Archiwa kategorii: NOWE TECHNOLOGIE

Technologia a przestrzeń publiczna, czyli jak wyróżnić się na mapie miasta?

Żyjemy w czasach, w których jakość to stanowczo za mało. Projekt powinien nie tylko być atrakcyjny wizualnie, ale również oddawać DNA marki, stanowić swojego rodzaju wizytówkę, która pomoże wyróżnić go w przestrzeni miejskiej.

Nie od dziś wiadomo, że siedziba firmy jest jej wizytówką, która powinna być spójna z tożsamością marki i wyznawanymi przez nią wartościami, ale także przykuwać uwagę i sprawiać, że klienci chętnie będą spędzać w niej czas. Aby wypracować rozpoznawalność centrum handlowego, hotelu czy biurowca, warto sięgnąć po nowoczesne rozwiązania.

Technologia + architektura – połączenie idealne?

Z pozoru nieciekawy budynek może z powodzeniem przykuć spojrzenia dzięki umiejętnie zaprojektowanej fasadzie medialnej czy iluminacji. Komunikacja kolorem oraz projekcja różnorodnych kształtów, tworzy nieograniczone możliwości. Dzięki niej nie tylko podkreślamy charakter i przeznaczenie obiektu, ale również zaznaczymy swoją obecność.

Angażuj zmysły!

W przestrzeniach publicznych, niesamowitą rolę odgrywa marketing sensoryczny – oddziałując na zmysły, można stworzyć atmosferę danego miejsca i sprawić, że klienci będą chętnie do niego wracać. Na to, jak odbieramy przestrzeń wpływa nie tylko jej aranżacja, ale również zapach, muzyka czy odpowiednio dobrane oświetlenie, które ma ogromny wpływ na ekspozycję wnętrz, towarów oraz ogólną atmosferę – a co za tym idzie – samopoczucie osób odwiedzających daną przestrzeń.

Okiem eksperta

O tym, jak najlepiej wykorzystać technologię w projektowaniu, dyskutowali uczestnicy panelu dyskusyjnego reAKCJA PRZESTRZEŃ PUBLICZNA na OKK! design: Magdalena Federowicz-Boule – prezes zarządu Tremend, Bogusz Parzyszek – założyciel Workplace Solutions oraz Piotr Gierałtowski – właściciel pracowni Gieraltowski & Partnerzy EXTRACT DESIGN. W dyskusji wziął udział także Radosław Zacheja, prezes zarządu firmy Bright Lights.

– Obecna rzeczywistość obfituje w wyzwania. Dociera do nas mnóstwo różnorodnych bodźców, mamy coraz mniej czasu do namysłu. Technologia rozwija się w błyskawicznym tempie, z jednej strony pomagając nam w realizacji przedsięwzięć, a z drugiej strony dekoncentruje. W jaki sposób mieć satysfakcję z realizacji? Zdecydowanie pomaga tutaj pozytywna motywacja, poszukiwanie rozwiązań, które nie tylko będą efektowne, ale także przyjazne dla otoczenia, ludzi. Mądre korzystanie ze zdobyczy technologii doprowadzi nas do realizacji wyznaczonych celów – wyjaśnił ekspert. 

il.  Bright Lights / fot. Lidia Skuza

Mocujemy w wiekowych murach

Stare budynki dzięki swojej historii i architekturze posiadają niepowtarzalny charakter. Jednak ich remont to często nie lada wyzwanie. Zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi mocowanie cięższych elementów na ścianie czy suficie. Przygotowaliśmy zestaw kilku prostych rad, dzięki którym nawet w tak trudnym podłożu uda się przeprowadzić bezpieczny i pewny montaż.

Zabytkowe kamienice, ponad stuletnie domy czy rewitalizowane lofty mają swój urok, ale też kryją wiele niespodzianek. Odnawiając pomieszczenie z przeszłością, zapewne staniemy przed wyzwaniem zamocowania typowych domowych sprzętów. Jak się do tego zabrać, aby uniknąć kłopotów?

Odkrywamy tajemnice starych murów

Każdy, kto próbował swoich sił przy pracach remontowych w starym budynku, z pewnością natrafił na „tajemnice”, jakie skrywają wiekowe tynki, boazerie czy choćby tapety. Zwykle dopiero podczas odwiertu okazuje się, że podłoże nie jest jednolite i zamiast typowych materiałów budowlanych skrywa elementy, których się nie spodziewaliśmy (jak np. drewno, gruz, a nawet… śmieci). Na domiar złego podłoże często się kruszy, tynki odpadają płatami, a stare spoiny tworzą otwory o wiele za duże. Umieszczając mocowanie w takim podłożu, nie mamy szans dobrze go zakotwić, dlatego przy próbie zawieszenia szafki lub obrazu nagle wszystko ląduje na ziemi. Kolejny problem mogą stanowić instalacje. W wyniku licznych przebudów, przestarzałych lub nieistniejących planów, kable mogły być prowadzone chaotycznie i nie do końca w zgodzie ze sztuką. Dlatego prócz typowych elektronarzędzi i akcesoriów, należy wyposażyć się również w wykrywacze instalacji. Te przeznaczone do wnętrz pomogą nam zlokalizować stalowe rury, przewody pod napięciem i drewniane oraz aluminiowe profile.

Rozpoznajemy podłoże

Aby zyskać pewność, że kotwiony element pozostanie na swoim miejscu, musimy określić, z jakim typem podłoża mamy do czynienia. Jak to zrobić? Możemy użyć 6-milimetrowego wiertła murarskiego, które nadaje się do wykonania odwiertów próbnych. Barwa pyłu oraz opór, na jaki napotkamy, pozwolą nam rozpoznać materiał budowlany, w jakim przyjdzie nam mocować. Jeśli wiertło porusza się miarowo i szybko, przypuszczalnie trafiliśmy na lekki materiał pełny, np. silikat lub gazobeton. W przypadku bardzo lekkiego oporu i wyczuwalnego efektu wpadnięcia wiertła do środka ściany mamy prawdopodobnie do czynienia z płytą g-k lub inną płytą budowlaną z pustą przestrzenią. Jeśli napotkamy znaczny opór, to znak, że pod warstwą tynku kryje się cegła pełna lub beton. Barwa pyłu wiertniczego będzie dla nas kolejną podpowiedzią – pył wiertniczy z cegieł jest czerwony lub żółty, z cegły wapienno-piaskowej i płyty gipsowo-kartonowej biały, a betonu i silikatu szary.

W zależności od roku budowy remontujący znajdą w starych budynkach różne rodzaje cegieł. Wypalane, gliniane cegły i cegły klinkierowe są powszechnie spotykane, ponieważ były używane od niepamiętnych czasów, a szczególnie popularne były od średniowiecza aż do połowy XX wieku. Równie prawdopodobne jest natrafienie, na takie materiały, jak płyta gipsowo-kartonowa lub porowaty beton, jeśli budynek był już wcześniej modernizowany.

Wybieramy bezpieczne mocowanie

Bez względu na rodzaj materiału, z jakiego zostały zbudowane ściany, zastany materiał budowlany będzie najpewniej w złym stanie. Porowatość i miękka fuga to powszechne szkody wyrządzone przez upływ czasu. Typowe kołki uniwersalne czy stalowe kotwy nie gwarantują bezpiecznego zamocowania, nawet jeśli ściana została dokładnie sprawdzona. Dlatego w tak niepewnych podłożach zalecane są zaprawy iniekcyjne jako szczególnie bezpieczne rozwiązanie. Kotwa chemiczna rozwiązuje problemy związane z nieznanymi i wiekowymi materiałami budowlanymi. Nadal zaleca się jednak wykonanie odwiertu próbnego, który pozwoli ustalić, czy występują materiały budowlane z pustką.

– W tym przypadku zaprawa iniekcyjna działa niezawodnie tylko wtedy, gdy jest nakładana za pomocą perforowanej tulei (tzw. siatka do wklejania prętów). Tuleja zapewnia rozprowadzenie zaprawy iniekcyjnej wokół kotwy bez przeciekania do pustej cegły. Jeśli chodzi o pełne materiały budowlane, zaprawę aplikujemy do dobrze oczyszczonego otworu według instrukcji dołączonej do produktu. Następnie wkładamy pręt i czekamy, aż zaprawa iniekcyjna stwardnieje (zwiąże) zgodnie z informacjami podanymi na opakowaniu – wyjaśnia Monika Jagiełło z firmy fischer Polska, specjalizującej się w systemach zamocowań.

Niejednokrotnie zabytkowe wnętrza mają podwyższone stropy. Warto skorzystać z tej wyjątkowej już przestrzeni. Mieszkańcy mogą odtwarzać historyczne wnętrza poprzez ekspozycję obrazów, luster czy innych pamiątek z przeszłości. Ciekawym pomysłem mogą być również bardziej zaawansowane projekty, takie jak biblioteka z rzędami półek czy dodatkowa przestrzeń do przechowywania pod postacią szafek ściennych. Zaprawy iniekcyjne umożliwiają użytkownikom wykorzystanie całej przestrzeni bez ryzyka katastrofy budowlanej. Ponieważ ponad wszelkie wartości estetyczne – najistotniejsze jest bezpieczeństwo.

fot. fischer

Dom otwarty na świat

Na funkcjonalność budynku wpływa wiele elementów, w tym także układ jego pomieszczeń oraz odpowiednie dopasowanie przeszkleń. Mają one również duże znaczenie dla energooszczędności obiektu i komfortu domowników. Jak zatem zaaranżować dom „otwarty na świat”, w którym wnętrza będą dobrze doświetlone, a jednocześnie chronione przed nadmiernym nasłonecznieniem?

W własnym domu chcemy się czuć bezpiecznie i komfortowo przez całą dobę, a szczególnie w ciągu dnia – od wschodu do zachodu słońca. Pomoże w tym właściwe umiejscowienie pomieszczeń względem stron świata. Ważne są także przeszklenia, które zapewnią dopływ naturalnego światła, a wyposażone w dobrze dobrane osłony – skutecznie zabezpieczą nas przed palącym słońcem.

