Archiwa kategorii: NOWE TECHNOLOGIE

Historia kuchni według firmy Comitor

W latach dwudziestych ubiegłego wieku w kuchni, podobnie jak na statku, czy w kolei, starano się zaoszczędzić jak najwięcej przestrzeni. Poza tym miało to być pomieszczenie sterylnie czyste, ograniczone jedynie do funkcji przygotowywania posiłków. Jak zapewnia Magdalena Wrońska – Shohag, wiceprezes zarządu Comitor: „Obecnie kuchnia to przede wszystkim miejsce spotkań, a gotowanie stanowi czynność, która urosła do rangi przyjemności. Spędzamy w ten sposób czas wolny wraz z rodziną lub przyjaciółmi”.

Początki funkcjonowania kuchni można ulokować już w starożytności. Nasi przodkowie tworzyli wówczas paleniska, a wiele z używanych przez nich przyborów przypominało dzisiejsze. W tamtym okresie nie wydzielano jednak do gotowania odrębnego pomieszczenia.

Tak było również w średniowieczu. Oczywiście wiele zależało od statusu społecznego. Zamożniejsi mogli pozwolić sobie na bardziej komfortowe warunki. Nie wspominając już o mieszkańcach średniowiecznych zamków.

Przez kuchnię do serca

„W dzisiejszych czasach mamy wiele modnych trendów i nurtów w projektowaniu kuchni. Jedno jest jednak pewne, stała się ona przestrzenią do szlifowania rzemiosła kulinarnego, ale coraz częściej gotujemy dla przyjemności, niż z przymusu. Teraz możemy dowolnie zmieniać wystrój prezentując designerskie naczynia kuchenne. Przede wszystkim jednak kuchnia może służyć budowaniu i umacnianiu relacji międzyludzkich” – mówi Magdalena Wrońska–Shohag.

Od pieca węglowego do ultranowoczesnego piekarnika

W historii kuchni kolejne udogodnienia wyznaczały kamienie milowe, takie jak: wynalezienie węgla, gazu, żeliwa, elektryczności i kanalizacji. W 1875 roku powszechnie korzystano z pieców węglowych. Pierwszą na świecie fabrykę takich pieców pod nazwą „F. Küppersbusch & Söhne” złożył Friedrich Küppersbusch. Pięć lat później rozpoczął seryjną produkcję i rozszerzył swój asortyment. W 1913 roku dysponował już największą tego typu fabryką na kontynencie. Podczas pierwszej wojny światowej pojawiła się konieczność użytkowania kuchni i piekarników polowych. Po jej zakończeniu piekarniki i piecyki zaczęły ponownie być produkowane do użytku domowego. Ze względu na duże zapotrzebowanie Küppersbusch przeszedł na produkcję przemysłową. Obecnie jest to firma zatrudniająca kilka tysięcy pracowników, wiodąca pod względem produkcji innowacyjnych piekarników, na polskim rynku dostępna w ofercie Comitor.

Funkcjonalizm

W latach dwudziestych i trzydziestych przez ruch modernistyczny propagowana była idea użytecznego projektowania kuchni. Chodziło o to, aby praca gospodyń domowych była jak najbardziej wydajna. Teraz przywiązujemy większą wagę do detali i dodatków. Lata trzydzieste to początki kuchni, jaką znamy obecnie – wyposażonej w szafki, półki i urządzenia, mocowane w określonych miejscach, do których dokładnie pasują. Nowe urządzenia pomogły usprawnić pracę i oszczędzać czas. Na początku lat pięćdziesiątych firma Blanco po raz pierwszy wyprodukowała zlewozmywak ze stali nierdzewnej, odpornej na niekorzystne warunki zewnętrzne. Teraz szeroki wybór takich zlewozmywaków w różnych kształtach i rozmiarach dostępny jest w ofercie firmy Comitor. Wachlarz możliwości przy wyborze odpowiedniego wyposażenia zdaje się być niemal nieograniczony. Choć może nie jest to wynalazek na miarę koła, czy druku, dużym udogodnieniem było także stworzenie w 1960 roku pierwszej bezuchwytowej zabudowy kuchennej, chętnie wykorzystywanej do dziś.

Ocieplanie wizerunku kuchni

Nowoczesnym kuchniom daleko jest do laboratoryjnego chłodu. Przeciwnie, dominują m. in. wnętrza w tzw. skandynawskim stylu, gdzie głównym założeniem jest utworzenie ciepłej, przyjaznej atmosfery.

Coraz częściej decydujemy się też na kuchnie otwarte na salon, co wynika z chęci, a niekiedy nawet konieczności wykonywania kilku czynności jednocześnie. W przypadku takich rozwiązań staramy się ukryć niektóre elementy a ułatwiają nam to niektórzy producenci sprzętów kuchennych. Przykładem może być tu na przykład okap Panorama, dostępnej za pośrednictwem Comitora, marki Novy zintegrowany z płytą indukcyjną, w której potrafi się… schować. To tylko jeden z wielu przykładów, które obrazują jak rozwinęła się technologia w kwestii wyposażenia kuchennego. Jedno się nie zmieniło, zawsze lubiliśmy jeść i biesiadować.

fot. materiały prasowe

 

Jak skutecznie walczyć z alergią, czyli materiały wykończeniowe a nasze zdrowie

Katar, kichanie, łzawienie oczu, duszności… to tylko niektóre z wielu uporczywych objawów alergii. Ten temat jest bliski wielu osobom – nadmierną wrażliwość na kontakt z alergenami zaczęto nazywać nawet chorobą cywilizacyjną XXI wieku. Aby poradzić sobie z jej przyczynami wietrzymy mieszkanie czy skrupulatnie pozbywamy się kurzu, jednak te działania mogą okazać się niewystarczające. Jeśli nie chcemy narażać się na działalność szkodliwych dla nas substancji, powinniśmy zatroszczyć się o odpowiedni wybór materiałów wykończeniowych w naszych domach, to od nich bowiem w dużej mierze zależy nasze samopoczucie.

Główni winowajcy

By nie dać się pokonać alergii we wnętrzach naszych mieszkań, powinniśmy przede wszystkim zminimalizować występowanie jej największych winowajców, do których należą m.in. roztocza, grzyby i środki chemiczne. Pierwsze z nich są przyczyną nieprzyjemnych reakcji alergicznych odczuwanych przez nas przez cały rok. Grzyby i środki chemiczne mogą być przyczyną m.in. takich problemów jak zapalenie błon śluzowych nosa oraz gardła, alergiczne zapalenie płuc czy alergie wziewne. Jak wyjaśnia Tomasz Dzierwa z firmy Baumit, podstawową bronią w walce z tymi alergenami jest zadbanie o odpowiednią czystość powietrza i mieszczący się określonym zakresie poziom wilgotności powietrza w mieszkaniu. Może on się wahać w zależności od liczby domowników czy pory roku, ale powinien się mieścić w przedziale od 40% do 60%. Każde odchylenie od zalecanego zakresu może powodować problemy zdrowotne, szczególnie, jeśli doskwiera nam alergia. A o przekroczenie granicy nietrudno – pranie, gotowanie, kąpiele – każdego dnia sami generujemy sporo wilgoci w naszych domach. Także zbyt niska wilgotność ma negatywne oddziaływanie – m.in. zwiększa ryzyko infekcji dróg oddechowych. Dlatego odpowiednia czystość powietrza i wentylacja powinna iść w parze z nieuczulającymi, wspomagającymi regulację wilgotności materiałami wykończeniowymi.

Uwaga na LZO

Co jeszcze zagraża zdrowiu we wnętrzach mieszkań? Są to z pewnością LZO (z ang. VOC) – lotne związki organiczne, wydzielane przez niektóre materiały stosowane w budownictwie, m.in. takie jak farby, kleje, lakiery czy zaprawy. Ale to nie jedyni „producenci” LZO w naszych domach. Związki te kryją się również w meblach, wykładzinach, odświeżaczach powietrza, a nawet ubraniach. W sumie to ponad 200 substancji chemicznych, do których zaliczają się między innymi formaldehyd, węglowodory alifatyczne, fenole i dwutlenek siarki. Nie tylko powodują alergię, kłopoty ze snem czy ból głowy, lecz są także rakotwórcze. Przez ich negatywy wpływ na nasze zdrowie, wiele państw, w tym Polska, wprowadziło ścisłe normy ich emisji. – Dopuszczalna zawartość LZO w farbach i lakierach do wnętrz to 30 g/l. Jeśli producent deklaruje taki poziom w odniesieniu do swojego produktu, to miejmy na uwadze, że jest to zaledwie spełnienie minimum wymagań prawnych. Najlepiej szukać wyrobów i rozwiązań z jak najmniejszą, a najlepiej zbliżoną do zerowej zawartością lotnych związków organicznych – podpowiada ekspert.

Najlepszą obroną jest atak…

Jeśli ktoś z naszych bliskich lub my sami borykamy się z alergią, przede wszystkim powinniśmy dobrze zastanowić się nad wyborem materiałów do wykończenia ścian wewnętrznych, w tym m.in. tynku – to on w dużej mierze wpływa na mikroklimat w naszym domu, a co za tym idzie, na samopoczucie i zdrowie domowników. Warto zwrócić uwagę na to, aby wszystkie warstwy wykończeniowe były paroprzepuszczalne, a ściany, na które zostaną nałożone odpowiednio „oddychały”. W ten sposób zminimalizujemy też ryzyko rozwoju grzybów-pleśni, szkodliwych nie tylko dla osób borykających się z alergią. W te wymagania doskonale wpisują się tynki i gładzie na bazie wapna (np. Baumit Klima), których największym atutem jest nie tylko naturalny skład i wysoka paroprzepuszczalność. – Te wyroby absorbują nadmiar wilgoci, gdy jest jej za dużo i stopniowo uwalniają, kiedy powietrze ulega wysuszeniu. Ponadto, wysoka alkaliczność wapna hamuje rozwój pleśni, stanowiąc długotrwałą ochronę nawet w pomieszczeniach o dużej ilości pary wodnej, jak łazienki czy kuchnie. Co również istotne, wykończone nimi ściany nie wydzielają szkodliwych lotnych związków organicznych. Dodatkowo, nie ładują się elektrostatycznie i nie przyciągają cząsteczek kurzu, co stanowi ich dodatkową zaletę – wylicza Tomasz Dzierwa.

