Archiwa kategorii: DOBRY DESIGN

Skandynawski biophilic w Austrii

Klimatyczny, czterogwiazdkowy hotel Sonnenburg w austriackim Riezlern to miejsce dla osób poszukujących chwili wytchnienia i ceniących spokój. Skandynawskiej nuty nadają mu meble duńskiej marki BoConcept, słynącej z eleganckich, prostych, a zarazem funkcjonalnych rozwiązań.

Hotel Sonnenburg położony jest po słonecznej stronie doliny Kleinwalsertal, znajdującej się w północnej części Alp, w spokojnej miejscowości Riezlerns. Stylowy obiekt, łączący w sobie tradycję z wyszukaną architekturą, otoczony jest przyrodą i oferuje widok na góry.

Hotel składa się z 29 pokoi oraz 5 apartamentów, z których jeden wyposażony jest w saunę. Większość z nich posiada własne balkony lub tarasy.

Od samego początku właścicielom obiektu zależało, by hotel przypominał odwiedzającym dom. „Chcieliśmy, aby BoConcept stworzyło ciepłe wnętrze przy zachowaniu tradycyjnego stylu. Zrealizowany projekt z przyjemnymi w dotyku tkaninami, miękkimi materiałami i łagodnymi kształtami zapewnia naszym gościom przyjazną i prywatną atmosferę.”

Meble duńskiej marki BoConcept wykreowały tu skandynawski azyl. Charakterystyczny dla nich minimalizm i funkcjonalność podkreśla przytulny klimat i otaczającą je naturę. Tarasy zdobią meble ogrodowe Elba wyróżniające się lekkim, wyrafinowanym designem, praktycznie niewymagające pielęgnacji. Wnętrza urządzone zostały zgodnie z trendem biophilic design – króluje w nich drewno i zielone, roślinne elementy dekoracyjne. Styl ten doskonale podkreśla nowoczesna sofa Carmo o regularnej formie oraz kultowe już krzesło Adelaide, stanowiące przykład ekskluzywnego minimalizu. Goście hotelu rozsmakują się w ulubionej kawie przy lekkim stoliku Bornholm lub biurku Cupertino. Pomieszczenia rozświetlają również skandynawskie lampy: podłogowa Kuta i wiszące o industrialnym stylu Geometry.

fot. BoConcept

Szymon Hańczar, Magdalena Boul i Marcin Zieliński o kolorach we wnętrzu biurowym

Beżowy gabinet, niebieska sala konferencyjna czy open space z zielonym akcentem. Okazuje się, że odpowiednio dobrane kolory w przestrzeni biurowej mają ogromny wpływ na pracowników, ich emocje oraz wydajność. Potwierdzają to opinie ekspertów z branży wnętrzarskiej, gdzie psychologia koloru znajduje praktyczne zastosowanie w codziennym życiu.

Kolory kluczem do efektywności pracowników

Statystyczny Polak spędza w pracy ponad 44 godziny tygodniowo, czyli ok. 2000 godzin w ciągu całego roku. Dlatego warto zadbać o to, aby przestrzeń biurowa była odpowiednio zaaranżowana. Okazuje się, że nie tylko wyposażenie ma tutaj ogromne znaczenie. Kolorystyka przestrzeni biurowej jest równie ważna, jak barwy, w których urządzamy mieszkanie. O ile w domu możemy w większym stopniu opierać się na indywidualnych odczuciach i preferencjach, o tyle w biurze należy stosować barwy, które sprzyjają dobremu samopoczuciu, efektywności i kreatywności większej liczby osób. Specjaliści z AQINA, eksperta w aranżacji przestrzeni biurowych i komercyjnych, przekonują, że umiejętnie skomponowany zestaw kolorystyczny ma ogromny wpływ na efektywność i samopoczucie w miejscu pracy.

Kolory we wnętrzach to nie tylko element dekoracyjny. One przede wszystkim oddziałują na nasz umysł, stymulują układ nerwowy, dzięki czemu stajemy się bardziej aktywni umysłowo. Dlatego kolorystyka w przestrzeni biurowej musi być odpowiednio dopasowana m.in. do charakteru pomieszczenia i jego funkcji. Open space, sala konferencyjna czy chill room to zupełnie różne strefy, które dzięki odpowiedniej kolorystyce mogą stać się jeszcze bardziej funkcjonalne – przyznaje Marcin Zieliński, przedstawiciel firmy Aqina.

Kolory bazowe i wyraziste dodatki

Barwy ziemi, czyli brązy, beże, rudości, piaskowe odcienie żółci i złamane biele to najczęściej wybierane kolory do aranżacji wnętrz. Są eleganckie, dobrze się prezentują i tworzą estetyczne kompozycje. Dodatkowo ułatwiają koncentrację i wyciszają emocje. Taka paleta barw stanowi odpowiednią bazę kolorystyczną do aranżacji przestrzeni biurowej. Dobrze sprawdzi się w indywidualnych gabinetach kadry menadżerskiej oraz pomieszczeniach reprezentacyjnych. Jednak ze względu na specyfikę takich wnętrz kolory bazowe nie powinny być monochromatyczne. Warto je połączyć z wyrazistymi akcentami, które ożywią wnętrze np. z żółtymi, pomarańczowymi czy czerwonymi elementami mebli biurowych.

Uniwersalny niebieski

Ten kolor kochają zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Kojarzy się ze świeżością i czystością. Wzbudza zaufanie i wiarę w profesjonalizm, dzięki czemu idealnie sprawdza się w przestrzeni biurowej, zwłaszcza w urzędach, bankach, a także w gabinetach lekarskich. W niebieskim wnętrzach pracownicy czują się bardziej zmobilizowani, skupieni i czujni, dlatego to dobry wybór do sal konferencyjnych czy szkoleniowych. Jasne, niebiańskie tony sprawdzą się również w strefach odpoczynku, natomiast ciemniejsze wersje, takie jak kobalt czy błękit paryski pobudzą twórcze myślenie w przestrzeniach zespołów kreatywnych.

Zawsze ostrożnie podchodzę do ilości i intensywności barw stosowanych w projektach wnętrz, nie inaczej jest z niebieskim uchodzącym za wyjątkowo neutralny kolor. Przymiotnikiem jaki przychodzi mi na myśl o nim jest „spokojny”. Zapewne stąd ten profesjonalizm, zaufanie co ma chyba szczególne odzwierciedlenie również w modzie. Odpowiednią gradacją koloru niebieskiego można uzyskać we świetne efekty perspektywy powietrznej albo ukoić ból np. w gabinecie stomatologicznym – twierdzi architekt wnętrz Szymon Hanczar z HanczarStudio.

Zieleń na ukojenie

W ostatnim czasie panuje moda na zielony, a najbardziej trendy stała się zieleń naturalna. W biurach pojawia się coraz więcej żywych roślin i powstają specjalne ściany zieleni, z czego płynie podwójna korzyść. Naturalne rośliny oczyszczają powietrze w pokojach biurowych, a także działają odprężająco na intensywnie pracujące umysły. Z tego powodu warto wprowadzić do biura elementy w odcieniach zieleni, aby dać pracownikom możliwość ukojenia wzorku i odpoczynku dla oczu.

Biophilic Design w przestrzeniach biurowych pozwala poczuć bliskość natury – nawet w sercu wielkiego miasta. Rośliny wprowadzają nową jakość do wnętrz – są ponadczasową ozdobą, pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie, a dodatkowo – oczyszczają powietrze. Wciąż dużą popularnością cieszą się także bioniczne motywy, obecne na tapetach, tkaninach czy grafikach. Kwiaty, drzewa czy ptaki pozwolą zmienić biuro w piękny ogród i sprawią, że przestrzeń zyska zupełnie nowy wymiar – opowiada o idei architekt Magdalena Federowicz-Boule, prezes zarządu Tremend.