Kuchnia, salon i jadalnia – miejsce rodzinnych spotkań

Choć indywidualne preferencje mają znaczenie, często spotykanym rozwiązaniem w budownictwie jednorodzinnym jest lokalizacja salonu i jadalni w południowo-zachodniej części budynku. Dzięki temu, przestrzenie te są właściwie doświetlone naturalnym światłem. Kuchnię najlepiej zaś umiejscowić od wschodu lub północy, gdzie jest chłodniej, a wnętrza nie nagrzewają się tak silnie nawet latem.

Funkcje poszczególnych pomieszczeń dodatkowo podkreślimy malując je innymi kolorami, pamiętając przy tym o zasadzie, że im mniejsza powierzchnia, tym jaśniejsza powinna być kolorystyka. Optycznemu powiększeniu wnętrza sprzyja zastosowanie dużych przeszkleń, cieszących się we współczesnym budownictwie sporą popularnością. W gorące dni przez wielkoformatowe okna dociera jednak duża ilość promieniowania słonecznego, co powoduje nagrzewanie się domu, a tym samym wzrost temperatury i spadek komfortu domowników.

W takim przypadku, skuteczną ochronę przed nasłonecznieniem zapewniają zewnętrzne osłony okienne – markizy i markizolety do okien pionowych. – Wykorzystanie tego typu rozwiązań jest szczególnie istotne od strony południowej i zachodniej domu. Absorbują one promieniowanie słoneczne już przed szybą, co sprawia, że w pomieszczeniu panuje niższa temperatura. Umożliwiają przy tym dostęp naturalnego światła – mówi Wojciech Chronowski z firmy FAKRO.

Dodatkowym atutem zewnętrznych markiz jest to, że można przy nich otworzyć bądź uchylić okno – świeże powietrze może nam towarzyszyć przez cały sezon. Markizy stanowią również skuteczną barierę dla insektów, uciążliwych zwłaszcza w domach zlokalizowanych w okolicach lasów i stawów. Materiał z jakiego są wykonane (tkanina z włókien szklanych powlekanych PVC), przepuszcza światło, odpowiednio je rozpraszając – dzięki temu możemy spokojnie pracować lub oglądać ulubiony film. Stworzone w ten sposób, przyjazne strefy sprzyjają też integracji mieszkańców i wspólnemu spędzaniu czasu.

Sypialnia i pokój dziecięcy – przestrzeń relaksu

W każdym domu niezwykle ważna jest sypialnia. Jeśli od strony wschodniej budynku nie ma ruchliwej ulicy, warto właśnie tutaj ulokować to pomieszczenie. Poranne słońce, które będzie wpadać do niego przez okna stanie się naszym „naturalnym budzikiem”, wieczorem zaś spokojnie zaśniemy, bez obawy o to, że wnętrze nadmiernie się wcześniej nagrzało. Jeżeli zdecydujemy się na montaż osłon okiennych, na przykład wspomnianych wcześniej markiz, zyskamy możliwość kontroli nasłonecznienia, lecz również prywatność – tego typu produkty ochronią domowników przed wzrokiem sąsiadów. Markizy skutecznie zacieniają wnętrze, przy jednoczesnym zapewnieniu widoczności na zewnątrz w ciągu dnia.

Pokój dziecięcy najlepiej zlokalizować natomiast w północno-wschodniej części domu. W ten sposób zabezpieczymy go przed panującymi latem upałami. Przy aranżacji pokoju malucha sprawdzą się pastelowe kolory i wybór wiodącego motywu wystroju, który będzie dopasowany do tego, w czym gustuje nasza pociecha – może to być np. ulubiony bohater z bajki lub zwierzęta. Praktycznym rozwiązaniem jest też podział wnętrza na strefę nauki, spania i zabawy, co umożliwia optymalne zagospodarowanie przestrzeni, pozytywnie wpływa na komfort i łatwe utrzymanie porządku.

Łazienka – domowa strefa SPA

Łazienki i pomieszczenia gospodarcze (np. pralnie i suszarnie) można zlokalizować od północy.  Z reguły w tego typu wnętrzach nie stosujemy dużych przeszkleń, a więc stosunkowo nieduża ilość dopływającego od północnej strony naturalnego światła nie będzie stanowić problemu. Natomiast nawet niewielkie okno w łazience doda jej uroku, szczególnie jeśli pokój kąpielowy ma bezpośrednie wyjście na ogród czy las. Okno optycznie powiększy również przestrzeń i zapewni możliwość wietrzenia. Na parapecie, także tym w małym rozmiarze, postawmy niebanalne ozdoby, które nadadzą wnętrzu elegancji i smaku, na przykład kolorowy wazon lub wykonany własnoręcznie świecznik z muszelek.

Dom to nie tylko przysłowiowy dach nad głową. To także nasza oaza, w której możemy czuć się komfortowo bez względu na panującą pogodę i porę roku. Pomoże w tym odpowiedni układ pomieszczeń z dużymi przeszkleniami, które w upalne dni będą chronione funkcjonalnymi osłonami okiennymi, zaś zimą pozwolą nam czerpać ciepło i naturalne światło z zewnątrz, co stanowi energooszczędny sposób na podniesienie temperatury panującej we wnętrzu. Nadmiernemu nagrzewaniu się budynku latem zapobiegnie też zastosowanie odpowiedniej izolacji termicznej, na co warto zwrócić uwagę przy budowie lub remoncie domu.

fot. FAKRO

Nowoczesne rozwiązania w centrach Dekada

Przed centrum handlowym Dekada w Krakowie stanęła nowa ładowarka Greenway Infrastructure Poland. Stacja umożliwia jednoczesne podłączenie 3 pojazdów, a naładowanie baterii do optymalnych 80 proc. zajmuje mniej niż 30 minut. Pierwsze samochody już skorzystały z nowej ładowarki. Stacja to kolejne udogodnienie dla klientów, które spółka Dekada wprowadza w swoich obiektach.

– Udostępniając powierzchnie pod nową stację przyczyniamy się do rozwoju infrastruktury dla samochodów elektrycznych i popularyzacji ekologicznego stylu życia. W mieście takim jak Kraków, które znajduje się w niechlubnej czołówce najbardziej zasmogowanych miast Polski i Europy, takie działania mają ogromne znaczenie. Mamy nadzieje, że zachęcimy naszych klientów-kierowców, aby czynnie wspierali walkę ze smogiem – mówi Bartosz Soból, dyrektor Centrum Handlowego Dekada Kraków. 

Spółka Dekada wprowadza liczne udogodnienia dla klientów we wszystkich swoich obiektach. Stacja ładowania pojazdów elektrycznych działa już w centrum handlowym Dekada w Sieradzu. Z myślą o wygodzie klientów i ochronie środowiska w Dekadach w Myślenicach, Skierniewicach, Sieradzu, Olsztynie, Żyrardowie, Krakowie, Grójcu, Nowym Targu, Brodnicy i Malborku działają samoobsługowe stacje napraw rowerów, które cieszą się duża popularnością i zachęcają mieszkańców do częstszego używania jednośladów.

fot. materiały prasowe

NXT – narzędzie do wirtualnej wycieczki po wynajmowanej nieruchomości

Tétris UK stworzył dla biura JLL w Londynie platformę NXT, która umożliwia odbycie wirtualnej wycieczki po budynkach i biurach. Zamiast fizycznie odwiedzać każdą lokalizację, co często zajmuje nawet trzy miesiące, teraz jest to możliwe w godzinę.

NXT to unikalna platforma, stworzona specjalnie dla klientów JLL, która pozwala im na cyfrowy wybór budynków i powierzchni. Zapewnia też szerszy wgląd w aspekty ekonomiczne, środowiskowe i społeczne danej lokalizacji. Klienci mogą tu sprawdzić możliwości dojazdu do wybranego miejsca lub średnią jakość powietrza.

Pierwsza przestrzeń NXT zaprojektowana została dla klientów paryskiego biura JLL, druga dla biura w Londynie. Przy wykorzystaniu NXT zainteresowani mogą oglądać bardziej urozmaiconą listę potencjalnych lokalizacji, badać nowe obszary miasta czy tworzyć listy nieruchomości, których wcześniej nie rozważali. Dane są dostępne natychmiast. Dzięki NXT można na przykład oglądać dziś Londyn w sposób, który nigdy wcześniej nie był dostępny. To przekłada się na szybszy i bardziej trafny wybór nieruchomości.

Jak to działa. VR, czyli virtual reality

Sale w JLL zostały wyposażone w najnowocześniejszą technologię wykorzystującą VR. Interfejs użytkownika pozwala doświadczać przestrzeni w bardzo rzeczywisty sposób – manewrować planami, obrazami i danymi, kontrolowanymi przez czujniki podczerwieni. Klient może przemieszczać się swobodnie pomiędzy potencjalnymi budynkami biurowymi. Znajduje się tam też dziewięć połączonych ekranów, zapewniających wysoką jakość obsługi. Ekrany te są w stanie wyświetlać jednocześnie wiele analizowanych parametrów.

Przestrzenie NXT w londyńskim biurze JLL pokazują, jak najnowsze technologie mogą ułatwić życie i przyśpieszyć podejmowanie działań w zakresie wyszukiwania nieruchomości.

fot. Tetris

fischer rozpoczął współpracę z SENSE Monitoring

Polski oddział Grupy fischer nawiązał współpracę z jednym z sześciu najlepszych startupów w Polsce – firmą SENSE Monitoring Inteligentne Dachy. Oba przedsiębiorstwa łączą: wspólne cele oraz idea tworzenia prostych i skutecznych rozwiązań dla skomplikowanych problemów przy zapewnieniu całodobowego bezpieczeństwa.

Współpraca producenta systemów zamocowań z twórcami monitoringu konstrukcji dachów płaskich opiera się na kompleksowym wsparciu produktowym i technicznym. W mocowaniu czułych systemów monitorujących SENSE postawiło na kompleksowy system montażu fischer – SaMontec.

