Archiwa kategorii: DOBRY DESIGN

Wrocław z nowym neonem

„Wrocław. Sto mostów – milion uśmiechów” – to hasło nowego wrocławskiego neonu, który niedawno został zainstalowany na jednym z budynków osiedla Lokum Victoria przy ul. Tęczowej na Starym Mieście. Treść i projekt neonu zostały wyłonione w konkursie organizowanym przez Lokum Deweloper.

Konkursowy neon nawiązuje do tego najsłynniejszego wrocławskiego neonu, który od ponad 50 lat wita podróżujących przybywających tu koleją. Wychodzący z budynku Dworca Głównego PKP widzą napis architekta Janusza Tarantowicza „dobry wieczór we Wrocławiu”. Nowy napis świetlny adresuje słowa do pasażerów pociągów jadących trasą E59, m.in. w kierunku  Poznania, Szczecina czy Gdyni oraz do mieszkańców miasta, którzy mogą wybrać się na spacer ulicą Tęczową. „Wrocław. Sto mostów – milion uśmiechów” ponownie podkreśla unikatową atmosferę stolicy Dolnego Śląska. Neon został zainstalowany na jednym z budynków osiedla Lokum Victoria przy ul. Tęczowej we Wrocławiu. Inwestycja, podobnie jak sam neon, łączy tradycję ze współczesnością. Obok nowoczesnej architektury mieszkaniowej zachowana i zrewitalizowana została część historyczna – dawna hala targowa, budynek biurowy oraz dawny budynek wagi.

Kolej na neon!

Konkurs został zorganizowany w 2016 r. przez firmę Lokum Deweloper przy współpracy Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, Fundacji Neon Side Wrocław oraz Plastyka Miejskiego Wrocławia.  W pierwszym etapie wyłoniono hasło neonu – mieszkańcy Wrocławia i okolic przesłali ponad 1600 różnorodnych propozycji. Zwyciężyła treść zgłoszona przez panią Dorotę Rogacz. Hasło oddaje charakter miasta – z jego rzekami i mostami – otwartego i przyjaznego dla wszystkich, zarówno mieszkańców jak i podróżujących. 

– Wrocław. Sto mostów – milion uśmiechów – to przemiłe zdanie autorstwa Doroty Rogacz wita przyjezdnych jadących pociągiem. Konkurs na hasło i następnie formę plastyczną neonu wyłonił obiekt, który zapewne stanie się kolejnym charakterystycznym punktem tkanki miejskiej Wrocławia. Miasto od lat 60. słynie ze swoich neonów i teraz rozpoczyna nowy rozdział tej ciekawej tradycji. Te niewątpliwie szczególne dzieła sztuki autorstwa takich twórców jak Jerzy Werszler czy Janusz Tarantowicz doczekały się godnego następcy – mówi dr hab. Agata Danielak – Kujda, prodziekan Wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa, Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

W drugim etapie konkursu uczestnicy musieli opracować graficznie wybrane hasło na neon. Spośród 11 finałowych prac jury wyłoniło projekt pana Dawida Celka, absolwenta Politechniki Wrocławskiej pracującego obecnie w Berlinie, projektanta i autora muralu poświęconego Davidowi Bowiemu na warszawskim Żoliborzu. – Wziąłem udział w konkursie, bo to moim zdaniem świetna inicjatywa i jako architekta cieszy mnie, że nowo projektowane budynki wzbogacane są o takie elementy. To znacznie podnosi komfort użytkowania. Projekt pokazuje, że Wrocław, jako miasto stu mostów, buduje również mosty między ludźmi. A te mosty to uśmiech i otwartość ­– mówi Dawid Celek. Jak napisał zwycięzca w zgłoszeniu – praca opiera się na wpisaniu w hasło neonu połączonych znaków graficznych obrazujących most i uśmiech.

– W drugim etapie konkursu brali udział między innymi studenci Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, przedstawiono wiele bardzo ciekawych propozycji, jednak to  praca autorstwa Dawida Celka – architekta i grafika ujęła jury bezpretensjonalnym, jasnym przekazem idei zawartej w haśle – dodaje dr hab. Agata Danielak – Kujda.

Podsumowaniem konkursu było uroczyste wręczenie nagród w sierpniu 2016 r. oraz wystawa wszystkich prac w Galerii Platon we Wrocławiu.

W nawiązaniu do tradycji

Wrocław może pochwalić się bogatą historią miejskich neonów. W latach 60’ i 70’ XX wieku wieczorami miasto rozświetlało się setkami takich reklam, miały je m.in. kina, sklepy, cukiernie, zakłady fryzjerskie i kwiaciarnie. Często te konstrukcje stawały się swoistymi dziełami sztuki, odznaczały się kreatywnością i ciekawymi rozwiązaniami, stając się wizytówką miasta. Część neonów udało się zachować do dzisiaj, między innymi dzięki działalności Fundacji Neon Side Wrocław, która zajmuje się renowacją i ekspozycją zabytkowych obiektów. Wiele z nich można obejrzeć we Wrocławiu przy ul. Ruskiej.

– W latach swojej świetności neony tworzyły magiczny klimat Wrocławia, były też stałym elementem miejskiej topografii. Potem zaczęły gasnąć, znikły praktycznie wszystkie. Dziś każdy, który udało się uratować, cieszy, przenosi w bajkowy świat. Podobnie każdy nowo powstały przynosi radość, ociepla ulice miasta. Dlatego niezmiernie miło było uczestniczyć w konkursie na nowy neon, tym bardziej, że nawiązuje on do pięknej tradycji tzw. neonów społecznych, które nie służyły reklamie, a ich zadaniem było poprawianie przechodniom humoru i wywołanie uśmiechu – mówi Tomasz Kosmalski z Fundacji Neon Side Wrocław.

W sercu Wrocławia

– Dołożyliśmy wszelkich starań, by nasze osiedle Lokum Victoria było nie tylko komfortowe i funkcjonalne, ale także bardzo dobrze wpisywało się w tkankę miejską i jednocześnie ją wzbogacało. Ponadczasowość i elegancję nowoczesnej zabudowy mieszkaniowej doskonale uzupełniają odrestaurowane elementy historyczne oraz unikatowy neon. Udało nam się przywrócić wrocławianom zapomnianą nieco część miasta. Dzięki kreatywności konkursowiczów i wsparciu merytorycznym partnerów konkursu powstał bardzo oryginalny projekt  – mówi Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper. Ponadto w wejściach do klatek schodowych nowych budynków prezentowane są archiwalne fotografie Wrocławia i okolic Dworca Świebodzkiego, ściśle związane z miejscem, w którym powstało osiedle. Właśnie dlatego ta inwestycja stała się oczywistą lokalizacją nowego wrocławskiego neonu. Gotowy neon od teraz będzie rozświetlał okolice ulicy Tęczowej. W dzień i w nocy będzie widoczny z okien pociągów przejeżdżających tą trasą kolejową oraz dla mieszkańców Wrocławia, którzy mogą obejrzeć napis z ulicy. Film z instalacji napisu można obejrzeć już dziś na kanale You Tube Lokum Deweloper.

Link do filmu: https://youtu.be/zGbhel8pLAQ 

fot. materiały prasowe

Nowe oblicze loftu, czyli Qubus Hotel Łódź

Łódź to miasto, które nieustannie się rozwija – stare fabryki prezentują się w nowoczesnej odsłonie, przyciągając miłośników loftowych aranżacji. Niedawno nowe oblicze zyskał również hotel Qubus, którego lobby i restauracja nawiązują do industrialnej estetyki. Za projekt odpowiedzialna była pracownia Tremend.

To już kolejna wspólna realizacja marki Qubus ze studiem Tremend – wcześniej architekci pracowali między innymi nad zmianą przestrzeni w Gdańsku i Krakowie. Metamorfoza w Łodzi objęła rebranding wnętrz, będących wizytówką hotelu – lobby oraz restauracji. 

Soft loft

-Na potrzeby projektu, stworzyliśmy koncepcję, którą nazwaliśmy soft loft. To subtelniejsza wersja klasycznego loftu – nie tak chłodna i surowa. Przełamana zieloną roślinnością i dziełami sztuki, które zdecydowanie ożywiają przestrzeń. Dzięki temu udało nam się stworzyć wnętrze, które nawiązuje do lokalnego przemysłu, oddaje charakter miasta, a jednocześnie sprawia, że każdy czuje się tu jak w domu – wyjaśnia prezes zarządu Tremend, architekt Magdalena Federowicz-Boule.

Local touch – miejskie inspiracje

Projekty Tremend zwykle charakteryzuje silna relacja z miejscem, w którym powstają. Nie inaczej było w przypadku realizacji w Łodzi. Znajdziemy tu nawiązania do historii miasta, które było wizytówką polskiego przemysłu – w szczególności włókiennictwa. To ono stało się główną inspiracją i motywem przewodnim aranżacji. W recepcji zastosowano nogi ze starych maszyn do szycia. Hotel zdobią gabloty z wykrojami tkanin. Na szczególną uwagę zasługuje mural przedstawiający krawca. Charakteru przestrzeni dodają lampy firmy Chors, projektowane na specjalne zamówienie, których rozpięte linki przywodzą na myśl przędzę.