Uwaga na czerwony

Kolor czerwony wyjątkowo silnie działa na człowieka: aktywizuje do działania, „nakręca”, dodaje energii. Jednak wpływa również na samo pomieszczenie, ponieważ optycznie je zmniejsza. Decydując się na wybór tej barwy, warto zachować ostrożność. Najlepiej zastosować ją w roli mocnych plam bądź wyrazistych akcentów, które pobudzą pracowników do działania. W podobny sposób warto potraktować odcienie różu i pomarańczy. Te kolory doskonale sprawdzą się w miejscach, gdzie pracownicy nie spędzają zbyt dużo czasu np. w stołówkach czy w hallach wejściowych. Idealnym rozwiązaniem do przemycenia tych barw jest położenie na podłodze kolorowej wykładziny np. Milliken. W kolekcji Crafted Series tej marki znajdziemy całą gamę odcieni wykładziny dywanowej, która dodatkowo jest odporna na zniszczenia i ma właściwości akustyczne, dlatego idealnie sprawdza się w przestrzeniach biurowych.  

fot. materiały prasowe

 

Apartament z widokiem na park

Najnowsza realizacja Mikołajska Studio to zdecydowane przeciwieństwo architektonicznego efekciarstwa. W krakowskim apartamencie panuje ciepła, bezpretensjonalna atmosfera, będąca efektem doskonałego wyczucia przez architektki osobowości właścicielki. Choć  finalny efekt jest bardzo oryginalny, prace koncepcyjne nad zastanym układem nie należały do najłatwiejszych, w grę wchodził bowiem nietypowy plan mieszkania. 

W mieszkaniu o powierzchni prawie stu metrów, znajdującym się w pobliżu Parku Kościuszki w Krakowie, miała zamieszkać matka ze studiującą córką i psem. Właścicielki, zorientowane w bieżących trendach, oczekiwały od projektu elegancji, bezpretensjonalnej prostoty i lekkości – mówi Krystyna Mikołajska z  pracowni architektonicznej Mikołajska Studio. Obie panie zgodnie wybrały paletę neutralnych szarości i kolorów ziemi. Zależało im również na wprowadzeniu kilku kolorowych akcentów; stąd pomysł na niebieski fotel w salonie, błękitne stoliki nocne w sypialni, czy żółtą szafkę pod umywalką w łazience córki. Wnętrza subtelnie podkreślone kolorem zyskały dzięki temu zabiegowi pożądaną dynamikę i nową osobowość.

Największym wyzwaniem dla architektek był układ apartamentu, stworzony na rzucie wydłużonego prostokąta, z wejściem pośrodku dłuższego boku. Przemyśleń wymagała także duża liczba okien. Choć zwykle to bardzo pożądana cecha we wnętrzach, w tym przypadku ściany poprzecinane w wielu miejscach oknami utrudniały swobodne operowanie funkcjami lub możliwość przesunięcia ścian. Pierwotnie w 98-metrowym mieszkaniu przewidziana była duża sypialnia z własną łazienką, salon z aneksem i garderoba, dwa 7-metrowe pokoje dziecięce, tak małe, że nie było w nich miejsca na normalnej wielkości szafę oraz łazienka. Tak zaaranżowane wnętrze aż prosiło się o zmiany! Architektki z Mikołajska Studio zaproponowały więc nowy układ funkcjonalny.

Podczas poprzedzającej powstanie projektu rozmowy właścicielka wspominała, że córce przydałoby się więcej miejsca do nauki i wizyt gości – opowiada Ida Mikołajska. –  Właśnie jej miała przypaść w udziale duża sypialnia. Dwa malutkie pokoiki przekształciłyśmy na sypialnię z toaletką i dużą szafą. Z uwagi na niezwykle wąski układ pomieszczenia zastosowałyśmy nietypowy zabieg, łóżko zajmuje teraz całą szerokość pomieszczenia. Problematyczne obejście miejsca do spania rozwiązałyśmy wprowadzając dwie pary drzwi – każde po innej stronie łóżka. 

W tak długim i dość wąskim w proporcjach mieszkaniu znalazło się miejsce na wiele ukrytych miejsc do przechowywania. Dzięki układowi oraz neutralnej formie nie widać w mieszkaniu dużych szaf. Innym rozwiązaniem, z którego jesteśmy dumne, jest nowoczesne okrągłe lustro w łazience młodszej domowniczki. Aby mogło znaleźć się za umywalką na ścianie z oknem, zaproponowałyśmy zawieszenie go na szynie.

Powierzchnie ścian między oknami zostały zagospodarowane maksymalnie, ale z właściwą lekkością i finezją. Trafiły tam m.in. regały na książki i ażurowe geometryczne kwietniki oraz sprzęt mutimedialny. Wykorzystano każdy centymetr, dbając jednocześnie, by przestrzeń nie była zbyt przeładowana. Realizacji zdecydowanie sprzyjał stosunkowo wysoki budżet, pozwalający na zastosowanie w pełni zindywidualizowanych rozwiązań i materiały z wyższej półki. Najnowszym projektem Mikołajska Studio po raz kolejny udowodniło swoją perfekcję w poszukiwaniu twórczych rozwiązań i dbałości o każdy detal. Wszystko to w spajającym rodzinę klimacie pracowni, prowadzonej przez utalentowane kobiety, dwa pokolenia Mikołajskich – Krystynę i Idę.

fot. Mikołajska Studio

Wabi-sabi, street art i duch orientu – najciekawsze trendy w aranżacji ścian

Nie od dziś wiadomo, że Włosi to prawdziwi trendsetterzy, od lat trzymający rękę na designerskim pulsie – co doskonale widać w modzie, sztuce i architekturze czy kolekcjach włoskiej marki tapet Tecnografica. Baśniowe motywy i oniryczne wizje. Botanika oraz przenikający duch orientu. Dzika fauna w otoczeniu wyciszającej, uspakajającej flory czy naturalne materiały w kolorach ziemi – to tylko niektóre z trendów w aranżacji ścian, wyznaczone przez nieskrępowaną, włoską kreatywność i współpracę z uzdolnionymi artystami. Co króluje na ścianach w stylu marki Tecnografica?

Flower Power!

Sezon na kwiaty trwa cały rok – wystarczy wprowadzić je do wnętrz za pomocą dodatków czy elementów dekoracyjnych, jak wykładziny lub tapety. Motywy kwiatowe królują w aranżacjach od wielu lat – i dominować będą także w 2020 roku. Nic dziwnego, bo otaczanie się naturą – nawet tą odwzorowaną – nie tylko ożywia wnętrze, ale i poprawia nastrój użytkowników przestrzeni, relaksuje i uspokaja. Nasycone barwami kwiaty w rozmiarze XXL to pokaźna dawka dobrej energii we wnętrzu. Białe róże, nadające klasy, czerwone maki, ożywiające wnętrze czy kwitnące tulipany to propozycje, które dzięki swojej uniwersalności doskonale sprawdzą się nie tylko w hotelowych pokojach, ale i salach konferencyjnych, butikach, biurach czy wnętrzach domów.

Azjatyckie ogrody

Ryba Koi, symbolizująca siły witalne, japoński żuraw Tsuru – symbol długowieczności, chiński czerwony smok czy drzewo kwitnącej wiśni to tylko niektóre fragmenty kultury azjatyckiej, które przeniesione na tapety, tworzą wnętrze wypełnione kulturą dalekiego wschodu, pełną harmonii, symboli oraz filozofii zen. Propozycje te idealnie dopełnią minimalistyczne wnętrze, będąc głównym akcentem aranżacji.

Wabi-sabi – vintage po japońsku

Szczególnie ciekawym i efektownym trendem jest wabi-sabi, czyli podejście do życia i przedmiotów,  polegające na akceptacji naturalnego procesu starzenia się, dojrzewania i odnajdywania piękna w niedoskonałości. Naturalne materiały, jak drewno z widocznymi słojami lub nadgryzione zębem czasu przetarte czy przydymione nadruki nadają wnętrzu tajemniczości, wprowadzając ducha historii i nieco oniryczny klimat. Styl wabi-sabi doskonale sprawdza się we wnętrzach w stylu vintage, a w zestawieniu ze starymi meblami czy prostymi formami stworzy nieoczywiste wnętrze z duszą.

Fauna i flora!

Przeskalowane kolorowe papugi w gąszczu dżungli, klucze flamingów przelatujące nad tropikalnym lasem, motyle unoszące się nad łąką, różnorodna głębia oceanu czy jelenie za mgłą – to trend przybliżający bogaty w detale świat fauny i flory. Wysycone kolorem tapety odzwierciedlają fascynujący świat przyrody, sprawiając, że czujemy się jej obserwatorami, którzy znaleźli się w samym środku tętniącego życiem ekosystemu.

Graffiti, czyli street art

Uliczne murale wkraczają do wnętrz! Ta atrakcyjna forma street artu jest nieszablonowym pomysłem na aranżację ścian we wnętrzach – prywatnych i komercyjnych. Przeskalowane twarze, odwzorowany plan miasta, przeniesiony na ścianę fragment muru, czy słup reklamowy z wycinkami prasowymi to doskonałe tematy do zinterpretowania za pomocą tapet. Dzięki najnowszej technologii nadruku, możliwości odwzorowywania detalu oraz nadawania struktury tapetom, ściany mogą nabrać nowoczesnego, nieoczywistego wyrazu i do złudzenia przypominać ulice wypełnione sztuką.

