Archiwa kategorii: NOWE TECHNOLOGIE

Tradycyjna architektura i nowe technologie

Po latach dominacji cienkowarstwowych tynków architekci coraz częściej wracają do tradycyjnych materiałów elewacyjnych, jak cegła i drewno. W kompozycjach fasadowych nie występują jednak już w czystej postaci, a są zestawiane z nowoczesnymi akcentami, jak aluminium czy duże powierzchnie przeszkleń. W efekcie powstają budynki o niepowtarzalnym stylu.

Przez długi czas ściany z odkrytej cegły były uważane za atrybut starych lub zaniedbanych budynków, dlatego zazwyczaj pokrywano je tynkami strukturalnymi, które z czasem ustąpiły miejsca gładkim, jasnym powierzchniom. Obecnie inwestorzy i architekci powracają do tradycyjnych, surowych materiałów, które nadają architekturze budynków oryginalny charakter. Do łask wraca styl holenderski, a wraz z nim cegła klinkierowa, która jest często łączona na zasadzie kontrastów z blachami elewacyjnymi i aluminiowymi ramami okiennymi. Kompozycje takich budynków potrafią zaskakiwać kontrastowym doborem surowców i odcieni. Trend łączenia starego z nowym i materiałów o odrębnych charakterach można również zobaczyć na przykładzie zabytkowych budynków, które dzięki nowoczesnym projektom renowacji zyskują drugie życie.

Tradycyjny design i nowoczesne materiały

Cegła to materiał uniwersalny, który pasuje do każdej architektury budynku, od XIX – wiecznych kamienic aż po ultranowoczesne, proste bryły domów z płaskim dachem. Jej solidny, ascetyczny wygląd jest kojarzony z długowiecznością, trwałością, lecz także domowym ciepłem. Na elewacjach budynków cegła może występować w różnych kolorach, od industrialnych szarości poprzez typowe dla domów holenderskich beże, aż po klasyczną czerwień. W swojej czystej formie ceglany mur ma jednak nieco ciężki charakter, dlatego współcześni architekci tak chętnie przełamują go nowoczesnymi materiałami o chłodnej i nowoczesnej wymowie, jak chociażby okna aluminiowe czy stalowa blacha na rąbek. Dotychczas uważane za rozwiązania stosowane tylko w budynkach publicznych, coraz częściej zdobią elewacje budynków mieszkalnych, jedno- i wielorodzinnych. Jednocześnie rozmiary stolarki otworowej są coraz większe, co pozwala zwiększyć udział szyby w elewacji, a co za tym idzie – dodać lekkości bryle budynku i lepiej doświetlić wnętrza. Ciekawą alternatywą dla stolarki aluminiowej są okna PVC Schüco z nakładkami Schüco TopAlu, które posiadają tą samą elegancką estetykę i odporność na warunki zewnętrzne. Możliwości indywidualnej kreacji architektury okiennej poszerzają teraz cztery nowe profile nakładkowe TopAlu, które zwracają uwagę swoimi unikatowymi kształtami.

Wyrazisty aluminiowy akcent

Cechą wyróżniającą budynki z elementami cegły jest ich specyficzny charakter, nacechowany tradycją i bogatą przeszłością. Z tego powodu do projektowania czy renowacji tego typu obiektów należy podchodzić z dbałością o każdy detal, co dotyczy zwłaszcza budynków historycznych. Profile nakładkowe Schüco TopAlu pozwalają stworzyć okna łączące w sobie atrakcyjny, industrialny design metalowych okien z ciepłym charakterem tworzywa sztucznego. Poszerzona gama czterech kształtów konturu zewnętrznego umożliwia indywidualne dopasowanie wyglądu ram okiennych do charakteru budynku. Kontury Classic i Viva odzwierciedlają nowoczesne trendy w architekturze, gdzie głównym wyznacznikiem jest prostota i czystość wyrazu. Z kolei kontury Vision i Pure przekonają osoby poszukujące bardziej klasycznych kształtów, spotykanych w tradycyjnym europejskim budownictwie. Od wewnątrz zaś ramy okienne mogą uzyskać dowolny kolor, od ponadczasowej bieli poprzez dowolny kolor z wzornika Schüco, aż po powierzchnie oddające wiernie odcień i rysunek drewna. Okna PVC z nakładkami TopAlu są tak samo łatwe w pielęgnacji i równie odporne na szkodliwe czynniki zewnętrzne, jak aluminiowe. Mogą być stosowane nawet w zanieczyszczonych rejonach przemysłowych i nie zmieniają koloru pod wpływem promieni UV, dlatego stanowią doskonałą propozycję dla trwałej i zrównoważonej architektury.

fot.  Schüco

Biuro zdrowo oświecone

Pracownicy zdrowsi i wydajniejsi, a firma oszczędza pieniądze – wiele zalet przy niewielkich wydatkach. By tak się stało, trzeba zadbać o odpowiednie oświetlenie biura. Podpowiadamy, co trzeba brać pod uwagę.

Mało słońca – chce się spać, dużo ciepłego światła – dobrze się pracuje. W sumie to proste i skuteczne: odpowiednie światło reguluje nasz rytm biologiczny, determinuje aktywność, nie psuje wzroku.

Podstawa to naturalna barwa

Kiedy człowiek pracuje po gołym niebem, sprawa jest jasna jak słońce – naturalne światło jest najlepsze dla organizmu. Ale ci, którzy pracują w biurowcach, czyli większość, nie mają tego komfortu. O to powinien zadbać pracodawca – to nakazuje „Kodeks pracy”, ale też zdrowy rozsądek: skoro mogę mieć zdrowych, energicznych pracowników, a przy okazji nie wydawać kroci na rachunki za energię elektryczną, dlaczego nie miałabym zainwestować w nowoczesne oświetlenie?

Pierwszym czynnikiem, który trzeba brać pod uwagę, jest barwa światła – skoro ma być jak najbardziej naturalnie, powinno się korzystać z takiego, które ma temperaturę 4000 K, czyli odwzorowuje światło dzienne. Każdy produkt kupowany w sklepie musi mieć stosowne oznaczenie, które to potwierdzi. Co oznacza zły dobór? Kłopoty: oczy będą zaczerwienione, suche, a umysł działa wolniej.

­

– Trzeba też zwrócić uwagę na współczynnik oddawania barw, czyli tzw. Ra, który, nieco upraszczając, wskazuje, czy w danym świetle kolory są naturalne, czy nie – podpowiada Robert Woźniak, prezes firmy Micoled, która produkuje nowoczesne systemy oświetleniowe do biur, hal produkcyjnych i ulic. – Im bardziej ten wskaźnik zbliża się do 100, tym lepiej. Nasze rozwiązania wykorzystują diody o Ra powyżej 80 – dodaje. Lampy o współczynniku poniżej Ra 80 sprawiają, że nasze oczy „kłamią”, odczytując kolory.

Olśnienie, które szkodzi

Są takie olśnienia w pracy, które tylko utrudniają życie. Mamy z nimi do czynienia, gdy zastosowane zostały oprawy zbyt dużej mocy albo biurko zostało zlokalizowane w nieodpowiednim miejscu. Sprawiają, że oczy osób pracujących w takiej przestrzeni szybko się męczą, co z kolei wywołuje szybki spadek koncentracji.

Nowoczesne rozwiązania skutecznie eliminują takie niebezpieczeństwo. To, czy takimi są, decyduje również współczynnik olśnienia, oznaczany symbolem UGR. W pomieszczeniach biurowych powinien wynosić nie więcej niż 19. – O tym, czy taki będzie decyduje odpowiednio dobrana moc lampy i optyka. W naszych rozwiązaniach z serii „em-Biuro” jest tak dobrany rodzaj optyki, żeby UGR był na poziomie poniżej 19 – mówi Robert Woźniak. – Dzięki zastosowanemu dyfuzorowi światło jest tak rozproszone, że nie powoduje efektu olśnienia. Oczywiście musimy również podczas projektowania oświetlenia w danym pomieszczeniu odpowiednio dobrać  moc oprawy, bo jeśli nie zadbamy o to, współczynnik będzie wyższy.

Robert Woźniak dodaje, że dodatkowym atutem nowoczesnych opraw Micoled jest to, że przy odpowiednim doborze opraw, efekt olśnienia w pomieszczeniach biurowych praktycznie nie istnieje. – Co więcej, dzięki naszym rozwiązaniom można ograniczyć ilość zastosowanych lamp, bo mają wysoką sprawność. Dysponujemy rozwiązaniami, dzięki którym uzyskujemy skuteczność świetlną oprawy na poziomie 140 lm/W, a nawet więcej. To znacznie lepiej, niż stosowane dotąd w wielu miejscach świetlówki – podkreśla. – Nowoczesne panele LED są znacznie wydajniejsze niż dotychczas stosowane „jarzeniówki”, dzięki czemu trzy lampy tradycyjne można zastąpić dwoma naszymi (przy układzie odpowiednio dobranym przez projektantów). To oznacza znaczącą oszczędność.

Zdrowo i oszczędnie

Decyzja o wymianie oświetlenia na odpowiednio dopasowane oprawy nowej generacji przynosi oszczędność przy zakupie, ale też później, w czasie użytkowania – skoro bowiem do uzyskania skutecznego strumienia świetlnego potrzeba mniejszej mocy, rachunki za prąd będą znacząco niższe. – Trzeba wziąć pod uwagę żywotność takiej lampy: fluorescencyjne wymieniamy co kilka miesięcy, a żywotność solidnych paneli LED jest oceniana na około 10 lat użytkowania (to jest ok 35’000 godzin pracy w biurze) – tłumaczy prezes firmy Micoled.

Żeby zaś skutecznie przyjemne połączyć z pożytecznym (czyli wysokość rachunków ze zdrowiem pracowników), warto się zastanowić nad zastosowaniem jeszcze jednego nowoczesnego urządzenia. – Skoro barwa zbliżona do 4000 K jest najbardziej przyjazna człowiekowi, a w nowo budowanych biurowcach dba się o przeszklone powierzchnie, które zapewniają dostęp światła słonecznego, warto zastosować czujniki natężenia oświetlenia – mówi Robert Woźniak. – Kiedy czujnik wyłapie, że mamy za wysokie natężenie oświetlenia docierające z zewnątrz, automatycznie obniży strumień światła oraz zużycie energii niezbędnej do oświetlenia wnętrza – tłumaczy.

Dzięki takiemu rozwiązaniu cały czas dysponujemy optymalnym dla ludzkiego zdrowia oświetleniem przy optymalnym poborze energii. Robert Woźniak podkreśla, że właśnie z myślą o takim komforcie projektowane były oprawy z serii „em-Biuro Panel” w opcji z możliwością prostego sterowania 0-10V. – Przez dodatkowe czujniki natężenia oświetlenia można uzyskać dodatkowe, wymierne korzyści, bo lampy są na bieżąco powiadamiane, z jaką mocą świecić, by dopasować się do panujących warunków oświetleniowych.