Bliżej sztuki

Architekci z Tremend, prócz lokalnych nawiązań, często wprowadzają do przestrzeni sztukę.  Tym razem zdecydowali się na zastosowanie szklanych ścianek inspirowanych twórczością łódzkiego artysty – Władysława Strzemińskiego. Wykorzystano tu między innymi charakterystyczny font, zaprojektowany przez niego w 1925 roku, który widnieje także w logo Łodzi. To jednak nie jedyny element sztuki – w hotelu znalazły się również przestrzenne kompozycje Katarzyny Kobro – jednej z najbardziej wybitnych rzeźbiarek dwudziestolecia międzywojennego.

Siła detali

Wyposażenie lobby i restauracji zostało precyzyjnie dopasowane – nie ma tu miejsca na przypadek, dzięki czemu wszystkie elementy tworzą spójną, subtelną całość. Aranżację uzupełniają wykładziny oraz tapeta od Newmor Polska o delikatnym wzorze. Nie brakuje także mebli od polskich producentów – między innymi firmy Noti.

Projekt końcowy to owoc współpracy Magdaleny Federowicz-Boule, Piotra Kalinowskiego, Joanny Mazurek, Michała Puchalskiego oraz Pauliny Szarzec.

fot. materiały prasowe Tremend

Lakierować czy olejować, oto jest pytanie

Wykończenie podłóg drewnianych to prawdziwy temat rzeka. Aby z renowacją lub urządzeniem wnętrza nie zostać w lesie, warto poznać charakterystykę poszczególnych technik zabezpieczania drewna. Tradycyjnie, największym uznaniem Polaków cieszą się parkiety lakierowane i olejowane. Czym różnią się od siebie obie metody? Jak należycie pielęgnować wykończone w ten sposób powierzchnie? O czym pamiętać, by podłoga cieszyła oko i zapewniała pewny grunt pod nogami?

Który preparat nada się lepiej do wykończenia naszej ukochanej podłogi drewnianej: olej czy lakier? Na to pytanie niestety nie sposób udzielić uniwersalnej, jednoznacznej odpowiedzi. Wybór odpowiedniej powłoki zabezpieczającej powinien wynikać z szeregu czynników, spośród których wymienić można wielkość elementów podłogowych, gatunek drewna czy intensywność eksploatacji danego pomieszczenia. Przede wszystkim powinniśmy sobie jednak zadać pytanie, jakiego efektu tak naprawdę oczekujemy. W zależności od tego, na które rozwiązanie się zdecydujemy, uzyskamy inny rodzaj wykończenia oraz inną funkcjonalność powierzchni.

Lakier błyszczy na salonach

Rozważania na temat wykończenia podłogi drewnianej zacznijmy od tego, co rzuca się na pierwszy rzut oka: wyglądu gotowej powierzchni. Pamiętajmy, że na ostateczny efekt w równej mierze składa się zarówno gatunek drewna, jak też rodzaj preparatu, jakim je zabezpieczymy. Jeżeli pragniemy nadać parkietowi wykwintny połysk, który rozświetli domowe wnętrze, naszym rozwiązaniem będzie lakier. – Preparaty te nie wnikają w głąb desek, lecz tworzą na ich powierzchni trwałą, świecącą powłokę ochronną – wyjaśnia Paweł Piotrowicz, ekspert marki V33. – Wybierając lakiery o wysokiej połyskliwości, otrzymamy na podłodze efekt zbliżony do tafli jeziora, dlatego należy się wówczas szczególnie liczyć z uwydatnieniem ewentualnych niedoskonałości i zarysowań – dodaje.

Aby zachować oryginalną barwę podłogi, przed aplikacją lakieru należy odpowiednio przygotować podłoże. Gatunki egzotyczne wymagają zastosowania preparatu neutralizującego olejki eteryczne, drewno iglaste myjemy zaś benzyną lub acetonem, a następnie pokrywamy specjalnym podkładem wypełniającym pory żywiczne. Parkiet z drewna liściastego intensywnie pracuje, dlatego warto go zabezpieczyć preparatem zapobiegającym pękaniu powłok. Z reguły zaleca się dostosowanie lakieru do funkcji wnętrza czy konkretnego rodzaju drewna. O ile zadbaliśmy jednak o odpowiednie przygotowanie podłoża, możemy spokojnie wykorzystać elastyczne lakiery na bazie żywic uretanowo-alkidowych, gdyż nadają się do stosowania na wszystkie europejskie i egzotyczne gatunki drewna.

Olej piękny z natury

Popularną, niezwykle wdzięczną alternatywą dla lakierów są oleje, które produkuje się na bazie wody i olejków organicznych, bez dodatku syntetycznych rozpuszczalników. Jeśli w naszym wnętrzu stawiamy na naturalne materiały wykończeniowe, a pod stopami pragniemy poczuć prawdziwe drewno, to rozwiązanie powinno okazać się strzałem w dziesiątkę! W przeciwieństwie do lakieru, olej nie tworzy żadnych powłok wierzchnich, lecz wnika głęboko w strukturę deski, eksponując jej fakturę i usłojenie oraz pogłębiając kolor. Podłoga olejowana sprawia wrażenie zrobionej z surowego drewna, choć – co na pewno warto podkreślić – pozostaje przy tym doskonale zabezpieczona przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Szczególnie ciekawe efekty uzyskuje się, pokrywając olejem rodzime, tradycyjnie wykorzystywane odmiany drewna, takie jak dąb, jesion czy sosna, choć preparat można też z powodzeniem stosować na gatunki mniej znane. – W tego typu zastosowaniach szczególnie polecamy olej naturalny do parkietu V33, który zachowuje matowy i autentyczny wygląd zarówno w przypadku europejskich podłóg drewnianych, jak też przy odmianach nieco mniej „oczywistych”, takich jak merbau, tek czy wenge –tłumaczy Paweł Piotrowicz. – Jeśli chcemy nieco odświeżyć charakter wysłużonej podłogi, a jednocześnie uwydatnić naturalne usłojenie materiału, ciekawym rozwiązaniem będzie olej wybielający do parkietu V33, który świetnie sprawdzi się w bardziej rustykalnej aranżacji – dodaje.

Ile nasza podłoga jest w stanie znieść?

Bez odpowiedniej ochrony nawet najpiękniejsza powierzchnia z czasem obróci się wniwecz. Na szczęście zarówno oleje, jak i lakiery mają wiele do zaoferowania także i pod tym względem. W przypadku tych pierwszych brak warstwy wierzchniej bynajmniej nie oznacza, że parkiet pozostaje narażony na uszkodzenia mechaniczne. Wręcz przeciwnie – olej wnika głęboko w strukturę drewna i pozwala mu „oddychać”, umożliwiając samoistne wypełnianie uszczerbków i rys. Rozwiązanie z pewnością docenią także alergicy oraz osoby, które nie przepadają za odkurzaniem – olejowane podłogi zyskują właściwości antystatyczne, dzięki czemu przyciągają mniej drobinek i pyłków. Wykończone w ten sposób drewno jest także bardziej odporne na zmiany wilgotności oraz wnikanie wody, dzięki czemu można je zastosować nawet w łazience lub kuchni.

Powłoka wierzchnia, jaką pokrywa się podłoga lakierowana, jest trwała i odporna na uszkodzenia mechaniczne. Powierzchnie zabezpieczone w ten sposób praktycznie się nie starzeją i przez długie lata nie wymagają żadnych napraw czy szerzej zakrojonej konserwacji, choć oczywiście sporo w tej kwestii zależy od domowej logistyki. – W przypadku pomieszczeń szczególnie narażonych na intensywny ruch, na przykład na schodach czy w przedpokoju lub salonie, zalecamy stosowanie lakieru do parkietu o wysokiej wytrzymałości V33 na bazie wysokiej jakości żywic uretanowo-alkidowych – podkreśla Paweł Piotrowicz. – Jednokomponentowy preparat zapewnia pewną ochronę przed piaskiem wnoszonym pod butami czy przez czworonożnego pupila – dodaje ekspert marki V33.

Stare jak nowe

Zarówno lakiery, jak i oleje można także z powodzeniem wykorzystać do renowacji wysłużonej podłogi. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z klasyczną regułą „coś za coś”. Podłogi olejowane wymagają częstszej pielęgnacji, niż powierzchnie zabezpieczane lakierem. Ponieważ olej wnika w głąb struktury drewna, samo mycie podłogi wodą nie wystarczy – mniej więcej raz na miesiąc lub dwa niezbędne jest zastosowanie specjalnych środków impregnujących, które umożliwiają pełną konserwację parkietu. Z drugiej jednak strony ewentualne ubytki można uzupełniać miejscowo, bez konieczności cyklinowania i bez obaw o ewentualne różnice w wybarwieniu.