 

Naturalne – naturalnie!

Trendem, który często dominuje w różnych przestrzeniach – i nieustannie poszerza grono swoich zwolenników, jest powrót do natury oraz znajdujących się w niej materiałów, jak np. piach, skała, kamień, marmur czy drewno. Spokojne kolory – brązy, beże, czy szarości przywołują na myśl barwy ziemi, które podkreślają naturalny – surowy wręcz – charakter wnętrza.

fot. Carpet Studio

Urokliwy świat wielowymiarowych tapet wkracza do przestrzeni publicznych

Najnowsza technologia nadruku, pozwalająca na stworzenie grafik nasyconych detalami oraz głębią kolorów, bogactwo artystycznych wzorów, różnorodne struktury, umożliwiające uzyskanie ciekawych efektów dekoracyjnych, a także rozwiązania przyjazne środowisku. Taki właśnie jest świat wielowymiarowych włoskich tapet, który łączy południową kreatywność, kunszt i technologię.

Carpet Studio – ekspert w dziedzinie projektowania podłóg (polski dystrybutor wykładzin dywanowych EGE oraz paneli LVT Amtico) – poszerza właśnie swoją ofertę o tapety Tecnografica Italian Wallcoverings, by kompleksowo wspierać klientów w nietuzinkowych realizacjach obiektowych.

Tecnografica, czyli technologia i design

Tecnografica Italian Wallcoverings to ponad 25-letnie doświadczenie, wykorzystane do stworzenia wielobarwnego świata tapet. Od 1992 roku firma dostarcza najlepsze rozwiązania w zakresie wzornictwa i nowych technologii, a jej produkty są w stanie sprostać nawet najbardziej wymagającym aranżacjom oraz nieszablonowym pomysłom architektów wnętrz. Tapety, tworzące bogate portfolio marki, są odzwierciedleniem filozofii włoskiego producenta, który nieustannie poszukuje nowych rozwiązań technologicznych, jednocześnie czerpiąc z tradycji, bazującej na wieloletnim doświadczeniu w przemyśle ceramicznym.

– Nasze doświadczenie w aranżacji podłóg, udział w wielu różnorodnych projektach i przede wszystkim – potrzeby oraz sugestie klientów spowodowały, że postanowiliśmy podejść do tematu aranżacji wnętrz kompleksowo i uzupełnić naszą ofertę o tapety. Od lat staramy się współpracować z markami, które są w stanie zaoferować klientom doskonałą jakość, najnowsze rozwiązania technologiczne oraz to, co we wnętrzach niezwykle ważne – niebanalne, współczesne wzornictwo. Marka Tecnografica Italian Wallcoverings zachwyciła nas swoim bogatym doświadczeniem, ale także możliwościami projektowymi, jakie oferują włoskie tapety. – podsumowuje Andrea Głowala, główny architekt Carpet Studio.

Nieograniczone możliwości aranżacyjne

Świat marki Tecnografica tworzą 4 główne kolekcje tapet: Art, Decoratives, Surfaces oraz Kids. Każda z nich dostępna w sześciu możliwych wykończeniach (w tym wersje wodoodporne i akustyczne), dzięki czemu możemy dobrać tapetę o strukturze i właściwościach, dopasowanych do każdego projektu. Poszczególne kolekcje są interpretacją różnorodnych inspiracji, pochodzących m.in.: ze świata natury, architektury czy kultury. Pośród dostępnych wzorów znajdziemy kreatywne, wręcz scenograficzne propozycje – od surowych, minimalistycznych i niezwykle wiernych imitacji materiałów, jak kamień, cegła, cement czy drewno po bogate w ornament i detale linie dekoracyjne, a także autorskie projekty, tworzone we współpracy z utalentowanymi włoskimi – i zagranicznymi – artystami.

Oprócz szerokiego wyboru gotowych rozwiązań katalogowych, firma oferuje także personalizację tapet pod indywidualne zamówienie. Przedstawienie różnorodnych tematów, za pomocą wysokiej jakości nadruków, najnowszej technologii oraz szerokiego wachlarza barw sprawia, że tapety Tecnografica kreują we wnętrzach wyjątkowy klimat i nadają ścianom zupełnie inny – (tecno)graficzny – wymiar.

W stylu eko!

Tecnografica to także ekologia! Pośród rożnych rodzajów wykończeń znajduje się również specjalny produkt, wykonany całkowicie z ekologicznych materiałów – włókien celulozowych i tekstylnych. Przy jej produkcji nie używa się powłoki PCV oraz rozpuszczalników, a nadruki wykonane na powierzchni są bezwonne. Dzięki temu rozwiązanie to jest całkowicie bezpieczne i przyjazne dla środowiska.

 

fot. materiały prasowe

Kim jest dla ciebie architekt wnętrz?

Już niebawem nastąpi rozstrzygnięcie Konkursu Wnętrze Roku 2019. Inicjatywie towarzyszy nieustająca dyskusja o tym, kim jest architekt wnętrz, jakie idee są istotne w jego pracy oraz co stanowi o wartości danego projektu. Okazją do refleksji nad tymi pytaniami była miniona edycja targów Warsaw Home 2019.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Architektów Wnętrz byli obecni na targach Warsaw Home 2019. Minimalistyczne stoisko utrzymane w czerni cieszyło się dużym zainteresowaniem branży oraz wszystkich ceniących architekturę i wzornictwo.

Poznajmy się!

Odwiedzający mieli okazję obejrzeć wystawę składającą się z artystycznych instalacji, które stworzyli poszczególni członkowie stowarzyszenia – przybliżające ich podejście do projektowania, osiągnięcia, spojrzenie na architekturę. Do refleksji oraz dyskusji skłaniał motyw z pytaniem: Kim jest dla ciebie architekt wnętrz? Projekt przestrzeni stworzył Mateusz Kuo Stolarski, a za organizację i koordynację odpowiadały: Agnieszka Stefańska, Patrycja Suszek-Rączkowska i Agnieszka Leszczyńska-Mieczkowska. Wśród partnerów stoiska znaleźli się: Antalis, AQINA, Milliken, OKK!, Kreon, Miele oraz LUTRON.

SAW na  dużej scenie Warsaw Home

Podczas Design Forum, na scenie głównej Warsaw Home odbył się panel, mający przybliżyć założenia i cele Konkursu Wnętrze Roku 2019. W rozmowie uczestniczyli: prezes SAW Paweł Sokół, przewodniczący jury Robert Majkut, Katarzyna Kuo Stolarska, współzałożycielka SAW oraz komisarz konkursu, Jacek Tryc. Debatę moderowała Olga Kisiel-Konopka, właścicielka agencji OKK! PR, odpowiedzialna za promocję konkursu.

O konkursie

Wnętrze Roku SAW to inicjatywa mająca na celu nagrodzenie najwybitniejszych i najbardziej innowacyjnych projektów, mogących służyć za przykład w dziedzinie architektury wnętrz. Konkurs wyróżnia się pełną niezależnością od producentów – w przeciwieństwie do większości podobnych inicjatyw, nie zakłada lokowania produktów oraz nie wymaga opłat od uczestników. Jego celem jest nie tylko wyłonienie najlepszych projektów, ale również szeroko rozumiane wspieranie branży oraz integracja środowiska architektów wnętrz.

Trudne obrady

Obrady jury nie należały do łatwych – do udziału w Konkursie zgłoszono około 200 projektów na bardzo wysokim poziomie. Prace pod przewodnictwem Roberta Majkuta, designera, eksperta w dziedzinie projektowania dla biznesu oceniali: fotograf Szymon Brodziak, projektant grafiki użytkowej i wnętrz, profesor ASP Bazyli Krasulak, architekt i współzałozycielka SAW Katarzyna Kuo-Stolarska, architekt wnętrz, współzałożycielka SAW Bibianna Stein-Ostaszewska oraz architekt wnętrz Anna Wojczyńska. Funkcję Komisarza Konkursu po stronie SAW pełni architekt i współzałożyciel SAW – Jacek Tryc.  

Mecenasem Konkursu jest Profim

Partnerzy konkursu: Cosentino, Mesmetric, ABB, Barlinek, Vibia, Gessi, Duravit, Novellini, Forbo

Partnerzy wspierający: Homebook, Warsaw Home

Główny patronat medialny: Elle, Elle Decoration 
Patroni medialni: ARCHITEKTURA, ARCH, Architektura&Biznes, Czas na Wnętrze, Dobre Wnętrze, LABEL, Design Alive, Point of Design, Weranda, WhiteMAD, Archimania.pl, Archinea.pl, Designteka.pl, Exspace.pl, Infoarchitekta.pl, Magazif.com, OKK!