Opatentowana technologia i bezpieczne mocowania

SENSE Monitoring to młode przedsiębiorstwo, które już zapewniło sobie miejsce wśród najbardziej innowacyjnych firm w branży budowlanej. Startup zaprojektował i opatentował nowoczesny system monitorowania dachów płaskich, a w 2016 roku wdrożył aplikację webową dostępną na każdym urządzeniu mobilnym. Monitoring, bazując na sieci sensorów laserowych, umożliwia dokładność pomiaru ugięcia dachu aż do 1,1 mm w czasie rzeczywistym. Wiedza na temat pracy konstrukcji jest kluczowa podczas wykrywania przecieków, kontroli nasiąkania warstw izolacji i drożności wpustów oraz planowania odśnieżania dachów. SENSE Monitoring redukuje kontrolę kosztów utrzymania budynków średnio i wielko powierzchniowych, w tym m.in. budynków handlowych, produkcyjnych, logistycznych, chłodni i mroźni, hal czy obiektów sportowych i basenów. Intuicyjna metoda pomiarowa ugięć konstrukcji wpisuje się w ideę nowoczesnego przemysłu 4.0, która stawia na samodoskonalące się obiekty i w pełni zintegrowane sieci zarządzania.

– Technologia laserowa umożliwia stałą ochronę obiektów i wymaga bezpiecznego mocowania, które zapewni stabilne wsparcie dla urządzeń pomiarowych, a jednocześnie sprawdzi się w wielko powierzchniowych obiektach. Po wgłębnej analizie rynku, zdecydowaliśmy się na wykorzystanie systemu montażowego SaMontec od fischer. Tak, jak nasze sensory laserowe, mocowanie sprawdza się nie tylko w przypadku nowych konstrukcji, ale także do instalacji na późniejszych etapach życia budynków. Poza dostępnością i funkcjonalnością samego produktu równie ważne jest ciągłe wsparcie zespołu specjalistów fischer, którzy do każdej realizacji podchodzą kompleksowo i profesjonalnie, wspierając nas w kwestiach bezpieczeństwa i wydajności montażu – tłumaczy Artiom Komardin, współzałożyciel SENSE Monitoring.

Innowacyjne mocowania konstrukcji z systemem SaMontec

W Polsce znajduje się ponad 50 milionów m2 powierzchni dachów płaskich. Konstrukcje narażone na obciążenia wynikające ze zmiennych warunków atmosferycznych wymagają ciągłego monitoringu swojego stanu i szybkiego reagowania w razie potencjalnych zagrożeń.  Wszystko po to, by zapewnić bezpieczeństwo budynkom, składowanym towarom, liniom technologicznym oraz przebywającym wewnątrz ludziom. Bezpieczne mocowania systemów SaMontec wzbogacone są długoletnim doświadczeniem ekspertów fischer, którzy w ramach wsparcia technicznego oferują pomoc w wymiarowaniu, a także praktyczny instruktaż korzystania z dedykowanego oprogramowania projektowego. Optymalne rozwiązanie systemowe składa się z uniwersalnych kanałów, zaczepów, elementów mocujących i konstrukcyjnych, zacisków i akcesoriów montażowych występujących w wielu wariantach, dzięki czemu nadaje się do łączenia z innymi elementami, znajdując wszechstronne zastosowania.

– SaMontec to bezpieczny system instalacyjny, który znajduje zastosowanie w wielu branżach, w tym budowlanej. Uniwersalne kanały, zaczepy, elementy mocujące i konstrukcyjne, zaciski i akcesoria montażowe występują w wielu wariantach, dzięki czemu nadają się do łączenia z innymi elementami i znajdują uniwersalne zastosowania. Innowacyjność systemu polega również na modułowej konstrukcji, łatwym montażu (np. z systemem przelotowym) i atrakcyjności ekonomicznej. Możliwości SaMonteca sprawiają, że system jest w stanie zagwarantować stabilne mocowanie dla urządzeń pomiarowych firmy SENSE Monitoring. Dzięki innowacyjności nasze rozwiązania wspólnie zapewniają bezpieczeństwo 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku. Cieszymy się, że na rynku rozwiązań technologicznych i budowlanych pojawia się coraz więcej graczy, którzy rozumieją potrzeby użytkowników i stale ulepszają swoje produkty. Z SENSE Monitoring łączą nas wspólne wartości i kierunki rozwoju – wyjaśnia Artur Pławny, dyrektor ds. marketingu i strategii produktowej w fischer Polska.

Stalowe elementy układu szynowego, dzięki zróżnicowanej geometrii otworów, umożliwiają przyłączenie różnego rodzaju akcesoriów, a także zastosowanie systemu przy zróżnicowanym obciążeniu, przechodząc wielokrotne próby i testy wytrzymałościowe. Specjalnie zaprojektowane przewody montażowe pozwalają na przeprowadzenie instalacji na poziomie sufitu pomieszczenia, co znacznie ogranicza wymaganą przestrzeń instalacyjną. System SaMontec debiutuje na polskim rynku profesjonalnych zamocowań przemysłowych i jest odpowiedzią producenta mocowań na potrzebę elastycznych i pewnych rozwiązań w tym zakresie wraz z kompleksowym „help desk”. Polski oddział Grupy fischer od ponad 20 lat dostarcza na rynek systemy mocowań sygnowane znakiem charakterystycznej rybki. Jako jedna z 42 filii globalnego producenta systemów mocowań został założony w 1997 roku, a już 4 lata później oficjalnie stał się siedzibą niemieckiej marki w Polsce.

fot. fischer

Czy drzwi z aluminium mogą być energooszczędne?

Aluminium to obecnie jeden z materiałów najchętniej wykorzystywanych przez architektów. Lekka, a jednocześnie trwała i odporna konstrukcja, łatwy w kształtowaniu materiał pozwalający urzeczywistnić śmiałe wizje projektantów i parametry wytrzymałościowe istotne pod względem odporności na włamanie – te zalety sprawiają, że aluminium jest coraz częściej wykorzystywane do produkcji drzwi wejściowych. Z drugiej strony, wciąż uważa się go za metal zbyt zimny, o niezbyt dobrych właściwościach termoizolacyjnych. Czy drzwi aluminiowe mogą więc stworzyć udany duet z domem energooszczędnym?

Współczesna architektura to nie tylko wyjątkowy design, ale i nacisk na oszczędności – ekologiczne i ekonomiczne. Nowoczesny materiał, jakim jest aluminium, doskonale wpisuje się w ten trend.

Ciepły metal?

– Jeszcze kilka lat temu brak odpowiednich izolatorów budził obawy o parametry termiczne i bilans cieplny budynku, w którym zamontowano aluminiowe drzwi zewnętrzne, stąd ich powszechna obecność w budynkach przemysłowych czy usługowych. Wraz z rozwojem technologii i wprowadzeniem doskonalszych wkładów termicznych, ślusarka aluminiowa staje się coraz bardziej energooszczędna. Obecnie, nasi Klienci najczęściej wybierają drzwi aluminiowe wykorzystujące systemy Imperial 800, Superial 800 lub STAR – zapewnia Konrad Siemieniec, Specjalista ds. Aluminium w firmie OknoPlus.

Systemy trójkomorowe

W trójkomorowych systemach Imperial 800 i Superial 800 podwyższenie izolacyjności uzyskano poprzez zastosowanie specjalnych wkładów termicznych, wsuwanych pomiędzy przekładki oraz dookoła szyby. Takie rozwiązanie poprawia izolacyjność przekroju profilu o 0,2 – 0,5 W/ m2K, więc ostatecznie drzwi aluminiowe, wykorzystujące tę technologię, charakteryzować się będą współczynnikiem przenikania ciepła mniejszym niż 1.0 W/m2K. To doskonały wynik, który gwarantuje użytkownikom ciepło i komfort na co dzień, a w dłuższej perspektywie, mniejsze rachunki za ogrzewanie.

A może Star?

Nieco inną technologię zastosowano przy konstruowaniu drzwi AluSTAR. – Ten nowoczesny system aluminiowy oparty jest o 45-minimetrową przekładkę termiczną, wykonaną z solidnych i sprawdzonych materiałów, stanowiącą niezawodną barierę ciepłochronną. Dodatkowo, panele nakładkowe wykonane są z blachy aluminiowej: zewnętrznej 3-milimetrowej i wewnętrznej 2-milimetrowej, wypełnionej twardą pianką izolacyjną PU, G-60 kg/m³. By wzmocnić termoizolacyjność od strony zewnętrznej między nimi, stosuje się gumę dylatacyjną o grubości 4 mm. W ten sposób współczynnik przenikania ciepła osiąga wartość od 0,57 W/m²K w przypadku drzwi pełnych i 0,89 W/m²K – dla drzwi z pakietem szybowym – mówi ekspert firmy OknoPlus.

System  Star, przeznaczony do projektowania drzwi wymagających bardzo dobrej izolacji termicznej, szczególnie rekomendowany jest do budynków niskoenergetycznych i poddawanych termomodernizacji, ale jego zastosowanie podnosi komfort cieplny również w standardowych obiektach.

By w pełni wykorzystać właściwości aluminiowych drzwi energooszczędnych, trzeba je prawidłowo zamontować. Ciepły montaż, wykonany przez fachowców, zabezpieczy przed nadmiernym uciekaniem ciepła poprzez przestrzeń pomiędzy ościeżnicą a murem. Warto również zadbać o odpowiednie zaizolowanie progu drzwi.

Różne oblicza aluminium

Wytrzymałość i trwałość, przy zachowaniu stosunkowo niskiej masy, to podstawowe zalety drzwi aluminiowych. W przeciwieństwie do tych wykonanych z PCV czy drewna, nie ulegają wypaczeniu i przez bardzo długi czas utrzymują wszystkie swoje parametry. Aluminium to również minimalistyczny design, podkreślający nowoczesny charakter budynku. Elegancką, gładką i jednolitą powierzchnię skrzydła można z łatwością dostosować do najbardziej wymagających aranżacji. Ogromny wybór zaczyna się od koloru – od stonowanych, piaskowych odcieni poprzez szeroką gamę palety RAL aż po okleinę drewnopodobną. Zwolennicy bardziej ozdobnych rozwiązań mogą wybierać z ogromnej puli dodatków i jednolitą powierzchnię skrzydła ozdobić aplikacją ze szczotkowanej stali nierdzewnej lub folii drewnopodobnej, dekoracyjnym frezowaniem lub przeszkleniem: przezroczystym, refleksyjnym, barwionym w masie, Satinovo, bezpiecznym, weneckim lustrem, piaskowanym (którego wzór może nawiązywać do aplikacji panelu). Równie szerokie możliwości dają pochwyty – zlicowane lub nawierzchniowe, ze szczotkowanej stali szlachetnej, o różnorodnych wielkościach i kształtach.