Ofensywa bezemisyjną farbą

Jeśli nasz organizm wykazuje reakcje alergiczne, oprócz zachowania odpowiedniej wilgotności i zabezpieczenia przed kurzem, powinniśmy również unikać szkodliwych sztucznych substancji, które mogą nas podrażnić. Aby nasze mieszkanie stało się jeszcze bezpieczniejszym miejscem, paroprzepuszczalny tynk powinniśmy pokryć farbą o tych samych właściwościach (np. farbą krzemianową Baumit KlimaColor). – W przeciwnym razie uniemożliwimy ścianom „oddychanie” i „filtrowanie” powietrza. Zwróćmy również uwagę, czy produkt, którym zamierzamy pomalować ściany jest bezemisyjny, pozbawiony szkodliwych substancji, które mogłyby nas uczulić – dodaje specjalista.

Zdrowie stanowi dla nas najważniejszą wartość, która wpływa na inne aspekty życia. Wybierając odpowiednie materiały wykończeniowe możemy w znaczącym stopniu poprawić nasze samopoczucie i zapobiec nieprzyjemnym objawom. Dzięki nowoczesnej technologii jesteśmy w stanie zminimalizować ryzyko reakcji alergicznych i czuć się świetnie we własnych czterech kątach.

fot. archiwum i Baumit

 

Okna jak z okładek magazynów

Projekty współczesnych domów charakteryzuje rozmach w zakresie formy i stylu. Projektanci coraz częściej proponują duże ilości przeszkleń oraz geometryczne kształty. Tego typu duże przeszklenia nadają bryle budynku luksusowy charakter oraz optycznie powiększają pomieszczenia. Z kolei większa ekspozycja na naturalne światło to również jaśniejsze i wizualnie bardziej przestronne pomieszczenia – niczym z okładek magazynów.

Szklane fasady nie tylko świetnie prezentują się na drapaczach chmur, ale coraz częściej zdobią też polskie nieruchomości. Ekspert z firmy Awilux – Rafał Buczek – opowiada o najciekawszych rozwiązaniach okiennych do współczesnych nieruchomości.

– Przeszklenia w rozmiarze XXL są atrybutem nowoczesnych domów. Coraz częściej spotykamy nieruchomości, których właściciele postawili na duże okna czy drzwi tarasowe. Rozwiązania dostępne w ofercie Awilux dają możliwość ukrycia wszelkich mechanizmów, których niezwykle wąskie profile umożliwiają uzyskanie efektu szklanej ściany, która w każdym momencie może zostać otwarta. – mówi Rafał Buczek i dodaje: – Widoki wokół budynku dyktują położenie dużych przeszkleń, natomiast ogólna stylistyka budynku stanowi o ich wykończeniu oraz finalnym wyglądzie. Duże okna można dostosować do naszych potrzeb i budynków na wiele sposobów, zarówno poprzez zastosowanie różnych materiałów, z których są wykonane, ale również poprzez wybór sposobu otwierania skrzydła, koloru i szerokości ram czy rodzaju zastosowanych okuć. – mówi Rafał Buczek z firmy Awilux.

Duże przeszklenia w systemach aluminiowych

Okna aluminiowe zapewniają największe możliwości w zakresie tworzenia dużych przeszkleń. Rozwiązania z oferty Awilux pozwalają uzyskać nawet 12 metrów szklanej ściany. Konstrukcje wykonane w tej technologii cechuje największa wytrzymałość oraz nośność, a także doskonałe parametry termoizolacyjne. Jak mówi ekspert Awilux, zarówno okna, jak i drzwi przesuwne oparte na systemach aluminiowych są coraz smuklejsze, wizualnie lżejsze i gwarantują maksymalną widoczność. Coraz popularniejsze stają się rozwiązania, w których wszelkie mechanizmy i skrzydła są schowane. Od strony fasady wygląda to tak, jakby szyba była wbudowana w konstrukcję budynku. Dotyczy to dużych przeszkleń zamontowanych w pokoju dziennym, jak i stolarki kuchennej czy łazienkowej.

Ogromny widok

Dostępny w ofercie Awilux nowy system Schüco ASE 67 PD gwarantuje maksymalne doświetlenie, komfort użytkowania oraz wysoką estetykę wykończenia. Smukłe profile i schowane ramy sprawiają, że nowe rozwiązanie idealnie sprawdzi się w nowoczesnym budownictwie. Zwiększona powierzchnia przeszklenia powoduje, że do pomieszczenia wpada jeszcze więcej naturalnego światła, które w dłuższej perspektywie i przy właściwym rozmieszczeniu okien względem kierunków świata, może obniżyć zużycie energii. 

– System pozwala na doskonałe doświetlenie pomieszczeń przy zachowaniu maksymalnej widoczności otoczenia. W przypadku systemu Schüco ASE 67 PD próg zlicowany jest z posadzką, co ułatwia przechodzenie, a także tworzy harmonijne połączenie wnętrza z sąsiadującym balkonem, tarasem czy ogrodem. Wpływa to pozytywnie nie tylko na komfort użytkowania, ale także na walory estetyczne tego rozwiązania. – dodaje ekspert Awilux.

System Schüco ASE 67 PD gwarantuje panoramiczny widok, który z obu stron – z wewnątrz oraz z zewnątrz – daje wiele korzyści. Będąc w środku pomieszczenia, zyskujemy szerokie spojrzenie na ogród lub inny ulubiony widok za oknem. Profile nowego systemu Awilux stanowią ramy najoryginalniejszego obrazu, jaki można powiesić w domu. Natomiast z zewnątrz bryła budynku wydaję się być lekka i smukła.

Ciepło i wygoda użytkowania

System ASE 80.HI z oferty Awilux to połączenie walorów wizualnych z wysokimi parametrami izolacyjnymi. Może być on z sukcesem stosowany w budownictwie pasywnym. – System ten wyróżnia wyjątkowo wąski profil, który gwarantuje nowoczesny design i możliwość stworzenia bardzo dużych przeszkleń. Umożliwia tym samym tworzenie zrównoważonej, nowoczesnej architektury.  Okna przesuwne na systemie ASE 80.HI zapewniają niemal bezszelestne i proste w obsłudze użytkowanie oraz łatwy dostęp do balkonów, tarasów i ogrodów zimowych. Dzięki nim pomieszczenia są doskonale doświetlone, a mieszkańcy mogą cieszyć się walorami wizualnymi otaczającego sąsiedztwa przez cały rok. – dodaje ekspert Awilux, Rafał Buczek.

W przypadku systemu ASE 80.HI zwiększony ciężar skrzydeł oraz duże formaty idą w parze z designem i komfortem użytkowania. Według eksperta z firmy Awilux nowy system gwarantuje przejrzysty i klarowny wygląd po otwarciu, gdyż wszystkie elementy przesuwne poruszają się równolegle. Dzięki temu pomieszczenia stają się bardziej przestronne, eleganckie i funkcjonalne.

Niezwykłe okna

Duże przeszklenia mogą stanowić niemalże całą szerokość ściany. Coraz popularniejsze jednak stają się okna narożne. – Jedną z ich największych zalet jest spektakularne otwarcie pomieszczenia na widoki znajdujące się poza nim. Okna narożne można zastosować w każdym pomieszczeniu. Stają się one pewnego rodzaju elementem aranżacji wnętrza, nadając mu lekkości, światła i luksusowego wykończenia. – dodaje Rafał Buczek.

Współczesna architektura przyzwyczaja nas do niecodziennych projektów i rozwiązań. Szklane fasady gwarantują nie tylko piękne widoki oraz duże doświetlenie, ale również tworzą oryginalny wygląd elewacji, która staje się wyrazem ekspresji mieszkańców. Dostępne w ofercie Awilux rozwiązania dają możliwość stworzenia domów wyglądających jak z okładek magazynów architektonicznych lub wysokobudżetowych scenografii filmowych.

fot. materiały prasowe

 

 

 

Oświetlenie przyszłości – w świetle zmian demograficznych

Prognozy nie pozostawiają złudzeń. W 2060 roku 38 milionowa populacja Polski ma się skurczyć do 33 milionów. Jednocześnie znacząco zwiększy się długość życia. W 2060 roku liczba osób powyżej 65 lat będzie stanowić ponad 30 proc. ogółu ludności, a mediana wieku wyniesie do 83 lat mężczyźni i 81 lat kobiety. Zmieni się zatem profil statystycznego mieszkańca w Polsce.

Choć będziemy żyć dłużej, a nasza jakość życia będzie lepsza, to nie unikniemy problemów zarezerwowanych dla późnego wieku. Co to oznacza? Między innymi to, że zwiększy się rola oświetlenia w naszym życiu. Dotyczy to zarówno oświetlenia używanego w domach i mieszkaniach, obiektach użyteczności publicznej, jak i rozwiązań stosowanych w przestrzeniach miast – w parkach, na ulicach czy drogach szybkiego ruchu. To właśnie oświetlenie może okazać się w niedalekiej przyszłości kluczowym czynnikiem warunkującym bezpieczeństwo w polskich aglomeracjach.

Niezmiennie od wielu lat rośnie grupa populacji w wieku 65 lat i więcej. Według danych GUS, w 2018 roku zwiększyła się o ponad 200 tysięcy do wielkości ponad 6,7 mln osób. Społeczeństwo się starzeje – to już niepodważalny fakt, a wraz z nim zmienia się nasze otoczenie. W urzędach, obiektach sportu i rekreacji pojawi się więcej osób po 65 roku życia. Już teraz projektujemy architekturę dostosowaną do możliwości fizycznych seniorów, tworzymy produkty wyposażenia wnętrz, odpowiadające na ich potrzeby i ograniczoną mobilność, Wszystko po to, by zaspokoić realne potrzeby zmieniającego się społeczeństwa i zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo.

