Archiwa kategorii: NEWS

Metro Properties z dużą transakcją sprzedaży

Metro Properties, spółka należąca do grupy Metro AG, zbyła portfolio 11 sklepów Cash & Carry w Polsce, na Węgrzech i w Czechach w ramach transakcji sprzedaży i najmu zwrotnego (sale and leaseback). Portfel nieruchomości nabyła inwestująca w imieniu funduszu regulowanego AIF spółka FLE GmbH z siedzibą w Wiedniu, podmiot zależny francuskiej grupy LFPI. Spółce Metro Properties doradzała firma Colliers International, która reprezentowała markę w prowadzeniu transakcji w Polsce, na Węgrzech i w Czechach. Jest to największa w tym roku transakcja w Europie Centralnej oraz jedna z największych w Europie w formacie sprzedaż i najem zwrotny.

Transakcja o łącznej wartości ponad 250 milionów euro została sfinalizowana w sierpniu 2019 roku. Metro oraz Makro Cash & Carry będą nadal prowadzić swoje hurtownie we wszystkich wspomnianych lokalizacjach na podstawie długoterminowych umów najmu.

Portfel 11 nieruchomości o ugruntowanej pozycji obejmuje 5 sklepów Makro Cash & Carry w Polsce (Warszawa, Wrocław, Kraków i Lublin), 3 nieruchomości Metro Cash & Carry na Węgrzech (Budapeszt) i 3 markety Makro Cash & Carry w Czechach (Praga). Spółka Metro Properties zachowała prawa własności do kilku sąsiednich działek w Polsce i Czechach z zamiarem realizacji projektów zabudowy wielofunkcyjnej.

W Polsce za doradztwo spółce Metro Properties był odpowiedzialny Luke Dawson, dyrektor zarządzający oraz szef Działu Capital Markets na region CEE oraz Dariusz Forysiak, dyrektor w Dziale Doradztwa Inwestycyjnego w Polsce.

— Ze względu na wyjątkowość i wielkość sprzedawanego portfela ważna była dla nas nie tylko dogłębna analiza nieruchomości, ale, co ważniejsze, działalności operacyjnej Metro. Ta transakcja wymagała przygotowania pola do długoterminowego partnerstwa, które wykracza poza tę początkową transakcję. Jesteśmy dumni, że mogliśmy przyczynić się do zacieśnienia relacji pomiędzy tymi dwoma partnerami — powiedział Dariusz Forysiak, dyrektor w Dziale Doradztwa Inwestycyjnego w Polsce.

fot. archiwum

 

„Ślad” na placu Europejskim

Ghelamco Poland i Fundacja Sztuka w Mieście organizują kolejną wystawę w plenerowej galerii Art Walk. Tym razem zobaczymy prace wykonane z odpadków, czyli mówiąc wprost – ze śmieci. Artystki Patka Smirnow i Karina Królak od lat udowadniają, że z papieru, plastiku i tym podobnych materiałów można wykonać zachwycające kompozycje. Otwarcie wystawy „Ślad” odbędzie się 17 września, a ekspozycję będzie można oglądać do 29 listopada.

Tematyka ekologii i zrównoważonego rozwoju na dobre zadomowiła się w dyskursie publicznym i świadomości osób, którym leży na sercu los naszej planety. Do tej grupy z pewnością należą Patka Smirnow i Karina Królak, które od ponad dziewięciu lat prowadzą warsztaty zero waste, wykłady i spotkania edukacyjne poświęcone tej tematyce. Nie poprzestają jednak na tym, wykorzystując odpady w swojej działalności artystycznej.

– Kontrowersyjny materiał, jakim są śmieci, czyli to, co wyrzucając usuwamy z własnej świadomości, my traktujemy jak substancję twórczą. Leżące wszędzie niechciane przedmioty mają w sobie ogromny potencjał. Kolorowe skrawki plastiku, papieru i gumy są dla nas punktem wyjścia w procesie twórczym oraz nieustającą inspiracją. W trakcie wystawy na placu Europejskim pokazujemy wykonane z nich prace – mówią Patka Smirnow i Karina Królak. 

Wystawa „Ślad” jest osobistą podróżą kobiet tworzących wspólnie już prawie 10 lat. Ich codzienność to dni, tygodnie i miesiące wypełnione ręczną, rzemieślniczą pracą. Projektowanie jest dla nich świadomym wyborem i naturalnym procesem wynikającym z potrzeby tworzenia. Artystki wykorzystują proste techniki wymagające cierpliwości i czasu po to, by w rezultacie uzyskać niespotykany efekt. W swojej twórczości mierzą się ze śladem współczesnego pokolenia, jakim są odpady. Smirnow i Królak tworzą swoje prace kierując się etycznymi priorytetami. Odważnie łączą materiały, sięgają po nietypowe formy i duże formaty, zaskakują wysokim poziomem estetycznym swoich prac.

Na wystawie zostaną pokazane prace będące częścią projektu RE4REST wykonanego z ponad 10 tys. zebranych w Warszawie plastikowych butelek, które zostały zamienione w egzotyczną roślinność. RE4REST był prezentowany w Polsce, Holandii, we Francji i w Japonii.

W ramach innego swojego projektu artystycznego – BAZURy – artystki stworzyły z odpadów papierowych ręcznie plecione, niepowtarzalne lampy. Projekt został doceniony m. in. przez Instytut Designu w Kielcach.

W ostatnim czasie duet artystyczny wziął na warsztat słomki. Ze 150 tys. tego typu odpadów powstało 14 potężnych lampionów. Projekt nawiązuje do polskiej sztuki ludowej, która dla Smirnow i Królak jest ważnym źródłem inspiracji. Lampiony były prezentowane w ramach festiwalu Otwarta Ząbkowska.

fot. materiały prasowe

 

Willa Wiślana – nowa inwestycja na Tarchominie

Postępy rozpoczętej w kwietniu budowy kameralnego budynku na warszawskim Tarchominie robią wrażenie. Oddanie do użytku J.W. Construction zaplanował na koniec 2020 roku.

Pięciopiętrowy budynek mieszkalny powstaje w cichej okolicy przy ulicy Mikołaja Trąby na warszawskim Tarchominie. Już niedługo jego mieszkańcy będą mogli cieszyć się przyrodą, mając pod bokiem las, Wisłę, parki, tereny rekreacyjno-sportowe i rezerwaty, w których można napotkać dziki, sarny, łosie i rzadkie gatunki ptaków.

– Tarchomin to jedna z najmłodszych dzielnic Warszawy. W inwestycji Willa Wiślana młodzi stanowią większość. Dużą wagę przywiązują do jej położenia, z dala od miejskiego zgiełku, a jednocześnie blisko Galerii Północnej i trasy północnej. – mówi Małgorzata Ostrowska, członek Zarządu i Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction. – Niewątpliwie ważnym atutem Willi Wiślanej jest też cena. Dwupokojowe, niezbyt wielkie ale komfortowo zaprojektowane lokum kosztuje 249 tys. złotych. W Warszawie tak niskich cen już nie ma.

Parter kameralnej inwestycji przy ul. Mikołaja Trąby przeznaczono na usługi. Ostatnie, niesprzedane jeszcze lokale od 28 do 95 m kw. są dostępne od kwoty 8000 zł za m kw. netto. Pozostałe piętra zajmą mieszkania o powierzchni od 28 do 52 m kw. W garażu podziemnym i na parkingu przed budynkiem zaprojektowano 146 miejsc parkingowych, przewidziano też boksy rowerowe i schowki.

Willa Wiślana to nie pierwsza inwestycja J.W. Construction w tej części Warszawy. Deweloper zbudował na Białołęce m. in. Osiedle Zielona Dolina, Osiedle Nowodwory, osiedle willowe Zielona Choszczówka i Wrzosowa Aleja, gdzie wkrótce ruszy kolejny etap osiedla składającego się z kameralnych willi miejskich z miniogródkami w wydzielonej i ogrodzonej przestrzeni.

fot. materiały prasowe

Po prostu – Fabryka Norblina

Na półmetku procesu rewitalizacji dawnych zakładów Norblin, Bracia Buch i T. Werner na warszawskiej Woli inwestor – firma Capital Park – stawia na nową nazwę inwestycji. Fabryka Norblina – tak finalnie będzie się nazywał wielofunkcyjny kompleks u zbiegu ulic Żelaznej, Prostej i Łuckiej. Jego otwarcie jest planowane w II Q 2021 roku.