W przypadku podłóg lakierowanych sprawa wygląda nieco inaczej. Nawet niewielka, wytarta powierzchnia parkietu zazwyczaj wiąże się z koniecznością wycyklinowania całej podłogi i położenia lakieru na nowo. Jeśli mamy do czynienia z korytarzem, prace nie powinny się jeszcze okazać aż tak uciążliwe. Gorzej, jeśli renowacji wymaga podłoga w pokoju dziennym, z którego trzeba wynieść wszystkie meble. Na szczęście dostępne dziś na rynku preparaty pozwalają znacząco ograniczyć skalę tego typu przedsięwzięcia. – Z myślą o łatwym odnawianiu zniszczonych podłóg lakierowanych oraz paneli podłogowych wprowadziliśmy renowacyjny lakier do parkietu V33 – wyjaśnia Paweł Piotrowicz. – Preparat akrylowy można nakładać bezpośrednio na odnawianą powierzchnię. Bez cyklinowania, usuwania starej powłoki i wykonywania warstwy podkładowej, co pozwala nam oszczędzić cenny czas i energię – podsumowuje.

Olej czy lakier?

Podłoga stanowi dla domowników prawdziwe oparcie, dosłownie i w przenośni. Wykonana z drewna, stanowi ozdobę praktycznie każdej aranżacji, dlatego warto zadbać o jej odpowiednią ochronę oraz efektowne wykończenie. Olej czy lakier – które rozwiązanie sprawdzi się w tym celu najlepiej? Niezależnie od tego, na co się zdecydujemy, zadbany i należycie dopieszczony parkiet z pewnością odwdzięczy się trwałością i pięknym widokiem na długie, długie lata.

fot. materiały prasowe

Detal w pięknej oprawie, czyli wanna w łazience

Wanna czy prysznic? Szczęśliwi są Ci, którzy nie muszą wybierać i w nowo urządzanej łazience mogą pozwolić sobie na oba rozwiązania. Jeśli jednak do nich nie należysz i po długich przemyśleniach decydujesz się na wannę sprawdź, w jakim otoczeniu będzie prezentować się najlepiej. Oto kilka najmodniejszych aranżacji w płytkami gresowymi w tle. 

Wieczorna kąpiel w wannie to dla niektórych wymarzony koniec męczącego dnia – odpręża, relaksuje i przygotowuje nas na dobry sen. Dlatego wybór odpowiedniego modelu powinien być dokładnie przemyślany, nie tylko pod kątem funkcjonalnym, ale i estetycznym. Możemy wybierać spośród prostych wersji do zabudowy, ciekawych rozwiązań narożnych lub postawić na modele wolnostojące, które doskonale prezentują się w eleganckich salonach kąpielowych. A jak ciekawie zaaranżować tło dla tak wytwornego detalu? 

Królowa łazienek

Wanna potrafi być łazienkową dekoracją samą w sobie. Niezależnie jednak od formy i barwy, będzie potrzebować specjalnej oprawy. Doskonale zaprezentuje się np. w towarzystwie przepięknej mozaiki utrzymanej w tonacji bieli, czerni i szarości, która wprowadzi do wnętrza odrobinę dynamizmu. Możemy zdecydować się także na znacznie bardziej intrygujące tło, w postaci wielkoformatowych płytek gresowych z kolekcji Apenino rust w kolorze sepii – tonalne przejścia kolorystyczne dodatkowo podkreśli wykończenie lappato – radzi ekspert firmy Cerrad. Aranżację uzupełnijmy ciekawymi, stylowymi dodatkami oraz funkcjonalnymi elementami wyposażenia. 

Kwiatowo i rustykalnie

Łazienka pełna naturalnych rozwiązań prezentuje się niezwykle efektownie. W takim wnętrzu nie brakuje motywów roślinnych, mebli z egzotycznych gatunków drzew oraz wiklinowych dodatków. Najlepszym dopełnieniem takiej aranżacji będzie podłoga o wyraźnym rysunku drewna np. z kolekcji Catalea lub Mustiq, która stanie się doskonałym tłem dla wolnostojącej wanny w stylu rustykalnym. W wymagającym łazienkowym środowisku warto postawić na podłogowe płytki gresowe – z jednej strony doskonale poradzą sobie z wszechobecną wilgocią, z drugiej zaś oferują szeroki wachlarz możliwości kolorystycznych oraz wzorniczych: od jasnych, subtelnych beży, po intensywne brązy. Płytki możemy układać tradycyjnie, modułowo lub w popularną jodełkę, która nada wnętrzu klasyczny charakter. Co ważne, bez obaw możemy zainstalować pod nimi system ogrzewania podłogowego i cieszyć się ciepłem także pod stopami. 

Zrobiona na szaro

Biel połączona z różnymi odcieniami szarości to już niemal współczesna klasyka łazienkowa. Bez wątpienia, najlepiej sprawdza się tu duet białej, nowoczesnej wanny w towarzystwie szarych wielkoformatowych płytek, zdobiących tak podłogi, jak i ściany. Możemy pójść w stronę rozwiązań total look, wybierając do całego pomieszczenia kolekcję w tym samym kolorze i wykończeniu powierzchni, lub postawić na różnorodność. Bawić się można nie tylko kolorem, wykorzystując różne odcienie szarości, ale także strukturą powierzchni oraz formatami. A jest w czym wybierać.

– Oferujemy zarówno kolekcje imitujące naturalny kamień, które idealnie sprawdzą się w eleganckich wnętrzach, jak i wiernie oddające strukturę betonu płytki ULTIME Concrete, będące niezaprzeczalną ozdobą minimalistycznych aranżacji. Dostępne są w wielu multiformatach – od pełnej wdzięku mozaiki, po elementy o imponujących wymiarze 160×320 cm – podpowiada ekspert Cerrad. 

Postaw na vintage

Vintage to łączenie nowoczesnych rozwiązań z osiągnięciami minionych epok, które dla projektantów zawsze stanowi pewne wyzwanie. I choć mają oni do dyspozycji niezwykle szeroki wachlarz rozwiązań, to nieumiejętne z niego korzystanie może doprowadzić do kompozycyjnego bałaganu. Jak go uniknąć? Stawiając na sprawdzone duety.

Ozdobna, stojąca w centralnym punkcie wanna wsparta na dekoracyjnych nóżkach, doskonale zagra w połączeniu z matową podłogą w biało-czarną szachownicę z kolekcji Cambia, rodem z pałacowych wnętrz. Do tego nieco staroświecka umywalka oraz stylizowane baterie z tradycyjnymi kurkami i łazienka vintage gotowa! 

Możliwości aranżacyjne łazienek wyposażonych w wannę są ogromne. Warto znaleźć dla niej miejsce i cieszyć się nie tylko gorącymi kąpielami w zimowe wieczory, ale i pięknie skomponowanym wnętrzem.

fot. materiały prasowe

Jak przywrócić drewnianym meblom dawny blask

Romantyczny shabby chic, wyraziste retro i sielski rustykalizm – kompozycje, w których pierwsze skrzypce grają dodatki „z duszą”, podbijają serca projektantów i inwestorów, stanowiąc doskonały sposób na zaaranżowanie domowej przestrzeni. Podstawą są tu drewniane meble – nieco z innej epoki, czasem nadgryzione zębem czasu – takie, które mają wiele historii do opowiedzenia. Jak przywrócić im nieco dawnego szyku, by jeszcze długo cieszyły nasze oczy? Tu niezbędna będzie jesienna akcja-renowacja!

Stylizowana toaletka znaleziona na pchlim targu, szafka nocna zabrana ze strychu, a może klimatyczne drzwi doskonale uzupełniające wystrój przestrzeni vintage? Choć niezwykle oryginalne, zanim ozdobią nasze wnętrza, wymagają nieco troski i uwagi. Mogłoby się wydawać, że renowacja mebli to zabieg wymagający i skomplikowany, ale w istocie wcale nie tak trudno nadać im drugie życie. Wystarczy gruntowne czyszczenie, naprawienie drobnych ubytków, a na końcu odpowiednie zabezpieczenie, by zamienić wysłużone drewno w prawdziwą, dekoracyjną perełkę.

Najważniejsze to dobrze zacząć!

Pracę z tym naturalnym surowcem, a w szczególności nanoszenie nowych warstw renowacyjnych, rozpoczynamy od poprawnego przygotowania powierzchni. W tym celu usuwamy stare powłoki z farb, bejc, lakierów i zanieczyszczeń. Drewno lakierowane szlifujemy starannie papierem ściernym (240). Jeżeli lakier łuszczy się, należy go usunąć za pomocą środka do usuwania starych powłok, a następnie zneutralizować powierzchnię wodą i pozostawić do wyschnięcia na 24h. Jeśli mamy do czynienia z drewnem woskowanym, warstwę wosku usuwamy, całość szlifujemy i odpylamy. Drewno oleiste odtłuszczamy i oczyszczamy.

Jeśli odnawiamy przedmiot o dużej powierzchni, warto pomyśleć o skorzystaniu z praktycznej szlifierki. Pamiętajmy jednak, aby dobrać odpowiednią ziarnistość papieru ściernego – zbyt gruby zniszczy strukturę drewna i stworzy nieusuwalne bruzdy.

Lakierowanie – ochrona naturalnego piękna

Lakier w DIY to prawdziwa klasyka gatunku, która nie tylko zapewnia odporność na zarysowania, uderzenia, plamy i działanie wody, ale uwydatnia piękno drewna, nadając mu odpowiedni, intensywny kolor i subtelne wykończenie.

