Archiwa kategorii: NOWE TECHNOLOGIE

Polski inteligentny system rewolucjonizuje przemysł

Szczecińska firma BKF stworzyła inteligentny system monitorujący pracę urządzeń przemysłowych i ich operatorów, z którego korzystają już duże przedsiębiorstwa produkcyjne. – Jeśli chcemy, żeby nasza gospodarka była konkurencyjna, musi szerzej otworzyć się na nowe technologie. Nie powinniśmy mieć kompleksów, mamy niezwykle zdolnych i pracowitych ludzi, którzy się tym zajmują – uważa Piotr Andrzejewski, prezes zarządu BKF.

System EBKF Fleet Manager to nic innego jak praktyczne zastosowanie koncepcji, która staje się coraz bardziej popularna na całym świecie. Chodzi o tzw. internet rzeczy (IoT), zakładający możliwość komunikowania się między sobą różnych urządzeń. Oczywiście za pośrednictwem sieci.

Przemysłowy Internet rzeczy. Jak to działa w praktyce?

Internet rzeczy jest także wykorzystywany w przemyśle. Jednak póki co niewiele firm, szczególnie tych polskich, wie jak tę koncepcję wykorzystywać w prowadzonym przez siebie biznesie. A szkoda, gdyż eksperci są przekonani o tym, że w przemysłowym Internecie rzeczy drzemie ogromny potencjał.

– I mają rację – mówi Piotr Andrzejewski, prezes zarządu szczecińskiej spółki BKF. – Utwierdziłem się w tym przekonaniu, gdy w praktyce zaczęliśmy stosować przygotowany przez nas system EBKF Fleet Manager.

Stworzył go kilkuosobowy zespół programistów (nazwany EBKF). Jak działa ten system? W każdym urządzeniu (np. spawarki, wtryskarki, zmywarki, wózka widłowego) instaluje się specjalną płytkę. Na niej gromadzone są wszystkie informacje o maszynie, które nas interesują. Mogą to być np. dane o czasie pracy urządzenia czy natężeniu prądu. Potem, za pomocą Internetu, informacje zgromadzone na płytkach transmitowane są do programu stworzonego w chmurze obliczeniowej.  Tam są przetwarzane i analizowane.

– Wszystkie dane są widoczne w specjalnej aplikacji – wyjaśnia Andrzejewski. – Można z niej korzystać za pomocą komputera, tabletu czy smartfona i – w czasie rzeczywistym – śledzić informacje, które są pokazywane w atrakcyjnej formie wykresów. Dzięki implementacji inteligentnego systemu można m.in. na bieżąco sprawdzić jakość pracy urządzeń oraz czas pracy i lokalizację osób, które z nich korzystają. Przynosi to firmie wiele korzyści. Jakie? Chodzi o rozliczanie pracowników za dokładny czas pracy, obniżenie kosztów produkcji, optymalizację procesów służących wydajności pracy.

Coraz więcej firm dostrzega zalety systemu

Prawdziwym testem systemu było wdrożenie go w firmie, która go wymyśliła, zajmującej się produkcją myjni samochodowych.

– Osiągnęliśmy pełen sukces – ocenia Piotr Andrzejewski. – Dzięki wdrożeniu systemu EBKF Fleet Manager, mogliśmy m.in. niezwykle precyzyjnie określić swoim klientom terminy oddania do użytku myjni. Ale to nie wszystko. Znacznie wzrosła wydajność naszej pracy. Dlatego postanowiliśmy iść dalej, zaproponować system związany z przemysłowym internetem rzeczy innym podmiotom, renomowanym firmom.

Z systemu z powodzeniem korzysta od tego roku notowane na GPW Przedsiębiorstwo Modernizacji Urządzeń Energetycznych Remak, wyspecjalizowane przede wszystkim w pracach montażowych dla energetyki. EBKF Fleet Manager służy im do sprawdzania urządzeń i czasu pracy spawaczy. System pozwala na monitorowanie takich parametrów spawania, jak czas jarzenia łuku, czas pracy urządzenia, natężenie prądu, napięcie, prędkość podawania drutu oraz przepływ gazu.

– Uważamy, że musimy reagować na światowe trendy, a nawet je kreować – uważa Piotr Andrzejewski. – Dlatego właśnie zajęliśmy się Internetem rzeczy. Dużą zaletą naszego systemu jest to, że da się go łatwo spersonalizować pod kątem oczekiwań każdego zainteresowanego podmiotu. Jeśli chcemy, żeby nasza gospodarka była konkurencyjna, musi szerzej otworzyć się na nowe technologie. Nie powinniśmy mieć kompleksów, mamy niezwykle zdolnych i pracowitych ludzi.

fot. archiwum

„Dom Bezpieczny” z FIBARO

Podczas tegorocznych międzynarodowych tragów zabezpieczeń SECUREX 2018 w Poznaniu, FIBARO ogłosiło swoje partnerstwo w programie społecznym „Dom Bezpieczny”. Jest to inicjatywa tworzona przez stowarzyszenia, firmy oraz instytucje, które stawiają sobie za cel zwiększenie świadomości społeczeństwa nt. ochrony przed włamaniem i pożarem. Projekt porusza również takie kwestia jak ubezpieczenie oraz monitoring domu czy mieszkania. Poznański producent rozwiązań smart home znalazł się w gronie kilku innych firm, które wspólnie będą edukować Polaków z jakimi zagrożeniami mają do czynienia właściciele nieruchomości i w jaki sposób mogą się przed nimi uchronić.

SECUREX to największe targi branży zabezpieczeń w Europie Środkowej, podczas których prezentowana była kompleksowa oferta wiodących dostawców produktów i usług z zakresu ochrony mienia, informacji, systemów alarmowych, monitoringu wizyjnego oraz zabezpieczeń. Wydarzeniu towarzyszyły również prezentacje nt. innowacyjnych rozwiązań oraz nowości technologicznych. FIBARO, jako producent rozwiązań smart home, który swoimi produktami dba o komfort, a przede wszystkim o bezpieczeństwo swoich klientów, przy okazji tragów SECUREX postanowił ogłosić swoje partnerstwo w programie „Dom Bezpieczny”. Umowa o współpracy została podpisana na 2 lata, podczas których FIBARO wraz z innymi podmiotami będzie promować ideę bezpiecznego domu.

W ramach inauguracji projektu odbyła się konferencja „Gmina Bezpieczna” z udziałem przedstawicieli samorządów terytorialnych oraz spotkania eksperckie firm partnerskich, które prezentowały swoje najnowsze urządzenia i usługi z obszaru zabezpieczeń. Partnerzy podczas tragów debatowali również o rozwiązaniach, które mogą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa polskich domostw. FIBARO jako marka, dla której jednym z filarów, jest bezpieczeństwo domowników, pokazała na targach m.in. takie urządzenie jak: inteligentny videodomofon FIBARO Intercom, dzięki któremu możemy zapomnieć o kluczach. Jest to najnowszy i jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie elementów polskiego systemu smart home, które łączy w sobie funkcje nowoczesnego videodomofonu, kamery oraz urządzenia kontrolującego dostęp do domu, zapewniając wysokie poczucie bezpieczeństwa oraz ochronę przed włamaniem. Za ten produkt marka FIBARO została wyróżniona tarczą programu Dom Bezpieczny i może się posługiwać znakiem „Produkt polecany przez program Dom Bezpieczny”.  Oprócz Intercomu, FIBARO zaprezentowało również pełne portfolio swoich czujników: CO Sensor, chroniący domowników przed zatruciem czadem, Smoke Sensor zapewniający ochronę przed pożarem, Flood Sensor, czyli czujnik zalania, który poinformuje domowników o niekontrolowanym wycieku w kuchni czy łazience oraz Motion Sensor, czyli czujnik ruchu, dzięki, któremu możemy sprawdzić czy w czasie naszej nieobecności w domu nie pojawiła się obca osoba.

Inicjatywa „Dom Bezpieczny” została zapoczątkowana przez Centrum Analiz Branżowych – wiodącą agencję badawczą branży stolarki otworowej. Sukcesywnie zapraszane są do niej kolejne organizacje, związki oraz firmy, które swoją działalnością dają gwarancję rzetelności i wiedzy w zakresie bezpieczeństwa. W ramach programu, FIBARO wraz z partnerami będzie rozbudowywać na portalu bazę wiedzy w zakresie zarządzania domem, ochrony przed włamaniem czy bezpieczeństwa domowników. Eksperci FIBARO będą dzielić się swoją wiedzą na temat rozwiązań smart home, które mogą wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa Polaków. W ramach projektu powstanie także cykl materiałów edukacyjnych w formacie video, dom pokazowy projektu „Dom Bezpieczny” oraz szkolenia dla dystrybutorów i instalatorów zakończone egzaminem. Po odbyciu szkolenia, osoby te w przyszłości będą mogły być zaangażowane do udziału w spotkaniach prewencyjnych z mieszkańcami, które są organizowane przez przedstawicieli policji.

– Rozwiązania smart home od FIBARO, oprócz tego, że wpływają na podniesienie komfortu i wygody domowników, mają w pierwszej kolejności służyć poprawie ich bezpieczeństwa. FIBARO posiada w swoim portfolio takie urządzenia jak czujniki zalania, czujniki dymu, czujniki ruchu czy inteligentny videodomofon. Wszystkie te urządzenia sprawiają, że w najważniejszym dla nas miejscu, czyli domu, możemy czuć się pewnie i bezpiecznie, ponieważ wiadomość o niebezpiecznej sytuacji pojawi nam się na telefonie czy tablecie, dzięki czemu możemy na nią szybko zareagować. Inicjatywa pod nazwą „Dom Bezpieczny” idealnie wpisuje się w strategię naszej marki, dzięki której możemy pokazać, że smart home to nie tylko zaawansowane technologicznie rozwiązania, ale przede wszystkim poczucie spokoju i kontroli. Bardzo cieszymy się z tego partnerstwa, dzięki któremu będziemy mogli dzielić się swoją wiedzą na temat poprawy bezpieczeństwa polskich domostw oraz zwiększać świadomość społeczeństwa nt. ochrony przed kradzieżą czy pożarem – dodaje Mikołaj Pertek z Fibaro Group SA.

fot. archiwum

„W rytmie natury” – premiera badania opinii Polaków na temat parków miejskich

Firma Husqvarna z początkiem wiosny 2018 zrealizowała badania opinii Polaków na temat parków miejskich oraz preferencji spędzania w nich czasu oraz jaki jest stan parków w Polsce. Odpowiedziano na pytania: Czy Polacy lubią spędzać w nich czas i jak często je odwiedzają? Kto chętniej spędza czas blisko natury: kobiety czy mężczyźni? Jak oceniamy stan polskich miejskich terenów zielonych? Co wyróżnia idealny miejski zieleniec, a co powoduje, że traci na atrakcyjności? Czy czujemy się w nich bezpiecznie? Czy smog skutecznie odstrasza nas przed przebywaniem w parkach? Na te i wiele innych pytań firma Husqvarna starała się znaleźć odpowiedzi i sprawdziła, czy można ułatwić Polakom korzystanie z parków i zachęcić ich do częstszego spędzania w nich czasu.

