Archiwa kategorii: NOWE TECHNOLOGIE

Ekologiczne okna z recyklatu

Producenci stolarki otworowej, świadomi alarmującej sytuacji dotyczącej środowiska, od lat kierują swoje działania na zrównoważony rozwój. Jednym z kroków jest wykorzystanie starych profili PVC do produkcji nowych. Dzięki temu znacznie zmniejsza się ilość odpadów i nie wpływa to negatywnie na jakość nowych okien, a wręcz przeciwnie.

Piętrzące się tony odpadów z tworzyw sztucznych zmobilizowały wiele podmiotów do podjęcia próby wykorzystania ich jako surowca. Nie inaczej jest ze starymi oknami PVC czy odpadami produkcyjnymi, które w procesie recyklingu przerabiane są na granulat, służący do produkcji rdzenia kolejnych profili. Powierzchnie zewnętrzne produkowane są natomiast z nowego tworzywa, więc estetyka okna nie jest zaburzona. Po jego zamontowaniu nie sposób odróżnić, jaki rdzeń jest zastosowany w środkowej części. Co ważne, rdzeń z recyklatu ma bardzo wysoką jednorodność, co poprawia jego właściwości, a to z kolei ma pozytywny wpływ na statykę okna.

Jednym z producentów okien stosujących rdzeń z recyklatu jest firma AWILUX – producent okien i drzwi w klasie premium. Wszystkie rozwiązania AWILUX produkowane są z dbałością o wysoką jakość i zadowolenie klienta, uwzględniając także troskę o środowisko.

Systemem, w którym stosowany jest rdzeń z recyklatu jest seria aMOTION, w której znajdują się zarówno rozwiązania do konstrukcji okien i drzwi wejściowych – aMORE, okien przesuwnych aMOOD, jak również klasycznych HS-ów, czyli aSLIDE.

Seria aMOTION charakteryzuje się doskonałą izolacją cieplną, imponującymi parametrami wodoszczelności oraz odpornością na warunki atmosferyczne. Precyzyjne wykonanie, prosta forma oraz bogata oferta kolorystyczna umożliwiają dopasowanie okien z tej serii do indywidualnego charakteru inwestycji. Szacuje się, że profile PVC można przetwarzać wielokrotnie – nawet do 20 razy – bez pogorszenia ich właściwości. Stosowanie profili z recyklatu przynosi więc same korzyści. Ilości odpadów są ograniczane, a do atmosfery dostaje się mniej dwutlenku węgla.

Recyklat – lub inaczej regranulat – to surowiec pozyskiwany z odpadów oddanych do recyklingu. Wytwarzany jest przez proces selekcji, oczyszczania, a następnie rozdrabniania pozostałości produkcyjnych, które w ostatecznym etapie poddawane są obróbce termicznej w celu odzyskania materiału. Co istotne, gotowy recyklat musi spełniać normy co do składu chemicznego, dlatego zanim zostanie przekazany do produkcji, badany jest pod względem braku zawartości toksycznych substancji, które mogłyby zagrażać bezpieczeństwu osób mających z nim kontakt. Regranulat wykorzystywany jest w wielu gałęziach przemysłu – na przykład opakowaniowym, włókienniczym oraz chemicznym. Jest też częścią opakowań produktów spożywczych, mebli, aut a nawet materiałów szybkoschnących, które spotkamy np. w odzieży sportowej.

fot. materiały prasowe

Zeroenergetyczne domy Solar House

SunRoof, polsko-szwedzki startup tworzący dachy solarne 2w1 i technologię do zarządzania energią, nawiązał współpracę z QMODULAR, producentem budynków modułowych. Współpraca ma promować innowacyjne rozwiązania w branży budowlanej i jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie energooszczędnymi i szybkimi w realizacji domami.

Jednym z głównych efektów synergii działań obu firm będzie stworzenie linii Solar House – domów zeroenergetycznych. 

QMODULAR specjalizuje się w projektowaniu, produkcji oraz montażu wielkopowierzchniowych budynków modułowych. W ciągu ostatnich lat działalności zrealizowali inwestycje w głównych sektorach rynku nieruchomości: mieszkaniowym, handlowo-usługowym, biurowym czy hotelowym. Jako jedyni w Polsce, wznoszą budynki zarówno na lądzie, jak i na wodzie. 70% szybciej w porównaniu do tradycyjnych metod budownictwa. 

fot. materiały prasowe

Kiedy energia drożeje, a koszty życia rosną, czas na zmiany na poziomie fundamentów

Sezon grzewczy w pełni. Do niedawna dość odległa wizja wysokich rachunków za ogrzewanie staje się niestety faktem, dlatego warto wiedzieć, co zrobić, by zapotrzebowanie energetyczne naszych domów było jak najniższe. Specjaliści Saint-Gobain w Polsce przedstawiają kilka złotych zasad zrównoważonego budownictwa, które pozwolą znacząco podnieść bilans zysków energii względem jej strat w ujęciu rocznym oraz zwiększyć wydajność energetyczną nowo powstających lub poddawanych modernizacji obiektów mieszkalnych.

Gwałtownie rosnące ceny energii już teraz zmieniają nasze podejście do oszczędzania. Jednak samo gaszenie świateł czy odłączanie nieużywanych urządzeń od zasilania to zdecydowanie za mało. Okazuje się bowiem, że aż 70% kosztów użytkowania domu ponosimy za ogrzewanie. Aby móc oszczędzać energię i tym samym cieszyć się niższymi rachunkami, inwestycja w wysokiej sprawności instalacje grzewcze czy systemy energetyki odnawialnej nie wystarczy, jeśli cała konstrukcja budynku nie będzie odpowiednio przygotowana.

Jak zatem zadbać o efektywność energetyczną naszych domów? Zanim odpowiemy na to pytanie, przyjrzyjmy się bliżej pojęciom, które pozwolą nam zrozumieć złożoność tematu związanego z energochłonnością.

Po pierwsze – efektywność energetyczna

Efektywność energetyczna domu określa odpowiedni stopień przygotowania budynku do zapewniania komfortu jego użytkownikom przy możliwie jak najniższym zużyciu energii do ogrzewania i chłodzenia pomieszczeń, wentylacji powietrza czy podgrzewania wody oraz jak najniższych kosztach eksploatacji. Dom efektywny energetycznie jest zatem gwarancją mniejszych rachunków, oszczędności surowców naturalnych i niższej emisyjności.

Minimalne wymagania w zakresie efektywności energetycznej projektowanych, wznoszonych czy modernizowanych budynków zostały określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, tzw. WT 2021. Aktualne Warunki Techniczne opisują maksymalne dopuszczalne zapotrzebowanie domu jednorodzinnego na energię pierwotną EP.

Rys. 1. Schemat efektywności energetycznej domu. Energia pierwotna, końcowa i użytkowa. Źródło: A. Kubrak-Jusińska, P. Wereski, „Zrównoważone budownictwo Saint-Gobain. Słowniczek pojęć”, czerwiec 2022.

Energia pierwotna EP to energia pochodząca ze „źródła”, czyli z pierwotnych nośników energii, np. węgla kamiennego, ropy naftowej czy gazu ziemnego. Jej wartość uwzględnia roczne zapotrzebowanie budynku na energię niezbędną do ogrzewania i chłodzenia domu, wentylacji mechanicznej czy przygotowywania ciepłej wody na potrzeby jego mieszkańców, wliczając w to wszelkie straty energii poniesione, zanim trafi ona do odbiorcy – a więc przy jej wytwarzaniu, magazynowaniu i przesyle. Wartość EP zależy od sposobu ogrzewania domu i rodzaju zużywanego do tego celu paliwa. Poszczególnym nośnikom energii przyporządkowane są tzw. współczynniki nakładu wytworzenia nieodnawialnej energii pierwotnej wp, które ilustrują, jak bardzo obciążające dla środowiska jest wyprodukowanie z nich energii końcowej. Na przykład dla węgla kamiennego wp wynosi 1,1, dla elektryczności pobieranej z sieci 2,5, zaś dla energii słonecznej wp = 0,01.

Zgodnie z Warunkami Technicznymi 2021 wartość energii pierwotnej nie może przekraczać 70 kWh/(m2∙rok). Chcąc zapewnić budynkom odpowiednią efektywność energetyczną, należy zadbać o ich bilans energetyczny, tzn. o to, by wewnętrzne i zewnętrzne zyski ciepła przewyższały straty, dzięki czemu system grzewczy będzie potrzebował mniej energii.

Więcej ciepła w środku

Z uwagi na to, że w budynkach mieszkalnych najwięcej energii pochłania ogrzewanie, niebagatelny wpływ na ich wydajność ma termoizolacja budynku. Wszystkie projektowane, budowane i modernizowane domy podlegają obecnie ocenie efektywności energetycznej pod kątem m.in. izolacyjności cieplnej przegród czy sprawności zastosowanych instalacji.

Termoizolacja odgrywa niezwykle ważną rolę w obniżaniu zapotrzebowania domów na energię niezbędną do utrzymania odpowiedniej temperatury we wnętrzach budynku w cyklu rocznym. Dobrze zaprojektowany dom zatrzymuje we wnętrzach energię słoneczną, która ogrzewa pomieszczenia zimą, zaś dzięki odpowiednim systemom zacieniającym zapobiega przegrzewaniu się budynku w cieplejszych miesiącach. Uzyskujemy tym samym niższe zapotrzebowanie na energię użytkową. A skoro nasz dom jest w stanie efektywniej zarządzać ciepłem, możemy zastosować instalacje grzewcze i systemy wentylacji o dużo mniejszym zapotrzebowaniu na energię – z ulgą dla portfela oraz środowiska.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze materiałów budowlanych? Na współczynniki przenikania ciepła U, które określają, jak wiele ciepła zostanie zatrzymane wewnątrz budynku. Im niższą mają wartość, tym korzystniej dla bilansu cieplnego domu. W Warunkach Technicznych 2021 uwzględniono dokładne wartości tych parametrów dla poszczególnych przegród zewnętrznych budynku (poziomych i pionowych) oraz stolarki okiennej. I choć w perspektywie najbliższych lat przepisy prawdopodobnie ulegną dalszemu zaostrzeniu, już teraz domy spełniające WT 2021 charakteryzują się na tyle niskim zużyciem energii, by pozwalać nam znacząco oszczędzać.