Fabryka Norblina jest naszą flagową inwestycją. Dokładamy wszelkich starań, żeby było to miejsce wyjątkowe, tętniące życiem, otwarte na mieszkańców Woli, Warszawy, ale też odwiedzających stolicę w celach biznesowych czy turystycznych. Staramy się dopracować każdy szczegół tak, by każdy mógł znaleźć w nowym kompleksie coś dla siebie, a jednocześnie poczuć ducha tego miejsca – mówi Kinga Nowakowska, dyrektor operacyjna i członek zarządu Grupy Capital Park. W przypadku projektu z tak wyjątkową historią, jego nazwa powinna być spójna z tożsamością tego miejsca, dlatego dążyliśmy do uzyskania prawa do jej wykorzystania. Nasze starania zakończyły się pomyślnie i na półmetku prac postanowiliśmy postawić na nazwę Fabryka Norblina. Jest ona głęboko zakorzeniona w pamięci warszawiaków, pozytywnie przez nich kojarzona i stanowi historyczne dziedzictwo Warszawy, które czujemy się w obowiązku kultywować – dodaje.

Nowy kompleks będzie stanowił integralną część miasta. Na pofabrycznych terenach powstaje ponad 66 tys. mkw. powierzchni użytkowej, z czego 40 tys. mkw. będą stanowiły biura. Pozostałe ponad 26 tys. mkw. będzie kompilacją kilku funkcji: handlowej, gastronomicznej, usługowej, rozrywkowej, kulturalnej oraz wellness. Na tej powierzchni znajdzie się m.in. kino butikowe, BioBazar, foodhall z ponad 20 konceptami gastronomicznymi, Piano Bar z muzyką na żywo oraz zlokalizowana na 9. piętrze restauracja The Garden z widokiem na centrum Warszawy. Wśród najemców biurowych znajdzie się m.in. nowy koncept coworkingowy na polskim rynku – rent24. Dla użytkowników kompleksu został przewidziany 4-poziomowy, podziemny parking na 750 miejsc oraz 200 dedykowanych miejsc dla rowerzystów. Budynki będą wyposażone w szereg ekologicznych rozwiązań – w fazie projektowej otrzymały precertyfikację BREEAM na poziomie Very Good.

Na terenie Fabryki Norblina powstaną ogólnodostępne pasaże, uliczki i skwery. Zewnętrzne przestrzenie wspólne z ogródkami gastronomicznymi oraz miejscami do wypoczynku zajmą powierzchnię ok. 4 tys. mkw. Dodatkowo, razem z sąsiednimi deweloperami, Grupa Capital Park chce w wyjątkowy sposób połączyć inwestycje wspólną, zieloną przestrzenią, by osoby pracujące w powstających biurowcach czy tu mieszkające mogły korzystać z całego bogactwa oferty odnowionej dzielnicy.

Dla upamiętnienia historii zakładów przy ulicy Żelaznej, inwestor tworzy Otwarte Muzeum Dawnej Fabryki Norblina. Każdy, kto w przyszłości będzie korzystał z biur, strefy handlowej, usługowej czy gastronomicznej będzie mógł zetknąć się z historią tego miejsca. Stąd koncepcja muzeum otwartego, które powstanie na terenie kompleksu. Osią ekspozycji będą trzy główne ścieżki zwiedzania: obiekty architektoniczne (9 wpisanych do rejestru zabytków i 2 historyczne), maszyny i urządzenia (42 wpisane do rejestru i 8 poza rejestrem, uzupełnionych reliktami dodatkowego wyposażenia technologicznego i wnętrz hal fabrycznych) oraz ludzie. Nazwy wszystkich pasaży i uliczek będą pochodziły od osób, które odegrały ważną rolę w historii dawnej fabryki lub były z nią związane. Pojawi się więc m.in. pasaż Ludwika Norblina, Teodora Wernera, a także uliczka Albertyny Werner, braci Buch czy Franciszka Ryxa, znanego kamerdynera króla Stanisława Augusta.

fot. materiały prasowe

 

Ruszyła budowa Zajezdni Wrocław

Wiadomo już, że Zajezdnię Wrocław zbuduje CFE Polska. Jednym z zadań generalnego wykonawcy będzie stworzenie wnętrz nawiązujących do klimatu zabytkowego Nadodrza. Ważnym atutem nowej inwestycji Bouygues Immobiler będą części wspólne. W budynku pojawi się np. Klub Mieszkańca.

Deweloper Bouygues Immobiler podpisał umowę ze spółką CFE Polska, która została generalnym wykonawcą Zajezdni Wrocław na Nadodrzu. Inwestycja mieszkaniowa powstanie przy ul. Krętej. Teren jest już przygotowany. Budowa Zajezdni Wrocław właśnie wystartowała.

CFE Polska to firma należąca do belgijskiej grupy CFE. Na polskim rynku jest obecna od ponad 20 lat. – Posiada bogate doświadczenie w realizacji projektów mieszkaniowych, przemysłowych, handlowo-usługowych oraz hotelarskich. Jesteśmy pewni, że Zajezdnia Wrocław zostanie wykonana według najlepszych standardów i z zachowaniem najwyższej jakości – mówi Łukasz Paryś, dyrektor wrocławskiego oddziału Bouygues Immobilier Polska.

Wnętrza z klimatem

Podwyższony standard wykończenia dotyczy części wspólnych o industrialnym i eleganckim charakterze. – Projektując Zajezdnię dołożyliśmy starań, aby spełniały one oczekiwania także bardziej wymagających mieszkańców – zapewnia Mateusz Tyszkowski, manager techniczny i architekt Bouygues Immobiler Polska. – Wykorzystane zostaną materiały wysokiej jakości oraz ciekawe rozwiązania estetyczne – dodaje.

Do Zajezdni Wrocław wchodzić się będzie przez przestronne hole. W jednym z nich znajdzie się recepcja usprawniająca funkcjonowanie budynku. Elegancki i industrialny styl stworzą meble oraz materiały wykończeniowe takie jak gres, klinkier i stalowo-drewniane balustrady, a całości efektu dopełnią nastrojowe oświetlenie oraz grzejniki dekoracyjne.
– Zarówno materiały użyte do wykończenia wnętrz, jak i te elewacyjne, nawiążą do klimatu architektonicznego zabytkowego Nadodrza – mówi Mateusz Tyszkowski.

Kino w Klubie Mieszkańca

Lokatorzy Zajezdni Wrocław skorzystają z Klubu Mieszkańca stworzonego z myślą o wspólnych spotkaniach i spędzaniu wolnego czasu. Klub zostanie wyposażony w rzutnik oraz ekran, a filmy obejrzy się z wygodnych foteli. Całość uzupełni kompaktowy aneks kuchenny oraz barek z hokerami. – Podwyższony standard wykończenia części wspólnych, oryginalna architektura nawiązująca do dziewiętnastowiecznej zabudowy oraz doskonała lokalizacja sprawiają, że powstaje tu wyjątkowe miejsce na mapie Wrocławia – mówi Łukasz Paryś.

W 6-piętrowym budynku inspirowanym nadodrzańskimi kamienicami znajdzie się prawie 200 mieszkań o powierzchni od 25 do 56 mkw. (głownie jednopokojowe typu studio) o praktycznych i funkcjonalnych rozkładach wnętrz. Do większości przynależeć będą balkony, a do kilku na pierwszym piętrze – ogródki. Na parterze zaplanowano przestrzeń usługową odwołującą się do handlowych tradycji dzielnicy, a pod budynkiem halę garażową.