Fachowcy najlepiej zadbają o nasze oczy

Zostaje jeszcze jedna wątpliwość: jak to wszystko odpowiednio zestawić? Na rynku są dostępne  specjalistyczne programy komputerowe, które umożliwiają wykonanie symulacji: jak konkretne oprawy będą się sprawdzały w konkretnej przestrzeni biurowej. Alternatywą, skorzystanie z której sugeruje Robert Woźniak, jest sięgnięcie po wsparcie profesjonalnych projektantów oświetlenia. – Pomieszczenia biurowe budowane wiele lat temu nie zawsze zapewniały tak dużą ilość światła naturalnego, jak te powstające dzisiaj. Fachowiec będzie wiedział, co wziąć pod uwagę, żebyśmy dokonali optymalnego wyboru – wyjaśnia.

fot. materiały prasowe

Odpoczywaj – nie trać czasu na koszenie trawy

Sezon wiosenno-letni w pełni: nawet niewielki ogródek umożliwia nam teraz wspaniały relaks każdego dnia. Nie musisz już rezygnować z części czasu na odpoczynek, aby skosić trawnik. Nowy model zdalnie sterowanej kosiarki automatycznej Bosch zrobi wszystko za ciebie.

Kosiarki Indego 350 i 400 Connect zostały zaprojektowane specjalnie do ogrodów w miastach: są o 50% mniejsze i o połowę cichsze od dotychczasowych urządzeń, koszą trawniki o powierzchni do 350 lub nawet 400 m2 (w zależności od modelu). Korzyści są oczywiste: po zainstalowaniu urządzenia poświęcamy mniej czasu na pracę, a więcej na wypoczynek w ogrodzie.

Kosiarkami Indego Connect możemy sterować zdalnie, za pomocą aplikacji na smartfon lub tablet. W aplikacji możemy m.in. uruchomić, zatrzymać lub  przywołać kosiarkę do stacji dokującej, ustawić kalendarz koszenia, czy podejrzeć powierzchnię obszaru wyznaczonego do skoszenia. Do przesyłania danych wykorzystywany jest najpopularniejszy standard sieci komórkowej GSM.

Inteligentna mapa terenu

Oba modele Indego Connect skoszą trawę bez naszej pomocy, poruszając się po zdefiniowanym terenie. Obszar, na którym urządzenie ma pracować, wyznacza przewód ograniczający, dostarczany wraz z kosiarką. Po zainstalowaniu i pierwszym uruchomieniu, Indego mapuje ogród – wykonuje pomiar powierzchni, objeżdżając teren wzdłuż przewodu ograniczającego, wykorzystując do tego czujniki i odpowiednie oprogramowanie. W celu optymalizacji koszenia urządzenie korzysta z dwóch funkcji: pierwsza to sprawdzony system nawigacji Logicut pozwalający na wydajne koszenie równoległymi pasami, a druga to nowa funkcja kalendarza, która eliminuje konieczność ręcznego programowania cyklu koszenia.

Wygodne planowanie dzięki inteligentnemu kalendarzowi

Nowa funkcja kalendarza automatycznie określa, jak powinien wyglądać cykl koszenia trawy. Wykorzystuje do tego różne parametry: rzeczywistą wielkość trawnika, informację o powierzchni, którą można skosić na jednym cyklu ładowania akumulatora, czas ładowania kosiarki oraz przerwy w pracy, np. w południe lub weekendy. Nie trzeba więc ręcznie programować kalendarza – kosiarka Indego sama określa liczbę, dni, godziny i czas trwania poszczególnych etapów koszenia. Automatycznie ustalony kalendarz pracy może być jednak zmieniany i dopasowany do naszych potrzeb. Możemy samodzielnie wprowadzić liczbę etapów koszenia lub określić dni tygodnia i godziny, kiedy trawnik ma być koszony – zarówno w  aplikacji, jak i poprzez panel sterowania zamontowany na urządzeniu.

Sprawdzona technologia Logicut oraz aplikacja Bosch Smart Gardening

Kosiarki automatyczne Indego 350 i 400 Connect wykorzystują sprawdzony system nawigacji Logicut, który umożliwia koszenie równoległymi pasami. Rezultat to o 50% szybsze koszenie trawy w porównaniu do innych automatycznych kosiarek, które poruszają się po koszonej powierzchni w sposób przypadkowy. Instalacja stacji dokującej kosiarki jest szybka i łatwa – stacja nie zajmuje dużo miejsca i można ją ustawić w dowolnym narożniku ogrodu.

Osobom, które preferują bardziej tradycyjny sposób sterowania kosiarką automatyczną, Bosch oferuje modele Indego 350 i 400. Pracę tych modeli ustawiamy manualnie za pomocą panelu sterowania zamontowanego na urządzeniu.

fot. Bosch

Ocieplenie sposobem na upały

Dotkliwe upały w miesiącach letnich sprawiają, że coraz więcej Polaków decyduje się na montaż systemu klimatyzacji. Warto jednak wiedzieć, że prostszym i bardziej ekonomicznym sposobem na utrzymanie komfortowej temperatury w pomieszczeniach jest skuteczna termoizolacja budynku.

Klimatyzacja była jeszcze kilka lat temu uważana za kosztowne rozwiązanie, na które stać tylko nielicznych. Panowało również przekonanie, że nie ma konieczności inwestowania w tego typu instalacje, ze względu na krótsze niż na południu Europy lato. Klimat jednak się ociepla, a przedłużające się fale upałów z temperaturami przekraczającymi 30°C sprawiają, że inwestorzy poszukują efektywnych sposobów na obniżenie temperatury we własnych domach. Statystyki pokazują, że liczba montowanych klimatyzatorów z roku na rok rośnie, co jednak nie zawsze idzie w parze z termomodernizacją budynków. Staranne ocieplenie wszystkich przegród konstrukcyjnych budynku jest skutecznym sposobem na uniknięcie wysokich opłat związanych z użytkowaniem klimatyzacji, a w niektórych przypadkach pozwala nawet z niej zrezygnować. Odpowiednio gruba warstwa ocieplenia pozwala bowiem zachować stabilną temperaturę w budynku przez cały rok.

Alternatywa dla klimatyzacji?

Wiele osób uważa klimatyzację za jedyny sposób na radzenie sobie z doskwierającymi upałami. Przed podjęciem decyzji o inwestycji w taką instalację warto jednak najpierw zadbać o skuteczną termoizolację. O tym, czy budynek szybko przejmuje wysokie lub niskie temperatury, decyduje bowiem jego stabilność cieplna, która z kolei w dużej mierze wynika z masy akumulacyjnej ścian zewnętrznych. Zasadniczo im grubsze przegrody, tym efektywniej chronią one nie tylko przed ucieczką ciepła w sezonie zimowym, lecz także intensywnym działaniem promieni słonecznych w miesiącach letnich. Warto zwrócić uwagę, że budowane jeszcze w okresie przedwojennym domy z pełnej cegły cechowały się masywnymi murami, co sprawiało, że w upalne dni w ich wnętrzach panował przyjemny chłód. Powstające już w latach 70. i 80. domy miały z kolei ściany o relatywnie niewielkiej grubości i izolacyjności termicznej – często spotykanym wówczas standardem były przegrody jednowarstwowe z pustaków ceramicznych czy żużlobetonu o współczynniku przenikania ciepła nawet U=1,4 W/m2K. Takie budynki miały niewielką stateczność cieplną, więc szybciej wychładzały się zimą i ulegały przegrzewaniu latem. Również współcześnie stawia się ściany konstrukcyjne o znacznie lżejszej i cieńszej konstrukcji. Z tego powodu konieczne jest stosowanie odpowiednio grubej termoizolacji od zewnątrz. Stabilizacja termiczna budynku ma spore znaczenie także w przypadku zastosowania systemu klimatyzacji. Pozwoli ona bowiem skrócić czas działania systemu, a co za tym idzie – ponosić mniejsze wydatki za energię elektryczną potrzebną do jej zasilania.

Jak stworzyć barierę przed słońcem?

Akumulacyjność ścian dwuwarstwowych zależy od gęstości i grubości materiałów, z jakich są zbudowane. Przy odpowiedniej kombinacji warstwy nośnej i termoizolacji nawet przy upałach sięgających powyżej 35°C, w pomieszczeniach można utrzymywać stabilną temperaturę 25°C. Dobierając materiał na ocieplenie budynku, należy zwrócić szczególną uwagę na jego gęstość i współczynnik przewodzenia ciepła lambda, które mają decydujący wpływ na skuteczność termoizolacji. Najlepsze pod tym względem są płyty styropianowe z domieszką grafitu, które charakteryzują się największą gęstością i jak najlepszym współczynnikiem przewodzenia ciepła.

– Zasadniczo o jakości styropianu jako materiału termoizolacyjnego decyduje skład surowcowy i zwartość struktury granulek. Styropian fasadowy Knauf Therm ETIXX jest produkowany w oparciu o starannie dobrany wsad z domieszką grafitu. W połączeniu z metodą wtrysku spienionego polistyrenu do formy pozwoliło to uzyskać optymalną gęstość na poziomie 13,5 kg/m3 i doskonały współczynnik przewodzenia ciepła lambda na poziomie 0,031 W/mK. W zależności od oczekiwanego efektu termomodernizacji można zastosować płyty o grubości 15, 20 lub nawet 30 cm, podnosząc współczynnik przenikania ciepła dla ścian zewnętrznych nawet do standardu domów pasywnych – mówi Cezary Bieżoński z Knauf Therm.

Ocieplenie z płyt styropianowych ETIXX o grubości 15 cm pozwoli podnieść współczynnik przenikania ciepła muru z pustaków ceramicznych do poziomu wymaganego na 2021 rok, czyli 0,2 W/m2K. Przy zastosowaniu większych grubości płyt można uzyskać efekt zbliżony do domów pasywnych, które cechują się dużą bezwładnością cieplną. Ściany o zwiększonej akumulacyjności będą znacznie wolniej oddawać ciepło do otoczenia, a latem absorbować ciepło promieni słonecznych w dużo mniejszym stopniu. Skuteczne zapobieganie przegrzewaniu się budynku wymaga ponadto zastosowania przesłon okiennych i dobrej termoizolacji dachu.

fot. Knauf

Światło w akcji

Właścicieli domu nie ma, złodzieje harcują. Zabronić tego nie sposób, ale można włamywaczom radykalnie uprzykrzyć życie, by ich zniechęcić do kradzieży. Jednym z rozwiązań są czujki ruchu, które włączą światło, gdy ktoś spróbuje się wedrzeć na posesję.