– Starzeje się populacja nie tylko w Polsce, ale i całej Europie, bo przypomnijmy, szacuje się, że 2060 roku średnia długość życia w krajach UE będzie wynosiła 84 i 89 lat, dla mężczyzn i dla kobiet, a 80-latków, którzy kilka lat temu stanowili jedynie 5 proc. ludności UE, w 2060 roku będzie dwukrotnie więcej. Zmienia się nasze otoczenie, technologie, a także rozwiązania, które oprócz podstawowych funkcji muszą coraz częściej uwzględniać również ograniczenia ruchowe i zdrowotne użytkownika. Tak się dzieje w wielu branżach, my widzimy to w branży oświetleniowej. Każdego roku na naszych targach prezentowane są innowacyjne produkty i wiele z nich mierzy się z tematem projektowania dla osób starszych – mówi Kamilla Walicka, organizator Targów Światło.

Lampa dla seniora

Jeszcze kilka lat temu uznany jako ciekawy i zaskakujący trend, obecnie to silny kierunek w projektowaniu elementów wyposażenia wnętrz – m.in. mebli oraz oświetlenia. Mowa oczywiście o tworzeniu produktów dla seniorów, które mają być stabilne, ergonomiczne, dostosowane do możliwości ruchowych, a jednocześnie mają nie stygmatyzować starości. Oprócz mebli ta zmiana widoczna jest również w branży projektowania oświetlenia dekoracyjnego. Spadek wydolności wzrokowej można bowiem poprawiać właśnie za sprawą odpowiednio dopasowanego światła.

– W wielu krajach na świecie od lat trwają prace nad tworzeniem produktów dostosowanych do potrzeb seniorów, które poprawiałyby jakość widzenia, a tym samym bezpieczeństwo i komfort życia. Przykładem takiego rozwiązania jest między innymi lampa dla seniora skonstruowana w instytucie Elektrotechniki w Warszawie, której głównym zadaniem jest zadbanie o odpowiednie warunki dla wzroku. To pokazuje, jak istotne dla naszego życia są rozwiązania gwarantujące dobrą jakość i barwę światła. Nie każdy bowiem wie, że odpowiednio dobrana barwa światła może mieć działanie antydepresyjne – dodaje Kamilla Walicka.

Równie istotną rolę będzie odgrywało oświetlenie przestrzeni użyteczności publicznej, w tym obiektów sportu i rekreacji, do których już teraz uczęszcza wiele osób w podeszłym wieku. Zmienia się styl naszego życia, jesteśmy dłużej aktywni i mamy lepszą kondycję, a to za sprawą między innymi popularyzacji sportu wśród osób starszych. Oznacza to, że obiekty powinny inwestować w nowoczesne oświetlenie, warunkujące odpowiednie poziomy natężenia światła, luminacji oraz zapewniające bezpieczeństwo fotobiologiczne.

Oświetlenie na drodze i w przestrzeniach miast

Polska ma nadal wiele do zrobienia w kwestii modernizacji oświetlenia ulicznego i drogowego. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej szacuje, że w naszym kraju znajduje się 3,3 mln ulicznych opraw oświetleniowych. Rocznie zużywają one 1500 GWh energii. Co więcej, wśród nich nadal powszechne są lampy sodowe i rtęciowe, które charakteryzują się małą sprawnością. (ok. 40 proc.). Wysokie koszty utrzymania nieefektywnego oświetlenia, które jednocześnie nie daje gwarancji dobrej widoczności i nie zapewnia należytego bezpieczeństwa mieszkańcom sprawiają, że samorządy coraz częściej decydują się na wymianę oświetlenia miejskiego. Inwestycje w inteligentne systemy planuje w najbliższym czasie ponad 70 proc. polskich miast. To ważny krok z punktu widzenia postępujących zmian demograficznych, a także klimatycznych.

– Nowoczesne rozwiązania i inteligentne systemy zarządzania oświetleniem pozwalają na dostosowanie poziomu oświetlenia drogi do aktualnych warunków pogodowych, pory dnia czy pory roku. To szczególnie przydatna funkcjonalność, zważywszy na zmiany klimatyczne i związane z tym anomalie pogodowe, które w obecnych czasach są na porządku dziennym. Dzięki takim rozwiązaniom możemy również mądrze zarządzać oświetleniem miejskim w taki sposób, aby mniej uczęszczane alejki były oświetlane tylko wtedy, gdy jest na nich pieszy. Zalet jest wiele, począwszy od poprawy bezpieczeństwa po ogromne oszczędności i wpływ na poprawę środowiska. Wymiana oświetlenia na innowacyjne rozwiązania typu LED pozwalają bowiem samorządom ograniczyć zużycie energii nawet o 50-70 proc. – mówi Marek Orłowski, Targi Elektrotechnika.

Każdego roku na polskich drogach będzie zwiększać się liczba osób w średnim wieku. Jak pokazują najnowsze badania, nawet 80 proc. osób po 55 roku życia ma problem z poprawnym widzeniem.[1] Co istotne, jedną z najczęściej wspominanych wad jest prezbiopia, czyli starczowzroczność. Przypadłość ta objawia się trudnością z wyraźnym widzeniem, zwłaszcza w słabym świetle. Jeżeli dodamy do tego ograniczoną sprawność ruchową wynikającą z wieku oraz opóźnioną reakcję na bodziec, to można spodziewać się, że w przyszłości na drogach będzie dochodzić do większej ilości kolizji i wypadków. Odpowiedzią na te wyzwania powinna być nowoczesna infrastruktura oświetleniowa, która poprawia widoczność w newralgicznych punktach na drogowej mapie Polski.

Oświetlenie przyszłości nie będzie ograniczać się tylko do funkcji estetycznych, a przede wszystkim będzie gwarantem bezpieczeństwa nie tylko w przestrzeniach miejskich, ale i na drogach w budynkach użyteczności publicznej, a także obiektach sportu i rekreacji. To nieodzowny element architektury każdego miasta, którego głównym zadaniem będzie przysłużenie się człowiekowi i ekologii.

fot. Unsplash / mat. prasowe

[1] https://diabetyk.org.pl/raport-o-wzroku-polakow-55/

Bierzemy blat na tapetę, czyli olejować czy lakierować drewno

Drewniany blat w kuchni to prawdziwy synonim elegancji. Przy całej swojej wytworności, ten naturalny surowiec jest również idealnym sposobem na ocieplenie pomieszczenia – bez wątpienia dodaje mu uroku i przytulnego charakteru. Musimy jednak pamiętać, że czyha na niego wiele codziennych niebezpieczeństw – gorące garnki, zaplamienia, ostre noże i inne przybory powodujące uszkodzenia mechaniczne. Jak zatem go zabezpieczyć, by na długie lata pozostał ozdobą wymarzonego wnętrza?

Image 056

Jeśli kuchnia jest sercem naszego domu, to kuchenny blat staje się jej najważniejszym elementem. Wykorzystujemy go podczas tak wielu czynności, że nikogo nie powinna dziwić szczególna atencja i troska, jaką poświęcamy jego kondycji i prezencji. Każdy, kto ceni surowe piękno naturalnego drewna, wcześniej czy później staje przed dylematem…

Olejować czy lakierować? Oto jest pytanie!

Który preparat nada się lepiej do wykończenia i zabezpieczenia kuchennego blatu? Na to pytanie niestety nie sposób udzielić uniwersalnej, jednoznacznej odpowiedzi. Wybór odpowiedniej powłoki zabezpieczającej powinien wynikać z szeregu czynników. Jakich? Jeśli zastanawiacie się, czy wybrać olej czy lakier – zwróćcie uwagę na kilka istotnych kwestii.

Kolor

Powiedzmy sobie wprost – olej doskonale uwydatnia słoje i podkreśla naturalny charakter surowca, jednak, wnikając głęboko w materiał, może delikatnie przyciemnić barwę wybranej deski. Jeśli chcemy więc nadać drewnu głębszy, cieplejszy charakter – do dzieła! Jeżeli zaś zależy nam na zachowaniu naturalnego koloru blatu – lepiej wybrać lakier.

Pielęgnacja

W obu przypadkach nie jest kłopotliwa, choć wykorzystując olej – późniejsza konserwacja będzie nieco bardziej czasochłonna. Lakierowane blaty, jeśli po drodze nie przytrafi im się mocne zarysowanie, nie wymagają w zasadzie dodatkowych zabiegów odświeżających. W przypadku oleju niezbędne będzie jednak systematyczne odnawianie warstwy. W zależności od rodzaju drewna i intensywności eksploatacji, czeka nas aplikacja przypominająca od 1 do 3 razy w roku. Powierzchnię wystarczy przetrzeć ściereczką nasączoną olejem, odczekać parę godzin i gotowe!

Miejscowa renowacja

Choć twarda powłoka lakieru nieco lepiej chroni blat przed uszkodzeniem, to ewentualne „wypadki przy pracy” nieco trudniej zatuszować. Rysy powstałe na lakierze z biegiem czasu ciemnieją i stają się coraz bardziej widoczne. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia! Wystarczy zeszlifować wierzchnią warstwę lakieru i nałożyć nową, co w wielu przypadkach właściwie rozwiązuje problem. Renowacja zaolejowanej powierzchni możliwa jest „od ręki” – delikatnie szlifujemy drobne rysy, odpylamy, wcieramy olej i mamy blat jak nowy!

Aplikacja i ewentualna zmiana zdania

Należy pamiętać, że olej nanosimy wyłącznie na surowe drewno, zaś lakier poradzi sobie z szerszym spektrum powierzchni – nawet tych wcześniej malowanych. Sama aplikacja oleju wymaga również nieco więcej czasu i uwagi – musimy bowiem poczekać, aż preparat się utwardzi, i przez ten czas, bardziej uważać na blaty, zwłaszcza jeśli chodzi o potencjalne zachlapania czy zabrudzenia. Ten newralgiczny moment z pewnością wynagrodzi późniejsza łatwość renowacji i odświeżania powierzchni. W przypadku lakieru, przyrost wytrzymałości jest znacznie szybszy, ale późniejsze usuwanie drobnych rys – nieco trudniejsze.

– Warto dobrze przemyśleć swoją decyzję, bowiem zaimpregnowane olejem drewno nie nadaje się do lakierowania – chyba, że usuniemy całą nasyconą warstwę, zmniejszając grubość blatu nawet o kilka milimetrów. Z drugiej strony, lakier zawsze można usunąć (mechanicznie lub za pomocą Środka do usuwania powłok z powierzchni drewnianych V33) a powierzchnię zaolejować – podkreśla Paweł Piotrowicz, ekspert firmy V33.