– Lakier do mebli i boazerii V33 to doskonały preparat do dekoracji i ochrony wewnętrznych elementów drewnianych, takich jak: meble, boazerie, drzwi, ościeżnice, balustrady – zarówno z drewna egzotycznego, jak i europejskiego – podkreśla Paweł Piotrowicz, ekspert marki V33. Jego aplikacja jest niezwykle prosta.

Krok o kroku: Przed użyciem i w trakcie nakładania produkt dokładnie mieszamy. Preparat aplikujemy pędzlem, wałkiem lub pistoletem (w przypadku pistoletu rozcieńczyć do 10% wodą) w minimum dwóch równych warstwach, zgodnie z kierunkiem włókien drzewnych, nie pozostawiając zacieków i nadlewów. Pierwszą warstwę pozostawiamy do wyschnięcia na 3 godziny, a następnie, przed nałożeniem drugiej warstwy, powierzchnię szlifujemy papierem ściernym (240) i odpylamy. Całość pozostawiamy do wyschnięcia i gotowe!

Bogata gama kolorystyczna pozwala na dowolną zabawę z barwą – mamy tu bowiem do wyboru szeroki wachlarz brązów, szarości, klasyczną biel oraz wariant bezbarwny. Dodatkowo, dzięki tak rozbudowanej palecie, możemy uzyskać efekt połysku, matu lub półmatu – wszystko zależy od naszej wyobraźni! Efekt? Piękne, odnowione i jednocześnie doskonale zabezpieczone powierzchnie.

Woskowanie – dekoracja klasy premium

Do renowacji powierzchni o charakterze dekoracyjnym, a nie użytkowym, możemy podejść nieco inaczej. Stylizowane meble czy drewniane antyki – te, które nie muszą zostać zabezpieczone przed destrukcyjnym działaniem wody i wilgoci, można z powodzeniem odświeżyć za pomocą wosku, który nada im jedwabistość oraz podkreśli ich naturalną patynę. Ciemne odcienie preparatu z powodzeniem wyrównają koloryt drewna, czy podkreślą jego odcień, zaś jasne świetnie sprawdzą się w przypadku mebli rustykalnych, z charakterystyczną przecierką.

– Wosk barwiący Liberon Black Bison można nakładać na drewno surowe, bejcowane lub na podkład ochronny do mebli Liberon. Dzięki zawartości twardego wosku karnauba, powłoka jest odporna na uszkodzenia, a zawartość mocnego pigmentu sprawi, że kolor drewna będzie intensywniejszy i głębszy – podkreśla Paweł Piotrowicz. – Do renowacji mebli w aranżacji scandi czy shabby chic możemy z powodzeniem użyć Wosku Wybielającego Liberon, dzięki któremu uzyskamy niebanalny, postarzany efekt. Produkt ten doskonale podkreśla usłojenie i nadaje surowcowi szarawy kolor dębiny, połączony ze złamaną bielą – dodaje.

Krok po kroku: Wosk barwiący Black Bison nakładamy kawałkiem Waty stalowej nr 000 Libéron lub bawełnianą szmatką, zgodnie z kierunkiem włókien drewna, delikatnie wcierając ruchami okrężnymi. Wosk pozostawiamy do wyschnięcia na 2-4 godziny i polerujemy ściereczką lub szczotką o sztywnym włosiu. Następnie nakładamy drugą warstwę i powtarzamy poprzednie kroki aplikacyjne. Do wybory mamy tu szeroką gamę jasnych i ciemnych odcieni brązu.

Istnieje wiele sposobów, by nadać nowe życie starym meblom – od delikatnego odświeżenia aż po kompletną metamorfozę drewnianych akcesoriów. Bądźcie pewni, że nie ma się czego bać! Wystarczy odrobina wyobraźni, odpowiednie produkty, nieco wiedzy i już dziś możemy cieszyć pięknem i oryginalnym wyglądem mebli „z duszą”!

fot. V33

PRL-owska inspiracja we wnętrzach hotelu Altus

W czasach panującego konsumpcjonizmu i przesytu na rynku hotelarskim, coraz większą rolę zaczynają odgrywać adaptacje wyjątkowych i unikalnych miejsc. Inwestorzy i architekci prześcigają się w pomysłach i coraz częściej interesują się zabytkowymi murami. Jednak nieodłącznym elementem rozwoju miasta jest zastępowanie starych budynków nowymi. Tak powstały Domy Towarowe „Alfa” w Poznaniu, w których skład wchodzi hotel Altus, a jego wnętrza zaprojektowała Magdalena Adamus – właścicielka i projektantka w pracowni Loft.

 Domy Towarowe „Alfa” to pięć 12-kondygnacyjnych wysokościowców wybudowanych w latach 1965-1972 przy ul. Święty Marcin w Poznaniu, które powstały na miejscu zniszczonych w czasie II wojny światowej kamienic. „Alfa” miała nadawać centralnej części miasta wielkomiejskiego charakteru, a jej największą zaletą jest lokalizacja. Wysokościowce znajdują się zaledwie dwa kilometry od dworca głównego i kilometr od Starego Rynku. Położenie tych budynków ma kluczowe znaczenie dla inwestycji hotelowej, dlatego w jednej z pięciu kultowych wież w maju 2018 roku został oddany do użytku hotel Altus. Doskonale skomunikowane miejsce i nietypowe wnętrza zaprojektowane przez pracownię Loft Magdaleny Adamus, mają sprawić, że z trzygwiazdkowego obiektu będą korzystać goście biznesowi, którzy do dyspozycji mają ponad 100 pokoi.

 – Zaprojektowanie wnętrz Hotelu Altus było dla nas kolejną próbą sił, a inspiracją do stworzenia koncepcji wnętrz były czasy świetności domów towarowych Alfa. – mówi Magdalena Adamus. – To właśnie PRL-owskie czasy stały się pobudką do zastosowania niekonwencjonalnych rozwiązań w hotelu. Lastryko na posadzce w lobby i na schodach prowadzących na pierwsze piętro, gdzie znajduje się restauracja i sale konferencyjne. Balustrada i tło dla recepcji zostały zrobione z dawno zapomnianej metalo-plastyki.

 Dbałość o każdy element oraz konsekwencję w czerpaniu inspiracji z czasów PRL-owskich można dostrzec na każdym kroku. Paleta barw odwołuje się do trendów ówczesnego wzornictwa przemysłowego. Została ona zaczerpnięta z kompozycji oryginalnych, ręcznie robionych płytek ceramicznych, które były elementem dekoracji przy wejściu z Domu Towarowego „Alfa”.

– Zależało nam na tym, żeby goście odkryli we wnętrzach Hotelu Altus bezpretensjonalny klimat, który będzie idealny do wypoczynku, spotkań i prowadzenia dyskusji. Stylistyka aranżacji, która silnie osadzona jest w założonej przez nas koncepcji i tematyce, dodatkowo zainspirowała nas do umieszczenia na ścianach pokoi hotelowych graficznie przetworzonych fotografii modernistycznych i socrealistycznych budynków Poznania. Warto też zwrócić uwagę na układ funkcjonalny pokoi – dawniej były to większe pomieszczenia, które niegdyś byłu sklepami i biurami, ale udało nam się stworzyć ciekawą ofertę pokoi zwłaszcza dla biznesu – podkreśla Adamus. 

fot. materiały prasowe

Pracownia Tremend wyróżniona w Londynie

Pracownia Tremend jest ceniona nie tylko w Polsce, ale również na rynku międzynarodowym. Uniwersalne poczucie estetyki i niepowtarzalny styl widoczny w koncepcjach polskich architektów doceniło ostatnio jury międzynarodowego konkursu European Property Awards 2018. Pracownia została wyróżniona w kategorii Hotel Interior Design za projekt zrewitalizowanego niedawno hotelu Novotel Poznań Centrum.

European Property Awards to część International Property Awards – prestiżowego konkursu, który wyłania najbardziej interesujące projekty z Europy. Wyróżnienie przez jury jest potwierdzeniem najwyższej jakości świadczonych usług, innowacyjności oraz wyjątkowego poczucia estetyki. Nagrodę podczas uroczystej gali w Londynie odebrały prezes zarządu Tremend – architekt Magdalena Federowicz-Boule oraz architekt Paulina Szarzec.

– Modernizacja hotelu Novotel Poznań Centrum była szczególna. Z jednej strony trzeba było zachować funkcjonalność hotelu, w tym warunki ochrony przeciwpożarowej, uwzględnić charakterystyczne cechy marki Novotel i restauracji Winestone oraz NOVO 2, a z drugiej strony pozostawić oryginalne elementy obiektu, które są pod nadzorem konserwatora zabytków. To wszystko, zachowując pierwotny timing i budżet,  mimo wzrastających kosztów i trudności na rynku budowlanym w Polsce. Wyzwaniem było także wdrożenie Wise Cafe, pierwszego tego typu konceptu F&B w Polsce, który wprowadza ideę zrównoważonego rozwoju do kawiarni – dodaje Radosław Michalak, dyrektor ds. modernizacji hoteli w Polsce i Krajach Bałtyckich grupy Orbis & AccorHotels.