Trwałość, bezpieczeństwo i ogromne możliwości aranżacyjne, a przy tym doskonałe parametry termoizolacyjne, gwarantujące komfort i niskie rachunki za ogrzewanie – czego chcieć więcej od idealnych drzwi aluminiowych

fot. OknoPlus

Connected by Skanska – budynkowy system operacyjny bardziej niż ‚smart’

Skanska stworzyła autorski system operacyjny do całościowego zarządzania budynkiem biurowym i powierzchniami do pracy. Dzięki otwartej architekturze, będzie systematycznie rozwijany i elastycznie dopasowywany do zmieniających się potrzeb. Warszawski biurowiec Spark jest pierwszym obiektem, w którym zastosowano Connected by Skanska. Niebawem ten innowacyjny system wejdzie do stałej oferty we wszystkich nowych budynkach biurowych Skanska w Europie Środkowo-Wschodniej.

Proces innowacji technologicznej trwa z reguły ok. 18 miesięcy, a proces inwestycji biurowej ok. 5 lat. Dlatego wielu deweloperom na rynku biurowym ciężko nadążyć za zmieniającym się otoczeniem. Skanska znalazła na to rozwiązanie. Connected by Skanska – oprogramowanie dla budynku biurowego – składa się z aplikacji mobilnej dla użytkowników biur oraz portalu webowego dla najemców i zarządców. Działa jako otwarta platforma, integrując nie tylko technologie budynkowe, ale przede wszystkim łączy ludzi w miejscu pracy.

– W Skanska koncentrujemy się na stale zmieniających się potrzebach mieszkańców miast i proponujemy nowatorskie rozwiązania. Mówi się, że w dzisiejszym świecie każdy z nas ma swojego cyfrowego brata bliźniaka. Podobnie zaczyna dziać się z budynkami. Naszą ambicją w Skanska jest tworzenie budynków, które będą budować wartość dodaną dla najemców bez względu na postęp technologiczny. Dlatego stworzyliśmy rozwiązania podobne do tych, stosowanych w smartfonach, które można łatwo aktualizować w dowolnym momencie – mówi Renata Nowakowska, menadżer ds. innowacji w spółce biurowej Skanska na Europę Środkowo-wschodnią.

Jak działa Connected by Skanska?

Skanska jest pierwszym deweloperem w regionie Europy Środkowo-wschodniej, który oferuje najemcom podwyższenia standardu powierzchni biurowej dzięki elastycznemu systemowi typu ‚connected fit-out’.

Connected by Skanska działa w trzech wymiarach:

  • Connected Building – każdy projekt biurowy Skanska będzie wyposażony w inteligentną infrastrukturę, dającą najemcom możliwość połączenie funkcji budynku, jak np. activity based parking (system zarządzający optymalnym przydzielaniem miejsc parkingowych), zarządzanie z poziomu aplikacji mobilnej, wirtualna recepcja, z funkcjami społecznościowymi, jak social feed, informacje o transporcie publicznym w okolicy oraz przewodnik po budynku.
  • Connected Fit Out – to dodatkowa opcja, którą mogą wybrać najemcy. Zawiera takie funkcje, jak np. lokalizator, system do zarządzania rezerwacjami sal oraz do sterowania elementami środowiska pracy i ich optymalizacji.
  • Connected Green – również dodatkowa opcja wspierająca działania edukacyjne w zakresie rozwiązań eco dla pracowników najemców, a także dająca wsparcie Skanska przy ubieganiu się o certyfikaty LEED i WELL dla wnętrz biurowych.

Spark – pierwszy w pełni zintegrowany budynek w regionie CEE

Spark to pierwszy biurowiec w Polsce, który otrzyma certyfikat WELL i jednocześnie pierwszy budynek w regionie w tak zaawansowany sposób zintegrowany dzięki systemowi operacyjnemu.

Użytkownicy biurowca mogą z poziomu aplikacji rezerwować sale spotkań w ramach swojej powierzchni. Aplikacja rozumie położenie danej osoby w budynku, dzięki zainstalowanym w pomieszczeniach beaconom i automatycznie daje możliwość sterowania temperaturą i oświetleniem w konkretnym miejscu. Wszystkie funkcje systemu komunikują się ze sobą, pozwalając na wirtualne utworzenie ‚wejściówki’ dla gościa z zewnątrz, czy też zarezerwowanie mu miejsca parkingowego i zabookowanie sali na spotkanie.

– Stoimy na czele zmiany technologicznej. Budujemy rozwiązania wychodzące na przeciw przyszłym potrzebom naszych najemców. Jednocześnie rozumiemy, że wdrożenie innowacji to długotrwały proces. Dlatego osoby posiadające starsze modele telefonów, albo po prostu preferujące starsze rozwiązania, mogą w dalszym ciągu korzystać z bardziej tradycyjnych form, jak np. plastikowe karty wejściowe – dodaje Renata Nowakowska.

Analiza danych dla najemców

Rozwiązania typu ‚smart building’ proponowane przez Skanska są też przydatne dla zespołów zarządzających budynkami. Po pierwsze pozwalają na zarządzanie systemami biurowymi z jednego miejsca. Dla przykładu – można w ten sposób zmienić ustawienia dostępu danej osoby zarówno dla plastikowego identyfikatora, jak i wirtualnej karty, czy też wysłać ogłoszenie do wszystkich użytkowników budynku.

Najemcy mają też dostęp do aktualnych i historycznych danych dotyczących użytkowania biura, zawierających informacje o stanie wykorzystania miejsc parkingowych, stopnia zajęcia miejsc w biurze w ciągu dnia, a także dostępności sal. Dzięki temu można pracować nad efektywnym wykorzystaniem przestrzeni biurowej i dostosowywać ją do zmieniających się warunków.

Region CEE na czele postępu technologicznego

– Rozwiązania Skanska, już zastosowane w kompleksie Spark w Warszawie, będę docelowo dostępne we wszystkich naszych inwestycjach biurowych w CEE – mówi Renata Nowakowska.

Connected by Skanska zostało stworzone przez spółkę biurową Skanska w Europie Środkowo-wschodniej we współpracy z Sharry Europe (partner technologiczny i wdrożeniowy) oraz Estimote (partner technologiczny i dostawca beaconów).

fot. Skanska

Tradycyjna architektura i nowe technologie

Po latach dominacji cienkowarstwowych tynków architekci coraz częściej wracają do tradycyjnych materiałów elewacyjnych, jak cegła i drewno. W kompozycjach fasadowych nie występują jednak już w czystej postaci, a są zestawiane z nowoczesnymi akcentami, jak aluminium czy duże powierzchnie przeszkleń. W efekcie powstają budynki o niepowtarzalnym stylu.

Przez długi czas ściany z odkrytej cegły były uważane za atrybut starych lub zaniedbanych budynków, dlatego zazwyczaj pokrywano je tynkami strukturalnymi, które z czasem ustąpiły miejsca gładkim, jasnym powierzchniom. Obecnie inwestorzy i architekci powracają do tradycyjnych, surowych materiałów, które nadają architekturze budynków oryginalny charakter. Do łask wraca styl holenderski, a wraz z nim cegła klinkierowa, która jest często łączona na zasadzie kontrastów z blachami elewacyjnymi i aluminiowymi ramami okiennymi. Kompozycje takich budynków potrafią zaskakiwać kontrastowym doborem surowców i odcieni. Trend łączenia starego z nowym i materiałów o odrębnych charakterach można również zobaczyć na przykładzie zabytkowych budynków, które dzięki nowoczesnym projektom renowacji zyskują drugie życie.

Tradycyjny design i nowoczesne materiały

Cegła to materiał uniwersalny, który pasuje do każdej architektury budynku, od XIX – wiecznych kamienic aż po ultranowoczesne, proste bryły domów z płaskim dachem. Jej solidny, ascetyczny wygląd jest kojarzony z długowiecznością, trwałością, lecz także domowym ciepłem. Na elewacjach budynków cegła może występować w różnych kolorach, od industrialnych szarości poprzez typowe dla domów holenderskich beże, aż po klasyczną czerwień. W swojej czystej formie ceglany mur ma jednak nieco ciężki charakter, dlatego współcześni architekci tak chętnie przełamują go nowoczesnymi materiałami o chłodnej i nowoczesnej wymowie, jak chociażby okna aluminiowe czy stalowa blacha na rąbek. Dotychczas uważane za rozwiązania stosowane tylko w budynkach publicznych, coraz częściej zdobią elewacje budynków mieszkalnych, jedno- i wielorodzinnych. Jednocześnie rozmiary stolarki otworowej są coraz większe, co pozwala zwiększyć udział szyby w elewacji, a co za tym idzie – dodać lekkości bryle budynku i lepiej doświetlić wnętrza. Ciekawą alternatywą dla stolarki aluminiowej są okna PVC Schüco z nakładkami Schüco TopAlu, które posiadają tą samą elegancką estetykę i odporność na warunki zewnętrzne. Możliwości indywidualnej kreacji architektury okiennej poszerzają teraz cztery nowe profile nakładkowe TopAlu, które zwracają uwagę swoimi unikatowymi kształtami.

Wyrazisty aluminiowy akcent

Cechą wyróżniającą budynki z elementami cegły jest ich specyficzny charakter, nacechowany tradycją i bogatą przeszłością. Z tego powodu do projektowania czy renowacji tego typu obiektów należy podchodzić z dbałością o każdy detal, co dotyczy zwłaszcza budynków historycznych. Profile nakładkowe Schüco TopAlu pozwalają stworzyć okna łączące w sobie atrakcyjny, industrialny design metalowych okien z ciepłym charakterem tworzywa sztucznego. Poszerzona gama czterech kształtów konturu zewnętrznego umożliwia indywidualne dopasowanie wyglądu ram okiennych do charakteru budynku. Kontury Classic i Viva odzwierciedlają nowoczesne trendy w architekturze, gdzie głównym wyznacznikiem jest prostota i czystość wyrazu. Z kolei kontury Vision i Pure przekonają osoby poszukujące bardziej klasycznych kształtów, spotykanych w tradycyjnym europejskim budownictwie. Od wewnątrz zaś ramy okienne mogą uzyskać dowolny kolor, od ponadczasowej bieli poprzez dowolny kolor z wzornika Schüco, aż po powierzchnie oddające wiernie odcień i rysunek drewna. Okna PVC z nakładkami TopAlu są tak samo łatwe w pielęgnacji i równie odporne na szkodliwe czynniki zewnętrzne, jak aluminiowe. Mogą być stosowane nawet w zanieczyszczonych rejonach przemysłowych i nie zmieniają koloru pod wpływem promieni UV, dlatego stanowią doskonałą propozycję dla trwałej i zrównoważonej architektury.

fot.  Schüco

Biuro zdrowo oświecone

Pracownicy zdrowsi i wydajniejsi, a firma oszczędza pieniądze – wiele zalet przy niewielkich wydatkach. By tak się stało, trzeba zadbać o odpowiednie oświetlenie biura. Podpowiadamy, co trzeba brać pod uwagę.

