Archiwa kategorii: NOWE TECHNOLOGIE

Drony miejskie w służbie DHL Express

DHL Express i Ehang podjęli współpracę, której celem jest rozwój inteligentnej logistyki. Rozwiązanie obejmuje w pełni autonomiczny załadunek i rozładunek oraz zwiększa wydajność i efektywność dostawy. Pozwoli ono na skrócenie czasu dostawy z 40 do 8 minut, a także obniżenie kosztów transportu nawet do 80 proc.

DHL Express ogłosił strategiczne partnerstwo z Ehang, firmą zajmującą się produkcją inteligentnych, autonomicznych pojazdów powietrznych. Jej celem jest uruchomienie zautomatyzowanego, inteligentnego rozwiązania w zakresie dostaw za pomocą dronów. Głównym celem jest efektywniejsza dostawa przesyłek w chińskich obszarach miejskich. Ale oprócz planów i oficjalnego ogłoszenia partnerzy poszli o krok dalej. W maju odbył się lot inauguracyjny regularnej trasy, dzięki czemu DHL Express stał się pierwszą międzynarodową firmą ekspresową, która rozpoczęła świadczenie tego typu usług w Chinach.

Trasa, która została dostosowana specjalnie do potrzeb klienta, objęła odległość około ośmiu kilometrów. Wykorzystano najbardziej zaawansowany bezzałogowy pojazd powietrzny (UAV) z nowo wprowadzonej przez firmę Ehang linii Falcon. Charakteryzuje się on najwyższym poziomem inteligencji, automatyzacji, bezpieczeństwa i niezawodności. Nowe rozwiązanie przede wszystkim omija trudne warunki drogowe i zatory komunikacyjne typowe dla obszarów miejskich. Dzięki temu czas dostawy może zostać skrócony z 40 do zaledwie 8 minut. Co ważne, jak wynika z analiz, dostawa dronem jest efektywna kosztowo – obniża koszt dostawy nawet do 80 procent, przy mniejszym zużyciu energii i emisji dwutlenku węgla w porównaniu z transportem drogowym.

– Wraz z DHL Express jesteśmy dumni, że możemy dostarczyć w Chinach pierwszą inteligentną „trasę” dostawy. Oznacza to nowy początek w tworzeniu logistyki lotniczej dla nowoczesnych miast – mówi Hu Hu Huazhi, założyciel i dyrektor generalny Ehang – Spodziewamy się, że dostawa za pomocą dronów będzie realizowana także na innych obszarach, a wraz z DHL Express będziemy uczestniczyć w budowie ekosystemu dla wielowymiarowego systemu miejskiego transportu.

Dron Ehang Falcon, z ośmioma śmigłami na czterech ramionach, jest wyposażony w wiele systemów zapewniających pełne wsparcie oraz inteligentne i bezpieczne moduły sterowania lotem. W zakres jego funkcji wchodzą między innymi pionowy start i lądowanie, dokładny lokalizator GPS, inteligentne planowanie trasy lotu, w pełni zautomatyzowane połączenie sieciowe i planowanie w czasie rzeczywistym. Drony mogą przewozić jednorazowo do 5 kg ładunku i zostały przystosowane do w pełni autonomicznego załadunku i rozładunku.

W oparciu o pierwsze doświadczenie w zakresie dostawy za pomocą dronów, DHL Express będzie tworzył nowe trasy, które zostaną opracowane z myślą o klientach potrzebujących dostosowanych do ich potrzeb usług i rozwiązań logistycznych. Firma będzie również ściśle współpracować z Ehang w celu stworzenia w niedalekiej przyszłości drugiej generacji dronów, które jeszcze bardziej zwiększą przepustowość i zasięg dostaw ekspresowych.

fot.  materiały prasowe

 

Rezydencja Vice Versa z odnawialnym źródłem energii

Powstająca na warszawskiej Woli inwestycja mieszkaniowa Vice Versa będzie zasilana energią pozyskiwaną ze słońca. Na dachach dwóch budynków zostanie zamontowana instalacja fotowoltaiczna, dzięki której mieszkańcy zaoszczędzą nawet do 50% kosztów oświetlenia części wspólnych osiedla. Rezydencja Vice Versa to piąta inwestycja mieszkaniowa Yareal, która otrzymała certyfikat zrównoważonego budownictwa BREEAM Interim jeszcze przed ukończeniem budowy.

Instalacja fotowoltaiczna o mocy 20 kWp będzie produkowała rocznie około 19 000 kWh energii elektrycznej. Ekologiczna energia częściowo zaspokoi zapotrzebowanie związane z oświetleniem części wspólnych wielorodzinnego kompleksu. Wytworzona przez panele energia ze słońca będzie sprzedawana do sieci i zapewni zasilanie oświetlenia m.in. w garażu podziemnym, na klatkach schodowych oraz na zielonym dziedzińcu. Rezydencja Vice Versa budowana nieopodal Ronda Daszyńskiego, jest jednym z nielicznych w Polsce, nowych osiedli mieszkaniowych, wyposażonych we własne źródło odnawialnej energii.

Dzięki wykorzystaniu instalacji fotowoltaicznej inwestycja przyczyni się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a tym samym będzie miała jeszcze bardziej zrównoważony charakter, potwierdzony ekologicznym certyfikatem BREEAM Interim. Produkcja własnej energii elektrycznej – oprócz aspektów ekologicznych i podniesienia niezależności energetycznej – pozwoli na znaczne obniżenie opłat eksploatacyjnych ponoszonych przez nabywców mieszkań. W skali roku rachunki za energię elektryczna zużywaną w częściach wspólnych obu budynków spadną nawet o 50%[1].

„Instalacja fotowoltaiczna to kolejne innowacyjne i energooszczędne rozwiązanie, które będzie wykorzystane w Rezydencji Vice Versa. Już na etapie projektowania część miejsc parkingowych w garażu podziemnym dostosowano do montażu indywidualnych stacji ładowania samochodów elektrycznych, które instalowane będą na życzenie właścicieli. Każda stacja ładowania zostanie wyposażona w niezależny licznik zużywanej energii. Mieszkańcy będą korzystali również m.in. z energooszczędnego oświetlenia LED i wydajnych wind” – powiedział Jacek Zengteler, członek zarządu, kierujący działem inwestycji mieszkaniowych Yareal Polska.

Rezydencja Vice Versa to kameralny kompleks złożony z dwóch budynków, w którym powstaje 181 mieszkań w podwyższonym standardzie, o bardzo zróżnicowanym metrażu – od 28 do ponad 150 mkw. Powstaje u zbiegu ulic Przyokopowej i Szarych Szeregów wokół zielonego, centralnego placu, na którym – wśród drzew i krzewów – zostaną wydzielone strefy zabawy i relaksu dla dzieci oraz dorosłych. Charakterystycznym elementem projektu jest elegancka, półotwarta strefa wejściowa, oddzielająca część publiczną od prywatnej strefy patio. Wszystkie mieszkania w Rezydencji Vice Versa zostaną wyposażone w loggie, a mieszkańcy najwyższych kondygnacji będą mogli korzystać z przestronnych tarasów o powierzchni sięgającej nawet 150 mkw., z imponującym widokiem na panoramę centrum stolicy. Nabywców znalazło już 75% mieszkań dostępnych w ofercie. Zakończenie budowy osiedla Vice Versa planowane jest na jesień 2020.

 

[1] Wyliczona oszczędność jest wartością przybliżoną. W polskich warunkach roczna średnia suma nasłonecznienia wynosi około 1600 godzin. Produktywność instalacji fotowoltaicznej jest uzależniona od zmiennych warunków naświetleniowych, oraz indywidualnej struktury zużycia energii elektrycznej, różni się również miesiąc do miesiąca.

fot. materiały prasowe

 

Modułowe smart houses jadą do Holandii i Niemiec

DMDmodular, jeden z liderów w segmencie budownictwa modułowego, wchodzi ze swoimi rozwiązaniami produktowymi na rynki w Holandii i Niemczech. Spółka podpisała umowę na dostarczenie kolejnej partii modułów, które powiększą bazę noclegową operatorów parków rekreacyjnych w tych krajach.

„Parki rekreacyjne notowały w ostatnich latach wzrosty frekwencji oraz obrotów, i będą inwestowały w swoją infrastrukturę. Liczymy na kolejne zamówienia od operatorów parków, które na zachodzie Europy mają bardzo długą tradycję i obecnie są w trakcie unowocześniania swojej bazy noclegowej. Zwiększa się zapotrzebowanie na estetyczne i nowoczesne rozwiązania, które charakteryzuje wysoka jakość wykonania i design. Tu plasujemy nasz produkt, który właśnie te wartości realizuje, istotnie odcinając się od tymczasowych rozwiązań kojarzonych dotychczas z parkami rekreacyjnymi. Propozycja DMD jest inna, gdyż oparta jest na filozofii i doświadczeniu kształtowania rozwiązań dla branży hotelowej” – mówi prezes DMDmodular Ewelina Woźniak – Szpakiewicz.

Obiekty jakie trafią do Holandii i Niemiec powstały w oparciu o projekt, który firma wprowadziła w ubiegłym roku do oferty. Jest to całoroczny obiekt modułowy, charakteryzujący się prostotą i estetycznym minimalizmem. Obiekt oparty jest na pojedynczej ramie, zatem na teren parku jedzie w całości, w formie jednego gotowego modułu. DMDmodular dostarcza obiekty z urządzonymi kuchniami i łazienkami. W zależności od wariantu produktu, obiekty dysponują miejscami w modelu 2+2 oraz 2+2+2, czyli jedną sypialnią i salonem, oraz dwoma sypialniami i salonem. Krótki czas realizacji obiektów – zaledwie kilka tygodni od złożenia zamówienia na serię – czyni tę propozycję jeszcze bardziej atrakcyjną dla właścicieli parków, czy hoteli resortowych.