Projekt Novotel Poznań Centrum świetnie oddaje charakterystyczny styl pracowni. Elementy w stylu vintage przenikają się tu z nowoczesnym wzornictwem, obecne są również wpływów industrialne – w postaci odkrytych sufitów i widocznych instalacji. Przytulności dodają tu zielone rośliny, jasne barwy oraz duża ilość światła. Strefy wspólne sprzyjają nieformalnym spotkaniom i integracji. Projekty Tremend wyróżnia związek z lokalną historią, topografią bądź sztuką – tak było także w tym przypadku. Lobby zdobi mural Tytusa Brzozowskiego, przedstawiający tętniące życiem ulice Poznania. Charakteru przestrzeni dodają także wykładziny Newmor, ozdobione oryginalnymi, geometrycznymi wzorami. Jest przytulnie, wygodnie i komfortowo!

Realizację uwiecznił ceniony fotograf architektury – Yassen Hristov.

Jak wykorzystać poddasze użytkowe w domu jednorodzinnym?

Skosy sprawiają, że poddasza użytkowe to miejsca trudniejsze do zaaranżowania, a jednocześnie wyjątkowe pod względem wizualnym. W jaki sposób zaplanować pomieszczenia na poddaszu, aby jak najlepiej wykorzystać dostępną przestrzeń?

Po pierwsze powierzchnia

To, jaką powierzchnię uzyskamy zagospodarowując poddasze, zależy od kształtu dachu, kąta jego nachylenia oraz wysokości ścianki kolankowej. Im bardziej płaski dach oraz wyższa ścianka kolankowa, tym wygodniejsze wnętrze. W zagospodarowaniu poddasza liczy się każdy centymetr, dlatego warto w tym przypadku skorzystać z pomocy pracowni projektowej, która podsunie ciekawe rozwiązania architektoniczne.

– Odsłonięta więźba dachowa niekoniecznie musi stanowić defekt wnętrza, a wręcz przeciwnie może stać się jego prawdziwą ozdobą; wystarczy odpowiednio wkomponować ją w stylistykę całego domu  – mówi Marcin Śniegowski, z pracowni HomeKONCEPT.

Strefa nocna

W domach z użytkowym poddaszem strefę dzienną sytuuje się na dole. Natomiast część nocną, a więc sypialnie, garderoby i dużą rodzinną łazienkę na górze. Zaletą tego rozwiązania jest zapewnienie domownikom większej prywatności podczas odpoczynku.

– Skosy nadają wnętrzom ciepły, przytulny charakter, dając poczucie bezpieczeństwa. Jednak, aby nie drażniły wzroku i obciążały pomieszczeń, dobrze pomalować wszystkie ze ścian na jednolity kolor – najlepiej jasny, gdyż optycznie powiększa przestrzeń – komentuje Marcin Śniegowski. Pamiętajmy, że na poddaszu wszystkie pomieszczenia powinny być odpowiednio doświetlone oknami dachowymi lub kolankowymi, w których przeszklenia sięgają pionowo w dół. Niezbędne jest również zapewnienie odpowiednich ciągów komunikacyjnych, aby dojście do poszczególnych pokoi nie było dla mieszkańców problematyczne.

– Minusem pomieszczeń usytuowanych na poddaszu może być trudniejsze dopasowanie mebli. Aby maksymalnie wykorzystać poddasze, najlepiej zamówić szafy oraz inne meble na wymiar. Niestety ich cena jest znacznie wyższa niż w przypadku gotowych zestawów – zwraca uwagę Marcin Śniegowski.

Pomieszczenia niestandardowe

Poddasze użytkowe to prawdziwa kopalnia inspiracji. Oprócz typowych pomieszczeń, można urządzić tu niestandardowe wnętrza typu siłownia, biblioteka, pralnia, sala telewizyjna, klimatyczny gabinet czy bawialnia dla dzieci, która swoim nietypowym kształtem zachwyci najmłodszych.

– Na poddaszu lokalizuje się też wejście (wyłaz) na strych, gdzie można przechowywać rzadziej używane rzeczy i sprzęty. Z tego rozwiązania korzysta wielu naszych klientów – komentuje Marcin Śniegowski. Domy jednorodzinne z poddaszem użytkowym od lat cieszą się w Polsce dużym zainteresowaniem. Wszystko za sprawą wyglądu samego budynku, który prezentuje się często subtelniej niż dom z pełnym piętrem, a także wnętrza i klimatycznych skosów, które dla wielu są nieodłącznym elementem przytulnej sypialni. Poza tym taki dom to rozwiązanie bardziej ekonomiczne niż dom parterowy, gdyż w pełni wykorzystuje dostępną przestrzeń, a przy tym pozwala cieszyć się większą powierzchnią ogrodu.

fot. HomeKONCEPT

Podłoga w nowoczesnej kuchni

W nowocześnie zaaranżowanej domowej przestrzeni kuchnia stanowi serce domu. Zupełnie nowe podejście do projektowania pozwoliło jej otworzyć się na jadalnię oraz salon i sprawiło, że to tutaj od rana do wieczora toczy się rodzinne życie. Jest miejscem codziennych, wspólnych posiłków, wieczornych rozmów, ale i  kulinarnych spotkań ze znajomymi. Aby dobrze spełniała swoje funkcje, musi być odpowiednio urządzona. Zacznijmy od podłogi!

Ogrom i różnorodność dostępnych na rynku kolekcji płytek podłogowych sprawia, że często nie wiemy na co się zdecydować i jak łączyć ze sobą ulubione materiały oraz kolory. Oto kilka sprawdzonych pomysłów.

Szarość w eleganckim wydaniu

Kontrastowe połączenia sprawdzają się doskonale niezależnie od przestrzeni. Dlatego kuchnia oparta na jasnoszarych płytkach w towarzystwie dużo ciemniejszych mebli zachwyci w każdym wydaniu. – Za podstawę aranżacji warto wybrać wielkoformatowe elementy o nowoczesnej strukturze betonu w wykończeniu matowym lub lappato, np. z kolekcji Apenino lub Cambia – radzi Tomasz Glegoła, Dyrektor ds. Marketingu firmy Cerrad. Możemy postawić na meble w kolorze intensywnego brązu z widocznym rysunkiem drewna, którym towarzyszyć będą, nieco ciemniejsze od podłogi, marmurowe blaty. Ciekawy efekt uzyskamy zestawiając z jasną podłogą fronty meblowe o gładkiej, matowiej powierzchni w kolorze grafitu. – A jeśli zależy nam na nowoczesności w klasycznej odsłonie, zdecydujmy się na marmur z kolekcji Marquina – jego prawie biała, idealnie gładka, połyskująca powierzchnia zagra z czernią modernistycznej wyspy i dekoracji ściennych – dodaje.

Wnętrza przepełnione naturalnym światłem

Styl nowoczesny jest dość pojemnym określeniem. Na jego miano zasługują zarówno oszczędnie zaaranżowane wnętrza z minimalną ilością dekoracji, surowe pofabryczne przestrzenie, ale także pomieszczenia pełne światła i naturalnych dodatków, urządzone w klimacie skandynawskim. W nim, szczególnie dobrze prezentują się otwarte na jadalnie kuchnie, których podstawą aranżacji są gresowe płytki w kolorze jasnych beży lub melanżowych szarości. Idealnie współgrać z nimi będzie ciepły kolor drewna w formie prostej zabudowy meblowej oraz stołu z krzesłami. Te jednak z powodzeniem można zastąpić odważniejszym kolorem, np. głębokiej morskiej zieleni, która wprowadzi do wnętrza nieco dynamizmu. Całości dopełnią nowoczesne, designerskie żyrandole oraz ciekawe kuchenne dodatki.

Nowoczesność oparta na drewnie

Choć na pierwszy rzut oka drewniana podłoga kłócić się może z nowoczesnym stylem w kuchni, to odpowiednio dobrane do niej pozostałe elementy aranżacji stworzą interesujące wnętrze z modną nutą eko. – Możemy postawić na płytki gresowe, np. z kolekcji Fuerta lub Lusacca, które doskonale poradzą sobie z intensywnym, kuchennym użytkowaniem. Ciekawym zabiegiem będzie ułożenie ich w tradycyjna jodełkę – podpowiada Tomasz Glegoła. Aby wnętrz nie zdominował rysunek drewna, wprowadźmy do nich dużo bieli – pomalujmy tak ściany i dobierzmy do nich gładkie fronty z ukrytymi uchwytami. Dla kontrastu, całość warto przełamać czarnymi elementami w postaci krzeseł oraz nowoczesnego sprzętu AGD.

Kuchnia industrialna

Nikogo nie trzeba przekonywać, że industrialna kuchnia – pomimo skojarzeń ze starymi pofabrycznymi wnętrzami – jest synonimem nowoczesności. Takie wnętrza urzekać będą prostotą rozwiązań i zachwycać piękną ekspozycją elementów konstrukcyjnych budynku, które stały się ostatnio niezwykle modne. W towarzystwie urokliwej ceglanej ściany pomalowanej na biało, charakterystycznej dla loftów stolarki okiennej oraz obowiązkowych metalowych elementów, najlepiej odnajdzie się podłoga o surowym, betonowym wykończeniu w kolorze chłodnej szarości, np. z kolekcji Montego w odsłonie dust.