Drzwi wejściowe wyposażone w dobrej klasy zamki z atestami, alarm – podłączony. Można spokojnie wyjeżdżać na wakacje. Niestety, złodzieje są zwykle innego zdania – czas, gdy inni wypoczywają, to dla nich okres wytężonej „pracy”. Jak im utrudnić życie?

Milczenie jest złotem

Najdroższe zabezpieczenia na nic się zdają, gdy brakuje podstawowej ostrożności. Wyjazd na egzotyczne wakacje wiele osób komunikuje w mediach społecznościowych. Rzecz w tym, że złodzieje też z nich korzystają. I to chętnie – nie narażając się na podejrzenia, mają wiedzę: kto, dokąd i na jak długo wyjeżdża. Już wiedzą, ile ma czasu na działanie. Wielu włamywaczy robi dokładne rozpoznanie, zanim weźmie się do „roboty”. Policjanci przestrzegają od lat: wyjeżdżając na wakacje, nie ogłaszajmy tego wszem i wobec! Nie pomagajmy złodziejom!

Sąsiad lepszy od alarmu

Ale są osoby, którym warto o tym powiedzieć – to zaprzyjaźnieni, zaufani sąsiedzi. Nie ma lepszego zabezpieczenia przed złodziejami. Mogą pomóc na wiele sposobów:

  • Wyciągną przesyłki ze skrzynki pocztowej (zostawione listy mówią złodziejowi, że właścicieli nie ma w domu).
  • Sprzątną ulotki i listy, które ktoś wsunął w drzwi albo zostawił przed wejściem do mieszkania (to też sygnał dla włamywacza).
  • Zareagują, gdy zauważą przed posesją podejrzany ruch.
  • Odsłonią okna co jakiś czas (co sugeruje, że ktoś jest w domu).

Żeby jednak sąsiadowi ułatwić obserwację, a złodzieja zniechęcić do działania, warto odpowiednio wyposażyć posesję.

Światło, które płoszy

Złodzieja trzeba potraktować tak, jak na to zasługuje – świecić mu prosto w twarz – jak w czasie przesłuchania na policji. Ten sposób można z powodzeniem wykorzystać na swojej posesji. Wystarczy skorzystać z gotowych, sprawdzonych rozwiązań i odpowiednio wszystko rozplanować.
– Na terenie solidnie oświetlonym w środku nocy włamywacz nie będzie czuł się pewnie. To zadanie doskonale wykonają naświetlacze z czujnikiem ruchu – podpowiada Radosław Szczebak, menadżer produktu w Lange Łukaszuk. Jak dodaje, trzeba jednak dostosować odpowiednie urządzenie do różnych stref: innego użyjemy na większej przestrzeni w ogrodzie, innego przy wejściu do domu, a jeszcze innego – we wnętrzu.

Zaczynamy polowanie w ogrodzie

– Jeśli chodzi o przestrzeń w ogrodzie, bardzo skutecznym rozwiązaniem będzie użycie jednego nowoczesnego naświetlacza XLED Home 2 niemieckiej firmy Steinel. Wybieramy model z precyzyjnym czujnikiem ruchu i na przykład dwa dodatkowe bez sensora – mówi Radosław Szczebak. – Naświetlacz z czujnikiem montujemy na przykład nad tarasem. Na bocznych ścianach domu zawieszamy dwa pozostałe, które łączymy przewodem zasilającym z tym pierwszym. To tak zwane połączenie master-slave: kiedy czujnik wykryje człowieka w pobliżu, włączą się automatycznie wszystkie trzy naświetlacze. Złodziej poczuje się jak na przesłuchaniu – wyjaśnia.

Czujnik wykrywa ruch w odległości do 14 m. Czas świecenia można ustawić (w zależności od potrzeb) w zakresie od 8 sekund do 35 minut. Naświetlacz działa skutecznie w temperaturze od – 20 do + 40 stopni, zapewniając strumień świetlny o mocy aż 1184 lumenów.

Wejście do domu pod kontrolą

Jeśli to nie przestraszy przestępcy, przy drzwiach wejściowych będzie czekała na niego kolejna przeszkoda.

– W tym miejscu sprawdzi się inne urządzenie: lampa LED Steinel L 825 z czujnikiem iHF. Można wybrać, w jakim trybie ma pracować. Na przykład w takim, że po zapadnięciu zmroku świeci na 10 procent, a po wykryciu ruchu włącza się z pełną mocą – tłumaczy Radosław Szczebak. – Jej zaletą jest to, że pozwala uniknąć fałszywych alarmów, bo nie wykrywa małych zwierząt – takich poniżej 4 kilogramów. Urządzenie zadziała, gdy wykryje ruch w odległości do 7 merów. Lampę można również uruchomić w takim trybie, by świeciła z pełną mocą bez przerwy przez 4 godziny.  

Światło w środku twierdzy

Żeby nic nie zostawić przypadkowi, warto pomyśleć o ostatniej linii oporu, jaką jest wnętrze domu. Tutaj ekspert z Lange Łukaszuk zaleca użycie oprawy Steinel RS LED M1 z czujnikiem. – Można ją zamontować zarówno na suficie, jak i na jednej ze ścian. Jej ogromną zaletą jest bezgłośna praca – nie słychać charakterystycznego klikania, gdy czujnik wykryje ruch. To stanowi dodatkowy element zaskoczenia – tłumaczy Radosław Szczebak. – Czujnik wykrywa ruch w zakresie od 3 do 7 metrów.

Wszystkie te urządzenia nie tylko zapewniają praktyczne użycie, ale też są bardzo estetyczne. Decydując się na takie rozwiązanie, zawsze warto poradzić się eksperta, jakie urządzenie będzie odpowiednie do domu i jak je optymalnie zaprogramować. To sprawi, że złodziej poczuje się niepewnie, a zaprzyjaźniony sąsiad, który wie o urlopie właścicieli domu zauważy, że dzieje się tam coś złego. I będzie mógł w porę powiadomić policję.

fot. Lange Łukaszuk

Inteligentny system tłumaczeń dla centrum kongresowego w Walencji

System umożliwia realizację tłumaczeń symultanicznych dla 2 250 uczestników spotkań.  

Palacio de Congresos to nowoczesne centrum kongresowo-wystawiennicze położone w sercu Walencji, w Hiszpanii. W centrum, nazywanym także Pałacem Światła ze względu na przeszkloną fasadę i oryginalnie zaprojektowany dach, odbywają się regularnie duże międzynarodowe konferencje. Większość wydarzeń skupia się wokół głównego audytorium, które może pomieścić do 1481 uczestników oraz mniejszych audytoriów o pojemności 467 i 270 miejsc. W razie potrzeby za pośrednictwem sieci IP audio/wideo można skomunikować ze sobą 2 250 uczestników rozmieszczonych we wszystkich salach konferencyjnych.

Biorąc pod uwagę międzynarodowy charakter większości organizowanych konferencji, jednym z najważniejszych elementów centrum kongresowego jest system tłumaczeń symultanicznych. Zarząd centrum szukał rozwiązania, które uwzględniałoby ten element wraz z istniejącą architekturą i infrastrukturą budynku. Dwa z trzech audytoriów są wyposażone w stacjonarne kabiny dla tłumaczy. Mimo że najmniejsze audytorium i dziesięć małych sal nie posiada kabin, tłumaczenia symultaniczne muszą być oferowane także w tych pomieszczeniach. Istotnym aspektem zamówienia było to, aby nowy system konferencyjny nie wymagał dodatkowych inwestycji związanych z instalacją okablowania.

Idealnym rozwiązaniem w tym przypadku okazał się system konferencyjny DICENTIS firmy Bosch. Dzięki temu, że bazuje on na sieci IP i jest kompatybilny z technologią Ethernet, można było wykorzystać istniejącą infrastrukturę Palacio de Congresos. Interfejs OMNEO* umożliwia przesyłanie kanałów językowych za pośrednictwem sieci IT z audytorium wyposażonego w kabiny do pomieszczeń, które ich nie posiadają. System DICENTIS transmituje kanały językowe z pulpitów tłumaczy na pulpity konferencyjne DICENTIS w głównych audytoriach, a także na wszystkie aktywne pulpity w mniejszych salach konferencyjnych. Języki źródłowe aktywnych pulpitów konferencyjnych, niezależnie od miejsca ich lokalizacji, są przesyłane z powrotem na pulpity tłumaczy.

W celu sprawniejszej obsługi mniejszych sal konferencyjnych, główne wyposażenie systemu DICENTIS jest zainstalowane w mobilnych skrzyniach, co ułatwia transport i konfigurację sprzętu. Dodatkowo pulpity konferencyjne DICENTIS z selektorem kanałów można przenosić z jednego pomieszczenia do drugiego. Mobilne skrzynie wystarczy podłączyć do sieci IT w danej sali, aby system połączył się ze sprzętem w pozostałych salach.

Inteligentne i mobilne rozwiązanie DICENTIS spełnia wymagania wszystkich konferencji organizowanych w Palacio de Congresos. Wydajność systemu w zakresie tłumaczeń symultanicznych umożliwia w razie potrzeby udział w konferencji wszystkim 2250 uczestnikom, w mniejszych i większych salach. 

*OMNEO

OMNEO to architektura sieciowa umożliwiająca podłączanie urządzeń, które wymieniają między sobą informacje, np. treści audio lub dane sterujące. Architektura OMNEO, bazująca na szeregu różnorodnych technologii, w tym standardach sieciowych i otwartych standardach publicznych, oferuje wsparcie dla współczesnych technologii – takich jak Dante firmy Audinate – a równocześnie umożliwia korzystanie ze standardów, które pojawią się w przyszłości. OMNEO oferuje profesjonalne rozwiązanie multimedialne, zapewniające współpracę pomiędzy zintegrowanymi urządzeniami oraz unikalne cechy – łatwą instalację, większą wydajność i lepszą skalowalność, niż jakakolwiek inna oferta IP na rynku.

fot. Bosch

Smart biurowce stworzą miasta przyszłości

Wizje miast idealnych pojawiały się w rozważaniach filozofów od wieków. Dzisiaj, w erze rosnącej roli nowych technologii, postępującej urbanizacji, a także w dobie zmian demograficznych, jesteśmy świadkami transformacji, które dokonują się w przestrzeniach miejskich. Ich wynikiem mają być smart cities, czyli inteligentne miasta przyszłości. To już nie wizja a realne działania, które stanowią odpowiedź na potrzeby współczesnej cywilizacji. Według danych ONZ ponad połowa ludzi na świecie żyje w miastach, a do 2050 roku wskaźnik ten może wzrosnąć nawet do 66 proc. Jak usprawnić funkcjonowanie w przestrzeni miejskiej? Oprócz systemów, które podnoszą jakość życia mieszkańców, powstaje nowoczesna infrastruktura. Nowy krajobraz miast to inteligentne biurowce i przyjazne miejsca pracy – w biurach dostosowanych do zmieniających się potrzeb pracowników.