Projekt powstał przy wykorzystaniu wysokiej jakości materiałów, dzięki czemu osiągnięto zadowalający kompromis między ceną i jakością. Cena katalogowa modułu zaczyna się od 3,7 tys. zł za m2, co stanowi ciekawą alternatywę dla budownictwa tradycyjnego, a obiekt oparty jest na pojedynczym module. Obiekty jakie trafią do parków w Holandii i Niemczech zostały wykonane “pod klucz”, a wystrój i wykończenie nawiązuje do nowoczesnych apartamentowych wnętrz z lekkimi meblami w pastelowych i jasnych barwach.

„Do Holandii i Niemiec trafią nasze rozwiązania modułowe oparte na serii Modular Smart Living, którą wprowadziliśmy na rynek w ub.r. Ten autonomiczny produkt jest bardzo wysoko oceniany i mamy coraz więcej zapytań dotyczących poszczególnych wersji. W swojej ofercie posiadamy na ten moment cztery typy. Różnica tkwi w powierzchni (35m2, 47m2 i 50m2) i liczbie sypialni. Zasada projektowa jest jednak taka sama, co powoduje, że można nimi dowolnie operować w ramach jednej przestrzeni, zachowując spójność architektoniczną. Rozwiązania te tworzyliśmy między innymi z myślą o branży hotelowo-rekreacyjnej, dla której jest to bardzo prosty sposób na ekspresowe zwiększenie liczby miejsc noclegowych, oferując obiektom resortowym gotowy i bardzo atrakcyjny projektowo oraz cenowo samodzielny obiekt w formie pokoju hotelowego lub apartamentu” – mówi prezes DMDmodular Ewelina Woźniak – Szpakiewicz.

fot. materiały prasowe

 

The show must go on, czyli oświetlenie w teatrze

Zapala się, kiedy mamy wstać do szkoły, a później pracy. Gaśnie, gdy nastaje pora oglądania filmu w sobotni wieczór. Wskazuje drogę, steruje ruchem, pomaga w wielu codziennych sytuacjach. Światło jest wszędzie i z czasem my sami mamy coraz większy wpływ na jego kształt, działanie i możliwości użytku. Jaką rolę odgrywa w teatrze? Jak sprawić, aby przestało być tylko narzędziem, a stało się częścią spektaklu, dziełem sztuki?

Od dawna wiemy, że światło nie musi stanowić „dodatku”, ale może stać się stać się syntezą zjawiska, przestrzeni, a nawet myśli. Może podkreślać, uwydatniać, kreować, zmieniać znaczenie. Wpływa na emocje, inspiruje, napędza lub wycisza – to właśnie ze względu na te właściwości. Warto jednak pamiętać, że światło jako osobny twór, rządzi się własnymi prawami. W Polsce kierunek architektury światła, który pozwala na wyspecjalizowanie się właśnie w wielopoziomowym projektowaniu i wykorzystywaniu tego zjawiska, istnieje od niedawna. Nie wystarczy tu wyobraźnia i zmysł artystyczny, potrzebne są także kwalifikacje w samym aspekcie technologii oświetlenia.

Projekt czy kreacja?

– Projekt oświetlenia w teatrze wymaga nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale także poczucia estetyki, kreatywności i otwartości na nieszablonowe rozwiązania. Lighting designer, który zamierza współtworzyć, powinien więc być również artystą, otwartym na dialog i gotowy, by przełamywać schematy. W teatrze chodzi bowiem nie o oświetlenie obiektu, a o wyrażanie emocji, przekazanie idei i budowanie oczekiwanego przekazu. Dzięki odpowiedniemu doborowi rozwiązań, oczarujemy widzów i stworzymy wyjątkową, magiczną atmosferę teatru – wyjaśnia Radosław Zacheja, prezes zarządu firmy Bright Lights, dostarczającej rozwiązania oświetleniowe dla instytucji kultury.

Świetlne iluzje

Patrząc na instytucję teatru od strony architektonicznej, można zobaczyć intrygujący obiekt krajobrazu miejskiego, który musi dobrze komponować się jako budynek z sąsiadującymi budynkami. Zaglądając z kolei do jego wnętrza, zobaczymy duże sale w półmroku z jaśniejszymi, strategicznie rozłożonymi punktami, gdzie podkreślone ciepłą barwą obicia kanap i foteli zapraszają na chwilę odpoczynku, a także nieco mocniej doświetlony, ale wciąż niezbyt krzykliwie bar, który jedynie podświadomie, w żadnym wypadku nachalnie, zwraca uwagę na możliwość zakupu niezbędnego do obejrzenia spektaklu jedzenia lub też trunku. Aż wreszcie siadamy na widowni, kurtyna się unosi, a naszym oczom ukazuje się jedność, połączenie światłem przestrzeni, obiektów, aktorów, emocji i myśli. I tak naprawdę nie wiemy, czy to praca reżysera, czy to nasza wyobraźnia zmienia kolory, czy to kostium czy gra świateł? Czy nagle zrobiło się zimniej czy też ten zimny pejzaż świetlny sprawia, iż mając pełną świadomość iluzji mimo tego szczelniej okrywamy się szalem siedząc w fotelu? Widz nigdy nie wie i nie doświadczy takiego zespolenia zmysłów i wrażeń w innym miejscu niż widownia teatru. Tu świetlny architekt nie przekłada efektów pracy na lumeny, lecz na oklaski.

fot. Bright Lights

Stabilny i niezniszczalny parkiet profesora Giordano

Prawdziwie wartościowe jest to, co służy przez lata. Doskonały parkiet cieszy oczy nie tylko ze względów estetycznych. Istotne są także niuanse, takie jak metoda łączenia desek. Kilkadziesiąt lat temu włoski profesor Guglielmo Giordano opracował technikę, która zapewnia drewnianym parkietom stabilność i odporność na upływający czas. Innowacyjny koncept został opatentowany pod nazwą Listone Giordano. 

Guglielmo Giordano, światowej sławy specjalista i badacz w dziedzinie drewna jest uważany za jeden z największych autorytetów w obszarze nauki o tym surowcu. Przez ponad trzydzieści lat pełnił rolę profesora technologii drewna na Uniwersytecie we Florencji. Doradzał także międzynarodowym organizacjom, a w 1954 roku powołał Narodowy Instytut Badań nad Drewnem.

Wiedza i doświadczenie naukowca doprowadziły w 1983 roku do zainicjowania projektu we współpracy z rodziną Margaritelli. Celem przedsięwzięcia było opracowanie innowacyjnego systemu dla drewnianych podłóg. Pokłosiem tej współpracy okazał się wynalazek opatentowany pod nazwą Listone Giordano. Istota projektu polega na technologii wielowarstwowej, która zapewnia naukowe rozwiązania problemu odkształcalności drewna w wyniku zmian temperatury i wilgotności środowiska.

Innowacyjna technologia Listone Giordano

Wynalazek profesora Guglielmo Giordano powstał w odpowiedzi na problem zniekształcania się drewnianych podłóg. Profesor opatentował metodę, która polega na zastosowaniu technologii wielowarstwowej. Sedno stabilności parkietów Listone Giordano leży w elemencie „wspierającym”, czyli  specjalnie opracowanym systemie warstw drewna brzozowego i technice zespalania, co pozwala na produkcję idealnie stabilnych desek o dużych wymiarach.

Listone to po włosku deska

Fenomenalny włoski wynalazek sprawił, że warstwowe deski stały się jednymi z najbardziej popularnych form produkcji drewnianych parkietów. Trzeba jednak zaznaczyć, że prekursor tego odkrycia Listone Giordano wiedzie prym pod względem jakości realizacji. Podstawa technologiczna Giordano wspiera elementy wykonane z wielowarstwowego włókna poprzecznego zapewniając, że żadna sekcja nie ulega deformacji. Tak zaprojektowane warstwy posiadają podwyższoną wytrzymałość mechaniczną, zdolną do doskonałej kompensacji nieuniknionego naprężenia z górnej części. Przekłada się to na doskonałą równowagę i stabilność produktu.

Kolekcja Classica

Bezpośrednim spadkobiercą „wielowarstwowego patentu” jest kolekcja Classica, rdzenna a zarazem nowoczesna uosabia wartości charakterystyczne dla marki Listone Giordano. Classica wyróżnia się pokaźnymi formatami, nieskończoną gamą barw certyfikowanego dębu i naturalnym wykończeniem. Ponadto istnieje możliwość by układać ją wedle różnych konfiguracji. Jedną z nich jest styl ancienne, zakorzeniony w starych drewnianych parkietach o niejednolitych długościach i szerokościach, mieszanych przy aplikacji. Można także pokusić się o klasyczną jodełkę, ułożenie odpowiednie dla eklektycznych wnętrz. Kolejna opcja to tradycyjne węgierskie formowanie w jodełkę. Każda deska drewniana, przycięta z 60-stopniowym nachyleniem na krótszych bokach, przekształca projekt podłogi w dzieło sztuki. To powierzchnia o pięknym klasycznym uroku, którą można połączyć ze współczesnymi projektami pomieszczeń. Najlepszy certyfikowany dąb francuski, naturalne zabiegi termalne oraz wykończenia olejowoskami czynią parkiety z kolekcji Classica perfekcyjnym produktem. 

fot. materiały prasowe

Co daje inteligentne oświetlenie?

Komfort, bezpieczeństwo i oszczędność – w tych trzech słowach kryje się przepis na nowoczesne oświetlenie przestrzeni wokół domu. Postęp technologiczny sprawia, że po odpowiednie dla siebie rozwiązania może dziś sięgnąć praktycznie każdy.

Terminy „smart home” czy „inteligentny dom” na dobre trafiły już pod polskie „strzechy”. Oznaczają bowiem rozwiązania, z których może skorzystać praktycznie każdy, kto chce zadbać o komfort życia. Na czym więc to wszystko polega?

Włączyć światło, podlać trawnik!

– Istota działania rozwiązań ze znaczkiem „smart home” polega, mówiąc w największym skrócie, na sterowaniu wszystkimi domowymi systemami i instalacjami z jednego „centrum dowodzenia”, którym zwykle jest smartfon lub tablet wyposażony w specjalną aplikację – wyjaśnia Radosław Szczebak, menadżer produktu w firmie Lange Łukaszuk, ekspert branży oświetlenia LED i automatyki oświetleniowej. – Można więc dzięki nim racjonalnie zarządzać oświetleniem elewacji, podjazdów, ścieżek w ogrodzie, ale też monitoringiem całej posesji, podlewaniem trawnika, ogrzewaniem domu i wieloma innymi – dodaje.