Pomysłów na nowoczesną kuchnię jest naprawdę wiele. Wybierając podłogę do takich aranżacji, warto poświęć chwilę na decyzję – z jednej strony wzór i barwa powinny idealnie współgrać z meblami i pozostałymi dekoracjami, z drugiej zaś wybrany materiał musi być na tyle wytrzymały, by poradził sobie z intensywną eksploatacją.

fot. materiały prasowe

yestersen otwiera concept store

yestersen – platforma e-commerce specjalizująca się w sprzedaży designu XX wieku i antyków – otworzyła yestersen Pop-Up Store w the Nest. Przez najbliższy miesiąc wyselekcjonowane przedmioty z przeszłości oraz współczesne akcesoria wzbogacać będą przestrzeń pracy wspólnej the Nest. Z tej okazji yestersen udostępnia aplikację mobilną wykorzystującą technologię rozszerzonej rzeczywistości (AR), która przybliża historię przedmiotów i pozwala – bezpośrednio w showroomie – sfinalizować ich zakup.

– Po trzech latach obecności na rynku skupiamy najlepsze przedmioty vintage już nie tylko w sieci, ale i w rzeczywistości: żeby stworzyły unikalną, zróżnicowaną aranżację i dowiodły swego uroku. Przeplatamy je współczesnym designem, bo vintage to szeroko pojęty styl życia zgodny również z codziennością – mówi Karol Misztal, założyciel i CEO yestersen.

yestersen, specjalnie z okazji otwarcia tymczasowego showrooom’u, udostępnił aplikację mobilną yestersen AR. Aplikacja uzupełnia funkcjonalności platformy e-commerce, wykorzystuje technologię rozszerzonej rzeczywistości, by wprowadzić gości sklepu w świat prezentowanych w showroomie produktów.

fot. materiały prasowe

Jak stworzyć idealną przestrzeń do pracy?

Siedziba firmy jest obecnie nie tylko przestrzenią do pracy, ale także wizytówką przedsiębiorstwa. To dlatego wielu właścicieli firm skupia się jedynie na jej designie, zapominając, że aranżacja przestrzeni wpływa na efektywność pracy. Takie podejście może negatywnie wpływać na wyniki poszczególnych osób, a w dłuższej perspektywie przyczynić się do spadków finansowych całego przedsiębiorstwa.

Biuro jest miejscem kontaktu z klientami oraz potencjalnymi pracownikami. Jego wygląd przekłada się na ocenę i postrzeganie firmy, dlatego konieczne jest, aby siedziba była reprezentatywna i spójna z wizerunkiem marki. Jednak wygląd to nie wszystko – biuro powinno być przede wszystkim komfortowym miejscem pracy. Na produktywność i jakość pracy wpływa wiele czynników, takich jak dopływ światła dziennego i temperatura. Niezwykle ważną funkcję pełni niewidzialna, ale dająca poczucie skupienia i komfortu – akustyka. Według raportów to właśnie hałas przeszkadza w pracy najbardziej.

Co najbardziej rozprasza w pracy?

Według badania zrealizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego niechciane dźwięki przeszkadzają aż 44 proc. pracowników biur typu open space i skutecznie odwracają uwagę od wykonywanego zadania. Źródłem hałasu, który rozprasza w największym stopniu są rozmowy telefoniczne oraz dyskusje współpracowników. W dalszej kolejności respondenci wymieniali hałas z zewnątrz, szum powodowany pracą urządzeń biurowych oraz echo. – Problemy z akustyką w biurach przekładają się na niską wydajność pracy, z kolei spadki efektywności wywołane niesprzyjającymi warunkami pracy realnie przekładają się na straty finansowe przedsiębiorstwa – mówi Tomasz Sierakowski, prezes firmy ESPES produkującej i dostarczającej szklane ściany działowe do biur w całej Polsce. – Mówiąc o problemach z akustyką, mam na myśli nie tylko hałas wywoływany przez współpracowników czy maszyny biurowe, ale także pogłos. Ma on duże znacznie np. w przypadku sal konferencyjnych, bo wpływa na zrozumiałość mowy.

Dużym wyzwaniem w aranżowaniu przestrzeni biurowej jest zachowanie balansu pomiędzy potrzebą koncentracji i poziomem wyciszenia pomieszczenia, a potrzebą komunikacji pracowników.

Ograniczenie hałasu w biurze – czy jest to możliwe?

W drodze do uzyskania idealnego środowiska akustycznego duże znaczenie mają odpowiednie materiały pochłaniające i odbijające dźwięk, np. meble, panele akustyczne, sufity. Dobrym rozwiązaniem są także oddzielne przestrzenie pracy.

– Odpowiednia akustyka w biurze to komfort łatwy do uzyskania. Warto jednak poświęcić temu tematowi czas już na etapie projektowania biura i zastanowić się nad odpowiednimi rozwiązaniami dopasowanymi do specyfiki działalności prowadzonej przez firmę – mówi Tomasz Sierakowski. – Jeśli jednak tego nie zrobiliśmy lub np. wynajmujemy biuro i nie mieliśmy udziału w procesie aranżacji, a pracownicy skarżą się na hałas, dobrym rozwiązaniem będzie podzielenie przestrzeni typu open space szklanymi ścianami działowymi. Montaż szklanych ścian działowych odbywa się szybko i czysto, zatem może zostać przeprowadzony bez dezorganizacji pracy biura. Nowoczesne rozwiązania pozwalają także na demontaż ścian (np. w przypadku przeprowadzki) i przeniesienie modułów w nowe miejsce. Oddzielne pomieszczenia dają poczucie prywatności oraz sprzyjają skupieniu. W takich biurach pracownicy mają możliwość wyboru najwygodniejszego miejsca do zrealizowania konkretnego zadania, a odpowiednia akustyka zapewnia im koncentrację oraz poufność rozmów.

Podczas projektowania nowej siedziby biura, ale także modernizacji już istniejącej warto poświęcić uwagę akustyce. Dostępne na rynku narzędzia pozwolą uzyskać odpowiedni poziom wyciszenia w pomieszczeniach biurowych oraz podniosą standard budynku. Biuro zorientowane na człowieka umożliwi firmie zatrudnienie wartościowych specjalistów, którzy będą w pełni wykorzystywać swój potencjał w komfortowych warunkach przez długie lata.

fot. materiały prasowe

Łazienka dla dwojga

Łazienka często bywa miejscem spornym – każdy z domowników ma swoją, nierzadko odmienną od innych wizję tego pomieszczenia. W mieszkaniach, w których z łazienki korzystają dwie osoby, nadal pojawiać mogą się spięcia. Dlatego ważne jest, aby urządzić łazienkę tak, aby uwzględniała ona potrzeby oraz styl życia obydwu osób.

Łazienka dla dwojga – podwójna umywalka?

Wiele dużych rodzin decyduje się na podwójną umywalkę w łazience. Jest to droższe rozwiązanie, ale pozwala zaoszczędzić cenny czas podczas porannej lub wieczornej toalety, a także przed wyjściami całą rodziną. Czy w łazience dla dwóch osób potrzebna jest podwójna umywalka? Wiele zależy od tego, w jakich godzinach wychodzimy do pracy lub szykujemy się do snu.

Łazienka podzielona na strefy

Aby korzystanie z łazienki było przyjemne i przebiegało bez konfliktów, warto podzielić ją na strefy. W jednym miejscu powinny więc znaleźć się sama umywalka lub umywalki z lustrem oraz odpowiednio mocnym oświetleniem, które zapewni komfort podczas nakładania makijażu czy w czasie golenia. Lustra zintegrowane z odpowiednim oświetleniem znaleźć można w ofercie marki ANTADO. Wanna lub prysznic powinny znajdować się w odpowiedniej odległości od umywalki, tak aby dwie osoby bez przeszkód mogły w tym samym czasie przebywać w łazience.

Wanna czy prysznic?

W łazience dla dwojga zazwyczaj można pozwolić sobie na większą swobodę niż w łazience dla dużej rodziny. Z tego względu w łazienkach dla dwóch osób często wybierana jest wanna zamiast prysznica. Podczas kąpieli warto pamiętać o bezpieczeństwie i użyć jednej z mat antypoślizgowych dostępnych w ofercie marki SEALSKIN.

fot. materiały prasowe

Oto najlepsze biura w Polsce – zwycięzcy konkursu OFFICE SUPERSTAR 2018

Z grona ponad 150 uczestników wyłoniono 17 laureatów II edycji konkursu OFFICE SUPERSTAR 2018. Interdyscyplinarna kapituła nagrodziła m.in. Skanska za najciekawsze innowacje, Codewise za biurowy wellness czy HubHub za najlepsze biuro coworkingowe. Celem konkursu organizowanego przez CBRE jest wyróżnienie najlepszych i najbardziej przyjaznych pracownikom aranżacji biurowych w Polsce.