Pionierski projekt Husqvarna

Realizując projekt „W rytmie natury” Husqvarna pragnie zrozumieć potrzeby mieszkańców miast i zatroszczyć się o poprawę i jakości ich życia. Globalne trendy wskazują na istotną rolę parków i miejskich przestrzeni zielonych, gdzie mieszkańcy miast mogą poszukiwać spokoju, wyciszenia od miejskiego zgiełku i codziennych trosk. To właśnie ten trend skłonił firmę do zrealizowania pionierskiego na skalę kraju projektu „W rytmie natury.

Przez ostatnie lata firma przeprowadziła wiele badań na całym świecie, aby lepiej poznać nie tylko stan miejskich ogrodów, ale także preferencje społeczności w danych państwach w zakresie spędzania wolnego czasu i obcowania z naturą. Firma poszukiwała odpowiedzi dotyczących potrzeb mieszkańców miast związanych z miejskimi terenami zieleni. Analizowano także możliwą wizję przyszłości parków miejskich i sprawdzano, jak rozwój technologii wpłynie na jeszcze łatwiejsze, cichsze i mniej inwazyjne pielęgnowanie tych ogrodów.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że technologia maszyn akumulatorowych, pomimo dynamicznego rozwoju potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby trafić pod strzechy. Barier jest wiele – cena, brak zaufania do nieznanych rozwiązań technologicznych, obawy o wydajność maszyn i akumulatorów. Te bariery mają wpływ na tempo zmian. A zalety tego typu rozwiązań są oczywiste – maszyny które nie zanieczyszczają środowiska spalinami, tańsza eksploatacja dzięki akumulatorom które można eksploatować przez lata czy wreszcie brak zanieczyszczenia hałasem. Ostatnie badania przeprowadzone przez Husqvarna Group jasno pokazują, że przyzwolenie społeczne dla hałaśliwych maszyn maleje, stąd też nasza akcja społeczna #CicheSąsiedztwo. Wiele społeczności samoogranicza się w tym zakresie wprowadzając ograniczenia dla hałaśliwych maszyn spalinowych i zakazując ich używania np. w weekendy. Szalone? Nie sądzę. Zmiany zachodzą niezauważalnie, ale są nieodwracalne – mówi Maciej Konieczny, Dyrektor Handlowy Husqvarna Polska.

Badania opinii Polaków na temat parków miejskich

Z początkiem wiosny tego roku firma Husqvarna przeprowadziła badanie także w Polsce. Celem było poznanie opinii Polaków dotyczących form spędzania wolnego czasu, oceny parków miejskich i wizji jak mogą one wyglądać w przyszłości. W ramach akcji firma każdego roku wybierze miasta, w których razem z mieszkańcami przeprowadzi wspólne prace pielęgnacyjne na rzecz danych terenów zieleni, tak aby lokalna społeczność miała wpływ na kształt i kondycję danej przestrzeni. Poniższa analiza została uzupełniona o dane pochodzące z raportu firmy Husqvarna „Future Urban Parks Report” z 2016 roku, gdzie przebadano trendy i kierunku rozwoju parków w perspektywie najbliższych 12 lat

Metodologia badań

Badania dla firmy Husqvarna na temat opinii Polaków dot. polskich parków miejskich przeprowadził niezależny Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRIS). Badanie przeprowadzono w marcu tego roku na próbie losowo-kwotowej na ludności zamieszkującej miasta. Badanie zrealizowane było metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Ogólne opinie Polaków o parkach

Czy polskie parki są wg rodaków atrakcyjne?

W opinii badanych najważniejszym czynnikiem stanowiącym o atrakcyjności parku jest zadbana przestrzeń, niezależnie od pory roku – teren powinien być czysty, a trawniki i roślinność poddawane systematycznym zabiegom pielęgnacyjnym.

Czy pozytywnie oceniamy stan naszych parków?

Polacy ogólnie są zadowoleni ze stanu utrzymania parków miejskich.

Czy chcemy mieć bezpośredni wpływ na wygląd parków?

W tej kwestii zdania Polaków są podzielone, choć nieznacznie dominują wskazania twierdzące.

Jak często Polacy bywają w parkach?

Badani Polacy najczęściej odwiedzają parki kilka razy w tygodniu.

Dlaczego odwiedzamy parki?

Za największą zaletę parków badani wskazywali możliwość spacerowania oraz kontakt z przyrodą. To dwa najczęstsze powody, dla których respondenci odwiedzają parki miejskie.

Lubimy spędzać czas w parkach

Aż 87% osób deklaruje, że lubi spędzać czas w parkach. Prawie 57% wyraziło opinię w sposób zdecydowany, a trzech na dziesięciu odpowiedziało „raczej tak”. Brak przyjemności z przebywania w zieleńcach miejskich odczuwa nieco ponad 11% badanych Polaków. Kobiety i mężczyźni w podobnym stopniu deklarują, że lubią spędzać czas w miejskich terenach zielonych, jednak odsetek wskazań zdecydowanych jest wyższy u kobiet (prawie 65%) niż u mężczyzn (stanowi ponad 48%). W przyszłości zwiększy się znacznie czas, który będziemy chcieli spędzać w przestrzeni miejskich parków. Ponadto wg badań globalnych zastąpią one domowe przestrzenie takie jak: balkon, czy pokój zabaw.

Zdecydowana większość Polaków jest zadowolona ze stanu utrzymania parków miejskich.

Pozytywną opinię w zakresie kwestii utrzymania parków podziela więcej niż ośmiu na dziesięciu badanych. Jednak warto zauważyć, że znacznie częściej są to wskazania raczej dobre (61,9%) niż zdecydowane (18,6%). Odmienne spojrzenie na wygląd polskich parków deklaruje niespełna 15% respondentów. Kobiety lepiej niż mężczyźni oceniają stan utrzymania parków w ich miejscu zamieszkania (89,4% vs 71,4%). Wśród mężczyzn obserwujemy wyższy niż u kobiet odsetek wskazań negatywnych (20,6% vs 8,5%). Mężczyźni częściej niż kobiety nie potrafili jednoznacznie ocenić jakości parków znajdujących się w ich mieście.

Raz w tygodniu, aż ¼ Polaków odwiedza park.

Kilka razy w tygodniu zieleńce miejskie odwiedza niemal co czwarty mieszkaniec polskich miast. Raz w tygodniu taką aktywność podejmuje prawie 24% badanych, prawie 15% pojawia się tam raz na dwa tygodnie, a niecałe 18% raz w miesiącu. Ponad 17% jest w parku za na trzy miesiące. O ile kobiety deklarowały, że lubią spędzać czas w zieleńcach miejskich, to jednak mężczyźni częściej bywają w tych miejscach (częstotliwość kilka lub raz w tygodniu). Kobiety natomiast częściej niż mężczyźni podejmują taką aktywność raz na dwa tygodnie, raz w miesiącu oraz raz na trzy miesiące.

Spacer. Najważniejsza forma spędzania czasu.

Możliwość spacerowania (52%) oraz kontakt z przyrodą (50,6%), to dwa najczęściej wskazywane przez badanych czynniki zachęcające do odwiedzania zielonych przestrzeni miejskich. Potrzeba odprężenia i relaksu (46,5%), możliwość spędzenia czasu z rodziną lub znajomymi (42,9%), korzystny wpływ na poprawę nastroju (42,6%), cisza i spokój (42%) oraz czysta i zadbana przestrzeń (40,5%) to wskazywane elementy parków miejskich skłaniające Polaków do ich odwiedzania.

Natomiast najrzadziej, do przebywania w parkach miejskich Polaków zachęca nas poczucie bezpieczeństwa (18,3%) oraz chęć nawiązania nowych kontaktów (12,2%). Raport globalny dot. przyszłości zieleńców miejskich także wskazuje, że istotnymi elementami dla odwiedzających będzie kwestia zdrowia psychicznego oraz poprawy aktywności fizycznej mieszkańców miast w 2030 roku.

Brak troski o czystość parku – zniechęca Polaków.

Tym, co w sposób szczególny zniechęca badanych do odwiedzania miejskich terenów zieleni to odchody zwierząt (55,9%). Niechęć do odwiedzania parków wiąże się głównie z brakiem dbałości o tereny zielone i zanieczyszczenie przestrzeni (40,9%.). Badani zwracają również uwagę na małą architekturę – dostrzegają brak ławek, toalet czy koszy na śmieci (24,5%). Nie lubią też zatłoczonych miejsc (23,9%). Blisko 19%, nie bywa w parkach ze względu na znaczną odległość od domu lub pracy, a prawie 18% twierdzi, że miejskie zieleńce nie są miejscem, w którym mogą się zrelaksować czy odprężyć. Najmniejsze znaczenie, w opinii respondentów ma większa infrastruktura. Brak restauracji czy fontanny zniechęca niespełna 9% respondentów do odwiedzania parków.

Park idealny? – to teren zadbany przez 4 pory roku.

Najważniejszym czynnikiem stanowiącym o atrakcyjności parku jest zadbana przestrzeń niezależnie od pory roku. Zdaniem respondentów teren powinien być czysty, a trawniki i roślinność poddawane systematycznym zabiegom pielęgnacyjnym (62,8%). Polacy doceniają zróżnicowaną roślinność z możliwością podziwiania różnych gatunków roślin czy zwierząt (47,2%). Cenią też ruch na powietrzu, zatem w idealnym parku powinna znajdować się powierzchnia o funkcji rekreacyjnej (46,1%). Kluczowe są też atrakcje dla rodzin odwiedzających parki razem z dziećmi (44,7%) oraz naturalne place zabaw, czy poukładane głazy i pnie (42,6%). Idealny park powinien być również wolny od smogu i zanieczyszczonego powietrza (42,5%), dobrze, jeżeli byłby zlokalizowany z dala od centrum miasta, stanowiąc miejsce wyciszenia i spokoju (40,5%). Park idealny powinien wyróżniać się minimalną ingerencją człowieka w przyrodę, pozostawiając jego cenne walory przyrodnicze (40,4%). Co ciekawe, Polacy najmniej cenią dostęp do większej architektury (23,8%) oraz nowoczesną infrastrukturę (23,7%). W zakresie patrzenia w przyszłość w porównaniu z badaniami (Future Urban Parks Report) Polacy nie koncentrują się na myśleniu o parkach jako o przestrzeni, która ma wykorzystywać nowoczesne technologie. Natomiast raport i badania łączy myśl, że są to przestrzenie wielofunkcyjne. W globalnym ujęciu przyszłości, większą i aktywną rolę odgrywają społeczności lokalne w utrzymaniu danego terenu. Raport globalny pokazuje, że ludzie chcą mieć także dostęp do parku przez całą dobę.

fot. Husqvarna

Schüco na targach FENSTERBAU FRONTALE 2018

Tegoroczna prezentacja rozwiązań firmy Schüco Polymer Technologies KG na targach FENSTERBAU FRONTALE w Norymberdze zaskakiwała pomysłowością rozwiązań w zakresie energooszczędnej stolarki z PVC-U. Pojawiły się również ciekawe innowacje w ramach flagowego systemu Schüco LivIng, który teraz oferuje jeszcze więcej możliwości realizacji okien i drzwi.