Zajezdnia Wrocław to druga inwestycja francuskiego dewelopera na Nadodrzu. Pierwszą jest Centreville – nowoczesny apartamentowiec z luksusowymi penthouse’ami realizowany przy ul. Drobnera. Pozostałe projekty Bouygues Immobilier we Wrocławiu to niedawno ukończony kompleks Jagiełły 6 na Kępie Mieszczańskiej oraz inwestycje mieszkaniowe przy wybrzeżu Wyspiańskiego 11, przy ul. Pięknej i przy parku Grabiszyńskim. Bouygues Immobilier inwestuje także w Warszawie i Poznaniu. Od 2001 roku zrealizował w Polsce 32 inwestycje, w których oddał do użytku ok. 5 tysięcy mieszkań.

fot. materiały prasowe

 

CH Czyżyny zaprasza pszczoły

Krakowskie CH Czyżyny modernizuje się. Prace prowadzone były już na pasażu obiektu, teraz koncentrują się na otoczeniu. Niedawno przed budynkiem stanęła mająca 250 m kw. ogólnodostępna, nowa strefa wypoczynkowa wypełniona ławkami i drewnianymi siedziskami wzorowanymi na koszach plażowych.

Teraz przestrzeń przed centrum handlowych zyskuje bujną zieleń. Wszystko za sprawą aż 68 donic z roślinnością, które stanęły wzdłuż budynku oraz w strefie chill out.  To właśnie w nich zasadzono m.in. bukszpany wiecznozielone, sosny kosodrzewiny, sosny czarne, hortensje, karłowe świerki, a także, róże okrywowe i świdośliwy (tzw. gołębie jagody).

Rośliny mają być nową ozdobą centrum handlowego, ale nie tylko. Trzy posadzone gatunki przyjazne są pszczołom, to tzw. rośliny miododajne. Oznacza to, że w okresie swojego kwitnienia wiosną i latem, mogą stać się źródłem surowców potrzebnych owadom do produkcji miodu. Co więcej, świdośliwa z racji jadalnych owoców, to także źródło pożywienia dla ptaków.

– Decydując się na żywą  roślinność postawiliśmy sobie dwa cele. Jednym z nich była estetyka dekoracji, stąd obecność roślin ozdobnych. Drugim miała być przyjazność owadom. Dlatego oprócz krzewów, w stworzonych przez ogrodników kompozycjach pojawiły się także rośliny bujnie kwitnące. Tym samym stworzyliśmy pszczołom środowisko, w którym znajdą pożywienie i nektar, dokładając coś od siebie do akcji ratowania pszczół  – mówi Elwira Pyrkowska, przedstawicielka właściciela CH Czyżyny.

Donice przed CH Czyżyny ustawiono w 4 strefach. Można je znaleźć wokół parkingu, przed wejściami do centrum handlowego, wzdłuż fasady obiektu, a także w zewnętrznej strefie wypoczynku. Nowa aranżacja otoczenia jest częścią większych zmian, jakie od pewnego czasu zachodzą w CH Czyżyny.

– CH Czyżyny przechodzi duże zmiany, które realizowane są wielowymiarowo. Z jednej strony trwają prace nad odświeżeniem oferty i wprowadzeniem nowych marek. Z drugiej strony obiekt etapami jest modernizowany. Pojawiają się także nowości, chociażby wspomniana zewnętrzna strefa relaksu i donice z roślinnością, ale także wewnętrzny plac zabaw, strefy wypoczynku na pasażu dające możliwość podładowania urządzeń mobilnych czy biblioteczki bookcrossingowe, dzięki którym mieszańcy Nowej Huty mogą wymieniać się książkami – mówi Pyrkowska.

Na tym jednak inwestor nie poprzestaje. Zwieńczeniem prac ma być nowa nazwa centrum handlowego, a także nowy logotyp.

fot. Newbridge

 

Kamienice przy Foksal 13/15 w Warszawie znów zachwycają

Współpraca najlepszych specjalistów, ogromne nakłady finansowe, a przede wszystkim wielki szacunek dla zabytkowego charakteru obiektów – tak można najkrócej opisać spektakularną renowację Foksal 13/15. W jej wyniku Warszawa odzyskała fragment własnej historii z całym swoim bogactwem. Jednocześnie powstała jedna z najbardziej prestiżowych inwestycji mieszkalnych w Polsce.

Kamienice przy Foksal 13 i 15 już od momentu swojego powstania w ostatnich latach XIX wieku miały status luksusowych miejskich rezydencji. Budynki słusznie uchodzą za perły architektury belle époque – ich przebogate zdobienia dorównują wspaniałością tym, jakie można zobaczyć we wnętrzach pałaców. Na przekór burzliwym kolejom historii, która nie oszczędzała Warszawy w XX wieku, oba domy przetrwały do dziś i na naszych oczach odzyskują swoją dawną świetność. Wszystko to za sprawą firmy Ghelamco Poland, która podjęła się ambitnego zadania rewitalizacji zabytkowych obiektów, a jednocześnie przystosowania ich do najwyższych współczesnych standardów, jakich można oczekiwać po nieruchomościach z segmentu premium.

– Foksal 13/15 to szczególny projekt w skali zarówno miasta, jak i naszej działalności. I właśnie w taki sposób go traktujemy, nie szczędząc starań, aby osiągnąć zamierzony efekt. W rewitalizację zaangażowaliśmy najlepszych specjalistów z kraju i zagranicy. Aby docenić wartość tych kamienic, trzeba kochać sztukę, historię i być koneserem piękna. Foksal 13/15 to muzyka klasyczna w świecie architektury – mówi Jeroen van der Toolen, dyrektor zarządzający Ghelamco na Europę Środkowo-Wschodnią. 

 

W rękach mistrzów

Przygotowanie projektu rewitalizacji kamienic na Foksal powierzono wybitnej specjalistce od architektury historycznej Annie Rostkowskiej. Jej zespół był zaangażowany w renowację wielu prestiżowych i cennych dla polskiej kultury budynków, między innymi Belwederu i Pałacu Prezydenckiego. Jednak nawet w bogatym dorobku tej pracowni Foksal 13/15 ma wyjątkowe miejsce.  

– Nie znam żadnej zabytkowej kamienicy w Warszawie, która pod względem liczby i zindywidualizowania detali architektonicznych mogła by się równać z tymi dwoma budynkami. W tym przypadku prace rewitalizacyjne można śmiało porównać do konserwacji dzieła sztuki – mówi architekt Anna Rostkowska, założycielka i właścicielka pracowni ProArt.    

Artystycznych tropów związanych z Foksal 13/15 jest więcej. Bogate dekoracje fasady kamienicy z numerem 13 zostały wykonane przez profesjonalnego rzeźbiarza w glinie, a dopiero w następnej kolejności odlane w gipsie. Postaci umięśnionych atlantów podtrzymujących balkon nad wejściem do „trzynastki” czy orły, wieńczące boczne pseudoryzality, również powstały w pracowni rzeźbiarskiej. W prace zaangażowano też wielu innych artystów, m.in. kowali rzemieślników, którzy wykorzystując tradycyjne techniki zrekonstruowali pełne finezyjnych kształtów balustrady balkonowe i bramę.  

Fasada Foksal 13 była ogromnym wyzwaniem, ponieważ została ona zrekonstruowana na podstawie jedynego odnalezionego zdjęcia. W 1898 roku, kiedy budynek powstał, jego front obfitował w zróżnicowane detale architektoniczne, jednak w latach 30. nowy właściciel kamienicy, Jan Wedel, pozbawił go dekoracji zgodnie z modnym wówczas stylem modernistycznym. Ghelamco Poland postanowiło przywrócić kamienicy jej pierwotny wygląd zgodny z projektem twórcy budynku, architekta Artura Spitzbartha.    

Rekonstrukcja fasady była możliwa dzięki zaangażowaniu wielu znakomitych specjalistów, m.in. prof. Jadwigi Roguskiej, autorki licznych opracowań dotyczących XIX-wiecznej architektury Warszawy. Na podstawie zgromadzonych materiałów został opracowany projekt około 200 trójwymiarowych elementów wystroju elewacji, tak by tworzyły spójną kompozycję. Do wykonania dekoracji fasady zatrudniono wybitnych artystów rzeźbiarzy i konserwatorów.

W adaptację inwestycji Foksal 13/15 do współczesnych wymagań była zaangażowana jeszcze jedna renomowana pracownia – Sud Architectes, mająca na koncie między innymi tak prestiżowe realizacje, jak przebudowa Hotelu Europejskiego w Warszawie czy rewitalizacja łódzkiej Manufaktury.