Budujemy nowy dom…

Kiedy stoimy przed faktem budowy wymarzonego domu, już na etapie tworzenia projektu powinniśmy mieć na uwadze zapobieganie ucieczce ciepła z pomieszczeń na zewnątrz. Stosowanie materiałów o odpowiednich parametrach przenikania ciepła U odgrywają znaczną rolę w zapewnianiu wyższej efektywności energetycznej. Na co jeszcze należy zwrócić uwagę?

Jakość wykonania konstrukcji domu, tzn. odpowiednia izolacja przegród budowlanych oraz redukcja mostków cieplnych, ma wpływ na wartość zapotrzebowania budynku na energię użytkową. Istotną rolę w tym procesie odgrywa także usytuowanie obiektu względem kierunków świata. Umieszczenie dużych okien od strony południowej pozwala generować wyższe zyski z energii słonecznej zimą, zastosowanie elementów zacieniających okna na elewacji południowej (markizy, żaluzje) ochroni wnętrza przed przegrzaniem latem. Na bilans energetyczny wpływ ma również odpowiednie rozmieszczenie pomieszczeń (te nieogrzewane powinny znajdować się od strony północnej tak, by stanowić dodatkowy bufor ciepła) czy szczelne oddzielenie części ogrzewanej budynku od nieogrzewanej. Duże znaczenie ma także prosta bryła i zwarty kształt obiektu, które wpływają na mniejsze straty ciepła oraz poprawiają bilans zysków i strat ciepła w ujęciu rocznym – radzi Piotr Wereski, kierownik Rozwoju Systemów PREFAB i Inicjatyw Wspólnych Saint-Gobain.

i modernizujemy stary!

A co w przypadku domów już wybudowanych? Poprawa ich efektywności energetycznej to na pewno nie lada wyzwanie. Możemy dostosować je do obecnych wymogów budowlanych, przeprowadzając ich renowację, ze szczególnym uwzględnieniem termomodernizacji. Inwestycja w nowoczesne materiały o dobrych właściwościach izolacyjnych, z pozoru kosztowna, przyniesie długofalowe korzyści i w niedługim czasie zwróci się nam z nawiązką – w postaci niższych rachunków za energię.

fot. materiały prasowe

1 Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 12 kwietnia 2022 r.

Czy cyfryzacja usprawnia działalność deweloperów i generalnych wykonawców?

Nowoczesne zarządzanie procesami w głównej mierze opiera się dziś na danych. Im bardziej złożony proces, tym ważniejsza staje się ich właściwa agregacja oraz analiza. Mechanizm ten dotyczy również branży deweloperskiej, której w usprawnieniu działalności z pomocą przychodzi digitalizacja. Dzięki oprogramowaniu takiemu jak BauApp deweloperzy zyskują wsparcie nie tylko w optymalizacji procesów, ale też w budowaniu przewag konkurencyjnych, koniecznych w tak trudnej sytuacji rynkowej.

Obok nowoczesnego podejścia do biznesu, wpływ na przyspieszenie cyfryzacji w tej branży ma z pewnością trudna sytuacja rynkowa, która poniekąd zmusza deweloperów do weryfikacji dotychczasowych działań i szukania nowych sposobów na podwyższenie efektywności, optymalizację kosztów i zwiększenie poczucia bezpieczeństwa.

Największą wartością dla deweloperów, jeśli chodzi o cyfryzację jest możliwość gromadzenia i agregowania danych ze wszystkich etapów inwestycji – od planów architektonicznych i dokumentacji, przez proces budowy, w tym współpracę z podwykonawcami, kontrolę jakości, zarządzanie usterkami, aż po etap odbiorów lokatorskich czy fazę gwarancyjną. Zgromadzenie wszystkich danych w jednym miejscu pozwala firmom na skuteczniejszą i szybszą ich analizę oraz podejmowanie lepszych decyzji.

Centralizacja takich danych ma też kluczowe znaczenie z uwagi na liczbę osób i podmiotów zaangażowanych w proces planowania i realizacji inwestycji oraz zarządzania nią. Oznacza bowiem, że każda z tych osób otrzymuje w czasie rzeczywistym dostęp do spójnych i na bieżąco aktualizowanych danych, co istotnie wspomaga proces decyzyjny, jak i pozwala unikać ewentualnych błędów. Dotyczy to zwłaszcza raportów na poziomie wyższego kierownictwa, aspektów prawnych, planowania prac i harmonogramów budowy czy rejestracji zdarzeń.

Innowacyjne, a jednocześnie niezwykle proste w obsłudze oprogramowanie oferowane przez BauApp pozwala zatem optymalizować procesy na budowie, skracając ich czas i prowadząc do oszczędności.

– W naszej pracy koncentrujemy się na tym, by rzeczywiście wspomagać naszych klientów w optymalizacji procesów i budowaniu przewag konkurencyjnych, tak koniecznych w obecnej, trudnej sytuacji rynkowej. Dlatego z uwagą śledzimy sygnały płynące od deweloperów i generalnych wykonawców, obserwujemy rynki – tendencje i nowości technologiczne, które się na nich pojawiają, ale także prawo budowlane, by w ten sposób jak najlepiej spełniać oczekiwania klientów i wspierać ich sukcesy – mówi Adam Dalnoki, CEO firmy BauApp.

Jak wynika z opinii klientów BauApp, rozwiązania cyfrowe są kluczem do osiągnięcia wysokiej jakości i efektywności kosztowej w tym samym czasie, na każdym etapie budowy. Nie sposób jednak pominąć także kwestii zespołów i pracowników zaangażowanych w powstawanie nowych inwestycji. Przyspieszenie procesów decyzyjnych, łatwość weryfikacji danych i możliwość oglądu całego procesu przyczynia się również do sprawniejszego zarządzania pracą, a to z kolei przekłada się na poziom satysfakcji z wykonywanej pracy. Nie od dziś wiadomo, że sprawnie zarządzany i dobrze poinformowany pracownik jest bardziej zmotywowany i wykonuje swoje zadania szybciej i efektywniej.

fot. materiały prasowe

Jak radzić sobie z bezpiecznym usuwaniem danych i wyeksploatowanych zasobów IT

Blisko połowa firm deklaruje dziś wdrożenie strategii niszczenia danych i zasobów IT. Będzie ich coraz więcej ze względu na nowe wymagania raportowania ESG (environmental, social and governance).

Jak wynika z analizy przygotowanej przez CogniClick na zlecenie Iron Mountain, blisko połowa firm deklaruje wprowadzenie kompleksowej strategii niszczenia danych i wyeksploatowanych zasobów IT. Programy zarządzania zużytym sprzętem elektronicznym zyskują w biznesie na popularności przede wszystkim ze względu na konsekwentną priorytetyzację cyberbezpieczeństwa, ochrony poufnych informacji w obliczu ataków hakerskich oraz zachowania zgodności z przepisami (compliance). Nie bez znaczenia pozostaje przy tym jednak obszar zobowiązań środowiskowych.

Perspektywy rynku zarządzania zasobami IT

Szacuje się, że globalny rynek zarządzania zasobami IT osiągnie do 2027 r. wartość 15,92 miliarda dolarów. Tym samym od 2020 r. ulegnie ona niemal dwukrotnemu wzrostowi, przy wskaźniku CAGR na poziomie 9,6%1. Rozwój sektora stymulują dziś głównie: potencjalne ryzyko cyberzagrożeń oraz incydenty naruszenia danych. Biznes coraz częściej ma świadomość, że brak właściwie zdefiniowanych procedur zarządzania wycofanymi z użytku zasobami może skutkować karami od regulatorów, pogorszeniem reputacji marki lub nieumyślnym ujawnieniem danych, przez co program ITAD (IT Asset Disposition) powinien leżeć u podstawy ochrony firmowych informacji.

„Zarządzanie cyklem życia zasobów IT w nowoczesnym wydaniu obejmuje szereg praktyk związanych z ponownym wprowadzeniem na rynek, recyklingiem, zmianą przeznaczenia, naprawą czy też utylizacją wycofanego sprzętu. Wdrożenie odpowiedniej strategii podnosi poziom cyberbezpieczeństwa, wspierając jednocześnie spełnienie standardów prawnych związanych z ochroną danych. Nie mam wątpliwości, że to wspomniane obszary stanowią dziś główne źródło motywacji do wdrożenia programu ITAD przez polskie organizacje” – mówi Michał Ledzion, Business Development Executive w Iron Mountain Polska. „Potencjał sektora wciąż nie został w naszym kraju w pełni zagospodarowany, gdyż nawet ponad 50% firm gromadzi wyeksploatowany sprzęt IT w swojej siedzibie, a 22% nie oczyszcza urządzeń z danych po ich wycofaniu z użytku” – dodaje ekspert.

Presja rynkowa nie jest jednak związana wyłącznie z wymogami dotyczącymi zgodności z przepisami, przyspieszonym cyklem odświeżania urządzeń elektronicznych czy też wzrostem kosztów zabezpieczenia krytycznych aktywów firmowych. Dochodzą do tego również oczekiwania interesariuszy względem zobowiązań środowiskowych i celów ESG.

Narzędzie wspierające zrównoważony rozwój

Organizacje dostrzegają potrzebę podejmowania inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju od lat, jednak ze względu na rosnące znaczenie czynników ESG, nie mogą dziś ograniczać się do deklaracji. Wzrost świadomości społecznej i wdrażanie kolejnych regulacji sprawiają, że działania firm muszą być transparentne, mierzalne i efektywne. Dlatego też biznes coraz chętniej wdraża nie tylko rozwiązania technologiczne wspierające zrównoważony rozwój, ale także narzędzia, które pozwalają monitorować ich skuteczność.

„W związku z wejściem w życie unijnej dyrektywy CSRD już w 2024 roku liczba firm zobowiązanych do raportowania czynników niefinansowych znacznie się zwiększy. To jedna z przyczyn rosnącego zainteresowania przedsiębiorstw obszarem zrównoważonego rozwoju. Przyspieszyła go również pandemia, po której aż 41% firm wdrożyło nowe technologie oraz narzędzia cyfrowe pomagające monitorować postęp w realizacji zobowiązań środowiskowych i społecznych. W mojej ocenie jednym z beneficjentów popularności czynników ESG będą również programy zarządzania wycofanymi zasobami IT. Oferują one bowiem dostęp do szczegółowych wskaźników, raportów i certyfikatów, co przekłada się na większą efektywność w realizacji założeń strategii ESG, a także transparentność i wiarygodność podejmowanych inicjatyw. W połączeniu ich z optymalizacją kosztową, uwolnieniem przestrzeni biurowej i bezpieczeństwem danych prognozy dotyczące dynamicznego wzrostu wartości rynku ITAD są w mojej ocenie w pełni uzasadnione” – podsumowuje Michał Ledzion.