Mało słońca – chce się spać, dużo ciepłego światła – dobrze się pracuje. W sumie to proste i skuteczne: odpowiednie światło reguluje nasz rytm biologiczny, determinuje aktywność, nie psuje wzroku.

Podstawa to naturalna barwa

Kiedy człowiek pracuje po gołym niebem, sprawa jest jasna jak słońce – naturalne światło jest najlepsze dla organizmu. Ale ci, którzy pracują w biurowcach, czyli większość, nie mają tego komfortu. O to powinien zadbać pracodawca – to nakazuje „Kodeks pracy”, ale też zdrowy rozsądek: skoro mogę mieć zdrowych, energicznych pracowników, a przy okazji nie wydawać kroci na rachunki za energię elektryczną, dlaczego nie miałabym zainwestować w nowoczesne oświetlenie?

Pierwszym czynnikiem, który trzeba brać pod uwagę, jest barwa światła – skoro ma być jak najbardziej naturalnie, powinno się korzystać z takiego, które ma temperaturę 4000 K, czyli odwzorowuje światło dzienne. Każdy produkt kupowany w sklepie musi mieć stosowne oznaczenie, które to potwierdzi. Co oznacza zły dobór? Kłopoty: oczy będą zaczerwienione, suche, a umysł działa wolniej.

­

– Trzeba też zwrócić uwagę na współczynnik oddawania barw, czyli tzw. Ra, który, nieco upraszczając, wskazuje, czy w danym świetle kolory są naturalne, czy nie – podpowiada Robert Woźniak, prezes firmy Micoled, która produkuje nowoczesne systemy oświetleniowe do biur, hal produkcyjnych i ulic. – Im bardziej ten wskaźnik zbliża się do 100, tym lepiej. Nasze rozwiązania wykorzystują diody o Ra powyżej 80 – dodaje. Lampy o współczynniku poniżej Ra 80 sprawiają, że nasze oczy „kłamią”, odczytując kolory.

Olśnienie, które szkodzi

Są takie olśnienia w pracy, które tylko utrudniają życie. Mamy z nimi do czynienia, gdy zastosowane zostały oprawy zbyt dużej mocy albo biurko zostało zlokalizowane w nieodpowiednim miejscu. Sprawiają, że oczy osób pracujących w takiej przestrzeni szybko się męczą, co z kolei wywołuje szybki spadek koncentracji.

Nowoczesne rozwiązania skutecznie eliminują takie niebezpieczeństwo. To, czy takimi są, decyduje również współczynnik olśnienia, oznaczany symbolem UGR. W pomieszczeniach biurowych powinien wynosić nie więcej niż 19. – O tym, czy taki będzie decyduje odpowiednio dobrana moc lampy i optyka. W naszych rozwiązaniach z serii „em-Biuro” jest tak dobrany rodzaj optyki, żeby UGR był na poziomie poniżej 19 – mówi Robert Woźniak. – Dzięki zastosowanemu dyfuzorowi światło jest tak rozproszone, że nie powoduje efektu olśnienia. Oczywiście musimy również podczas projektowania oświetlenia w danym pomieszczeniu odpowiednio dobrać  moc oprawy, bo jeśli nie zadbamy o to, współczynnik będzie wyższy.

Robert Woźniak dodaje, że dodatkowym atutem nowoczesnych opraw Micoled jest to, że przy odpowiednim doborze opraw, efekt olśnienia w pomieszczeniach biurowych praktycznie nie istnieje. – Co więcej, dzięki naszym rozwiązaniom można ograniczyć ilość zastosowanych lamp, bo mają wysoką sprawność. Dysponujemy rozwiązaniami, dzięki którym uzyskujemy skuteczność świetlną oprawy na poziomie 140 lm/W, a nawet więcej. To znacznie lepiej, niż stosowane dotąd w wielu miejscach świetlówki – podkreśla. – Nowoczesne panele LED są znacznie wydajniejsze niż dotychczas stosowane „jarzeniówki”, dzięki czemu trzy lampy tradycyjne można zastąpić dwoma naszymi (przy układzie odpowiednio dobranym przez projektantów). To oznacza znaczącą oszczędność.

Zdrowo i oszczędnie

Decyzja o wymianie oświetlenia na odpowiednio dopasowane oprawy nowej generacji przynosi oszczędność przy zakupie, ale też później, w czasie użytkowania – skoro bowiem do uzyskania skutecznego strumienia świetlnego potrzeba mniejszej mocy, rachunki za prąd będą znacząco niższe. – Trzeba wziąć pod uwagę żywotność takiej lampy: fluorescencyjne wymieniamy co kilka miesięcy, a żywotność solidnych paneli LED jest oceniana na około 10 lat użytkowania (to jest ok 35’000 godzin pracy w biurze) – tłumaczy prezes firmy Micoled.

Żeby zaś skutecznie przyjemne połączyć z pożytecznym (czyli wysokość rachunków ze zdrowiem pracowników), warto się zastanowić nad zastosowaniem jeszcze jednego nowoczesnego urządzenia. – Skoro barwa zbliżona do 4000 K jest najbardziej przyjazna człowiekowi, a w nowo budowanych biurowcach dba się o przeszklone powierzchnie, które zapewniają dostęp światła słonecznego, warto zastosować czujniki natężenia oświetlenia – mówi Robert Woźniak. – Kiedy czujnik wyłapie, że mamy za wysokie natężenie oświetlenia docierające z zewnątrz, automatycznie obniży strumień światła oraz zużycie energii niezbędnej do oświetlenia wnętrza – tłumaczy.

Dzięki takiemu rozwiązaniu cały czas dysponujemy optymalnym dla ludzkiego zdrowia oświetleniem przy optymalnym poborze energii. Robert Woźniak podkreśla, że właśnie z myślą o takim komforcie projektowane były oprawy z serii „em-Biuro Panel” w opcji z możliwością prostego sterowania 0-10V. – Przez dodatkowe czujniki natężenia oświetlenia można uzyskać dodatkowe, wymierne korzyści, bo lampy są na bieżąco powiadamiane, z jaką mocą świecić, by dopasować się do panujących warunków oświetleniowych.

Fachowcy najlepiej zadbają o nasze oczy

Zostaje jeszcze jedna wątpliwość: jak to wszystko odpowiednio zestawić? Na rynku są dostępne  specjalistyczne programy komputerowe, które umożliwiają wykonanie symulacji: jak konkretne oprawy będą się sprawdzały w konkretnej przestrzeni biurowej. Alternatywą, skorzystanie z której sugeruje Robert Woźniak, jest sięgnięcie po wsparcie profesjonalnych projektantów oświetlenia. – Pomieszczenia biurowe budowane wiele lat temu nie zawsze zapewniały tak dużą ilość światła naturalnego, jak te powstające dzisiaj. Fachowiec będzie wiedział, co wziąć pod uwagę, żebyśmy dokonali optymalnego wyboru – wyjaśnia.

fot. materiały prasowe

Odpoczywaj – nie trać czasu na koszenie trawy

Sezon wiosenno-letni w pełni: nawet niewielki ogródek umożliwia nam teraz wspaniały relaks każdego dnia. Nie musisz już rezygnować z części czasu na odpoczynek, aby skosić trawnik. Nowy model zdalnie sterowanej kosiarki automatycznej Bosch zrobi wszystko za ciebie.

Kosiarki Indego 350 i 400 Connect zostały zaprojektowane specjalnie do ogrodów w miastach: są o 50% mniejsze i o połowę cichsze od dotychczasowych urządzeń, koszą trawniki o powierzchni do 350 lub nawet 400 m2 (w zależności od modelu). Korzyści są oczywiste: po zainstalowaniu urządzenia poświęcamy mniej czasu na pracę, a więcej na wypoczynek w ogrodzie.

Kosiarkami Indego Connect możemy sterować zdalnie, za pomocą aplikacji na smartfon lub tablet. W aplikacji możemy m.in. uruchomić, zatrzymać lub  przywołać kosiarkę do stacji dokującej, ustawić kalendarz koszenia, czy podejrzeć powierzchnię obszaru wyznaczonego do skoszenia. Do przesyłania danych wykorzystywany jest najpopularniejszy standard sieci komórkowej GSM.

Inteligentna mapa terenu

Oba modele Indego Connect skoszą trawę bez naszej pomocy, poruszając się po zdefiniowanym terenie. Obszar, na którym urządzenie ma pracować, wyznacza przewód ograniczający, dostarczany wraz z kosiarką. Po zainstalowaniu i pierwszym uruchomieniu, Indego mapuje ogród – wykonuje pomiar powierzchni, objeżdżając teren wzdłuż przewodu ograniczającego, wykorzystując do tego czujniki i odpowiednie oprogramowanie. W celu optymalizacji koszenia urządzenie korzysta z dwóch funkcji: pierwsza to sprawdzony system nawigacji Logicut pozwalający na wydajne koszenie równoległymi pasami, a druga to nowa funkcja kalendarza, która eliminuje konieczność ręcznego programowania cyklu koszenia.

