Archiwa kategorii: DOBRY DESIGN

Jak zaprojektować biuro dla 2,5 mln efektywnych pracowników?

Zapomnij o stołach do ping-ponga, pokojach do medytacji czy piwie w firmowym barku. Dziś, idealna przestrzeń biurowa, która zwiększa komfort i wydajność pracownika to kompromis sztuki i nauki – tłumaczy zespół ekspertów Regus, odpowiedzialny za opracowywanie kluczowych elementów doskonałej przestrzeni do pracy.

Według badań przeprowadzonych przez Gensler – firmę zajmującą się architekturą globalną – niska wydajność pracowników spowodowana źle zaprojektowaną przestrzenią biurową  w samym 2017 r. przyniosła amerykańskim pracodawcom ok. 330 miliardów dolarów strat.

Dobrze zaprojektowane biuro zwiększa zadowolenie pracowników o 33% oraz, jak twierdzi połowa respondentów, zwiększa produktywność pracownika, który w dalszej perspektywie, rzadziej decyduje się na zmianę pracy. Nowe biura Regusa, dostawcy przestrzeni biurowej dla 2,5 mln pracowników w 110 krajach – są przykładem świadomie zaprojektowanej, doskonałej przestrzeni pracy, która podejmuje wyzwanie rynku.

„Wspaniały projekt biura to równowaga między sztuką i nauką” – powiedział Filippo Sarti, dyrektor globalny ds. obsługi nieruchomości i organizacji nowych centrów w firmie Regus. „Sztuka to zaprojektowanie przestrzeni tak, aby była atrakcyjna i zachwycała użytkownika. Nauka to zadbanie, aby przestrzeń odpowiadała zarówno firmom, które ją wynajmują, jak i pracownikom, którzy z niej korzystają”.

„Ludzie zwykle myślą, że projektowanie biur polega po prostu na odpowiednim rozmieszczeniu biurek, ale to o wiele więcej” – powiedział Francis Cleary z Hongkongu, dyrektor projektu ds. organizacji nowych centrów w rejonie Azji i Pacyfiku w firmie Regus. „Chodzi o reagowanie na to, kiedy, gdzie i jak pracują ludzie. Biura muszą być przestrzenią, która sprzyja produktywności, kreatywności i współpracy”. Wraz z ewolucją projektu nowoczesnego biura ewoluuje też projekt firmy Regus. Nowe biuro Regus ma się do pierwszego biura sprzed 30 lat tak, jak Tesla z 2018 r. do Hondy Accord z roku 1989.

Nowe centra biznesowe Regus opierają się na jednym z kilku projektów. Lokalizacja oraz klienci określają, która opcja zostanie zastosowana. „Wśród naszych klientów są zarówno millenialsi z technologicznych startupów i branży kreatywnych, jak i specjaliści w dziedzinie finansów i usług” – powiedział Cleary. „Chcemy zaoferować przestrzeń, która będzie odpowiednia dla różnych rodzajów działalności i związanych z nimi potrzeb”.

Przykładem takiego projektu może być inspirowane naturą i czterema porami roku Sagano zrealizowane w lokalizacji Regus Villa Metro (obok metra Wilanowska w W-wie) – przejrzysta i nowoczesna przestrzeń wykorzystująca eleganckie linie, stal nierdzewną czy szkło hartowane. Projekt Sagano wpisuje się w obecny trend w projektowaniu – biofilię, czyli ludzkie pragnienie do kontaktu z innymi formami życia. Dzięki połączeniu żywych organizmów, naturalnych wzorów i elementów inspirowanych naturą pracownicy mogą czuć się zrelaksowani, zaangażowani i połączeni z otaczającym ich światem. „Dzięki zastosowaniu naturalnych materiałów, w tym fornirów drewnianych i czystego, jasnego oświetlenia, tworzymy spokojną, wydajną przestrzeń. Centrum Clarahuus w Bazylei w Szwajcarii jest kolejną z realizacji tego projektu. Ten profesjonalny w wyglądzie i stylu kompleks idealnie wpisuje się w konwencję obszaru geograficznego oraz charakteru firm, które z niego korzystają” – powiedział Cleary.

Dla porównania, projekt Bauhaus, ma industrialny charakter, który cieszy się popularnością wśród startupów i młodych firm. „Firmom nastawionym na twórcze, artystyczne działania Bauhaus oferuje stylowe, niekonwencjonalne środowisko, z dużą różnorodnością przestrzeni do pracy” –wyjaśnił Cleary. Centrum biznesowe „Warszawa Solec” oraz Ramat Hachayal w Tel Awiwie było jednym z pierwszych projektów w tym stylu.

Magia kolorów i zakrzywionych linii

Nowe podejście do dobrego samopoczucia pracowników ma wpływ na nowy projekt biura.  Badania wykazały, że ekspozycja na – obecne w biurach Regusa – błękity i zielenie –  może pobudzać kreatywność, a czerwień poprawia wydajność w zadaniach wymagających skupienia.

Zastosowanie w nowych lokalizacjach okrągłych stołów lub biurek z zaokrąglonymi rogami  również nie są przypadkowe. Jak dowodzą badania, środowisko z zakrzywionymi liniami wiąże się z pozytywnymi emocjami, które wspomagają kreatywność i produktywność.

Kroimy na miarę

Kolejnym etapem projektowania biura jest świadome dzielenie przestrzeni. Badanie dotyczące przestrzeni do pracy przeprowadzone przez brytyjską firmę Gensler w 2016 r. wykazało, że 67% pracowników w Wielkiej Brytanii czuje pod koniec każdego dnia pracy wyczerpanie spowodowane swoim najbliższym otoczeniem. To samo badanie wykazało również, że pracownicy byli bardziej skłonni do innowacji, gdy mieli dostęp do szeregu przestrzeni wspierających różne style pracy.

Dziś odchodzi się od open-spaców a stawia na maksymalnie zróżnicowane otoczenie, które jest  przyjazne pracy opartej na aktywności oraz swobodzie przemieszczania się.

„W przeszłości, biura często przypominały sale lekcyjne” – powiedział Cleary. „Tę jednolitość zastąpiono różnorodnymi elementami, takimi jak indywidualne biura, boksy do spotkań, wspólne stoły, stoły do czytania, miejsca, w którym można spokojnie pomyśleć, boksy do rozmów telefonicznych, oraz sale konferencyjne. Kluczem do sukcesu jest zaoferowanie pracownikowi, który de facto na różnym etapie dnia pracy ma inne potrzeby, potencjalnie każdego rodzaju przestrzeni. Wyzwanie natomiast polega na prawidłowym oszacowaniu popytu na dany element, aby przestrzeń nie była ani zatłoczona, ani niedostatecznie wykorzystana”.

W interakcjach siła

Kolejnym ważnym aspektem jest przestrzeń do relaksu. Badania pokazują, że interakcje, w tym przypadkowe spotkania — czasem nazywane „kolizjami twórczymi” – wbrew pozorom, zwiększają produktywność. Studium przypadku cytowane w miesięczniku Harvard Business Review opisuje sytuację, gdy pracownicy otrzymali znaczki socjometryczne umożliwiające śledzenie ich ruchów i interakcji. Dane zebrane w ciągu kilku tygodni wykazały, że gdy sprzedawca zwiększył interakcje ze współpracownikami w innych zespołach o 10%, jego sprzedaż wzrosła również o 10%.

Prosta decyzja o tym, gdzie są umieszczane ekspresy do kawy, może okazać się krytyczna w inżynierii takich kolizji. Dlatego właśnie kafejka i przestrzeń socjalna są sercem każdego nowego centrum biznesowego — od Chin po Kolumbię. „Chcemy zachęcać do interakcji” –powiedział Cleary. „Kafejka znajduje się tuż przy wejściu i jest połączona ze wszystkimi pozostałymi obszarami, dzięki czemu poszczególni pracownicy również mogą poczuć większą więź”.

W Rzymie zachowuj się jak Rzymianin

Ostatni etap polega na indywidualnym dostosowaniu przestrzeni za pomocą materiałów, wyselekcjonowanego umeblowania czy dzieł sztuki. To tutaj istnieje największy potencjał, aby nadać każdemu centrum biznesowemu odrębną a jednak współgrającą z lokalizacją, tożsamość. W centrum biznesowym Menara Boustead, które zostało otwarte w 2017 r. w Penang w Malezji, stare mapy Penang pokrywają ściany, a dekoracyjne płytki podłogowe pochodzą z tradycyjnych malezyjskich sklepów. „Chodzi o to, aby wybrać jakąś część lokalnej architektury i nadać przestrzeni indywidualny charakter” – powiedział Cleary.

„Błędem byłoby ignorowanie wpływu lokalizacji na projekt” – powiedział Sarti. „Centra Regus na całym świecie mogą opierać się na tych samych wytycznych projektowych i dążyć do utrzymania stałej jakości i standardu, ale korzystają z produktów lokalnych i są dalekie od jednostajności”.

Nowe technologie na straży Twojej produktywności i jakości naszych usług

Od czujników pod blatami po elektroniczne identyfikatory, wszystko w biurach Regus ma dostarczać informacji na temat potencjalnych potrzeb klienta. „Dysponujemy ogromnymi zasobami informacji na temat sposobu korzystania z naszych centrów” – powiedział Andre Sharpe, dyrektor ds. informacji w firmie Regus. Jesteśmy jak laboratorium, które może monitorować sposób korzystania z naszych produktów i usług, a następnie dostosowywać je i zapewniać użytkownikom większą wygodę na podstawie otrzymanych wyników.