– Godnie i wygodnie – takie motto towarzyszyło w tym roku kapitule konkursowej, która zapoznała się z ponad 150 zgłoszonymi projektami i wyłoniła najlepsze aranżacje biurowe. W szczególności członkowie jury zwracali uwagę, czy przestrzeń jest w stu procentach skupiona na pracownikach i ich potrzebach oraz jak jest wykorzystywana w praktyce. Bo liczy się nie tylko aranżacja biura, ale również to, jak jest ono zarządzane, czy na co dzień żyje, czy czerpią z niego korzyści pracownicy. Pracodawcy w Polsce są tego coraz bardziej świadomi, czego dowodem jest bardzo liczne uczestnictwo w konkursie. W tym roku wpłynęło o połowę więcej zgłoszeń niż w pierwszej edycji – mówi Natalia Wenzławska, zastępca dyrektora marketingu i komunikacji, CBRE.

Z tych biur nie chce się wychodzić

Laureaci II edycji konkursu OFFICE SUPERSTAR 2018:

  • Kategoria „Najlepsze Biuro Coworkingowe” – HubHub
  • Kategoria „Przestrzeń Socjalna Boldare
  • Kategoria „Biurowy Wellness” – Codewise
  • Kategoria „Najlepsza Sala Konferencyjna” – Lionbridge
  • Kategoria „Innowacje i Technologie” – Skanska
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Branży Finansowej” – ING Bank Śląski
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Branży Prawniczej” – Kancelaria SDZ
  • Kategoria „Najlepsze Biuro we Branży Technologicznej” – The Software House
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Branży Kreatywnej” – Papaya Films
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Branży BPO/SSC” – People Scout
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Branży Doradczej / Usługowej” – KIDS&Co.
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Magazynach” – Drabest
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Trójmieście” – LPP
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Poznaniu” – VOX
  • Kategoria „Najlepsze Biuro we Wrocławiu” – Droids on Roids
  • Kategoria „Najlepsze Biuro we Krakowie” – ESET
  • Kategoria „Najlepsze Biuro w Łodzi” – Regus

Wyboru zwycięzców dokonała niezależna Kapituła, złożona z ekspertów w dziedzinie nieruchomości, architektury, środowiska pracy, zarządzania zmianą oraz designu i futurologii. W Kapitule II. edycji konkursu zasiadali: Ewa Andrzejewska, Daniel Bienias, Beata Bochińska, Radosław Buczkowski, Radosław Gajda, Łukasz Kałędkiewicz, Bogna Kietlińska, Karolina Manikowska, Michał Młynarczyk oraz Jacek Santorski.

Laureaci konkursu otrzymali niezwykłe statuetki w postaci lewitujących doniczek oraz tillandsie – rośliny, które do życia potrzebują jedynie powietrza oraz odrobiny wilgoci. Wręczenie statuetek odbyło się 3 października, podczas gali Talks & Awards OFFICE SUPERSTAR w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie.

Wszystkie nagrodzone aranżacje można obejrzeć na stronie https://officesuperstar.pl/winners.

OFFICE SUPERSTAR to pierwszy i jedyny w Polsce konkurs promujący organizacje, które swoje biura postrzegają nie tylko jako miejsce pracy, ale kreują przestrzeń przyjazną i komfortową dla swoich pracowników. CBRE, organizator konkursu, chce pokazać aktualne trendy, wyróżnić nowatorskie koncepcje, które sprawdziły się w praktyce oraz dzielić się wiedzą dotyczącą aranżacji ergonomicznych miejsc pracy.

Partnerami projektu byli: Philips Lighting, Grupa Nowy Styl, Devire oraz Signify, a patronat honorowy nad konkursem objęło Stowarzyszenie Architektów Rzeczpospolitej Polski (SARP). Kolejna, III edycja konkursu OFFICE SUPERSTAR zaplanowana jest na pierwszą połowę 2019 roku.

fot. Kategoria „Najlepsze Biuro w Branży Doradczej – Usługowej” – KIDS&Co

Sprawdzone sposoby na przetrwanie jesieni w biurze

Z jednej strony piękna i kolorowa, z drugiej szaro-bura i depresyjna – jesień, bo o niej mowa, ma różne oblicza. Choć ta pora roku ma zarówno swoich przeciwników jak i zwolenników, jedno jest pewne – to bardzo trudny czas dla naszego organizmu. Wahania temperatur powodują częste przeziębienia, a krótkie dni senność i brak koncentracji. Marka Everspace podpowiada jak nie dać się jesiennej chandrze i być zmotywowanym do pracy.

Światło na wagę złota

W ergonomicznie urządzonym biurze, światło powinno pełnić rolę szczególną. Starajmy się maksymalnie wykorzystać światło dzienne – pomogą w tym odsłonięte okna oraz biurka ustawione bokiem do źródła światła. W okresie jesienno-zimowym musimy wspomagać się oświetleniem sztucznym – dostatecznie doświetlone stanowiska pracy ma wpływ na nasze ogólne samopoczucie, ale także na wzrok, który jest jednym z najbardziej wrażliwych zmysłów człowieka.

Temperatura w biurze

Senność i brak energii główny wróg pracownika biurowego w okresie jesienno-zimowym. Jedną z przyczyn może być źle dobrana temperatura w pomieszczeniu. Źródła ciepła nie powinny znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk pracowników, natomiast powinny być rozmieszczone tak, aby równomiernie ogrzewały całe pomieszczenie. Nie ma jednak jednoznacznych wytycznych co do optymalnej temperatury w biurze. Dla niektórych odpowiednią wartością będzie zaledwie 18 °C, natomiast inni będą odczuwać chłód nawet przy 22°C.

Kolory jesieni 

Jesień w biurze nie musi być nudna! Warto rozweselić przestrzeń prowadzając do niej kilka kolorowych dodatków. Firmy oferujące wyposażenie biurowe, na przykład marka Profim, Bejot, Grupa Nowy Styl czy MDD, oferują całą gamę barw biurek, foteli, a nawet stołów lub krzeseł. Jest w czym wybierać! Ciepłe odcienie ożywią wnętrze i dodadzą pracownikom energii i motywacji do pracy!

Zdrowa równowaga

Wśród natłoku obowiązków nie możemy zapominać o przerwach, które przysługują każdemu pracownikowi biurowemu. Warto w tym czasie porozmawiać ze współpracownikami lub po prostu oderwać wzrok od komputera i zebrać myśli. Pomogą nam w tym specjalne dedykowane odpoczynkowi przestrzenie w biurze.

W trosce o samopoczucie

W pierwszej kolejności musimy zadbać sami o siebie. Jeśli nasz organizm podatny jest na przeziębienia, pamiętajmy o ciepłym ubraniu już od pierwszych dni jesieni. Warto też wprowadzić do swojej diety produkty zawierające witaminę C, która wzmocni naszą odporność. Ważna jest też odpowiednia ilość snu w ciągu doby.

fot. Everspace

Elewacja przyszłości

Nowoczesna architektura wymaga rewolucyjnych technologii. Z takiego założenia wyszedł właściciel domu pod Warszawą i za namową architekta zdecydował się sprawdzić na elewacji budynku zalety materiału uznawanego za surowiec XXI wieku. Czy wielkoformatowe płyty ze spieków kwarcowych Laminam spełniły jego oczekiwania?

Projekt domu zakładał czytelną dla otoczenia bryłę, ale na tyle odważną w formie, żeby zaspokoić estetyczne potrzeby inwestora i jego bliskich. 600 metrów przestrzeni to całkiem sporo, dlatego nowoczesny dom został tak pomyślany, żeby każdy z mieszkańców znalazł w nim trochę prywatności. Na parterze zaprojektowano więc dużą część wspólną, z przestronnym salonem połączonym z jadalnią. Tu spotyka się cała rodzina na wspólnych posiłkach i rozmowach, tu gospodarze przyjmują przyjaciół i gości. Bezpośrednio do salonu przylega taras z podcieniem, gdzie latem domownicy chronią się przed natrętnym słońcem lub niechcianym deszczem. Przeszklona ściana oddzielająca salon od rozległej działki jest jak duża rama, w której wraz z porami roku zmienia się dekoracja. Wiosną i latem zachwyca odcieniami zieleni, jesienią złotem i rdzawymi rudościami, zimą skrzy się pierzyną białego puchu. Krajobraz sam wkrada się do wnętrza.

Początkowo elewacja miała być wykonana z tradycyjnego tynku mineralnego połączonego z elementami drewna. Właściciel, który sam pracuje w branży budowlanej i doskonale orientuje się we współczesnych technologiach, ostatecznie zdecydował się na inne, nowocześniejsze rozwiązanie. Po rozmowach z architektem, oboje doszli do wniosku, że będzie ono w pełni odzwierciedlać wymagania inwestora. Dom jest ultra nowoczesny, zasługuje więc na materiał, który uznawany jest za tworzywo przyszłości.

Rewolucje na fasadzie

Płyty ze spieków kwarcowych Laminam od lat podbijają zagraniczne rynki, od niedawna są też chętnie wykorzystywane przez polskich architektów. Zdobyły popularność jako genialny materiał wykończeniowy. Ze spieków robi się fantastyczne cienkie blaty kuchenne – grubość płyty dedykowanej na blat to jedynie 12,5 mm, fronty szafek, okładziny na ściany i podłogi. 
W porównaniu z konglomeratami nie zmieniają wyglądu nawet po wielu latach, nie odbarwiają się, są odporne na mechaniczne i chemiczne uszkodzenia oraz wysoką temperaturę. Spieki kwarcowe Laminam odkrywają przed nami ostatnio coraz więcej kart, nie dziwi więc, że coraz chętniej stosowane są jako praktyczny i super trwały materiał wykończeniowy.