Do utrzymania w czystości blatów zabezpieczonych olejem lub lakierem wystarczy w zupełności miękka ściereczka i woda z delikatnym detergentem. Odwdzięczą się nam pięknym wyglądem i trwałością – będą odporne na zabrudzenia i działania wysokiej temperatury. Co więcej, oba preparaty V33 są niezwykle bezpieczne – zostały dopuszczone do kontaktu z żywnością zgodnie z normą europejską ENV 1186 część 1,2 i 3.

Jak stosować Olej do blatów kuchennych V33?

Podstawą zabezpieczenia blatu jest prawidłowe przygotowanie materiału. Surowe drewno należy przeszlifować drobnoziarnistym papierem ściernym i odpylić. Jeśli materiał pokryty jest woskiem, lakierem lub farbą, konieczne będzie wcześniejsze usuniecie warstwy preparatu, a następnie zeszlifowanie – aż do odsłonięcia surowego drewna – i odpylenie. Powierzchnie wcześniej olejowane należy dokładnie umyć i wysuszyć. Preparat nakładamy w dwóch warstwach, a po impregnacji chronimy powierzchnię przed kontaktem z wodą przez 3 tygodnie.

Jak stosować Lakier do blatów kuchennych V33?

Jeśli chcemy zabezpieczyć blat lakierem, pracę także rozpoczynamy od odpowiedniego przygotowania powierzchni. Surowe drewno szlifujemy drobnoziarnistym papierem ściernym i odpylamy. Materiał pokryty lakierem, farbą lub laminatem należy odtłuścić, spłukać i pozostawić do wyschnięcia, a następnie przeszlifować drobnoziarnistym papierem ściernym i odpylić. Nakładamy dwie warstwy produktu i pozostawiamy do wyschnięcia na 24 godziny.

Lakier lub olej – niezależnie od tego, jaki preparat wybierzemy, drewniany blat odwdzięczy się całym swym pięknem, będzie idealnym towarzyszem przy porannej kawie i doskonałym pomocnikiem podczas przygotowywania rodzinnego obiadu. Gotowi na podkreślenie jego naturalnych walorów?

Biodynamiczne oświetlenie HCL bardziej dostępne

W asortymencie Beghelli, włoskiego producenta oświetlenia LED, dostępna jest technologia HCL (Human Centric Lighting), wspierająca naturalny, dobowy rytm człowieka. Ze względu na wysokie koszty operacyjne i produkcyjne, technologia nie była do tej pory wykorzystywana na szeroką skalę. Specjaliści z Beghelli opracowali system dostępny dla każdego, spełniający indywidualne wymagania oraz dopasowujący się do każdej instalacji.

Technologia HCL to nowoczesny koncept oświetlania budynków, nazywany także biodynamicznym oświetleniem, którym możemy sterować bezprzewodowo, regulując jego temperaturę barwową czy intensywność świecenia opraw. 

– Stale drożejąca energia zmusiła branżę oświetleniową do szukania coraz bardziej energooszczędnych rozwiązań, które przyniosą inwestorom realne oszczędności oraz zwrot z inwestycji. Cieszymy się, że w całym procesie optymalizacji kosztów, znalazło się również miejsce na zapewnienie komfortu oraz poprawy funkcjonalności człowieka, ponieważ technologia HCL skutecznie łączy w sobie te dwie idee. Biura, placówki edukacyjne czy medyczne, a nawet obiekty przemysłowe to miejsca, w których niezbędne jest zapewnienie odpowiedniego naturalnego rytmu dobowego, nie generując przy tym dodatkowych kosztów – podkreśla Piotr Świtalski, prezes firmy Beghelli-Polska.

To od światła zależy, jak dobrze widzimy oraz postrzegamy otoczenie. Do zadań technologii HCL należy odwzorowywanie światła naturalnego przy użyciu specjalnie skonstruowanych opraw oświetleniowych, a także odpowiednio dobranych i zaprogramowanych elementów zarządzających całym systemem. Marka w swojej ofercie posiada 4 rozwiązania o różnym stopniu zaawansowania, które można dostosować do każdej, oświetlanej przestrzeni.

Technologia HCL sprzyja oświetlaniu powierzchni biurowych /
fot. Shutterstock

 

Cisza! Potrzebuję pomyśleć….

Za rozdrażnienie, brak koncentracji i niezdolność do realizacji zadań przez pracowników biurowych w większości przypadków odpowiedzialny jest hałas. W badaniu „Co to za dźwięk” ponad połowa ankietowanych określiła miejsca swojej pracy jako „głośne”.

Pracujący w pomieszczeniach typu open space nie mogą skoncentrować się na zadaniach z powodu hałasu. W badaniu „Co to za dźwięk”[1], które przeprowadzono wśród pracowników biur w Australii, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, ponad połowa ankietowanych określiła miejsca swojej pracy jako „głośne”. Ankietowani stwierdzili, że hałas w miejscu pracy utrudnia koncentrację i obniża wydajność, przez co nie są w stanie w pełni wykorzystać swojego potencjału na rzecz pracodawcy. Większość osób potwierdziło też, że hałas w biurze zwiększa poziom stresu i rozdrażnienia. Na liście najbardziej przeszkadzających dźwięków, na pierwszych miejscach badani wskazywali: rozmowy współpracowników (71% ankietowanych), rozmowy telefoniczne (67%), dzwonki telefonów (62%) i ludzie chodzący wokół nich (54%).

W Polsce

„Hałas jest najpowszechniej występującym czynnikiem szkodliwym środowiska pracy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2017 r. w warunkach zagrożenia hałasem pracowało 187,5 tys. osób, co stanowiło więcej niż 45,6% ogólnej liczby pracowników zatrudnionych w warunkach zagrożenia czynnikami szkodliwymi środowiska pracy” – podaje na stronie Centralny Instytut Ochrony Pracy[2], który zbadał stan zagrożenia hałasem w środowisku pracy w Polsce na podstawie danych GUS publikowanych w latach 2015 – 2017 w ramach serii „Warunki pracy”.

Biura

Choć badania GUS obejmowały różne zakłady pracy, to właśnie w biurach akustyka może mieć największe znaczenie dla dyspozycji intelektualnej pracownika i jego efektywności. To tu większość zadań wymaga przeprowadzenia procesów analitycznych i logicznego myślenia, co jest bardzo utrudnione zwłaszcza w przestrzeniach typu open space, w których poziom hałasu według danych GUS wynosi średnio ok. 60-65 decybeli. Eksperci podkreślają, że hałas na poziomie 55-60 decybeli zniechęca pracowników do rozpoczęcia trudnego zadania.

Środki zaradcze na hałas w pracy

Zapytani o sposoby radzenia sobie z nadmiernym hałasem w pracy uczestnicy badania „Co to za dźwięk” wskazywali najczęściej: zakładanie słuchawek lub pracę zdalną z domu. Okazało się bowiem, że mimo zgłaszania pracodawcom problemów, ci nie są zainteresowani ich rozwiązaniem, ignorując wpływ dobrego samopoczucia pracownika na jego efektywność i wyższą wydajność firmy.

„To problem braku świadomości” – mówi Marta Blachani z Rockfon. „We wszystkich miejscach, gdzie od użytkowników wymaga się pracy umysłowej, należy zadbać o odpowiednie warunki. Bardzo ważne jest by pomieszczenia, zwłaszcza w szkołach i biurach były przygotowane pod kątem umożliwienia użytkownikom koncentracji i skupienia. Wiemy, że odpowiednia aranżacja, kolorystyka i akustyka to bardzo ważne aspekty dla naszego mózgu, a wszelkie działania zmierzające do poprawy warunków pracy zwracają się w postaci czystego zysku (w firmach) i lepszych wyników w nauce (w szkołach)”.

Aby poprawić warunki akustyczne w miejscu pracy współcześnie wystarczy wdrożenie odpowiednich rozwiązań w postaci elementów wnętrz. Eksperci podkreślają, by nie rezygnować z pomieszczeń open space z uwagi na ich docenianą przez pracowników  zaletę w postaci możliwości współpracy zespołowej. Rockfon pomaga dobrać odpowiednie rozwiązania akustyczne obniżające poziom hałasu w miejscu pracy.

fot. Rockfon

[1] zrealizowane przez Radius Global Market Research w okresie 12-28 września 2018 r. na zlecenie firmy Interface

[2] https://www.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl?_nfpb=true&_pageLabel=P620059861340178661073&html_tresc_root_id=32274&html_tresc_id=300002126&html_klucz=32274&html_klucz_spis=

BIM, czyli rewolucja w projektowaniu lokali handlowych

BIM – jeden z najgorętszych tematów w branży budowlanej powoli wkracza na salony polskich centrów handlowych. Czym tak właściwie jest i jakie korzyści ze sobą niesie? Dlaczego to niezbędne narzędzie nie tylko dla architektów, ale też inwestorów sieci handlowych?

Od papieru po wirtualne modelowanie

Początki BIM-u sięgają lat 80. XX wieku, gdy część informacji wykorzystywanych w budownictwie, przestała być zapisywana ręcznie na papierowych kartkach, tylko wprowadzana na dyski komputerów. Sam termin rozumiany jest, jako Building Information Modelling, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza modelowanie informacji o budynku. Nie jest to więc program, lecz proces, polegający na zbieraniu informacji o obiekcie np. domu, biurowcu, drodze, autostradzie, instalacjach, mostach, wiaduktach czy lokalach w centrach handlowych.

Proces ten towarzyszy życiu budynku od momentu jego powstania poprzez funkcjonowanie aż do przebudowy lub wyburzenia. Składa się na niego wiele różnych programów, ale cel jest jeden – sprawna komunikacja. Dlaczego jest to tak ważne?

– Każdy proces budowlany ma związek z informacją, do której zalicza się tabele, rysunki czy kalkulacje. Nieaktualne, nieczytelne, po prostu błędne dane, prowadzą do kolizji projektowych i wykonawczych, a tym samym generują olbrzymie straty zarówno pod względem czasu, jak i zasobów – mówi Piotr Wroczek, Project Director z Workshop.re, firmy projektującej lokale w centrach handlowych. – W Polsce BIM wciąż znajduje się w fazie początkowej, dotyczy to też branży retail, w której projekty sklepów wykonuje się przeważnie w programach 2D. Jednak już w tym momencie wiele sieci, zwłaszcza zagranicznych wymaga opracowywania modeli w BIMie – dodaje.