Jednym z przykładów jest wykorzystywanie danych dot. rezerwacji sal, z różnych lokalizacji Regus na świecie a następnie monitorowanie, w jaki sposób klienci korzystają z danego centrum biznesowego. Widzimy, w których przestrzeniach i o jakich porach dnia panuje duży ruch. Pomaga nam to zrozumieć, czy obszary zapewniają naszym klientom optymalną wydajność”.

„W przyszłości, na podstwie tego typu informacji, firmy będą mogły opracować schematy wydajności pracownika oraz tego w jaki sposób dana przestrzeń służy użytkownikom i jak wpływa na firmę”. – powiedział Sharpe.

Sharpe podkreśla, że chociaż poufność danych będzie kluczowym czynnikiem, to usługi te, gdy są prawidłowo wykorzystywane, pomagają firmom tworzyć indywidualnie dostosowane biura, które wspierają współpracę i osiąganie pozytywnych wyników.

Cleary i Sarti dostrzegają również znaczenie wykorzystania danych do zapewniania informacji na potrzeby przyszłych projektów: „Projektujemy dla firm, ale projektujemy także dla ludzi. Jeśli możemy dać ludziom to, czego chcą w miejscu pracy, zanim sami się o tym dowiedzą, będzie to korzystne dla wszystkich”.

Najnowsze badanie Regus przeprowadzone wśród 20 000 starszych menedżerów i właścicieli firm na całym świecie, wykazują, że jedna piąta respondentów wybrała centra biznesowe jako najpopularniejszą lokalizację do pracy zdalnej. „Dzisiejsze biura zmierzają do tego, aby stać się przestrzenią typu docelowego” — powiedział Cleary. „To miejsce, w którym decydujesz się pracować, ponieważ tam pracujesz najlepiej”.

Źródła:

(1) https://www.officegenie.co.uk/workplace-happiness-report

(2) https://www.gensler.com/news/press-releases/uk-workplace-survey-2016-findings

Materiał powstał przy współpracy z dziennikarzem: Alexander Garrett

fot. Regus

Apartament dla współczesnego Nomada – w Złotej 44

W warszawskiej Złotej 44  pojawił się gotowy do zamieszkania apartament w stylu etno – na 38. piętrze . Jest niezwykły nie tylko z powodu wyjątkowo zaaranżowanego wnętrza, ale także dlatego, że został wyposażony nawet w zastawę stołową, pościel, oświetlenie i zieleń.

Skąd pomysł na przygotowanie apartamentu do zamieszkania od ręki?

– Zdecydowaliśmy się odpowiedzieć na potrzeby rynku. Zgłaszali się klienci, którzy mówili, że chcieliby od razu wprowadzić się do wyposażonego, nie tylko w meble, ale i przedmioty użytkowe, apartamentu. Są to ludzie biznesu, bardzo zajęci na co dzień – wyjaśnia Christopher Zeuner, Head of Europe w funduszu Amstar, inwestora Złotej 44. – Nasi klienci doceniają, że współpracujemy z cenionymi markami i projektantami, stąd – by oszczędzić czas – pytali o takie rozwiązania. To głównie dla tej grupy bardzo wymagających klientów przygotowaliśmy propozycję  na 38. piętrze Złotej 44.


Apartament w stylu etno ma 164 mkw. (przestrzeń została podzielona na trzy pokoje). Z okien rozpościera się widok na Pałac Kultury i Starówkę. Ceny mkw. Złotej 44 zaczynają się od 24 tys. zł. za w pełni wykończony apartament.


– Architekci z pracowni IdeaMM i BBHome zaprojektowali przestrzeń z dbałością o każdy szczegół. Stworzyli niepowtarzalne wnętrza, wysublimowane dekoracje, ale wzięli także pod uwagę różne potrzebny i upodobania klientów – mówi Rafał Szczepański, wiceprezes spółki BBI Development, inwestora Złotej 44.

Apartament w stylu etno został wyposażony w meble włoskiej, ikonicznej marki Cassina, która gromadzi największe nazwiska w historii wzornictwa, jak Le Corbusier czy Charlotte Perriand. Sami architekci z pracowni IdeaMM opowiadają, że chcieli stworzyć „intelektualne wnętrze, nadając mu więcej minimalizmu i powściągliwości”. Zaś pracowania BBHome stworzyła wyjątkowy nastrój, dodając dekoracyjną oprawę w myśl idei „Złota 44 – idealny przystanek w podróży”.


Wyjątkowe wnętrze w stylu modern-etno to miejsce wypoczynku „współczesnego Nomada”, czyli podróżującego biznesmena, świadomego różnorodności świata, który ceni sobie luksus, nie mający cech nowobogactwa.

– Wykorzystaliśmy naturalne materiały, czerpaliśmy z palety barw ziemi, wzbogaconej o nasycone czerwienie, błękity i zielenie oraz tekstury naturalnego drewna. Towarzyszą im dekoracyjne rośliny, pamiątki z podróży po egzotycznych zakątkach świata – opowiada Agnieszka Pudlik, założycielka BBHome. – Szklane elewacje apartamentu dają poczucie nieograniczonej przestrzeni, zapewniają codzienny spektakl wschodów i zachodów słońca, a jednocześnie gwarantują brak dystansu do miejskich rozrywek i poczucie wspólnoty z innymi tubylcami w miejskiej dżungli.

fot. materiały prasowe

Ruszyła III edycja konkursu „Remont Roku”

Pod koniec kwietnia 2018 roku wystartowała kolejna, III edycja konkursu „Remont Roku”. Mogą wziąć w nim udział osoby, które planują przebudowę lub remont domu, adaptację poddasza lub termomodernizację. Uczestnicy konkursu, dzieląc się rezultatami swojej pracy, zyskują szansę na zdobycie atrakcyjnych nagród. W tym roku jednym z partnerów akcji została marka CREATON.

Przesłane w ramach konkursu prace mają stanowić inspirację dla szerokiego grona osób, które same mierzą się z trudami remontu domu lub mieszkania. Jury, w skład którego wchodzą przedstawiciele redakcji, projektantów oraz partnerów, przy ocenie nadesłanych zgłoszeń weźmie pod uwagę zarówno funkcjonalność, estetykę, polepszenie jakości życia, jak i poprawność techniczną zastosowanych rozwiązań. Znaczenie będą mieć też aspekty ekonomiczne.

Organizatorami konkursu „Remont Roku” są magazyn „Murator” oraz portal Murator.pl. Partnerem akcji jest marka CREATON, producent wysokiej jakości pokryć dachowych.
– Konkurs „Remont Roku” to doskonała okazja dla uczestników do wymiany wzajemnych doświadczeń, sprawdzenia, które rozwiązania są aktualnie modne i najlepsze na rynku. To także możliwość znalezienia inspiracji do podejmowania trafnych decyzji podczas prowadzenia prac remontowych lub budowy swojego wymarzonego domu – mówi Karolina Krzyżanowska, dyrektor marketingu w CREATON Polska sp. z o.o.

Nagroda główna w wysokości 10 000 zł, w grupie prac „Realizacja”, przyznana zostanie czterem laureatom z danej kategorii (poddasze, termomodernizacja, wnętrze, przebudowa). Oprócz konkursu dla osób, które już przeprowadziły remont, „Murator” stworzył także kategorię „Projekt”, skierowaną do inwestorów dopiero planujących wykonanie podobnych prac – na laureatów czekają tu liczne nagrody rzeczowe.

fot. archiwum

 

Jak dobrać podłogę do pokoju z aneksem kuchennym

Zarówno w przypadku dużych domów jednorodzinnych, jak i małych mieszkań, pierwszym krokiem do spójnego połączenia dwóch pomieszczeń powinna być jednolita podłoga. Wybór paneli, które będą spełniały swoje parametry techniczne niezależnie od pomieszczenia pomoże nam uzyskać harmonijny wygląd przestrzeni.

Jak zatem dobrać panele do takiego wnętrza?

Na to pytanie odpowiada Artur Tomikowski, ekspert firmy Decora, producenta i dystrybutora podłóg Arbiton:

– Otwarte przestrzenie są ostatnio najpopularniejszym trendem w aranżacjach wnętrz. Przestronne połączenia salonu z aneksem kuchennym nie tylko optycznie powiększą nasz salon, ale przede wszystkim dodatkowo go doświetlą. Wydzielone strefy gotowania, przechowywania i zmywania zachowają użytkową funkcję kuchni, a odpowiedni dobór rozwiązań uczyni z aneksu reprezentacyjną część salonu.

Z naszych danych wynika, że w 2017 roku aż 80% ofert na rynku pierwotnym stanowiły mieszkania z aneksem kuchennym. Z jednej strony kuchnia połączona z pokojem to oszczędność metrów kwadratowych, a każdy metr kwadratowy to spory wydatek, zwłaszcza, ze ceny mieszkań ciągle rosną. Z drugiej strony – to kwestia mody i zmieniających się przyzwyczajeń. Zyskujemy przecież przestrzeń sprzyjającą wspólnemu spędzaniu czasu, kuchnia – to od zawsze najlepsze miejsce spotkań. Otwarcie pomieszczeń daje nam również poczucie większej przestrzeni.