Ograniczenia? Owszem, są dwa – nasze potrzeby i możliwości finansowe. Korzyści? Wiele: znaczące obniżenie rachunków za energię elektryczną, większe poczucie bezpieczeństwa i komfort życia to tylko kilka z nich.

– Decydując się na takie rozwiązania, wypada się najpierw zastanowić, czy lepszy będzie system zamknięty (który wykorzystuje urządzenia tylko jednego producenta), czy otwarty (pozwala użyć całą gamę urządzeń rozmaitych firm). Oba różnią się często możliwościami i wydatkami, jakie trzeba ponieść, żeby wszystko działało tak, jak należy – zastrzega ekspert z Lange Łukaszuk.

Oświetlenie, które myśli za nas

Światło wszędzie tam, gdzie jest nam akurat potrzebne i to tylko wtedy, gdy go naprawdę potrzebujemy – marzenie każdego właściciela domu. I to łatwe do spełnienia dzięki nowoczesnej technologii.

– Lampa włącza się tylko wtedy, gdy współpracujące z nią sensory wyczują ruch przed domem albo gdy stwierdzą, że natężenie światła naturalnego wieczorem jest zbyt niskie, więc na przykład trzeba doświetlić podjazd – wyjaśnia Radosław Szczebak.

Co ważne, topowe czujniki doskonale radzą sobie z rozróżnieniem ruchu wywołanego pojawieniem się człowieka od tego, gdy kot sąsiada przejdzie się po naszym tarasie czy wiatr poruszy liście na sąsiednich drzewach. – Dobrym przykładem są czujniki iHF, oparte na inteligentnej wysokiej częstotliwości, która sprawia, że światło na zewnątrz uruchamia się tylko wtedy, gdy naprawdę jest potrzebne. To oznacza wyeliminowanie „niekontrolowanych włączeń”, a więc pobierania prądu bez potrzeby – dodaje Radosław Szczebak.

Co więcej, jeśli np. trzeba oświetlić długi podjazd do garażu, można połączyć kilka lamp w jeden, precyzyjnie działający system. Będą się włączały stopniowo, po kolei, nie marnując energii bez potrzeby. Wszystko, jak zapewnia ekspert, można dowolnie zaprojektować i ustawić (np. moc opraw oświetleniowych i zasięg świecenia).

Takie inteligentne urządzenia mogą dbać nie tylko o nasz komfort, ale również o bezpieczeństwo. – Na rynku pojawiły się produkty łączące funkcje lampy, domofonu i alarmu. Doskonale sprawdzają się przed wejściem do domu –podkreśla menadżer produktu w Lange Łukaszuk. – Precyzyjny czujnik włącza światło natychmiast, gdy wykryje ruch. To ułatwia gościom dotarcie do nas, a skutecznie odstrasza potencjalnych złodziei, bo przecież żaden z nich nie lubi „pracować” w świetle reflektorów – tłumaczy.

Takie urządzenia przekazują też wysokiej jakości obraz i dźwięk, dzięki czemu możemy zobaczyć, co się dzieje przed domem i np. porozmawiać z kimś, kto do nas przyszedł (nawet będąc daleko od domu). A wszystkim zarządzamy z poziomu smartfonu lub tabletu, w którym zainstalujemy specjalną aplikację. Wystarczy wykorzystać domową sieć wi-fi.

Zrobię to sam

Z tych możliwości też można skorzystać na różne sposoby. Pierwszy to wykorzystanie urządzeń opartych na technologii Z-Wave, jak na przykład system Smart Friends*, który umożliwia integrację urządzeń czterech współpracujących ze sobą, renomowanych firm: Steinel (oświetlenie i czujniki), Paulmann (oświetlenie), Abus (alarmy i monitoring) oraz Schellenberg (sterowanie roletami okiennymi i bramami wjazdowymi).

– To system łatwy do samodzielnego zainstalowania i obsługi – podkreśla Radosław Szczebak. – Urządzenie MotionSwitch LED Z-Wave wystarczy podłączyć do gniazdka elektrycznego. Wszystkimi urządzeniami można sterować przy pomocy specjalnej aplikacji zainstalowanej w smartfonie. Dzięki czujnikom możliwe jest zarówno wykrycie wszelkich ruchów, jak również słabnącego natężenia światła podczas zachodu słońca. Dane te mogą być następnie wykorzystane do sterowania oświetleniem zewnętrznym i wewnętrznym, silnikami rolet czy systemami alarmowymi – tłumaczy ekspert Lange Łukaszuk.

W tej chwili na rynku jest dostępnych 80 produktów automatyki domowej, których można używać w ramach tego systemu. Żeby jeszcze bardziej unowocześnić zarządzanie domem, można Smart Friends zintegrować z systemem sterowania głosowego Alexa. Dzięki temu wystarczy systemowi podać komendę.

Zatrudnię fachowca

Znacznie więcej możliwości dają otwarte systemy, które sterują jednocześnie wieloma urządzeniami różnych niewspółpracujących ze sobą na co dzień firm. Umożliwiają zintegrowanie wszystkiego, co nam potrzebne w domu oraz jego otoczeniu i sterowanie całością, np. oświetleniem ogrodu, tarasów i podjazdów, monitoringiem, zraszaczami trawy w ogrodzie, zbieraniem deszczówki w zbiornikach itd. W Polsce jednym z najbardziej znanych jest system KNX.

Ale samodzielnie ustawienie tego systemu jest poza zasięgiem większości z nas. Żeby taki system działał sprawnie, potrzebna jest pomoc wykwalifikowanych fachowców. Oni muszą starannie zaprojektować system, wykonać go i nauczyć właściciela domu posługiwania się nim.

To oczywiście oznacza wyższe wydatki niż w przypadku systemów zamkniętych, które zostały zaprojektowane tak, by każdy mógł je zainstalować samodzielnie. – Ale w tym przypadku jedynym ograniczeniem „inteligencji” domu jest jedynie wyobraźnia jego właściciela. No i, rzecz jasna, zasobność jego portfela – mówi Radosław Szczebak.

Jak dodaje, całą gamę urządzeń kompatybilnych z systemem KNX (i innymi wykorzystywanymi powszechnie) oferuje m.in. firma Steinel, której Lange Łukaszuk jest jedynym polskim przedstawicielem.

*Produkt w tej chwili dedykowany na rynki niemieckojęzyczne.

fot. materiały prasowe

Otwórz każdy kąt !

Czy design i funkcjonalność mogą iść w parze? Zdecydowanie tak! Narożne drzwi tarasowe HST firmy OknoPlus są tego przykładem. Energooszczędne, ergonomiczne, a przy tym zaprojektowane z najwyższą troską o estetykę i dbałością o każdy detal, mogą stać się praktyczną ozdobą każdego domu.

Design na miarę nowoczesnego budownictwa

W nowoczesnych projektach domów stawiamy zarówno na wygodę, jak i piękny design. Funkcjonalność jego poszczególnych elementów to suma małych udogodnień, które ułatwiają nam życie. Drzwi tarasowe HST idealnie wpisują się w te oczekiwania. Narożna, przeszklona konstrukcja to niebanalny efekt wizualny, dzięki któremu optycznie powiększamy salon, równocześnie otwierając wnętrza na otaczającą je przestrzeń. Pięknych widoków nie zakłóci narożny słupek konstrukcyjny – w tym modelu jest on ruchomy.

Dla domu bez barier

Duże, przeszklone konstrukcje przesuwne i ruchomy słupek w drzwiach HST, obok walorów wizualnych, to także poprawa ergonomii wnętrza. Dzięki nim, zyskujemy szerokie i wygodne przejście między trasem i wnętrzem domu. Ponadto modele te wyposażone są w obniżone progi, zlicowane z poziomem podłogi. Eliminacja tego typu barier architektonicznych jest szczególnie istotna w domach zamieszkałych przez dzieci, osoby starsze lub mające problemy z poruszaniem się. Niskoprogowe konstrukcje przesuwne zmniejszają ryzyko upadku, co sprawia, że każdy domownik może poczuć się naprawdę bezpiecznie.

Ciepło jak w domu

Maksymalne wymiary drzwi tarasowych HST wynoszą 8,7 x 2,5 m. Dzięki temu zapewniają niezwykły efekt wizualny i tworzą swoistą szklaną ścianę, podkreślającą styl nowoczesnych domów. Jednak czy tak duże przeszklenia są w stanie zapewnić odpowiedni komfort cieplny?

Drzwi tarasowe firmy OknoPlus wyposażone są w wysokiej jakości pakiet trzyszybowy, który zapobiega przedostawaniu się ciepła na zewnątrz. Jednocześnie, duże przeszklenia pozwalają na lepsze przenikanie do pomieszczeń promieni słonecznych, naturalnie wspomagając jego ogrzewanie i pomagając zachować korzystny bilans cieplny budynku.

Pięknie jak w domu

Konstrukcje przesuwne HST idealnie wpisują się w nowoczesne trendy w architekturze, gdzie eliminuje się zbędne detale i dominują duże, otwarte przestrzenie. Wielkogabarytowe przeszklenia, obniżone progi i ruchomy słupek konstrukcyjny pozwalają „zaprosić” do wnętrza zieleń otaczającą dom. Szklane drzwi przesuwne dodają bryle domu charakteru, pozwalając uzyskać efekt przejrzystej, harmonijnej i uporządkowanej przestrzeni.

Narożne drzwi tarasowe HST są dostępne w bogatej palecie kolorystycznej oraz różnych wariantach wykończenia – od lakierów drewnopodobnych, poprzez barwy z palety RAL, kolory strukturalne IGP i TIGER aż po powłoki anodowane. Dzięki tak dużej liczbie możliwych kombinacji kolorystycznych każdy może stworzyć drzwi idealnie wpisujące się w wymagania aranżacyjne domu. Drzwi możemy dobrać na zasadzie wyraźnego kontrastu lub – dla spotęgowania efektu total look – postawić na modele dopasowane do koloru wnętrza i elewacji. 