Już dziś nowoczesne nieruchomości komercyjne dysponują imponującymi rozwiązaniami technologicznymi. Od umieszczanych w budynkach sensorów, które pozwalają monitorować stan techniczny obiektów oraz użytych w nich materiałów, po czujniki zainstalowane w ziemi, które informują o postępujących procesach erozyjnych. Nowoczesne biurowce to także inteligentne systemy automatyki budynkowej, które umożliwiają dopasowanie temperatury pomieszczeń, a także oświetlenia do potrzeb i preferencji użytkowników. W praktyce oznacza to, że czujniki mogą włączać światło, gdy ich pobliżu znajdują się ludzie, a także automatycznie podnosić czy opuszczać żaluzje, regulując dopływ naturalnego światła. Wszystko to ma zapewnić największą, możliwą efektywność energetyczną, a także obniżyć negatywny wpływ na środowisko naturalne.

Biurowe aranżacje przyszłości

Zmiany nie omijają również przestrzeni biurowych. Smart budynki to z jednej strony nowoczesne technologie, rozwiązania ekologiczne i zrównoważony rozwój, a z drugiej, biura odpowiadające potrzebom pracowników. – Dziś nie wystarczy wyposażenie przestrzeni w biurka i przyjemny dla oka design. Potrzebujemy równie „inteligentnych” rozwiązań aranżacyjnych, które będą wyzwalały potencjał pracowników. Kluczem do stworzenia takiej przestrzeni jest identyfikacja potrzeb zespołu, a następnie odpowiednia personalizacja środowiska pracy. Dopiero gdy wiemy, w jaki sposób pracują zespoły i czego potrzebują, aby sprawnie wykonywać zadania, przechodzimy do wprowadzenia zmian. Dzięki dokładnej analizie efektywniej wykorzystamy dostępną przestrzeń i jej możliwości. Koncepcja biura typu „smart” nie opiera się bowiem wyłącznie na innowacjach, ale na dostosowywaniu do zmieniających się potrzeb pracowników – mówi Sylwia Tomczak z Mikomax Smart Office.

Meble do zadań specjalnych

Aranżacje skrojone ma miarę cechuje mobilność, wielofunkcyjność i elastyczność, a stosowane w nich rozwiązania umożliwiają wykonywanie różnych typów zadań w jednym miejscu. – Jednym z takich rozwiązań są systemy wydzielające mobilną przestrzeń do pracy i jednocześnie zapewniające skuteczną izolację akustyczną od reszty biura – kabiny akustyczne. Można je umieścić w każdej części firmowego biura oraz dowolnie zmieniać ich położenie. Doskonale wpisują się w filozofię smart biurowców, dopasowując się do bieżących potrzeb pracowników. Innym przykładem są biurka, w których możliwa jest zmiana wysokości blatu, dzięki czemu jesteśmy wstanie dopasować miejsce pracy do indywidualnych preferencji, jak np. wzrost pracownika. Są to pozornie proste funkcjonalności, które znacząco poprawiają produktywność osób zatrudnionych, a także pozwalają na efektywniejsze wykorzystanie przestrzeni do pracy  – dodaje Sylwia Tomczak.

Corporate wellness, czyli biuro przyszłości

Eksperci CBRE w raporcie „Wellness. Poznaj biurową przyszłość” wskazują, że kluczowe znaczenie w kształtowaniu współczesnego środowiska pracy mają same budynki, które coraz częściej są projektowane i zmieniane zgodnie ze standardami wellness. Pracodawcy podążają w kierunku tworzenia biur zaawansowanych technologicznie, ale także przyjaznych i prozdrowotnych. Tworzone są ergonomiczne stanowiska pracy wyposażone w miejsca do relaksu i odpoczynku. Coraz częściej zatem w miejscu pracy dostępne są rozwiązania odpowiadające naszym potrzebom: od opieki zdrowotnej, po usługi z zakresu zdrowego żywienia. Wszystko to ma przyczynić się do poprawy naszego zdrowia, produktywności i wydajności w miejscu pracy.

Inteligentne miasta mają stanowić w przyszłości wymarzone miejsce do życia dla wszystkich grup mieszkańców. Tymczasem inteligentne miejsca pracy, spełniające oczekiwania pracowników, pracodawcy mogą tworzyć już dzisiaj, przyczyniając się zarówno do urzeczywistniania idei smart cities, jak i rozwoju własnego biznesu.

fot. Mikomax

Europejskie realizacje w standardzie pasywnym

Współczesne budownictwo koncentruje się już nie tylko na realizowaniu nowoczesnych i funkcjonalnych projektów. Coraz częściej architekci szukają rozwiązań, które poza innowacyjną formą, będą odpowiadały na wysokie wymagania dotyczące energooszczędności i ekologii. W całej Europie powstają domy pasywne dostosowane do potrzeb mieszkańców, które współgrają z otoczeniem, wykorzystują najnowsze technologie i zachwycają wyglądem fasady.

Wydawać by się mogło, że prosta bryła zbudowana na rzucie prostokąta z jedno- lub dwuspadowym dachem nie może się wyróżniać na tle innych domów. Jednak architekci coraz częściej udowadniają, że organiczna forma budynków pasywnych to odpowiedź na nowoczesną wizję obiektów mieszkalnych i sposób na spełnienie nawet najbardziej wymagających parametrów dotyczących energooszczędności – innowacyjne realizacje pasywne muszą być bowiem świetnie zaizolowane i prawie stuprocentowo szczelne, tak, by ciepło wytworzone w pomieszczeniach ogrzewało mieszkańców zamiast uciekać z mieszkań przez niedocieplone miejsca.

Na najwyższym poziomie – innowacyjne wieżowce pasywne we Freiburgu i Zurychu

Myśląc o budynkach pasywnych, często w głowie pojawia się obraz niewielkiego domu jednorodzinnego o prostej formie. Nowoczesne rozwiązania pozwalają jednak na zrealizowanie odważnych, monumentalnych projektów, które wymykają się stereotypom. W dzielnicy Freiburga Weingarten-West powstał pierwszy w Niemczech wieżowiec o standardzie budynku pasywnego. To spektakularna renowacja 16-piętrowego budynku z 1968 roku. Geometryczną bryłę na planie prostokąta charakteryzują duże okna i balkony z widokiem na okoliczną zieleń. Wykonanie konstrukcji nośnych, spełniających wymagania budownictwa pasywnego, nie byłoby możliwe bez zastosowania elementu izolacji cieplnej Schöck Isokorb® typu W, który jest przeznaczony do płyt ściennych wspornikowych.

Szwajcaria od lat przoduje w rankingach dotyczących dbałości o ekologię. Nic dziwnego zatem, że jeden z pierwszych wieżowców w tym kraju został wybudowany z troską o wysoką jakość materiałów sprzyjających środowisku. Wysoki, 77-metrowy budynek Zölly to 23-piętrowy przykład budownictwa pasywnego na najwyższym poziomie. Zachwycająca fasada została wykonana z prefabrykowanych elementów betonowych. Specjalne płyty wykorzystane do budowy zostały indywidualnie wyprofilowane i zabezpieczone innowacyjną izolacją ze szklanej pianki. Wieżowiec Zölly położony w sercu modnej dzielnicy Zurychu został wyróżniony certyfikatem Minergie Eco Label, który jest przyznawany rozwiązaniom przyjaznym dla środowiska, spełniającym wysokie standardy jakościowe. W projekcie zastosowano innowacyjne zbrojenie z włókna szklanego Schöck Thermoanker, które charakteryzuje się bardzo niewielkim współczynnikiem przewodnictwa ciepła. Schöck Thermoanker poprawia właściwości termoizolacyjne betonowych izolowanych ścian warstwowych o 45% (przy porównaniu przewodności cieplnej).

Prosta forma, industrialny design – spektakularne domy pasywne w Berlinie i Wädenswill

Domy pasywne wymagają zastosowania innowacyjnych rozwiązań o wysokim standardzie. Budynek w Berlinie to nowoczesna, purystyczna forma, która  jest połączeniem przestronnej, dwupoziomowej części mieszkalnej z prywatną galerią sztuki na parterze. Przy Linienstraße 23 można podziwiać klasyczną, geometryczną bryłę domu pasywnego z prefabrykowanego betonu architektonicznego, którą wyróżniają wychodzące z fasady duże przeszklenia. Wspornikowa konstrukcja obszernego balkonu z widokiem na ogród powstała z wykorzystaniem nośnego elementu termoizolacyjnego z łożyskiem oporowym Schöck Isokorb® KXT. Z kolei odizolowanie nieogrzewanego parkingu podziemnego od pomieszczeń na parterze było możliwe dzięki łącznikom Schöck Isokorb® QXT.

W niewielkiej miejscowości Wädenswil powstało wyjątkowe osiedle mieszkaniowe. Kompleks Johannes Hirt Strasse tworzy siedem domów jednorodzinnych i osiem bloków, z których rozpościera się spektakularny widok na Jezioro Zuryskie. To wyjątkowy projekt, który został zrealizowany według szwajcarskich standardów ekologicznych tak, by obiekt nie zaburzał malowniczego krajobrazu. Fasadę tych nowoczesnych budynków tworzą wyjątkowe tarasy i balkony, które nadają całości dynamicznego, opływowego kształtu. Aby sprostać wysokim wymaganiom konstrukcyjnym, jak i właściwościom energetycznym, większość balkonów wymagała specjalnych rozwiązań. Już w fazie planowania wykonawcy i architekci zdecydowali się na izolację z wykorzystaniem Schöck Isokorb®.

Funkcjonalność w zgodzie z naturą – bloki pasywne w Eisenstadt i Fryburgu    

W Eisenstadt, stolicy niemieckiego Burgenlandu, znajduje się największy pasywny kompleks mieszkalny. Green Village to 155 nowoczesnych apartamentów. Ze względu na właściwości energetyczne mieszkańcy mogą liczyć na znacznie niższe koszty ogrzewania. Każdy z lokali wyposażony jest w balkon lub taras. Ponadto na dachu nowoczesnego bloku do dyspozycji mieszkańców znajduje się basen, sauna i siłownia. Do wykonania tego wielofunkcyjnego budynku, spełniającego wymagania konstrukcji pasywnych, inwestorzy użyli Schöck Isokorb AXT, który pozwala na ekonomiczne, energooszczędne i estetyczne wykonanie takich wyjątkowych projektów.