Kuchnia już dawno przestała być po prostu roboczą przestrzenią. Dziś jest traktowana na równi  z pokojem dziennym, tworząc wspólną otwartą przestrzeń dzienną. Połączenie kuchni z pokojem wymusiło zmianę w podejściu producentów mebli czy sprzętów AGD. Pojawiły się bardziej wydajne wyciągi, a wyciszenie lodówek czy zmywarek zaczęło być równie ważne co ich klasy energetyczne. Nie mniejszą wagę, producenci przykładają do designu. Dziś nie jest niczym niezwykłym, że producent sprzętu AGD otrzymuje najwyższe nagrody za design swoich produktów, do tej pory zarezerwowane dla bardziej związanych z tą sferą branż.

Postawiło to również wyzwania przed producentami podłóg. Częste mycie, tłuszcz, narażenie na bezpośredni kontakt z wodą wymagają, aby podłoga była wodoodporna.  Intensywne użytkowanie wymaga ekstremalnej trwałości podłogi. Z drugiej strony połączenie z pokojem dziennym powoduje, że zwracamy szczególną uwagę na wygląd i właściwości użytkowe tej podłogi –  chcemy, aby stanowiła spójną całość.

Co zatem możemy zrobić?

Do kuchni możemy wybrać płytki, które świetnie sprawdzają się pod kątem praktycznym, ale są zimne w dotyku. Mało kto decyduje się na takie rozwiązanie również w pokoju dziennym. Idąc za modnym i wciąż aktualnym stylem skandynawskim, chcielibyśmy aby w całym domu na podłodze znalazło się ciepłe i przyjazne drewno – miła w dotyku, naturalna, prawdziwa podłoga. Niestety takie rozwiązanie nie sprawdzi się w kuchni. Podobnie bardzo popularne panele podłogowe, które stosujemy w pokojach dziennych, zupełnie nie radzą sobie z wyzwaniami kuchni czy przedpokoju.

Obecnie najczęstszym rozwiązaniem jest montaż płytek tylko w obrębie aneksu kuchennego i odcięcie się od pokoju profilem podłogowym. Rozwiązanie to jest praktyczne, jednak kompromisowe pod względem wyglądu – chcielibyśmy bowiem, aby przestrzeń pokoju i kuchni stanowiła jedną, spójną całość.

Jakiej więc podłogi szukać, aby sprostać wymaganiom otwartej przestrzeni?

Szukajmy podłogi, która pozwoli połączyć pokój, kuchnię i przedpokój, podłogi która będzie zachwycała designem, będzie miła i ciepła w dotyku, będzie odporna na intensywne użytkowanie i ścieranie, wodo- i plamoodporna.

Czy taka podłoga istnieje?

Polska marka Arbiton wprowadziła w tym roku na rynek panele podłogowe, których rdzeń oparty jest na naturalnych minerałach skalnych – HD MINERAL CORE. Panele te spełniają wszystkie wymagania stawiane przed nowoczesną podłogą. Są ekstremalnie trwałe i wytrzymałe.  Posiadają klasę użyteczności 33 co pozwala na ich użytkowanie nawet w intensywnie eksploatowanych przestrzeniach komercyjnych. W 100% wodoodporne, idealnie nadają się do kuchni. Kolory drewna wybrane przez  A.Design Studio pozwalają na modne i przytulne zaaranżowanie przestrzeni. Panele podłogowe z mineralnym rdzeniem to również idealne rozwiązanie nad ogrzewanie podłogowe, a w porównaniu do podłogi drewnianej to nawet 1000 zł oszczędności w jednym sezonie grzewczym.

– Urządzając mieszkanie kierujemy się w równym stopniu designem co właściwościami użytkowymi materiałów i urządzeń. Podłogi Arbiton stanowią idealne połączenie tych cech i zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników podłogi. Szukając rozwiązań na lata, bo przecież podłogi nie wymienia się często, bierzemy pod uwagę wszystkich jej użytkowników w tym małe dzieci czy zwierzęta domowe, dlatego Arbiton przetestował swoje podłogi w najbardziej ekstremalnych warunkach  – w codziennym życiu! – mówi Artur Tomikowski.

Marka Arbiton wprowadza 30 unikalnych dekorów paneli w czterech kolekcjach: AMARON, LIBERAL, AROQ Wood Design i AROQ Stone Design. Przywiązanie do tradycji współgra z dbałością o modę we wnętrzach. Panele, które opuszczają fabrykę idealnie odwzorowują wygląd drewnianych słojów, strukturę naturalnego kamienia, głębokie kolory oraz są dostępne w różnych grubościach i wymiarach. Podłogi z linii Arbiton wyróżnia wyjątkowa trwałość, mocniejsze zamki, stabilność wymiarowa i wodoodporność. Możemy je stosować we wszystkich pomieszczeniach, a dzięki innowacyjnemu rdzeniowi mineralnemu – cieszyć się panelami przez długie lata.

Arbiton jest ekspertem w dziedzinie dekoracji i wykończenia podłogi. Oferuje szeroką gamę produktów zapewniających większą trwałość i lepszy komfort użytkowania podłogi oraz poprawę estetyki pomieszczenia. Arbiton to gwarancja wysokiej jakości produktów oraz innowacyjnego podejścia do potrzeb konsumentów. Marka jest dobrze znana z zaawansowanych technologicznie akcesoriów podłogowych. Każdy z systemów Arbiton został zaprojektowany z dbałością o najmniejszy szczegół. Od 1994 r. marka tworzy i doskonali swoje produkty w oparciu o wiedzę ekspertów i zaawansowane technologie.

fot. materiały prasowe

BiznesUp! design made in Poland już za chwilę

Już tylko niecałe dwa tygodnie dzielą nas od międzynarodowego wydarzenia, BiznesUp! design made in Poland. 24 i 25 maja na terenie Art_Inkubatora w Łodzi spotkają się czołowi przedstawiciele polskiego designu, międzynarodowi eksperci i praktycy rynku.

Porozmawiamy o potencjale rynków zagranicznych dla branży kreatywnej, a także o tym, w jaki sposób sprzedawać swoje produkty za granicą i jak skutecznie je promować. Dwudniowe wydarzenie będzie również okazją do wzięcia udziału w dyskusjach na tematy aktualne dla branży projektowej. Ważnym punktem programu będą prezentacje 40 polskich marek w tym 20 łódzkich firm, a także wykłady otwarte dostępne dla szerszej publiczności. 

Polscy i międzynarodowi eksperci

Dwudniowa formuła wydarzenia pozwoli na podjęcie dyskusji na temat kondycji branży projektowej w Polsce, a także jej pozycji na rynkach: niemieckim, brytyjskim i skandynawskim. Ponadto, uczestnicy BiznesUp! będą mieli okazję wziąć udział w warsztatach i debatach, prowadzonych przez międzynarodowych ekspertów.

Podczas wydarzenia wystąpią, m.in. Audrone Drungilaite, członek zarządu BEDA, zdobywczyni nagrody Lithuanian Design Award, od 2014 r. dyrektor wykonawczy Litewskiego Forum Designu (LDF); Ake Rudolf, organizator wystaw i prezentacji podczas wydarzeń, takich jak Tokyo Design Week, Seoul Design Festival, Taiwan Design Expo, ukształtował strategię treści Międzynarodowego Festiwalu Designu w Berlinie oraz Pete Kercher, członek zarządu BEDA, założyciel EIDD – Design for all Europe, obecnie ambasador tej instytucji.

Wśród polskich prelegentów wystąpią takie postacie, jak Monika Czaplicka, prezes Wobuzz, specjalista branży social media, mentorka startupów, Aleksandra Przegalińska, badaczka w MIT Sloan School of Management czy Beata Fabisiak – adiunkt w Katedrze Meblarstwa Wydziału Technologii Drewna Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, koordynatorka projektu „BaltSe@nioR”.

Wykład otwarty Piet Hein Eek – Ekologia w służbie designu

Gościem specjalnym tegorocznej edycji BiznesUp! design made in Poland jest Piet Hein Eek, światowej sławy, holenderski projektant i kreator trendów, absolwent prestiżowej Design Academy Eindhoven. Piet Hein Eek podczas wykładu otwartego w piątek, 25 maja o godzinie 17:30 opowie o ekologii w służbie współczesnego designu.

Prezentacje 40 wyjątkowych marek

W pierwszym etapie projektu BiznesUp! design made in Poland wyłoniono 40 prężnie działających marek, odznaczających się kreatywnością i oryginalnym wzornictwem. Ich przedstawiciele, 25 maja zaprezentują swoją działalność podczas forum. Uczestnicy wezmą także udział w dyskusjach, spotkają się z inwestorami i dystrybutorami obecnymi na wydarzeniu, a także zaprezentują swoje produkty na specjalnej wystawie PolishUp, promującej polski design, której kuratorami zostali Agnieszka Jacobson-Cielecka oraz Paweł Grobelny.

– Wystawa komunikuje na dwóch poziomach. Na podstawowym, wizualnym prezentuje po prostu atrakcyjne przedmioty, których warto poszukać w sklepach. Drugi, głębszy poziom to informacja. Często nie mamy pojęcia, że rzeczy, które lubimy zaprojektowali lokalni projektanci, wyprodukowała firma z sąsiedniej dzielnicy, w fabryce na przedmieściach naszego miasta. Wreszcie na trzecim poziomie wystawa ujawnia nici możliwych połączeń: między rzemieślnikiem a przemysłem, między projektantem a producentem, między produktem a tym, jak może być komunikowany – mówi Agnieszka Jacobson-Cielecka, kuratorka wystawy PolishUp.