Drzwi narożne HST otwierają każdy kąt – dosłownie! Po ich rozsunięciu otrzymujemy otwartą przestrzeń bez barier w postaci stałego słupka. To idealne połączenie estetyki i funkcjonalności, stworzone z myślą o najbardziej wymagających projektach. Dzięki takim rozwiązaniom dom staje się piękny, ergonomiczny i bardziej przyjazny w użytkowaniu.

fot. materiały prasowe

 

Taras też chce być piękny na wiosnę

Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, a wraz z nią pierwsze, nieśmiałe chwile na tarasie w świetle kwietniowego słońca. Zanim jednak wygodnie rozsiądziesz się w wiklinowym fotelu, warto poświęcić chwilę na pozimowe działania prewencyjne, które pozwolą ci dłużej cieszyć się pięknym, zadbanym „zewnętrznym salonem”.

Lód, długo zalegający i topniejący śnieg czy niewyczyszczone plamy po jesiennych biesiadach potrafią skutecznie odebrać urok drewnu – zwłaszcza, gdy nie zabezpieczono wcześniej nawierzchni przed skutkami mrozów. Odświeżenie (zaniedbanego, lecz niezniszczonego!) tarasu przed rozpoczęciem sezonu to zadanie, które z łatwością odrobisz samodzielnie. No, może z drobną pomocą marki V33.

Po pierwsze – czyszczenie

Gruntowne odtłuszczenie, usunięcie przebarwień i tłustych plam to podstawa. Tu przyda się szczotka ze sztywnym włosiem lub myjka ciśnieniowa i właściwy preparat czyszczący, który poradzi sobie z zabrudzeniami i przywróci drewnu naturalną barwę. W tym celu, w przypadku konstrukcji z drewna egzotycznego, sosnowego, olejowanego lub impregnowanego ciśnieniowo, pierwszorzędnie sprawdzi się Środek czyszczący do tarasów V33.

Jak go stosować? Bajecznie łatwo! Najpierw dokładnie odkurz powierzchnię i rozcieńcz preparat w proporcji 1 litr produktu na 2 litry letniej wody. Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem myjki ciśnieniowej, tak przygotowany płyn przelej do pojemnika urządzenia i nanieś na tarasowe deski. Odczekaj około 5 minut i zmyj preparat czystą wodą. W przypadku czyszczenia ręcznego przelej płyn do konewki lub spryskiwacza, nanieś na powierzchnię, odczekaj 5–10 minut, a następnie intensywnie przetrzyj ją szczotką o sztywnym włosiu i przemyj czystą wodą. W przypadku nieustępliwych plam nałóż niewielką ilość nierozcieńczonego preparatu na zabrudzenie, skrupulatnie wyszoruj i zmyj, pozostawiając do całkowitego wyschnięcia. Po takim zabiegu deski odzyskają swój naturalny kolor i będą gotowe na przyjęcie środków zabezpieczających, które ochronią je przed warunkami atmosferycznymi, promieniowaniem UV i zanieczyszczeniami.

Po drugie – zabezpieczanie

Odpowiednia impregnacja nawierzchni ułatwi późniejsze utrzymanie jej w czystości oraz sprawi, że nie będzie tak łatwo nasiąkać wodą i obrastać mchem.- Tutaj przyda się preparat o  zdolnościach hydrofobowych, który jednocześnie pozwoli drewnu oddychać i, dzięki matowemu wykończeniu, nie spowoduje śliskości nawierzchni. Olej do tarasów V33 nie tylko łączy wszystkie te cechy, lecz również może poszczycić się składem na bazie naturalnego oleju z dodatkiem żywic alkidowych. Preparat przeznaczony jest do zabezpieczania drewna tekowego, egzotycznego i gatunków europejskich  – wyjaśnia Paweł Piotrowicz, ekspert marki V33. – Zanim jednak nałożysz pierwszą warstwę, upewnij się, że taras jest całkiem czysty i suchy, a następnie, w przypadku drewna surowego, delikatnie przeszlifuj jego powierzchnię drobnoziarnistym papierem ściernym i dokładnie ją odpyl. Drewno pokryte lakierem należy wycyklinować, aż do odsłonięcia jego surowej warstwy, i również lekko wyszlifować oraz odpylić. Chcąc maksymalnie wzmocnić ochronę, przed nałożeniem oleju, możesz dodatkowo zastosować Impregnat do drewna konstrukcyjnego V33.

Czas na aplikację! Nałóż pędzlem pierwszą warstwę, porządnie nasączając drewno olejem. Po 15 minutach powtórz czynność, nie czekając, aż pierwsza warstwa wyschnie. Gdy drewno nie wpija już oleju, oznacza to, że zostało właściwie zabezpieczone. Jeśli nie jesteś przekonany, wykonaj test z użyciem wody: wylej na drewno odrobinę cieczy i sprawdź, jak się zachowuje. Jeżeli woda przybierze formę kuleczek, oznacza to, że drewno zostało właściwie nasączone olejem. Jeśli powierzchnia wpije wodę – konieczne będzie nałożenie jeszcze jednej warstwy preparatu. Teraz wystarczy, że usuniesz nadmiar oleju suchą, czystą szmatką i pozostawisz  do wyschnięcia na 24 godziny.

Rada eksperta V33: W przypadku tarasów sąsiadujących z basenem lub znajdujących się w klimacie nadmorskim, warto sięgnąć po Olej do tarasów o ekstremalnej odporności V33, który trwale zabezpieczy powierzchnię przed wodą deszczową, chlorowaną i wilgotnością powietrza.

Diabeł tkwi… w szczegółach!

Zimowe warunki atmosferyczne wpływają negatywnie nie tylko na nasze samopoczucie, ale też stan ukochanych pergoli, płotów, altanek czy mebli. Nowoczesne środki do pielęgnacji drewna pozwalają zabezpieczyć istniejące powierzchnie, ale też odnowić te już nadgryzione zębem czasu. – W przypadku renowacji drewnianych, poszarzałych elementów pionowych szczególnie polecamy szybkoschnący impregnat koloryzujący Easy Impregnat. Kryjące, matowe wykończenie nie tylko skutecznie chroni drewno przed działaniem promieni słonecznych, wodą i wilgocią, ale pozwala też na efektowną dekorację w postaci trwałego koloru – podpowiada Paweł Piotrowicz. – Z drewnianymi meblami doskonale poradzi sobie zaś innowacyjny Easy Krem. To, co wyróżnia go spośród dostępnych na rynku produktów to zupełnie niespotykana, kremowa konsystencja, zapewniająca szybką i łatwą aplikację. Produkt wnika głęboko w strukturę materiału, chroniąc go przed destrukcyjnym działaniem wilgoci, zabrudzeniami oraz promieniowaniem UV, dając możliwość stosowania na wszystkie wcześniej nałożone oleje – dodaje ekspert V33.

Znając korzyści płynące z właściwej pielęgnacji drewna, nie pozostaje nic innego, jak chwycić za pędzel i pomóc temu wymagającemu materiałowi zwycięsko wyjść z kolejnego, zimowego sezonu. Gwarantujemy, że w obliczu troskliwej opieki, stosownie się odwdzięczy!

fot. materiały prasowe

 

Wiosna to dobry czas na ocieplanie fasad

Coś się kończy, coś się zaczyna. Schyłek okresu grzewczego jak zwykle zbiega się w czasie z budzącą się do życia wiosną oraz początkiem sezonu budowlanego. To kwitnący czas dla wykonawców, których kalendarze pęcznieją od kolejnych zleceń na izolację lub termomodernizację domu. A że inwestorzy w dalszym ciągu chętnie stawiają na klasyczne fasady otynkowane, warto przypomnieć sobie zasady poprawnego ocieplania ścian metodą lekką mokrą, znaną też jako ETICS.

Bywa, że omawiając temat ocieplania ścian zewnętrznych metodą lekką mokrą, częściej od klasycznego „jak?” pada pytanie „kiedy?”. W przypadku nowych konstrukcji, odpowiedni timing ma bowiem niemałe znaczenie. Podstawowe założenie głosi, iż świeżo wzniesione ściany przed wykonaniem ocieplenia powinny być suche. Za optymalny moment do tego typu prac w Polsce przyjmuje się zatem wiosnę, wczesne lato oraz wczesną jesień, kiedy to panują temperatury dodatnie i nie ma jeszcze tak wielu dni deszczowych.

Nie tylko kalendarz

Warto pamiętać, że źródłem wilgoci wnikającej w głąb murów mogą być też wszelkiego rodzaju wylewki i zaprawy tynkarskie. Zbyt wczesny montaż ocieplenia utrudnia odparowywanie z wnętrza przegrody, co może prowadzić do niepożądanych naprężeń i uszkodzeń izolacji.

– Do ocieplania ścian metodą ETICS powinniśmy przystępować po wykonaniu wewnętrznych prac mokrych, takich jak tynkowanie czy układanie posadzek – podpowiada Adam Buszko, ekspert firmy Paroc Polska. – W przypadku konstrukcji nośnych z betonu należy zaś wstrzymać się z pracami co najmniej miesiąc po wylaniu szalunków ściennych.

W trakcie prac należy także wystrzegać się pozostawiania na dłuższy czas niewykończonej lub odkrytej powierzchni ocieplenia. Wystawienie płyt izolacyjnych na warunki atmosferyczne osłabia wiązanie zapraw tynkowych, co może powodować odspajanie się warstw wykończeniowych. Jeśli harmonogram robót nie pozwala na uniknięcie dłuższej przerwy, zewnętrzną powierzchnię przyklejonych płyt z wełny kamiennej można delikatnie zeszczotkować na głębokość 1-2 mm, aby odsłonić „zdrowe” włókna.