Tegoroczne targi FENSTERBAU FRONTALE odwiedziło ponad 110 tysięcy osób z 42 krajów, co pokazuje ogromne zainteresowanie, jakim cieszy się to wyjątkowe w skali Europy wydarzenie branżowe. Stoisko Schüco wyróżniało się swoim jasnym i przyjaznym charakterem nawiązującym do domowego wnętrza w otoczeniu natury. Głównym tematem prezentacji pod hasłem „Added value for your success” były innowacje w ramach kompleksowego systemu Schüco LivIng, który otwiera nowe perspektywy projektowania okien i drzwi przesuwnych do domów energooszczędnych oraz pasywnych. Duże zainteresowanie wzbudziły między innymi zupełnie nowe rozwiązania wielkogabarytowych drzwi tarasowych i innowacje w zakresie bezpieczeństwa.

Komfort i design w szerszej perspektywie

W nawiązaniu do głównego motywu aranżacji stoiska, jakim było otwierające się na naturę wnętrze salonu, firma Schüco pokazała wiele wariantów okien i wielkoformatowych drzwi przesuwnych z PVC-U, które pozwalają szerzej otworzyć dom na otoczenie.

– W tym roku marka Schüco pokazuje zupełnie nowe spojrzenie na projektowanie szerokich przejść na taras lub do ogrodu, które teraz cieszą się bardzo dużą popularnością. Naszym klientom chcemy dostarczać jak najwięcej ciekawych możliwości realizacyjnych, bez ograniczeń związanych z parametrami technicznymi wymaganymi w konkretnych projektach. Kierunek rozwoju naszych technologii systemowych najlepiej odzwierciedlają towarzyszące tegorocznym targom hasła – więcej komfortu, więcej designu, więcej bezpieczeństwa – mówi Marek Mędrek, Dyrektor Sprzedaży PVC na Europę Wschodnią w firmie Schüco International Polska.

Głównym punktem prezentacji były nowe drzwi podnoszono-przesuwne Schüco LivIngSlide, w których zastosowano m.in. innowacyjne uszczelnienia z termozgrzewalnego EPDM, zachowujące elastyczność w temperaturach nawet od – 40 do + 120 oC. Zaopatrzona w nie stolarka okienna i drzwiowa zachowuje szczelność w niemal całym cyklu życia, nawet w ekstremalnych warunkach użytkowania. Ekspozycją, która wzbudziła żywe zainteresowanie odwiedzających, była zupełnie nowa koncepcja drzwi składano-przesuwnych złożonych ze skrzydeł, które można w całości otworzyć, uzyskując maksymalną szerokość przejścia. Kolejną innowację stanowiły drzwi uchylno-przesuwne PASK w klasie RC2 z funkcją wentylacji pomieszczenia bez konieczności uchylania skrzydła. Natomiast propozycją do domów niskoenergetycznych i pasywnych są drzwi przesuwne Schüco ThermoSlide z nowym termoizolowanym płaskim progiem i systemem bezpiecznego domykania skrzydła SmartClose. Tegoroczna wystawa sygnalizowała dalszy konsekwentny rozwój systemu LivIng, który teraz obejmuje również okna w standardzie pasywnym Schüco LivIng Alu Inside. Schüco pokazało ponadto zupełnie nowe rozwiązania dla budownictwa bez barier, czyli próg 0 mm do drzwi zewnętrznych w systemie Schüco LivIng. Całkowicie zlicowana z posadzką konstrukcja zapewnia optymalną ochronę przed wiatrem i wodą, dzięki solidnemu uszczelnieniu i zintegrowanemu systemowi odprowadzania wody opadowej. Design wszystkich profili okiennych oraz drzwiowych z PVC-U można podkreślić bardzo bogatą gamą odcieni i kolorów, między innymi z palety AutomotiveFinish, a także nakładkami aluminiowymi TopAlu, które są teraz dostępne aż w czterech nowych wersjach różniących się konturem: Classic, Pure, Viva i Vision.

Nowe spojrzenie na bezpieczeństwo

Dla marki Schüco bezpieczeństwo oznacza coś więcej niż tylko zabezpieczenie domu przed włamaniem – ważna jest także ochrona mieszkańców przed niekorzystnymi warunkami otoczenia zewnętrznego. Dlatego w sekcji „Więcej bezpieczeństwa” można było zobaczyć nie tylko akcesoria podnoszące klasę antywłamaniową okien i drzwi, lecz także między innymi nowe rozwiązanie wentylacji szczelinowej w drzwiach uchylno-przesuwnych PASK. Skrzydło zaopatrzone w okucia VarioTec Air odsuwa się równolegle od ramy, dzięki czemu powstaje niewielki dystans na całym obwodzie uszczelnienia. Jednocześnie drzwi nadal wyglądają jak zaryglowane i zachowują swoją optymalną klasę antywłamaniową RC2, a także zapewniają lepszą ochronę domu przed insektami, hałasem i niekorzystną pogodą niż drzwi z uchylonym skrzydłem. W sekcji poświęconej okuciom okiennym można było także obejrzeć nową generację systemu VarioTec do okien antywłamaniowych. Pomimo swojego subtelnego i designerskiego wyglądu mechanizm pozwala na stosowanie skrzydeł z szerokimi pakietami szybowymi o ciężarze nawet do 130 kg. Ciekawym akcentem wystawy był również nowy system alarmowy SoundGuard, który uruchamia się w momencie próby włamania. Praktyczne rozwiązanie składa się z umieszczanego pod klamką alarmu i montowanego do szyby czujnika. Mówiąc o bezpieczeństwie, nie można pominąć systemu balustrad Schüco mocowanych bezpośrednio do ościeżnicy, co umożliwia producentom stolarki realizację modnych portfenetrów we wszystkich systemach okien i drzwi balkonowych Schüco z PVC-U.

fot. materiały prasowe

Smart kosiarka zadba o twój ogród

Technologie smart stają się naszą codziennością. Mamy do czynienia ze smart telefonami, smart domami, smart samochodami, czy smart ubraniami. Teraz również do tego kręgu dołączają smart ogrody. Inteligentnym ogrodem, wykorzystując najnowocześniejszą technologię, możesz zarządzać z każdego miejsca na świecie, gwarantując mu optymalne warunki rozwoju. Takie udogodnienia zapewnia nam GARDENA smart system.

GARDENA smart system to innowacyjne rozwiązanie dla właścicieli ogrodów. Dzięki niemu możemy zarządzać wszystkimi pracami pielęgnacyjnymi z poziomu telefonu. W zasięgu ręki jesteśmy w stanie kontrolować nasze zielone sanktuaria z każdego miejsca na świecie. Do lamusa odchodzą czasy, kiedy zaplanowany urlop sprawiał nam kłopot w postaci braku możliwości podlania kwiatów czy skoszenia trawy. Od teraz nie ma to znaczenia. Z dowolnego miejsca na ziemi, o każdej porze dnia i nocy, możemy wygodnie monitorować ogród, sterować urządzeniami należącymi do GARDENA smart system i tym samym odpowiednio dostosowywać zabiegi do bieżących potrzeb. Wystarczy, że ma się w kieszeni telefon, w którym na bieżąco śledzi się to, co dzieje się w ogrodzie. Co najistotniejsze, zdalnie można zaplanować prace. Zabiegi te dzięki GARDENA smart system, przestają być problemem.

Jeden system – wiele elementów

Podstawę GARDENA smart system stanowi aplikacja, za pomocą której możemy sterować wszystkimi pracami oraz inteligentna bramka GARDENA – główne centrum komunikacyjne, które zarządza poszczególnymi elementami systemu. Bramka na bieżąco gromadzi dane pochodzące z poszczególnych elementów systemu i przekazuje użytkownikowi aplikacji. GARDENA smart system to: robot koszący, sterownik nawadniania, czujnik – smart Sensor, hydrofor elektroniczny, inteligentna bateria oraz wtyczka wielofunkcyjna – smart Power.

Każdy pojedynczy komponent wykonuje określone zadanie w systemie:

  • Perfekcyjne koszenie zapewni robot smart Sileno. Funkcja SmartCut gwarantuje nam, że robot koszący nie pozostawia pasów, lecz równomiernie przystrzyżony trawnik. Robot pracuje tak cicho, że w trakcie pracy prawie go nie słychać, po czym w pełni automatycznie powraca do stacji ładującej. Czas koszenia można dowolnie zaprogramować za pomocą aplikacji i skorelować z porami nawadniania ustawionymi na smart sterowniku nawadniania.
  • Optymalne zarządzanie wodą jest gwarantowane przez smart sterownik nawadniania. Dzięki inteligentnej aplikacji i ustalonym opcjom programowania można ustawić system nawadniania w określonych odstępach czasu lub w sesji jednorazowej. Na podstawie wartości pomiarów temperatury powietrza, stopnia nasłonecznienia i wilgotności gleby wyznaczonych przez smart Sensor ustawiane są optymalne parametry sterownika nawadniania w danych warunkach otoczenia. W razie potrzeby można je w dowolnej chwili zmodyfikować z poziomu aplikacji.
  • smart Sensor odgrywa bardzo ważną rolę. Urządzenie to na bieżąco dostarcza aktualnych danych pomiarowych dotyczących: wilgotności gleby, intensywności światła i temperatury. Następnie wysyła je użytkownikowi aplikacji. Może również natychmiast reagować, gdy konieczne jest pilne działanie w ogrodzie, zwiększając lub zmniejszając częstotliwość cykli nawadniania.
  • Smart hydrofor elektroniczny spełnia dwie funkcje. Po pierwsze, może posłużyć do zaopatrzenia naszego domu w wodę. Ponadto może być również używany jako pompa ogrodowa, która będzie dostarczać wody roślinom. Informacje na temat funkcji pompy, ciśnienia i natężenia przepływu można uzyskać z aplikacji.
  • Akumulatory BLi-40/100 i BLi-40/160 również należą do GARDENA smart system. W tym przypadku aplikacja podaje dokładne informacje o poziomie ich naładowania, a także o oczekiwanym czasie pracy dla danego urządzenia.
  • Dzięki wtyczce wielofunkcyjnej ogrodnicy mogą zintegrować wszelkiego rodzaju zewnętrzne urządzenia elektryczne, takie jak źródła światła i muzyki z GARDENA smart system i w pełni cieszyć się swoim rajskim ogrodem.

fot. Gardena

Utrzymanie zieleni wre – w ciszy i bez spalin

Piękne zielone tereny zewnętrzne to wizytówka każdego hotelu, która sprawia, że goście hotelowi częściej i chętniej przebywają na świeżym powietrzu i wracają do obiektu przy kolejnej okazji. Prace pielęgnacyjne terenów zieleni wykonywane są przy użyciu maszyn z napędem spalinowym, które generują szkodliwe spaliny. Dodatkowo hałasy towarzyszące pracy maszyn spalinowych są dla gości uciążliwe. Husqvarna rozwiązała ten problem w sposób cichy, ekonomiczny i przede wszystkim ekologiczny.