Przemyślane zarządzanie wycofanymi z eksploatacji zasobami IT daje biznesowi ogromne możliwości, z których według badań rynkowych nie korzysta obecnie blisko połowa firm. Programy ITAD pomagają sprostać wyzwaniom związanym z cyberzagrożeniami, a także bezpieczeństwem firmowych informacji, co w głównej mierze napędza ich rosnącą popularność. Istotnym aspektem pozostaje również presja rynkowa w obszarze zrównoważonego rozwoju, który pozwala zagospodarować m.in. odpowiedzialna utylizacja sprzętów elektronicznych.

fot. materiały prasowe

1 https://reports.valuates.com/reports/QYRE-Auto-24Y5509/global-it-asset-disposition-itad

Ghelamco buduje farmy fotowoltaiczne

Ghelamco ukończyło budowę swoich trzech pierwszych farm fotowoltaicznych w ramach ogłoszonego w maju tego roku programu osiągnięcia neutralności energetycznej. Już wkrótce rozpocznie się na nich produkcja czystej energii elektrycznej. To pierwszy tego typu, przełomowy projekt w Polsce, wpisujący się w strategię ESG dewelopera i jednocześnie odpowiedź na kryzys energetyczny w Europie.

Farmy fotowoltaiczne o mocy blisko 3 MW powstały w trzech lokalizacjach na terenie województwa opolskiego. Ghelamco dąży w pierwszej kolejności do zapewnienia zapotrzebowania energetycznego dla wieżowca Warsaw UNIT. Dzięki zastosowaniu czystej energii emisja CO2 w całym cyklu życia budynku zostanie obniżona o ponad 50%, a w zakresie zużycia mediów aż o 70%.

Docelowo w pierwszym etapie inwestycji Ghelamco wybuduje 11 systemów fotowoltaicznych o łącznej mocy 10 MW. Umowa na ich realizację została podpisana z polską firmą Revolt Energy.

fot.    materiały prasowe

Czujesz (zmieniający się) klimat? Czy żywność ekologiczna może zatrzymać zmiany klimatyczne?

Zmiany klimatu to już nie scenariusz filmu katastroficznego, a fakt, którego skutki odczuwalne są na całym świecie. Główną przyczyną wzrostu średnich temperatur jest nadmierna emisja dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, powstających m.in. przy przemysłowej produkcji żywności. Jako konsumenci mamy wpływ na ograniczenie skutków tych zmian, wybierając certyfikowaną żywność ekologiczną. Z badania przeprowadzonego przez SW Research, w ramach kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia” wynika, że dla blisko 27 proc. Polaków jedną z kluczowych zalet produktów „bio” jest ich dobry wpływ na środowisko.

Nieświadome zakupy zmieniają klimat

Robiąc zakupy spożywcze, często kierujemy się ceną i nie zastanawiamy się nad tym, w jaki sposób zostały wytworzone produkty, które wkładamy do koszyka – i jak wpływają na środowisko naturalne. A cena, jaką możemy zapłacić za nieodwracalne zmiany klimatu, będzie zdecydowanie wyższa: m.in. ograniczone zasoby żywności i wody pitnej, zmniejszenie populacji zwierząt, zagrażające zdrowiu temperatury czy gwałtowne zjawiska pogodowe.

– Przyszłość nasza i Ziemi zależy od każdego z nas, dlatego jako konsumenci powinniśmy dokonywać wyborów, które zamiast szkodzić środowisku – wspierają je. Musimy być świadomi tego, że możemy wprowadzić drobne zmiany w naszym życiu, mające ogromne znaczenie dla poprawy klimatu. Jednym z pierwszych kroków może być przestawienie się na żywność ekologiczną, znakowaną symbolem Euroliścia, która produkowana jest w oparciu o poszanowanie środowiska naturalnego i dobrostan zwierząt. Jesteśmy odpowiedzialni za planetę i od niej zależni, pamiętajmy o tym – mówi Krystyna Radkowska, prezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej

Droga ku zrównoważonej produkcji żywności

Jak podaje Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC), około 1/3 światowych emisji gazów cieplarnianych pochodzi właśnie z systemów żywnościowych. Unia Europejska, świadoma skali tego problemu, dąży do przekształcenia sposobu produkcji, by zmniejszyć ślad środowiskowy.

Jednym z kluczowych działań UE, w ramach zielonego ładu, jest strategia „Od pola do stołu”, przedstawiona przez Komisję Europejską w maju 2020 roku. Zmierza ona w kierunku neutralności klimatycznej, a w dokumencie podkreślona została potrzeba zapewnienia pełnowartościowej żywności, wyprodukowanej w oparciu o:

  • ograniczenie stosowania pestycydów (o 50 proc. do 2030 r.) i środków przeciwbakteryjnych oraz redukcję stosowania sztucznych nawozów,
  • zwiększenie obszarów upraw organicznych (do 25 proc. do 2030 r.),
  • podniesienie dobrostanu zwierząt hodowlanych,
  • odbudowę bioróżnorodności.

Żywność ekologiczna na ratunek planecie

Odpowiedzią na wyzwania, związane z produkcją żywności w kontekście zmian klimatycznych, może być certyfikowana żywność ekologiczna. Zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, redukcja zanieczyszczenia wody i gleby, odbudowa bioróżnorodności, a także poprawa dobrostanu zwierząt hodowlanych to tylko kilka z wielu zalet, które możemy jej przypisać.

W jaki sposób rolnictwo ekologiczne zmienia klimat – na lepszy?

  • Redukcja gazów cieplarnianych. Dane pokazują, że mniejsza emisja dwutlenku węgla do atmosfery oraz unikanie nawozów mineralnych, charakterystyczne dla rolnictwa ekologicznego, mogą zmniejszyć lub zrekompensować 35 proc. całkowitych emisji z rolnictwa w ciągu najbliższych 10 lat.[1]
  • Efektywne gospodarowanie glebą i wodą. Rolnictwo ekologiczne ogranicza spływ powierzchniowy i zwiększa zdolność infiltracji wody, zmniejszając w ten sposób erozję gleby i zapobiegając powodziom.[2]
  • Ochrona krajobrazów i różnorodności biologicznej. Gospodarstwa ekologiczne mają o ok. 46-72 proc. więcej siedlisk półnaturalnych oraz o 30 proc. więcej gatunków flory i o 50 proc. więcej osobników fauny niż gospodarstwa konwencjonalne.[3]
  • Dbanie o dobrostan zwierząt. Rolnicy produkujący żywność ekologiczną, zobowiązani są do zaspokojenia potrzeb behawioralnych zwierząt, zapewnienia im dobrych warunków do życia, które przełożą się na ich zdrowie i zmniejszą zapotrzebowanie na stosowanie antybiotyków.
  • Ochrona zapylaczy. Certyfikowane uprawy ekologiczne są przyjazne dla pszczół, które zapylają 77 proc. roślin na Ziemi i odpowiadają za zapylenie 1/3 wszystkich upraw rolnych. Zagrożeniem dla populacji pszczół są zmiany klimatu oraz pestycydy stosowane w uprawach konwencjonalnych.[4]

Porozmawiajmy o „eko” przyszłości” na forum

Polskie Forum Żywności Ekologicznej to cykliczne wydarzenie, organizowane przez Polską Izbę Żywności Ekologicznej, podczas Międzynarodowych Targów Żywności i Produktów Ekologicznych BIOEXPO. To doskonała okazja do wymiany wiedzy, doświadczeń w obszarze certyfikowanego rolnictwa ekologicznego, a także rozmów na temat „eko” przyszłości.

– Tegoroczna, czwarta już edycja Polskiego Forum Żywności Ekologicznej, była kolejną okazją do tego, by porozmawiać z Ekspertami o rynku żywności ekologicznej, kierunku jego rozwoju oraz trendach na nim dominujących. Nie zabrakło również niezwykle ważnego obszaru, w kontekście dziejących się na naszych oczach zmianach klimatycznych, a mianowicie zrównoważonego rozwoju i wpływu żywności „eko” na środowisko naturalne. Polski rynek żywności ekologicznej rozwija się dynamicznie, zyskuje odbiorców i mamy nadzieję, że coraz więcej osób zda sobie sprawę z tego, że nasza przyszłość to „eko” – mówi Krystyna Radkowska.

[1]: IFOAM EU, 2017.

[2]: Zeiger i Fohrer, 2009; Lorenz i Lal, 2016.

[3]: FiBL.

[4]: https://www.gov.pl/web/srodowisko/bez-pszczol-przezyjemy-najwyzej-4-lata.

fot. materiały prasowe

Ile kosztuje codzienne gotowanie?

Jesień i zima to okres, który jest wymagający pod względem ilości składników, przygotowywanych posiłków czy rodzaju dań. Jednak w obliczu aktualnej sytuacji na świecie, bieżący okres jesienno-zimowy to także szukanie większych niż dotychczas oszczędności. Widać to w zmianie lub ograniczeniu wielu codziennych działań i nawyków oraz w przykładaniu większej niż do tej pory uwagi do ekonomicznego gotowania.

Co pomoże nam w ekonomiczniejszym przygotowywaniu posiłków? Ile aktualnie kosztuje nas ugotowanie – na przykład – garnka zupy? Na te pytania odpowiada Kamila Prałat, ekspertka z firmy SOLGAZ. Świadome przygotowywanie posiłków nie polega na całkowitym rezygnowaniu z wartościowych produktów.