Partnerzy merytoryczni: SARP, ASP Warszawa

fot. Sławek Dorochowicz

 

 

 

 

 

 

Studio PULVA z nagrodą European Property Awards

W tegorocznej edycji konkursu European Property Awards nagrodę w kategorii Interior Design Private Residence otrzymał projekt domu kwadrantowego. Za projekt jego wnętrza odpowiadała pracownia PULVA, której właścicielem jest Adam Pulwicki, architekt wnętrz z 20-letnim doświadczeniem.

 

Co roku w październiku międzynarodowe jury konkursu European Property Awards nagradza najlepsze projekty architektoniczne i najlepszych designerów z krajów europejskich. Jedną z kluczowych kategorii w tym konkursie jest „Interior Design”, która obejmuje 8 odrębnych obszarów: Leisure Interior, Mixed-use Interior, Office Interior, Public Service Interior, Interior Design Private Residence, Interior Design Show Home, Interior Design Apartment, Retail Interior.

W tegorocznej edycji konkursu nagrodę za najlepszy projekt w kategorii Interior Design Private Residence otrzymało studio architektury wnętrz PULVA, które już od ponad dekady specjalizuje się w projektowaniu apartamentów, domów i dużych rezydencjach, a przede wszystkim słynie z emocjonalnych konceptów wnętrz dedykowanych konkretnym odbiorcom.

Wnętrze domu kwadrantowego

Doceniony przez jury projekt to wnętrze domu jednorodzinnego, zlokalizowanego na warszawskim Wilanowie. Budynek powstał we współpracy dwóch biur architektonicznych – KWK PROMES, odpowiedzialnego za bryłę, oraz pracowni PULVA, odpowiedzialnej za architekturę wnętrza. Prace projektowe trwały od 2013 roku, a sam proces budowy został zakończony w 2018. Dom uzyskał nazwę „kwadrantowy” za sprawą zewnętrznego ruchomego tarasu podążającego za słońcem. Jest to ruchomy moduł inspirowany kwadrantem, dawnym przyrządem służącym do wyznaczania pozycji gwiazd.

Jak twierdzą projektanci z pracowni PULVA wnętrza tego domu to czystość form, przestrzeń artystyczna, minimalna ilość komunikatów i skupienie na detalu. Zastosowane w nim wyposażenie bazuje na ikonach włoskiego designu. Obok bardzo technicznych produktów Rimadesio [drzwi, stół] swoje miejsce znalazły takie marki, jak Minotti [kanapa salon], Living Divani [łóżko, kanapa w sypialni], Porro i Poliform [garderoby], Bulthaup [kuchnia]. Całość aranżacji dopełnia również sztuka w postaci obrazów namalowanych przez Katarzynę Zygaldewicz oraz rzeźb Tomasza Górnickiego.

Zdobycie nagrody w konkursie European Property Awards to nie tylko prestiż na arenie międzynardowej, ale przede wszystkim potwierdzenie kompetencji zawodowych pracowni PULVA.

Fot. Joel Hauck

 

Polscy projektanci z główną nagrodą European Property Awards 2019

Krakowska pracownia MIKOŁAJSKAstudio od wielu lat specjalizuje się w projektach wnętrz zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla firm. Nagroda European Property Awards jest potwierdzeniem, że jej realizacje opierają się nie tylko na znajomości trendów w aranżacji wnętrz o różnym przeznaczeniu, ale przede wszystkim na umiejętności tworzenia oryginalnych konceptów, popartych rzetelną wiedzą projektową, bogatym doświadczeniem oraz wyjątkowym zmysłem artystycznym.

Nagroda to źródło ogromnej satysfakcji dla właścicielek firmy, Krystyny Mikołajskiej i Idy Mikołajskiej, oraz pracujących z nimi ekspertów – tym bardziej, że przyznano ją za projekt i realizację własnego biura wraz z przyległą do niego wzorcownią. Nagrodzona realizacja została doceniona za piękne wnętrza i niestandardowe rozwiązania, zapewniające komfortowe warunki prowadzenia biznesu. Architekci MIKOŁAJSKAstudio udowodnili, że nawet pomieszczenia o nietypowym układzie, z licznymi zakamarkami, wnękami i kilkoma wejściami, można przekształcić w przestrzeń oryginalną, niebanalnie zaprojektowaną i urządzoną z myślą o funkcji, którą ma pełnić.

Subtelne piękno starej kamienicy

Kamienica, w której mieści się pracownia, powstała w 1938 roku, a w latach 60. została zaadaptowana na biura. Z czasem obiekt sprzedano deweloperowi, który go przebudował; lokale na wyższych kondygnacjach przeznaczono na mieszkania, natomiast parter – na powierzchnie użytkowe. Do obecnej pracowni, której główna część znajduje się na wysokim parterze, prowadziło aż pięć wejść.

Architekci zdecydowali się na utworzenie wejścia głównego z boku budynku, zaś od frontu – z widokiem na ulicę zaplanowano część biurową. Dzięki temu klienci są teraz kierowani do części wejściowej, gdzie mieści się sekretariat, z przestrzenią poczekalni. Sekretariat ma bezpośredni dostęp do gabinetu starszej wspólniczki, a prowadzącymi na dolny poziom schodami, można przejść do pomieszczenia konferencyjnego połączonego z wzorcownią – gdzie odbywają się między innymi spotkania projektantów z klientami. Oprócz tego w przyziemiu jest pomieszczenie socjalne z kuchnią oraz wc.

Na poziomie wejścia znajduje się także łazienka wykończona w kolorach szaroniebieskim i kremowym. Ciekawymi elementami jej wyposażenia są wysuwające się ze ściany lustro z własnym oświetleniem oraz oryginalna tapeta w ryby. W dalszej części studia znajduje się pracownia projektowa. Recepcja, strefa klienta i klatka schodowa prowadząca do przyziemia zaaranżowane zostały w tonacji zieleni, turkusów i granatów. Uwagę przyciąga tu oryginalna, malarska tapeta zaprojektowana specjalnie do tego wnętrza przez Idę Mikołajską.

Strefa klienta: komfort na pierwszym miejscu

W strefie klienta znajduje się mała pokazowa kuchnia – można w niej przygotować kawę lub herbatę. Ta przestrzeń ma ekstrawagancką zabudowę – gospodarze chcieli tu zaprezentować ciekawe rozwiązanie projektowe, jak i możliwości współpracujących z nimi stolarzy. Jednocześnie zadbano o wygodę klientów oczekujących na spotkanie. Głęboka wnęka – wynikająca z układu budynku – jest w całości tapicerowana, a jej przestrzeń zajmuje miękka kanapa. Obok mamy stolik kawowy i wygodne fotele. Podłoga została wykończona spiekami wielkoformatowymi w dekorze kamiennym oraz płytkami drewnopodobnymi w zbliżonej kolorystyce. Do gabinetu starszej właścicielki, w którym odbywają się spotkania z klientami, prowadzą dwa wejścia: od strefy wejściowej i od biura. W trakcie spotkania można więc zaprosić do środka projektanta lub dostarczyć dokumentację. Meble w gabinecie zostały zaprojektowane specjalnie do tego pomieszczenia. Biurko spełnia równocześnie funkcję stołu do rozmów.

Open-space oswojony

Pracownia została zaaranżowana jako niewielki open-space. Wydzielono w niej dwa nieduże, przeszklone boksy. Jeden jest gabinetem młodszej wspólniczki, drugi zajmuje 2-osobowy zespół, odpowiedzialny za zamówienia i logistykę. Sala konferencyjna, wraz z wzorcownią, znajduje się na poziomie przyziemia i została zaaranżowana zgodnie z charakterem pomieszczenia – mamy tu ceglane ściany, grafitowe regały, stalowe, loftowe, przeszklone drzwi i czarne dodatki. Przy stole znalazło się miejsce na kolekcję duńskich krzeseł o zróżnicowanych formach i kolorach. Na tym samym poziomie znajduje się również pomieszczenie socjalne z komfortową kuchnią oraz elegancka łazienka. Uwagę przyciągają tu elementy miedziane: armatura z kolekcji marki Gessi, okrągłe lustro wykończone miedzianą ramką, czy ozdobny detal szafki pod szklaną, robioną na wymiar umywalką. Tłem dla mebli i urządzeń jest wielkoformatowy gres oraz kolejna autorska tapeta, będąca przetworzeniem kilku dzieł mistrzów flamandzkich.