Z początkiem wiosny wokół obiektów hotelowych rozpoczynają się prace na terenach zielonych, trwające z dużą częstotliwością także przez okres letni i jesienny. Goście hotelowi cenią sobie ciszę i spokój podczas wypoczynku, który jest burzony przez głośne maszyny spalinowe pracujące w hotelowych ogrodach.

Pielęgnacja hotelowej zieleni przez ogrodników wymaga często użycia ciężkich i głośnych maszyn. Koszenie trawników, przycinanie żywopłotów, czy sprzątanie liści zwykle idzie w parze z hałasem, który ingeruje w komfort gości, zakłócając ich spokój podczas wypoczynku. Husqvarna postanowiła umożliwić ogrodnikom wykonywanie swoich czynności bez zbędnego hałasu, spalin i przede wszystkim bardziej ekonomicznie niż do tej pory. Maszyny akumulatorowe firmy Husqvarna to ciche, wydajne i ekologiczne urządzenia, więc mogą być używane o każdej porze dnia. Wśród produktów zasilanych wydajną baterią litowo-jonową znalazły się wykaszarki, podkaszarki, nożyce do żywopłotu, pilarki, dmuchawy, podkrzesywarki oraz kosiarki. Maszyny akumulatorowe są idealnym rozwiązaniem w miejscach, w których kładzie się nacisk na spokój i ciszę. Prace pielęgnacyjne nie muszą być już przeszkodą w codziennym funkcjonowaniu obiektów hotelowych.

„Produkty akumulatorowe Husqvarna stanowią innowacyjne połączenie zalet urządzeń zasilanych akumulatorem oraz mocy i osiągów klasycznych urządzeń spalinowych. Urządzenia bateryjne cechuje m.in.: lekka konstrukcja, wydajność, niski poziom hałasu oraz ergonomia. Dodatkowo silnik bezszczotkowy wywołuje minimalne drgania maszyny, przez co operator pracuje w bardziej komfortowych warunkach niż do tej pory” – mówi Paweł Przywózki, ekspert firmy Husqvarna.

To krok w nowym kierunku, a maszyny akumulatorowe konsekwentnie będą zastępować maszyny o silnikach spalinowych, ponieważ są ciche, lekkie, ekologiczne, tańsze w użytkowaniu i przede wszystkim tak samo wydajne. Użytkowanie maszyn posiadających akumulatory litowo-jonowe jest też wygodne i bezpieczne. Dodatkowo operator nie traci czasu, gdyż dzięki wymiennym akumulatorom może pracować bez przerwy.

„Podczas pracy wybraną maszyną, jeżeli zaistnieje konieczność doładowania akumulatora, można go doładować w dowolnym momencie i w każdym miejscu, w którym mamy dostęp do źródła prądu. Posiadając dwa akumulatory w zestawie, jesteśmy w stanie pracować bez postojów, wymieniając rozładowany akumulator na naładowany” – dodaje Paweł Przywózki.

fot. Husqvarna

Leszczynko – nowe życie poprzemysłowych terenów

Cisza i przyjazna atmosfera w centrum miasta są marzeniem wielu z nas. Osiedle Leszczynko pozwala cieszyć się funkcjonalnością mieszkań, które powstały na zrewitalizowanych terenach poprzemysłowych w Lesznie. Decydując się na własne lokum, można wybrać spośród siedmiu, kameralnych, 4-piętrowych budynków. Każde z mieszkań ma możliwość indywidualnej aranżacji, a dużym atutem są rozległe balkony i tarasy.

takich jak firma Schöck. Dużą wagę przyłożono do problemu mostków cieplnych w mieszkaniach, które wiążą się z utratą ciepła, powstawaniem grzybów i pleśni oraz wysokimi rachunkami w przyszłości. Wykonawcy inwestycji zdecydowali się na rozwiązania Schöck Isokorb, które pozwolą skutecznie wyeliminować te problemy, a tym samym zapewnią pełen komfort mieszkańcom.

Nośne elementy termoizolacyjne Schöck Isokorb to system dedykowany wszystkim rodzajom balkonów oraz tarasów, w połączeniach żelbet-żelbet, żelbet-drewno, żelbet-stal oraz stal-stal. Schöck Isokorb montowany jest w pionowej warstwie izolacji termicznej ściany a więc stanowi jej  naturalną kontynuację. Łącznik Isokorb przenosi obciążenia z płyty balkonowej na konstrukcję budynku oraz umożliwia oddzielenie ciepłych i zimnych elementów całej konstrukcji.

fot. Schöck 

Filcowe sufity w przestrzeni biurowej – biuro Brand Masters w Holandii

Coraz więcej firm w procesie aranżacji przestrzeni biurowej zwraca uwagę na wykorzystanie materiałów, które nie tylko gwarantują wysoki komfort pracy, ale też są przyjazne środowisku. Przykładem takiego przedsiębiorstwa jest holenderska spółka Brand Masters, która specjalizuje się w produkcji czekolad i słodyczy, a na rynku wyróżnia się nowoczesnym stylem zarządzania. Niedawno firma przeniosła się do nowej siedziby.

Autor projektu budynku – Jeroen Weijers z pracowni Van Oers Weijers Architecten BNA, zdecydował o zainstalowaniu w jego reprezentacyjnych częściach, takich jak główne wejście, lobby czy showroom, paneli sufitowych HeartFelt® od Hunter Douglas Architectural.

Wybierając sufity HeartFelt®, firma Brand Masters stała się jednym z pionierów w stosowaniu na dużą skalę nowoczesnych rozwiązań sufitowych z wykorzystaniem filcu. Architekt wybrał produkt, który został nagrodzony Red Dot Award 2017.

„Priorytetem dla Brand Masters pozostało spełnienie najwyższych standardów wykończenia, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku” – wyjaśnia Jeroen Weijers z pracowni Van Oers Weijers Architecten BNA. „Takie podejście odzwierciedlają wykorzystane materiały, a także charakter całego projektu, który tchnie przejrzystością, harmonią i ponadczasowym duchem.”

Zdaniem Jeroena Weijersa, właściwości dźwiękochłonne i wyjątkowa trwałość HeartFelt® to istotne czynniki, które zadecydowały o wyborze tego rozwiązania sufitowego. „Zainstalowaliśmy HeartFelt® głównie w przestrzeniach reprezentacyjnych, gdzie są przyjmowani klienci i partnerzy firmy. Dobra akustyka jest w takich miejscach niezbędna.” Jeroen Weijers podkreśla, że „HeartFelt® jest wykonany w 100% z ekologicznych materiałów oraz posiada certyfikat Cradle to Cradle (brązowy), co wzmacnia przyjazny środowisku charakter budynku.”

Firma dba o zadowolenie pracowników, nie tylko stwarzając im optymalne warunki do pracy, ale też troszczy się o ich kondycję. W nowej siedzibie Brand Masters wygospodarowali specjalne miejsce na kompleks rekreacyjny dla pracowników.

Nowa siedziba Brand Masters to pierwszy projekt architekta Jeroena Weijersa, w którym wykorzystano HeartFelt®. „Czasami architekt powinien zaryzykować i postawić na nowatorskie rozwiązanie. Nasza pracownia zna inne produkty Hunter Douglas z wcześniejszych projektów, dlatego byliśmy pewni dobrego efektu. Opłaciło się – nasz klient jest wysoce zadowolony i cały projekt odbiera entuzjastycznie” – komentuje Jeroen Weijers.

fot. Hunter Douglas Architectural_Brand Masters

Składane czy przesuwne – jakie drzwi na taras

Drzwi tarasowe stanowią efektowne połączenie przestrzeni mieszkalnej ze światem zewnętrznym. Stąd w przypadku nowo budowanych obiektów mieszkalnych projektanci coraz częściej rezygnują z tradycyjnych skrzydeł tarasowo-balkonowych, które zajmują sporą ilość miejsca po otwarciu. Ich miejsce zajęły rozwiązania przesuwne oraz składano-przesuwne. Grzegorz Paradowski, ekspert Awilux podpowie nam, jakie są najważniejsze wady i zalety obu tych wariantów.

Podstawowym celem projektowania nowoczesnych budynków mieszkalnych jest uzyskanie jak największej otwartości i przestronności wnętrz – zwłaszcza przestrzeni pełniących funkcję pokoi dziennych czy salonów. Aby tego dokonać, w realizacjach uwzględnia się rolę obszernych drzwi tarasowych, pozwalających na harmonijne przejście pomiędzy pomieszczeniem a otoczeniem.

rzwi tarasowe to doskonały sposób na optyczne powiększenie przestrzeni użytkowej domu. Warto jednak zaznaczyć, iż tradycyjne modele charakteryzują się dużą wagą i objętością skrzydeł tarasowo-balkonowych, dlatego coraz częściej stawia się na alternatywne koncepcje, czyli drzwi składane i przesuwne. Aby wybrać odpowiedni wariant dla naszych potrzeb i oczekiwań, warto najpierw poznać plusy i minusy każdego z tych rozwiązań.

Zarówno drzwi przesuwne, jak i składano-przesuwne to idealny sposób na zaoszczędzenie miejsca bez utraty walorów estetycznych i komfortu użytkowania. Z racji dużej uniwersalności, gwarancji bezpieczeństwa oraz perfekcyjnej izolacji akustycznej i termicznej, rozwiązania te umożliwiają łatwe wykorzystanie przestrzeni mieszkalnej, tworząc przy tym przestronne wnętrza z odpowiednim klimatem.
Drzwi przesuwne, z racji wyjątkowo funkcjonalnego mechanizmu działania – drzwi otwiera się i zamyka za pomocą przesuwalnego skrzydła zamontowanego na specjalnych rolkach – stanowią eleganckie połączenie między salonem a tarasem lub ogrodem zimowym. Dodatkowo, przesuwne drzwi tarasowe zapewniają rozległą przestrzeń widokową, dlatego ich stosowanie zaleca się przy projektach dotyczących wysokich pomieszczeń.. Drzwi przesuwne to doskonały sposób na wypełnienie wnętrza światłem oraz podkreślenie widoczności krajobrazu nieruchomości. Co więcej, nowoczesny wygląd i płynność w obsłudze nie tylko pomaga stworzyć szykowny charakter wnętrza, ale także optycznie powiększa jego przestrzeń.