Projekt „Zwiększenie międzynarodowej rangi gospodarczej województwa łódzkiego poprzez organizację i promocję Łódź Design Festival 2018 i Łódź Design Forum” jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.

fot. Gość specjalny, Piet Hein Eek / materiały prasowe

XV gala finałowa kampanii Znaku „Dobry Beton”

26 kwietnia 2018 roku Stowarzyszenie Producentów Betonu Towarowego w Polsce już po raz 15 wręczyło certyfikaty „Dobry Beton”. Uroczysta gala finałowa odbyła się w warszawskim Centrum Olimpijskim PKOl. Patronat honorowy nad tegoroczną kampanią Znaku „Dobry Beton” objęło Ministerstwo Infrastruktury, Stowarzyszenie Architektów Polskich oraz Polska Izba Inżynierów Budownictwa.

Spotkanie rozpoczął Michał Daszkiewicz, prezes SPBT, który omówił kondycję polskiej branży betonu towarowego na tle ogólnej sytuacji gospodarczej w Polsce oraz sytuacji w całej branży budowlanej. Podkreślał, że branża betonu towarowego widzi szanse na rozwój w ramach sektora mieszkaniowego, w którym rok do roku wzrasta liczba rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń na budowę. Istotnym czynnikiem jest też wdrażanie rządowego program „Mieszkanie +”. Znaczący wpływ na rynek ma także budownictwo infrastrukturalne. Obserwujemy obecnie stale rosnącą liczbę inwestycji w związku z uruchomieniem kolejnych transz funduszy europejskich.

– Polska jest znaczącym producentem betonu w skali Unii Europejskiej. Zgodnie ze statystykami Europejskiej Organizacji Betonu Towarowego nasz kraj zajmuje piątą pozycję w Europie za takimi rynkami jak: Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania. Szacuje się, że w 2017 roku wielkość produkcji mogła wzrosnąć nawet do ponad 22 mln m3. Jako Stowarzyszenie wspieramy nie tylko wzrost wolumenu rynku w Polsce, ale przede wszystkim chcemy dbać o jakość, a także bezpieczeństwo i ochronę zdrowia. Jest to cel Znaku „Dobry Beton” – podkreślił Michał Daszkiewicz, prezes Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego w Polsce.

Podsumowania XV edycji kampanii „Dobry Beton” dokonał prof. Jan Małolepszy, przewodniczący Kapituły Znaku. W tym roku do ścisłego finału kampanii zakwalifikowało się 18 wytwórni, z czego 13 zakładów dołączyło do tego elitarnego grona po raz pierwszy. Pozostałe utrzymały dotychczasowy wysoki poziom dbałości o jakość produkcji. Kapituła Znaku „Dobry Beton” przyznała również dwie Nagrody za Innowacyjność i Osiągnięcia, dla: firmy ERBUD SA za opracowanie i wdrożenie nowatorskich rozwiązań w zakresie organizacji i logistyki dostaw betonu przy budowie Galerii „MŁOCINY” w Warszawie oraz dla Spółki Contractor (Lafarge w Polsce) za wdrożenie autorskiego rozwiązania instalacji podgrzewania kruszyw z wykorzystaniem ciepła gazów spalinowych – jako krok w kierunku ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju.

XV edycja Znaku „Dobry Beton” to również dobry czas dla podsumowań. Piętnaście lat kampanii to 377 wytwórni uhonorowanych tym wyróżnieniem, z czego 202 zakłady poddawały się ocenie i otrzymały wyróżnienie więcej niż jeden raz. Kampanię przez te lata wspierało 230 partnerów, a niemal 2000 gości świętowało wspólnie z branżą to wydarzenie. XIII edycja kampanii w roku 2016 była wyjątkowa. Podczas Gali Finałowej ogłoszono, że beton towarowy, jeden z najczęściej stosowanych materiałów konstrukcyjnych, uzyska rangę wyrobu budowlanego, co nastąpiło kilka miesięcy później, Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Budownictwa „w sprawie sposobu deklarowania właściwości użytkowych wyrobów budowlanych oraz sposobu znakowania ich znakiem budowlanym” z 17 listopada 2016r (Dz.U.2016 poz.1966). Był to niewątpliwy sukces SPBT. Jednak dynamiczny rozwój branży stawia przed producentami betonu nowe wyzwania. W obecnych uwarunkowaniach rynkowych i prawnych zachowanie najwyższej jakości betonu nie może być jedynym celem. Dlatego Znak „Dobry Beton” przeszedł ewolucję. Od kolejnej edycji, podczas audytów przeprowadzanych przez niezależnych inspektorów, weryfikowane będą nie tylko obszary dotyczące jakości, ale także te z zakresu ochrony środowiska i BHP.

Nowe rozwiązania dla Znaku „Dobry Beton” wynikają z potrzeby edukacji branży w zakresie ochrony środowiska i bezpieczeństwa pracy, a także podnoszenia świadomości nie tylko pracodawców, ale również pracowników jak ważna jest kultura i bezpieczeństwo pracy w tej branży. Celem SPBT jest także podnoszenie atrakcyjności branży dla nowych pokoleń wkraczających na rynek pracy.

Podczas Gali obecny był także gość specjalny – prof. Francesco Biasioli, przedstawiciel ERMCO. W swoim przemówieniu przedstawił on kierunki, w których zmierza branża betonu towarowego w Europie oraz pozytywne aspekty budowy w ramach zrównoważonego rozwoju, z wykorzystaniem betonu towarowego, szczególnie w projektach zgodnych z wymaganiami certyfikacji LEED i BREAM.

fot. materiały prasowe

Ocieplony dom nie musi wyglądać jak bunkier

Rosnące wymagania w zakresie energooszczędności powodują, że coraz wyraźniej rysuje się przed nami wizja niezgrabnych domów z głęboko osadzoną stolarką otworową. Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na mieszkanie w bunkrach z oknami przypominającymi otwory strzelnicze? Niekoniecznie – jest światełko w tunelu!

Ostatnie lata to czasy panowania systemów ociepleń na fasadach budynków. Ich popularność jest jak najbardziej uzasadniona – istnieje wiele mocnych argumentów przemawiających za ich stosowaniem. ETICS zapobiegają stratom ciepła, a przy tym pełnią również funkcję swego rodzaju tarczy chroniącej materiał konstrukcyjny przed działaniem warunków atmosferycznych, co pozwala znacząco wydłużyć żywotność budynków. Na korzyść tej technologii działa także wysoki komfort cieplny zimą i przyjemny chłód podczas letnich upałów. Ściana o dużej pojemności wewnętrznej utrzymuje stabilne temperatury w pomieszczeniach przez cały rok, czego efekty możemy obserwować w postaci niższych rachunków za ogrzewanie czy klimatyzację. Termoizolacja to także ważny krok w kierunku ochrony zasobów naturalnych i jeden z fundamentalnych sposobów walki z niską emisją oraz smogiem, tak doskwierającym nam szczególnie w okresie grzewczym.

Dobierając optymalne rozwiązanie na elewację pamiętajmy jednak, że stale rosnące wymagania techniczne w zakresie efektywności energetycznej budynków powodują konieczność stosowania w systemach ociepleń płyt termoizolacyjnych coraz większej grubości. Już przy obecnych przepisach, dotyczących minimalnej, dopuszczalnej izolacyjności ścian Uc – od 2017 r. jest to 0,23 W/(m? · K) – ocieplenia wykonane z zastosowaniem tradycyjnego, białego styropianu  o współczynniku ?=0,040 W/mK są bardzo grube i  sięgają 20-25 cm, a pamiętajmy, że w 2021 r. poprzeczka zostanie zawieszona jeszcze wyżej, bo od tego momentu będzie to już tylko 0,20 W/(m? · K). Niesie to jednak za sobą nie tylko oczekiwane korzyści, lecz także niepożądane skutki uboczne. 

Zbyt gruba termoizolacja może zmienić nasz dom w bunkier z niedoświetlonym wnętrzem. Budynek często staje się bowiem przysadzisty oraz toporny, a głęboko osadzone, „otulone” izolacją okna – szczególnie te niezbyt wielkie – zaczynają przypominać otwory strzelnicze. I nie chodzi tu już wyłącznie o aspekt estetyczny. Szerokie ościeża powodują z reguły częściowe zacienie powierzchni okna, ograniczając tym samym ilość światła dziennego, jaka dociera do wnętrz, a przy tym obniżając komfort ich użytkowania. Tymczasem…

– Naturalne światło ma bardzo duży wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Potrafi zwalczyć bakterie, wspomaga przemianę materii, a także jest świetnym terapeutą. Rozjaśnia bowiem nie tylko pomieszczenia, w których przebywamy, lecz także nasze myśli, dając nam poczucie bezpieczeństwa, napełniając pozytywną energią i motywując do działania. Zauważmy, że w okresach pochmurnych, deszczowych, gdy doświadczamy deficytu promieni słonecznych, czujemy się senni, apatyczni, zmęczeni i przygnębieni. Dlatego tak ważne jest, by zapewnić jak najlepszy dostęp do naturalnego światła w naszych domach – wyjaśnia Tomasz Jarzyna z Baumit.

Jak zatem sprawić, żeby ocieplony dom nie wyglądał jak bunkier, a przebywanie w nim dobrze wpływało na nasze samopoczucie? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wybierajmy rozwiązania systemowe bazujące na płytach termoizolacyjnych o niskim współczynniku przenikania ciepła ?. Im jest on niższy, tym materiał jest cieplejszy i można zastosować jego cieńszą warstwę, żeby uzyskać skuteczną termoizolację.