O European Property Awards

European Property Awards to konkurs o światowym zasięgu, którego celem jest wyłonienie najciekawszych projektów architektonicznych z Europy oraz wyróżnienie najlepszych projektantów i architektów związanych z branżą wnętrzarską i nieruchomościami. Jury tworzy niezależny panel ponad 80 ekspertów branżowych. Ocenianie koncentruje się na projektowaniu, jakości, usługach, innowacjach, oryginalności i zaangażowaniu w zrównoważony rozwój.

Wyróżnienie dla pracowni MIKOŁAJSKAstudio oznacza nie tylko możliwość wykorzystywania logo European Property Awards 2019, ale przede wszystkim jeszcze większy prestiż w oczach środowiska oraz klientów. Nagrodzona przestrzeń biurowa to tylko niewielki wizualny wyznacznik możliwości dwudziestoosobowej pracowni. Po wejściu do wnętrz biura klienci nie mają wątpliwości, że zlecają projekt profesjonalistom.

fot. Jakub Dziedzic,  Karol Kleszczyk, Mikołajska Studio

 

 

Stąpając po historii, czyli spacer po Warszawie śladami dawnych posadzek

Spotykane w kawiarniach, obiektach sakralnych i czynszowych kamienicach, piękne, choć często nadgryzione zębem czasu. Produkowane kilkadziesiąt lat temu w fabrykach firmy Dziewulski i Lange, której tradycje kontynuuje dzisiejsze Opoczno, różnorodne płytki ceramiczne stały się elementem historii zapisanym na posadzkach otaczającej nas przestrzeni.  Do dziś zachowały się w wielu miejscach na mapie Warszawy i innych miast Polski. W codziennym biegu nie zwracamy na nie uwagi – jednak będzie ku temu okazja podczas pewnego wyjątkowego spaceru.

Płytki z historią

Historia płytek ceramicznych i firmy Dziewulski i Lange zaczęła się już w 1883 r., w Opocznie. Początkowo spółka wytwarzała czerwoną cegłę i inne wyroby ceramiczne, wkrótce jednak rozpoczęła produkcję płytek kamionkowych do wykładania podłóg, które szybko zdobyły uznanie klientów i na długo zapisały się w historii. Od początku swojego istnienia firma produkowała wyroby ceramiczne na najwyższym poziomie, a ich jakość była potwierdzana licznymi nagrodami. Spółka podążała za europejskimi trendami, stawiając przy tym na profesjonalizm i kreatywność, a przy opracowywaniu wzorów korzystała z talentów prawdziwych artystów.

fot. Warszawa, Hala Koszyki

Wyjątkowe wzornictwo

Charakterystyczne wzory sygnowane znakiem firmy Dziewulski i Lange to między innymi łączone z kwadratowymi dekorami płytki ośmiokątne, wzorzyste, układane w „kobierzec” z motywami geometrycznymi czy z secesyjnymi dekoracjami roślinnymi, a także kultowe „gorseciki” czy „iryski”. Nie można również zapomnieć o projektach wzorów wyłanianych w ramach konkursów dla architektów, takich jak dąb, klon czy nenufary. Dzięki wysokiej jakości materiałów do dziś można oglądać realizacje z ich wykorzystaniem w obiektach Warszawy, Gdyni, Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego, Opoczna i wielu innych miast.

fot. Warszawa, ul. Marszałkowska,  kościół pw.Najśw. Zbawiciela

Spacer śladami zabytkowych posadzek

Każdy z nas będzie mógł na nowo odkryć piękno podłóg ułożonych z płytek firmy Dziewulski i Lange. Już 27 października w Warszawie odbędzie się wyjątkowy spacer, podczas którego uczestnicy będą mogli zapoznać się z historią zapisaną w posadzkach warszawskich kamienic czynszowych, budynków użyteczności publicznej oraz obiektów sakralnych. To niebywała okazja do poznania miasta z zupełnie nowej perspektywy oraz szansa na to, aby docenić piękno zabytkowych podłóg i związanych z nimi tradycji. Śladami tych wyjątkowych płytek poprowadzi nas Adrian Sobieszczański – historyk, varsavianista i licencjonowany przewodnik warszawski oraz twórca autorskich, tematycznych spacerów po stolicy. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Hereditas, której misją jest ochrona dziedzictwa kulturowego. Fundacja od kilku lat prowadzi działania w zakresie ochrony historycznego detalu architektonicznego, w tym płytek posadzkowych. Patronat nad wydarzeniem objęła marka Opoczno.

– Wspierając inicjatywę spacerów śladami przedwojennych posadzek, chcemy budować świadomość tego, jaką niosą za sobą historię. Ta idea jest nam bliska – marka Opoczno, jako kontynuator firmy Dziewulski i Lange, przykłada dużą wagę do takich wartości, jak szacunek dla tradycji czy przywiązanie do jakości i detalu. Właśnie dlatego chcemy przybliżyć szerszemu gronu odbiorców temat opoczyńskiego dziedzictwa ceramicznego. Coraz więcej osób zaczyna się interesować historycznymi posadzkami, czego pozytywnymi efektami są ich częstsze rewitalizacje bądź uzupełnianie. Niestety, w prywatnych kamienicach wciąż wiele z nich jest niszczonych i usuwanych. Warto dbać o popularyzację ich wartości historycznej i estetycznej – być może m.in. dzięki temu nie znikną całkowicie z naszego otoczenia – mówi Małgorzata Matuzewicz, Brand Marketing Manager marki Opoczno.

fot. Warszawa, pl. Politechniki, gmach główny Politechniki Warszawskiej

fot. materiały prasowe

Nowy wymiar sypialni dzięki wygodnym i eleganckim łóżkom

W sypialni spędzamy przynajmniej jedną trzecią życia. Jej wygląd i wyposażenie mają wpływ na jakość snu, a ten jest bardzo ważny dla zdrowia i samopoczucia. Najważniejszym meblem jest tu łóżko. Nie tylko wygodne, ale również ciekawie zaprojektowane, czego świetnymi przykładami są najnowsze propozycje marki Gervasoni.

Wyposażenie sypialni powinno stać na straży naszego spokojnego snu. A wcześniej pomóc nam w niego zapaść. Ważne są tu wszystkie elementy: wygodne, duże łóżko, materac o odpowiedniej sprężystości i tkaniny z jakich wykonana jest tapicerka. Istotna jest również kolorystyka pomieszczenia, sposób ustawienia łóżka względem okna, oświetlenie i dekoracje. Powinny odpowiadać naszemu gustowi, upodobaniom i nawykom.

Sypialnia nie poddaje się masowym trendom. Przeciwnie, potrzebuje indywidualnego podejścia. Marka Gervasoni proponuje do niej nową kolekcję łóżek. Chociaż modele mają zróżnicowane wzornictwo, to ich wspólną cechą jest „miękkość”. Nie brakuje tu tapicerowanych wezgłowi i ram. Ich urozmaicone formy zaprojektowała Paola Navone, dyrektor artystyczna włoskiej marki. Natomiast tajemnica dobrego snu tkwi w rzeczach często niewidocznych dla oczu, ale odczuwanych całym ciałem. Gervasoni do swoich łóżek stosuje kieszeniowe materace zawierające piankę memory, które zapewniają ergonomiczne podparcie i duży komfort snu.

fot. Gervasoni / mat. prasowe

 

Tulip Residences zadebiutuje w Polsce

Na warszawskiej Pradze, przy ul. Targowej stanie pierwszy w Polsce obiekt pod marką Tulip Residences. Realizacja powstaje w oparciu o umowę franczyzy zawartą między WIK Capital a siecią Louvre Hotels Group. Inwestorem jest firma Wawa Novum – warszawski deweloper. Za projekt wnętrz odpowiadają architekci z pracowni Tremend.

Już niebawem, marka Tulip Residences zadebiutuje na polskim rynku. W samym sercu warszawskiej Pragi – w bliskim sąsiedztwie Stadionu Narodowego i Dworca Wschodniego powstają apartamenty, które już niebawem powitają pierwszych gości. Koncepcję wnętrz powierzono pracowni Tremend, która stworzyła dla Tulip Residences standardy projektowe. Na ich bazie powstaje również obiekt w Joinville-le Pont na przedmieściach Paryża.