Grunt to dobrze przygotować podłoże

W przypadku metody lekkiej mokrej bardzo ważnym krokiem jest prawidłowe przygotowanie podłoża. Podłoże musi zapewniać dobrą przyczepność dla kleju, dlatego powinno być suche, nośne, zwarte oraz wolne od substancji zmniejszających przyczepność. Jeśli mamy do czynienia z wiekowymi i nasiąkliwymi ścianami ze słabym, odpadającym tynkiem, należy bezwzględnie pozbyć się starej warstwy dekoracyjnej, a podłoże zabezpieczyć preparatem gruntującym. Pominięcie tych prac może się zemścić poprzez nieprawidłowe wiązanie tynku, prześwity szarego koloru kleju oraz nierówną powierzchnią elewacji.

Równie ważną rolę odgrywa odpowiednia geometria ściany. Nierówne podłoże najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem właściwych prac ociepleniowych wyrównać cienką warstwą tynku. W poprawnym ułożeniu izolacji pomaga także listwa startowa, która wyznacza dolną krawędź ocieplenia. Aby zapobiec nierównomiernemu ułożeniu lub rozchodzeniu się płyt na boki, listwa powinna być prosta i idealnie wypoziomowana. Na narożnikach o kącie prostym, zbiegające się listwy przycinamy pod kątem 45° i montujemy w taki sposób, aby pozostawić pomiędzy nimi ok. 3-5 mm wolnej przestrzeni. Pozwoli to na swobodne odkształcanie materiału pod wpływem zmiennych warunków atmosferycznych. Na koniec, naroża listew usztywniamy specjalną spinką z tworzywa, które zapobiega klawiszowaniu profili.

Klejenie i łączniki mechaniczne

Ocieplając fasady metodą lekką mokrą, wykonawcy i inwestorzy korzystać mogą z dwóch podstawowych rozwiązań na bazie wełny kamiennej – klasycznych płyt elewacyjnych oraz płyt lamellowych. Niezależnie od rodzaju, produkty izolacyjne z wełny przed przyklejeniem należy zagruntować zaprawą klejącą rozrobioną w dużej ilości wody zarobowej. Zabieg ten pozwala związać pył, jakim fabrycznie pokryty jest materiał. W tym celu płyty najpierw szpachlujemy gładką stroną pacy, a następnie, po wyschnięciu, nakładamy drugą warstwę zaprawy klejowej i rozprowadzamy równomiernie pacą zębatą 12×12 mm.

Ocieplając ściany zewnętrzne klasycznymi płytami elewacyjnymi z wełny kamiennej, należy stosować metodę pasmowo-plackową. Często spotykanym błędem jest nakładanie kleju na płyty jedynie pojedynczymi plackami.

– Trwałość połączenia izolacji z podłożem w większym stopniu zależy od adhezyjności na obwodzie, niż na środku płyty, dlatego zaprawę nakładamy zarówno plackami, a także wzdłuż brzegów, pokrywając łącznie co najmniej 40% powierzchni płyt – podpowiada Adam Buszko – Końcowa grubość warstwy klejącej nie powinna przekraczać 1 cm. Grubsze warstwy kleju przenoszą na płyty nadmierne naprężenia, co może stwarzać warunki dla niepożądanej kondensacji pary wodnej pomiędzy ścianą, a ociepleniem.

Dzięki naturalnej sprężystości i wytrzymałości na rozciąganie, płyty lamellowe, takie jak np. PAROC Linio 80, dobrze sprawdzają się przy ocieplaniu powierzchni zakrzywionych i nierównych, także tych termomodernizowanych. Płyty o prostopadłym układzie włókien przytwierdzamy do ścian metodą grzebieniową, to jest nakładając klej na całą powierzchnię płyt, a następnie dociskamy za pomocą łączników mechanicznych. Niezależnie, czy kołki wbijamy po środku, czy w narożnikach płyt, łączniki mechaniczne zawsze wykonujemy po pełnym związaniu kleju. W przeciwnym razie wibracje od wiertarek, którymi robi się otwory pod łączniki, mogą spowodować znaczne osłabienie wiązania klejowego.

Układanie płyt izolacyjnych

Niezależnie od rodzaju izolacji, wełnę kamienną nakładamy na elewację natychmiast po aplikacji kleju. Montaż zaczynamy od dołu, czyli od listwy startowej i w miarę postępowania w górę układamy płyty na mijankę, czyli z przesunięciem o pół długości w stosunku do płyt ułożonych niżej. Każdą z płyt przykładamy w odległości ok. 2 cm od poprzednich, a następnie dosuwamy na styk do ich krawędzi i dokładnie dociskamy pacą drewnianą, pokonując lekką sprężystość. Na bieżąco usuwamy wyciśnięty nadmiar zaprawy klejowej. Dokładność powyższych czynności z reguły jest kluczowa – ze względu na szybkość procesów wiązania, niedopuszczalne jest korygowanie ułożenia płyt po upływie kilku minut od ich przyklejenia.

Szczególną uwagę należy zwrócić na strefy naroży, gzymsów i ościeży. W tych miejscach obciążenie wiatrem z reguły bywa silniejsze, niż na środku ściany, co oznacza konieczność zastosowania trwalszych wiązań i materiałów. Aby zapobiec tzw. efektowi okien strzelniczych, jeszcze w fazie przygotowania podłoża warto rozważyć odkucie wyprawy na zewnętrznych ościeżach stolarki i umieszczenie w jej miejscu płyt izolacyjnych o podwyższonych parametrach mechanicznych.

– W tym celu dobrze sprawdzają się płyty PAROC Linio 15, które charakteryzują się zwiększoną wytrzymałością na naprężenia ściskające i na rozciąganie prostopadłe do powierzchni – wyjaśnia Adam Buszko. – Rozwiązanie to zapewnia uzyskanie gładkiej i szczelnej otynkowanej powierzchni fasady oraz miejsc wokół okien i drzwi – dodaje ekspert Paroc.

Zbrojenie

Po upływie doby od zamocowania ocieplenia możemy przystąpić do korekty wszelkich nierówności i uskoków pomiędzy poszczególnymi płytami. W tym celu szlifujemy wierzchnią warstwę izolacji dużą pacą drewnianą z papierem ściernym o grubym uziarnieniu, a następnie czyścimy szczotką oraz zabezpieczamy zaprawą zbrojącą. Zaprawę nanosimy na podłoże, równo rozprowadzamy, przykładamy siatkę i lekko ją dociskamy do momentu, aż przestanie być widoczna. Tam, gdzie siatka wystaje spod warstwy zbrojącej, należy silniej ściągnąć zaprawę. W ten sposób unikniemy zgrubień na gotowym tynku.

Siatkę łączymy na co najmniej 10-centymetrowe zakłady. Pozostawiając wzdłuż łączenia fragment wolny od kleju, zapobiegamy nachodzeniu się zakładów z zaprawą, co mogłoby powodować widoczne przy niekorzystnym oświetleniu, pionowe „garby”. Częstym błędem jest też układanie siatki bezpośrednio na ociepleniu i pokrywanie jej cienką warstwą szpachli, zamiast dokładnego zatopienia jej w kleju. Siatka powinna być odporna na rozciąganie i długotrwałe działanie zawartych w klejach zasad. Dlatego też zazwyczaj stosuje się rozwiązania o wadze minimum 140-145 g/m2.

Tynkowanie

Na suchą warstwę zbrojoną fasady nakładamy podkład tynkarski. Po związaniu i wyschnięciu nośnej warstwy podkładowej, czyli po upływie ok. 24 godzin, możemy rozpocząć ostatni etap prac – wykonanie tynku. Czynność tę przeprowadzamy od góry budynku ku dołowi, w miarę możliwości wykonując jedną ścianę w ciągu tego samego dnia. Wiąże się to ze zmianami warunków atmosferycznych w ciągu tygodnia, co może się odbić na barwie gotowego tynku. Ważne jest, by tynk nakładać metodą „mokre do mokrego”, tak żeby kolejne warstwy niewidocznie łączyły się z poprzednimi. Ścianę dobrze jest więc podzielić roboczo na poziome pasy szerokości ok. 1-1,5 m i tak zorganizować prace, aby żaden pas tynku nie zdążył wyschnąć przed połączeniem z sąsiadującymi pasami i przed nadaniem mu pożądanej faktury.

Zaletą dobrze wykonanej przegrody jest wzajemna komplementarność poszczególnych elementów. Tynki mineralne i silikatowe dobrze współpracują z paroprzepuszczalnym materiałem izolacyjnym – na przykład z wełną kamienną, która przy odpowiedniej grubości umożliwia swobodny przepływ powietrza, bez ryzyka zawilgocenia wewnątrz ściany. Poprawnie wykonana i wykończona konstrukcja gwarantuje trwałość i odporność na wysokie różnice temperatury występujące po obu stronach ocieplenia.

fot. Paroc

Eko – standardy w gliwickim Silesia Outlet

Na placu budowy Silesia Outlet trwają odbiory techniczne i ostatnie prace wykończeniowe. Instalowane są elementy małej architektury, oznaczenia i nośniki reklamowe. W centrum zastosowano rozwiązania, zgodne ze standardami ochrony środowiska, sprzyjające m.in. oszczędności wody, energii elektrycznej i dbające o jakość powietrza wewnątrz.

By maksymalnie wykorzystać światło dzienne zastosowano szerokie świetliki wzdłuż wszystkich pasaży handlowych. Sztuczne oświetlenie w całości wykonano w technologii LED. System ogrzewania i chłodzenia lokali najemców bazuje na pompach ciepła, dużo bardziej ekonomicznych i efektywnych niż tradycyjne grzejniki. Ciepło pozyskiwane jest z wody, a zaledwie dwie pompy są w stanie dostatecznie ogrzać lokal wielkości ponad 100 m².

W pasażach handlowych zastosowane zostały tzw. rooftopy, optymalizujące pobór świeżego powietrza z przejęciem ciepła lub chłodu, w zależności od warunków zewnętrznych –
ze zużytego powietrza wyrzucanego z obiektu. System minimalizuje w ten sposób straty ciepła. Posiada też specjalne filtry, aby jakość oraz temperatura powietrza wdychanego przez pracowników i klientów, odpowiadała najlepszym standardom w zakresie zdrowia i komfortu.

W toaletach i łazienkach zamontowane zostały czujniki światła i baterie wody, sterowane fotokomórką, podobnie jak w dozownikach mydła. W całym obiekcie ustawione zostaną kosze na śmieci z funkcją segregacji odpadów.