Kamienice będą oferować swoim mieszkańcom nie tylko historyczny autentyzm, lecz także design na najwyższym światowym poziomie. Aranżację wnętrz części wspólnych, m.in. strefy SPA i pokoi gościnnych, a także projekt aranżacji apartamentów, powierzono holenderskiemu designerowi Ericowi Kusterowi. W swoim portfolio ma on projekty dla takich osobistości jak Alicia Keys, Kelis, David Guetta, Zinedine Zidane czy Robin van Persie. Wykwintny styl prac Kustera łączy szlachetną prostotę i wyrafinowane detale.

Operacja Foksal

Prace konserwatorskie, jakie wykonano przy projekcie Foksal 13/15, to iście koronkowa robota, do której zaangażowano najlepszych specjalistów w kraju. O skali przedsięwzięcia opowiada Małgorzata Paździora-Sattler, właścicielka pracowni Art Studio odpowiedzialnej między innymi za prace konserwatorskie w Muzeum Łazienki Królewskie i Muzeum Chopina w Zamku Ostrogskich na Tamce. W inwestycji Foksal 13/15 specjalistka zajmuje się konserwacją malowideł na ścianach, sufitach i podniebieniach schodów w przestrzeni klatek schodowych kamienic.   

– W pierwszej kolejności ręcznie usuwamy nagromadzone przez dekady warstwy farby i wtórnych tynków, używając do tego narzędzi przypominających sprzęt chirurgiczny – skalpeli, specjalnych nożyków – aż dotrzemy do oryginalnej warstwy malarskiej. Następnym etapem jest konserwacja techniczna, czyli podklejanie delikatnej warstwy malarskiej i iniekcje w celu wzmocnienia struktury tynku. Tu w ruch wchodzą prawdziwe medyczne kroplówki z igłami wbitymi w tynk wypełnione specjalistycznymi preparatami konserwatorskimi. W końcu przychodzi czas na retusz ubytków warstwy malarskiej. Używamy do tego specjalnych małych pędzli, którymi punktowo, milimetr po milimetrze, uzupełniamy brakujące fragmenty malowideł – mówi Małgorzata Paździora-Sattler.

To również szkoła cierpliwości. Przykładowo, prace konserwatorskie w trzech klatkach schodowych obu budynków trwają już od roku, a w samo odtwarzanie malowideł ściennych było zaangażowanych nawet do 17 specjalistów. Te liczby doskonale odwzorowują skalę i stopień trudności przedsięwzięcia.

O wyjątkowości inwestycji Foksal 13/15 stanowi bogactwo autentycznych, XIX-wiecznych detali, które ocalały we wnętrzach. Klatki schodowe zdobią rzeźbione supraporty i portale, posadzki z białego marmuru i ręcznie kute balustrady. Nie mniejsze bogactwo prezentują apartamenty, które swoim wystrojem śmiało mogłyby konkurować z arystokratycznymi pałacami.

W obu kamienicach znajduje się w sumie 55 apartamentów o powierzchni od 47 do 260 mkw. Za metr kwadratowy luksusu trzeba zapłacić od 25 tys. do 40 tys. zł.

fot. materiały prasowe

 

Rośnie grupa klientów second home

Coraz więcej Polaków inwestuje w drugi, wakacyjny dom. Najchętniej wybierane są apartamenty w górach lub na wybrzeżu. Nad morzem powodzeniem cieszą się już nie tylko mieszkania w ścisłym centrum i przy plaży, ale też mniej oczywiste lokalizacje.

Luksusowy apartament z widokiem na morze i prywatnym fitnessem zamiast drewnianej daczy nad jeziorem. Tak, w dużym skrócie, można podsumować zmianę postrzegania wakacyjnego domu w ciągu ostatnich lat. Odpowiednio zlokalizowany second home stanowi miejsce odpoczynku dla nas, rodziny i znajomych, ale też dobrą lokatę kapitału, bo wszystko wskazuje na to, że ceny nieruchomości będą dalej rosnąć.

– Klienci na polskim rynku nieruchomości coraz częściej szukają alternatywy dla tradycyjnego inwestowania, co pozytywnie wpływa na rozwój segmentu second home w Polsce – tłumaczy Mata Drozd – Piekarska z Allcon Osiedla. – Rosnący popyt na nieruchomości nad polskim morzem, a także wzrost zainteresowania wypoczynkiem w północnej części kraju powoduje, że deweloperzy uzupełniają swoje portfolio o wakacyjne mieszkania.

Na Pomorzu kluczową rolę przy wyborze second home odgrywa atrakcyjny widok i bliskość plaży. Połączenie tych cech z elegancką architekturą i udogodnieniami jeszcze bardziej podnosi wartość nieruchomości. W Trójmieście, kilka minut spacerem od parku i nadmorskiej plaży powstają Tarasy Bałtyku – apartamentowiec o ciekawej bryle, zaprojektowanej przez BJK Architekci. Priorytetem przy tworzeniu inwestycji było zapewnienie każdemu z mieszkańców pięknego widoku. Z okien można podziwiać panoramę morza, miasta lub zielonych, morenowych wzgórz. Kolejnym atutem apartamentowca jest wygodny dostęp do miejskiej infrastruktury – bliskość sklepów, usług, restauracji i atrakcji miasta. Szybko można też dostać się stąd do biznesowego centrum Gdańska. Jak twierdzi Marta Drozd – Piekarska, inwestycja ta perfekcyjnie wpisuje się w wymagania klientów poszukujących nadmorskiego, drugiego domu: – Trend second home jest szczególnie popularny wśród zamożnych klientów ceniących nowoczesną architekturę oraz wysoką jakość życia, również Polaków mieszkających i pracujących za granicą. To osoby w wieku 35-60 lat, kupujący przede wszystkim za gotówkę, które potrzebują wyjątkowego miejsca oraz inwestycji.

Jak się jednak okazuje, trend posiadania second home zachęca do zakupu inwestycji nie tylko najbogatszych. W wakacyjne domy coraz częściej inwestuje też wyższa klasa średnia, która zamiast lokalizacji w ścisłym centrum, wybiera bardziej kameralne i przystępne cenowo rozwiązania. Dla tych, którzy wolą unikać większych miast i uwielbiają kontakt z naturą, deweloperzy rozwijają ofertę w nadmorskich miejscowościach.

– Drugim kierunkiem chętnie wybieranym przez Klientów spoza Trójmiasta, jest NEXO Apartamenty na Klifie w Pucku. – mówi Marta Drozd – Piekarska – Znakomita większość nabywanych tu mieszkań – ok. 80% transakcji – wpisuję się w ideę posiadania drugiego domu, także poza wysokim sezonem. Nasi Klienci przy wyborze NEXO jako second home szczególnie doceniają: dobrą jakość powietrza, bliskość plaży i mariny, niekomercyjny charakter miejscowości, a także niewielką odległość do Trójmiasta i atrakcji Półwyspu we Władysławowie, Chałupach czy Helu.

Deweloperzy dostrzegają zróżnicowane postrzeganie second home także w Trójmieście. Część klientów zamiast decydować się na apartament przy sopockim molo, wybiera bardziej ustronne, spokojne dzielnice.  Ceny za metr kwadratowy są tu znacznie tańsze, a wciąż jesteśmy blisko morza.

– W ostatnim czasie obserwujemy wzrost zainteresowania Klientów szukających drugiego domu w mniej oczywistych lokalizacjach. – mówi Marta Drozd – Piekarska – Ok 15% wszystkich naszych transakcji na Osiedlu Gdyńskim zlokalizowanym w dzielnicy Oksywie realizowanych jest przez Klientów z innych miast, głównie z Warszawy, Krakowa, Śląska. Potrzebują oni kameralnego miejsca na pobyt w Trójmieście i chcą optymalizować budżet przeznaczony na inwestycję. Cisza i spokój w otoczeniu zieleni sprzyja wypoczynkowi, a 15 minutowy spacer nad morze daje nieograniczoną możliwość korzystania z tej wyjątkowej atrakcji. To ciekawa propozycja dla tych, którzy rozważają zmianę miejsca zamieszkania w przyszłości.