Komfort przede wszystkim

Inwestorowi zależało na tym, by wnętrza trafiły w gusta miłośników designu. W efekcie powstała nowoczesna, kolorowa przestrzeń, dostosowana do oczekiwań współczesnych gości. Projekt stworzono z myślą o pobytach długoterminowych – apartamenty zostały wyposażone w aneksy kuchenne. Nie brakuje tu również stref coworkingowych oraz sal konferencyjnych. Goście będą także mogli korzystać z całodobowej recepcji z lobby oraz restauracji z barem.

-Projekt został stworzony w wysokim standardzie – z myślą o miłośnikach nieszablonowych wnętrz. Postawiliśmy tu na eklektyzm i zabawę stylem – chcieliśmy, by apartamenty się wyróżniały, były energetyczne i nowoczesne. W nawiązaniu do fabrycznego klimatu Pragi, dodaliśmy elementy nawiązujące do stylu industrialnego, które świetnie korespondują z klasycznymi rozwiązaniami – wyjaśnia architekt Magdalena Federowicz-Boule, prezes zarządu Tremend.

Klasyka z industrialną nutą

Wnętrza zostały utrzymane w nowoczesnej stylistyce. Nasycone kolory, charakterystyczne dla pracowni połączenie stylów, zielona roślinność i starannie dobrane dodatki tworzą przytulną przestrzeń. W części wspólnej klasyczne elementy zostały przełamane industrialną nutą. Sztukaterie i drewniany parkiet ułożony w jodełkę występują ramię w ramię z błyszczącym barem, nad którym umieszczono czarną kratę oraz designerskim oświetleniem. Krzesła i fotele w różnych kolorach ożywiają wnętrze i dodają mu charakteru.

Jak w domu

Przestrzeń jest wyrafinowana, ale niepozbawiona przytulności, co sprawia, że goście z łatwością poczują się jak w domu. Nieformalny klimat części wspólnych sprzyja wypoczynkowi, nawiązywaniu nowych znajomości i kreatywnym aktywnościom, z kolei harmonijne apartamenty – zachęcają do wypoczynku i pozwalają odetchnąć, będąc niemal w sercu miasta.

fot. materiały prasowe

Jak zaprojektować stoisko targowe?

Każdy, kto choć raz wystawiał się na targach, wie, jak trudne i wymagające jest stworzenie przyciągającego uwagę stoiska, spójnego z wizerunkiem firmy i jej celami marketingowymi. Dobrze zaprojektowana ekspozycja powinna prezentować ofertę marki w przejrzysty, a jednocześnie bardzo sugestywny sposób. Spytaliśmy Agę Kobus i Grzegorza Goworka, architektów ze Studio O., twórców stoiska Cosentino na Warsaw Home, o ich doświadczenia związane z pracami koncepcyjnymi i budową udanej zabudowy targowej.

Jak rozpoczęła się Wasza współpraca z Cosentino?

„Produkty tej hiszpańskiej marki zwróciły naszą uwagę już kilka lat temu, wyróżniając się spośród konkurencji bogatą paletą wybarwień, świetną jakością i wszechstronnym zastosowaniem. Od wielu lat wykorzystujemy w naszych realizacjach ich konglomeraty kwarcowe Silestone, np. jako materiał na blaty kuchenne czy łazienkowe. Kolejnym produktem, który cenimy, jest ultrakompaktowa powierzchnia Dekton. Poza zastosowaniem wewnętrznym, chętnie wykorzystujemy ją jako materiał na elewacje budynków. Ważnym argumentem podczas podejmowania decyzji o współpracy było sprawdzone uprzednio duże wsparcie techniczne ze strony producenta” – mówią Aga Kobus i Grzegorz Goworek.

Jak zaprojektować stoisko targowe, które zapadnie w pamięć klientów?

Dobrze zaprojektowane stoisko powinno być nie tylko efektowne, ale przede wszystkim efektywne; ma w końcu służyć osiągnięciu konkretnego celu. Architektom zależało na oparciu koncepcji na produkcie, pokazaniu wszechstronności oferty producenta, stworzeniu ciekawej przestrzeni do live cookingu, przypomnienia historii marki, czy przykładów współpracy z ambasadorami, np. z Cindy Crawford.

„Zarówno architektura stoiska, jak i całokształt tego przedsięwzięcia, były wynikiem wspólnych przemyśleń nad dotychczasową identyfikacją i filozofią marki Cosentino, oraz tym, jak pozostając jej wiernym, stworzyć coś innego niż dotychczas – przestrzeń spójną ze stylistyką marki, ale zaskakującą nowatorskim podejściem” – opowiada o projekcie Aneta Konoworcka, odpowiedzialna za marketing w Cosentino Polska.

Czy są jakieś podstawowe zasady aranżacji stoiska, o których warto wspomnieć?

„Z całą pewnością jest pewna baza informacji, która przyda się innym projektantom, chcącym iść w nasze ślady. Aranżacja stoiska powinna być przejrzysta, a poszczególne elementy spójne i nietworzące chaosu. Warto podzielić je na kilka stref, np. informacyjną i ekspozycyjną. My poszliśmy o krok dalej i wyodrębniliśmy miejsce relaksu, z podkreślającym klimat kominkiem Planika, dekoracjami Serax i ekskluzywną sofą Poltrona Frau ze Studio Forma 96. Stworzyliśmy także strefę gotowania, do której potrzebowaliśmy świetnego sprzętu AGD, stąd nasz wybór urządzeń Comitor. Reszta zależała od koncepcji, w której oprócz kwestii estetycznych i funkcjonalnych dużą rolę odgrywać miało oświetlenie, dlatego zaprosiliśmy do współpracy markę Vibia. Odpowiednia lokalizacja światła, jego barwa, natężenie i oddawanie kolorów, miało duże znaczenie przy ekspozycji produktów i budowaniu odpowiedniej atmosfery stoiska. Na targach poszczególne elementy składowe są jak puzzle, wszystko musi do siebie pasować. Chcąc pokazać w praktyce zastosowanie powierzchni Cosentino, zdecydowaliśmy się na drzwi marki Piu Design, które mogliśmy obłożyć, tak jak otaczające je ściany – materiałem Dekton Slim – tworząc tym samym idealnie gładką i spójną powierzchnię. Jakość całości podkreślają w dużym stopniu detale. Brak świadomości architekta w tym zakresie może zaszkodzić projektowi, dlatego nie mogliśmy sobie pozwolić na żadne niedociągnięcia w tym zakresie” – wspominają.

Opowiedzcie, jak wyglądały prace koncepcyjne nad projektem tego stoiska?

Etap koncepcji trwał tak naprawdę dość krótko: z trzech skrajnie różnych wizji, została wybrana jedna – najbardziej zbalansowana i wyróżniająca się określonymi funkcjami; swobodną komunikacją, wyodrębnieniem miejsca do relaksu i centralnej przestrzeni spotkań w większej grupie, oraz zaproponowanymi rozwiązaniami detalicznymi, podkreślającymi ekskluzywny charakter produktu. Etap wdrożenia projektu wymagał około dwóch miesięcy. Był to czas doprecyzowania szczegółów technicznych i ich akceptacji przez wszystkie zaangażowane w proces strony – nas, jako projektantów, wykonawców oraz przedstawicieli marki. Etap realizacji był ekspresową pracą ekipy budowlanej, trwającą ok. tygodnia.

Na jakim efekcie najbardziej zależało Wam i klientowi?

Efektem, który chcieliśmy wspólnie uzyskać, było stworzenie miejsca otwartego, a zarazem intymnego; kojarzącego się z wnętrzem ekskluzywnego, współczesnego apartamentu ze swobodną komunikacją i możliwością eksploracji przestrzeni. Zabudowa opierała się na materiale do tej pory postrzeganym jako tło do wnętrza – powierzchni Dekton i konglomeracie kwarcowym Silestone, które w tej przestrzeni miały zagrać główne role.