Wygodne planowanie dzięki inteligentnemu kalendarzowi

Nowa funkcja kalendarza automatycznie określa, jak powinien wyglądać cykl koszenia trawy. Wykorzystuje do tego różne parametry: rzeczywistą wielkość trawnika, informację o powierzchni, którą można skosić na jednym cyklu ładowania akumulatora, czas ładowania kosiarki oraz przerwy w pracy, np. w południe lub weekendy. Nie trzeba więc ręcznie programować kalendarza – kosiarka Indego sama określa liczbę, dni, godziny i czas trwania poszczególnych etapów koszenia. Automatycznie ustalony kalendarz pracy może być jednak zmieniany i dopasowany do naszych potrzeb. Możemy samodzielnie wprowadzić liczbę etapów koszenia lub określić dni tygodnia i godziny, kiedy trawnik ma być koszony – zarówno w  aplikacji, jak i poprzez panel sterowania zamontowany na urządzeniu.

Sprawdzona technologia Logicut oraz aplikacja Bosch Smart Gardening

Kosiarki automatyczne Indego 350 i 400 Connect wykorzystują sprawdzony system nawigacji Logicut, który umożliwia koszenie równoległymi pasami. Rezultat to o 50% szybsze koszenie trawy w porównaniu do innych automatycznych kosiarek, które poruszają się po koszonej powierzchni w sposób przypadkowy. Instalacja stacji dokującej kosiarki jest szybka i łatwa – stacja nie zajmuje dużo miejsca i można ją ustawić w dowolnym narożniku ogrodu.

Osobom, które preferują bardziej tradycyjny sposób sterowania kosiarką automatyczną, Bosch oferuje modele Indego 350 i 400. Pracę tych modeli ustawiamy manualnie za pomocą panelu sterowania zamontowanego na urządzeniu.

fot. Bosch

Ocieplenie sposobem na upały

Dotkliwe upały w miesiącach letnich sprawiają, że coraz więcej Polaków decyduje się na montaż systemu klimatyzacji. Warto jednak wiedzieć, że prostszym i bardziej ekonomicznym sposobem na utrzymanie komfortowej temperatury w pomieszczeniach jest skuteczna termoizolacja budynku.

Klimatyzacja była jeszcze kilka lat temu uważana za kosztowne rozwiązanie, na które stać tylko nielicznych. Panowało również przekonanie, że nie ma konieczności inwestowania w tego typu instalacje, ze względu na krótsze niż na południu Europy lato. Klimat jednak się ociepla, a przedłużające się fale upałów z temperaturami przekraczającymi 30°C sprawiają, że inwestorzy poszukują efektywnych sposobów na obniżenie temperatury we własnych domach. Statystyki pokazują, że liczba montowanych klimatyzatorów z roku na rok rośnie, co jednak nie zawsze idzie w parze z termomodernizacją budynków. Staranne ocieplenie wszystkich przegród konstrukcyjnych budynku jest skutecznym sposobem na uniknięcie wysokich opłat związanych z użytkowaniem klimatyzacji, a w niektórych przypadkach pozwala nawet z niej zrezygnować. Odpowiednio gruba warstwa ocieplenia pozwala bowiem zachować stabilną temperaturę w budynku przez cały rok.

Alternatywa dla klimatyzacji?

Wiele osób uważa klimatyzację za jedyny sposób na radzenie sobie z doskwierającymi upałami. Przed podjęciem decyzji o inwestycji w taką instalację warto jednak najpierw zadbać o skuteczną termoizolację. O tym, czy budynek szybko przejmuje wysokie lub niskie temperatury, decyduje bowiem jego stabilność cieplna, która z kolei w dużej mierze wynika z masy akumulacyjnej ścian zewnętrznych. Zasadniczo im grubsze przegrody, tym efektywniej chronią one nie tylko przed ucieczką ciepła w sezonie zimowym, lecz także intensywnym działaniem promieni słonecznych w miesiącach letnich. Warto zwrócić uwagę, że budowane jeszcze w okresie przedwojennym domy z pełnej cegły cechowały się masywnymi murami, co sprawiało, że w upalne dni w ich wnętrzach panował przyjemny chłód. Powstające już w latach 70. i 80. domy miały z kolei ściany o relatywnie niewielkiej grubości i izolacyjności termicznej – często spotykanym wówczas standardem były przegrody jednowarstwowe z pustaków ceramicznych czy żużlobetonu o współczynniku przenikania ciepła nawet U=1,4 W/m2K. Takie budynki miały niewielką stateczność cieplną, więc szybciej wychładzały się zimą i ulegały przegrzewaniu latem. Również współcześnie stawia się ściany konstrukcyjne o znacznie lżejszej i cieńszej konstrukcji. Z tego powodu konieczne jest stosowanie odpowiednio grubej termoizolacji od zewnątrz. Stabilizacja termiczna budynku ma spore znaczenie także w przypadku zastosowania systemu klimatyzacji. Pozwoli ona bowiem skrócić czas działania systemu, a co za tym idzie – ponosić mniejsze wydatki za energię elektryczną potrzebną do jej zasilania.

Jak stworzyć barierę przed słońcem?

Akumulacyjność ścian dwuwarstwowych zależy od gęstości i grubości materiałów, z jakich są zbudowane. Przy odpowiedniej kombinacji warstwy nośnej i termoizolacji nawet przy upałach sięgających powyżej 35°C, w pomieszczeniach można utrzymywać stabilną temperaturę 25°C. Dobierając materiał na ocieplenie budynku, należy zwrócić szczególną uwagę na jego gęstość i współczynnik przewodzenia ciepła lambda, które mają decydujący wpływ na skuteczność termoizolacji. Najlepsze pod tym względem są płyty styropianowe z domieszką grafitu, które charakteryzują się największą gęstością i jak najlepszym współczynnikiem przewodzenia ciepła.

– Zasadniczo o jakości styropianu jako materiału termoizolacyjnego decyduje skład surowcowy i zwartość struktury granulek. Styropian fasadowy Knauf Therm ETIXX jest produkowany w oparciu o starannie dobrany wsad z domieszką grafitu. W połączeniu z metodą wtrysku spienionego polistyrenu do formy pozwoliło to uzyskać optymalną gęstość na poziomie 13,5 kg/m3 i doskonały współczynnik przewodzenia ciepła lambda na poziomie 0,031 W/mK. W zależności od oczekiwanego efektu termomodernizacji można zastosować płyty o grubości 15, 20 lub nawet 30 cm, podnosząc współczynnik przenikania ciepła dla ścian zewnętrznych nawet do standardu domów pasywnych – mówi Cezary Bieżoński z Knauf Therm.

Ocieplenie z płyt styropianowych ETIXX o grubości 15 cm pozwoli podnieść współczynnik przenikania ciepła muru z pustaków ceramicznych do poziomu wymaganego na 2021 rok, czyli 0,2 W/m2K. Przy zastosowaniu większych grubości płyt można uzyskać efekt zbliżony do domów pasywnych, które cechują się dużą bezwładnością cieplną. Ściany o zwiększonej akumulacyjności będą znacznie wolniej oddawać ciepło do otoczenia, a latem absorbować ciepło promieni słonecznych w dużo mniejszym stopniu. Skuteczne zapobieganie przegrzewaniu się budynku wymaga ponadto zastosowania przesłon okiennych i dobrej termoizolacji dachu.

fot. Knauf

Światło w akcji

Właścicieli domu nie ma, złodzieje harcują. Zabronić tego nie sposób, ale można włamywaczom radykalnie uprzykrzyć życie, by ich zniechęcić do kradzieży. Jednym z rozwiązań są czujki ruchu, które włączą światło, gdy ktoś spróbuje się wedrzeć na posesję.

Drzwi wejściowe wyposażone w dobrej klasy zamki z atestami, alarm – podłączony. Można spokojnie wyjeżdżać na wakacje. Niestety, złodzieje są zwykle innego zdania – czas, gdy inni wypoczywają, to dla nich okres wytężonej „pracy”. Jak im utrudnić życie?

Milczenie jest złotem

Najdroższe zabezpieczenia na nic się zdają, gdy brakuje podstawowej ostrożności. Wyjazd na egzotyczne wakacje wiele osób komunikuje w mediach społecznościowych. Rzecz w tym, że złodzieje też z nich korzystają. I to chętnie – nie narażając się na podejrzenia, mają wiedzę: kto, dokąd i na jak długo wyjeżdża. Już wiedzą, ile ma czasu na działanie. Wielu włamywaczy robi dokładne rozpoznanie, zanim weźmie się do „roboty”. Policjanci przestrzegają od lat: wyjeżdżając na wakacje, nie ogłaszajmy tego wszem i wobec! Nie pomagajmy złodziejom!

Sąsiad lepszy od alarmu

Ale są osoby, którym warto o tym powiedzieć – to zaprzyjaźnieni, zaufani sąsiedzi. Nie ma lepszego zabezpieczenia przed złodziejami. Mogą pomóc na wiele sposobów:

  • Wyciągną przesyłki ze skrzynki pocztowej (zostawione listy mówią złodziejowi, że właścicieli nie ma w domu).
  • Sprzątną ulotki i listy, które ktoś wsunął w drzwi albo zostawił przed wejściem do mieszkania (to też sygnał dla włamywacza).
  • Zareagują, gdy zauważą przed posesją podejrzany ruch.
  • Odsłonią okna co jakiś czas (co sugeruje, że ktoś jest w domu).

Żeby jednak sąsiadowi ułatwić obserwację, a złodzieja zniechęcić do działania, warto odpowiednio wyposażyć posesję.

Światło, które płoszy

Złodzieja trzeba potraktować tak, jak na to zasługuje – świecić mu prosto w twarz – jak w czasie przesłuchania na policji. Ten sposób można z powodzeniem wykorzystać na swojej posesji. Wystarczy skorzystać z gotowych, sprawdzonych rozwiązań i odpowiednio wszystko rozplanować.
– Na terenie solidnie oświetlonym w środku nocy włamywacz nie będzie czuł się pewnie. To zadanie doskonale wykonają naświetlacze z czujnikiem ruchu – podpowiada Radosław Szczebak, menadżer produktu w Lange Łukaszuk. Jak dodaje, trzeba jednak dostosować odpowiednie urządzenie do różnych stref: innego użyjemy na większej przestrzeni w ogrodzie, innego przy wejściu do domu, a jeszcze innego – we wnętrzu.