Kolejną alternatywą jest zakup mieszkania w dzielnicach bezpośrednio sąsiadujących ze śródmieściem. Przykładem mogą być Kamienice Malczewskiego w Gdańsku, które dzieli kilkunastominutowy spacer do słynnego Neptuna. Ze wzgórza, na którym zbudowane są Kamienice można podziwiać charakterystyczne gdańskie żurawie i panoramę miasta. Mimo tego, to spokojne osiedle, położone wśród zieleni, z dala od miejskiego zgiełku. Ceny za metr kwadratowy zaczynają się już od 8 400 zł brutto.

fot. Osiedle Gdyńskie

 

Otwórz się na Oliwę! Zbliża się trzecia edycja Open House Gdańsk

W ostatni weekend września odbędzie się kolejna gdańska odsłona międzynarodowego festiwalu architektury. Tym razem organizatorzy otworzą drzwi i bramy oliwskich mieszkań prywatnych, instytucji publicznych i parków. Oprócz zwiedzania, w programie inaugurująca festiwal debata z udziałem architektów i miejskich aktywistów Oliwa – archipelag piękna. Przyszłość dzielnicy ogrodów. Wydarzenie odbędzie się 27 września o godzinie 18:00 we wnętrzach odremontowanego budynku Spichlerza Opackiego z początku XVIII wieku, mieszczącego się na terenie Parku Oliwskiego w Oddziale Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku.

fot. Oliwski Ratusz Kultury

Debata jest współorganizowana z firmą Invest Komfort, która od początku istnienia jest mecenasem festiwali Open House Gdańsk i Open House Gdynia. Tuż po niej odbędzie się premierowa prezentacja nowej inwestycji oraz ogólnodostępnego parku, które deweloper wybuduje przy ulicy Opackiej. O koncepcji opowiedzą architekci odpowiedzialni za projekt osiedla – Jakub Bladowski z Roark Studio oraz Magdalena Sobótka ze Studia Krajobraz. 

Pierwsza edycja festiwalu Open House Gdańsk otworzyła dla zwiedzających ponad 70 lokalizacji w obrębie Głównego Miasta, Dolnego Miasta, Stoczni i Biskupiej Górki, przebijając sukces gdyńskich edycji festiwalu. Druga edycja Open House Gdańsk otworzyła wnętrza dzielnicy Wrzeszcz, a liczba uczestników przekroczyła 10 000. W festiwalu, w roli gospodarzy, wzięli udział wybitni twórcy życia kulturalnego miasta.

W tym roku tematem przewodnim jest Oliwa – fascynująca dzielnica Gdańska, której historia sięga XII wieku. Niemal nietknięta działaniami drugiej wojny światowej, zachowała swój pierwotny charakter z obiektami, które powstając na przestrzeni wieków decydowały o jej spójnym obrazie. W latach powojennych, za sprawą powstania Uniwersytetu Gdańskiego i Akademii Wychowania Fizycznego, hali widowiskowo-sportowej Olivia, czy ostatnio kompleksu Olivia Business Center, dzielnica zyskała oprócz charakteru mieszkaniowego, również walor akademicko-biznesowy. 

fot. Biurowiec Argon / TORUS

– Oliwa to miejsce, gdzie w obrębie jednej jednostki administracyjnej miasta odnajdziemy osadzoną w krajobrazie zabytkową kuźnię wodną, będącą wspaniałym przykładem cennej architektury powojennej halę Olivia i najnowsze realizacje – biurowce Argon i Olivia Buseness Centre. Sielska atmosfera łączy się tu ze współczesną architekturą. W ramach festiwalu chcemy porozmawiać z mieszkańcami w ich pracowniach, zapytać o życie w dzielnicy, odwiedzić ich mieszkania pełne niesamowitych historii i zadać pytania o przyszłość Oliwy – mówi Diana Lenart, dyrektor generalna festiwalu.

Wydarzenie odbędzie się w Gdańsku, w dniach 28-29 września 2019 r. Wstęp do wszystkich lokalizacji jest bezpłatny, do niektórych obowiązują zapisy.

 

Inwestycja brownfield, czyli operacja na żywym organizmie

O inwestycjach typu brownfield, polegających na nadawaniu nowych funkcji istniejącym budynkom i obiektom infrastruktury poprzemysłowej, nierzadko mówi się jak o operacji na „żywym organizmie”. Zwłaszcza, kiedy taka przestrzeń znajduje się w ścisłym centrum miasta.

Jak realizować prace budowlane na terenie z funkcjonującymi najemcami i jak ograniczyć ryzyko inwestora w przypadku wymagającej rewitalizacji? Odpowiedzi na te pytania dostarcza przykład budynków TEAL OFFICE i SEPIA OFFICE – dwóch projektów, które naznaczyły nowy rozdział w historii kultowej przestrzeni OFF Piotrkowska Center w Łodzi!

Popularnego „OFFa” nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Pierwsze miejsce wśród 7 Nowych Cudów Polski w plebiscycie National Geographic Traveler, liczba chętnych na wynajem lokali przewyższająca podaż, jedno z kultowych już miejsc na mapie Łodzi, którego klimat w takiej samej sile przyciąga artystów i kreatywnych przedsiębiorców, jak i większe firmy z branży technologicznej – to tylko niektóre z efektów profesjonalnej, choć początkowo typowo organicznej rewitalizacji terenu dawnej fabryki bawełny Franciszka Ramischa w wykonaniu firmy OPG Property Professionals.

Wzrost wartości nieruchomości w pewnym momencie umożliwił dalsze ruchy inwestycyjne w postaci nowych powierzchni biurowych i usługowych, lecz jednocześnie oznaczał konieczność niezwykle sprawnego podejścia do zarządzania projektem. Mowa tu bowiem nie tylko o tętniącej własnym życiem, odwiedzanej każdego dnia przez tysiące łodzian i turystów, wielofunkcyjnej przestrzeni z ogródkami gastronomicznymi. To także miejsce o ustalonym profilu i tożsamości.

– Projekty zakładające adaptację starych budynków na nowe cele komercyjne jak w przypadku Sepia Office, a także realizacja nowych inwestycji na bardzo zwartym, działającym już terenie stanowią nie lada wyzwanie. Czy to na płaszczyźnie finansowej czy marketingowej, ale przede wszystkim architektoniczno-konserwatorskiej oraz logistyczno-budowlanej. Jako firmie zarządzającej projektami przyszło nam się zmierzyć ze wszystkimi – wspomina Michał Styś, prezes zarządu OPG Property Professionals i pomysłodawca projektu OFF Piotrkowska Center.

Dobry plan gry to podstawa

Stosunkowo nieduża skala inwestycji (w obu budynkach łącznie powstać mogło nieco ponad 5.300 mkw. powierzchni najmu brutto), w połączeniu z miejscem o uznanej renomie, mocno skracała pole manewru w kontekście oferty. Z drugiej strony, aby uruchomić finansowanie bankowe i ograniczyć ryzyko na kapitale własnym inwestora, niezbędne było uzyskanie najmu na poziomie minimum 40% jeszcze przed wkopaniem łopaty. Błędne koło? Niekoniecznie. Zarządzający projektem OFF Piotrkowska Center, odpowiedzialny również za komercjalizację nowych powierzchni, był na to gotowy.

– W strategii tenant-mix za cel postawiliśmy sobie uzyskanie planowanych stawek czynszu oraz optymalną stopę zwrotu, a nie krótkoterminowy zysk z szybko wynajętej powierzchni. Oznaczało to konieczność precyzyjnego określenia potencjalnych grup docelowych – takich, które obronią się z biznesowego punktu widzenia, ale też wpiszą się w istniejący ekosystem OFFa – wyjaśnia Monika Hryniewicz, Head of Leasing w OPG Property Professionals. – Wyzwanie przekuliśmy w atut. Ponieważ klimat przestrzeni przyciągał m.in. pracowników agencji kreatywnych i marketingowych czy software house’ów, układ wnętrz i ofertę mocno nakierowaliśmy na branżę IT – dodaje.

Połączenie nowoczesnej przestrzeni do pracy z bogatą ofertą wolnego czasu, doskonała lokalizacja w samym sercu miasta, tuż przy centrum przesiadkowym komunikacji publicznej, dostęp do społeczności technologicznej skupionej w pobliskim coworkingu oraz elastyczny układ wnętrz – to były karty przetargowe OFF Piotrkowska Center. Szczególne znaczenie miała ta ostatnia.