– Przykładowo, stosując szary styropian o grubości 12 cm w klasie ?=0,031 W/mK możemy cieszyć się tym samym efektem izolacyjnym, co przy użyciu białego styropianu o grubości 15 cm i współczynniku ?=0,040 W/mK. Jeszcze więcej możemy zyskać, jeśli zdecydujemy się na system ocieplenia bazujący na płycie fenolowej. Dzięki współczynnikowi przenikania ciepła ?=0,022 W/mK zapewnia tyle samo ciepła już przy grubości 8 cm. Użycie cieńszej warstwy styropianu pozwala wykonać cieńsze ościeża i nadproża okienne, zapobiegając wystąpieniu tzw. efektu okien strzelniczych, a tym samym wpuścić do wnętrza budynku więcej światła – mówi Tomasz Jarzyna.

Producenci systemów ociepleń nie próżnują. Podejmując rękawicę rzuconą przez Komisję Europejską, opracowują coraz wydajniejsze rozwiązania, które pozwolą budynkom sprostać stawianym im wymaganiom, nie rodząc przy tym żadnych niepożądanych skutków ubocznych. To czy z nich skorzystamy i sprowadzimy wizję bunkrowych domów do poziomu mitu o „szklanych domach”, zależy już tylko od nas samych. 

fot. Baumit

IV edycja festiwalu architektury Open House Gdynia

Open House Gdynia to polska odsłona międzynarodowego festiwalu, który na całym świecie otwiera drzwi do dobrze zaprojektowanych przestrzeni. W czasie jednego weekendu organizatorzy zapraszają do najciekawszych miejskich lokalizacji na co dzień niedostępnych dla zwiedzających: budynków użyteczności publicznej w ich wyjątkowej odsłonie, mieszkań prywatnych czy pracowni artystów. W programie zwiedzanie z przewodnikami, spacery, wystawy fotografii i wiele innych aktywności.

Każda z edycji festiwalu skupia się wokół tematu przewodniego, który w tym roku stanowi “morze”. Nie da się opowiadać o Gdyni z pominięciem jej morskiego rodowodu, tak jak nie da się mówić o polskiej obecności nad Bałtykiem nie wspominając o Gdyni. Dlatego też w czwartej edycji Open House Gdynia otwarte zostaną lokalizacje powiązane z morzem, eksperci i mieszkańcy wspólnie wezmą pod lupę morską tożsamość miasta.

Do tematu nawiązują trzy z ogłoszonych dotąd lokalizacji: Dalmor, Port Gdynia i Sala widowiskowa klubu 3 Flotylli Grom. Festiwal będzie niepowtarzalną i zapewne jedną z ostatnich okazji, aby zajrzeć do podalmorowskich wnętrz i ocalić pamięć o tym fragmencie gdyńskiej historii. Do Portu organizatorzy zapraszają zaś na wycieczkę rowerową, w czasie której o historii i teraźniejszości portu opowie ekspertka w tej dziedzinie – Anna Orchowska-Smolińska. Wizyta w jednej z największych sal widowiskowych poprzedniego stulecia na Pomorzu to szansa na poznanie bogatej i nieprzeciętnej historii wschodnich terenów Gdyni.

Festiwal to także szansa, by zajrzeć do pięknie zaaranżowanych mieszkań prywatnych i porozmawiać z ich mieszkańcami. Obok zwiedzania, organizatorzy zapraszają na wystawę fotografii gdynianki Joanny ‘froty’ Kurkowskiej, której zdjęcia z podróży po Ameryce Północnej, zebrane pod nazwą Punkytecture, będzie można zobaczyć w nowej siedzibie Galerii PUNKT.

Open House Gdynia został zaplanowany tak, by zadowolić nie tylko osoby na co dzień związane z  architekturą czy designem – to festiwal od mieszkańców dla mieszkańców. Jego celem jest wzajemne inspirowanie się i propagowanie wśród szerokiej publiczności takich rozwiązań z zakresu organizacji przestrzeni miasta i wnętrz, które harmonijnie łączą funkcjonalność, piękno i szacunek dla historii, a także zaznajomienie mieszkańców i osób odwiedzających miasto z rodzimą architekturą.

Mecenasem wydarzenia jest Invest Komfort, który od ponad 20 lat buduje osiedla w Trójmieście, nagradzane w kraju i za granicą. Pochodzący z Gdyni deweloper specjalizuje się w realizacji pięknie położonych, nadmorskich inwestycji premium, szybko stających się wizytówkami miasta – jak Nowe Orłowo czy Sea Towers. Kolejnym projektem wpisującym się w ten nurt będzie inspirowana modernizmem Śródmieścia Portova, której budowa rozpoczęła się w zeszłym roku. Tak jak w przypadku poprzednich edycji, firma przygotowała dla uczestników festiwalu specjalne wydarzenie. Wkrótce zdradzimy o nim więcej szczegółów. Gdynia jest pierwszym polskim miastem, w którym odbyła się impreza. Po 25 latach Open House Worldwide zrzesza 36 miast na całym świecie i jest najbardziej rozpoznawalnym, globalnym festiwalem architektury, który dociera do milionów odbiorców.

Wstęp wolny do wszystkich lokalizacji. W wybranych miejscach obowiązują rezerwacje.

Jak wybrać projekt domu i uniknąć błędów

Gotowe projekty domów od wielu lat cieszą się w Polsce dużą popularnością. Jednak wybór idealnego domu z katalogu wcale nie jest prosty. Popełnione na tym etapie błędy mogą sprawić, że nie spełni on naszych oczekiwań, narazi na dodatkowe koszty albo będzie całkowicie niemożliwy do zrealizowania.

Uwaga na przepisy

Najpoważniejszym błędem przy wyborze domu z katalogu jest zakup projektu bez sprawdzenia jego zgodności z zapisami Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego lub Warunków Zabudowy. Nieuwzględnienie kąta nachylenia dachu, wysokości domu, jego kolorystyki czy odległości pomiędzy budynkiem a granicami działki, może wiązać się z kosztowną przebudową, modyfikacją projektu bądź całkowitą rezygnacją z niego.

– Najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie wyboru projektu pracowni, która bezpłatnie zaproponuje domy dopasowane do posiadanej działki oraz wymagań inwestora. Wystarczy przesłać mapkę działki lub podać jej dokładną lokalizację – mówi Marcin Śniegowski, właściciel pracowni HomeKONCEPT.

Dom za duży lub za mały

Inwestorzy często decydują się na domy niedostosowane rozmiarem do własnych potrzeb. Wybór zbyt dużego domu będzie wiązał się z poniesieniem wysokich kosztów budowy oraz droższej aranżacji wnętrz. Taki dom to również wyższe koszty eksploatacji, większa powierzchnia do ogrzania, a także więcej pomieszczeń wymagających sprzątania.

– Zdarzają się także klienci, którym wręcz przeciwnie, zależy na budowie jak najmniejszego domu, a ten, w niektórych przypadkach, może okazać się za ciasny. Przed wyborem projektu należy zastanowić się, czy planujemy w przyszłości powiększenie rodziny, czy potrzebujemy pralni, spiżarni, pokoju dla gości, a może zamierzamy pracować w domu i dodatkowe pomieszczenie przeznaczone na gabinet okaże się niezbędne – zwraca uwagę właściciel pracowni HomeKONCEPT.

Zarówno zbyt duża przestrzeń, jak i zbyt mała może negatywnie wpływać na estetykę całego domu. Najkorzystniejszy jest taki projekt, w którym jest jak najwięcej powierzchni do mieszkania, a niewiele korytarzy. Poszczególne pomieszczenia powinny mieć takie metraże, aby każdy mieszkaniec czuł się komfortowo. Pamiętajmy, że im bardziej skomplikowany będzie układ funkcjonalny, tym koszty jego realizacji będą wyższe.

Nieprawidłowe usytuowanie domu

Niewłaściwe usytuowanie domu na działce względem stron świata skutkuje nieodpowiednim doświetleniem wnętrz, a tym samym wyższymi kosztami ogrzewania w zimie. Przykładowo strefa dzienna, a więc salon i jadalnia położone od strony północnej czy północno-zachodniej będą przez większą część dnia zaciemnione. Dlatego najkorzystniej usytuować je od południowego zachodu.

– Planując lokalizację domu, trzeba wziąć pod uwagę zagospodarowanie całej przestrzeni wokół, a więc tego, gdzie będzie znajdował się taras z ogrodem, garaż, podjazdy czy budynki gospodarcze – twierdzi Marcin Śniegowski.

Nieodpowiedni kształt bryły

Nie każdy projekt domu będzie pasował na konkretną działkę. Wąskie, zlokalizowane na stoku parcele czy te z wjazdem od południa, narzucają pewne ograniczenia. Na wąskiej działce najlepiej sprawdzą się domy długie i wąskie z poddaszem użytkowym. Należy też pamiętać o tym, że dom położony na działce z wjazdem od południa wymaga innej aranżacji niż dom z wjazdem od północy.

Wybierając projekt domu, nie należy kierować się emocjami i samym wyglądem budynku. Najlepiej w tym przypadku skontaktować się z architektem, który wskaże nam rozwiązania warte wprowadzenia do domu oraz te, których realizacja jest niemożliwa bądź bardzo kosztowna. Najważniejsze jest to, aby dom, który wybudujemy, spełniał oczekiwania naszej rodziny i był dostosowany do naszych indywidualnych potrzeb.

fot. HomeKONCEPT

Otwarcie hotelu B&B Kraków Centrum

11 kwietnia 2018 hotel B&B Kraków Centrum otworzył swoje podwoje i przyjął pierwszych gości. Krakowski obiekt jest szóstym hotelem sieci B&B w Polsce.