Dzielnica Vauban we Fryburgu uchodzi w Niemczech za jedną z najbardziej ekologicznych na świecie. Od 1998 roku miasto realizuje tam swoją zieloną wizję, dbając o każdy aspekt przestrzeni mieszkańców. To właśnie w Vauban powstał największy dom pasywny w okolicy. TriColore to łącznie 53 mieszkania zarówno na własność, jak i pod wynajem. Do dobrego klimatu we wnętrzach i stabilności konstrukcji przyczynia się Isokorb XT firmy Schöck – łącznik termoizolacyjny, dzięki któremu nie tylko możliwe było ograniczenie utraty ciepła, ale również poprawa właściwości akustycznych.

Isokorb od firmy Schöck – odpowiedź na wyzwania projektowe

Zrealizowanie najbardziej odważnych i zachwycających projektów, w zgodzie z parametrami budownictwa pasywnego, wymaga zastosowania najlepszych jakościowo rozwiązań. Połączenie ciężkich elementów z fasadą, użycie różnorodnych materiałów i nietypowe formy konstrukcyjne to duże wyzwania budowlane. W nowoczesnych budynkach pasywnych doskonale sprawdzą się oferowane przez firmę Schöck systemy, które pozwalają na pełną swobodę projektowania. Dzięki zastosowaniu łączników termoizolacyjnych Schöck unikniemy powstawania ubytków w izolacji budynku, a tym samym pozbędziemy się problemu mostków cieplnych.

Łączniki izolacyjne Isokorb od firmy Schöck z powodzeniem sprawdzają się w przypadku najbardziej wyszukanych projektów i odpowiadają na potrzeby użytkowe mieszkańców. To wyjątkowe rozwiązanie umożliwiło stworzenie wielu zachwycających budynków pasywnych i przyczyniło się do precyzyjnego odwzorowania nawet najbardziej wymagających projektów z przestronnymi balkonami i tarasami, dodatkowo poprawiając komfort mieszkańców.

fot. Schoeck

 

OFF Piotrkowska Center włącza nowe technologie

Firma OPG Property Professionals, zarządzająca projektem deweloperskim i komercjalizacją OFF Piotrkowska Center w Łodzi, zapisuje kolejny rozdział w bogatej historii dawnej fabryki bawełny Franciszka Ramischa. Na kilka miesięcy przed oddaniem do użytku inwestycji TEAL OFFICE i SEPIA OFFICE, gospodarz przestrzeni w asyście prezydent Łodzi, pani Hanny Zdanowskiej oraz Biura Obsługi Inwestora i Współpracy z Zagranicą uroczyście powitał nowych uczestników kreatywnego ekosystemu OFFa. W obu realizowanych obiektach poziom wynajmu wynosi już 65%.

Uroczystość była dobrą okazją do refleksji nad historią i przyszłością popularnej przestrzeni. Jak podkreślił Michał Styś, szef OPG oraz pomysłodawca projektu, koncepcja OFFa od zawsze zakładała różnorodność. – Najpierw zadomowili się tutaj projektanci, architekci, graficy, przedstawiciele wolnych zawodów. Potem przyszła kolej na niebanalną gastronomię. Zjemy tu na przykład stek z krokodyla w restauracji afrykańskiej lub wyskoczymy na pyszną zupę do ramen baru. Być kreatywnym oznacza pozostawać otwartym na rzeczy nowe – zaznaczył na wstępie.

od prawej: Michał Styś, Hanna Zdanowicz – prezydent Łodzi, fot. OPG Property Professionals

A ową nowością są firmy związane z branżą technologiczną oraz nowoczesnymi usługami dla biznesu. Do grona najemców nowo realizowanych budynków TEAL OFFICE i SEPIA OFFICE dołączył BinarApps – dynamicznie rozwijający się software house z Łodzi, zajmujący się realizacją aplikacji internetowych i mobilnych, a także Grafton Recruitment Poland – jedna z największych w Europie niezależnych firm rekrutacyjnych, obejmująca swoim działaniem i badaniami między innymi sektor nowoczesnych usług dla biznesu oraz branżę IT.

Oprócz znajdujących się na ukończeniu powierzchni biurowych, na terenie popularnego OFFa rozwija się także Co\Walk HUB nowa platforma do pracy, nauki i rozwoju dla freelancerów, startupów, scale-upów oraz lokalnych społeczności IT. Swoje miejsce znalazło już tutaj chociażby Le Polish Bureau, czyli techniczny oddział firmy UNIT9, jednej z najbardziej renomowanych interaktywnych agencji produkcyjnych na świecie, specjalizującej się m.in. w komercyjnych zastosowaniach rzeczywistości wirtualnej i rzeczywistości rozszerzonej.

Nowe inwestycje, nowi najemcy, nowe miejsca pracy

Prezydent Hanna Zdanowska podkreśliła rolę miejsc, których twórcza atmosfera sprzyja rozwojowi przedsiębiorców działających w Łodzi.

– W wielu miejscach Łodzi realizowane są na niespotykaną dotąd skalę prace związane z rewitalizacją i budową nowych obiektów. Jesteśmy akurat w takim miejscu, które łączy oba te aspekty. Z jednej strony trwa rewitalizacja fabryki Ramischa, z drugiej strony buduje się kompleks biurowy, który daje możliwość tworzenia nowych miejsc pracy – podkreślała Pani Prezydent. Dodajmy, że na koniec kwietnia 2018 bezrobocie w Łodzi spadło do poziomu najniższego od czasu transformacji – 6,2 proc. i dalej spada, co sprawia, że wciąż duże jest zapotrzebowanie na takie kreatywne przestrzenie. Duża w tym zasługa młodych, rozwijających się firm, które chcą działać w Łodzi.

– Rozpoczęliśmy poszukiwania nowej powierzchni mniej więcej rok temu. Gdy tylko zaczęliśmy rozmowy z OPG, przestaliśmy szukać dalej – okazało się, że nasze myśli odnośnie rozwoju łódzkiego rynku IT są zbieżne. OFF to świetne miejsce dla ludzi, którzy z nami współpracują, dla naszych pracowników przyznał Maciej Krasowski, współzałożyciel BinarApps.Ciągle się rozwijamy. Do końca tego roku planujemy zatrudnić do naszego zespołu kilkanaście nowych osób, zwiększając tym samym zatrudnienie w naszej firmie do około 80 pracowników.

– Analizując wiele innych lokalizacji, nie czuliśmy tego ducha. Jest wiele budynków typowych, przeszklonych, które nie mają właśnie tej duszy, tego klimatu. Nam bardzo podobają się właśnie miejsca odrestaurowane. Zapytaliśmy naszych pracowników, gdzie chcą pracować. Wybór był jednoznaczny – tłumaczył wybór OFFa Mariusz Lemparty z firmy Grafton Recruitment Poland.

– Oryginalny, offowy klimat tego miejsca, doskonale wpisuje się w profil UNIT9. Mam nadzieję, że przestrzeń biurowa na OFFie stanie się w niedługim czasie ekosystemem dla wielu firm, które podobnie jak my, mają silne zaplecze kreatywne i  technologiczne – dodał Maciej Zasada, założyciel Le Polish Bureau.

– Choć nasi nowi najemcy na OFFa wnoszą coś kompletnie nowego, to jednocześnie w pełni wpisują się w naszą wizję kreatywnego ekosystemu. Uruchamiając nowe powierzchnie, wspieramy rozwój najbardziej innowacyjnych firm w Łodzi – podsumował Michał Styś.

Na OFFie kończą się już wolne miejsca

Prace budowlane związane z TEAL OFFICE oraz SEPIA OFFICE wystartowały na przełomie kwietnia i maja 2017 roku. Pierwszy z obiektów to 6-kondygnacyjny, butikowy biurowiec klasy A o łącznej powierzchni najmu brutto GLA 3 034,41 mkw. Równolegle z budową ruszyła adaptacja sąsiedniego budynku SEPIA OFFICE, który po pieczołowitym odrestaurowaniu charakterystycznej, czerwonej cegły oraz oryginalnych elementów konstrukcyjnych, zaoferuje łącznie 2282,3 mkw. powierzchni GLA.

W związku z tym, że obie inwestycje znajdują się już na ostatniej prostej, oferta przestrzeni cieszy się sporym zainteresowaniem. – Aktualnie mamy zawarte porozumienia z najemcami na łącznie 65% powierzchni. Prowadzimy zaawansowane rozmowy na ostatnie wolne powierzchnie, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem przede wszystkim wśród klientów z branży IT oraz innowacyjnych firm technologicznych – wspomniała, odpowiedzialna za negocjacje, Monika Hryniewicz, szefowa Działu Najmu i Relacji z Klientami w OPG Property Professionals. Projekt OFF Piotrkowska Center wyróżnia się na biurowej mapie miasta przede wszystkim swoją wartością dodaną w postaci zaplecza gastronomicznego i unikatowego charakteru miejsca, a całość dopełnia przestrzeń dostosowana do najwyższych standardów biurowych – dodała.

Adam Pustelnik, dyrektor Biura Obsługi Inwestora i Współpracy z Zagranicą UMŁ podkreślił ponadto, że rewitalizacja się opłaca. To prosty, ale wcale nie taki oczywisty komunikat. Znajdujemy się w miejscu, które jest chyba na to najlepszym dowodem. Jest też przykładem na to, że opłaca się kreatywne i twórcze podchodzenie do projektów, bo jak podkreślają przedstawiciele firm, które już wynajęły tu przestrzenie biurowe, taki osadzony w fabrycznym klimacie Łodzi projekt, był jednym z głównych czynników jaki wpłynął na ich wybór. Zależy nam, aby coraz więcej podmiotów wzorem OPG Property Professionals uwierzyło, że rewitalizacja jest bardzo dobrym biznesem – wyjaśnił.

Realizacja obu obiektów zostanie zakończona jeszcze tego lata. Nowi lokatorzy kreatywnego ekosystemu OFF Piotrkowska Center wprowadzą się do swoich biur jesienią. Łączna wartość obu inwestycji wynosi ponad 34 mln złotych. OPG Property Professionals odpowiedzialna jest za pełną obsługę procesu inwestycyjnego oraz komercjalizację powierzchni w imieniu inwestora. Firma zajmuje się ponadto komercjalizacją i zarządzaniem nieruchomościami Orange Plaza Financial Center, Jaracza 47 Prestige oraz projektem deweloperskim ART MODERN Miasto.Sztuka.Mieszkania w Łodzi.