– Wykorzystaliśmy różne warianty podziału wnętrz oraz podłogi techniczne umożliwiające dostosowanie aranżacji do potrzeb formujących się zespołów, co doceniły lokalne, dynamicznie rozwijające się firmy z sektora technologii i usług dla biznesu. Naszymi lokatorami zostali wówczas m.in. BinarApps i NX Labs, czyli firmy zajmujące się tworzeniem oprogramowania, a także agencja reklamowa SpilloMedia oraz Grafton Recruitment Poland – jedna z największych w Europie niezależnych firm rekrutacyjnych – dodaje Monika Hryniewicz.

Życie musi toczyć się dalej

W przypadku projektów rewitalizacyjnych i inwestycji typu brownfield fundamentalne znaczenie ma też wpisanie wizji architektonicznej w przestrzeń o określonym charakterze, a także odpowiednie zaprogramowanie prac budowlano-remontowych.

Aby zachować surowy klimat OFFa, który docenili m.in. czytelnicy National Geographic Traveler, elewacje budynku SEPIA OFFICE jedynie wyczyszczono specjalnymi preparatami, nie ingerując w strukturę charakterystycznej, czerwonej cegły. Fasada TEAL OFFICE została natomiast wykończona grafitową licówką, nawiązała zaś do industrialnego charakteru miejsca, a przeszklona elewacja wychodząca na ulicę Roosevelta utrzymała rytm pobliskich kamienic. W harmonogramie prac uwzględniono jednak nie tylko nieinwazyjne metody budowy i remontu, ale też… sezonowość biznesów działających na terenie kompleksu.

– Wszystkie prace zaplanowaliśmy tak, aby nie zamykać terenu dla odwiedzających. Pod uwagę wzięliśmy nie tylko uwarunkowania atmosferyczne i technologiczne, ale też okresowe wzrosty i spadki ruchu u naszych najemców – wyjaśnia Karolina Aftańska, koordynatorka projektu OFF Piotrkowska Center. – W efekcie życie toczyło się dalej, wyznaczane od weekendu do weekendu, od jednej imprezy kulturalno-rozrywkowej do kolejnej. Żaden fragment OFFa nie został zamknięty z powodu toczących się prac, a dotychczasowi najemcy co najmniej utrzymali poziomy przychodów z poprzedniego roku – podsumowuje.

Efekt końcowy

OFF Piotrkowska Center to miejsce szczególne, nie tylko na mapie Łodzi, ale też na tle całego rynku nieruchomości. Służąc za jeden z pierwszych przykładów udanych działań z obszaru placemaking w Polsce, teren dawnej fabryki Franciszka Ramischa stanowi świadectwo wizji oraz sprawnej obsługi projektu w wykonaniu managera projektu. Jeszcze przed startem realizacji, TEAL OFFICE i SEPIA OFFICE zostały skomercjalizowane w ponad 40% (a w 80% przed jej zakończeniem), co pozwoliło na uzyskanie korzystnego finansowania bankowego oraz ograniczenie ryzyka inwestora do minimum.

Nowy, kreatywny ekosystem, który wpisał się w wizerunek OFFa, przyciągnął prestiżowe firmy z branży IT i nowoczesnych usług dla biznesu, napędzając dalszy rozwój miejsca. A ten jawi się w dość zielonych barwach, ponieważ na horyzoncie znajdują się już kolejne inwestycje – nowoczesny parking wielopoziomowy z żywą elewacją oraz ekologiczny budynek biurowo-handlowy FERN OFFICE.

fot. materiały prasowe

 

Central Garden Apartments – rozpoczęta realizacja

Grupa Asbud rozpoczęła budowę wysokiej jakości nowoczesnego projektu zlokalizowanego w centrum Warszawy, na styku Śródmieścia, Żoliborza i Woli.

Central Garden Apartments to wyjątkowy kompleks pięciu budynków mieszkalnych z ponad 1100 mieszkań, z garażami podziemnymi i lokalami handlowo-usługowymi na parterze. Zakończenie pierwszego etapu inwestycji, w której znajdzie się ponad 500 mieszkań, nastąpi w 2021 r.

Inspiracja Central Garden pochodzi z Nowego Jorku. Projekt zanurzony w zielonym ogrodzie to doskonałe miejsce na to, by nabrać dystansu i uciec od zgiełku, pozostając jednocześnie w centrum miasta. Generalnym wykonawcą projektu został Budimex S.A. , który z powodzeniem zrealizował już kilka dużych projektów dla Asbud.

– Realizacja Central Garden Apartments jest dodatkowym dowodem strategii naszej grupy na rzecz opracowania zrównoważonego projektu, który może wnieść prawdziwą wartość dodaną na rynek – przynosi korzyści nie tylko jego mieszkańcom, ale także otaczającemu je środowisku i krajobrazowi miejskiemu. Ten projekt został stworzony, aby spełnić wszystkie możliwe wymagania – od lokalizacji, jakości, bogatej zieleni, transportu publicznego, po zakupy i rozrywkę – powiedział Raied Tanous, dyrektor zarządzający Grupy Asbud.

fot. materiały prasowe

 

Inwestycje biurowe powstają nie tylko w największych miastach

Spółka Hunger Development, założona przez duńskiego architekta Floriana Hungera, pozyskała 23 miliony złotych finansowania na rewitalizację dwóch budynków biurowych klasy A i A+ w Bydgoszczy.

Celem jest wzmocnienie oferty wysokiej klasy przestrzeni biurowych dla nowych najemców korporacyjnych. Sukces tej transakcji pokazuje, jak ogromny potencjał drzemie na rynku nieruchomości komercyjnych poza tzw. „wielką piątką” polskich miast – uważają eksperci firmy doradczej Upper Finance.

Rewitalizacji podlegać będą dwa bydgoskie biurowce. Pierwszy z nich, H+ „City”, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków w mieście o charakterystycznej szklanej elewacji. Biurowiec o powierzchni najmu 3,8 tys. m kw. jest zlokalizowany w ścisłym centrum. Obiekt został wybudowany w latach 1992–1993 w oparciu projekt architektoniczny przygotowany dla ówczesnego Banku Handlowego. Hunger Development nabył nieruchomość w grudniu 2017 roku i aktualnie prowadzi jej rekomercjalizację.

Zdaniem Oskara Hungera, prezesa Hunger Development, poza miastami „wielkiej piątki” to właśnie w rynku bydgoskim drzemie ogromny potencjał: – Naszym celem jest uzyskanie wysokiego standardu powierzchni w przystępnej cenie. Pieniądze, które udało nam się pozyskać, zostaną przeznaczone na rewitalizację budynku H+ „City” przy ul. Jagiellońskiej.

Budynek H+ „Danhouse” został oddany do użytkowania w 2009 roku jako pierwszy etap centrum biznesowego Scanpark Business Center. Nieruchomość o powierzchni najmu 6,7 tys. m kw. znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Galerii Pomorskiej, w pobliżu nowej stacji PKP Bydgoszcz Wschód, z bardzo dobrymi połączeniami na trasie Gdańsk–Bydgoszcz–Warszawa.

– Planujemy stworzyć nowy brand biurowy H+. Model ten jest stosowany m.in. przez sieci hotelowe, takie jak Hilton czy Marriott, i polega na budowaniu wielu budynków pod tą samą marką. Brand H+ otrzyma także następny biurowiec przy ul. Towarowej w Bydgoszczy – drugi etap kompleksu Scanpark Business Centre. Docelowo budynek będzie miał 16 tys. m kw. powierzchni. Biurowiec H+ „Danhouse”, będący pierwszym etapem Scanparku, jest już wynajęty w 100% – dodaje Oskar Hunger.

Zdaniem ekspertów sprawne pozyskanie finansowania na rewitalizację obu budynków było sporym wyzwaniem. Instytucje finansowe chętnie inwestują w budowę nowych przestrzeni biurowych w największych polskich miastach, jednak dużo rzadziej udaje się je przekonać do finansowania inwestycji w istniejące biurowce poza głównymi ośrodkami biznesowymi.

– Sukces tej transakcji pokazuje, jak ogromny potencjał drzemie na rynku nieruchomości komercyjnych poza tzw. „wielką piątką” polskich miast, czyli Warszawą, Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem i Trójmiastem – przekonuje Iwona Załuska z firmy Upper Finance, która doradzała Hunger Development przy transakcji. – Przy stale rosnących cenach gruntów i kosztach realizacji nowych inwestycji rewitalizacja doskonale zlokalizowanych budynków biurowych w centrach mniejszych miast może być ważnym obszarem wzrostu dla całego rynku nieruchomości.