Z kolei drzwi składane, zwane również harmonijkowymi, idealnie wpasują się w aranżacje wnętrz, w których stawia się na całoroczną integrację ze środowiskiem przy pomocy maksymalnego otwarcia pomieszczenia na przestrzeń. Stanowią one zatem nieoceniony element wyposażenie obiektów położonych blisko natury oraz domów wakacyjnych. Dzięki możliwości zsunięcia skrzydeł na jedną stronę oraz małej szerokości profili, drzwi harmonijkowe stanowią ciekawy element fasady budynku, pozwalający na stylowe połączenie wnętrza z balkonem, tarasem lub ogrodem. Składane drzwi przesuwane mogą być także dobrym rozwiązaniem dla miejsc użytku publicznego, czyli kawiarni, restauracji lub centrów handlowych, dla których istotnym elementem funkcjonowania jest integracja pomieszczenia z tarasem, patio lub pawilonem.

Mechanizmy otwierania drzwi przesuwnych i składanych

Decydując się na przesuwne lub składano-przesuwne modele drzwi tarasowych, warto również zapoznać się z ich mechaniką działania. W przypadku typu przesuwnego, skrzydła drzwi przesuwa się lekko po prowadnicy jezdnej, która montowana jest w niskim, metalowym progu. Aby je otworzyć, potrzeba minimum wysiłku – wystarczy przekręcić klamkę i delikatnie pchnąć. Oprócz tego, skrzydło można w dowolnym momencie zatrzymać i zablokować za pomocą zamknięcia klamki. Drzwi przesuwne to doskonały pomysł wyposażenia dla osób starszych, niepełnosprawnych lub rodzin posiadających dzieci. Dzięki płynności i łatwości w obsłudze, otwieranie tego typu drzwi nie stanowi najmniejszego problemu.

Mechanizm składanych drzwi tarasowych odznacza się bardziej zaawansowaną konstrukcją. Charakteryzuje się on umiejscowieniem skrzydła drzwi na ościeżnicy, gdzie w górnej i dolnej krawędzi znajduje się specjalny czop umożliwiający swobodny obrót skrzydła. Ponadto, niektóre modele składanych drzwi tarasowych wyposażone są w zintegrowany profil wyrównawczy, który wyjątkowo zwiększa komfort codziennego użytkowania.

Ważnym aspektem różnych modeli drzwi tarasowych jest wygląd oraz możliwość dopasowania do charakteru wnętrza. Dzięki wyjątkowym walorom estetycznym i uniwersalności konstrukcji, zarówno rozwiązania przesuwne, jak i składano-przesuwne stanowią doskonałe uzupełnienie każdej stylistyki – od skandynawskiej prostoty po eleganckie klimaty glamour. Cechą rozległych przeszkleń oraz uzupełniających je drzwi tarasowych jest możliwość przepuszczania ogromnych ilości światła. Ta właściwość wprowadza do przestrzeni mieszkalnej naturalną jasność oraz przestronność, optycznie powiększając każdy metraż pomieszczenia. Ponadto, drzwi składane i przesuwne pozwalają na oszczędność miejsca, przekładając się na maksymalne wykorzystanie przestrzeni użytkowej oraz zwiększenie komfortu użytkowania.

Zastosowanie drzwi przesuwnych i składanych to także eleganckie połączenie pomieszczenia z ogrodem, balkonem lub tarasem. Dzięki temu, domownicy mają możliwość korzystania z całorocznego przejścia pomiędzy wnętrzem a naturalnym otoczeniem nieruchomości.

Drzwi przesuwne i składane stanowią coraz chętniej wybierane rozwiązanie przez architektów i inwestorów. Dzięki możliwości zminimalizowania zajmowanej powierzchni oraz dużej przepuszczalności światła, warianty te doskonale poprawiają wygląd i funkcjonalność domu. Dodatkowo, zaletą obu rozwiązań jest łatwa komunikacja między domem a tarasem, pozwalająca na stylowe przenikanie się przestrzeni mieszkalnej z najbliższym otoczeniem.

fot. Awilux

Syndrom chorego biura – jak rozpoznać?

Częste narzekanie na złe samopoczucie chwilę po przekroczeniu progu biura? W przypadku kilku osób możemy uznać, że to wynik panującej w okresie zimowym grypy, co jednak, jeśli słaba kondycja zdrowotna dotyczy znacznie większej liczby pracowników w firmie? Jeżeli objawy złego samopoczucia mijają zaraz po wyjściu z biura, oznacza to, że trzeba przyjrzeć się kondycji budynku, w którym mieści się siedziba firmy. Dlaczego? Przyczyną może być SBS, czyli tzw. Syndrom Chorego Budynku (ang. Sick Building Syndrome). Już w latach 80. występował on w blisko 30 proc. nowych oraz odnawianych budynkach na świecie[1]. Jak się mają współczesne obiekty biurowe? W jaki sposób zapobiegać, a w jaki leczyć dotknięte chorobą budynki?

Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia nawet 90 proc. swojego czasu spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach. To właśnie w nich występuje najwyższe stężenie biologicznych zanieczyszczeń powietrza. Szkodliwe dla naszego układu oddechowego alergeny, kurz, roztocza, pleśń czy ozon, to nie jedyne bolączki osób przebywających w biurach. Hałas i wibracje zarówno z zewnątrz, jak i wywoływane w open space, niedostosowane oświetlenie, złe rozmieszczenie stanowisk w biurze, za wysoka lub zbyt niska temperatura w pomieszczeniu to kolejne elementy, które nie sprzyjają efektywności w pracy.

– Jednym z ważniejszych etapów naszej pracy przy aranżacji przestrzeni biurowej jest przeprowadzenie ankiety na pracownikach danej firmy. Jest to cenne źródło wiedzy nie tylko na temat potrzeb poszczególnych zespołów, ale również na temat mankamentów aktualnego biura, np. nadmiernego hałasu, wywołanego rozmowami telefonicznymi kilku osób jednocześnie lub pracą urządzeń znajdujących się w pomieszczeniu. Ponadto w rozmowach z menedżerami wielokrotnie słyszeliśmy, że pracownicy często narzekali na złe samopoczucie, bóle głowy i częste przeziębienia. Problem stawał się poważny, gdy na te dolegliwości uskarżała się połowa osób pracujących w firmie. Źródłem problemu było często złe rozmieszczenie stanowisk, które znajdowały się w newralgicznych częściach biura, tzn. przy klimatyzatorach, oknach, które cały czas pozostawały otwarte z racji wysokiej temperatury w biurze lub przy drzwiach wyjściowych. Rozwiązaniem był projekt uwzględniający takie rozmieszczenie biurek, aby ominąć strefy narażające pracownika na utratę zdrowia – mówi Mateusz Siwiaszczyk z Mikomax Smart Office.

Proste rozwiązania mogą poprawić samopoczucie pracownika i zminimalizować zachorowalność w większym zespole. – Ciężko jest dogodzić wszystkim osobom znajdującym się w pomieszczeniu, dlatego tak cennym źródłem wiedzy jest wspomniana ankieta. Może ona nakierować nas na źródło złego samopoczucia u pracownika – którym nierzadko jest zła ergonomia miejsca pracy, wspomniana już, zbyt wysoka lub niska temperatura pomieszczenia, suche lub zbyt wilgotne powietrze – dodaje Mateusz Siwiaszczyk.

Zła jakość powietrza to częsty problem występujący w pomieszczeniach skupiających dużą liczbę osób. Przyczyną są nierzadko zbyt szczelne okna czy niesprawna wentylacja. Jak zweryfikować czy budynek, w którym pracujemy, cierpi na ten syndrom? Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), budynki, w których więcej niż 30% użytkowników uskarża się na złe samopoczucie, nazywane są „chorymi budynkami”. Do najczęściej występujących dolegliwości związanych z syndromem chorego budynku należą: podrażnienie oczu i dróg oddechowych, bóle i zawroty głowy, spadek koncentracji, znaczne osłabienie, a nawet omdlenia. Chociaż symptomy brzmią dość ogólnie, istotnym czynnikiem w zdiagnozowaniu choroby, jest weryfikacja, czy objawy mijają po nieobecności w budynku i czy występują u członków rodziny, którzy nie mają z nim styczności.

Na wspomniane niedogodności nie powinny się skarżyć osoby pracujące w biurowcach posiadających jeden z „zielonych certyfikatów”.

– Duża część budynków biurowych klasy A, które powstały w Polsce w ostatnim czasie posiada certyfikat BREAAM. Wiele firm stara się o jego uzyskanie już na etapie budowy obiektu . „Zielone wyróżnienie” jest doskonale rozpoznawalne przez najemców i oznacza, że dany biurowiec realizowany był w zgodzie z zasadami zrównoważonego budownictwa, czyli w praktyce jest przyjazny nie tylko dla środowiska, ale, co najważniejsze – również dla człowieka. Certyfikowane budynki muszą być budowane z wykorzystaniem naturalnych, bądź nieszkodliwych dla zdrowia materiałów, dzięki czemu ich użytkownicy nie muszą obawiać się gorszego samopoczucia lub dolegliwości, które można odczuwać, przebywając w budynkach wykonanych w innej technologii – wyjaśnia Mirosław Łoziński, prezes Grupy Waryński S.A.

Diagnoza i co dalej?

Nowe biurowce z „zielonym certyfikatem” nie stanowią problemu. Większe zagrożenie dla zdrowia pracowników stanowią obiekty istniejące na rynku już parę lat i projektowane bez uwzględniania zasad zrównoważonego budownictwa.  W takich przypadkach  zdiagnozowania syndromu chorego budynku, działania naprawcze mogą przybierać różną skalę. Może okazać się, że samo wietrzenie biura oraz umieszczenie specjalnie dobranych roślin doniczkowych, które oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń, np. paprotka, wężownica, filodendron, poprawi wentylację. W przypadku problemów z oświetleniem, bądź złą aranżacją, która wywołuje dyskomfort podczas wykonywania obowiązków zawodowych, warto zdecydować się na wprowadzenie kilku zmian, które nie nadwyrężą firmowego budżetu, a pozwolą znacząco poprawić warunki pracy.

– Zwykle zmiana aranżacji biura i jego renowacja kojarzy się z utrudnioną logistyką, a także pochłonięciem wysokiego budżetu. Wystarczy jednak zaproponować i wykorzystać najbardziej efektywne rozwiązania, by przygotowanie projektu, wraz z analizą i jego realizacją zamknąć w kilku tygodniach. Jest to znacznie krótszy proces niż oczekiwanie na oddanie do użytku nowych biur lub wykańczanie już istniejących, a także nieporównywalnie niższy koszt. Oprócz zmian aranżacyjnych firmy mogą i powinny zdecydować się na przeprowadzenie kontroli instalacji wentylacyjnych, w razie potrzeby odgrzybiania pomieszczeń biurowych. Koszty takich działań najczęściej pozostają po stronie właścicieli biurowców – podsumowuje Mateusz Siwiaszczyk.