Zaczynamy polowanie w ogrodzie

– Jeśli chodzi o przestrzeń w ogrodzie, bardzo skutecznym rozwiązaniem będzie użycie jednego nowoczesnego naświetlacza XLED Home 2 niemieckiej firmy Steinel. Wybieramy model z precyzyjnym czujnikiem ruchu i na przykład dwa dodatkowe bez sensora – mówi Radosław Szczebak. – Naświetlacz z czujnikiem montujemy na przykład nad tarasem. Na bocznych ścianach domu zawieszamy dwa pozostałe, które łączymy przewodem zasilającym z tym pierwszym. To tak zwane połączenie master-slave: kiedy czujnik wykryje człowieka w pobliżu, włączą się automatycznie wszystkie trzy naświetlacze. Złodziej poczuje się jak na przesłuchaniu – wyjaśnia.

Czujnik wykrywa ruch w odległości do 14 m. Czas świecenia można ustawić (w zależności od potrzeb) w zakresie od 8 sekund do 35 minut. Naświetlacz działa skutecznie w temperaturze od – 20 do + 40 stopni, zapewniając strumień świetlny o mocy aż 1184 lumenów.

Wejście do domu pod kontrolą

Jeśli to nie przestraszy przestępcy, przy drzwiach wejściowych będzie czekała na niego kolejna przeszkoda.

– W tym miejscu sprawdzi się inne urządzenie: lampa LED Steinel L 825 z czujnikiem iHF. Można wybrać, w jakim trybie ma pracować. Na przykład w takim, że po zapadnięciu zmroku świeci na 10 procent, a po wykryciu ruchu włącza się z pełną mocą – tłumaczy Radosław Szczebak. – Jej zaletą jest to, że pozwala uniknąć fałszywych alarmów, bo nie wykrywa małych zwierząt – takich poniżej 4 kilogramów. Urządzenie zadziała, gdy wykryje ruch w odległości do 7 merów. Lampę można również uruchomić w takim trybie, by świeciła z pełną mocą bez przerwy przez 4 godziny.  

Światło w środku twierdzy

Żeby nic nie zostawić przypadkowi, warto pomyśleć o ostatniej linii oporu, jaką jest wnętrze domu. Tutaj ekspert z Lange Łukaszuk zaleca użycie oprawy Steinel RS LED M1 z czujnikiem. – Można ją zamontować zarówno na suficie, jak i na jednej ze ścian. Jej ogromną zaletą jest bezgłośna praca – nie słychać charakterystycznego klikania, gdy czujnik wykryje ruch. To stanowi dodatkowy element zaskoczenia – tłumaczy Radosław Szczebak. – Czujnik wykrywa ruch w zakresie od 3 do 7 metrów.

Wszystkie te urządzenia nie tylko zapewniają praktyczne użycie, ale też są bardzo estetyczne. Decydując się na takie rozwiązanie, zawsze warto poradzić się eksperta, jakie urządzenie będzie odpowiednie do domu i jak je optymalnie zaprogramować. To sprawi, że złodziej poczuje się niepewnie, a zaprzyjaźniony sąsiad, który wie o urlopie właścicieli domu zauważy, że dzieje się tam coś złego. I będzie mógł w porę powiadomić policję.

fot. Lange Łukaszuk

Inteligentny system tłumaczeń dla centrum kongresowego w Walencji

System umożliwia realizację tłumaczeń symultanicznych dla 2 250 uczestników spotkań.  

Palacio de Congresos to nowoczesne centrum kongresowo-wystawiennicze położone w sercu Walencji, w Hiszpanii. W centrum, nazywanym także Pałacem Światła ze względu na przeszkloną fasadę i oryginalnie zaprojektowany dach, odbywają się regularnie duże międzynarodowe konferencje. Większość wydarzeń skupia się wokół głównego audytorium, które może pomieścić do 1481 uczestników oraz mniejszych audytoriów o pojemności 467 i 270 miejsc. W razie potrzeby za pośrednictwem sieci IP audio/wideo można skomunikować ze sobą 2 250 uczestników rozmieszczonych we wszystkich salach konferencyjnych.

Biorąc pod uwagę międzynarodowy charakter większości organizowanych konferencji, jednym z najważniejszych elementów centrum kongresowego jest system tłumaczeń symultanicznych. Zarząd centrum szukał rozwiązania, które uwzględniałoby ten element wraz z istniejącą architekturą i infrastrukturą budynku. Dwa z trzech audytoriów są wyposażone w stacjonarne kabiny dla tłumaczy. Mimo że najmniejsze audytorium i dziesięć małych sal nie posiada kabin, tłumaczenia symultaniczne muszą być oferowane także w tych pomieszczeniach. Istotnym aspektem zamówienia było to, aby nowy system konferencyjny nie wymagał dodatkowych inwestycji związanych z instalacją okablowania.

Idealnym rozwiązaniem w tym przypadku okazał się system konferencyjny DICENTIS firmy Bosch. Dzięki temu, że bazuje on na sieci IP i jest kompatybilny z technologią Ethernet, można było wykorzystać istniejącą infrastrukturę Palacio de Congresos. Interfejs OMNEO* umożliwia przesyłanie kanałów językowych za pośrednictwem sieci IT z audytorium wyposażonego w kabiny do pomieszczeń, które ich nie posiadają. System DICENTIS transmituje kanały językowe z pulpitów tłumaczy na pulpity konferencyjne DICENTIS w głównych audytoriach, a także na wszystkie aktywne pulpity w mniejszych salach konferencyjnych. Języki źródłowe aktywnych pulpitów konferencyjnych, niezależnie od miejsca ich lokalizacji, są przesyłane z powrotem na pulpity tłumaczy.

W celu sprawniejszej obsługi mniejszych sal konferencyjnych, główne wyposażenie systemu DICENTIS jest zainstalowane w mobilnych skrzyniach, co ułatwia transport i konfigurację sprzętu. Dodatkowo pulpity konferencyjne DICENTIS z selektorem kanałów można przenosić z jednego pomieszczenia do drugiego. Mobilne skrzynie wystarczy podłączyć do sieci IT w danej sali, aby system połączył się ze sprzętem w pozostałych salach.

Inteligentne i mobilne rozwiązanie DICENTIS spełnia wymagania wszystkich konferencji organizowanych w Palacio de Congresos. Wydajność systemu w zakresie tłumaczeń symultanicznych umożliwia w razie potrzeby udział w konferencji wszystkim 2250 uczestnikom, w mniejszych i większych salach. 

*OMNEO

OMNEO to architektura sieciowa umożliwiająca podłączanie urządzeń, które wymieniają między sobą informacje, np. treści audio lub dane sterujące. Architektura OMNEO, bazująca na szeregu różnorodnych technologii, w tym standardach sieciowych i otwartych standardach publicznych, oferuje wsparcie dla współczesnych technologii – takich jak Dante firmy Audinate – a równocześnie umożliwia korzystanie ze standardów, które pojawią się w przyszłości. OMNEO oferuje profesjonalne rozwiązanie multimedialne, zapewniające współpracę pomiędzy zintegrowanymi urządzeniami oraz unikalne cechy – łatwą instalację, większą wydajność i lepszą skalowalność, niż jakakolwiek inna oferta IP na rynku.

fot. Bosch

Smart biurowce stworzą miasta przyszłości

Wizje miast idealnych pojawiały się w rozważaniach filozofów od wieków. Dzisiaj, w erze rosnącej roli nowych technologii, postępującej urbanizacji, a także w dobie zmian demograficznych, jesteśmy świadkami transformacji, które dokonują się w przestrzeniach miejskich. Ich wynikiem mają być smart cities, czyli inteligentne miasta przyszłości. To już nie wizja a realne działania, które stanowią odpowiedź na potrzeby współczesnej cywilizacji. Według danych ONZ ponad połowa ludzi na świecie żyje w miastach, a do 2050 roku wskaźnik ten może wzrosnąć nawet do 66 proc. Jak usprawnić funkcjonowanie w przestrzeni miejskiej? Oprócz systemów, które podnoszą jakość życia mieszkańców, powstaje nowoczesna infrastruktura. Nowy krajobraz miast to inteligentne biurowce i przyjazne miejsca pracy – w biurach dostosowanych do zmieniających się potrzeb pracowników.

Już dziś nowoczesne nieruchomości komercyjne dysponują imponującymi rozwiązaniami technologicznymi. Od umieszczanych w budynkach sensorów, które pozwalają monitorować stan techniczny obiektów oraz użytych w nich materiałów, po czujniki zainstalowane w ziemi, które informują o postępujących procesach erozyjnych. Nowoczesne biurowce to także inteligentne systemy automatyki budynkowej, które umożliwiają dopasowanie temperatury pomieszczeń, a także oświetlenia do potrzeb i preferencji użytkowników. W praktyce oznacza to, że czujniki mogą włączać światło, gdy ich pobliżu znajdują się ludzie, a także automatycznie podnosić czy opuszczać żaluzje, regulując dopływ naturalnego światła. Wszystko to ma zapewnić największą, możliwą efektywność energetyczną, a także obniżyć negatywny wpływ na środowisko naturalne.

Biurowe aranżacje przyszłości

Zmiany nie omijają również przestrzeni biurowych. Smart budynki to z jednej strony nowoczesne technologie, rozwiązania ekologiczne i zrównoważony rozwój, a z drugiej, biura odpowiadające potrzebom pracowników. – Dziś nie wystarczy wyposażenie przestrzeni w biurka i przyjemny dla oka design. Potrzebujemy równie „inteligentnych” rozwiązań aranżacyjnych, które będą wyzwalały potencjał pracowników. Kluczem do stworzenia takiej przestrzeni jest identyfikacja potrzeb zespołu, a następnie odpowiednia personalizacja środowiska pracy. Dopiero gdy wiemy, w jaki sposób pracują zespoły i czego potrzebują, aby sprawnie wykonywać zadania, przechodzimy do wprowadzenia zmian. Dzięki dokładnej analizie efektywniej wykorzystamy dostępną przestrzeń i jej możliwości. Koncepcja biura typu „smart” nie opiera się bowiem wyłącznie na innowacjach, ale na dostosowywaniu do zmieniających się potrzeb pracowników – mówi Sylwia Tomczak z Mikomax Smart Office.