Skoro tak doskonale sprawdzają się we wnętrzu, dlaczego nie mogą być stosowane na zewnątrz? Otóż mogą! Okazuje się, że ta oparta na naturalnych komponentach mieszanka iłów łupkowych, kwarcu, skał granitowych i ceramicznych pigmentów, ma doskonałe parametry dostosowane do potrzeb nowoczesnego budownictwa. Sprasowany i poddany działaniu bardzo wysokiej temperatury naturalny granulat bez problemu daje się formować w wielkoformatowe płyty, które znajdują także zastosowanie na fasadach budynków. Mało tego, są bardzo chętnie wybierane ze względu na podobieństwo do tradycyjnych materiałów elewacyjnych takich jak cement, przemysłowy beton, mokry tynk, stal, drewno czy naturalny kamień. W kolekcjach oferowanych przez Laminam znajdziemy bogaty wachlarz kolorystyczny, jednak najchętniej stosowane są bezpieczne odcienie: brązy, beże, szarości, biele oraz grafity. Spieki są najlepszą alternatywą dla innych surowców również ze względu na niewielką wagę. Są po prostu lekkie, a przy tym bardzo trwałe. Czy uwierzycie, że na elewację producent zaleca płyty o grubości 3,5 mm, które ważą niecałe 9 kg/m2? Tak niewiele ważąca płyta daje się łatwo kształtować, jest bardzo plastyczna w obróbce. Decydując się na płyty Laminam nie musimy się też obawiać, że popękają na wielkim mrozie, albo zmienią kolor pod wpływem mocnego słońca. Tworzywo jest w stu procentach odporne na promieniowanie UV, mrozoodporne, nie zarysowuje się i nie plami. Dzięki temu dom z elewacją obłożoną spiekami nie zmieni wyglądu nawet po kilkudziesięciu latach.

Nowoczesne technologie

Właściciel domu już wcześniej znał zalety spieków, w końcu to człowiek
“z branży”. Teraz postanowił sprawdzić ten rewolucyjny materiał na elewacji własnego domu. Wcześniej jednak musiał zasięgnąć rady fachowca od “wykończeniówki”. Z Dariuszem Dudą z firmy produkcyjno-montażowej Focus zdecydowali, że na elewacjach geometrycznych brył najlepiej będą wyglądały płyty w formacie 150 x 50 cm. Ten wymiar wizualnie pasuje do wielkości budynku i pozwala zachować idealne proporcje, a fasada nie jest podzielona zbyt dużą ilością fug, przez co wygląda jednolicie i elegancko. — Wykorzystaliśmy płyty Laminam z trzech różnych kolekcji – mówi Dariusz Duda — Kauri Grey to seria inspirowana starym, bardzo rzadkim i cennym drzewem pochodzącym z Nowej Zelandii. Poprzez połączenie nowoczesnych technologii udało się w pełni oddać strukturę naturalnego materiału. Płyty dają wrażenie prawdziwego drewna z pięknym rysunkiem i harmonijnie łączą się na elewacji z ciemnymi płytami z kolekcji Nero Ardesia – ich delikatna faktura inspirowana jest naturalnym łupkiem. Dla skontrastowania podcienia  elementy architektoniczne nieco “oderwane” od głównej bryły wyłożono białymi płytami z kolekcji Collection Bianco. Ten dobrze dobrany melanż kolorów, faktur i struktur dał spektakularny efekt.

– Spieki Laminam to w tej chwili najbardziej zaawansowany technologicznie materiał, dlatego chętnie zaproponowaliśmy go tak wymagającemu klientowi – mówi Dariusz Duda. – W przeciwieństwie do innych materiałów dają się bardzo precyzyjnie ciąć. Wykonaliśmy cięcia strumieniem wody czyli tzw. technologią water-jet. To innowacyjna technologia wykorzystująca strumień wody o ekstremalnie wysokim ciśnieniu i nieprawdopodobnej dokładności , który przecina twarde materiały znacznie precyzyjniej niż tradycyjne tarcze chłodzone wodą, bez narażania ich na rysy czy pęknięcia.

Płyty ze spieków Laminam mają jeszcze jedną ważną zaletę. Same się czyszczą. Istnieje możliwość zastosowania na nich specjalnej powłoki, która dzięki wykorzystaniu zasady fotokatalizy powoduje, że materiał samooczyszcza się. Naturalne oczyszczanie wspomaga promieniowanie słoneczne, a deszcz usuwa resztki zabrudzeń.

fot. materiały prasowe

Zaskakujące odświeżenie wnętrz Poznań Plaza

Wnętrza galerii handlowej Poznań Plaza, należącej do grupy Klépierre, w najbliższych miesiącach zostaną odświeżone. Odnowione zostaną m.in. wejścia z parkingu wielopoziomowego, foodcourt, w którym pojawi się więcej miejsc siedzących, a także przestrzenie wspólne. Zarówno na parterze, jak i na piętrze powstaną nowe wyspy wypoczynkowe.

Harmonia estetyki i funkcjonalności

W projekcie zmian szczególny nacisk położono na estetykę wnętrz, dbając o to, aby każdy element wyposażenia i wykończenia harmonijnie współgrał z otaczającą go przestrzenią i jednocześnie był funkcjonalny. We wszystkich strefach wspólnych pojawi się nowa posadzka, a także białe obudowy kolumn. Umiejętne połączenie kolorów i różnych faktur wykorzystanych materiałów w znaczący sposób rozjaśni wnętrza i nada im nowoczesny charakter.  

Duże znaczenie we wnętrzach ma światło, szczególnie naturalne, które podkreśla elegancki charakter aranżacji. Dlatego też postanowiono zachować istniejące przeszklenia dachu, które rozjaśniają pasaże galerii. Równie ważna w projekcie była kompleksowa wymiana oświetlenia wewnętrznego na energooszczędne oświetlenie LED, które uzupełni wystrój Poznań Plaza swoją zaskakującą formą. Na specjalne zamówienie zaprojektowano unikatową lampę dekoracyjną, która znajdzie się w głównej strefie obok przeszklonych wind. Wyjątkowa konstrukcja składa się z 3 imponujących rozmiarów opraw w kształcie pierścieni, każda o średnicy 8 metrów. Projekt przewiduje także zamianę balustrad ze stali nierdzewnej na tafle całoszklane z pochwytem stalowym i drewnianym. Lifting przejdą również  obudowy słupów, pilastrów, gzymsów i łuków. Materiały naturalne, które zostaną wykorzystane, takie jak kamień, drewno czy szkło, to ponadczasowe, praktyczne i uniwersalne rozwiązania, które stworzą nową, wyjątkową atmosferę w centrum.

W części, gdzie znajduje się foodcourt, pojawią się nowe podłogi, oświetlenie, przepierzenia, a także meble. Dzięki temu zostanie zwiększona liczba miejsc w strefie restauracyjnej, gdzie zawita także natura – nie tylko w postaci roślin, ale również barw zieleni na elementach wyposażenia. Odświeżone zostaną wejścia do parkingu wielopoziomowego wraz z klatkami prowadzącymi do centrum, a korytarze prowadzące do toalet zostaną odnowione i na nowo oznakowane. Odświeżone zostaną też wyspy wypoczynkowe na parterze i na I piętrze, gdzie pojawią się nowe kanapy, stoliki i rośliny w niebanalnych donicach.

Energooszczędne rozwiązania

Modernizacja centrum została zaplanowana zgodnie z wewnętrznymi wytycznymi grupy Klépierre, które kładą szczególny nacisk na inicjatywy wpisujące się w strategię marki polegającej na opracowaniu portfela centrów handlowych, generujących korzyści dla środowiska. Jednym z ważnych elementów odświeżenia Poznań Plaza jest wymiana oświetlenia w całym centrum na energooszczędne.

– Obiekty Klépierre są tworzone zgodnie z założeniami idei zrównoważonego rozwoju, w poszanowaniu środowiska naturalnego oraz z zobowiązaniem firmy do korzystania z odnawialnych źródeł energii. Warto nadmienić, że obiekty: Lublin Plaza, Poznań Plaza i Sadyba Best Mall w Warszawie, posiadają międzynarodowy certyfikat ekologiczny BREEM In-Use. Jest to prestiżowy dokument potwierdzający wyjątkową dbałość o standardy zarządzania nieruchomościami. W procesie weryfikacji brany jest pod uwagę szereg kategorii, m.in. efektywność energetyczna, materiały budowlane oraz zarządzanie eksploatacją nieruchomości – w tym energią i zużyciem wody – powiedział Kamil Michael, prezes Klépierre Polska.

Poznań Plaza należy do grupy kapitałowej Klépierre, która jest właścicielem dużych obiektów handlowych w 16 krajach Europy. W Polsce posiada 6 centrów handlowo-rozrywkowych: Sadyba Best Mall w Warszawie, Poznań Plaza, Lublin Plaza, Ruda Śląska Plaza, Sosnowiec Plaza oraz Rybnik Plaza.

fot. Poznań Plaza / Klépierre