Hunger Development jest firmą o skandynawskich korzeniach z siedzibą w Bydgoszczy. Spółka zarządza blisko 14,3 tys. m kw. powierzchni biurowej oraz blisko 3,6 tys. m kw. powierzchni magazynowej. Założyciel firmy, duński architekt MAA Florian Hunger, funkcjonował na międzynarodowym rynku deweloperskim od 1994 roku, zaś w Bydgoszczy – od 2007 roku. W 2016 roku kierownictwo spółką przejęli jego synowie – Oskar i Filip Hunger.

Grupa Upper Finance jest niezależną firmą działającą na rynku doradztwa kapitałowego i strategicznego. Firma pracuje dla największych inwestorów, deweloperów oraz instytucji finansowych. Specjalizuje się w transakcjach kapitałowych oraz pozyskiwaniu finansowania dłużnego. Rocznie firma pozyskuje swoich klientów około 1 mld zł finansowania dłużnego. Od początku swojej działalności pozyskała ponad 10 mld zł.

fot. materiały prasowe

 

7R Park Tczew już działa

7R w ramach partnerstwa z Hillwood Polska zrealizowało kolejny projekt na Pomorzu. Generalnym wykonawcą inwestycji jest firma Dekpol.

W czwartek, 5 września, podczas uroczystego przecięcia wstęgi dokonano symbolicznego otwarcia nowoczesnego kompleksu 7R Park Tczew. Wspólny projekt 7R i Hillwood Polska złożony jest z dwóch obiektów magazynowych o łącznej powierzchni około 46 700 mkw., którą zajęły m.in. grupa Dovista i szwajcarska firma Huber+Suhner.

Kluczową zaletą inwestycji jest jej strategiczne położenie – lokalizacja, przy skrzyżowaniu dróg krajowych nr 91 oraz nr 244, w pobliżu autostrady A1.

– Rynek pomorski stanowi ważną część strategii rozwoju firmy. W tym rejonie 10 lat temu powstał nasz pierwszy magazyn. Cieszymy się, że nadal możemy się tutaj rozwijać i wspólnie z naszym wieloletnim partnerem – firmą Hillwood Polska – wykorzystywać potencjał tej lokalizacji. Ze względu na rosnące w regionie zainteresowanie powierzchniami magazynowymi 7R już teraz planuje realizację kolejnych trzech budynków – mówi Ryszard Gretkowski, wiceprezes zarządu 7R SA.

7R Park Tczew to kolejna inwestycja realizowana dzięki partnerstwu Hillwood i 7R. Hillwood Polska, dzięki własnemu finansowaniu, jest w stanie angażować się w projekty joint venture, wnosząc również doświadczenie w zarządzaniu procesem inwestycyjnym. Obie firmy poszerzają tym samym portfolio klientów i powierzchni magazynowo – produkcyjnych na dynamicznie rozwijającym się rynku w Polsce.

– Dzięki partnerstwu 7R i Hillwood najemcy mogli mieć pewność, że inwestycja zostanie zrealizowana na czas i zgodnie z wszystkimi założeniami. W pełni wykorzystujemy potencjał obu firm, wzmacniając naszą obecność na tak perspektywicznym dla logistyki i produkcji rynku jak Pomorze – mówi Hubert Michalak, Prezes Zarządu Hillwood Polska.

Położenie 7R Park Tczew w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (PSSE), czyni tę lokalizację jeszcze atrakcyjniejszą ze względu na dogodne warunki do rozwoju lokalnej przedsiębiorczości.

– Mamy nadzieję, że otwarcie pierwszej tak dużej inwestycji tuż przy samym węźle autostradowym w Swarożynie będzie początkiem do licznych inwestycji w pobliżu tego terenu. Jako gmina zawsze cieszymy się, że na naszym terenie możemy „gościć” tak ważnego i renomowanego partnera jakim jest 7R SA. Witamy na terenie gminy życząc pomyślnych interesów i „pełnych magazynów” – dodaje Krzysztof Augustyniak, wójt Gminy Tczew.

7R Park Tczew został już doceniony przez ekspertów rynku nieruchomości. Projekt znalazł się w gronie finalistów prestiżowego konkursu Prime Property Prize 2019 w kategorii „Inwestycja Roku Rynek Powierzchni Logistyczno-Magazynowej”.

fot. materiały prasowe

 

Sprzedaż trzech biurowców we Wrocławiu i Krakowie

Skanska sprzedaje charakteryzujące się wysokimi standardami zrównoważonego budownictwa biurowce, znajdujące się w wyjątkowych lokalizacjach. Nowy Targ we Wrocławiu i High5ive w Krakowie przyciągnęły najemców i inwestorów. Właśnie zostały sprzedane funduszom nieruchomości zarządzanym przez Credit Suisse Asset Management Global Real Estate. To pierwsza transakcja zawarta między tymi podmiotami.

Biurowiec Nowy Targ we Wrocławiu wraz z dwoma budynkami w kompleksie biurowym High5ive w Krakowie są przedmiotem transakcji między Skanska a Credit Suisse Asset Management Global Real Estate. Łączna powierzchnia biurowa w sprzedanych budynkach to około 60 300 mkw., w tym 22 800 mkw. w inwestycji Nowy Targ i 37 500 mkw. w High5ive.

– Inwestorzy, tacy jak Credit Suisse Asset Management Global Real Estate dostrzegają rozwój gospodarczy naszego kraju i potencjał miast regionalnych. Nowy Targ i High5ive znajdują się w najlepszych lokalizacjach we Wrocławiu oraz Krakowie i przyciągnęły międzynarodowe firmy, które planują rozwijać swój biznes w budynkach Skanska. Transakcja trzech budynków to potwierdzenie, że Polska oferuje aktywa inwestycyjne najwyższej jakości również poza Warszawą – mówi Arkadiusz Rudzki, dyrektor zarządzający w spółce biurowej

Skanska w Polsce.

Sektor usług biznesowych jest jedną z głównych sił napędowych rozwoju rynku biurowego w Polsce. Kraków i Wrocław są liderami wśród miast regionalnych i przyciągają najwięcej firm oraz najemców z sektora BPO/SSC/IT. Według najnowszego raportu ABSL w centrach usług biznesowych w Polsce pracuje ok. 307 tys. osób, a do pierwszego kwartału 2020 r. liczba ta ma wzrosnąć o prawie 30 tys. wraz z zapotrzebowaniem na nowe miejsca do pracy.

–  Kraków i Wrocław stają się dla inwestorów dojrzałymi rynkami na biurowej mapie Europy. Oba miasta cieszą się wysokim zainteresowaniem polskich i międzynarodowych pracodawców. Biurowce Nowy Targ we Wrocławiu oraz kompleks High5ive w Krakowie są bardzo dobrze skomunikowane, co ułatwi dojazd pracownikom. Zadbaliśmy, aby oba biurowce cechowała architektura na najwyższym poziomie, odpowiednim do lokalizacji – podkreśla Mariusz Krzak, dyrektor regionalny w spółce biurowej Skanska.

–Trzy sprzedane budynki biurowe we Wrocławiu i Krakowie charakteryzują się wysokimi, zrównoważonymi standardami budownictwa oraz znajdują się w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach – mówi Francisca Fariña Fischer, Head of Real Estate International w Credit Suisse Asset Management. – Polska jest ponadto dynamicznym i płynnym rynkiem nieruchomości – wyjaśnia.

Nowy Targ to siedmiokondygnacyjny budynek w samym centrum Wrocławia, który został oddany do użytku pod koniec lipca br. Cała powierzchnia biurowa brutto czyli 22 800 mkw. oraz 195 miejsc parkingowych zostały już wynajęte. Wśród najemców znalazły się takie firmy jak Tillberg Design of Sweden oraz SpyroSoft SA. Ostatnie lokale parterowe są w procesie komercjalizacji. Inwestycja znajduje się niecałe 5 minut spacerem od zabytkowego ratusza. Równocześnie oferuje możliwość skorzystania z licznych opcji transportu publicznego. Budynek uzyskał już certyfikat Green Building i ubiega się o LEED Platinum. Biurowiec otrzyma także certyfikat „Obiekt bez barier”, co świadczy o tym, że jest przyjazny i dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz osób odwiedzających go z małymi dziećmi.