Moduły dla kultury

Sezon na spotkania w plenerze w pełni. Wraz z wiosną, przez Polskę rusza fala wydarzeń, imprez plenerowych, koncertów. Organizacja udanego wydarzenia to jednak nie tylko odpowiednio zaplanowane atrakcje. Nie mniej ważne jest całe zaplecze potencjalnej imprezy – bezpieczne, pewne, ale i mobilne i tanie. Rozwiązaniem zyskującym z roku na rok większą popularność są moduły kontenerowe. Dziś już nie kojarzą się tylko z pomieszczeniami socjalnymi, a stają się atrakcyjnymi przestrzeniami, doskonale współgrającymi z każdym rodzajem planowanej imprezy.

Sztuka i moduły kontenerowe? Idą w parze

KontenerArt to wyjątkowe wydarzenie, które od 11 lat sprawia, że poznańska plaża nad Wartą zamienia się w centrum kultury, sztuki i miejsce rekreacji. KontenerArt to cały cykl wydarzeń, które rozpoczynają się w kwietniu i trwają aż do października. Wyjątkowość tego wydarzenia podkreśla fakt, że – jak jest to zaszyte w nazwie – moduły kontenerowe występują tu niejako w roli głównej. Są miejscem spotkań z artystami, miejscem rekreacji i odpoczynku. To unikatowe, nie tylko na naszej polskiej scenie kulturalnej wydarzenie pokazuje, że moduł kontenerowy to doskonałe miejsce do tworzenia sztuki, a odpowiednio zaaranżowany może nawet stać się jej częścią.

Innym artystycznym zastosowaniem modułów są mobilne galerie sztuki. Przeszklone moduły pozwalają widzom na bezpośredni kontakt ze sztuką. Artyści, korzystając z rozwiązań, w których od widza oddziela ich tylko szklana tafla, mogą wchodzić w interakcje także z tymi, którzy w innej sytuacji nie mieliby możliwości poznania ich dzieł. Takie mobilne galerie sztuki mogą podążać za widzami, zmieniając swą lokalizację zgodnie z tym, jak żyje miasto w którym są usytuowane lub podróżując za turystycznymi szlakami Polaków. Przykładem takiego rozwiązania jest galeria prac Szymona Brodziaka, która nie tylko zmieniała miejsce lokalizacji, ale i samo położenie w przestrzeni, w której się znajdowała. 

Projektanci doceniają moduły kontenerowe

Jednym z ciekawszych rozwiązań z wykorzystaniem modułów kontenerowych są Gdynia Design Days – cykliczna impreza, na której prezentowane są najnowsze tendencje i dobre praktyki z zakresu projektowania. W trakcie tego wydarzenia, moduły służyły jako miejsce spotkań artystów i osób interesujących się designem. Moduły, dzięki odpowiedniej aranżacji, będąc oprawą dla wykładów, spotkań czy warsztatów, same stały się przykładem tego, jak duże znaczenie ma design.

– Moduły kontenerowe to rozwiązanie o niemal nieskończonym poziomie elastyczności, co jest cechą pożądaną nie tylko w przypadku rozwiązań dla przemysłu czy budownictwa, ale i w przypadku działań kulturalnych czy imprez masowych. Dzięki temu, że moduły kontenerowe można ustawiać praktycznie wszędzie, a o tym, jak zostaną one zaaranżowane decyduje tak naprawdę wyobraźnia projektanta i budżet, coraz powszechniej stają się rozwiązaniem pierwszego wyboru dla wszelkich imprez masowych czy wydarzeń kulturalnych – wyjaśnia Jacek Staniszewski, dyrektor zarządzający Algeco Polska.

Niewielka przestrzeń – duże wymagania

Moduły kontenerowe sprawdzają się także znakomicie jako elementy większych imprez, np. jako stoiska sponsorskie czy strefy zamknięte. Dobrym przykładem jest zamknięta dwukondygnacyjna strefa promocyjna jednego z największych producentów wyrobów tytoniowych, która obecna była na festiwalach muzycznych w czterech miastach Polski. W tej zamkniętej przestrzeni umiejscowiony był m.in. bar, klub muzyczny, fryzjer oraz mobilny tunel aerodynamiczny. Ta wyjątkowa instalacja miała 175 m² powierzchni zbudowanej z 12 modułów, umieszczonych na dwóch kondygnacjach.

Moduły kontenerowe dzięki elastycznej technologii szybkiego budowania i dowolnego aranżowania określonych powierzchni mogą być całkowicie otwarte, przeszklone, czy ozdobione dowolną grafiką. Są one jednocześnie bardzo odporne na warunki pogodowe, co sprawia, że są idealnym rozwiązaniem podczas imprez. Istotne jest to, iż koszty związane z postawieniem budynku z modułów (a system modułowy może osiągnąć wysokość nawet 4 kondygnacji), są stosunkowo nieduże. Co ciekawe, moduły kontenerowe mogą być też eko! Ich wyposażenie może obejmować panele fotowoltaiczne, energooszczędne oświetlenie LED, czy zbliżeniowo aktywowane baterie umywalkowe.

fot. materiały prasowe

 

Polski inteligentny system rewolucjonizuje przemysł

Szczecińska firma BKF stworzyła inteligentny system monitorujący pracę urządzeń przemysłowych i ich operatorów, z którego korzystają już duże przedsiębiorstwa produkcyjne. – Jeśli chcemy, żeby nasza gospodarka była konkurencyjna, musi szerzej otworzyć się na nowe technologie. Nie powinniśmy mieć kompleksów, mamy niezwykle zdolnych i pracowitych ludzi, którzy się tym zajmują – uważa Piotr Andrzejewski, prezes zarządu BKF.

System EBKF Fleet Manager to nic innego jak praktyczne zastosowanie koncepcji, która staje się coraz bardziej popularna na całym świecie. Chodzi o tzw. internet rzeczy (IoT), zakładający możliwość komunikowania się między sobą różnych urządzeń. Oczywiście za pośrednictwem sieci.

Przemysłowy Internet rzeczy. Jak to działa w praktyce?

Internet rzeczy jest także wykorzystywany w przemyśle. Jednak póki co niewiele firm, szczególnie tych polskich, wie jak tę koncepcję wykorzystywać w prowadzonym przez siebie biznesie. A szkoda, gdyż eksperci są przekonani o tym, że w przemysłowym Internecie rzeczy drzemie ogromny potencjał.

– I mają rację – mówi Piotr Andrzejewski, prezes zarządu szczecińskiej spółki BKF. – Utwierdziłem się w tym przekonaniu, gdy w praktyce zaczęliśmy stosować przygotowany przez nas system EBKF Fleet Manager.

Stworzył go kilkuosobowy zespół programistów (nazwany EBKF). Jak działa ten system? W każdym urządzeniu (np. spawarki, wtryskarki, zmywarki, wózka widłowego) instaluje się specjalną płytkę. Na niej gromadzone są wszystkie informacje o maszynie, które nas interesują. Mogą to być np. dane o czasie pracy urządzenia czy natężeniu prądu. Potem, za pomocą Internetu, informacje zgromadzone na płytkach transmitowane są do programu stworzonego w chmurze obliczeniowej.  Tam są przetwarzane i analizowane.

– Wszystkie dane są widoczne w specjalnej aplikacji – wyjaśnia Andrzejewski. – Można z niej korzystać za pomocą komputera, tabletu czy smartfona i – w czasie rzeczywistym – śledzić informacje, które są pokazywane w atrakcyjnej formie wykresów. Dzięki implementacji inteligentnego systemu można m.in. na bieżąco sprawdzić jakość pracy urządzeń oraz czas pracy i lokalizację osób, które z nich korzystają. Przynosi to firmie wiele korzyści. Jakie? Chodzi o rozliczanie pracowników za dokładny czas pracy, obniżenie kosztów produkcji, optymalizację procesów służących wydajności pracy.

Coraz więcej firm dostrzega zalety systemu

Prawdziwym testem systemu było wdrożenie go w firmie, która go wymyśliła, zajmującej się produkcją myjni samochodowych.

– Osiągnęliśmy pełen sukces – ocenia Piotr Andrzejewski. – Dzięki wdrożeniu systemu EBKF Fleet Manager, mogliśmy m.in. niezwykle precyzyjnie określić swoim klientom terminy oddania do użytku myjni. Ale to nie wszystko. Znacznie wzrosła wydajność naszej pracy. Dlatego postanowiliśmy iść dalej, zaproponować system związany z przemysłowym internetem rzeczy innym podmiotom, renomowanym firmom.

Z systemu z powodzeniem korzysta od tego roku notowane na GPW Przedsiębiorstwo Modernizacji Urządzeń Energetycznych Remak, wyspecjalizowane przede wszystkim w pracach montażowych dla energetyki. EBKF Fleet Manager służy im do sprawdzania urządzeń i czasu pracy spawaczy. System pozwala na monitorowanie takich parametrów spawania, jak czas jarzenia łuku, czas pracy urządzenia, natężenie prądu, napięcie, prędkość podawania drutu oraz przepływ gazu.

– Uważamy, że musimy reagować na światowe trendy, a nawet je kreować – uważa Piotr Andrzejewski. – Dlatego właśnie zajęliśmy się Internetem rzeczy. Dużą zaletą naszego systemu jest to, że da się go łatwo spersonalizować pod kątem oczekiwań każdego zainteresowanego podmiotu. Jeśli chcemy, żeby nasza gospodarka była konkurencyjna, musi szerzej otworzyć się na nowe technologie. Nie powinniśmy mieć kompleksów, mamy niezwykle zdolnych i pracowitych ludzi.

fot. archiwum

„Dom Bezpieczny” z FIBARO

Podczas tegorocznych międzynarodowych tragów zabezpieczeń SECUREX 2018 w Poznaniu, FIBARO ogłosiło swoje partnerstwo w programie społecznym „Dom Bezpieczny”. Jest to inicjatywa tworzona przez stowarzyszenia, firmy oraz instytucje, które stawiają sobie za cel zwiększenie świadomości społeczeństwa nt. ochrony przed włamaniem i pożarem. Projekt porusza również takie kwestia jak ubezpieczenie oraz monitoring domu czy mieszkania. Poznański producent rozwiązań smart home znalazł się w gronie kilku innych firm, które wspólnie będą edukować Polaków z jakimi zagrożeniami mają do czynienia właściciele nieruchomości i w jaki sposób mogą się przed nimi uchronić.