Nowy hotel to 130 komfortowo urządzonych pokoi, wyposażonych w wygodne łóżka, łazienkę, biurko, 40-calowy Smart TV LCD, wyciszone drzwi i okna oraz indywidualnie sterowaną klimatyzację. Wnętrza urządzono ze szczególną dbałością o detale, czerpiąc wzorce z architektury miasta. – Naszym celem było stworzenie klimatycznej przestrzeni, w której będzie można się zrelaksować, spokojnie popracować, ale i spotkać biznesowo czy towarzysko. Stylowy design jest zarówno funkcjonalny, jak i przytulny. Chcemy, żeby goście czuli się w naszym hotelu jak u siebie, dlatego stworzyliśmy wnętrza, które inspirują i do których chce się wracać – mówi Beatrice Bouchet, prezes B&B Hotels Polska i dodaje: – W pokojach nasi goście znajdą również krakowski akcent, dzięki któremu jeszcze przed zwiedzaniem miasta będą mogli przenieść się na krakowski rynek i spojrzeć na niego z niecodziennej perspektywy. 

Autorem projektu architektonicznego B&B Kraków Centrum jest biuro projektowe Arbapol, a autorem aranżacji części wspólnej na parterze jest pracownia Tremend. Realnych kształtów wizji architektów nadała firma RD bud, odpowiedzialna za generalne wykonawstwo inwestycji.

B&B Kraków Centrum (130 pokoi) to już szósty w Polsce obiekt należącym do sieci hoteli ekonomicznych zrzeszającej ponad 400 hoteli w Europie. Pozostałe to: B&B Warszawa-Okęcie (154), B&B Łódź Centrum (149 pokoi), B&B Wrocław Centrum (140), B&B Katowice Centrum (105) oraz B&B Toruń (93).

fot. materiały prasowe

Jedyne Muzeum Architektury w Polsce opuszcza swoje mury

Plenerowy pawilon z pergolą i kawiarnią, wyjątkowa twórczość malarza Leona Tarasewicza oraz wystawa ,,Trzy Początki. 1918-1945-1989” z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości – to trzy główne atrakcje przygotowane przez Muzeum Architektury we Wrocławiu w 2018 roku. Za wizerunkową odsłonę wydarzeń oraz relacje ze sponsorami od kwietnia br. odpowiada agencja Brand Voice (Grupa Me & My Friends).

Muzeum Architektury we Wrocławiu powstało w 1965 roku i obecnie jest jedyną w skali kraju instytucją muzealną poświęconą w całości architekturze. Położone przy ulicy Bernardyńskiej, w budynkach dawnego kościoła i klasztoru, posiada w swoich zbiorach eksponaty z okresu kilku stuleci – od średniowiecza do czasów współczesnych.

Muzeum Architektury nie zamyka sztuki we własnych murach. Przeciwnie, przełamuje granice instytucji i angażuje do udziału w swych projektach odbiorców spoza wąskiego grona historyków oraz architektów. W otwarciu muzeum dla jeszcze szerszej publiczności pomoże Brand Voice (Grupa Me & My Friends). Od kwietnia wrocławska agencja PR wspiera realizację trzech wyjątkowych wydarzeń zaplanowanych w programie na 2018 rok.

W sezonie letnim na skwerze przed budynkiem Muzeum Architektury pojawi się tętniąca życiem pergola. Powstanie tam, zaprojektowany przez Martę Mnich, Lilę Krzycką i Rafała Pieszko, pawilon z okrągłą trybuną oraz kawiarnią, które na co dzień będą miejscem wypoczynku i spotkań dla mieszkańców. Plenerowe otoczenie muzeum przyciągać będzie również koncertami, warsztatami czy pokazami filmowymi, darmowymi i otwartymi dla szerokiej widowni.

– Eksperymentowanie ze wspieraniem aktywnego uczestnictwa w kulturze zachęciło nas do pójścia o krok dalej niż do tej pory i otwarcia się na oddolne budowanie programu. W maju, na dwa miesiące przed planowanym otwarciem instalacji, uruchomiony zostanie nabór propozycji, skierowany do wszystkich użytkowników miasta: osób indywidualnych, instytucji, organizacji pozarządowych. Zgłoszenia dotyczyć będą mogły jednorazowych wydarzeń, które zrealizowane zostaną w obrębie plenerowej instalacji przez zgłaszającego przy organizacyjnym i finansowym wsparciu muzeum – mówi koordynator projektu Archi-box Michał Duda.

Jeszcze przed wakacjami Muzeum Architektury zaprosi na wystawę prac prof. Leona Tarasewicza. Polski malarz białoruskiego pochodzenia od 30 lat tworzy dzieła, które wykraczają poza ramy tradycyjnego obrazu na płótnie i papierze. Specjalnie na potrzeby wystawy do muzeum trafią zbiory m.in. z Galerii Arsenał w Białymstoku, warszawskiej Zachęty, Muzeum Narodowego we Wrocławiu i prywatnych zbiorów artysty. Wyjątkową atrakcją będzie też monumentalna instalacja malarska w przestrzeni Muzeum Architektury wykonana przez artystę specjalnie na wrocławską wystawę. Otwarcie jej nastąpi w czwartek 10 maja 2018 roku o godzinie 18.00, wystawa czynna do 26 sierpnia 2018.

W listopadzie i grudniu wrocławskie muzeum w szczególny sposób upamiętni setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Głównym wydarzeniem tych obchodów będzie wystawa ,,Trzy początki. 1918-1945-1989”. Wyznacza trzy graniczne daty w historii kraju, które jednocześnie otwierały nowe rozdziały w historii architektury. Ekspozycja pokaże budynki – symbole kolejnych przełomów, przedstawi również plany inwestycji, które nigdy nie zostały zrealizowane.

Współpraca nawiązana między jedynym w Polsce Muzeum Architektury a agencją Brand Voice ma na celu promocję powyższych wydarzeń oraz pozyskanie wsparcia sponsorów. Wrocławska firma podzieli się swoim doświadczeniem w prowadzeniu działań wizerunkowych i fundraisingowych w obszarze kultury. Brand Voice włącza się m.in. w organizację CreativeMornings. To poranne spotkania przy śniadaniu i kawie z inspirującymi ludźmi, które odbywają się raz w miesiącu w ponad 180 miastach na świecie, również we Wrocławiu jako jedynym miejscu w Polsce. Wydarzenia są nagłaśniane jako część globalnej inicjatywy, ale jednocześnie pozwalają zaistnieć lokalnym firmom i instytucjom, które mogą w roli sponsorów promować swoją działalność i docierać do aktywnych członków danej społeczności.

– Wrocław to miasto z ogromnym potencjałem angażowania lokalnych środowisk do wspólnych działań w obszarze kultury. W mieście regularnie odbywają się nie tylko wielkie imprezy, ale również małe projekty, które integrują mieszkańców i wyzwalają ich pozytywną energię. Biznes coraz chętniej wspiera te inicjatywy, a to tzw. „kreatywne skrzyżowanie” przynosi obu stronom realne korzyści. Kultura, poprzez relacje z biznesem, może pozyskać nowe źródła finansowania oraz czerpać wiedzę biznesową. Biznes może upatrywać w kulturze źródła kreatywności. Jednym z naszych celów jest angażowanie biznesu do działań w zakresie partnerstw na styku tych dwóch światów – podkreśla Katarzyna Budzyń-Pepłowska, CEO Brand Voice i gospodarz spotkań CreativeMorningsWRO.

fot. Maciej Kaczor

Klinkier dla każdego

Jak podnieść wartość inwestycji, jednocześnie obniżając koszt i skracając czas jej realizacji? Odpowiedź na to pytanie przynosi system ArtBrick, dzięki któremu zalety klinkieru takie, jak trwałość i unikalny styl są szerzej dostępne w porównaniu do klasycznych rozwiązań wykorzystujących prestiżową cegłę.

Niezaprzeczalny urok klinkieru od wieków ceniony jest w budownictwie. Co więcej, walory estetyczne materiału idą w parze z jego właściwościami użytkowymi. Wysoka twardość i niska nasiąkliwość  klinkieru zapewnia szczególną odporność na uszkodzenia i zabrudzenia. Do tej pory głównym mankamentem odstraszającym inwestorów okazywały się koszty oraz techniczne uwarunkowania  konstrukcji klinkierowych, które ograniczały realizację inwestycji. Jednak dzięki systemowi ArtBrick niedogodności te odchodzą w przeszłość.

Szybko, łatwo – ekonomicznie

Innowacyjność systemu polega na zastosowaniu wyprofilowanej płyty styropianowej, która posiada prowadnice dopasowane do wysokości płytek klinkierowych. Dzięki temu klinkier na jednej ścianie może przyklejać kilka ekip murarskich co kilkukrotnie skraca czas jej wykonania. Dodatkowo dzięki prowadnicom w styropianie, płytki będą położone równo, a elewacja będzie estetycznie wykonana. Dzięki swojej kompletności, system nie tylko łączy funkcję izolacyjną z estetyczno-ochronną, ale pozwala przyspieszyć i ułatwić realizację inwestycji – zwraca uwagę Bogdan Dobrowolski z firmy ArtBrick. – Do jego montażu nie potrzeba tworzenia dodatkowych fundamentów i zbrojeń nadproży, jak w przypadku klasycznych cegieł klinkierowych. Ekipa wykonawcza nie musi też posiadać specjalnych kwalifikacji, ponieważ „murowanie” z ArtBrick sprowadza się do docinania i przyklejania izolacji styropianowej oraz naklejania w wyznaczonych miejscach płytek klinkierowych – dodaje.