– Chodzi tu o zmianę pewnych przyzwyczajeń. Wlewanie letniej lub ciepłej wody do garnka pozwoli zdecydowanie szybciej ją zagotować niż w przypadku bardzo zimnego płynu. Warto też sprawdzić, czy do gotowania makaronu lub ryżu nie wykorzystujemy kilkukrotnie większej ilości wody, niż jest wymagana. Większa ilość płynu nie tylko dłużej się gotuje, ale też jest później po prostu wylewana do zlewu – mówi Kamila Prałat i dodaje: – Warto więc pamiętać, że w skali roku każda drobna zmiana może przynieść zaskakujące efekty. Wypracowanie dobrych nawyków pozwoli nie tylko na zmniejszenie opłat eksploatacyjnych, ale również będzie miało korzystny wpływ na środowisko.

Gotowanie ze wsparciem

Oczywiście budowanie oszczędności w kuchni to nie tylko wypracowywanie zdrowych nawyków czy optymalizacja ilości i doboru składników codziennego gotowania. W ekonomicznym gotowaniu szczególną rolę pełnią także nowoczesne sprzęty AGD, oferujące najwyższe klasy energetyczne i funkcjonalne rozwiązania wspierające tanie gotowanie.

– Dwie najpopularniejsze obecnie opcje to indukcja oraz płyty gazowe. Pamiętajmy jednak, że gotowanie na każdej z nich jest zupełnie odmienne. A podstawową różnicę stanowi źródło energii potrzebnej do ich działania. Płyta indukcyjna zasilana jest prądem i działa jak magnes. W wyniku oddziaływania strumienia magnetycznego na metal, powstają tzw. prądy wirowe. I to one odpowiadają za wzrost temperatury w dnie garnka oraz zmieniają energię eklektyczną na cieplną. Warto wspomnieć, że płyta nagrzewa się jedynie w miejscu postawienia garnka i ogrzewa bezpośrednio naczynie oraz jego zawartość. Jest to co prawda oszczędność czasu, ale przy okazji pobiera znaczną ilość prądu. Co więcej, do takiej kuchenki niezbędne są specjalne naczynia do gotowania, więc należy od razu zaopatrzyć się w zestaw dedykowany do gotowania na indukcji – mówi ekspertka SOLGAZ.

Co z kolei oferuje nam kuchnia gazowa? Jedno z najnowocześniejszych rozwiązań w tej kategorii – płyty gazowe bez płomieni – łączy zalety kuchni gazowej i indukcyjnej, a głównym źródłem energii jest gaz. Paliwo to, mimo drastycznych, jak na nasze czasy, podwyżek cen, pozostaje dużo tańszym i ekonomiczniejszym rozwiązaniem od gotowania z wykorzystaniem urządzeń zasilanych prądem. Co więcej, paliwo gazowe w wielu polskich domach jest wliczane ryczałtowo w czynsz, dlatego znacząca liczba osób planujących remont kuchni lub wymianę sprzętu AGD wraca do tradycyjnego gazu.

– Samo gotowanie na niej jest inne, niż w przypadku tradycyjnej kuchenki z palnikami na wierzchu. Według niezależnych badań, płyty gaz-pod-szkłem zużywają do 50% mniej gazu niż tradycyjne kuchenki gazowe. Tutaj gaz oddziałuje najpierw na ceramikę, następnie na naczynie i to, co w nim jest. Tym samym proces gotowania w początkowej fazie trwa nieco dłużej. Płyta również dłużej oddaje skumulowane ciepło, dzięki czemu dłużej utrzymuje temperaturę dania, co odróżnia ją od płyty indukcyjnej – wyjaśnia ekspertka SOLGAZ.

Porównanie kosztów za pomocą… zupy!

Czy gotowanie na gazie jest nadal najtańszą opcją przygotowywania posiłków? Aby odpowiedzieć na to pytanie, eksperci SOLGAZ przeprowadzili test kosztów zużycia prądu, jak i gazu na przykładzie przygotowywania zupy w garnku 5 litrowym.

Do kalkulacji przyjęto następujące dane:

Gaz: 1kW/h = 0,21 zł

Prąd: 1kW/h = 0,60 zł

Sprawność płyty gazowej bez płomieni: 42%

Sprawność pyty indukcyjnej: 84%

Cena prądu czy gazu jest z pewnością jasnym terminem. Ale co oznacza „sprawność urządzenia”? To w uproszczeniu ilość praktycznie wykorzystanej energii, jaka jest potrzebna do ugotowania dania.

– Obliczenia wykonaliśmy dla około 5 litrów wody, czyli ilości potrzebnej do przygotowania większego obiadu. Jak widać powyżej, na pierwszy rzut oka płyta indukcyjna jest szybsza, jednak koszt 1kW/h energii elektrycznej jest prawie trzykrotnie wyższy od 1kW/h energii pochodzącej z gazu. Wyniki naszego testu i obliczeń wykazały, że ugotowanie na indukcji większego obiadu dla czteroosobowej rodziny będzie kosztowało około 0,33zł, a na płycie gazowej bez płomieni Optimex, bo dla jej wydajności wykonano obliczenia, będzie to 0,23 zł – mówi ekspertka SOLGAZ.

Zaskakujące może być też to, że mimo tak dużej różnicy w wydajności urządzenia, przewagę pod względem kosztów eksploatacji mają płyty gazowe bez płomieni. Czym zatem w eksploatacji różni się płyta indukcyjna od gazowej? Gotowanie na indukcji względem płyty w technologii „gaz-pod-szkłem” jest droższe o 43%. Ponadto, korzystając podczas gotowania z darmowego pola w płycie, można zaoszczędzić dodatkowe 10%.

fot. materiały prasowe

Świeci słońce? Włącz pralkę!

Trwają prace nad oprogramowaniem, które ułatwi życie posiadaczom instalacji fotowoltaicznych. W oparciu o prognozę pogody będzie ona przewidywać ilość wyprodukowanej energii i wyśle alert o włączeniu pralki czy zmywarki. Nad aplikacją pracuje Rafał Rybnik, 32-letni programista z Iławy, jeden z ośmiu finalistów konkursu Science ONDE Flow Innovation Academy.

Program grantowy SOFIA wspiera młodych innowatorów, studentów i doktorantów, badających odnawialne źródła energii. Badacze prowadzą symulacje i analizy naukowe, które odpowiedzą na wyzwania związane z transformacją energetyczną Polski. Wyniki badań poznamy pod koniec roku, a finaliści otrzymają granty. W puli nagród konkursowych jest 200 tysięcy złotych.

– Energia wiatrowa i słoneczna to odnawialne źródła energii, których skuteczność jest uzależniona od warunków pogodowych. Uczynienie domowych odbiorników energii inteligentnymi pomoże zoptymalizować nasze zachowania i lepiej zarządzać zużyciem energii w gospodarstwach domowych. Energochłonne zadania jak włączanie zmywarki lub pralki można zaplanować na dni, a nawet godziny, w których panują najlepsze warunki pogodowe, czyli kiedy energii jest najwięcej i jest ona najtańsza – tłumaczy Rafał Rybnik.

Algorytm aplikacji opiera się na danych pogodowych. Gdy będą prognozowane słoneczne dni, urządzenie pomoże zaplanować czynności wymagające dużej mocy. Pakiet oprogramowania będzie składał się z dwóch modułów. Moduł predykcyjny oszacuje poziom produkcji energii przez instalację OZE na podstawie danych pogodowych dla danej lokalizacji. Drugi moduł – sterujący – zintegruje się z systemem inteligentnego domu i jego urządzeniami.

– Aplikacja będzie wysyłała alerty, które umożliwią włączenie użytkownikom dużych odbiorników energii, a także zautomatyzowanie tego procesu w systemie smart home. Pomysł na stworzenie aplikacji zrodził się spontanicznie, podczas rozmowy z przyjaciółmi, posiadającymi instalację fotowoltaiczną. Uznałem, że spróbuję odpowiedzieć na ich potrzeby. Aplikację programuję sam. Pomoże ona zmienić nasze nawyki, następnie zautomatyzować zachowania, a na samym końcu przyniesie prosumentowi korzyść w postaci całkowitej kontroli nad ilością wyprodukowanej i zużytej energii – tłumaczy Rafał Rybnik.

Projekt 32-letniego innowatora z Iławy zyskał uznanie jury konkursu za swoje praktyczne zastosowanie. Rafał Rybnik zamierza swoje oprogramowanie rozszerzyć o farmy wiatrowe. Aplikacja w oparciu o prognozowanie silnego wiatru poinformuje o większej ilości energii możliwej do wyprodukowania. Rozwiązanie będzie przydatne również dla przemysłu, który będzie mógł planować energochłonny proces produkcyjny w dniach, w których energii jest najwięcej i jest ona najtańsza.

– Systemy automatyki domowej i przemysłowej pozwolą wykorzystać jak najwięcej energii lokalnie. To bardzo ważne, by energię zużywać w momencie jej wyprodukowania i kiedy są jej nadwyżki. Poprawi to bilans wymiany, odciąży sieci przesyłowe, ograniczy straty energii. Nadwyżek nie musimy magazynować, wystarczy nimi dobrze zarządzać, konsumując energię. System oparty na sztucznej inteligencji podpowie, że prąd jest tani, więc zużywaj go jak najwięcej. 100 tysięcy pralek czy zmywarek włączonych automatycznie o tej samej godzinie? Przy większej skali korzyści z oprogramowania będą ogromne – wyjaśnia Szymon Witoszek, członek Kapituły Programu i dyrektor ds. rozwoju w ONDE SA. ONDE jest obok Huawei Polska głównym sponsorem konkursu SOFIA.

Działająca w branży odnawialnych źródeł energii w Polsce ONDE SA jest inicjatorem i organizatorem pierwszej edycji programu.

