Cadillac Marszałka Piłsudskiego będzie przywrócony do dawnej świetności

Wyprodukowany w 1934 roku specjalnie dla Marszałka Józefa Piłsudskiego Cadillac 355D Fleetwood Special został niedawno oddany do gruntownej renowacji. Trwający od początku marca br. remont samochodu zmierza ku końcowi. Dzięki zaangażowaniu specjalistów z firmy NordGlass – potentata branży szyb samochodowych – rozpoczęto pracę nad wstawieniem nowych szyb kuloodpornych, które mają taką samą specyfikację i wygląd, jak przedwojenne oryginały.

Trwające już kilka miesięcy prace nad renowacją zabytkowego auta realizowane są z wielką precyzją. Gruntownej konserwacji wymagało nadwozie auta, karoseria oraz wnętrze pojazdu. Przygotowywany na wyłączny użytek Marszałka Piłsudskiego model potrzebował również odpowiednich szyb. Wyzwanie wyprodukowania modeli będących wierną kopią oryginałów podjęła firma NordGlass, która w ostatnich dniach przekazała je ekipie renowacyjnej.

Zadanie wyprodukowania szyb do tak niezwykłego samochodu było prawdziwym testem dla współczesnej technologii. Współczesne szyby kuloodporne, choć budowane są na podobnej zasadzie co kilkadziesiąt lat temu, muszą sprostać innym normom. Kluczowe znaczenie mają zatem takie parametry jak grubość i waga – im szyba jest bardziej wytrzymała przy zachowaniu najmniejszej grubości, tym lepszej klasy jest to produkt. Dla twórców Cadillaca 355D Fleetwood Special waga szyb nie była jednak aż tak istotna. Samochód wykazywał sporo cech auta ciężarowego (np. rama, tylny most, przednie zawieszenie), stąd dodatkowe obciążenie nie było dla niego aż tak dużym problemem. Warto również zaznaczyć, że technologia jaką wykorzystywał producent pierwotnie zamontowanych szyb uwzględniała wytrzymałość materiału na inny typ broni oraz amunicji.

szyby_cadillac_10 (Large)

Firma NordGlass zadbała, by konstrukcja nowych szyb w Cadillacu była zbliżona pod względem grubości do oryginałów. W efekcie wyprodukowane egzemplarze składają się z 5 warstw szkła różnej grubości (3, 4, 5 i 10 mm), gdzie każda połączona jest ze sobą metodą laminacji. Kiedyś w tym celu powszechnie używano żywic. Współcześnie stosuje się folie poliwinylo-butyralowe, które pozostają jednak mniej odporne na działanie wilgoci niż żywice. Specjaliści z NordGlass znaleźli rozwiązanie tego problemu i dodatkowo zabezpieczyli niewidoczne krawędzie szyb otuliną poliuretanową nakładaną w specjalnej komorze ciśnieniowej. Okazało się to bardzo istotne dla specjalnie odtworzonych uszczelek oraz samego sposobu zamocowania wszystkich szyb. Sporym utrudnieniem w realizacji projektu było dopasowanie surowca nie tylko pod względem wytrzymałości, ale i barwy.

Wierne odtworzenie kolorystyki oryginalnych szyb wymagało zastosowania kombinacji zielonego szkła i zielonej folii. Co ciekawe, krawędzie szyb pierwszego rzędu drzwi obrabiane były za pomocą specjalnie zamówionego narzędzia ściernego o kształcie powierzchni roboczej skopiowanym z oryginalnych szyb. Pozwoliło to uzyskać identyczny profil krawędzi, który z uwagi na fakt, że nie był szlifowany i polerowany ręcznie, jest nawet bliższy ideału niż pierwowzór z pierwszej połowy XX wieku.

Fot. Classic Cars Poznań, materiały prasowe