Jak w rzeczywistym sklepie

Z pomocą BIM-u projektanci wykonują wirtualny model 3D planowanej powierzchni handlowej, która jest wiernym odwzorowaniem rzeczywistego sklepu, z którego można wygenerować potrzebne rysunki. Architekci mają do dyspozycji całą bibliotekę zawierającą odpowiednio przygotowane elementy takie jak materiały budowlane, meble czy oświetlenie zgodne ze standardem danej sieci.

– Każdy z elementów posiada zwykle szczegółową specyfikację. W przypadku konkretnej lampy jest to nazwa producenta, oznaczenie modelu, rok produkcji, natężenie światła, barwa itd. Oprócz właściwości technicznych każdy element prezentuje realny kształt i wielkość, dzięki temu od razu widoczne są miejsca potencjalnych kolizji i niewłaściwego zastosowania – mówi Michał Dziedzic, Revit Specialist z firmy Workshop.re. – Dodatkowo model 3D umożliwia spacerowanie po wirtualnym sklepie i sprawdzanie jego funkcjonalności, bezpieczeństwa czy estetyki. Jest to bardzo ważne w przypadku witryny, do której najemcy centrów handlowych przywiązują szczególną wagę – dodaje.

Dla wykonawców, dla inwestorów, dla laików

BIM stanowi prawdziwą rewolucję pod kątem komunikacji poszczególnych osób zaangażowanych w projekt. Poprawa relacji w kontaktach inwestor-projektant-wykonawca pozwala lepiej i szybciej zaplanować powierzchnię sprzedaży, oszacować ilość potrzebnych materiałów, przygotować harmonogram prac i opracować kosztorys. W efekcie oznacza to bycie elastycznym i skutecznym. Co więcej, w przypadku wprowadzania modyfikacji możliwe jest natychmiastowe obserwowanie zmian wszystkich parametrów, a tym samym szybsze podejmowanie decyzji.

– BIM to doskonałe narzędzie dla projektantów, wykonawców, a zwłaszcza inwestorów, którzy szczególnie w branży retail są bardzo aktywnymi uczestnikami całego procesu – zwraca uwagę Revit Specialist z Workshop.re. – Na każdym etapie projektu inwestor ma możliwość wglądu w projekt dzięki platformie A360 Autodesk, udostępniającej model 3D oraz wszystkie rysunki techniczne. Co najważniejsze do przeglądania projektu nie jest potrzebna żadna specjalistyczna wiedza ani oprogramowanie. W praktyce klient otrzymuje od nas link do danego modelu sklepu i może go odczytać w zwykłej przeglądarce, w telefonie, czy w laptopie, a następnie nanosić komentarze, które są widoczne dla wszystkich uprawnionych podmiotów. Jest to niesamowicie wygodne rozwiązanie, zważywszy na to, że nie dla wszystkich rzuty 2D są tak samo czytelne i zrozumiałe, a dokumentacja papierowa nie zawsze jest pod ręką – dodaje.

BIM to współczesna koncepcja projektowania, która umożliwia lepsze planowanie inwestycji. Dzięki temu cały proces realizacji przebiega sprawniej i taniej, co w przypadku rozwoju sieci handlowej stwarza ogromną przewagę konkurencyjną. Narzędzia BIM odpowiadają wymogom naszych czasów, zgodnie z którymi planowanie jest szybkie i mierzalne, a relacje biznesowe nastawione na partnerstwo.

fot. materiały prasowe

 

Męczą Cię upały w biurze? Wybierz swój sposób na poprawę warunków pracy

Wracamy do domu z seansu „Król lew”, który bije rekordy oglądalności w kinie, gdzie słońce rozgrzewa do czerwoności afrykańską sawannę, a tu szara rzeczywistość, kolejny dzień pracy i czar pryska… bo niebotycznie wysokie temperatury w realnym życiu zazwyczaj nie są tak przyjemne, jak mogłoby się wydawać na podstawie pięknych opowieści z wielkiego ekranu. Jednym z największych wrogów efektywności pracowników jest bowiem upał. Co zrobić, aby przetrwać lato w biurze, zmotywować zespół i osiągnąć założony plan?

W 2018 roku pewien pomysłowy menedżer jednego ze sklepów w niemieckim miasteczku koło Frankfurtu nad Menem, o wyjątkowym poczuciu humoru, wywiesił w miejscu pracy plakat z nietypową ofertą o żartobliwym przesłaniu. Zaoferował swoim klientom orzeźwiający, pięciominutowy pobyt w chłodni za pięć euro. Taki niekonwencjonalny sposób na radzenie sobie z uciążliwymi upałami spotkał się z uznaniem odbiorców i chętnych na skorzystanie z usługi nie brakowało. Podobną kreatywnością, ale w stosunku do swoich podwładnych, może, a nawet powinien wykazać się każdy inny kierownik, któremu na sercu leży dobro firmy, a więc terminowa realizacja projektów. Nie oznacza to jednak, że nie warto działać systemowo, np. instalując markizy na okna. Nowoczesne rozwiązania są przecież po to, aby z nich korzystać.

Przekuć wady w zalety

Gdy z nieba leje się nieznośny żar, produktywność kadry spada nawet o 20%, zdolność koncentracji obniża się o ok. 19%, a obsługa projektów zajmuje niemal 13% więcej czasu niż w czasie panowania umiarkowanych temperatur (dane na podstawie badań amerykańskiej firmy Captivate Network). Ta cała litania z „procentami” w roli głównej w tym wypadku nie brzmi bynajmniej optymistycznie. Każdy dzień pracy w skwarze kosztuje więc pracodawców o wiele więcej – czas przecieka przez palce, przez co zespół ma problemy z terminową realizacją projektów, co z kolei generuje realne straty biznesowe. Złote rady? Jest ich co najmniej kilka. Do wykorzystania są rozwiązania dość oczywiste i te bardziej niekonwencjonalne również.

Solidne podstawy

Na wstępie opłaca się zadziałać systemowo w czym pomocne będą nowoczesne technologie. Jakie są możliwe opcje? Rolety, wentylatory, klimatyzacja, osłony zewnętrzne – standardowe bądź w postaci markiz wykonanych z wytrzymałej na czynniki atmosferyczne siatki… Rozważając wszystkie za i przeciw, z łatwością można dojść do wniosku, że te ostatnie wydają się najrozsądniejszą propozycją. Dlaczego? To rozwiązanie nowoczesne, a przez to niezwykle skuteczne – promienie słoneczne są absorbowane jeszcze przed szybą, a ciepło emitowane na zewnątrz, dzięki czemu we wnętrzach panuje przyjemny mikroklimat. Idealnie wpisze się ponadto w misję każdej firmy, która ma w swoim ID troskę o środowisko naturalne – jest bowiem energooszczędne.

Ponadto markizy są neutralne dla zdrowia człowieka, czego nie można powiedzieć o powszechnie stosowanej klimatyzacji – suche, zimne powietrze, które ona generuje przyczynia się nierzadko do podrażnienia śluzówki nosa, gardła i dolnych dróg oddechowych, co w konsekwencji prowadzi do rozwinięcia się pełnoobjawowego stanu zapalnego. Z kolei rolety wewnętrzne (zasłaniają ostre światło słoneczne) i wentylatory (mieszają ciepłe powietrze) tylko połowicznie spełniają swoje funkcje, nie dając wyraźnych, długotrwałych rezultatów ich zastosowania. A tradycyjne osłony zewnętrzne całkowicie zaciemniają pomieszczenia, co jest nie do zaakceptowania w warunkach biurowych.

Markizy mają jeszcze jedną ogromną zaletę – poprawiają ergonomię miejsca pracy. – Dzięki ich użyciu rozkład natężenia światła w pomieszczeniach biurowych jest równomierny i zdecydowanie bardziej przyjazny dla ludzkich oczu. Ponadto pracownicy bez żadnych przeszkód mogą korzystać z komputerów, gdyż nie występuje wówczas zjawisko szkodliwych refleksów świetlnych, które odbijają się od ekranów i utrudniają pracę. Co więcej, markizy umożliwiają dopływ wystarczającej ilości naturalnego światła, a więc nie ma konieczności używania dodatkowo oświetlenia, co wpływa korzystnie na bilans energetyczny budynku – tłumaczy Wojciech Chronowski, menadżer produktu FAKRO.

Otoczenie ma znaczenie

W następnej kolejności należy zapewnić pracownikom bezpłatne napoje (odpowiednia ilość w stosunku do osób i swobodny dostęp do nich), co jest uregulowane również przepisami prawa. Warto pomyśleć także o zakupie na potrzeby firmy kostkarki do lodu (niektórzy nie potrafią zacząć dnia pracy bez kawy, a latem doskonałym pomysłem jest jej wersja mrożona) – przy odpowiedniej argumentacji przekonanie Zarządu do słuszności tej decyzji nie powinno stanowić trudności. Z pewnością taki sprzęt będzie cieszył się zainteresowaniem zatrudnionych osób i uprzyjemni im czas spędzony w pracy. A w dodatku takie miłe doświadczenie może okazać się świetnym katalizatorem kreatywności. 

Ciekawym pomysłem jest ponadto wyposażenie firmowej kuchni w miętę w doniczkach oraz zapas cytryn, dzięki którym zakładowe napoje będą miały cudowny, orzeźwiający smak. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, aby zasady marketingu sensorycznego wykorzystywać w ramach struktur wewnętrznych przedsiębiorstwa, budując pożądany wizerunek pracodawcy. Innym ciekawym rozwiązaniem w ramach realizacji planu Employer Brandingowego mogą być dodatkowo chłodne kompresy żelowe.