Program wsparcia projektów innowacyjnych i naukowych SOFIA jest jednym z filarów programu ONDE Flow, którego fundamentem jest edukacja w zakresie odnawialnych źródeł energii i tematów pokrewnych. Jego adresatami są w szczególności studenci i młodzi naukowcy z wyższych uczelni. Celem programu jest przyznanie wsparcia finansowego tym uczestnikom, którzy przedstawią najciekawsze, najbardziej innowacyjne i atrakcyjne projekty rozwiązań w obszarze rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach. Wśród projektów znalazły się takie rozwiązania jak: hodowla grzyba bioluminescencyjnego do oświetlania ulic, modelowanie prognozy pogody na potrzeby OZE, stworzenie platformy do społecznościowego finansowania budowy farm fotowoltaicznych, zbadanie, które podłoże najlepiej odbija promienie słońca w modułach dwustronnych, projektowanie optymalnej mocy farmy fotowoltaicznej na 1 hektar terenu, optymalne działanie magazynu energii ze źródłami OZE oraz badanie efektywności działania instalacji PV z magazynem energii.

fot. materiały prasowe

 

POLREGIO: Videomat z funkcją e-kasjera

POLREGIO wprowadza na rynek VIDEOMATY, innowacyjne rozwiązanie technologiczne, dzięki któremu podróżny w trakcie kupowania biletu, będzie mógł skorzystać z pomocy e-kasjera. Wykorzystanie nowoczesnej technologii pozwoli na uzupełnienie sieci kas biletowych o urządzenia samoobsługowe, ale wyposażone w usługę, pozwalającą na kontakt w postaci transmisji wideo z konsultantem. Spółka pilotażowo zainstaluje 10 urządzeń na mniejszych i większych dworcach kolejowych. Jest to pierwsze tak nowoczesne rozwiązanie na polskim rynku.

Obecnie podstawowym narzędziem wykorzystywanym w procesie sprzedaży biletów jest kasa biletowa, w której można kupić bilety na połączenia wszystkich przewoźników kolejowych. Należy zaznaczyć, że pociągi Spółki codziennie zatrzymują się na 1900 stacjach i dworcach kolejowych. Dziś POLREGIO uruchamia ok. 150 kas, których „kosztochłonność’” w niektórych przypadkach przekracza nawet 50%. Dostępność tych kas na dworcach premium wynosi średnio 12 godzin dziennie, ale już na mniejszych dworcach jedynie 7 godzin. W celu uzupełnienia dostępności zakupu biletów na dworcach, przy wsparciu zespołu handlowego, przygotowana została koncepcja nowego narzędzia sprzedażowego. Będzie ono posiadało cechy kasy biletowej, dostępne będzie w godzinach uruchamianych pociągów przez POLREGIO, a jego „kosztochłonność” będzie jednocyfrowa.

– Zainspirował nas tradycyjny biletomat. Gdyby połączyć jego funkcje z funkcjonalnością tradycyjnej kasy biletowej moglibyśmy uzyskać narzędzie, które będzie posiadało oczekiwane funkcjonalności – i tak narodził się pomysł videomatu z funkcją e-kasjera – mówi Adam Pawlik, członek zarządu, dyrektor handlowy POLREGIO S.A.

E-kasjer to osoba zlokalizowana w Call Center, która pomoże klientowi zakupić bilet kolejowy.

Wystarczy, że pasażer przyciśnie odpowiedni przycisk na ekranie lub na obudowie videomatu i połączy się z Call Center. W kolejnym kroku e-kasjer wybierze zgodnie z oczekiwaniami klienta ofertę, a klientowi pozostanie jedynie zbliżenie karty płatniczej do czytnika i odebranie biletu. Dodatkowym atutem takiego rozwiązania jest dostępność usługi w każdym videomacie, niezależnie od jego lokalizacji.

– Funkcja e-kasjera będzie dostępna w godzinach od 6:00 do 22:00, czyli aż 16 godzin. Zakładamy, że ta dodatkowa funkcjonalność będzie stanowiła zachętę do zakupu biletu dla osób, które do tej pory nie były przekonane do korzystania z usług tradycyjnego biletomatu. Postanowiliśmy, że zrealizujemy ten pomysł w formie projektu pilotażowego, a już niebawem udostępnimy naszym klientom 10 takich urządzeń, które zostaną zainstalowane na większych i mniejszych dworcach w Polsce. W kolejnych miesiącach będziemy monitorować różnorakie wskaźniki tego projektu – dodaje Adam Pawlik.

Videomaty są efektem wielomiesięcznej współpracy między firmami POLREGIO, Netią i Avista.

Pierwsze videomaty będą dostępne w ramach pilotażu, między innymi w: Krakowie, Zielonej Górze, Jarosławiu, Poznaniu, Łodzi, Świnoujściu, Szczecinie oraz Opolu. W nadchodzących tygodniach firma POLREGIO zaplanowała kampanię reklamową pod hasłem „Do kolejki bez kolejki” oraz szereg eventów na dworcach, zachęcających do skorzystania z videomatów.

fot. materiały prasowe

10 faktów na temat rekuperacji w domu

Rekuperacja w domu będzie świetnym sposobem na to, aby zwiększyć funkcjonalność i oszczędność budynku. Przed podjęciem decyzji zakupowej może pojawić się jednak wiele niejasnych kwestii. Specjaliści VASCO zebrali najważniejsze informacje, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.

Rekuperacja w domu. Co z otwieraniem okien?

Rekuperacja w domu sprawia, że mieszkańcy nie muszą pamiętać o regularnym wietrzeniu pomieszczeń. To do zadań wentylacji mechanicznej należy dbanie o świeże powietrze. Otwieranie okien nie jest więc potrzebne. Minimalizujemy przez to prawdopodobieństwo pojawienia się uciążliwych drobin, smogu czy niemile widzianych owadów. Fani wiatru we włosach i czucia wiatru na skórze niczego jednak nie tracą. Okna można otworzyć i nie zakłóci to pracy rekuperacji. Trzeba jednak wiedzieć, że wentylacja nie może być wtedy wyłączona, bo zajmuje się ona wywiewem powietrza z łazienek oraz kuchni.

Ogrzewanie budynku z systemem rekuperacji

Rekuperacja znacznie wpłynie na efektywność ogrzewania w domu oraz jego koszty. Odpowiednio wyizolowany budynek i nowoczesny systemem rekuperacji mechanicznej to zestawienie, które znacząco obniży rachunki. W porównaniu do tradycyjnej wentylacji grawitacyjnej zmniejszy je nawet dwukrotnie. Inwestowanie w rekuperacje jest perspektywą sporych oszczędności w przyszłości.

Działanie klimatyzacji i rekuperacji w twoim domu

Klimatyzator zajmuje się obiegiem powietrza w pomieszczeniu. Nie jest on jednak odpowiedzialny za dopływ świeżego powietrza z zewnątrz. Rekuperacja będzie więc w waszym domu niezastąpiona. System wentylacji nie tylko będzie cyrkulował powietrze, ale jednocześnie zapewni świeżego powietrze z niskim poziomem CO2, pozbawione brzydkich zapachów i alergenów.

Ustawienia rekuperacji a brak prądu

Warto również wiedzieć, jak rekuperacja poradzi sobie w przypadku utrudnień z dostępem do prądu. Przerwa w dostawie energii elektrycznej nie będzie impulsem, który mógłby zmienić wcześniejsze ustawienia urządzeń. Gdy system wróci do stałego działania, jego parametry będą takie same. Co ważne, wyłączenie mechanizmu nie oznacza braku powietrza. Rozwiązaniem w tym przypadku będzie otworzenie okna. Brak prądu będzie bardziej problematyczne, jeżeli chodzi o zamrażarkę.

Rekuperacja w domu chroni przed smogiem

Rekuperacja może zostać zamontowana, jeżeli w domu zadbano o uszczelnienie i izolację. Umożliwi to dostarczanie powietrza do wnętrza jedynie poprzez system wentylacji. Poza wymianą ciepła w rekuperatorze dzięki specjalnym filtrom powietrze zostanie oczyszczone, zanim trafi do budynku. Filtry stosowane przez firmę VASCO zmniejszają ilości wszystkich frakcji smogu.

Sposoby sterowania rekuperacją
Producent systemu VASCO SILENT VENTILATION udostępnia swoim klientom szeroki wybór opcji sterowania tak, aby rekuperacja była kontrolowana zgodnie z upodobaniami użytkowników domu. Dla osób, które wolą najprostsze rozwiązania, firma proponuje bezprzewodowy przełącznik biegów dołączony do rekuperatora. Każdy nabywca systemu wentylacji otrzymuje również moduł przyłączeniowy do internetu. Dzięki zainstalowanej na smartfonie aplikacji CLIMATE CONTROL może zaplanować kalendarz tygodniowy intensywności wentylacji lub po prostu zmienić ustawienia. Najbardziej wymagający mogą jeszcze dołożyć czujniki CO2 i wilgotności, które będą sterować rekuperatorem automatycznie.

Czyste filtry w rekuperatorze

Stan filtrów ma wpływa na to, jak rekuperacja przyczynia się do jakości powietrza w domu. Istotnym warunkiem 6-letniej gwarancji oferowanej przez VASCO Group jest wymiana filtrów przynajmniej dwa razy w roku w połączeniu z podstawową konserwacją rekuperatora. Co więcej, warto co dwa, trzy miesiące przy większych porządkach w mieszkaniu odkurzyć filtry z zewnętrznej strony. Najlepiej wyczyścimy rekuperator przy pomocy odkurzacza z nałożoną szczotką. Niestety w wielu regionach Polski poziom zanieczyszczenia powietrza jest bardzo wysoki, co sprawia, że konieczne może być zamontowanie nowych filtrów częściej. W ofercie VASCO jest również dodatkowy filtr elektrostatyczny Cristall Round z bardzo wysokim poziomem filtracji dla cząsteczek smogu, zapachu dymu i spalin.

Rekuperacja a estetyczne wnętrza w domu
Montaż systemu wentylacji z odzyskiwaniem ciepła w żadne sposób nie zaburzy stylowej aranżacji pomieszczeń. Rekuperacja nie wymaga podwieszanych sufitów ani wykonywania zbędnej zabudowy w narożnikach ścian czy pod sufitem. Wygląd wentylacji VASCO został dopracowany w każdym szczególe. Wszystkie rury doprowadzające powietrze do pomieszczeń zostają ukryte w warstwach podłogowych poddasza i piętra. Anemostaty nawiewów i wywiewów są zasłonięte minimalistycznymi i bardzo dyskretnymi osłonami.

Co wybrać przy budowie domu – rekuperacja czy wentylacja grawitacyjna?
Przed rozpoczęciem budowy należy podjąć kluczową decyzję związaną z oszczędnością energii na ogrzewania. Możemy postawić na przestarzałą wentylację grawitacyjną z tradycyjnymi kominami, która jest źródłem olbrzymich strat energii, lub na nowoczesny i energooszczędny systemy rekuperacji zapewniającego najwyższy komfort funkcjonowania w domu. Wentylacja z odzyskiwaniem ciepła charakteryzuje się mniej skomplikowaną konstrukcją. W przypadku tego systemu nie musimy budować kominów i stosować mikrowentylacji w oknach. System rekuperacyjny stanowi pod tym względem oszczędność. Przyczynia się on również do mniejszych wydatków na ogrzewanie domu. Trzeba jednak mieć świadomość, że rekuperacja i wentylacja grawitacyjna nie mogą pracować jednocześnie. Inaczej funkcjonalne działanie wentylacji z odzyskiwaniem ciepła byłoby uniemożliwione.