Stylowo, trwale – prestiżowo

– Jako architekt często wykorzystuję system ArtBrick w swoich projektach, szczególnie tych odnoszących się do budynków klasy premium, przewidzianych do realizacji w centrach miast. Mając do dyspozycji takie rozwiązanie mogę zaoferować klientom zarówno nowoczesną estetykę, jak i ponadczasowy urok klinkieru, idealnie korespondujący z zabytkową architekturą, którą możemy tam spotkać. Co więcej, w takich lokalizacjach niezwykle ważny jest krótki czas realizacji inwestycji, a system ArtBrick pozwala skrócić czas wykonania elewacji i nie wymaga przy tym korzystania z wyspecjalizowanych ekip montażowych, o które dzisiaj na rynku budowlanym tak trudno – mówi arch. Krzysztof Kostecki.

Pomysłowy system przekonuje nie tylko na etapie projektowania czy realizacji inwestycji, ale również przy jej sprzedaży – zarówno pierwotnej, jak i wtórnej. Zastosowanie klinkieru podnosi bowiem  estetykę nieruchomości, a także znacząco wpływa na jej wartość. – Oryginalne i stylowe wykończenia budynków są cenione przez nabywców, którzy coraz częściej poszukują rozwiązań wysokiej jakości, niestandardowych, utrzymanych w klimacie premium. W tym kontekście system ArtBrick jest odpowiedzią zarówno na potrzeby deweloperów, jak i nabywców końcowych – podsumowuje Bogdan Dobrowolski.

fot. ArtBrik

Nowe wnętrza w InterContinental Warszawa

W połowie maja planowane jest zakończenie aranżacji 8500 tys. mkw na 13 kondygnacjach hotelu InterContinental Warszawa. Wykonawca przestrzeni, firma Tétris, oddał już do użytku pokoje na 7 piętrach hotelu.

Zakres zmian obejmuje remont pokoi i korytarzy, polegający na usunięciu poprzedniej aranżacji i wykończeniu nowej przestrzeni, wraz z wymianą części instalacji. Na przełomie roku planowany jest remont części restauracyjnej. Kluczowa w takich projektach staje się bardzo szybka decyzyjność w sytuacjach niestandardowych, które zdarzają się na każdej budowie.

Wyzwaniem w renowacji działających obiektów jest także to, że goście nie mogą zdawać sobie sprawy z faktu remontu. Uciążliwe hałasy i brud obniżyłyby atrakcyjność hotelu. Niesie to szereg problemów, szczególnie jeśli chodzi o wyciszenie odgłosów prac oraz niezauważalne oddzielenie części remontowanej od stref dostępnych dla klientów. Rozwiązaniem, które zastosowano w InterContnental Warszawa, jest wykorzystanie jednego piętra w charakterze „strefy buforowej”.

Dodatkowo, wejścia dla ekip remontowych oraz gości hotelu muszą być od siebie oddzielone, podobnie jak windy oraz ciągi komunikacyjne. „W budynkach wysokościowych najsłabszym ogniwem jest transport pionowy i idąca za tym logistyka dostarczania materiałów. Windy techniczne są zawsze mocno obłożone, a oczekiwanie na nie obniża efektywność prac. W wysokich budynkach pojawia się też problem z transportem mebli i innych elementów wyposażenia, które nie mieszczą się w klatkach schodowych. Ich gabaryty i techniczne możliwości transferu muszą zostać zweryfikowane przed decyzją o zakupie konkretnej części wykończenia.” – mówi Krzysztof Poznański z Tétris.

fot. materiały prasowe

Nowe życie poddasza

Któż nie chciałby urządzić się w klimatycznym, wyjątkowym pokoju na poddaszu? Oglądanie gwiazd z łóżka to rozrywka, której nic nie dorówna. Jak jednak poradzić sobie ze wszystkimi niedogodnościami, które poddasze oferuje w pakiecie z całym swoim urokiem?

Mamy dom ze strychem, który zazwyczaj pełni funkcję składowni. Kiedy patrzymy na tę rozległą zimną przestrzeń, trudno czasem wyobrazić sobie, jakie wnętrzarskie dzieło sztuki mogłoby w tym miejscu powstać. Tym bardziej, że strych pod względem architektonicznym nie jest najprostszy do zagospodarowania. Aranżacja poddasza wymaga więc przemyślenia. Od czego zacząć?

To, jak zaaranżujemy poddasze, zależy nie tylko od naszego gustu, ale również przestrzeni, jaką mamy do dyspozycji. Kształt i kąt nachylenia dachu są tu nie bez znaczenia – fantazyjne skosy, które są konsekwencją dachu wielopołaciowego, uatrakcyjniają nasze wnętrze, ale też sprawiają pewne trudności w aranżacji. Istotne są również wysokość ścianki kolankowej, miejsce komina i rozmieszczenie słupów.

Na początek sprawdźmy, w którym miejscu umieszczono elementy konstrukcji dachu. Sposób rozmieszczenia słupów jest o tyle ważny, że wpływa na ustawność naszej przestrzeni – słupy nie powinny więc znajdować się na środku pokoju, niedaleko drzwi lub w rogach. Kolejna rzecz to wysokość ścianek kolankowych – najdogodniejsza wysokość to ok. 140-150 cm, przy takich konstrukcjach będziemy mogli swobodnie poruszać się po poddaszu, bez konieczności pochylania głowy.

Izolacja na poddaszu

Izolacja poddasza to naprawdę bardzo ważny temat. Dlaczego? Ponieważ, jeśli na tym etapie popełnimy błędy, będziemy już stale zmagać się z bardzo niekomfortową temperaturą. Na tyle niekomfortową, że cały urok przebywania na klimatycznym poddaszu – odejdzie. Latem pokój na poddaszu może znacząco się przegrzewać, a temperatura sięgać nawet powyżej 30 stopni. W takim upale z pewnością będziemy unikać miejsca, w które wcześniej włożyliśmy tak wiele pracy. Co więc zrobić? Jeśli jesteśmy na etapie budowy domu, zadbajmy o to, aby dach był porządnie zaizolowany – przepisy budowlane mówią, że w przypadku dachów, które znajdują się nad pomieszczeniami mieszkalnymi, współczynnik przenikania ciepła U nie powinien przekraczać 0,25 W/(m2K). Jeśli jednak na naszym poddaszu odczuwamy wysoką temperaturę latem lub również przeciwnie – chłód zimą, warto zadbać o odpowiednią atmosferę i dobry klimat, stosując innowacyjne rozwiązania. Dziś na rynku jest takich rozwiązań już coraz więcej – np. inteligentna farba, która dzięki zawartym w niej mikrosferom, skutecznie izoluje ściany budynku i realnie wpływa na temperaturę wewnątrz.

– Termointeligenta farba ◦CIQ sprawia, że zimą ściany w naszym domu są wyraźnie cieplejsze, a temperatura wyższa – natomiast latem, temperatura w pokoju obniża się, co sprawia, że odczuwamy rześką aurę. – zapewnia Waldemar Sas, manager Termointeligentnej Farby ◦CIQ – to doskonałe rozwiązanie właśnie na poddasze, które bardzo trudno jest efektywnie zaizolować.

Kunszt aranżacji

Większość szczęśliwych posiadaczy poddasza najchętniej urządza na nim sypialnię. I słusznie, bo to strefa najlepiej wydzielona i intymna. Tyle tylko, że czasem trzeba się nieźle nagłowić, aby ze wszystkich słupów, skosów i więźb uczynić atut, a nie przeszkodę w aranżacji. Jeśli chodzi o umeblowanie takiego wnętrza, to z pewnością najlepszym rozwiązaniem będą meble pod wymiar, ponieważ dzięki nim maksymalnie wykorzystamy nieporęczne powierzchnie. Jeśli nasz dach opada na niski stopień, warto w tych miejscach zainwestować w niewysokie, ale bardzo głębokie szuflady. Ciekawym pomysłem aranżacyjnym jest również wykorzystanie krokwi, czyli widocznych elementów dachowych – to one nadają wnętrzu ten specyficzny charakter, dlatego warto je wyeksponować. Można pomalować je na jakiś charakterystyczny kolor lub ciekawie wykorzystać, nadając im formę wieszaka czy drabinki, po której będzie wspinał się bluszcz. To również doskonałe miejsce na popularne cotton balls lub sznur małych lampeczek, który nada niezwykły klimat.

fot. materiały prasowe

Wiosenna metamorfoza kuchni w jeden weekend

Nowa kuchnia w jeden weekend? To możliwe. Podpowiadamy sposoby, które przynoszą naprawdę błyskawiczne efekty.

Zacznijmy od tego, co możesz zmienić najprościej i najszybciej – to uchwyty i gałki. Niby detal, który ma być przede wszystkim praktyczny na co dzień, a jednak zrobi ogromną różnicę. Ich wymiana może zdziałać cuda, jeśli chodzi o wygląd szafek kuchennych. Bez problemu znajdziesz uchwyty pasujące do twojej nowej, wiosennej aranżacji.