Meble do zadań specjalnych

Aranżacje skrojone ma miarę cechuje mobilność, wielofunkcyjność i elastyczność, a stosowane w nich rozwiązania umożliwiają wykonywanie różnych typów zadań w jednym miejscu. – Jednym z takich rozwiązań są systemy wydzielające mobilną przestrzeń do pracy i jednocześnie zapewniające skuteczną izolację akustyczną od reszty biura – kabiny akustyczne. Można je umieścić w każdej części firmowego biura oraz dowolnie zmieniać ich położenie. Doskonale wpisują się w filozofię smart biurowców, dopasowując się do bieżących potrzeb pracowników. Innym przykładem są biurka, w których możliwa jest zmiana wysokości blatu, dzięki czemu jesteśmy wstanie dopasować miejsce pracy do indywidualnych preferencji, jak np. wzrost pracownika. Są to pozornie proste funkcjonalności, które znacząco poprawiają produktywność osób zatrudnionych, a także pozwalają na efektywniejsze wykorzystanie przestrzeni do pracy  – dodaje Sylwia Tomczak.

Corporate wellness, czyli biuro przyszłości

Eksperci CBRE w raporcie „Wellness. Poznaj biurową przyszłość” wskazują, że kluczowe znaczenie w kształtowaniu współczesnego środowiska pracy mają same budynki, które coraz częściej są projektowane i zmieniane zgodnie ze standardami wellness. Pracodawcy podążają w kierunku tworzenia biur zaawansowanych technologicznie, ale także przyjaznych i prozdrowotnych. Tworzone są ergonomiczne stanowiska pracy wyposażone w miejsca do relaksu i odpoczynku. Coraz częściej zatem w miejscu pracy dostępne są rozwiązania odpowiadające naszym potrzebom: od opieki zdrowotnej, po usługi z zakresu zdrowego żywienia. Wszystko to ma przyczynić się do poprawy naszego zdrowia, produktywności i wydajności w miejscu pracy.

Inteligentne miasta mają stanowić w przyszłości wymarzone miejsce do życia dla wszystkich grup mieszkańców. Tymczasem inteligentne miejsca pracy, spełniające oczekiwania pracowników, pracodawcy mogą tworzyć już dzisiaj, przyczyniając się zarówno do urzeczywistniania idei smart cities, jak i rozwoju własnego biznesu.

fot. Mikomax

Europejskie realizacje w standardzie pasywnym

Współczesne budownictwo koncentruje się już nie tylko na realizowaniu nowoczesnych i funkcjonalnych projektów. Coraz częściej architekci szukają rozwiązań, które poza innowacyjną formą, będą odpowiadały na wysokie wymagania dotyczące energooszczędności i ekologii. W całej Europie powstają domy pasywne dostosowane do potrzeb mieszkańców, które współgrają z otoczeniem, wykorzystują najnowsze technologie i zachwycają wyglądem fasady.

Wydawać by się mogło, że prosta bryła zbudowana na rzucie prostokąta z jedno- lub dwuspadowym dachem nie może się wyróżniać na tle innych domów. Jednak architekci coraz częściej udowadniają, że organiczna forma budynków pasywnych to odpowiedź na nowoczesną wizję obiektów mieszkalnych i sposób na spełnienie nawet najbardziej wymagających parametrów dotyczących energooszczędności – innowacyjne realizacje pasywne muszą być bowiem świetnie zaizolowane i prawie stuprocentowo szczelne, tak, by ciepło wytworzone w pomieszczeniach ogrzewało mieszkańców zamiast uciekać z mieszkań przez niedocieplone miejsca.

Na najwyższym poziomie – innowacyjne wieżowce pasywne we Freiburgu i Zurychu

Myśląc o budynkach pasywnych, często w głowie pojawia się obraz niewielkiego domu jednorodzinnego o prostej formie. Nowoczesne rozwiązania pozwalają jednak na zrealizowanie odważnych, monumentalnych projektów, które wymykają się stereotypom. W dzielnicy Freiburga Weingarten-West powstał pierwszy w Niemczech wieżowiec o standardzie budynku pasywnego. To spektakularna renowacja 16-piętrowego budynku z 1968 roku. Geometryczną bryłę na planie prostokąta charakteryzują duże okna i balkony z widokiem na okoliczną zieleń. Wykonanie konstrukcji nośnych, spełniających wymagania budownictwa pasywnego, nie byłoby możliwe bez zastosowania elementu izolacji cieplnej Schöck Isokorb® typu W, który jest przeznaczony do płyt ściennych wspornikowych.

Szwajcaria od lat przoduje w rankingach dotyczących dbałości o ekologię. Nic dziwnego zatem, że jeden z pierwszych wieżowców w tym kraju został wybudowany z troską o wysoką jakość materiałów sprzyjających środowisku. Wysoki, 77-metrowy budynek Zölly to 23-piętrowy przykład budownictwa pasywnego na najwyższym poziomie. Zachwycająca fasada została wykonana z prefabrykowanych elementów betonowych. Specjalne płyty wykorzystane do budowy zostały indywidualnie wyprofilowane i zabezpieczone innowacyjną izolacją ze szklanej pianki. Wieżowiec Zölly położony w sercu modnej dzielnicy Zurychu został wyróżniony certyfikatem Minergie Eco Label, który jest przyznawany rozwiązaniom przyjaznym dla środowiska, spełniającym wysokie standardy jakościowe. W projekcie zastosowano innowacyjne zbrojenie z włókna szklanego Schöck Thermoanker, które charakteryzuje się bardzo niewielkim współczynnikiem przewodnictwa ciepła. Schöck Thermoanker poprawia właściwości termoizolacyjne betonowych izolowanych ścian warstwowych o 45% (przy porównaniu przewodności cieplnej).

Prosta forma, industrialny design – spektakularne domy pasywne w Berlinie i Wädenswill

Domy pasywne wymagają zastosowania innowacyjnych rozwiązań o wysokim standardzie. Budynek w Berlinie to nowoczesna, purystyczna forma, która  jest połączeniem przestronnej, dwupoziomowej części mieszkalnej z prywatną galerią sztuki na parterze. Przy Linienstraße 23 można podziwiać klasyczną, geometryczną bryłę domu pasywnego z prefabrykowanego betonu architektonicznego, którą wyróżniają wychodzące z fasady duże przeszklenia. Wspornikowa konstrukcja obszernego balkonu z widokiem na ogród powstała z wykorzystaniem nośnego elementu termoizolacyjnego z łożyskiem oporowym Schöck Isokorb® KXT. Z kolei odizolowanie nieogrzewanego parkingu podziemnego od pomieszczeń na parterze było możliwe dzięki łącznikom Schöck Isokorb® QXT.

W niewielkiej miejscowości Wädenswil powstało wyjątkowe osiedle mieszkaniowe. Kompleks Johannes Hirt Strasse tworzy siedem domów jednorodzinnych i osiem bloków, z których rozpościera się spektakularny widok na Jezioro Zuryskie. To wyjątkowy projekt, który został zrealizowany według szwajcarskich standardów ekologicznych tak, by obiekt nie zaburzał malowniczego krajobrazu. Fasadę tych nowoczesnych budynków tworzą wyjątkowe tarasy i balkony, które nadają całości dynamicznego, opływowego kształtu. Aby sprostać wysokim wymaganiom konstrukcyjnym, jak i właściwościom energetycznym, większość balkonów wymagała specjalnych rozwiązań. Już w fazie planowania wykonawcy i architekci zdecydowali się na izolację z wykorzystaniem Schöck Isokorb®.

Funkcjonalność w zgodzie z naturą – bloki pasywne w Eisenstadt i Fryburgu    

W Eisenstadt, stolicy niemieckiego Burgenlandu, znajduje się największy pasywny kompleks mieszkalny. Green Village to 155 nowoczesnych apartamentów. Ze względu na właściwości energetyczne mieszkańcy mogą liczyć na znacznie niższe koszty ogrzewania. Każdy z lokali wyposażony jest w balkon lub taras. Ponadto na dachu nowoczesnego bloku do dyspozycji mieszkańców znajduje się basen, sauna i siłownia. Do wykonania tego wielofunkcyjnego budynku, spełniającego wymagania konstrukcji pasywnych, inwestorzy użyli Schöck Isokorb AXT, który pozwala na ekonomiczne, energooszczędne i estetyczne wykonanie takich wyjątkowych projektów.

Dzielnica Vauban we Fryburgu uchodzi w Niemczech za jedną z najbardziej ekologicznych na świecie. Od 1998 roku miasto realizuje tam swoją zieloną wizję, dbając o każdy aspekt przestrzeni mieszkańców. To właśnie w Vauban powstał największy dom pasywny w okolicy. TriColore to łącznie 53 mieszkania zarówno na własność, jak i pod wynajem. Do dobrego klimatu we wnętrzach i stabilności konstrukcji przyczynia się Isokorb XT firmy Schöck – łącznik termoizolacyjny, dzięki któremu nie tylko możliwe było ograniczenie utraty ciepła, ale również poprawa właściwości akustycznych.

Isokorb od firmy Schöck – odpowiedź na wyzwania projektowe

Zrealizowanie najbardziej odważnych i zachwycających projektów, w zgodzie z parametrami budownictwa pasywnego, wymaga zastosowania najlepszych jakościowo rozwiązań. Połączenie ciężkich elementów z fasadą, użycie różnorodnych materiałów i nietypowe formy konstrukcyjne to duże wyzwania budowlane. W nowoczesnych budynkach pasywnych doskonale sprawdzą się oferowane przez firmę Schöck systemy, które pozwalają na pełną swobodę projektowania. Dzięki zastosowaniu łączników termoizolacyjnych Schöck unikniemy powstawania ubytków w izolacji budynku, a tym samym pozbędziemy się problemu mostków cieplnych.

Łączniki izolacyjne Isokorb od firmy Schöck z powodzeniem sprawdzają się w przypadku najbardziej wyszukanych projektów i odpowiadają na potrzeby użytkowe mieszkańców. To wyjątkowe rozwiązanie umożliwiło stworzenie wielu zachwycających budynków pasywnych i przyczyniło się do precyzyjnego odwzorowania nawet najbardziej wymagających projektów z przestronnymi balkonami i tarasami, dodatkowo poprawiając komfort mieszkańców.

fot. Schoeck