Zdrowe biuro w interesie wynajmującego

Lifting istniejących biurowców to alternatywa dla właścicieli budynków, którzy chcą, by ich biura były nie tylko zdrowsze, ale również konkurencyjne na dynamicznie zmieniającym się rynku. Modernizacja podnosi bowiem atrakcyjność przestrzeni, poprawia jakość środowiska pracy, a także wpływa na budowanie marki najemców. Lifting może „ozdrowić budynek” na wiele sposobów: nie tylko poprawiając komfort pracy obecnie zatrudnionym, ale także przywracając starszym obiektom ich dawny blask i przyciągnąć najemców w dłuższej perspektywie przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystaniu dostępnych zasobów.

[1] https://www.epa.gov/sites/production/files/2014-08/documents/sick_building_factsheet.pdf

fot. Mikomax

Pierwszy hotel w Europie kontrolowany smartfonem

Hotel przyszłości został otwarty dziś w Budapeszcie. 40 pokoi w 4-gwiazdkowym KViHotel, kontrolowanym przy użyciu aplikacji TMRW Hotels, wykorzystuje najbardziej innowacyjne rozwiązania XXI wieku. Dzięki aplikacji, hotel dosłownie oddaje kontrolę w ręce gości, od czasu dokonania rezerwacji do momentu opuszczenia hotelu. Oprogramowanie może być wykorzystywane zarówno w nowych, jak i w już funkcjonujących hotelach. Aplikacja w tej chwili oczekuje na przyznanie patentu.

Zgodnie z najnowszymi trendami oraz oczekiwaniami wobec branży, hotel oferuje podróżującym wyjątkowe doświadczenie. KViHotel (Key Vision, pochodzący od ‘Vision for the Future’ – wizja przyszłości) jest położony przy ulicy Nyár, w dzielnicy 7. i funkcjonuje praktycznie bez obsługi hotelowej dzięki aplikacji TMRW Hotels. Prawie wszystkie usługi są zarządzane bezpośrednio przez gości przy użyciu ich własnych urządzeń mobilnych. To unikalne rozwiązanie zarówno dla podróżujących w celach prywatnych, jak i biznesowych.

Rozwiązania cyfrowe podczas całej podróży

Dzięki aplikacji TMRW Hotels, dostępnej zarówno na urządzenia z Androidem, jak i iOSem, hotelowi goście mogą obsługiwać praktycznie wszystkie usługi za pomocą jednego przycisku: rezerwować pokoje, rejestrować się w hotelu bez kolejki nawet na 48 godzin przed przyjazdem, wybrać piętro, na którym będą nocować czy konkretny pokój. Dzięki wykorzystaniu połączenia Bluetooth, smartfon osoby podróżującej stanowi jednocześnie klucz do hotelowego pokoju, a w przypadku późnego przybycia do hotelu również do wejścia głównego do hotelu. Aplikacja umożliwia również ustawienie temperatury w pokoju, nawet z odległości 10 000 km. Dodatkowa usługa sprzątania oraz prośba „Nie przeszkadzać” czy zamówienie taksówki również mogą zostać ustawione zdalnie. Płatność jest dokonywana w aplikacji, a cały proces można stale monitorować – rachunek zostaje przesłany do aplikacji i na podany adres e-mail. Przy opuszczaniu hotelu również nie jest potrzebna obsługa hotelowa, co skraca procedurę wymeldowania. Płatności kartą (a wkrótce przez PayPal) są równie bezpieczne i wygodne.

Aby móc dokonywać powyższych czynności hotel udostępnia bezpłatne WiFi. Wsparcie techniczne jest zapewnione 24 godziny na dobę – niezależnie od miejsca pobytu gościa  – poprzez media społecznościowe: Facebook, Messenger, Whatsapp, Skype, iMessage etc. Dodatkowa pomoc jest dostępna także poprzez infolinię. Tam, gdzie wymagają tego lokalne regulacje, aplikacja może wymagać podania danych osobowych, skanu paszportu lub dowodu czy elektronicznego podpisu potrzebnego przy opuszczaniu hotelu. Proces odbywa się przy zachowaniu zasad ochrony danych osobowych.

Aplikacja TMRW znacząco upraszcza hotelowe obowiązki: personel sprzątający otrzymuje listę zadań bezpośrednio na swoje smartfony, a system przypisuje zadania poprzez specjalny algorytm. Pokój, do którego przyjeżdża danego dnia gość, otrzymuje wysoki priorytet, a kiedy go opuszcza od razu jest sprzątany dzięki natychmiastowemu powiadomieniu w systemie. Nowoprzybyły gość otrzymuje powiadomienie o możliwości wprowadzenia się jak tylko pokój jest gotowy. Wnętrza KViHotel zostały zaprojektowane zgodnie z najnowszymi trendami. W pokojach dominują antracyt i żółć oraz błękit z zielenią. Goście mogą rezerwować trzy rodzaje pokoi o powierzchni od 18 do 36 mkw: superior, deluxe i junior. Wyjątkowy wystrój pokoi stanowi trójwarstwowa szklana ściana tworząca przestrzenną iluminację. Trzy pokoje na poziomie tarasu mają widok na dziedziniec. Dodatkową atrakcję „zawiera” tylne malowanie fasady budynku widoczne z tarasu: przy użyciu aplikacji LARA AR, ściana ożywa i wyświetla się na niej film wyjaśniający zasady działania aplikacji TMRW Hotels.    

Woda mineralna oraz przekąski są dostępne w minibarach bezpłatnie, a pokoje typu junior są wyposażone również w ekspresy do kawy. W każdym pokoju znajduje się telewizor plazmowy z opcją smart TV.Śniadania są serwowane na parterze KViHotel; wybór i jakość oferty wykracza ponad 4 gwiazdki: świeże pieczywo, wędliny, sery, ryby, dania z jaj, owoce i najwyższej jakości kawa oraz herbata trafią w gusta nawet najbardziej wymagających gości. Na parterze w lobby mieści się również bar, który oferuje gościom bogaty wybór zimnych napoi, domowych win i rzemieślniczych piw w godzinach od 8 rano do północy. Miejsce jest także przygotowane do organizacji warsztatów i degustacji. Komfort i relaks w jednej
z najbardziej ruchliwych dzielnic Budapesztu gwarantuje bliskość parku, który izoluje miejskie odgłosy.

Efektywne kosztowo zarządzanie i zielone rozwiązania

Twórcy aplikacji TMRW Hotels i inwestor KViHotel należą do tej samej Grupy, dzięki czemu kolejne wersje aplikacji TMRW będą opracowywane w oparciu o  doświadczenia z pierwszej ręki. Dzięki temu, że hotel zatrudnia maksymalnie 15 osób, goście KViHotel mogą cieszyć się wyższym komfortem i wyjątkowymi doświadczeniami w tej samej cenie, którą by zapłacili za przeciętny pokój hotelowy w Budapeszcie. Do wydajnego operowania hotelem potrzebna jest mniejsza liczba pracowników, co sprawia, że aplikacja hotelowa TMRW  to rozwiązanie odpowiadające na problemy z zatrudnieniem, które można zaobserwować w branży turystycznej. Innowacyjne rozwiązanie pozwala także zredukować negatywny wpływ na środowisko, ponieważ szeroka cyfryzacja hotelu ogranicza zużycie papieru praktycznie do zera.

TMRW: jedna nazwa, pięć rodzajów rozwiązań

Aplikacja TMRW Hotels i nowy koncept hotelowy firmy nie kończy się na jednym hotelu,  a firma nie opracowuje rozwiązań tylko dla hoteli. Jej twórcy chcą, aby aplikacja stała się podstawym narzędziem IT europejskich hoteli i aby to cyfrowe rozwiązanie pomagało oferować lepsze usługi klientom zarówno w hotelach już operujących jak i tych dopiero budowanych, jak również trwale i znacząco obniżało koszty operacyjne.

TMRW opracowuje łącznie pięć wersji aplikacji: TMRW Hotels upraszczającą i oferującą cyfrowe rozwiązania dla  hoteli, TMRW Hostels – dla hosteli, TMRW Apartments – dla apartamentów oraz TMRW Offices – dla budynków biurowych, co pozwala zoptymalizować zarządzanie i zredukować koszty operacyjne, natomiast TMRW HK (z ang. housekeeping) pomaga lepiej planować utrzymanie lokali gastronomicznych i mieszkalnych. Oprócz aplikacji dla hoteli TMRW już testuje aplikację biurową i wkrótce zaprezentuje wersję zaprojektowaną dla apartamentów. Wraz z nabyciem licencji firmy modernizujące swoje siedziby mogą korzystać również z usług wsparcia technicznego aplikacji TMRW.

fot. materiały prasowe

Inteligentna biała farba

Kupić białą farbę – wydawałoby się, że nie ma nic prostszego. Tymczasem pośród dostępnych na półce produktów białe farby albo nie pokrywają dobrze ścian, albo szybko odpadają, albo co najdziwniejsze – po prostu nie są białe.  Jak więc wybrać idealną białą farbę?

Biała jak śnieg

To, czy farba rzeczywiście jest śnieżnobiała zależy od tego, jak duży w farbie jest indeks białości powłoki i jak niski jednocześnie indeks żółci. Naprawdę dobrej jakości biały barwnik z zasady jest dość kosztowny – dlatego też poszukując idealnie białej farby powinniśmy skupić się co najmniej na średniej półce cenowej.

Mocna i odporna

W przypadku farb białych szczególnie istotne jest, aby były odporne na ścieranie. Nic bowiem dziwnego, że przy tak jasnych ścianach łatwo o zabrudzenia – co za tym idzie, biel wymaga częstszego, czasem uporczywego szorowania. Jeśli nasza farba nie jest wystarczająco odporna, niestety po kilku miesiącach intensywnego użytkowania, będziemy musieli powtórzyć malowanie. Przed zakupem farby warto więc sprawdzić jej techniczne parametry. Normy odporności farby na ścieranie zwyczajowo oznacza się symbolami PN-EN 13300 lub PN 92/C-81517.

Cena nierówna cenie

Przy wyborze białej farby warto brać pod uwagę nie tylko jej cenę, ale przede wszystkim wydajność – zdarza się bowiem tak, że 10 litrów farby o większej wydajności wystarczy nam na efektywne pokrycie ścian, natomiast dwa razy więcej farby o znacznie mniejszej wydajności – nie pokryje skutecznie nawet połowy tej powierzchni. Pamiętajmy też, że farba zyska na wydajności, jeśli użyjemy jej na odpowiednio przygotowanej powierzchni – powinna być sucha, odpylona, pozbawiona zabrudzeń i pokryta farbą podkładową.