Konserwacja kanałów rekuperacji
Czyszczenie kanałów wentylacji brzmi jak spore wyzwanie. Jest to jednak dużo łatwiejsze niż się wydaje. Prace przy rekuperacji w twoim domu wykonuje ekipa specjalistów wyposażonych w odpowiednie szczotki i odkurzacz. W średniej wielkości budynku trwa to około dwóch godzin i powinno się odbywać po nie więcej niż 10 latach eksploatacji. Mniejsze wydatki na ogrzewanie w domu, stały dopływ świeżego powietrza, mniej smogu i alergenów to nieodzowne korzyści płynące z systemów wentylacji mechanicznej.

fot.  materiały prasowe

Jak niszczyć dane w bezpieczny sposób?

Aż 37% organizacji nie ma pewności, czy niszczy dane w bezpieczny sposób. Najczęściej ze względu na brak strategii utylizacji zasobów IT.

Jak wynika z raportu opracowanego przez CogniClick na zlecenie Iron Mountain, 45% firm wskazuje, że najbardziej dotkliwe skutki naruszenia danych wiążą się z pogorszeniem reputacji marki1. Organizacje obawiają się konsekwencji ataków hakerskich, dlatego też dążą do regularnego zwiększania poziomu bezpieczeństwa cybernetycznego. Dotychczas jednak w 54% przedsiębiorstw nie wdrożono rozsądnej strategii niszczenia urządzeń IT, podczas gdy brak odpowiednich procedur w tym zakresie stanowi główne źródło zagrożeń dla firmowych zasobów danych.

Bezpieczeństwo danych przechowywanych w siedzibie firmy

W 2021 r. blisko 69% polskich firm odnotowało przynajmniej jeden incydent naruszenia danych w wyniku aktywności hakerów2. Okoliczności ostatnich lat konsekwentnie uwrażliwiają biznes na zagrożenia cybernetyczne, co motywuje organizacje do wdrażania kolejnych zabezpieczeń. Jednak realna świadomość niebezpieczeństw powinna dziś obejmować zarówno ochronę zasobów cyfrowych, jak i fizycznych.

– Choć wraz z postępującą cyfryzacją biznesu, coraz częściej wrażliwe dane przechowywane są w chmurze lub środowisku hybrydowym, wciąż blisko 23% firm gromadzi je fizycznie w swojej siedzibie. Rodzi to konieczność odpowiedniego zarządzania zasobami IT – przede wszystkim tymi, które wycofuje się z eksploatacji lub zużytymi. To one generują największe ryzyko nieumyślnego ujawnienia poufnych informacji. Z naszych obserwacji wynika, że biznes nie zawsze postrzega odpowiedzialne wycofanie urządzeń elektronicznych jako istotny element dbania o bezpieczeństwo danych. Dlatego też mimo niekwestionowanej aktualnie priorytetyzacji cyberbezpieczeństwa, ponad połowa organizacji biorących udział w badaniu Iron Mountain nie wdrożyła do tej pory strategii utylizacji sprzętu informatycznego – mówi Michał Ledzion, z Iron Mountain Polska.

Niszczenie firmowych zasobów na własną rękę

Nawet 25% organizacji wciąż niszczy dane z wycofanych z użytku urządzeń elektronicznych na własną rękę w swojej siedzibie. Jeśli jednocześnie firmy nie dysponują specjalistycznymi kompetencjami, szczegółowym harmonogramem przechowywania, nie kontrolują zasobów w całym cyklu ich życia i przechowują nadmiar zbędnych zasobów, jest to działanie o wysokim ryzyku. Najskuteczniejszym sposobem na jego ograniczenie jest przeprowadzenie audytu, a następnie opracowanie zaawansowanej strategii zarządzania zasobami.

– Powołując się na dane z najnowszego badania Iron Mountain, 63% firm korzysta ze wsparcia podmiotów zewnętrznych w zakresie usuwania zbędnych danych. Z całą pewnością obserwujemy aktualnie na rynku trend wskazujący na większą przychylność dla outsourcingu wybranych procesów czy też współpracy z ekspertami spoza organizacji. Na sytuację należy jednak spojrzeć w szerszym ujęciu – wskazuje Michał Ledzion. – Blisko 37% przedsiębiorstw deklaruje, że nie ma pewności, czy zastosowane procedury są w pełni bezpieczne. Oczywiście istotną częścią tego grona są firmy, które utylizują zasoby na własną rękę, co nie jest optymalnym rozwiązaniem. Natomiast w mojej opinii paradoksalnie równie często wątpliwości mają również organizacje zlecające takie działania na zewnątrz, co ma związek z podejmowaniem głównie doraźnych działań. Brak długofalowej strategii udowadnia, że biznes nie zawsze podchodzi do tego tematu strategicznie i nie buduje trwałej świadomości wyzwań w rozsądnym zarządzaniu zasobami IT.

Kluczowe dla zapewnienia ochrony firmowym zasobom jest zidentyfikowanie obszarów o krytycznym znaczeniu dla ich bezpieczeństwa. Nadając priorytet walce z cyberprzestępczością, nie należy rezygnować z działań z zakresu zarządzania informacjami czy też bezpiecznego niszczenia sprzętu IT. Osiągnięcie satysfakcjonującego poziomu odporności na szerokie spektrum incydentów jest możliwe wyłącznie poprzez holistyczne podejście do tematu.

fot. materiały prasowe

1Raport Cyfrowe i fizyczne zagrożenia IT w 2022 r.. Podsumowanie kluczowych obaw, Iron Mountain i CogniClick

2Barometr cyberbezpieczeństwa i Ochrona cyfrowej tożsamości w Polsce 2021, KPMG

Nareszcie fasada odporna na smog

O smogu najczęściej mówi się w kontekście jego szkodliwości dla środowiska i naszego zdrowia. Trzeba jednak wiedzieć, że oddziałuje negatywnie także na fasady budynków, obniżając ich trwałość i walory dekoracyjne. Warto o tym pamiętać, wybierając tynk elewacyjny. W zależności od decyzji, jaką podejmiemy na tym etapie, możemy sporo zyskać lub też sporo stracić.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już kilka lat temu raportowała, że polskie miasta mają najbardziej skażone środowisko w Europie. To poważne zagrożenie dla naszego zdrowia, a jak się okazuje – również dla fasad budynków.

Smog – co to właściwie jest?

Odpowiedź na to pytanie kryje się w jego nazwie. Pochodzi ona bowiem od angielskich słów „smoke” (dym) oraz „fog” (mgła). Smog to zatem nic innego jak mgła zanieczyszczeń wyprodukowanych przez człowieka, „zawieszona” nad danym obszarem, występująca przy bezwietrznej pogodzie.

W Polsce głównym źródłem zanieczyszczeń wbrew pozorom nie są elektrownie węglowe, a tzw. niska emisja, czyli pyły i szkodliwe substancje emitowane z lokalnych kotłowni i milionów domowych pieców grzewczych, opalanych niskiej jakości paliwami i śmieciami. To właśnie dlatego alarmy dotyczące jakości powietrza pojawiają się w naszym kraju wraz z nadejściem chłodniejszych miesięcy, choć trzeba podkreślić, że smog nie zna pór roku i może wystąpić także latem, w miejscach występowania dużego ruchu ulicznego.

Smog a fasady

Co to wszystko ma wspólnego z fasadami budynków? Otóż jak się okazuje całkiem sporo. Zanieczyszczenia smogowe, w wyniku naturalnych ruchów powietrza, osiadają bowiem na elewacjach, niszcząc je. Widać to doskonale szczególnie w centrach miast, które są zwykle najbardziej zanieczyszczone. Szczególnie jasne, pastelowe fasady szarzeją i stają się mniej estetyczne. Dwa, trzy lata i po atrakcyjnej elewacji nie ma śladu, za to staje się ona ciemniejsza i coraz bardziej zabrudzona. Trzeba też podkreślić, że w wyniku długotrwałego oddziaływania niektórych substancji, takich jak np. kwas siarkowy, może dojść do poważnych uszkodzeń elewacji, z korozją i pękaniem ścian włącznie.

Jak zabezpieczyć elewację przed smogiem?

Wiosną, po zakończeniu sezonu grzewczego zanieczyszczenia smogowe można zmyć pod ciśnieniem z elewacji, by odświeżyć nieco jej wygląd. To jednak półśrodek, który w dłuższej perspektywie nie rozwiązuje problemu. Najlepszym zabezpieczeniem fasady w warunkach silnie zanieczyszczonego powietrza jest wybór odpowiedniego materiału elewacyjnego na etapie budowy domu lub jego remontu. Ochronę elewacji na najwyższym poziomie przed smogiem zapewniają tynki i farby fasadowe wyposażone w unikalną technologię Drypor. Dzięki niej otynkowane lub pomalowane powierzchnie zyskują zwiększoną odporność na zabrudzenia (także te smogowe) oraz porażenie biologiczne.

Tynk smogoodporny

Dobrym przykładem jest nowej generacji, paroprzepuszczalny tynk silikonowy Baumit StarTop, dostępny w kilkuset kolorach do wyboru. Jego formuła została wzbogacona o innowacyjny wypełniacz, który swoją strukturą przypomina koralowiec – ma mnóstwo maleńkich porów. Tak nieregularna struktura sprawia, że mimo intensywnych opadów deszczu czy śniegu, elewacja szybko wysycha, chroniąc dekoracyjną warstwę przed osadzaniem zanieczyszczeń z powietrza, a także rozwojem mikroorganizmów.

Skąd wysoka odporność na zabrudzenia?