– Zrealizowaliśmy właściwie cały zakres prac. Dobiegają końca odbiory techniczne i rozruchy poszczególnych instalacji – mówi Krzysztof Godleś, dyrektor ds. rozwoju 6B47, inwestora projektu.  – Montujemy detale, meble oraz elementy wyposażenia, punkty informacji wizualnej z monitorami dotykowymi oraz aplikacjami nawigacyjnymi, a także nośniki promujące ofertę, strefy relaksu z punktami ładowania urządzeń mobilnych, czy plac zabaw dla dzieci.

NEINVER, operator centrów outlet w Europie, w Polsce i Hiszpanii, odpowiada za zarządzanie obiektem, a po otwarciu, odpowiadać będzie również za najem.

Silesia Outlet, po zakończeniu I fazy budowy, na 12 000 m² zgromadzi ponad 60 salonów wyprzedażowych. Druga faza zakłada budowę kolejnych 8 000 m². Po zakończeniu obu etapów, Silesia Outlet będzie największym centrum wyprzedażowym w regionie o łącznej powierzchni 20 000 m².

fot. materiały prasowe

 

Rolety w inteligentnym domu

Podczas projektowania domów coraz chętniej wybieramy duże przeszklenia, które zapewniają więcej naturalnego światła, efektownie się prezentują oraz pomagają zachować korzystny bilans energetyczny budynku. Aby jednak były one w pełni funkcjonalne i komfortowe, należy wyposażyć je w rolety. Do wyboru mamy wiele modeli o różnym wyglądzie, sposobie montażu, a nawet rodzaju sterowania – w tym dopasowane do inteligentnych domów.

Rolety wielkiej wagi

Rolety są niezbędnym dopełnieniem budynku. Obok swojej estetycznej roli, pełnią szereg praktycznych funkcji. Jakich? Wyobraźmy sobie upalny, letni poranek. Okna sypialni wychodzą na wschód. Bardzo szybko temperatura we wnętrzu staje się na tyle wysoka, że uniemożliwia dalszy wypoczynek. W ciągu kilku godzin równie gorąco staje się w pozostałych pomieszczeniach, a dom przestaje zapewniać schronienie przed upałem – zwłaszcza jeśli posiada duże przeszklenia. Dlatego warto wyposażyć go w wysokiej jakości rolety, które latem chronią przed wysokimi temperaturami, a zimą zapobiegają przedostawaniu się ciepła na zewnątrz. Ponadto rolety zapewniają prywatność, tłumią hałasy dochodzące z zewnątrz oraz stanowią dodatkowe zabezpieczenie przed włamaniem.

 

– Jako firma specjalizująca się w produkcji wysokiej klasy okien, mamy w swojej ofercie również nowoczesne rolety, dopasowane do różnych projektów architektonicznych. Nasze produkty wzajemnie się uzupełniają – zimą rolety wraz z energooszczędnymi oknami zapobiegają stratom ciepła, a latem ograniczają dopływ promieni słonecznych do wnętrza – mówi Tomasz Grabka, z firmy OknoPlus. – W naszej ofercie znaleźć można rolety naokienne, podtynkowe i natynkowe.

Rolety podtynkowe – z uwagi na sposób montażu – są przeznaczone do domów będących w budowie, kiedy nie zostały jeszcze wylane nadproża. Dzięki schowaniu w nich skrzynek rolety stanowią integralną część budynku i zapewniają jego estetyczny, w pełni harmonijny wygląd. Podobny efekt osiągnąć można używając mniej popularnych modeli naokiennych – osadzanych na górnej ramie okna i razem z nim montowanych we wnęce okiennej. Elewacja przesłania zewnętrzną ścianę kasety, dzięki czemu jest ona niewidoczna oraz niedostępna od zewnątrz. Natomiast rolety natynkowe mocowane są na elewacji. Różne kształty i kolory skrzynek oraz pancerzy pozwalają tworzyć desingnerskie kompozycje.

Sterowanie roletami w inteligentnym domu

Nowoczesne technologie wkraczają do różnych dziedzin życia. Znajdują swoje zastosowanie również w obszarze budownictwa i wyposażenia mieszkań. Dzięki nim możemy tworzyć inteligentne domy, które są bardziej bezpieczne oraz komfortowe w użytkowaniu. W ten trend wpisują się mechanizmy zaawansowanego sterowania roletami. Obok standardowego, elektrycznego wspomagania podnoszenia i opuszczania zasłon za pomocą włącznika lub pilota, rozwiązania stosowane w inteligentnych domach idą znacznie dalej. Wykorzystują urządzenia mobilne, które pozwalają sterować roletami, kiedy jesteśmy w domu, ogrodzie a nawet w pracy czy podróży.

– Osoby, które najlepiej zasypiają w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu, a zarazem lubią być budzone światłem słonecznym, docenią możliwość zaprogramowania godziny opuszczania i podnoszenia rolet – zapewnia ekspert firmy OknoPlus. – Dodatkowo, możemy ustalić inny czas dla poszczególnych dni tygodnia, aby ściśle odpowiadały naszemu rytmowi pracy i odpoczynku.

Rolety robią sceny…

Co więcej, rolety możemy zintegrować z innymi elementami wyposażenia inteligentnego domu, korzystając z tak zwanych scen, zaprogramowanych na różne okoliczności. Wychodząc możemy np. uruchomić opcję „wyjście” – wówczas wszystkie rolety opuszczają się automatycznie, alarm zostaje uzbrojony, a w przypadku nie odłączenia urządzenia elektrycznego od gniazdka, zasilanie zostaje w nim wyłączone automatycznie.

Systemy rolet w inteligentnym domu mogą reagować również na warunki atmosferyczne. Silne promienie słoneczne, wiatr czy opady deszczu uruchamiają mechanizmy opuszczania rolet.

– W zależności od poziomu nasłonecznienia na zewnątrz, żaluzje automatycznie ustawią się tak, aby zapewnić komfort przebywania w domu. Ponadto rolety korzystają z informacji płynących ze stacji pogodowej i czujników monitorujących warunki atmosferyczne na zewnątrz: temperaturę, prędkość wiatru, zewnętrzny poziom jasności czy natężenie opadów. W razie potrzeby system sam opuści lub uniesie rolety, aby chronić je oraz cały dom przed ewentualnymi uszkodzeniami – wyjaśnia Tomasz Grabka.

Rolety zewnętrzne zabezpieczają dom przed upałem i zimnem, zapewniają intymność oraz stanowią dodatkowe zabezpieczenie przed włamaniem. Wybierając modele przeznaczone do inteligentnego budownictwa, możemy cieszyć się dodatkowymi udogodnieniami. Te nowatorskie rozwiązania przejmują bowiem część obowiązków związanych z dbanie o dom, a my zyskujemy większy spokój i poczucie bezpieczeństwa.

fot. House Studio, partner firmy Okno Plus

 

 

Nowe możliwości sufitów baffle

Firma Hunter Douglas Architectural, międzynarodowy producent materiałów architektonicznych wprowadził do asortymentu sufity Baffle Tavola – gamę, która zapewni architektom i projektantom wnętrz pełną swobodę przy tworzeniu niezwykle atrakcyjnych sufitów w pomieszczeniach dowolnej wielkości.

Jak powiedział Thierry Grimbergen, Product Manager w Hunter Douglas Architectural Divison: „Szczycimy się, zdobytą ciężką pracą, reputacją projektanta oraz wytwórcy produktów i systemów architektonicznych uważanych za jedne z najlepszych na świecie. Mamy ogromną przyjemność poinformować, że rozszerzyliśmy właśnie swoją ofertę lamelowych systemów sufitowych. Baffle Tavola to system niezwykle wytrzymały i uniwersalny. Cechuje się doskonałymi właściwościami akustycznymi i jest dostępny w szerokiej gamie kolorów i wykończeń, co czyni go idealnym rozwiązaniem do zastosowań w niemal wszystkich sektorach budownictwa”.

System Baffles Tavola łączy w sobie estetykę i elegancję z praktycznymi rozwiązaniami i solidnymi standardami inżynierskimi. Jest to lekki system dostępny w trzech wariantach: Straight, Levels oraz Divergent. Wszystkie trzy warianty dostępne są w szerokości 20, 30, 40 lub 50 mm, wysokości 50-300 mm i długości do 5000 mm. Każdy z nich zapewnia jednocześnie nieskończenie wiele możliwości stworzenia unikatowego i kreatywnego rozwiązania do dowolnego wnętrza.

Wariant Tavola Straight to czysta estetycznie, prosta, otwarta konstrukcja liniowa, w której panele montowane są równolegle do siebie, co nadaje całości elegancki wygląd. Wariant Tavola Levels umożliwia projektantom różnicowanie płaszczyzny sufitu i nadanie jej rytmu poprzez zmianę wysokości zawieszenia i kąta nachylenia paneli lamelowych, a wariant Tavola Divergent to efektowny system składający się z paneli nierównoległych.

Każdy z wariantów systemu Tavola dostępny jest w szerokiej gamie kolorów i wykończeń, obejmujących opcje niestandardowe, wykończenia drewnopodobne – zarówno w opcji laminatu, jak i powłoki drewnopodobnej nakładanej metodą sublimacji, oraz imitację stali nierdzewnej, co daje architektom możliwość wielu różnych konfiguracji i dostosowywanie projektu do potrzeb i życzeń klienta.

System Tavola jest odporny na korozję, spełnia wymogi europejskiej klasyfikacji odporności
na działanie ognia A2, jest prosty w instalacji (co ma zasadnicze znaczenie) i zapewnia łatwy dostęp do przestrzeni pomiędzy sufitem a stropem. Cechują go także doskonałe właściwości akustyczne, a szereg dostępnych opcji perforacji zapewnia wyjątkowe właściwości tłumienia hałasu.