Drugim przedmiotem transakcji pomiędzy Skanska a Credit Suisse Asset Management Global Real Estate są trzeci i czwarty budynek kompleksu High5ive, których ukończenie zaplanowano odpowiednio na pierwszy kwartał 2020 roku i czwarty kwartał 2019 roku. Projekt zlokalizowany jest w najlepszej lokalizacji w Krakowie, w bezpośrednim sąsiedztwie dworca głównego i centrum handlowego Galeria Krakowska. Dwa sprzedane budynki kompleksu biurowego High5ive realizowane w ramach II etapu inwestycji oferują łącznie 37 500 mkw. powierzchni do wynajęcia i 414 miejsc parkingowych. Wokół nich powstanie 1900 mkw. chodnika wykonanego z tzw. „zielonego betonu”, który oczyszcza powietrze ze szkodliwych substancji pochodzących z spalin samochodowych. Dodatkowo zostanie tam wybudowane boisko do streetballa.

fot. Nowy Targ, Wrocław

Obecność spółek z listy Fortune Global 500 w krajach CEE-6

Colliers International zaprezentował swoją najnowszą infografikę dotyczącą bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie Środkowo-Wschodniej („FDI into CEE infographic”). Wynika z niej, iż duża część spółek z listy Fortune Global 500, które prowadzą działalność w krajach CEE-6 reprezentuje takie branże, jak: motoryzacja, przemysł, FMCG, telekomunikacja, media czy transport.

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne odegrały w ostatnich 30 latach dużą rolę w rozwoju gospodarek oraz rynku nieruchomości komercyjnych w krajach CEE-6. Na opublikowanej infografice przedstawiono obecność spółek obecnych na liście Fortune Global 500 inwestujących w krajach CEE-6. Liczba najważniejszych światowych firm działających w krajach regionu waha się od 61 na Słowacji i w Bułgarii do nawet 140 w Polsce. Chociaż największą gospodarką w regionie jest Polska, stosunek liczby spółek z listy Fortune Global 500 do liczby ludności jest znacznie wyższy na Słowacji, Węgrzech i w Czechach. Obecność takich firm jest skorelowana z bardzo wysokim stosunkiem eksportu do PKB w tych trzech krajach. W Bułgarii obydwa te wskaźniki są niemal równie wysokie. Niższe wartości odnotowano natomiast w Rumunii i Polsce. Może to w pewnym stopniu chronić większe kraje przed skutkami spowolnienia w handlu światowym, które obserwujemy obecnie. Wszystkie kraje CEE-6 wykazują jednak stosunek eksportu do PKB znacznie wyższy od wynoszącej 29% średniej światowej.

Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych jest obecnie najsilniejszy na Węgrzech – w 2018 r. sięgnął on aż 6,5% PKB i tendencja nadal się utrzymuje. Pozostałe kraje odnotowały niższe poziomy inwestycji wynoszące od 1,8% do 2,9% PKB w 2018 r.

Analiza napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ostatnich piętnastu latach sugeruje, że liczne spółki z listy Fortune Global 500, działające w regionie, pochodzą z branż motoryzacyjnej, przemysłowej, spożywczej i napojów, tytoniowej, telekomunikacyjnej i medialnej oraz transportowej. Co ciekawe, licznie reprezentowane są również spółki technologiczne. Dobrze wróży to przyszłej pozycji regionu w gospodarce światowej.

Niestety na rynku nie spotkamy wielu firm z branż finansowej, dóbr konsumpcyjnych i handlu. Daje się też dostrzec niewielką obecność spółek z branży energetycznej, co może wynikać z przyczyn strukturalnych. Jeżeli chodzi o kraj pochodzenia spółek z listy Fortune Global 500, w ujęciu procentowym w całym regionie nieznacznie obecne są Chiny, podobnie jak Kanada, Tajwan, Australia i Indie. W większości krajów widoczne są natomiast spółki z najważniejszych krajów europejskich, podobnie jak z USA i Korei Południowej.

fot. archiwum

 

 

Fasada Roku 2019: ostatnie chwile na zgłoszenie

Uwaga! Uwaga! Ważny komunikat! Rozpoczął się ostatni miesiąc przyjmowania zgłoszeń do konkursu Fasada Roku 2019, odbywającego się pod egidą Fundacji Twórców Architektury. Jeśli w ostatnim czasie wykańczaliście elewację przy użyciu materiałów firmy Baumit i nie zgłosiliście jeszcze jej kandydatury do tego prestiżowego tytułu, macie na to czas tylko do końca września. Pula nagród to 50 000 zł i przepustki do międzynarodowej odsłony rozgrywek.

Idea projektu

Fasada Roku to ogólnopolski konkurs, który na architektonicznej scenie gości już 13 lat. Jego bohaterami są elewacje wykończone kompletną technologią Baumit, przez którą rozumie się system ocieplenia, system tynkowy lub program produktów renowacyjnych z wykończeniem. Przyświecającą mu ideą jest promowanie dobrej architektury i docenienie wszystkich, którzy sięgając po odważne rozwiązania i wysokojakościowe produkty nie tylko tworzą niezwykłe kreacje budowlane, lecz także wpływają korzystnie na otaczającą nas rzeczywistość.

Co można wygrać?

Nowe budynki jednorodzinne, wielorodzinne, niemieszkalne, a także budynki po termomodernizacji oraz historyczne po renowacji – w takich pięciu kategoriach toczy się rywalizacja o prestiżowy tytuł Fasada Roku 2019 i nagrodę pieniężną w wysokości 10 000 zł. Ale to nie wszystko! Zwycięstwo na poziomie krajowym otworzy przed laureatami drzwi do rywalizacji w gronie najlepszych projektów Starego Kontynentu rozgrywanej w ramach Baumit Life Challenge 2020. Tu stawką będzie tytuł Europejskiej Fasady Roku i jeszcze atrakcyjniejsze bonusy finansowe.

Jak dokonać zgłoszenia?

O tytuł mogą ubiegać się elewacje ukończone w terminie od 01.01.2018 r. do 30.09.2019 r. By dołączyć do gry, wystarczy wejść na stronę www.fasadaroku.pl i wypełnić zgłoszenie. Zgodnie z regulaminem konkursu może tego dokonać każdy uczestnik procesu budowlanego – architekt, deweloper, inwestor indywidualny, wykonawca czy zarządca nieruchomości. Jest na to czas jeszcze tylko do 30 września 2019 r.. Ważne, by do zgłoszenia dołączyć co najmniej 5 zdjęć, na których widoczny będzie obiekt względem okolicy, wszystkie jego strony oraz detale wykonania zasadniczych partii wykończenia. W przypadku kategorii „budynek zabytkowy po renowacji” i „budynek po termomodernizacji” pamiętajmy o dołączeniu fotografii prezentujących zgłaszany obiekt przed i po metamorfozie.

Kiedy rozstrzygnięcie?

O tym, kto zwycięży w tegorocznej edycji i będzie reprezentował polską myśl architektoniczna na arenie międzynarodowej, zdecyduje w listopadzie niezależne jury, w którym zasiadają wybitni specjaliści i znawcy architektury.

Wcześniej jednak poznamy wyniki głosowania internetowego, które trwa na stronie www.fasadaroku.pl. Wpływ na ostateczny ranking może mieć każdy, kto do 31 października br. zdecyduje się oddać glos na swojego faworyta (po jednym na każdą kategorię). Czy wyniki plebiscytu pokryją się z wyborem jury? O tym przekonamy się już wkrótce.

Patronat honorowy nad 13-tą edycją konkursu objęła Fundacja Twórców Architektury, a wśród mediów patronujących tegorocznej edycji konkursu znalazły się redakcje takich periodyków jak „Architektura-Murator”, „ekspertbudowlany”, „Izolacje”, „Murator”, „Property Journal” „Renowacje i Zabytki”, „Zawód:Architekt”, a także portale 4budowlani.pl, architektura.info, chemiabudowlana.info, infoarchitekta.pl, muratorplus.pl, sztuka-architektury.pl czy w-a.pl.

www.fasadaroku.pl

www.baumit.com

www.facebook.com/BaumitPolska