Tynk Baumit StarTop wyróżniają połączone właściwości hydrofobowe i hydrofilne, które redukują zabrudzenia powstałe na powierzchni. Powłoka hydrofobowa działa samoczyszcząco – podczas opadów, krople wody spływają po powierzchni budynku, zmywając zanieczyszczenia. Hydrofilowość tynku wzmacnia ten proces – specjalna mikroporowata struktura w łatwy sposób rozprowadza wodę po powierzchni, co ułatwia jej szybkie odparowanie. Dzięki szybkiemu wysychaniu wody w formule Drypor powierzchnia elewacji pozostaje sucha i chroniona przed rozwojem grzybów oraz pleśni, a także w najlepszy sposób chroniona przed wnikaniem zabrudzeń. Wykończona wysokiej jakości tynkiem lub farbą fasada pozostaje długo czysta, bez konieczności przeprowadzania częstych zabiegów pielęgnacyjnych czy związanych z jej odnawianiem. Kolory są dodatkowo chronione przed blaknięciem, dzięki zastosowanej specjalnym coolpigmentom, zapobiegającym nadmiernemu nagrzewaniu, nawet najciemniejszy elewacji.

Smog to trudny przeciwnik, dlatego na etapie budowy czy remontu domu warto pomyśleć o wykończeniu elewacji, które będzie trwałe i odporne na zanieczyszczenia. Dzięki innowacyjnej technologii Drypor, także w rejonach najmocniej dotkniętych zjawiskiem smogu, utrzymanie – nawet jasnej – elewacji w atrakcyjnej formie przez długie lata staje się o wiele łatwiejsze.

fot. materiały prasowe

Co łączy XIV-wieczny klasztor z najnowszą technologią?

Kaplicę z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej odwiedza rokrocznie kilka milionów wiernych z całego świata. Dzieło uznawane jest za źródło wielu cudów, a modlący się każdego dnia zostawiają tam swoje troski i intencje. Niewielu pielgrzymów zdaje sobie sprawę, że stare mury kryją w sobie obecnie sporo niespodzianek, które pozwalają na co dzień łatwiej zarządzać obiektem i dbać o jego bezpieczeństwo. Mimo, że światła zapalają się samoczynnie – nie ma to nic wspólnego z cudem.

Klasztor na Jasnej Górze to nie tylko najbardziej rozpoznawalne w Polsce centrum kultu religijnego i najważniejsza destynacja wielu pielgrzymek. To również pomnik historii, niezwykle bogate archiwum ksiąg i dokumentów, źródło wielu legend, symboli i miejsce, które skrywa wiele tajemnic. Ponieważ początki obiektu sięgają XIV wieku znajduje się on w rejestrze zabytków i jest pod stałą opieką konserwatora. Trudno sobie wyobrazić jak w takim miejscu przeprowadzić generalny remont i wprowadzić inteligentne technologie, które możemy spotkać w nowoczesnych muzeach powstających w ostatnich latach. Pomimo wyjątkowego charakteru miejsca udało się wprowadzić wiele funkcjonalności bez naruszania części objętych ochroną, konstrukcji budynków czy nawet wyglądu pomieszczeń.

– Klasztor obsługujemy od 20 lat. Kiedy 10 lat temu weszliśmy we współpracę z FIBARO władze klasztoru poprosiły nas żebyśmy spróbowali zainstalować prosty system do sterowania ekranami mający pomóc organiście. Zaczęliśmy zastanawiać się jak to zrobić – spróbowaliśmy wykorzystać FIBARO Smart implant i Double Switch. To się świetnie sprawdziło i byliśmy bardzo zadowoleni. Następnie dodaliśmy możliwość zarządzania oświetleniem i zabezpieczeniami w muzeum klasztornym. W tej chwili mamy w klasztorze 7 centrali zarządzających połączonych w jeden system, który stale się rozbudowuje – obecnie przygotowujemy się do zarządzania oświetleniem wieży i wjazdów. – mówi Łukasz Grabowski z firmy Abikus, która jest dystrybutorem FIBARO i wykonawcą systemu na Jasnej Górze. – Jednym z głównych argumentów przeważających za wyborem FIBARO jest fakt, że klasztor jest objęty ochroną konserwatora zabytków. Instalacja systemu opartego na okablowaniu jest praktycznie niemożliwa. W tym przypadku bez większego zamieszania i remontu mogliśmy wprowadzić możliwość zdalnego sterowania obiektem. – dodaje.

7 centrali zarządzających, inteligentne czujniki, wyzwalacze, sceny uruchamiane za pomocą aplikacji na smartfon i ani jednego kabla. System FIBARO zainstalowany na Jasnej Górze jest bezprzewodowy, a jego modułowa konstrukcja pozwala na stałą rozbudowę i elastyczne zmiany w razie potrzeby tak, by zarówno pracownicy, jak i odwiedzający czerpali z niego korzyści. Po co jednak obiekty tego typu miałyby inwestować w nowoczesne narzędzia, kiedy przez kilka wieków radziły sobie bez nich?

Siłą Jasnej Góry jest sztab profesjonalistów obsługujących odwiedzających w wielu budynkach o bardzo różnym przeznaczeniu, na kilku piętrach połączonych wąskimi korytarzami i setkami starych schodów. By ułatwić im pracę potrzebna była możliwość jednoczesnego zarządzania kilkoma urządzeniami lub elementami infrastruktury zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Przykładem takiej sytuacji była praca organisty, który grając na organach znajdujących się na chórze musiał w tym samym momencie sterować znajdującymi się na dole ekranami, na których wyświetlają się słowa pieśni. Dzięki zastosowaniu inteligentnego pilota FIBARO było to możliwe za pomocą jednego przycisku.

– Użyteczność technologii bezprzewodowej jest tym lepsza im jest mniej widoczna. Urządzenia, które mamy zainstalowane w żaden sposób nie zakłócają harmonii obiektu sakralnego i muzealnego. System, który mamy pozwala ciągle dokładać nowe urządzenia więc stale go rozbudowujemy w miarę potrzeb i technicznych możliwości. W ten sposób możemy sterować urządzeniami bez konieczności angażowania w to wielu osób z obsługi. – mówi kustosz klasztoru o. Waldemar Pastusiak.

Jednym z codziennych problemów było też oświetlenie – przy tak dużym obiekcie i wielu pracownikach trudno było zapanować nad tym, by na koniec dnia wszystkie światła były wyłączone. W tej chwili jedna osoba może to kontrolować za pomocą aplikacji Yubii Home w telefonie. Wygenerowało to realne oszczędności oraz sprawiło, że mniej pracowników musiało być zaangażowanych do tak błahych czynności.

Smartfon wykorzystywany jest także do włączania i wyłączania zewnętrznego ekranu – zainstalowanego na dziedzińcu Kaplicy Cudownego Obrazu. Przy większym zainteresowaniu, w dni świąteczne, weekendy oraz w najgorętszym okresie pielgrzymkowym, nie wszyscy wierni mają szansę dostać się do środka – wówczas msza wyświetlana jest także na zewnątrz, by mogli w pełni w niej uczestniczyć.

– W zależności od liczby osób, które znajdują się w Bazylice i kaplicy załączamy poszczególne elementy nagłośnienia strefowego w aplikacji. Nie musimy w tym celu biec do urządzenia. Podobnie w przypadku telebimów. Jeśli okazuje się, że zbyt wiele osób chce w jednym momencie wejść do kaplicy Matki Bożej uruchamiamy na zewnątrz telebim, który pozwala rozładować kolejkę i ułatwić czas oczekiwania. – dodaje kustosz.

Aplikacja jest wykorzystywana również do sterowania światłami w przyklasztornym Muzeum. Tu dla wygody na ścianie przy biurku obsługi zainstalowano ją na tablecie.

Najważniejszym punktem zwiedzania i powodem, dla którego miliony ludzi pojawiają się w Częstochowie jest jednak kaplica z obrazem Matki Boskiej Jasnogórskiej. Jej integralną część stanowi XVII-wieczna srebrna zasłona spuszczana od góry. Obraz jest uroczyście odsłaniany kilka razy dziennie przy dźwiękach odgrywanych na żywo fanfar. Dodatkowo w Kaplicy Cudownego Obrazu jak i w Bazylice została wdrożona automatyzacja otwierania i zamykania ekranów oraz rolet oparta między innymi o silnik Elero, innej marki grupy Nice, w pełni kompatybilny z systemem FIBARO. Znaczącą rolę odgrywa tutaj też oświetlenie, którego natężenie reguluje zdalnie za pomocą aplikacji Yubii Home obsługa klasztoru.

Do kompleksu budynków Jasnej Góry przynależy także klasztor Ojców Paulinów. Wjazd na jego teren znajdujący się na tyłach budynku odgrodzony jest szlabanem M5BAR marki Nice. On również zarządzany jest z poziomu centrali FIBARO. Dodatkowo, strażnik przy wjeździe posiada też inteligentny przycisk FIBARO The Button – jego naciśnięcie powoduje natychmiastowe otwarcie szlabanu.

Systemy inteligentnej automatyki budynkowej to więc nie tylko wygoda, ale też oszczędność czasu, zasobów ludzkich i minimalizowanie wykonywanych czynności. Do niedawna korzystanie z nich w obiektach objętych ochroną konserwatorską było możliwe tylko w niewielkim zakresie bądź wcale. Zastosowanie systemu bezprzewodowego FIBARO daje niemalże nieskończone możliwości konfiguracji i zarządzania wieloma elementami w kościołach, muzeach, dworkach i pałacach, co jest istotne zwłaszcza w przypadku rozbudowanej architektury, kilku budynków czy pięter.

fot. materiały prasowe

Ile kosztuje brama garażowa na pilota?

W ostatnim czasie koszty budowy i utrzymania domu znacząco wzrosły. Spowodowane jest to rekordowo wysoką inflacją, która w czerwcu br. przekroczyła już 15%. Co więcej, według prognoz analityków, będzie ona jeszcze przyśpieszać w kolejnych miesiącach. Status ekonomiczny Polaków uległ zatem pogorszeniu. Nie dziwi zatem, że do wszelkim wydatków podchodzimy obecnie z dużą rezerwą. Dziś podpowiemy zatem, jaką bramę garażową możemy zakupić w założonym budżecie.

W nowoczesnych projektach domów garaż jest zazwyczaj zintegrowany z bryłą budynku, gdyż to bardzo komfortowe rozwiązanie – nie trzeba wychodzić na zewnątrz, aby dostać się do samochodu. Wówczas musimy dokonać wyboru odpowiedniej bramy garażowej. Koszty takiego produktu są zależne od jego konstrukcji i parametrów użytkowych.