Tak jak wszystkie pozostałe produkty architektoniczne firmy Hunter Douglas Architectural, system Baffle Tavola spełnia surowe normy środowiskowe. Firma Hunter Douglas Architectural  stosuje się do zasad rozwijania produktów według idei „od kołyski po kołyskę” (Cradle to Cradle).

fot. materiały prasowe

 

Warto walczyć o czyste powietrze i chronić się przed smogiem

Trwająca od kilku lat dyskusja na temat katastrofalnego w skutkach stanu polskiego powietrza sprawiła, że coraz częściej poszukujemy rozwiązań, które mają pomóc nam w walce ze smogiem. Dokuczliwy, nie tylko w okresie zimowym, smog daje nam się we znaki dusząc i drażniąc nasz układ oddechowy. Gdy poziom stężenia szkodliwych substancji przekracza przyjęte normy, smog zaczyna być zauważalny – na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od mgły. O tym, jak ochronić się przed negatywnymi skutkami smogu opowiada Dominik Konieczny, ekspert z firmy Brookvent:

Długotrwałe przebywanie w zanieczyszczonym smogiem środowisku ma negatywny wpływ nie tylko na nasz układ oddechowy, ale również obciąża układ nerwowy i krążenia. Smog przyczynia się do rozwoju wielu chorób, między innymi alergii, astmy, duszności, a nawet nowotworów. W walce ze smogiem mają pomóc coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące emisji pyłów, tlenku węgla czy tlenku azotu. Do intensywnie walczących organizacji non-profit dołączają coraz częściej samorządy, których działania mają na celu zwiększenie świadomości obywatelskiej oraz wzmocnienie działań na szczeblu lokalnym. Warto jednak pamiętać, że na efekty tych działań przyjdzie nam jeszcze poczekać nawet kilka lat. Zanim jednak wszyscy będziemy cieszyć się czystym powietrzem, warto skorzystać z rozwiązań doraźnych, które pomogą nam oddychać powietrzem lepszej jakości w domu.

Na rynku pojawia się coraz więcej maseczek, które chronią nas przed smogiem na zewnątrz. Jednak to samo powietrze znajduje się także w naszych domach. Jak zatem uchronić siebie i rodzinę we własnych czterech kątach?

Bezpieczne oddychanie

Każdego dnia w pomieszczeniach spędzamy między 60 a 90% czasu. Z tego powodu należy zadbać o właściwą jakość wentylowanego powietrza. W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie Dział Badawczo Rozwojowy firmy Brookvent opracował innowacyjne rozwiązanie, jakim jest NovaAir – filtr antysmogowy i antyalergenowy, który współpracuje z większością dostępnych na rynku nawiewników okiennych. Filtr chroni przed dostającym się z zewnątrz smogiem, a także przed pyłkami, kurzem, spalinami, grzybami oraz bakteriami. NovaAir zapewnia również ochronę przez owadami, dzięki czemu nie ma konieczności stosowania moskitier okiennych. Skuteczność filtra NovaAir wynika z zastosowania membrany z nanowłókna – tkaniny Respilion®. Membrana zatrzymuje stałe i ciekłe cząsteczki, dzięki czemu stanowi najlepszą ochronę przed zanieczyszczeniami powietrza, infekcjami i alergiami, a do naszych pomieszczeń dostaje się przefiltrowane, czyste powietrze.

Dla zdrowia bliskich

Powietrze, którym oddychamy ma ogromny wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale także samopoczucie. Dzięki czystemu powietrzu jesteśmy bardziej wypoczęci, skupieni oraz chętni do działania. Informacje o stanie jakości powietrza powinny interesować wszystkich, jednak informacje o stężeniu smogu w szczególności powinny śledzić osoby starsze, kobiety w ciąży, a także osoby borykające się z chorobami układu krążenia oraz układu oddechowego, w tym astmatycy i alergicy. Tym grupom ryzyka odradza się przebywanie na zewnątrz, gdy poziom szkodliwych substancji w powietrzu przekracza dopuszczalne normy. Należy jednak pamiętać, że samo niewychodzenie z domu czy szczelne zamknięcie okien nie jest rozwiązaniem. Z pomocą przyjdzie filtr NovaAir, który przefiltruje powietrze nawiewane do domu.

W trosce o środowisko

Filtr NovaAir to rozwiązanie na lata – nie trzeba niczego wymieniać, wystarczy go regularnie czyścić. W sezonie smogowym zaleca się sprawdzić stan filtra przynajmniej raz w tygodniu i jeśli jest brudny umyć pod bieżącą wodą. Jego konstrukcja umożliwia wysuwanie filtra z ramki montażowej, dzięki czemu jego konserwacja nie wymaga demontażu nawiewnika. Właściwe użytkowanie filtra pozwoli nam cieszyć się czystym powietrzem w domu przez wiele lat.

fot. materiały prasowe

Okna na miarę roku 2021

Od 2017 roku każdy nowo powstający dom musi odpowiadać kryteriom domu energooszczędnego, a od 2021 roku mają powstawać budynki, które potrzebują o około 25% mniej energii do celów bytowych. Z myślą o takim budownictwie powstała nowa seria okien Schüco LivIng Alu Inside z certyfikatem Domów Pasywnych w Darmstadt.

Już za dwa lata wejdą w życie nowe wymagania, które wprowadzają obowiązek budowania domów wysoko energooszczędnych. Ich łączne roczne zapotrzebowanie na energię pierwotną EP do ogrzewania, wentylacji, chłodzenia i przygotowania ciepłej wody nie będzie mogło przekraczać wartości 70 kWh/(m2rok), przez co bardziej zbliżą się do standardu budynków pasywnych. Dla porównania obecny standard energooszczędny odpowiada współczynnikowi EP na poziomie 95 kWh/(m2rok). Jednym z podstawowych elementów niezbędnych do projektowania takich budynków jest maksymalne ograniczenie strat energii grzewczej przez okna, ściany i wentylację. Z myślą o budownictwie wysoko energooszczędnym firma Schüco wzbogaciła ofertę stolarki z PVC-U LivIng o okno LivIng Alu Inside z aluminiowymi wzmocnieniami, które teraz jest dostępne także w wersji z certyfikatem Domów Pasywnych w Darmstadt.

Okna roku 2021

Zgodnie z warunkami technicznymi na rok 2021 okna stosowane w budynkach ogrzewanych muszą być przede wszystkim bardzo dobrze termoizolowane. Maksymalny dopuszczalny współczynnik przenikania ciepła dla okna ma być równy lub niższy od 0,9 W/m2K. Okna LivIng Alu Inside spełniają ten warunek z nawiązką. O takim rezultacie zadecydowało zastosowanie bazowej konstrukcji profilu o zwiększonej głębokości zabudowy do 82 mm, z siedmioma równolegle ułożonymi komorami powietrznymi i przemyślanym systemem zgrzewalnych uszczelnień z EPDM. Innowacyjnym zabiegiem jest eliminacja stalowych kształtowników, które w tradycyjnych oknach stanowią źródło mniejszej izolacyjności cieplnej.

Zamiast stali w oknach Schüco LivIng Alu Inside zastosowano płaskie, aluminiowe wzmocnienia, które w procesie produkcji są trwale łączone z profilem z tworzywa sztucznego. W ten sposób udało się stworzyć efektywną barierę dla ucieczki energii. Aluminiowe powierzchnie dodatkowo odbijają promieniowanie podczerwone, redukując straty ciepła do minimum i zapewniając doskonałą termoizolacyjność dla samej ramy na poziomie Uf = 0,87 W/m2K. Po wsunięciu opcjonalnych izolatorów w komory powietrzne profilu parametr ten wynosi zaledwie 0,79 W/m2K, a współczynnik przenikania ciepła dla całego okna spełnia kryteria domów pasywnych Uw ? 0,8 W/m2K.

Design na miarę potrzeb

Oprócz doskonałych właściwości cieplnych w standardzie energooszczędnym i pasywnym seria okien LivIng Alu Inside oferuje bogate możliwości dopasowania do indywidualnej architektury budynku, podobnie jak cała rodzina LivIng. W zależności od kolorystyki elewacji można wybrać wersję białą lub barwioną w masie na kolor ciemnoszary. System daje także bogate możliwości wykończenia powierzchni. Oprócz dopasowanych oklein w kolorach drewnopodobnych lub folii metalizowanych AutomotiveFinish, dostępne są również ekskluzywne aluminiowe zewnętrzne nakładki TopAlu, które mogą być anodowane lub lakierowane na dowolny kolor.

Dodatkową zaletą jest możliwość wykonywania stolarki o większych rozmiarach niż standardowo, dzięki technologii wklejania szyby, która dodatkowo usztywnia skrzydło. Technologia LivIng Alu Inside pozwala również na wykonywanie okien w optymalnej klasie antywłamaniowej RC2, które zapewniają mieszkańcom domu poczucie pełnego bezpieczeństwa. Możliwości projektowe poszerza wybór designerskich klamek w wersji standardowej lub zamykanej na klucz.

fot.  Schüco

 

Czy biuro może zaprzyjaźnić się z pracownikami?

W pracy spędzamy coraz więcej czasu, dlatego w projektach nowoczesnych biurowców stawia się przede wszystkim na komfort użytkowników. Pomieszczenia focusowe, zdalna rezerwacja sal konferencyjnych czy strefy relaksu to tylko niektóre z udogodnień. Na co jeszcze mogą liczyć pracownicy?

Z zeszłorocznego raportu opracowanego przez Bilans Kapitału Ludzkiego jednoznacznie wynika, że pracujemy więcej niż reszta Europejczyków. Według danych Eurostatu, dłuższy tydzień pracy mają tylko Anglicy, mieszkańcy Cypru, Austrii i Grecji. Nic więc dziwnego, że projektanci nowoczesnych przestrzeni biurowych dążą do zwiększenia wygody pracowników. Dobrze dobrane oświetlenie, prawidłowa jakość powietrza czy ergonomiczne stanowiska pracy mają sprawić, że spędzanie czasu w biurze będzie przyjemnością.