SECUREX to największe targi branży zabezpieczeń w Europie Środkowej, podczas których prezentowana była kompleksowa oferta wiodących dostawców produktów i usług z zakresu ochrony mienia, informacji, systemów alarmowych, monitoringu wizyjnego oraz zabezpieczeń. Wydarzeniu towarzyszyły również prezentacje nt. innowacyjnych rozwiązań oraz nowości technologicznych. FIBARO, jako producent rozwiązań smart home, który swoimi produktami dba o komfort, a przede wszystkim o bezpieczeństwo swoich klientów, przy okazji tragów SECUREX postanowił ogłosić swoje partnerstwo w programie „Dom Bezpieczny”. Umowa o współpracy została podpisana na 2 lata, podczas których FIBARO wraz z innymi podmiotami będzie promować ideę bezpiecznego domu.

W ramach inauguracji projektu odbyła się konferencja „Gmina Bezpieczna” z udziałem przedstawicieli samorządów terytorialnych oraz spotkania eksperckie firm partnerskich, które prezentowały swoje najnowsze urządzenia i usługi z obszaru zabezpieczeń. Partnerzy podczas tragów debatowali również o rozwiązaniach, które mogą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa polskich domostw. FIBARO jako marka, dla której jednym z filarów, jest bezpieczeństwo domowników, pokazała na targach m.in. takie urządzenie jak: inteligentny videodomofon FIBARO Intercom, dzięki któremu możemy zapomnieć o kluczach. Jest to najnowszy i jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie elementów polskiego systemu smart home, które łączy w sobie funkcje nowoczesnego videodomofonu, kamery oraz urządzenia kontrolującego dostęp do domu, zapewniając wysokie poczucie bezpieczeństwa oraz ochronę przed włamaniem. Za ten produkt marka FIBARO została wyróżniona tarczą programu Dom Bezpieczny i może się posługiwać znakiem „Produkt polecany przez program Dom Bezpieczny”.  Oprócz Intercomu, FIBARO zaprezentowało również pełne portfolio swoich czujników: CO Sensor, chroniący domowników przed zatruciem czadem, Smoke Sensor zapewniający ochronę przed pożarem, Flood Sensor, czyli czujnik zalania, który poinformuje domowników o niekontrolowanym wycieku w kuchni czy łazience oraz Motion Sensor, czyli czujnik ruchu, dzięki, któremu możemy sprawdzić czy w czasie naszej nieobecności w domu nie pojawiła się obca osoba.

Inicjatywa „Dom Bezpieczny” została zapoczątkowana przez Centrum Analiz Branżowych – wiodącą agencję badawczą branży stolarki otworowej. Sukcesywnie zapraszane są do niej kolejne organizacje, związki oraz firmy, które swoją działalnością dają gwarancję rzetelności i wiedzy w zakresie bezpieczeństwa. W ramach programu, FIBARO wraz z partnerami będzie rozbudowywać na portalu bazę wiedzy w zakresie zarządzania domem, ochrony przed włamaniem czy bezpieczeństwa domowników. Eksperci FIBARO będą dzielić się swoją wiedzą na temat rozwiązań smart home, które mogą wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa Polaków. W ramach projektu powstanie także cykl materiałów edukacyjnych w formacie video, dom pokazowy projektu „Dom Bezpieczny” oraz szkolenia dla dystrybutorów i instalatorów zakończone egzaminem. Po odbyciu szkolenia, osoby te w przyszłości będą mogły być zaangażowane do udziału w spotkaniach prewencyjnych z mieszkańcami, które są organizowane przez przedstawicieli policji.

– Rozwiązania smart home od FIBARO, oprócz tego, że wpływają na podniesienie komfortu i wygody domowników, mają w pierwszej kolejności służyć poprawie ich bezpieczeństwa. FIBARO posiada w swoim portfolio takie urządzenia jak czujniki zalania, czujniki dymu, czujniki ruchu czy inteligentny videodomofon. Wszystkie te urządzenia sprawiają, że w najważniejszym dla nas miejscu, czyli domu, możemy czuć się pewnie i bezpiecznie, ponieważ wiadomość o niebezpiecznej sytuacji pojawi nam się na telefonie czy tablecie, dzięki czemu możemy na nią szybko zareagować. Inicjatywa pod nazwą „Dom Bezpieczny” idealnie wpisuje się w strategię naszej marki, dzięki której możemy pokazać, że smart home to nie tylko zaawansowane technologicznie rozwiązania, ale przede wszystkim poczucie spokoju i kontroli. Bardzo cieszymy się z tego partnerstwa, dzięki któremu będziemy mogli dzielić się swoją wiedzą na temat poprawy bezpieczeństwa polskich domostw oraz zwiększać świadomość społeczeństwa nt. ochrony przed kradzieżą czy pożarem – dodaje Mikołaj Pertek z Fibaro Group SA.

fot. archiwum

„W rytmie natury” – premiera badania opinii Polaków na temat parków miejskich

Firma Husqvarna z początkiem wiosny 2018 zrealizowała badania opinii Polaków na temat parków miejskich oraz preferencji spędzania w nich czasu oraz jaki jest stan parków w Polsce. Odpowiedziano na pytania: Czy Polacy lubią spędzać w nich czas i jak często je odwiedzają? Kto chętniej spędza czas blisko natury: kobiety czy mężczyźni? Jak oceniamy stan polskich miejskich terenów zielonych? Co wyróżnia idealny miejski zieleniec, a co powoduje, że traci na atrakcyjności? Czy czujemy się w nich bezpiecznie? Czy smog skutecznie odstrasza nas przed przebywaniem w parkach? Na te i wiele innych pytań firma Husqvarna starała się znaleźć odpowiedzi i sprawdziła, czy można ułatwić Polakom korzystanie z parków i zachęcić ich do częstszego spędzania w nich czasu.

Pionierski projekt Husqvarna

Realizując projekt „W rytmie natury” Husqvarna pragnie zrozumieć potrzeby mieszkańców miast i zatroszczyć się o poprawę i jakości ich życia. Globalne trendy wskazują na istotną rolę parków i miejskich przestrzeni zielonych, gdzie mieszkańcy miast mogą poszukiwać spokoju, wyciszenia od miejskiego zgiełku i codziennych trosk. To właśnie ten trend skłonił firmę do zrealizowania pionierskiego na skalę kraju projektu „W rytmie natury.

Przez ostatnie lata firma przeprowadziła wiele badań na całym świecie, aby lepiej poznać nie tylko stan miejskich ogrodów, ale także preferencje społeczności w danych państwach w zakresie spędzania wolnego czasu i obcowania z naturą. Firma poszukiwała odpowiedzi dotyczących potrzeb mieszkańców miast związanych z miejskimi terenami zieleni. Analizowano także możliwą wizję przyszłości parków miejskich i sprawdzano, jak rozwój technologii wpłynie na jeszcze łatwiejsze, cichsze i mniej inwazyjne pielęgnowanie tych ogrodów.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że technologia maszyn akumulatorowych, pomimo dynamicznego rozwoju potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby trafić pod strzechy. Barier jest wiele – cena, brak zaufania do nieznanych rozwiązań technologicznych, obawy o wydajność maszyn i akumulatorów. Te bariery mają wpływ na tempo zmian. A zalety tego typu rozwiązań są oczywiste – maszyny które nie zanieczyszczają środowiska spalinami, tańsza eksploatacja dzięki akumulatorom które można eksploatować przez lata czy wreszcie brak zanieczyszczenia hałasem. Ostatnie badania przeprowadzone przez Husqvarna Group jasno pokazują, że przyzwolenie społeczne dla hałaśliwych maszyn maleje, stąd też nasza akcja społeczna #CicheSąsiedztwo. Wiele społeczności samoogranicza się w tym zakresie wprowadzając ograniczenia dla hałaśliwych maszyn spalinowych i zakazując ich używania np. w weekendy. Szalone? Nie sądzę. Zmiany zachodzą niezauważalnie, ale są nieodwracalne – mówi Maciej Konieczny, Dyrektor Handlowy Husqvarna Polska.

Badania opinii Polaków na temat parków miejskich

Z początkiem wiosny tego roku firma Husqvarna przeprowadziła badanie także w Polsce. Celem było poznanie opinii Polaków dotyczących form spędzania wolnego czasu, oceny parków miejskich i wizji jak mogą one wyglądać w przyszłości. W ramach akcji firma każdego roku wybierze miasta, w których razem z mieszkańcami przeprowadzi wspólne prace pielęgnacyjne na rzecz danych terenów zieleni, tak aby lokalna społeczność miała wpływ na kształt i kondycję danej przestrzeni. Poniższa analiza została uzupełniona o dane pochodzące z raportu firmy Husqvarna „Future Urban Parks Report” z 2016 roku, gdzie przebadano trendy i kierunku rozwoju parków w perspektywie najbliższych 12 lat

Metodologia badań

Badania dla firmy Husqvarna na temat opinii Polaków dot. polskich parków miejskich przeprowadził niezależny Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRIS). Badanie przeprowadzono w marcu tego roku na próbie losowo-kwotowej na ludności zamieszkującej miasta. Badanie zrealizowane było metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Ogólne opinie Polaków o parkach

Czy polskie parki są wg rodaków atrakcyjne?

W opinii badanych najważniejszym czynnikiem stanowiącym o atrakcyjności parku jest zadbana przestrzeń, niezależnie od pory roku – teren powinien być czysty, a trawniki i roślinność poddawane systematycznym zabiegom pielęgnacyjnym.

Czy pozytywnie oceniamy stan naszych parków?

Polacy ogólnie są zadowoleni ze stanu utrzymania parków miejskich.

Czy chcemy mieć bezpośredni wpływ na wygląd parków?

W tej kwestii zdania Polaków są podzielone, choć nieznacznie dominują wskazania twierdzące.

Jak często Polacy bywają w parkach?

Badani Polacy najczęściej odwiedzają parki kilka razy w tygodniu.

Dlaczego odwiedzamy parki?

Za największą zaletę parków badani wskazywali możliwość spacerowania oraz kontakt z przyrodą. To dwa najczęstsze powody, dla których respondenci odwiedzają parki miejskie.

Lubimy spędzać czas w parkach

Aż 87% osób deklaruje, że lubi spędzać czas w parkach. Prawie 57% wyraziło opinię w sposób zdecydowany, a trzech na dziesięciu odpowiedziało „raczej tak”. Brak przyjemności z przebywania w zieleńcach miejskich odczuwa nieco ponad 11% badanych Polaków. Kobiety i mężczyźni w podobnym stopniu deklarują, że lubią spędzać czas w miejskich terenach zielonych, jednak odsetek wskazań zdecydowanych jest wyższy u kobiet (prawie 65%) niż u mężczyzn (stanowi ponad 48%). W przyszłości zwiększy się znacznie czas, który będziemy chcieli spędzać w przestrzeni miejskich parków. Ponadto wg badań globalnych zastąpią one domowe przestrzenie takie jak: balkon, czy pokój zabaw.

Zdecydowana większość Polaków jest zadowolona ze stanu utrzymania parków miejskich.