Naszym motywem przewodnim było hasło: Inspiracja, Innowacja, Interakcja – chcieliśmy przez to zachęcić odwiedzających do eksploracji stoiska z kilku różnych perspektyw. Aby to umożliwić, podzieliliśmy przestrzeń wystawienniczą na trzy zupełnie różne strefy; jasną, zapraszającą, prezentującą portfolio i wielość zastosowań powierzchni ultrakompaktowej Dekton, centralną, będącą sercem stoiska i podkreślającą bogatą historię firmy oraz lounge’ową, skupiającą się na prezentacji konglomeratu kwarcowego Silestone. Zabieg ten nie tylko umożliwił gościom obejrzenie samych materiałów, lecz także pokazał ich wszechstronność – powierzchnie Cosentino zostały bowiem wykorzystane na blatach, podłodze, okładzinach ścian, mebli, obudowie kominka, stolikach, a nawet na drzwiach, dzięki wykorzystaniu Dekton Slim o grubości 4mm – najcieńszej i najlżejszej propozycji z portfolio producenta. Nasze stoisko wywołało spore wrażenie, faktycznie dostawaliśmy sporo komplementów i zapytań, jak osiągnąć taki efekt – dodają architekci.

fot. materiały prasowe

 

 

Styl skandynawski w kilku odsłonach

Styl skandynawski od kilku sezonów to numer jeden w aranżacji mieszkań i nic nie wskazuje na to, by miał stracić na popularności. Połączenie prostoty i funkcjonalności, z przytulnością i wygodą to kombinacja, która zjednała sobie wierne grono zwolenników. Wbrew pozorom, mieszkanie w stylu skandynawskim nie oznacza wszechobecnej bieli. Architekt Maja Różańska, współpracująca z marką Leveo, w swoich projektach prezentuje szerokie spektrum skandynawskich odsłon: od bardziej ciepłych aranżacji, z elementami drewna, przez loftowe, z wykorzystaniem betonu i cegły, po klasyczne z czarnymi akcentami. Jakie więc cechy musi mieć dany wystrój, aby scharakteryzować go jako skandynawski? I najważniejsze, na czym polega fenomen tego stylu?

Powód, dla którego polubiliśmy styl skandynawski jest bardzo prosty: w Polsce mamy podobne światło jak w krajach północnych i znacznie mniej słonecznych dni niż na południu Europy[1]. Niewielki metraż, jakim dysponują Polacy, idealnie nadaje się do aranżowania w tym stylu, ponieważ bazuje on na barwach, które optycznie powiększają pomieszczenie, a także funkcjonalnych rozwiązaniach, które pozwalają na zachowanie harmonii we wnętrzu. Jest to szczególnie ważne w przypadku małych łazienek czy kuchni.

Mniej znaczy więcej

Kreowanie wnętrz w stylu skandynawskim wymaga wyczucia i umiaru. Wnętrze w tym stylu to uniwersalność, bazująca na tym, co naturalne – a dla Skandynawii najbardziej typowym surowcem jest drewno, którego nie powinno zabraknąć w aranżacji. Mowa o bieli w połączeniu z ciepłym drewnem, dominującej szarości. Popularność „hygge” sprawiła, że przy urządzaniu pomieszczeń dziennych w stylu skandynawskim nie powinniśmy mieć żadnego problemu. Możemy znaleźć wiele porad w tym zakresie, zarówno literaturę, jak i szereg artykułów w prasie i internecie, podpowiadających czym kierować się przy aranżacji. Naturalne tkaniny, świeczki, drewniane akcenty – to wszystko elementy, bez których trudno wyobrazić sobie styl skandynawski. Co jednak w przypadku, kiedy to właśnie użytkowy charakter przestrzeni gra kluczową rolę?

– Nawet mała łazienka może mieć charakter. Jeśli zdecydowaliśmy się na styl skandynawski, powinniśmy rozważyć kilka kwestii, takich jak: dodatki wykonane z naturalnych materiałów, proste białe bądź drewniane meble, które mogą mieć charakterystyczne, folklorystyczne rzeźbienia. Istotne jest również wprowadzenie światła do pomieszczenia. Glazury w jasnym kolorze w połączeniu z dużym lustrem z pewnością optycznie powiększą i rozjaśnią nam przestrzeń. Styl skandynawski lubi proste formy, dlatego doskonałym pomysłem jest wyposażenie łazienki w minimalistyczną armaturę łazienkową, która swój charakter zawdzięcza grafitowemu lub czarnemu kolorowi, tak jak mamy to zaprezentowane np. w serii PRETTO. Innym, ciekawym rozwiązaniem jest zachowanie prostoty w całości pomieszczenia i skoncentrowanie się na jednym wyróżniającym elemencie, który jednocześnie nadal będzie pełnił swoją funkcję. Może być to lustro o nietypowym kształcie lub bateria jak np. ta z serii EVORA – mówi Maja Różańska, architekt współpracująca z marką Laveo.

Styl skandynawski = totalna biel?

Styl skandynawski to przede wszystkim funkcjonalność, prostota form – zarówno armatury łazienkowej, ceramiki, jak i mebli, która pozwala na utrzymanie ładu i wrażenia przestrzenności w małych wnętrzach, a także powiększające optycznie kolory: biel czy jasne drewno. Czy to jednak oznacza, że musimy zrezygnować z innych barw?

– Styl skandynawski to jasne kolory, wszystkie odcienie bieli, odcienie szarości, szałwii, beże, przydymiony błękit lub zgaszona zieleń. Ożywić je możemy czarnymi wykończeniami bądź ciekawymi fakturami i kształtami. W jednej z moich aranżacji przełamałam jasne pomieszczenie ciemnymi dodatkami w postaci lodówki, ściany tablicowo-magnetycznej, która jednocześnie jest bardzo praktycznym rozwiązaniem i baterią POLLA, która swoim minimalistycznym designem dopełniła wnętrze. Dzięki temu kuchnia nabrała zamierzonego przeze mnie charakteru – podsumowuje arch. Maja Różańska, właścicielka firmy „Pasja do wnętrz”.

Dodatkową zaletą stylu skandynawskiego jest jego niezwykła plastyczność. Ciekawe efekty uzyskuje się, łącząc go ze zdawałoby się dość odległymi od siebie kierunkami: industrialnym, retro lub boho. Przenikanie się trendów pozwala na pełną personalizację mieszkania przy jednoczesnym zachowaniu jego funkcjonalności.

[1]Which are the sunniest places in Europe in summer according to satellite data records?, https://www.eumetsat.int/website/home/News/DAT_2187685.html

fot. materiały prasowe

Wielka siła małych zleceń

Każdy student po zakończeniu swojej edukacji marzy o pracy w wyuczonym zawodzie. Chciałby realizować duże projekty, najlepiej za duże pieniądze. Rzeczywistość jest jednak inna i często młodemu architektowi zlecane są niewielkie realizacje. Choć nie wiążą się z zawodowymi nagrodami, są doskonałą okazja do nauczenia się zarządzania czasem i organizacji pracy.

Przede wszystkim ważne jest własne nastawienie do zadania. To pozwoli udowodnić swoją wartość w biurze, wyrobić sobie kontakty w branży i rozwinąć podstawowe umiejętności niezbędne w pracy z klientami i podwykonawcami. Choć nieraz projekty odbiegają od wyobrażeń, są równie istotne dla przetrwania firmy.

– Architektura to sztuka łącząca ze sobą wielu cech, w tym czysto rzemieślniczej umiejętności rysunku technicznego, znajomości materiałów, ich wytrzymałości i plastyczności. Kilka wizyt na placu budowy i przyjrzenie się, jak na pustej działce powstaje dom, to lepsza szkoła niż same książki – mówi Piotr Wagner, właściciel pracowni A3D Architekci.     

Małe zlecenia dla architekta na początku kariery nie powinny nikogo dziwić. Nikt nie powierzy dużego projektu osobie z małym doświadczeniem, ale bez obaw można mu zlecić szkic garażu, drzwi wejściowych czy wiaty. Takie projekty to dobry wstęp do dalszej współpracy – pozwalają ocenić, czy mamy do czynienia z osobą rzetelną i zorganizowaną. Pozornie mało ambitne rzeczy mają zupełnie inną wartość w oczach przełożonego, obserwującego swojego pracownika i jego podejście do pracy. To również ważny element działań samego biura projektowego.

– Nikt nie zdaje sobie sprawy jaka siła tkwi w małych zleceniach. Kilka drobnych projektów uratowało moją firmę przed zamknięciem. W 2015 roku nie było dużych zleceń i pięć małych garaży pomogło mi przetrwać. Procedury dotyczące małych projektów są takie same jak w przypadku dużych. Można się na nich sporo nauczyć i tę wiedzę wykorzystać później przy większych – dodaje Piotr Wagner.

Mimo iż przygotowanie małego projektu zajmuje mniej czasu spędzonego przed komputerem, to godziny przeznaczone na załatwianie spraw urzędowych trwają tyle samo. Wypełnia się takie same wnioski i stoi w równie długich kolejkach. Takie doświadczenia uczą cierpliwości oraz pokory, która może przydać się w momencie otrzymania kolejnego małego zlecenia.

– Pamiętam ile czasu musiałem spędzić w urzędach przy tak naprawdę drobnych projektach, jednak właśnie te doświadczenia doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem obecnie – tłumaczy Piotr Wagner.