Taniej…

Trzeba podkreślić, że najtańszym rozwiązaniem służącym do przechowywania samochodu jest zadaszona wiata bez ścian, np. dobudowana do domu. Koszt takiej konstrukcji to ok. 1500-3000 zł. Co więcej, można ją wykonać samodzielnie, wtedy cena będzie jeszcze niższa. W takiej sytuacji temat bramy garażowej zupełnie nie będzie nas interesował. Jednak jest to opcja najmniej komfortowa.

Jeśli posiadamy garaż, to najtaniej zakupimy do niego prostą bramę uchylną wykonaną ze stali lub aluminium (może mieć też okładzinę z drewna lub PVC). Skrzydło unoszone na prowadnicach chowa się pod sufitem. Wersja nieocieplona o standardowych wymiarach będzie kosztować ok. 700-1000 zł, a z izolacją termiczną już dwa razy więcej – ok. 2000 zł. Przystępna cena, prosta konstrukcja i łatwy montaż to zalety takiego rozwiązania. Ma ono jednak także swoje wady, wśród których należy wymienić przede wszystkim stosunkowo niski poziom ochrony przed stratami ciepła. Co więcej, musimy mieć sporo miejsca na podjeździe.

Drożej…

Obecnie dużo większą popularnością cieszą się jednak bramy segmentowe, które cechuje wysoka szczelność. Segmenty produkowane są w tzw. technologii sandwich, ze stali ocynkowanej wypełnionej pianką PCV. Wykończenie stanowi zaś powłoka z farby proszkowej lub okleina. Płaszcz bramy porusza się na rolkach po prowadnicach zamontowanych do ścian i sufitu garażu, a więc przy otwieraniu chowa się pod sufitem. Takie rozwiązanie nie wymaga długiego podjazdu, jest zatem bardziej uniwersalne. Wersję bramy w standardowym rozmiarze, bez ocieplenia kupimy w cenie ok. 1500 zł, a z izolacją termiczną (zazwyczaj w roli izolatora używana jest pianka poliuretanowa) od ok. 2500-3000 zł. Im bardziej energooszczędny produkt, tym droższy. Jeśli zależy nam zatem na niskim współczynniku przenikania ciepła U poniżej ustawowego progu 1,3 W/(m²K), musimy liczyć się z większymi kosztami. Na wyższą cenę wpływ ma także niestandardowe wykończenie produktu oraz dodatki.

Jeśli dysponujemy środkami finansowymi, to segmentową bramę garażową warto zautomatyzować, wówczas będziemy mogli nią sterować za pomocą pilota lub aplikacji w telefonie. To dodatkowy koszt zazwyczaj co najmniej 1000 zł.

– Siłownik do bramy garażowej dobieramy głównie w oparciu o maksymalną powierzchnię bramy i przewidywaną liczbę cykli pracy na dobę – tłumaczy Andrzej Trojanowski, z BFT Polska. – Jeśli zależy nam na napędzie o kompaktowych rozmiarach, warto zwrócić uwagę na siłownik Tiziano. Jego grubość wynosi bowiem zaledwie 13 centymetrów, a więc sprawdzi się w przypadku niskiego garażu. Bezpieczeństwo użytkowania zapewnia zaś funkcja amperometrycznego wykrywania przeszkód oraz technologia D-TRACK, dzięki której centrala dobiera siłę do warunków otoczenia. Częstotliwość użytkowania wynosi zaś do 20 cykli na dobę, co jest zupełnie wystarczające na potrzeby statystycznego użytkownika – dodaje.

Z kolei do intensywnego użytkowania sprawdzi się doskonale siłownik Botticelli od BFT, który posiada ponadto funkcję antywłamaniową. – Siłownik został wyposażony w ekologiczny zasilacz impulsowy. Dzięki niemu zyskujemy też mniejsze zużycie energii – w przypadku BOTTICELLI jest to zmiana z 8W na 0,5W w trybie czuwania, a to daje z kolei 10 EUR oszczędności rocznie. W porównaniu do standardowych rozwiązań, zmniejsza się również emisja CO2. Dodatkowo, waga produktu jest mniejsza, gdyż taki zasilacz jest o wiele lżejszy od standardowego. Należy również podkreślić, że zasilanie akcesoriów jest bardziej stabilne, ponieważ pracuje on w zakresie ok. 95-265 VAC – przekonuje ekspert.

Wybór bramy garażowej zależy w dużej mierze od budżetu, jakim dysponujemy. Jeśli posiadamy odpowiednie środki, najlepiej postawić na solidny produkt, który będzie nam służył przez wiele lat. Dla własnej wygody warto go zautomatyzować. Siłownik należy jednak dobrze dobrać do konstrukcji bramy. Warto postawić na sprawdzonego producenta, który specjalizuje się w rozwiązaniach smart home.

fot. materiały prasowe

Modułowe budownictwo wielorodzinne – prototyp powstanie w Mysłowicach

Szybka realizacja ekologicznego i dostępnego kosztowo budownictwa wielorodzinnego w Polsce staje się rzeczywistością. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wyłoniło wykonawcę projektu, który ma szansę stać się przełomem na rynku mieszkalnictwa i gotowym modelem do wykorzystania przez rodzime samorządy. Mowa o innowacyjnym, wielorodzinnym budynku zaprojektowanym w technologii modułowej 3D. Jego wykonawcą będzie spółka DMDmodular z podkrakowskiej Skawiny.

Projekt jest efektem pracy zespołu naukowców, projektantów i technologów skupionych wokół konsorcjum badawczo-rozwojowego DMD-M, na którego czele stoi spółka DMDmodular. Pozostałymi członkami konsorcjum są Politechnika Krakowska oraz spółka Lightoffo. Grupa badawcza działa w ramach konkursu ogłoszonego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, pn. „Budownictwo modułowe efektywne energetycznie i procesowo”, realizowanego z funduszy unijnych. Prace B+R nad projektem rozpoczęły się w czerwcu 2021 roku. Ich podstawowym celem było opracowanie wielorodzinnego, efektywnego energetycznie budynku modułowego, który ma posłużyć za gotowy model do wdrożenia dla samorządów w całym kraju. 

Wspólnie z NCBiR tworzymy prawdziwą innowację w obszarze mieszkalnych obiektów wielorodzinnych w Polsce – mówi Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes spółki DMDmodular, jednego z liderów produkcji modułowej w Polsce. – Szybkość realizacji, trwałość technologii, atrakcyjność wizualna obiektu i wysoki standard osiągnięte przy światowej klasy wskaźnikach efektywności energetycznej sprawiają, że projekt dołączy do grupy wzorcowych realizacji architektury modułowej. Tym samym przedsięwzięcie ma szansę pozytywnie wpłynąć na zmianę postrzegania budownictwa modułowego w Polsce.

Wielorodzinny obiekt stanie przy ul. Karola Miarki w Mysłowicach. Budynek liczący cztery kondygnacje zaplanowany jest na 27 mieszkań o powierzchni od 45m2 do ponad 60 m2. Konstrukcja nośna obiektu została oparta na profilach stalowych, a do stworzenia bryły wyprodukowanych zostanie 56 modułów stanowiących ponad 90% kubatury całego budynku. Moduły powstaną w fabryce polskiej spółki DMDmodular, doświadczonego producenta, który swoje projekty realizuje m.in. w Danii, Szkocji i Holandii, stawiając modułowe domy, hotele, i akademiki. 

Gotowe, w pełni wykończone i wyposażone moduły przywiezione zostaną z fabryki na plac budowy, gdzie zostaną zmontowane w jedną całość. Proces ten, łącznie ze wszystkimi dodatkowymi pracami realizowanymi w systemie tradycyjnym (m.in. fundamenty, klatka schodowa, zagospodarowanie terenu wraz z parkingami), potrwa ok. 3 miesiące. Pozwoli to nowym lokatorom na szybkie wprowadzenie się do mieszkań.

W budynku zaplanowano szereg nowoczesnych, zrównoważonych technologii, które wpływać będą zarówno na komfort użytkowania, jak i na znaczne ograniczenie kosztów eksploatacyjnych. Możliwe będzie pozyskiwanie i magazynowanie energii z gruntu i słońca oraz odzyskiwanie energii cieplnej ze zużytego powietrza. Panele fotowoltaiczne pokryją większość dachu i południowej elewacji budynku. Efektywne gospodarowanie wodą szarą i opadową będzie pozwalało m.in. na zużywanie jej na potrzeby techniczne i nawadnianie zielonego otoczenia budynku. 

Mysłowice są jednym z miast zmagających się z problemami nieudanej transformacji. Ponad 600 letnia historia miasta dowodzi jednak, że nawet po najtrudniejszych okresach w swojej historii Mysłowice potrafią odrodzić się na nowo – mówi Małgorzata Książek-Grelewicz, dyrektor Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej w Mysłowicach. – Ogromnie cieszy nas udział w tak innowacyjnym projekcie, jakim jest budowa Demonstratora Technologii. Jesteśmy przekonani, że ten nowoczesny, proekologiczny budynek przyniesie wymierne korzyści dla miasta i jego mieszkańców, zarówno w sferze społecznej, urbanistyczno-architektonicznej, jak również ekonomicznej. Chcielibyśmy, aby innowacyjne technologie stały się jednym z ważniejszych elementów kształtujących nową tożsamość Mysłowic –  podkreśla.

Liczymy, że ta pilotażowa realizacja realnie przełoży się na zainteresowanie technologią modułową wśród polskich inwestorów sektora publicznego i prywatnego, działających w budownictwie mieszkaniowym, senioralnym, hotelowym czy zakwaterowania studenckiego. Co więcej, współczesne wyzwania ekologiczne, społeczne, czy też migracyjne związane z wojną na Ukrainie czynią wypracowane rozwiązanie możliwą odpowiedzią na złożony kryzys. Dzięki współpracy z NCBiR Polska posiada gotowe rozwiązania, które można sprawnie dostosowywać i implementować w dowolnym miejscu na świecie – dodaje Ewelina Woźniak-Szpakiewicz.

Koszt finansowanej z funduszy unijnych budowy obiektu w Mysłowicach wynosi ok. 17 milionów złotych. Start inwestycji planowany jest na pierwszy kwartał 2023.

fot. materiały prasowe