Farba dla zdrowia

To bardzo ważne, aby nasza biała farba miała takie parametry, który sprawią, że nie będziemy musieli  martwić się o swoje zdrowie i przebywać w toksycznym otoczeniu. Dlatego wybierajmy farbę ekologiczną, odporną na grzyby i pleśń. Jeśli dodatkowo farba ma specjalistyczne właściwości, jak np. termointeligencja, to właściwie wybraliśmy produkt idealny. Taką właściwością cechuję się np. farba ◦CIQ od Polifarb Kalisz, która dostosowuje się do temperatury na zewnątrz domu – latem sprawia więc, że nasz pokój jest przyjemnie chłodny, a zimą z kolei – cieplejszy, niż inne pomieszczenia. Dzieje się tak, ponieważ ◦CIQ zawiera w sobie struktury mikrosfer, które tworzą na pomalowanej powierzchni termoizolacyjną i energooszczędną powłokę.

Problem aż po sufit

Każdy, kto stanął przez zadaniem malowania sufitu, wie, że w tym przypadku wybór farby jest szczególnie istotny – musimy znaleźć produkt znacznie gęstszy, niż ten, którego użyjemy do malowania ścian. Tylko wtedy będziemy mieć pewność, że farba nie będzie kapała ani z pędzla, ani w efekcie z sufitu. Kolejny ważny parametr to dobre krycie  – na suficie najłatwiej zauważyć wszelkie przebarwienia czy nierówności, dlatego prześwitująca farba nie zda egzaminu.

fot. materiały prasowe

Co to jest Commissioning? Poznajmy jego zalety

Zwiększony poziom świadomości i rosnące wymagania użytkowników sprawiły, iż kluczowym elementem, a niestety dość często pomijanym przez osoby zaangażowane w realizację projektu w warunkach polskich, stała się faza użytkowania obiektu. Zapewnienie komfortu użytkownika poprzez przeszkolenie obsługi i przekazanie personelowi zarządzającemu budynkiem wiedzy, dotyczącej systemów i instalacji, znacząco wspomaga osiągnięcie optymalnych parametrów, odnoszących się zarówno do subiektywnych odczuć użytkowników budynku, jak i skutkuje wymiernymi efektami finansowymi.

Błędy popełnione na etapie projektowania i budowy, nieprawidłowy sprzęt, źle wyregulowane instalacje oraz nieprawidłowa konserwacja wiążą się z poważnymi konsekwencjami na etapie eksploatacji. Oznacza to zwiększone ryzyko awarii urządzeń i systemów, złą jakość powietrza w pomieszczeniach, a w konsekwencji obniżenie komfortu użytkowników, aż do niezamierzenie podwyższonego zużycia energii i niskich wyników w zakresie efektywności energetycznej budynku. Co więcej, takie parametry jak odpowiednia temperatura i wilgotność powietrza w pomieszczeniu określane są już obecnie w umowach najmu, a ich niedotrzymanie może wiązać się z finansowymi konsekwencjami dla Wynajmującego.

Często pomijaną kwestią jest też rozregulowanie systemu po określonym czasie od momentu rozpoczęcia eksploatacji. Wynika to z tego, że w momencie oddawania budynku do użytkowania, wszystkie systemy są regulowane jeszcze dla pustego obiektu. Wprowadzanie się najemców o różnym profilu działalności i charakterze użytkowania powierzchni skutkuje nierównomiernym obciążeniem energetycznym budynku, co w konsekwencji może prowadzić do nadmiernego obarczenia pracą niektórych układów w budynku i niedotrzymania zakładanych parametrów w innych jego częściach.

Rozwiązaniem jest wdrożenie procesu Commissioningu, który ma na celu uniknięcie i wyeliminowanie wymienionych problemów i niezgodności. Commissioning obejmuje całościową weryfikację poprawności działania instalacji w budynku, poczynając od procesu planowania i projektowania, poprzez etap budowy i odbiorów, a na procesie użytkowania skończywszy. „Jest to jeden z kluczowych procesów, mających na celu zapewnienie prawidłowej pracy systemów w połączeniu z ich maksymalną wydajnością, a jednocześnie uzyskanie minimalnych, możliwych kosztów eksploatacyjnych. Commissioning jest też wymogiem wielokryterialnych systemów oceny budynków takich jak LEED, BREEAM, WELL Building Standard, które stanowią potwierdzenie zrównoważonego budownictwa. – mówi Agnieszka Rylska odpowiedzialna za dział Commissioningu w firmie Go4Energy.

Korzyści z implementacji procesu Commissioningu w projekcie obejmują:

  • dokładnie sprecyzowane wymagania Inwestora i wytycznych do projektowania
  • dodatkowe sprawdzenie projektu wykonawczego przez stronę trzecią
  • potwierdzenie dokumentacji urządzeń/elementów instalacji, objętych procesem nadzoru, co do jej kompletności i zgodności z wymaganiami projektu
  • weryfikacja poprawności wykonania i regulacji instalacji, będących pod nadzorem procesu Commissioningu, tzw. pomiary kontrolne
  • szkolenia obsługi budynku przeprowadzone wg. dokładnych wytycznych osoby nadzorującej
  • powtórne sprawdzenie w okresie eksploatacji budynku wszystkich systemów będących pod nadzorem, co pozwala nam zweryfikować, czy budynek działa optymalnie i zgodnie z założeniami projektowymi po określonym czasie użytkowania
  • zapewniony odbiór i sprawdzenie systemu BMS oraz automatyki, gdzie wytyczne co do tych czynności zostały kompletnie pominięte w polskich normach, wymaganiach i wytycznych.

fot. archiwum

W domu pasywnym nie ma kompromisów

W budownictwie pasywnym nie ma miejsca na jakiekolwiek kompromisy. Aby uzyskać zamierzony efekt, niezbędne jest wykorzystanie rozwiązań o bardzo dobrych parametrach energooszczędności. Oprócz samych produktów, niezwykle istotny jest też ich prawidłowy montaż, zapewniający skuteczne ograniczenie strat ciepła. Jak powinien zatem wyglądać dobry montaż stolarki okiennej i drzwiowej w budynku pasywnym?

Budownictwo pasywne jest wymagające, jednak zapewnia użytkownikom obiektu komfort termiczny. Budynki zbudowane w tej technologii są także trwalsze, niż te stworzone w tradycyjny sposób – ze względu na wysokie standardy dotyczące zarówno samej konstrukcji, jak i użytych w niej materiałów. Generują również niższe zapotrzebowanie na energię.

Z punktu widzenia fachowców, montaż stolarki okiennej i drzwiowej w domu pasywnym może kojarzyć się z pracochłonnym zadaniem – chociażby z uwagi na fakt, że jeden nieszczelny element znacznie pogarsza parametry termiczne całej inwestycji. Umiejętne zastosowanie nowoczesnych rozwiązań pozwala jednak na sprawne przeprowadzenie prac, a jednocześnie zachowanie właściwości użytkowych montowanych wyrobów.

Dedykowane rozwiązania ułatwiają pracę

Budownictwo pasywne wymaga wykorzystania odpowiednich technologii. W przypadku stolarki okiennej i drzwiowej stosuje się  montaż w warstwie izolacji (ocieplenia budynku), poza licem muru. Skutecznie ogranicza on powstawanie mostków termicznych, przedostawanie się pary wodnej od wewnątrz oraz wilgoci od zewnątrz pomieszczenia, zapobiega również przemarzaniu muru w okolicy stolarki.

Dla montera istotna jest przede wszystkim możliwość szybkiego, pewnego i łatwego wykonania pracy – w końcu na placu budowy „czas to pieniądz”. Dla inwestora liczy się zaś głównie komfort oraz bezproblemowe użytkowanie budynku. W te oczekiwania dobrze wpisuje się zastosowanie nowoczesnych systemów montażowych, dedykowanych dla budownictwa pasywnego.

– Montaż z wysunięciem stolarki w warstwę izolacji wykorzystywany jest w przypadku muru dwu i trójwarstwowego. Okno lub drzwi otaczane są specjalną ramą, często stworzoną z „ciepłych” profili, które mocuje się do muru mechanicznie i za pomocą kleju. Ważne jest tu odpowiednie zwymiarowanie i oparcie stolarki oraz zachowanie ciągłości izolacji – mówi Zdzisław Maliszewski, doradca ds. technicznych i normalizacyjnych Związku POiD, organizatora kampanii edukacyjnej „DOBRY MONTAŻ”.

Dostępne są różnego rodzaju systemy montażu w warstwie izolacji, m.in. oparte na wspomnianych „ciepłych” profilach. Przy zastosowaniu najnowszych rozwiązań, znacznie ograniczone zostaje ryzyko popełnienia przez montera ewentualnych błędów, gdyż proces instalacji jest znacznie uproszczony. Stosując się do zaleceń producenta i ogólnych zasad sztuki budowlanej, dobry fachowiec jest w stanie szczelnie „zamknąć” ramę wokół okna lub drzwi w krótkim czasie.

Montaż drzwi i okien – na co zwrócić uwagę?

Przy montażu okien i drzwi w budynkach pasywnych liczy się każdy szczegół. Istotne jest przede wszystkim właściwe umiejscowienie wyrobu, w zależności od specyfiki danej inwestycji oraz konstrukcji muru. Na dalszym etapie bardzo ważne jest prawidłowe uszczelnienie dylatacji (z użyciem taśmy paroszczelnej i paroprzepuszczalnej lub taśmy rozprężnej) oraz zachowanie ciągłości izolacji,  z wykorzystaniem jak najmniejszej ilości elementów stalowych, które przewodzą ciepło, a tym samym generują jego straty.

Przed rozpoczęciem prac instalacyjnych należy zadbać o odpowiednie przygotowanie podłoża – powinno być ono suche, oczyszczone i zagruntowane. Kluczowe jest też zwymiarowanie stolarki i stabilne jej oparcie –  w przypadku drzwi zewnętrznych wejściowych stosuje się „ciepłe” progi  i ościeżnice, które maksymalnie redukują straty ciepła i zapewniają trwałość. – Drzwi do domów pasywnych instaluje się po zakończeniu prac mokrych wewnątrz obiektu, czyli po wykonaniu tynkowania, posadzek i gruntownym wyschnięciu wszystkich materiałów. Przy montażu tego typu konstrukcji trzeba zwrócić uwagę na to, że pianka montażowa nie może mieć bezpośredniego kontaktu z wodą i wilgocią. Należy ją więc dokładnie zabezpieczyć przed działaniem deszczu, śniegu,  a nawet pary – dodaje Zdzisław Maliszewski.

Podstawowe założenie budownictwa pasywnego to szczelność całej konstrukcji. Dlatego też nie wystarczy, aby wykorzystywane tam okna i drzwi miały bardzo dobre właściwości izolacyjne. Muszą być jeszcze zainstalowane w taki sposób, aby połączenia montażowe były szczelne, a udział mostków termicznych w stratach ciepła praktycznie wyeliminowany. Aby to osiągnąć, najlepiej korzystać z kompletnych rozwiązań systemowych, w skład których wchodzą wszystkie niezbędne, pasujące do siebie elementy. Dzięki temu, pracę można wykonać łatwiej i szybciej.