Natężenie światła dopasowane do potrzeb pracowników

Większość systemów działających w nowo powstających budynkach biurowych projektuje się z myślą o użytkownikach. Pierwszym udogodnieniem, które dostosowuje się do potrzeb osób zatrudnionych, jest odpowiednio dobrane oświetlenie sztuczne. Jego pracę kontrolują inteligentne systemy, które zarządzają wszystkimi oprawami w biurze i regulują ich działanie. Nowoczesne lampy dopasowują się do rytmu dnia i dostarczają taką ilość światła, która w danej chwili jest potrzebna wewnątrz. Światło podążające za pracownikiem to przede wszystkim wygoda dla użytkowników. Ledy nie tylko wpisują się w charakter nowoczesnych wnętrz, ale także świecą stałym i niepulsacyjnym światłem, dzięki czemu nie męczą oczu nawet podczas wielogodzinnej pracy przy komputerze. Oprócz tego innowacyjne oprawy LED mają zdolność imitowania najważniejszej cechy światła słonecznego – hamują oraz uwalniają hormon snu o odpowiedniej porze dzięki długości fali diody niebieskiej i czerwonej. W ten sposób nasz organizm funkcjonuje zgodnie z rytmem biologicznym, wolniej się męczy, a umysł pozostaje bardziej skoncentrowany.

Ergonomiczne miejsca pracy i design cieszący oko

Do kluczowych elementów podnoszących komfort w biurze należy także odpowiednia organizacja stanowiska pracy. Praca przy komputerze wymaga od nas przybrania wymuszonej pozycji, która obciąża kręgosłup i stawy mogąc powodować dolegliwości zdrowotne. Odpowiednio dobrane biurka z możliwością regulacji wysokości oraz kąta nachylenia umożliwiają pracownikom pracę nawet w pozycji stojącej. W ten sposób istnieje szansa na zmianę pozycji pracy w ciągu dnia. Ważna jest także odpowiednio duża powierzchnia biurka oraz możliwość oparcia nadgarstków i przedramion, tak aby zapewnić wygodną, naturalną pozycję. W przypadku aranżowania przestrzeni biurowych odchodzi się od surowych i chłodnych miejsc na korzyść przytulnych pomieszczeń w pastelowych kolorach, które wpływają pozytywnie na użytkowników. Coraz częściej wzbogaca się ją także o dodatkowe elementy, jak roślinność, która nie tylko oczyszcza powietrze, ale także działa kojąco i uspokajająco.

Komfort cieplny o każdej porze dnia i roku

W budynkach biurowych, w których dominują otwarte przestrzenie i pomieszczenia typu open space największą trudnością jest znalezienie optymalnej temperatury, w której każdy będzie czuł się komfortowo. Dla jednych 23°C to mało, natomiast innym przy takich wartościach jest zbyt gorąco. Różnice w wyniku odczuwania temperatur wynikają przede wszystkim z naszych przyzwyczajeń. Mając na uwadze komfort wszystkich, projektanci rekomendują montaż inteligentnych jednostek klimatyzacyjnych, którymi można sterować w dowolny sposób.

– Większość urządzeń dedykowanych przestrzeniom biurowym posiada inteligentne funkcje, które pozwalają dopasować pracę klimatyzatora do potrzeb użytkowników. Strumieniem powietrza można precyzyjnie zarządzać. Za pomocą pilota lub smartphona wyregulujemy prędkość oraz kierunek nawiewu. Dzięki temu osoby preferujące wyższą temperaturę ustawiają nadmuch w swoją stronę, natomiast te, które wolą rześki klimat, unieruchamiają łopatki znajdujące się w urządzeniu i w ten sposób blokują dopływ ciepła – tłumaczy Dawid Kozyra z firmy CentroClima. Chociaż w efekcie końcowym powietrze i tak się będzie mieszało, pracownicy nie zostaną bezpośrednio narażeni na podmuchy chłodnego lub gorącego powietrza. 

Bez kurzu i alergenów – oddychanie w biurze pozbawione zanieczyszczeń powietrza

W nowoczesnych biurach klimatyzacja zapewni nie tylko prawidłową temperaturę, ale także zadba o alergików czy ochroni pracowników przed smogiem. – Dzięki wbudowanym filtrom klimatyzatory wyłapują zanieczyszczenia z powietrza. W ten sposób mamy zapewniony nie tylko jego prawidłowy obieg, ale także gwarancję oddychania bez smogu, kurzu, alergenów czy innych roztoczy, których w biurach jest wiele – dodaje Kozyra. W nowoczesnych, przeszklonych budynkach możliwości wietrzenia pomieszczeń są ograniczone, jednak szkodliwe cząsteczki i tak przedostają się do środka. – Zanieczyszczenia mają na tyle mikroskopijne rozmiary, że z łatwością „przeciskają” się w nieszczelnościach okien, ścian czy nawet osiadają na ubraniach pracowników, którzy wnoszą je do środka – podkreśla. Dodatkowo nowoczesne jednostki klimatyzacyjne zawierają różnego rodzaju filtry (węglowe lub z witaminą C), które np. eliminują zapachy czy wydzielają witaminę młodości, korzystnie wpływającą na zdrowie wszystkich pracowników.

Chillout Room dla zregenerowania sił

W nowoczesnych budynkach ważne jest także zapewnienie miejsca do odpoczynku i zregenerowania sił. W biurach większość osób pracuje umysłowo – koncepcyjnie lub kreatywnie. Szacuje się, że ludzki mózg po 1,5 godzinie intensywnej pracy męczy się, a jego efektywność znacznie spada. Pracodawcy zachęcają więc swoich pracowników do robienia sobie przerw co 90 minut. Ponieważ najlepszą regeneracją organizmu jest odpoczynek lub dobra zabawa, coraz więcej biur aranżuje specjalnie wydzielone przestrzenie, w których pracownicy mogą grać na konsolach do gier, czytać książki zgromadzone w pracowniczej bibliotece czy organizować turnieje gry w piłkarzyki. Tego typu strefy projektuje się w stonowanych kolorach, tak aby działały uspokajająco i wyciszająco.

Kompleksowe centra biurowo-usługowe

Możliwość zostawienia dziecka w żłobku, zjedzenia obiadu z rodziną czy zrobienia podręcznych zakupów w obrębie budynku, w którym się pracuje, to wygoda, której oczekuje coraz więcej pracowników. Kiedyś biurowce zlokalizowane były w tzw. business parkach znajdujących się na obrzeżach miast. Dziś coraz więcej obiektów buduje się w centrum miasta. Biurowce typu mix-use łączą wiele funkcji użytkowych – powierzchnię handlową, biurową, rekreacyjną, a czasami nawet hotelową i mieszkalną. Dzięki temu pracownicy mogą pracować i odpoczywać bez konieczności przemieszczania się na drugi koniec miasta. 

Nowoczesne biurowce są budowane zgodnie ze standardami budownictwa ekologicznego oraz energooszczędnego. Dostarczane rozwiązania podnoszą komfort pracowników, dla których miejsce pracy staje się często drugim domem. Liczne udogodnienia wpływają na ich wydajność oraz podnoszą rangę i status miejsca pracy.

fot. Shutterstock

 

Nice przejmuje Micanan

Włoska firma Nice, lider rynku w sektorach Home Automation, Home Security i Smart Home, kontynuując ekspansję w Ameryce Północnej, przejmuje czołową kanadyjską firmę Micanan, która od 1999 r. oferuje automatykę do bram garażowych dla domu i przemysłu.

Micanan, z siedzibą w Montrealu, działa aktywnie na rynku amerykańskim poprzez filie w Chicago (Illinois), Atlancie (Georgia) i Phoenix (Arizona). Firma projektuje i produkuje personalizowane rozwiązania automatyki drzwi garażowych o najwyższych standardach jakościowych i najwyższej niezawodności.

Produkty Micanan są stosowane m.in. w takich firmach, jak Apple, Tesla, SpaceX, Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych czy Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych. Zastosowane rozwiązania umożliwiają otwieranie i zamykanie bram w czasie dwukrotnie krótszym od standardów rynkowych. Wizytówką Micanan są bezprzewodowe centralki sterownicze, które oferują prostą, wygodną i funkcjonalną instalację i użytkowanie, a także automatyczną regulację prędkości, która znacznie wydłuża okres eksploatacji urządzeń, ograniczając konieczność serwisowania. Skonsolidowane przychody firmy Micanan za rok 2017 wyniosły 16,6 milionów dolarów kanadyjskich.

– Z dumą rozpoczynamy nowy rok, ogłaszając  przejęcie firmy Micanan, które umożliwi nam dalszy wzrost oraz powiększanie najszerszego na świecie wachlarza produktów z zakresu automatyki domowej, bezpieczeństwa domu i inteligentnego domu, na strategicznym dla Grupy rynku północnoamerykańskim. Dzięki 6 lokalizacjom, do których należy dodać internetową platformę technologiczną i handlową niedawno przejętej spółki Abode, liczymy na szeroką, bezpośrednią obecność na rynku amerykańskim  – mówi Lauro Buoro, założyciel i prezes Nice

Mike Apergis, wiceprezes Micanan, potwierdza: – Jesteśmy dumni z dołączenia do Grupy Nice, solidnego globalnego partnera, cieszącego się stałym wzrostem na rynkach międzynarodowych oraz ciągłym poszerzaniem oferty produktów i usług. Umowa pozwoli nam osiągnąć korzyści ze współpracy technicznej i handlowej, przy jednoczesnym skupieniu się na potrzebach naszych klientów biznesowych, którym oferujemy rozwiązania zaprojektowane pod kątem ich indywidualnych wymagań.

Na mocy umowy Nice S.p.A. stała się właścicielem 100% udziałów spółki Micanan. Transakcja w wysokości 8 milionów dolarów kanadyjskich została sfinansowana ze środków własnych oraz linii kredytowej Nice, bez obciążania długiem firmy przejmowanej.

Grupa Nice ma zakłady produkcyjne, dystrybucyjne oraz centra badawczo-rozwojowe w ponad 20 krajach i zatrudnia ok. 2200 osób. W ten sposób umacnia świadomość włoskiej jakości („Made in Italy”) w ponad 100 krajach na całym świecie. Przejęcie zostało uznane za „nieistotne” w świetle Artykułu 71 Rozporządzenia o Emitentach oraz kryteriów wymienionych w Załączniku 3B tego Rozporządzenia.

fot. Nice