– Teraz największą popularnością cieszą się modele pasujące do nowoczesnych kuchni, charakteryzujące się lekką formą. Wybór jest tutaj bogaty: od modeli z miękkimi, opływowymi liniami, które wniosą do wnętrza swego rodzaju dynamikę, przez kształty bardziej wyraziste i geometryczne, po bardzo oszczędne w formie, trafiające w gusta minimalistów. W nowoczesnych wnętrzach dobrze komponują się też uchwyty z subtelnym ornamentem, jak w naszych kolekcjach Trapano lub Cubo. Nadają frontom szafek designerski wygląd – mówi Agnieszka Ruta z firmy Gamet, producenta akcesoriów meblowych i technicznych.

Wolisz styl retro? Tu wybór też jest przeogromny: od uchwytów dekoracyjnych, najlepiej pasujących do kuchni z meblami rustykalnymi lub klasycznymi, po proste i ponadczasowe formy, które będą dobrze wyglądały również na całkowicie gładkich frontach.  

Wymiana uchwytów i gałek w kuchennych szafkach zajmie ci kilka, kilkanaście minut. Ale jeśli planujesz zmianę wyglądu kuchni w trochę większej skali, to warto z tym jeszcze trochę poczekać.

Chodź, pomaluj tę kuchnię

Wcale nie chodzi o ściany, a odnowienie frontów szafek. Na rynku dostępne są specjalne farby przeznaczone do mebli kuchennych, dzięki którym nawet w ciągu jednego dnia nadasz frontom całkiem nowy wygląd.

W kuchniach sprzed kilkunastu lat dominują zwykle ciemne brązy, dlatego wiele osób decyduje się na jasne barwy – wnętrze robi się jaśniejsze, a efekt odświeżenia jest natychmiastowy. Z drugiej strony, wybór farb jest dziś bardzo duży, powiedzenie „do wyboru, do koloru” nabiera bardzo dosłownego znaczenia. Jednak najlepiej wybierać barwy neutralne, łatwiej wtedy o wykorzystanie ciekawych kontrastów, i być konsekwentnym, ponieważ zbyt kolorowa kuchnia szybko ci się przeje. Pomalować i odświeżyć można też blaty, parapety, stoły, krzesła, a nawet zmywarkę i inne sprzęty AGD. Jeśli nie lubisz malować, spróbuj z okleinami – tu wybór kolorów i struktur też jest przeogromny.

Teraz, kiedy fronty szafek zyskały już nowy kolor i wyglądają jak nowe, łatwiej dobierzesz uchwyty i gałki.

– W zależności od indywidualnych preferencji, można wybrać uchwyty kontrastujące lub harmonijnie wpisujące się w kolor frontów. Bardzo popularne są w tej chwili uchwyty w różnych odcieniach grafitu oraz czarne matowe, doskonale pasujące do jasnych mebli, ale z powodzeniem można też wykorzystać chromy. Można się też zdecydować na uchwyty w odważniejszym kolorze, na przykład w szczotkowanej miedzi. Ważne jest to, by tworzyły one spójną całość z pozostałymi detalami i elementami dekoracyjnymi w kuchni – podkreśla ekspert Gametu.

Dopełnieniem kolorystycznej rewolucji może być zmiana oświetlenia. Wymiana wszystkich lamp może być związana z większą inwestycją, ale sporo uzyskasz montując taśmy albo listwy LED. Są stosunkowo niedrogie, a pomogą wprowadzić do wnętrza kuchni odpowiadający ci nastrój.

Jak wiosna, to porządki

Ułatw sobie życie. Przy okazji odświeżania wyglądu kuchni możesz sprawić, by była bardziej funkcjonalna. Na przykład: jeśli nie masz jeszcze systemu cargo, czyli kosza lub półek na stelażu, wysuwających się z szafki, to pomyśl o jego zamontowaniu. Takie zmiany mogą być trochę bardziej czasochłonne, ale to też żaden wielki remont, a różnicę odczujesz natychmiast. Łatwiej utrzymasz porządek i oszczędzisz kręgosłup.

Przy okazji przeprowadzania zmian sprawdź też stan zawiasów, półek i prowadnic w szufladach. Te ostatnie też warto wymienić na takie z cichym domykiem – korzysta się z nich zdecydowanie przyjemniej i lżej niż ze zwykłych, trzaskających.

Na koniec jeszcze zioła w stylowych doniczkach – soczysta zieleń doskonale pasuje do niemal każdej aranżacji kuchni, ożywi przestrzeń i wprowadzi do niej powiew wiosny.

fot. Gamet

Nowoczesne budownictwo jednorodzinne – trendy na 2018 rok

Oszczędne formy, stonowane kolory, funkcjonalne rozwiązania oraz energooszczędność to główne kierunki rozwoju współczesnego budownictwa. Jakich udogodnień poszukują inwestorzy i które materiały wykończeniowe są obecnie najmodniejsze?

Ponadczasowy minimalizm

Zasada “mniej znaczy więcej” zagościła w wielu dziedzinach życia, od dłuższego czasu obowiązuje również w budownictwie. Dotyczy zarówno oszczędnej bryły budynku, kolorystyki elewacji, jak i aranżacji wnętrza domu.

Główny nurt to materiały naturalne takie jak drewno i kamień, które z powodzeniem stosuje się na fragmentach elewacji, jak i wewnątrz budynku. Popularnością cieszą się również deski kompozytowe oraz beton architektoniczny. Najmodniejsze zestawienia barw bazują na stonowanej palecie kolorystycznej. Dominują odcienie szarości, beże, grafit i oczywiście ponadczasowa biel, która stanowi idealne tło dla wszelkiego rodzaju dodatków. Elementami charakteryzującymi nowoczesne budownictwo są wielkie przeszklenia, proste bryły, słoneczne tarasy, a także harmonijne łączenie materiałów wykończeniowych.

– Czasy przerostu formy nad treścią już dawno minęły. Teraz dominują rozwiązania architektoniczne z umiarkowaną ilością detali i kolorów. Nowoczesny dom to taki, w którym umiejętnie połączono prostą formę ze stonowaną kolorystyką – zwraca uwagę Marcin Śniegowski, właściciel pracowni projektowej HomeKONCEPT. – W naszej pracowni na trochę więcej “ekstrawagancji” pozwalamy sobie we wnętrzach. Często wprowadzamy jakiś kolor, który podkreśla indywidualny charakter każdego wnętrza. Staramy się zawsze dbać o elegancję całej aranżacji i myślimy o wygodzie wszystkich domowników – dodaje.

Funkcjonalna przestrzeń

Wielkość oraz rozmieszczenie pomieszczeń są dostosowane do dzisiejszych oczekiwań. Obowiązkowym elementem jest otwarta część dzienna, w skład której wchodzi duży salon połączony z jadalnią oraz kuchnią. Przedłużeniem części dziennej jest obszerny taras wypoczynkowy, zachęcający do prowadzenia  aktywnego życia towarzyskiego w czasie słonecznych dni.

– Klienci bardzo cenią sobie pomieszczenia dodatkowe typu spiżarnia, pralnia czy duża garderoba, a więc coś, co zdecydowanie ułatwia utrzymanie porządku w domu. Coraz większym powodzeniem cieszą się również sypialnie małżeńskie z prywatną garderobą i łazienką, które zapewniają intymność rodzicom – mówi Marcin Śniegowski.

Energooszczędność

Z najnowszymi trendami budownictwa nierozłącznie związane jest pojęcie energooszczędności. Jednym z jej aspektów jest taki sposób wybudowania domu, aby jego zapotrzebowanie na energię do ogrzania pomieszczeń było jak najmniejsze. Rozumiemy przez to zastosowanie odpowiedniego ocieplenia ścian, dachu oraz podłóg, a także wybór stolarki okiennej oraz drzwiowej o podwyższonych parametrach energooszczędnych.

– Warto również zainstalować w domu wentylację mechaniczną z rekuperacją (odzyskiem ciepła), aby nie tracić cennej energii przez kratki wentylacji grawitacyjnej oraz cieszyć się dopływem świeżego powietrza do wszystkich pomieszczeń – twierdzi Marcin Śniegowski. – Poza tym wentylacja mechaniczna pozwala obniżyć koszty ogrzewania, zapewnia odpowiedni mikroklimat, a także jest najlepszym sposobem na walkę ze smogiem wewnątrz pomieszczeń.

Kolejną kwestią jest sposób dostarczania energii potrzebnej do ogrzewania budynku. Aby był on tani w eksploatacji i przyjazny dla środowiska naturalnego, trzeba zainwestować w nowoczesny kocioł grzewczy o wysokiej sprawności. Warto także zamontować solary, które zaopatrzą dom w ciepłą wodę użytkową. Do najbardziej energooszczędnych rozwiązań należy pompa ciepła, która do ogrzania domu wykorzystuje darmową energię pozyskaną z powietrza, gruntu lub wody.

Współczesne trendy budownictwa są powrotem do natury, zarówno pod względem wyboru materiałów takich jak drewno czy kamień, jak i pod względem doboru kolorystyki oraz aranżacji wnętrz. Wszechobecny minimalizm rozkochał w sobie nie tylko architektów, ale też większość inwestorów, którzy zaczęli doceniać ponadczasowe i funkcjonalne rozwiązania, a także stali się bardziej świadomi, jeśli chodzi o ekologię.

fot. HomeKONCEPT