Oferta dedykowanych budynkom pasywnym wyrobów stolarki budowlanej i przeznaczonych do ich montażu systemów jest coraz szersza. Wraz z rosnącymi wymogami w zakresie energooszczędności  i większą świadomością inwestorów, tego typu rozwiązania „przenikają” również do budownictwa tradycyjnego, zapewniając inwestorom komfort użytkowania obiektu.

fot. materiały prasowe

Pytajmy o zanieczyszczenia ziemi

Szukając miejsca do zamieszkania mamy na uwadze to, że chcemy żyć w czystym i bezpiecznym otoczeniu. Niestety szczególnie w dużych miastach i ich okolicy jest to coraz trudniejsze. Wyniki badania „O co pytają Polacy kupując mieszkanie”* wskazują, że największym obecnie problemem środowiskowym, z jakim musimy się mierzyć, jest zanieczyszczenie powietrza. Smog, czyli jego widoczna oznaka skutecznie przeniknął do świadomości społeczeństwa, jako zagrożenie dla zdrowia. Równie niebezpieczne, a na pierwszy rzut oka niewidoczne mogą być zanieczyszczenia kryjące się w ziemi.

Jak wynika z badania „O co pytają Polacy kupując mieszkanie”* wśród osób, które kupiły mieszkanie lub dom na rynku pierwotnym w ciągu ostatnich dwóch lat, 64% przed zakupem sprawdzało informacje o stanie środowiska w okolicy ich nieruchomości. W pierwszej kolejności nabywcy interesowali się poziomem hałasu – aż 70% – oraz stanem zanieczyszczenia powietrza – 68%. Znacznie rzadziej zwracali uwagę na zanieczyszczenia ziemi (40%) czy zanieczyszczenia wód (34%). W przypadku osób planujących w najbliższym czasie zakup mieszkania sytuacja wygląda podobnie. Najczęściej zamierzają oni pytać o poziom hałasu – aż 86,1% badanych, a w dalszej kolejności o stan zanieczyszczenia powietrza – 73,9%. Mniej niż połowa badanych zamierza sprawdzać informacje na temat zanieczyszczenia wód, a 45% zanieczyszczeń ziemi.

– W procesie zakupu mieszkania nabywcy najczęściej sprawdzają informacje odnoszące się do najbardziej odczuwalnych i uciążliwych problemów środowiskowych. Do nich niewątpliwie należą poziom hałasu, a także smog – bezpośrednio wpływające na komfort życia i zauważalne. Sprawa zanieczyszczeń ziemi i wody – poza najbardziej drastycznymi przypadkami – nie jest tak oczywista. Długotrwałe narażenie na ekspozycję może wpływać na zdrowie i życie mieszkańców, którzy nie są świadomi zagrożenia – mówi Norbert Kurek z Menard Polska. W wielu przypadkach dopiero specjalistyczne badania pozwalają wykryć obecność substancji powodujących ryzyko. Częsty brak weryfikacji, czy kupowane mieszkanie jest posadowione na gruncie wolnym od zanieczyszczeń, świadczy o niskim poziomie świadomości problemu.

Inwestycje na terenach poprzemysłowych

Dynamiczny rozwój miast powoduje nie tylko narastający problem zanieczyszczenia powietrza, ale też deficyt atrakcyjnie zlokalizowanych gruntów pod zabudowę mieszkaniową. Z tego względu inwestorzy chętnie sięgają po tereny pełniące wcześniej funkcję przemysłową. Często wyróżniają się one świetną lokalizacją, jednak ich przeszłość może nieść ryzyka dla potencjalnych mieszkańców. Ważne jest, aby zostało to sprawdzone specjalistycznymi badaniami powierzchni ziemi pod kątem zanieczyszczeń chemicznych. W przypadku stwierdzenia nadmiernych stężeń substancji chemicznych niezbędne jest przeprowadzenie remediacji, czyli usunięcie zanieczyszczeń powodujących zagrożenie dla ludzi lub środowiska.

– W gruncie mogą znajdować się różnego rodzaju zanieczyszczenia, związane z profilem produkcyjnym zakładu czy jakimś rodzajem aktywności, która była wcześniej realizowana na tym obszarze. Zanieczyszczenie działki nie dyskwalifikuje jej jako obszaru inwestycji, ale może ją znacząco utrudnić, gdyż musi ono zostać usunięte albo jego szkodliwość zniwelowana. Nie można dopuścić, żeby zanieczyszczony grunt w jakikolwiek sposób oddziaływał na ludzi przebywających na tej działce czy na mieszkańców budynku, który został na niej zbudowany – mówi dr hab. inż. Mariusz Czop z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Pytanie o badanie gruntu na liście pytań do dewelopera

Wyniki badania „O co pytają Polacy kupując mieszkanie” wskazują na niską świadomość osób kupujących nieruchomości na temat zagrożeń, jakie mogą kryć się pod powierzchnią ziemi. Wśród licznych pytań zadawanych przy zakupie mieszkania, domu lub działki budowlanej brakuje tego, o badania gruntu pod kątem zanieczyszczeń chemicznych. A tylko w ten sposób można dowiedzieć się, czy grunt, na którym planujemy zamieszkać jest czysty i bezpieczny. Gdzie szukać i od kogo wymagać informacji o badaniach można dowiedzieć się dzięki kampanii informacyjnej „Gruntownie badamy zanim zamieszkamy”. Celem kampanii jest uplasowanie zapytania o badania gruntu na krótkiej liście oczywistych pytań zadawanych deweloperom i sprzedawcom.

fot. archiwum

Zadbajmy o jakość powietrza w domu

Aż 90% czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych. Zwłaszcza zimą, kiedy za oknem panuje chłód, nasza aktywność na zewnątrz spada do minimum. Nie tylko kapryśna pogoda zachęca do zamknięcia się w ciepłym mieszkaniu – wpływ na to ma również smog, jaki unosi się nad miastem. Czy jednak przebywając we wnętrzu, rzeczywiście jesteśmy bardziej bezpieczni? Jak się okazuje – nie do końca.

Ochrona przed smogiem

Przed smogiem niełatwo jest uciec, nawet pozostając w domu. Zanieczyszczone powietrze dostaje się do środka za każdym razem, kiedy otwieramy okna w celu wywietrzenia pomieszczeń. Jak wobec tego się przed nim chronić?

– Najnowszym rozwiązaniem, które pojawiło się na rynku w listopadzie ub.r. są produkty antysmogowe FAKRO. Do wyboru są, przeznaczone do samodzielnego montażu, ramka oraz markiza, posiadające membranę RESPILON AIR® zbudowaną z warstw nanowłókien, która chroni dom i jego mieszkańców przed smogiem, różnymi zanieczyszczeniami oraz alergenami, jednocześnie zapewniając ciągły dopływ czystego powietrza – podpowiada Wojciech Chronowski z FAKRO. Membrana filtrująca to bardzo gęsta sieć zawierająca włókna o średnicy 50-150 nanometrów. Nanowłókna są niezwykle silne i tworzą zwartą, mocną konstrukcję, dzięki czemu mogą zatrzymać nawet najmniejsze cząsteczki stałe i ciekłe.

Uprawa roślin

Dobrym i niskobudżetowym sposobem na zdrowe powietrze wewnętrzne jest uprawa roślin. Naukowcy z NASA opublikowali raport, w którym przedstawili gatunki roślin działających jak naturalne filtry. Wśród nich znalazły się m. in. skrzydłokwiat, nefrolepis wyniosły, dracena oraz filodendron. Wykazują one korzystne dla człowieka właściwości. Przykładowo, skrzydłokwiat pochłania benzen, formaldehyd i aceton, natomiast filodendron – benzen, formaldehyd i amoniak. Nefrolepis sprawdzi się w pomieszczeniach, w których używa się komputerów – neutralizuje szkodliwe promieniowanie z monitorów. Co więcej, działa on również jak naturalny nawilżacz powietrza.

Pozostając przy temacie roślin, na uwagę zasługują też… mchy i porosty. Te niepozorne, leśne rośliny z powodzeniem mogą sprawdzić się jako element domowego systemu oczyszczania powietrza. Wykazują one bowiem właściwości filtrujące – wyłapują drobinki kurzu i pochłaniają toksyny. Polecanym gatunkiem jest np. chrobotek reniferowy, zwany też mchem islandzkim.

Uprawa roślin to też świetny trening budowania nawyków – zdaniem psychologów, na wykształcenie w sobie nowego nawyku, człowiek potrzebuje bowiem 30 dni. Jeśli przez cały rok będziemy pamiętali o podlewaniu kwiatów, to z pewnością przyniesie nam to wymierne korzyści, które odczujemy we własnych płucach.

Regularne sprzątanie

Regularne sprzątanie ma niebagatelny wpływ na jakość powietrza wewnątrz pomieszczeń. Przede wszystkim, powinniśmy zadbać o odkurzanie i mycie podłóg – to pozwoli usunąć kurz i roztocza, występujące niemal w każdym wnętrzu alergeny. Warto w tym celu zaopatrzyć się w dobrej jakości odkurzacz z dodatkowymi filtrami. Poza tym, co jakiś czas należy przetrzeć wszystkie meble zwilżoną ściereczką, po czym każdorazowo opłukać ją pod bieżącą wodą. Można też zainwestować w ekologiczne środki czyszczące, bądź pokusić się o przygotowanie ich samemu domowym sposobem. Na przykład, jako preparat do mycia drewnianych podłóg czy paneli świetnie sprawdzi się woda zmieszana z odrobiną octu. Tę samą substancję można wykorzystać również do mycia okien. Te codzienne, drobne działania wydają się niepozorne, jednak warto pamiętać, że do wielkiego celu dochodzi się często małymi krokami.

Umiarkowanie w stosowaniu chemii

Starożytny filozof Horacy propagował zasadę aurea mediocritas – czyli tzw. złotego środka. Zgodnie z nią, aby być szczęśliwym człowiekiem, we wszystkim należy stosować umiar. Jak się okazuje, zasada ta pozostaje wciąż aktualna i z powodzeniem można z niej korzystać również w stosunku do użytkowania środków czystości. Dbając o higienę w domu, warto pamiętać, że wiele chemicznych produktów, którymi się posługujemy, działa w dwie strony – oprócz dezynfekcji, potrafią również negatywnie wpływać na jakość wdychanego przez nas powietrza. Z umiarem należy także aplikować farby, kleje i lakiery. Warto także prać nowe tekstylia przed pierwszym użyciem, często bowiem mogą być one źródłem formaldehydu znajdującego się w powietrzu wewnętrznym.

Aby powietrze w mieszkaniu miało zadowalającą nas jakość, trzeba dbać o nie codziennie. Stosując powyższe porady, na pewno osiągniemy to, co zamierzyliśmy. Warto więc wziąć sprawy we własne ręce i wykazać aktywną postawę w walce o czyste powietrze dla nas i naszych bliskich.

fot. Fotolia

fot. Fakro