Miejsce pracy to nie tylko piękny, ergonomiczny lokal, dopracowany w każdym szczególe, lecz także to, co niewidoczne dla oczu – powietrze, które wypełnia go po brzegi. W tym określeniu mieszczą się dwa znaczenia: metaforyczne – atmosfera pracy oraz dosłowne – mikroklimat pomieszczeń. O jedno i drugie trzeba dbać z równą mocą. Upał to spore wyzwanie dla kadry kierowniczej. Działać warto zatem na wielu poziomach – zaczynając od okien, a kończąc na biurkach poszczególnych pracowników, na których może się znaleźć przecież ciekawa infografika. Przedstawmy na niej w sposób żartobliwy patenty na ochłodę: zimny prysznic z rana, w przypadku kobiet – minimalistyczny makijaż, ubrania z naturalnych materiałów, mgiełki do ciała z aloesem… Nasze zaangażowanie w kwestie poprawy warunków pracy z pewnością przełoży się na lepsze wyniki biznesowe firmy oraz jej pozytywny wizerunek w najbliższym otoczeniu.

fot. materiały prasowe

 

Na weekend: Jak zrobić półkę na matę do jogi

  1. W pierwszym kroku wytnij zaokrąglone brzegi płyt, które będą podtrzymywały całą konstrukcję. Na każdej z trzech płyt wybierz jeden z boków o długości 50 cm i zaznacz kwadrat o bokach 8 × 8 cm w obu narożnikach. Następnie ustaw w cyrklu promień o długości 8 cm, umieść go w wewnętrznym narożniku każdego kwadratu i zaznacz linię cięcia zaokrąglonych zewnętrznych narożników płyty.
  2. W drugim kroku przygotuj miejsce na matę. Zmierz średnicę maty do jogi, a następnie użyj cyrkla do zaznaczenia okręgu ze zmierzoną średnicą obok jednego z kwadratów na jednej z mniejszych płyt. Narysuj dwie linie proste biegnące od najdalej wysuniętych punktów po lewej i prawej stronie okręgu do krawędzi boku płyty o długości 50 cm, tak aby powstał kształt litery U. Użyj wyrzynarki akumulatorowej PST 18 LI i brzeszczotu do cięć krzywoliniowych, aby wykonać cięcie wzdłuż zaznaczonej linii.

Wskazówka: Przed przystąpieniem do cięcia oklej powierzchnię taśmą malarską, aby zapobiec pękaniu drewna.

3. Aby później połączyć ze sobą dwie mniejsze płyty, zaznacz po trzy otwory na każdej płycie (jeden pośrodku i dwa po bokach w odległości 5 cm od krawędzi), a na dużej płycie na wysokości 0,9 cm i 50 cm od krótszego boku płyty bez zaokrąglonych krawędzi. Następnie użyj akumulatorowej wiertarko-wkrętarki udarowej PSB 18 LI-2 i wiertła do drewna 4 mm, aby wywiercić sześć otworów.

4. Z tyłu każdej z mniejszych płyt, które zostaną zamocowane do dużej płyty, zaznacz trzy otwory pośrodku wysokości, zachowując odległość odpowiadającą otworom wywierconym na dużej płycie (jeden pośrodku i dwa po bokach, w odległości 5 cm od zewnętrznej krawędzi). Użyj wiertła do drewna 3 mm, aby wywiercić 6 otworów o głębokości ok. 4 cm.

5. Wykorzystaj akumulatorową szlifierkę uniwersalną PSM 18 LI z papierem ściernym o ziarnistości 120 do zgrubnego oszlifowania wszystkich płyt, a następnie wygładź je, zmieniając papier ścierny na taki o ziarnistości 180.

6. Czas na malowanie. Na tylnej ściance półki narysuj dowolny wzór i oklej powierzchnię wokół niego taśmą malarską. Teraz możesz nałożyć farbę wałkiem malarskim.

7. Gdy farba porządnie wyschnie, skręć ze sobą trzy płyty, używając akumulatorowej wiertarko-wkrętarki udarowej PSB 18 LI-2 i wkrętów do drewna 4 × 60 mm.

8. Na zakończenie zamocuj pasek wokół zewnętrznej strony górnej płyty, przykręcając jego końce za pomocą wkrętów do drewna 4 × 16 mm z podkładkami. Wcześniej możesz wykonać otwory w pasku za pomocą punktaka i młotka.

Narzędzia:

Wyrzynarka akumulatorowa PST 18 LI, Akumulatorowa szlifierka uniwersalna PSM 18 LI , Akumulatorowa wiertarko-wkrętarka udarowa PSB 18 LI-2 , Brzeszczot do cięć krzywoliniowych,  Wiertło do drewna 3 mm , Wiertło do drewna 4 mm

Materiały i narzędzia: Papier ścierny: ziarnistość 120 i 180

1 płyta ze sklejki, 50 × 75 × 1,8 cm

2 płyty ze sklejki, 50 × 20 × 1,8 cm

Pasek z eko-skóry; 4 × 88 cm (np. stary pasek od spodni)

6 wkrętów do drewna; 4 × 60 mm

2 wkręty do drewna; 4 × 16 mm

2 podkładki; 4 × 10 mm

2 zaciski

Cyrkiel

Ekierka lub linijka

Ołówek

Taśma malarska

Farba akrylowa w dowolnym kolorze

Wałek malarski

Rękawice robocze

Okulary ochronne

Opcjonalnie: punktak, młotek

fot. Bosch

 

Ufff, jak gorąco!!! czyli jak zapobiec przegrzewaniu wnętrz latem

Temperatury za oknem oscylujące w okolicach 40°C sprawiają, że w naszych domach robi się naprawdę gorąco. Wprawiamy w ruch wentylatory, ale gdy z nieba leje się żar, na niewiele się one zdają. Systemy klimatyzacji kosztują nawet kilka tysięcy złotych, a w dodatku są jeszcze bardziej energochłonne. Jak zatem chronić wnętrza przed prażącym słońcem, zapewnić mieszkańcom przyjemny mikroklimat i czerpać z tego oszczędności?

Na całym świecie aktualnie zużywa się więcej energii w celu chłodzenia budynków niż w celu ich ogrzania. To efekt globalnych zmian klimatu. Polska nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Upalnych dni w roku jest coraz więcej. Mało tego, nie są to już pojedyncze przypadki, a maratony ciepła z temperaturami powyżej średniej wieloletniej. Coraz częściej słyszymy o kolejnych rekordach w pogodzie. Lato 2018 było nie tylko najcieplejsze w historii, lecz także nadzwyczaj długie. Tegoroczne też już zafundowało nam tropikalne temperatury, a nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Co więcej, scenariusze klimatyczne dla Polski odnoszące się do kolejnego dziesięciolecia wskazują, że najpowszechniejszymi zjawiskami pogodowymi w naszym kraju będą fale upałów z tendencją do wydłużania czasu ich trwania.

W przypadku regularnie występujących temperatur przekraczających 30°C, również w naszych szerokościach geograficznych coraz częściej pojawia się pytanie, jak utrzymać chłód w domu, nie ponosząc zbyt wysokich kosztów i dbając przy tym o środowisko. No właśnie, jak?

– O ile to możliwe, o kwestiach związanych z temperaturą wnętrz mieszkalnych warto pomyśleć już na etapie budowy domu, choć także remont może być okazją ku temu, by poprawić komfort użytkowania pomieszczeń. Wybierając odpowiednie produkty, takie jak np. system ociepleń czy tynki wewnętrzne, jesteśmy w stanie zapewnić sobie odpowiednie warunki mieszkaniowe – mówi Tomasz Jarzyna z firmy Baumit. – Może nie będzie tak chłodno jak w zamkowych murach, ale na pewno o wiele przyjemniej niż w budynku bez odpowiedniej termoizolacji. Zimą natomiast nie zmarzniemy. Przestrzeń życiowa stanie się zatem bardziej komfortowa i sprzyjająca zdrowiu – podkreśla.

O tym, że termoizolacja sprawdza się zarówno zimą, jak i latem dowodzą wyniki testów przeprowadzonych przez Baumit we współpracy z niezależnymi ekspertami w parku badawczym Viva Reaserch Park, gdzie poddaje się ocenie wpływ materiałów budowlanych na zdrowie i samopoczucie mieszkańców.

Nawet podczas fali tropikalnych upałów, gdy na zewnątrz słupek rtęci wskazywał do 36°C, w zaizolowanych domach o masywnej konstrukcji temperatura utrzymywała się na poziomie około 25°C, chociaż okna wychodziły na stronę południową i nie były osłonięte roletami. W tym samym czasie w budynkach nieocieplonych notowano 30°C! Dowodzi to tylko, że izolacja termiczna rzeczywiście odgrywa główną rolę w utrzymaniu optymalnej temperatury wnętrz. Co więcej, aby utrzymać przyjemną temperaturę 21°C, w domach z izolacją (o współczynniku przenikania ciepła U = 0,15 W/m2K) trzeba zużyć tylko 40% energii, której potrzebuje dom nieizolowany. To natomiast oznacza oszczędności. Okazuje się jednak, że nie tylko termoizolacja wpływa znacząco na temperaturę wewnątrz budynku.

– Decyduje o tym również solidna konstrukcja i masa ściany, w której gromadzi się ciepło. Analizy wykazują, że ciężkie, murowane przegrody magazynują ciepło słoneczne i wypromieniowują je dopiero podczas chłodniejszych wieczorów i nocy. Efekt ten zapewnia stabilizację temperatury wewnętrznej, a latem gwarantuje przyjemne warunki – dodaje Tomasz Jarzyna.

W przypadku domów o takich samych parametrach izolacji (wartości współczynnika przenikania ciepła U) obowiązuje następująca zasada – im bardziej masywna konstrukcja ścian, tym niższy poziom mierzonych wewnątrz budynku temperatur w okresie letnim. Szczególnie dobrze radzą sobie ściany pokryte „oddychającymi” tynkami wapiennymi, które nie tylko zwiększają masę akumulującą ciepło i poprawiają komfort akustyczny, lecz także pełnią rolą naturalnego regulatora wilgoci, nie emitują lotnych związków organicznych i posiadają właściwości antyalergiczne.

Eksperci zgodnie podkreślają – odpowiednie ocieplenie budynku, masywna konstrukcja ścian, zapewniająca stabilizację temperatury wewnętrznej oraz kształtujące przyjazny mikrolimat wykończenie wnętrz to najważniejsze filary zdrowego mieszkania.