Nie można się jednak poddawać i należy robić swoje. Małe zlecenia z czasem będą coraz większe, tak samo jak i nasze doświadczenie. Dzięki naszemu zaangażowaniu możemy osiągnąć naprawdę wiele i z czasem zaczniemy otrzymywać większe zlecenia, które będą sprawiać nam przyjemność i być może staną się podstawą otwarcia własnej pracowni.

Piotr Wagner – architekt z ponad 12-letnim doświadczeniem, od 10 lat prowadzący własną pracownię. Autor książki „Architekt na swoim”, która wkrótce ukaże się na rynku.

fot. archiwum

 

 

Top 5 trendów w aranżacji wnętrz na jesień by Pfleiderer

Feeria jesiennych barw przyciąga wzrok i zachwyca! Sprawia, że chcemy zabrać jej cząstkę do domu. Tworzymy więc żywe dekoracje z darów jesieni, z nazbieranych liści i wrzosów. Ale czasem to za mało. Chcemy, aby wnętrza jeszcze bardziej współgrały z aktualną porą roku. Jak dodać im jesiennego klimatu? Oto 5 propozycji Pfleiderera – producenta materiałów dla przemysłu meblarskiego i wnętrzarskiego – na aranżacje inspirowane jesienią.

Następujące po sobie pory roku i towarzysząca im aura za oknem nieodmiennie na nas oddziałują. Wpływają nie tylko na to, co jemy, jak się ubieramy, ale też na estetykę naszych domów i mieszkań. Aranżacja wnętrz w zgodzie z aktualnym sezonem to stały trend, który doskonale wpisuje się w inny, niezwykle dziś popularny, nurt – bliskości z naturą.

Wzorujemy się na naturze i chętnie dzielimy się pomysłami, które powstają w oparciu o naturalne kolory, materiały, faktury. Teraz, gdy „światem zaczęła rządzić jesień…”, jak śpiewała Maryla Rodowicz, pokazujemy, jak z pomocą naszych dekorów stworzyć wnętrza inspirowane właśnie tą porą roku – mówi Anna Maliszewska, Decor Manager Pfleiderer.

Warto podkreślić, że dla Pfleiderera przyroda jest źródłem niezliczonych inspiracji. Producent stara się uchwycić jej wyjątkowość i różnorodność w swoich dekorach i strukturach. Odzwierciedleniem tego jest – zawarta w aktualnej kolekcji – bogata oferta wzorów, podzielona na różne „Światy kolorystyczne” o sugestywnych tytułach, takich jak na przykład: „Over the rainbow”, „Stormy weather”, „Summertime”.

Natomiast uzupełniający kolekcję TrendBook 2020 przynosi atrakcyjne, świeże inspiracje, dzięki którym zgodne z najnowszymi trendami zaaranżujemy wnętrza na jesienną nutę.

Jesień? Naturalnie

Szczególne bogactwo barw, jakie obserwujemy jesienią, te wyraziste, ciepłe żółcie, brązy i czerwienie oraz wyciszające szarości i ciemne zielenie – inspirują i pobudzają wyobraźnię. Zachęcają do zmiany wystroju w salonie, w kuchni czy w przedpokoju.

Co zrobić, aby nowe aranżacje nie tylko korespondowały z obecną porą roku, ale też uwzględniały modne wzornictwo i aktualne style wnętrzarskie? Wybrać choćby jedną z pięciu jesiennych inspiracji Pfleiderera:

  1. Naturalne, ciepłe, miodowe drewna

Jesienią poszukujemy ciepła i przytulności. Idealnym sposobem, aby stworzyć taki klimat, jest aranżowanie wnętrz dekorami naturalnego drewna w ciepłym, miodowym lub bursztynowym wybarwieniu, na przykład dębem lub jesionem (dekory: Jesion Górski, Dąb Shetland, Jesion Firenze Jasny). Jeśli do tego zastosujemy drewna z akcentami rzemieślniczymi, to wzbogacimy wnętrze o indywidualny rys i nadamy mu lekko rustykalny charakter (Artisan Oak).

fot. materiały prasowe Pfleiderer, shutterstock

  1. Styl vintage

Połączenie nowego ze starym, patyny z nowoczesnością doskonale pasuje do jesiennej nostalgii za latem. Ciepłe i urokliwe wnętrze w stylu vintage stworzymy, stosując m.in. deskowany dekor, inspirowany stylem „used look”, w ciepłej, karmelowej kolorystyce – Old Style Ciemny.

fot. materiały prasowe Pfleiderer, shutterstock

  1. Kolory jesieni

W palecie jesiennych kolorów dominują ciepłe odcienie. Dobrze oddają to dekory o zabarwieniu terakoty (Salsa). Ciekawym uzupełnieniem tak wyrazistych barw będzie pudrowy róż (Puder) i subtelny beż (Beż).

Ale jesień to również szarugi i ciemne chmury, gnane wiatrem po granatowym niebie. Odzwierciedleniem takiej strony jesieni jest bardzo trendowa paleta barw w ciemnej, butelkowej zieleni (Labrador) i w granacie z kroplą turkusu (Granat Skagerrak), rozjaśniona dodatkiem pudrowego różu. To też doskonała aranżacja na jesień, do tego wyrazista i stylowa.

fot. materiały prasowe Pfleiderer, shutterstock

  1. Tekstylia: tweed

Do czego jeszcze wracamy jesienią? Do miękkich, grubych, przytulnych, ciepłych tkanin – takich jak tweed (Caroline). To trend zarówno we wnętrzach, jak i w modzie. Wprowadzenie do pokoju tweedu w stonowanej kolorystyce beżu i szarości dodaje mu przytulności.

  1. Mosiądz i brąz

Stonowane, złociste metale o chropowatej fakturze nie tylko świetnie odwzorowują jesienne brązy, skąpane w ostatnich ciepłych promieniach, ale są też bardzo na czasie. Połyskujący mosiądz, szlachetny brąz (Kito Brązowy) tworzą wyrafinowany charakter wnętrza i dodają mu blasku, tak pożądanego w pochmurne jesienne dni.

fot. materiały prasowe Pfleiderer, shutterstock

Mieszkanie w jesiennym stylu? Można przeprowadzić remont lub po prostu: zmienić w salonie meble, powiesić nowe półki albo zastąpić zagłówek łóżka w sypialni nową płytą. Naturalnie w ulubionych kolorach jesieni.

 

Nowe? Nie, pomalowane!

Odprysk zakryty magnesem z podróży, kilka rys zamaskowanych zabawnymi naklejkami i nieestetyczne przebarwienia schowane pod rysunkiem z przedszkola – w ukrywaniu niedoskonałości sprzętu AGD potrafimy zdobywać prawdziwe szczyty kreatywności. Dlaczego więc nie puścić wodzy wyobraźni i zamiast zamieniać pralkę, lodówkę czy zmywarkę w „patchworkowe potworki” nie pomalować ich na niebanalny kolor lub nie odświeżyć tego, który wciąż nam się podoba? Nic prostszego – zwłaszcza, jeśli pod ręką mamy farbę Renowacja Sprzęt AGD od V33.

 

Farba Renowacja Sprzęt AGD to innowacyjne rozwiązanie, które nada nowe życie wysłużonym urządzeniom wykonanym z aluminium, metalu, plastiku czy stali nierdzewnej. Produkt może być nakładany bezpośrednio na podłoże, jest odporny na zaplamienia, uderzenia, a pielęgnacja malowanej powierzchni nie przysporzy nam żadnego kłopotu – wystarczy odrobina wody, miękka ściereczka i łagodne detergenty.

Funkcjonalność produktu uzupełniają doskonałe walory dekoracyjne. Dzięki farbie renowacyjnej od V33 możemy cieszyć się „starymi-nowymi” sprzętami w 3 nieszablonowych odcieniach – Szary marengo, Papryczka chili oraz Śliwka lub ponadczasową Bielą, jeśli zależy nam na odświeżeniu klasycznego koloru wyposażenia kuchni czy łazienki. Tak wyraziste elementy dodadzą pomieszczeniu niebanalnego, oryginalnego charakteru, stając się mocnym punktem każdej aranżacji.

Produkt można z powodzeniem nakładać na oczyszczoną i odtłuszczoną powierzchnię. Nadmiar farby usuwamy na kratce malarskiej, po czym równomiernie aplikujemy metodą krzyżową, w dwóch warstwach.

Rada Eksperta V33: Pamiętajmy jednak, by nie nanosić farby na uszczelki oraz na urządzenia będące źródłem wysokiej temperatury, takie jak piekarniki, kuchenki mikrofalowe czy opiekacze do chleba.

fot. materiały prasowe