Sezon budowlano-remontowy w pełni. Warto pomyśleć o ociepleniu ścian jeszcze w tym roku. Szczególnie, że zmiany klimatyczne w naszym kraju są coraz bardziej zauważalne i głośno mówi się o tym, że będą postępować. Nadchodzące lata będą prawdopodobnie coraz bardziej gorące. Odpowiednio zaizolowany dom zapewni nam schronienie przed upałem. Dodatkowo, termomodernizacja to świetna okazja do wizualnego odnowienia budynku i tchnięcia w niego nowej energii.

Fot. Baumit

Klimatyzacja – jak prawidłowo z niej korzystać?

Coraz gorętsze lata oraz długo utrzymujące się upały sprawiają, że montaż klimatyzacji w budynkach mieszkalnych powoli staje się standardem. W ofercie Bosch znajduje się szeroki wybór klimatyzatorów pokojowych do domów i mieszkań, które zapewnią komfort mieszkania nawet podczas najwyższych temperatur. Warto jednak wiedzieć, jak odpowiednio z niej korzystać.

Najważniejsza zasada dotyczy różnicy temperatur między pomieszczeniem klimatyzowanym a nieklimatyzowanym. Różnica ta nie powinna wynosić więcej niż 7°C. Oznacza to, że regulacja temperatury musi zostać przeprowadzona rozsądnie. Jeśli różnica będzie większa, nasz organizm ma problem z adaptacją.

Kolejną kwestią związaną z właściwym używaniem klimatyzacji jest sam nawiew oraz prędkość powietrza. Prawidłowa i bezpieczna praca to taka, gdy w pomieszczeniu klimatyzowanym nie odczuwa się ruchu powietrza. Zalecana wartość przepływu do 0,2 m/s. Przy wyższych wartościach zwiększa się ryzyko rozwoju infekcji.

Optymalny zakres pracy klimatyzacji w lecie to: temperatura w przedziale 23-26°C, poziom wilgotności  40-60% oraz nieodczuwalny ruch powietrza w pomieszczeniu. Aby osiągnąć te parametry zaleca się, aby klimatyzator pracował w sposób ciągły (minimum przez kilka godzin dziennie). Używanie klimatyzacji przez krótki okres, z nastawami temperatury na minimum skali, z maksymalną prędkością nawiewu zdecydowanie nie powinno być praktykowane.

fot. Bosch

 

Jak podłączyć pralkę lub zmywarkę w mikromieszkaniu?

Rosnąca urbanizacja i wciąż zmniejszająca się powierzchnia terenów pod inwestycje sprawia, że standardem mieszkaniowym stają się kawalerki lub wręcz mikroapartamenty. Minimalna powierzchnia nie może jednak ograniczać funkcjonalności – w ten trend doskonale wpisują się kompaktowe rozwiązania instalacyjne marki SCHELL.

Maksymalna funkcjonalność na niewielkiej przestrzeni liczącej do 20 lub 30 metrów kwadratowych – wszystko wskazuje na to, że tak będą wyglądały mieszkania przyszłości. Mikroapartamenty zyskują na popularności w wielu polskich miastach, a ich odbiorcami są nie tylko studenci, ale wszystkie osoby chcące ograniczyć koszty mieszkania, włączając młode małżeństwa i osoby starsze.

Dzięki nowoczesnym technologiom i funkcjonalnym rozwiązaniom ten niewielki metraż może skupiać w sobie wszystkie potrzebne udogodnienia, charakterystyczne dla mieszkania o standardowych wymiarach. Wielofunkcyjne meble na wymiar, ergonomiczna zabudowa wnęk, przesuwne regały czy umiejętnie ukryte schowki pozwalają na praktyczne zagospodarowanie przestrzeni i jej elastyczną modyfikację w zależności od potrzeb.

Największym wyzwaniem pod kątem aranżacji mogą jednak być niewielkie aneksy kuchenne i łazienki, w których użytkownicy chcieliby zmieścić wszystkie niezbędne sprzęty AGD, jak np. zmywarka i pralka, bez których ciężko sobie wyobrazić codzienne funkcjonowanie. Tu z pomocą przychodzi kompaktowa armatura przyłączeniowa marki SCHELL.

Jak podłączyć pralkę na małej przestrzeni?

Niewielkie łazienki siłą rzeczy uniemożliwiają zastosowanie niektórych udogodnień, dlatego zamiast wanny znajdziemy w nich kabiny prysznicowe, a zamiast designerskich umywalek nablatowych – kompaktowe modele do zabudowy w szafce. Problemem może być także dobór i montaż pralki. W tym przypadku należy się skupić nie tylko na odpowiednim designie urządzenia, które powinno mieć niewielką głębokość i np. wsad ulokowany od góry, ale też sposobie jej podłączenia do instalacji wodnej.

W tradycyjnych zaworach element służący do sterowania przepływem wody i wyjście do podłączenia węża pralki są umieszczone na poziomym korpusie. Powoduje to, że urządzenie należy ustawić z odpowiednim dystansem od ściany, co czasem może być niemożliwe. W tak małych pomieszczeniach o sukcesie mogą decydować dosłownie centymetry, dlatego marka SCHELL zaprojektowała specjalny kompaktowy zawór, który minimalizuje ilość miejsca potrzebnego na przyłącze wodne. Dzięki zastosowaniu pionowego korpusu odległość od ściany do pokrętła wynosi zaledwie 45 mm. Na szczycie korpusu umieszczono poręczne ryflowane pokrętło, które pozwala na wygodną regulację. Wąż pralki jest natomiast podłączany w dolnej części korpusu na gwint G 3. Pomimo swoich minimalnych rozmiarów zawór jest bardzo trwały. Jego mechanizm został umieszczony w komorze smarnej, dlatego działa lekko nawet po upływie wielu lat.

W pełni funkcjonalna mikrokuchnia

Dziś już coraz rzadziej można spotkać nowoczesne domy czy mieszkania bez zmywarki. Projektanci mikroapartamentów często jednak nie przewidują takiego wyposażenia w aneksach kuchennych. Przewidziane jest tylko podłączenie baterii kuchennej i płyty indukcyjnej. Brak oddzielnego przyłącza wodnego nie uniemożliwia jednak montażu zmywarki w zabudowie.

Zawór kombinowany SCHELL COMFORT pozwala bez kosztownych przeróbek podłączyć z jednego podejścia instalacyjnego baterię kuchenną i urządzenie AGD. Wystarczy zamontować go zamiast tradycyjnego zaworu kątowego na przyłączu zimnej wody. Praktyczna armatura posiada dwa pokrętła pozwalające na oddzielną regulację poszczególnych przyborów i gwintowaną złączkę do przyłączenia węża zmywarki. Dzięki temu w razie awarii urządzenia można odciąć dopływ wody do niego i nadal swobodnie korzystać z umywalki.

Zawór może być wyposażony także w dodatkową funkcję, jaką jest blokada przepływu zwrotnego. W razie awarii wodociągu i wystąpienia podciśnienia mechanizm zapobiega cofaniu się zużytej wody ze zmywarki do instalacji wody pitnej, co mogłoby powodować jej zanieczyszczenie. Oprócz podłączenia zmywarki do wody, należy zapewnić również odpowiedni odpływ zużytej wody do kanalizacji. W tym celu można wymienić tradycyjny syfon pod umywalką na rozwiązanie z króćcem do podłączenia węża urządzenia.

fot. Schell 

 

Jak dobrze spożytkować opady deszczu?

W nowopowstających obiektach, których inwestorom zależy na rozsądnym gospodarowaniu zasobami, coraz częściej już na etapie projektowania planuje się rozwiązania do odzysku wody deszczowej. Wartość zrealizowanych projektów wzrosła o 100% rok do roku, a wartość wszystkich dotychczas zaimplementowanych w Polsce systemów jeszcze w 2019 roku przekroczy 3 mln złotych.

Profesjonalne systemy pozwalają na zebranie wody z dachu, a następnie oczyszczenie jej tak, by mogła być przechowywana bez obaw o jej zagniwanie. Instalacje te są skalowalne w zależności od wielkości dachu, zapotrzebowania, poziomu wód gruntowych i średniej wielkości opadów w danym rejonie. W połączeniu z systemami recyklingu wody szarej, możliwe jest zapewnienie w 100% wody do spłukiwania toalet w budynku czy podlewania zieleni. Rozwiązania te są również dodatkowo punktowane w systemach certyfikacji ekologicznej, takich jak LEED czy BREEAM.

Woda deszczowa jest naturalna i ekologiczna. Jej odzysk wpływa znacząco na zmniejszenie zużycia wody pitnej i ilości odprowadzanych ścieków. Wodę deszczową wykorzystujemy do chłodzenia maszyn, ogrzewania podłogowego oraz do celów użytkowych, takich jak spłukiwanie toalet czy nawadnianie terenów zielonych. Deszczówka jest też miększa od “zwykłej” wody, dzięki czemu wymaga użycia mniej detergentów np. do prania czy mycia pojazdów.

„Zbieranie wody deszczowej w systemie GreenLife odbywa się przez podłączone powierzchnie dachu, skąd deszczówka transportowana jest do zbiornika, który może być umieszczony pod ziemią, na jej powierzchni, a nawet wewnątrz budynku. Na wejściu do zbiornika znajduje się filtr Biovitor, który umożliwia usunięcie wszelkich zanieczyszczeń i rozkład materiału organicznego, tak aby uniknąć zagniwania wody podczas jej przechowywania. Następnie, oczyszczona woda rozprowadzana jest za pomocą centrali deszczowej znajdującej się w budynku. W przypadku zaś braku deszczówki w instalacji zasilaniem zapasowym dla obiektu staje się woda bytowa lub woda szara, którą podłącza się zaworem antyskażeniowym z przerwą powietrzną.” – wyjaśnia Marcin Kłosowski, prezes zarządu Green Water Solutions.

Odzysk wody deszczowej odgrywa niezwykle ważną rolę w cyklu życia budynku. Biorąc pod uwagę, że woda jest drugim najdroższym medium, to oszczędności na etapie użytkowania mogą być naprawdę znaczące. Przeciętnie instalacja odzysku wody zwraca się w ciągu ok. 5 lat, a jej serwis (w przypadku rozwiązań marki GreenLife) odbywa się zaledwie raz na 8 lat. Przykładem zagospodarowania wód opadowych są najnowsze inwestycje Centrów Dystrybucyjnych DHL Koszajec, Radzymin i Zakrzewo.

„O ile deszcz jest bardzo wyczekiwany w okresie suszy, z którą mieliśmy do czynienia kilka tygodni temu, o tyle jego nadmiar może przyczynić się do poważnych kłopotów. W ofercie firmy Green Water Solutions znajdują się też rozwiązania dotyczące specjalistycznych pompowni dla wód deszczowych, które sprawdzą się wszędzie tam, gdzie nie ma zbyt dużej chłonności gruntu, czyli np. infrastruktura drogowa, kolejowa, tereny skaliste lub podmokłe i zalewowe.” – dodaje Katarzyna Podyma, dyrektor ds. rozwoju Green Water Solutions.

Oprócz wcześniej wymienionych zastosowań, woda deszczowa może być również wykorzystana w celach gaśniczych, do wymiany ciepła, a w niektórych przypadkach nawet jako woda pitna, po odpowiednim jej uzdatnieniu. Niewątpliwie zmiany klimatyczne i świadomość istniejących zagrożeń, związanych z bardzo niskimi zasobami wód gruntowych w Polsce powinny nas skłaniać do rozważenia ekologicznych rozwiązań odzysku wody.

Animacja filmowa dostępne na stronie: www.greenwatersolutions.pl/odzysk-wody-deszczowej/

Green Water Solutions jest przedstawicielem na Polskę niemieckich partnerów technologicznych GreenLife GmbH oraz ARIS GmbH. Obie marki reprezentowane są przez wyspecjalizowane zespoły inżynierów, posiadających najwyższe kwalifikacje i bogate doświadczenie w obrębie rozwoju systemów do zarządzania wodą.

fot.  Centrów Dystrybucyjnych DHL Koszajec

Tworzywo, które może zastąpić plastik

Ekologia to ważne zagadnienie, które dotyczy każdego z nas. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialny za stan naszej planety, wszyscy mamy na nią wpływ. Starając się robić więcej możemy zahamować negatywne zmiany, które spowodowaliśmy do tej pory. Opracowany na Politechnice Gdańskiej granulat ze skrobi posłużył już do produkcji ekologicznych tacek. Pomorze jednak na tym nie poprzestało!   

Innowacyjny materiał opracowany przez Politechnikę Gdańską

Przedmioty jednorazowego użytku mają niszczycielski wpływ na naszą planetę – nie są poddawane recyklingowi, a rozkładają się przez setki lat. Naukowcy stanęli przed wyzwaniem, jakim było opracowanie materiału, który będzie nieszkodliwy dla środowiska, a przy tym tak samo użyteczny jak zwykły plastik. Innowacyjna kompozycja, opracowana w Katedrze Technologii Polimerów Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej to odpowiedź na potrzebę ekologizacji gospodarki i przemysłu.

Do tej pory przy produkcji „EKO plastiku” wykorzystywano biodegradowalne tworzywo PLA, czyli Polilaktyd, którego produkcja niesie za sobą relatywnie wysokie koszty. Jest to powód, dla którego nie stosuje się go na masową skalę. Dr inż. Maciej Sienkiewicz, współtwórca technologii wytwarzania granulatu ze skrobi, z którego wykonywane mogą być EKO produkty, jednoznacznie rozwiał wątpliwości dotyczące kosztów wdrożenia i produkcji przedmiotów z nowego materiału – Ze względu na zastąpienie części PLA przez znacznie tańszą skrobię termoplastyczną, finalna cena 1 kg naszej kompozycji jest niższa od czystego PLA o około 15%, a proces wdrożenia technologii do produkcji niezwykle prosty.

Materiał przyszłości

Skrobia termoplastyczna oraz jej kompozycja z PLA pozwala na stworzenie materiału, który z powodzeniem może zastąpić pod względem użyteczności tradycyjny plastik. Posiada bowiem niemal takie same właściwości fizyko-mechaniczne, czyli zachowuje się bardzo podobnie podczas kontaktu z wodą, uderzenia, zmiany temperatury etc.

Materiał ten posiada jednak jedną zaletę, której klasyczny plastik nie ma – jest biodegradowalny. Może być kompostowany wraz z resztkami jedzenia, sam także się rozłoży, choć proces ten zajmie o wiele więcej czasu. Produkty wykonane z tego materiału mogą być z powodzeniem wykorzystywane wielokrotnie, ale nawet jeżeli tak się nie stanie, ich stosowanie będzie dużo lepsze dla środowiska.

fot. źródło: livemorepomerania.com

 

Nowoczesne podejście do produkcji betonu

Eiffage Construction wybuduje nową siedzibę główną Orange w Lyonie wykorzystując beton z kruszywem z recyklingu. Nowy biurowiec powstaje w dzielnicy Part-Dieu. Przewidziany jest dla niemal 2 000 pracowników Orange. Został zaprojektowany przez dwie firmy architektoniczne: Hubert Godet i Hardel Le Bihan Architects. Zgodnie z planem, ma zostać oddany do użytku na początku 2020 roku.

Firma Eiffage Construction, jako generalny wykonawca tej realizacji, zaproponowała, by Orange zbudował swoją przyszłą regionalną siedzibę główną z betonu wykorzystującego kruszywo pochodzące z recyklingu. Orange, który również dąży do ograniczania śladu węglowego generowanego przez swoją działalność, chętnie przystał na tę inicjatywę. Zdaniem Eiffage, projekt ten może stać się w budownictwie punktem odniesienia w zakresie praktycznego podejścia do gospodarki obiegu zamkniętego i zrównoważonego rozwoju.

Z 18 200 m3 betonu, który zostanie wykorzystany podczas tej realizacji aż 60% stanowić będzie kruszywo pochodzące z recyklingu. Beton ten będzie spełniał normę EN 206 CN dla betonu konstrukcyjnego i w zakresie swoich parametrów będzie tej samej jakości co beton wytworzony w tradycyjny sposób.

Kruszywo pochodzące z recyklingu, które zostanie wykorzystane do produkcji ekologicznego betonu, zostało pozyskane przez LafargeHolcim, wiodącego na świecie producenta cementu, kruszywa i betonu, który pod marką aggneo® oferuje kompleksowe rozwiązania w zakresie zarządzania odpadami na wszystkich rodzajach placów budowy.

Realizacja ta może pomóc Eiffage Construction w dalszym rozwijaniu oferty w zakresie budownictwa niskoemisyjnego. Równocześnie stanowić ma kontynuację pilotażowego projektu niskoemisyjnej konstrukcji Ateliers gaité Montparnasse w Paryżu oraz ekologicznej dzielnicy LaVallée w podparyskiej miejscowości Châtenay-Malabry, czyli realizacji wzorowych pod względem wpływu na środowisko od samego początku powstawania ich koncepcji.

aggneo® marka LafargeHolcim wprowadzona w 2013 r., dedykowana gospodarce cyrkularnej w budownictwie. aggneo® oznacza wszystkie usługi, produkty i rozwiązania LafargeHolcim realizujące dwa cele: świadczenie usług na rzecz społeczeństwa poprzez redukcję zanieczyszczeń i ochronę zasobów naturalnych oraz dostarczanie sprawdzonych rozwiązań w zakresie zarządzania odpadami, transportu i logistyki, kontroli jakości, przetwarzania i recyklingu – wszystkiego, co wspiera zrównoważone budownictwo.

Ateliers gaité Montparnasse – rewitalizowane od 2018 roku nowoczesne, wielofunkcyjne centrum handlowo-usługowo-mieszkaniowe położone w słynnej dzielnicy Montparnasse w Paryżu. Tworzą je sklepy, hotele, biura i budynki mieszkalne. Kompleksowy projekt rewitalizacji, stworzony przez firmę Unibail-Rodamco-Westfield, powstał w wyniku dyskusji z mieszkańcami oraz stowarzyszeniami aktywnymi w tej dzielnicy. Powierzona Eiffage Construction realizacja ma trwać do 2020 r. i stanowi pilotażowy projekt w zakresie radykalnej redukcji emisji dwutlenku węgla na placu budowy. Po raz pierwszy na szeroką skalę wykorzystywany jest tu innowacyjny, ekologiczny beton produkowany przez startup Hoffmann Green Cement Technologies, którego spoiwo emituje pięciokrotnie mniej CO2 niż tradycyjny cement.

LaVallée – eko-dzielnica położona w miejscowości Châtenay-Malabry pod Paryżem, która została kompleksowo zaprojektowana przez Eiffage Aménagement. Na 20 hektarach powierzchni powstają lokale mieszkalne – w tym socjalne, parkingi, sklepy, żłobki, przedszkola, szkoły różnych szczebli oraz biura (co zapewni miejsca pracy), a także miejska farma oraz ogólnodostępne rekreacyjne tereny zielone. 50% wykorzystywanej tu energii będzie pochodziła ze źródeł odnawialnych. Podczas budowy LaVallée w maksymalnym stopniu (aż w 98%) wykorzystywany jest beton i materiały pochodzące z odzysku, m.in. z rozbiórek i wyburzeń. Działania te prowadzone są we współpracy ze stowarzyszeniem ekologicznym RéaVie, którego celem jest zmniejszenie ilości odpadów w sektorze budowlanym i upowszechnianie recyklingu. Projekt eko-dzielnicy wpisuje się w idee budownictwa niskoemisyjnego, gospodarki cyrkulacyjnej (recykling), rolnictwa miejskiego i wspierania różnorodności biologicznej.

Eiffage Construction i Eiffage Aménagement należą do grupy Eiffage – jednej z największych grup budowlanych i operatorów koncesji w Europie. Grupa Eiffage zatrudnia około 70,4 tysięcy pracowników, a jej roczna sprzedaż sięga 16,6 mld euro. Na całym świecie grupa Eiffage słynie ze śmiałych, ambitnych i bardzo wymagających realizacji. Przedstawicielami grupy Eiffage w Polsce są firmy Eiffage Polska Budownictwo, Eiffage Polska Serwis oraz Eiffage Immobilier Polska.

fot. materiały prasowe