Pozytywną opinię w zakresie kwestii utrzymania parków podziela więcej niż ośmiu na dziesięciu badanych. Jednak warto zauważyć, że znacznie częściej są to wskazania raczej dobre (61,9%) niż zdecydowane (18,6%). Odmienne spojrzenie na wygląd polskich parków deklaruje niespełna 15% respondentów. Kobiety lepiej niż mężczyźni oceniają stan utrzymania parków w ich miejscu zamieszkania (89,4% vs 71,4%). Wśród mężczyzn obserwujemy wyższy niż u kobiet odsetek wskazań negatywnych (20,6% vs 8,5%). Mężczyźni częściej niż kobiety nie potrafili jednoznacznie ocenić jakości parków znajdujących się w ich mieście.

Raz w tygodniu, aż ¼ Polaków odwiedza park.

Kilka razy w tygodniu zieleńce miejskie odwiedza niemal co czwarty mieszkaniec polskich miast. Raz w tygodniu taką aktywność podejmuje prawie 24% badanych, prawie 15% pojawia się tam raz na dwa tygodnie, a niecałe 18% raz w miesiącu. Ponad 17% jest w parku za na trzy miesiące. O ile kobiety deklarowały, że lubią spędzać czas w zieleńcach miejskich, to jednak mężczyźni częściej bywają w tych miejscach (częstotliwość kilka lub raz w tygodniu). Kobiety natomiast częściej niż mężczyźni podejmują taką aktywność raz na dwa tygodnie, raz w miesiącu oraz raz na trzy miesiące.

Spacer. Najważniejsza forma spędzania czasu.

Możliwość spacerowania (52%) oraz kontakt z przyrodą (50,6%), to dwa najczęściej wskazywane przez badanych czynniki zachęcające do odwiedzania zielonych przestrzeni miejskich. Potrzeba odprężenia i relaksu (46,5%), możliwość spędzenia czasu z rodziną lub znajomymi (42,9%), korzystny wpływ na poprawę nastroju (42,6%), cisza i spokój (42%) oraz czysta i zadbana przestrzeń (40,5%) to wskazywane elementy parków miejskich skłaniające Polaków do ich odwiedzania.

Natomiast najrzadziej, do przebywania w parkach miejskich Polaków zachęca nas poczucie bezpieczeństwa (18,3%) oraz chęć nawiązania nowych kontaktów (12,2%). Raport globalny dot. przyszłości zieleńców miejskich także wskazuje, że istotnymi elementami dla odwiedzających będzie kwestia zdrowia psychicznego oraz poprawy aktywności fizycznej mieszkańców miast w 2030 roku.

Brak troski o czystość parku – zniechęca Polaków.

Tym, co w sposób szczególny zniechęca badanych do odwiedzania miejskich terenów zieleni to odchody zwierząt (55,9%). Niechęć do odwiedzania parków wiąże się głównie z brakiem dbałości o tereny zielone i zanieczyszczenie przestrzeni (40,9%.). Badani zwracają również uwagę na małą architekturę – dostrzegają brak ławek, toalet czy koszy na śmieci (24,5%). Nie lubią też zatłoczonych miejsc (23,9%). Blisko 19%, nie bywa w parkach ze względu na znaczną odległość od domu lub pracy, a prawie 18% twierdzi, że miejskie zieleńce nie są miejscem, w którym mogą się zrelaksować czy odprężyć. Najmniejsze znaczenie, w opinii respondentów ma większa infrastruktura. Brak restauracji czy fontanny zniechęca niespełna 9% respondentów do odwiedzania parków.

Park idealny? – to teren zadbany przez 4 pory roku.

Najważniejszym czynnikiem stanowiącym o atrakcyjności parku jest zadbana przestrzeń niezależnie od pory roku. Zdaniem respondentów teren powinien być czysty, a trawniki i roślinność poddawane systematycznym zabiegom pielęgnacyjnym (62,8%). Polacy doceniają zróżnicowaną roślinność z możliwością podziwiania różnych gatunków roślin czy zwierząt (47,2%). Cenią też ruch na powietrzu, zatem w idealnym parku powinna znajdować się powierzchnia o funkcji rekreacyjnej (46,1%). Kluczowe są też atrakcje dla rodzin odwiedzających parki razem z dziećmi (44,7%) oraz naturalne place zabaw, czy poukładane głazy i pnie (42,6%). Idealny park powinien być również wolny od smogu i zanieczyszczonego powietrza (42,5%), dobrze, jeżeli byłby zlokalizowany z dala od centrum miasta, stanowiąc miejsce wyciszenia i spokoju (40,5%). Park idealny powinien wyróżniać się minimalną ingerencją człowieka w przyrodę, pozostawiając jego cenne walory przyrodnicze (40,4%). Co ciekawe, Polacy najmniej cenią dostęp do większej architektury (23,8%) oraz nowoczesną infrastrukturę (23,7%). W zakresie patrzenia w przyszłość w porównaniu z badaniami (Future Urban Parks Report) Polacy nie koncentrują się na myśleniu o parkach jako o przestrzeni, która ma wykorzystywać nowoczesne technologie. Natomiast raport i badania łączy myśl, że są to przestrzenie wielofunkcyjne. W globalnym ujęciu przyszłości, większą i aktywną rolę odgrywają społeczności lokalne w utrzymaniu danego terenu. Raport globalny pokazuje, że ludzie chcą mieć także dostęp do parku przez całą dobę.

fot. Husqvarna

Schüco na targach FENSTERBAU FRONTALE 2018

Tegoroczna prezentacja rozwiązań firmy Schüco Polymer Technologies KG na targach FENSTERBAU FRONTALE w Norymberdze zaskakiwała pomysłowością rozwiązań w zakresie energooszczędnej stolarki z PVC-U. Pojawiły się również ciekawe innowacje w ramach flagowego systemu Schüco LivIng, który teraz oferuje jeszcze więcej możliwości realizacji okien i drzwi.

Tegoroczne targi FENSTERBAU FRONTALE odwiedziło ponad 110 tysięcy osób z 42 krajów, co pokazuje ogromne zainteresowanie, jakim cieszy się to wyjątkowe w skali Europy wydarzenie branżowe. Stoisko Schüco wyróżniało się swoim jasnym i przyjaznym charakterem nawiązującym do domowego wnętrza w otoczeniu natury. Głównym tematem prezentacji pod hasłem „Added value for your success” były innowacje w ramach kompleksowego systemu Schüco LivIng, który otwiera nowe perspektywy projektowania okien i drzwi przesuwnych do domów energooszczędnych oraz pasywnych. Duże zainteresowanie wzbudziły między innymi zupełnie nowe rozwiązania wielkogabarytowych drzwi tarasowych i innowacje w zakresie bezpieczeństwa.

Komfort i design w szerszej perspektywie

W nawiązaniu do głównego motywu aranżacji stoiska, jakim było otwierające się na naturę wnętrze salonu, firma Schüco pokazała wiele wariantów okien i wielkoformatowych drzwi przesuwnych z PVC-U, które pozwalają szerzej otworzyć dom na otoczenie.

– W tym roku marka Schüco pokazuje zupełnie nowe spojrzenie na projektowanie szerokich przejść na taras lub do ogrodu, które teraz cieszą się bardzo dużą popularnością. Naszym klientom chcemy dostarczać jak najwięcej ciekawych możliwości realizacyjnych, bez ograniczeń związanych z parametrami technicznymi wymaganymi w konkretnych projektach. Kierunek rozwoju naszych technologii systemowych najlepiej odzwierciedlają towarzyszące tegorocznym targom hasła – więcej komfortu, więcej designu, więcej bezpieczeństwa – mówi Marek Mędrek, Dyrektor Sprzedaży PVC na Europę Wschodnią w firmie Schüco International Polska.

Głównym punktem prezentacji były nowe drzwi podnoszono-przesuwne Schüco LivIngSlide, w których zastosowano m.in. innowacyjne uszczelnienia z termozgrzewalnego EPDM, zachowujące elastyczność w temperaturach nawet od – 40 do + 120 oC. Zaopatrzona w nie stolarka okienna i drzwiowa zachowuje szczelność w niemal całym cyklu życia, nawet w ekstremalnych warunkach użytkowania. Ekspozycją, która wzbudziła żywe zainteresowanie odwiedzających, była zupełnie nowa koncepcja drzwi składano-przesuwnych złożonych ze skrzydeł, które można w całości otworzyć, uzyskując maksymalną szerokość przejścia. Kolejną innowację stanowiły drzwi uchylno-przesuwne PASK w klasie RC2 z funkcją wentylacji pomieszczenia bez konieczności uchylania skrzydła. Natomiast propozycją do domów niskoenergetycznych i pasywnych są drzwi przesuwne Schüco ThermoSlide z nowym termoizolowanym płaskim progiem i systemem bezpiecznego domykania skrzydła SmartClose. Tegoroczna wystawa sygnalizowała dalszy konsekwentny rozwój systemu LivIng, który teraz obejmuje również okna w standardzie pasywnym Schüco LivIng Alu Inside. Schüco pokazało ponadto zupełnie nowe rozwiązania dla budownictwa bez barier, czyli próg 0 mm do drzwi zewnętrznych w systemie Schüco LivIng. Całkowicie zlicowana z posadzką konstrukcja zapewnia optymalną ochronę przed wiatrem i wodą, dzięki solidnemu uszczelnieniu i zintegrowanemu systemowi odprowadzania wody opadowej. Design wszystkich profili okiennych oraz drzwiowych z PVC-U można podkreślić bardzo bogatą gamą odcieni i kolorów, między innymi z palety AutomotiveFinish, a także nakładkami aluminiowymi TopAlu, które są teraz dostępne aż w czterech nowych wersjach różniących się konturem: Classic, Pure, Viva i Vision.

Nowe spojrzenie na bezpieczeństwo

Dla marki Schüco bezpieczeństwo oznacza coś więcej niż tylko zabezpieczenie domu przed włamaniem – ważna jest także ochrona mieszkańców przed niekorzystnymi warunkami otoczenia zewnętrznego. Dlatego w sekcji „Więcej bezpieczeństwa” można było zobaczyć nie tylko akcesoria podnoszące klasę antywłamaniową okien i drzwi, lecz także między innymi nowe rozwiązanie wentylacji szczelinowej w drzwiach uchylno-przesuwnych PASK. Skrzydło zaopatrzone w okucia VarioTec Air odsuwa się równolegle od ramy, dzięki czemu powstaje niewielki dystans na całym obwodzie uszczelnienia. Jednocześnie drzwi nadal wyglądają jak zaryglowane i zachowują swoją optymalną klasę antywłamaniową RC2, a także zapewniają lepszą ochronę domu przed insektami, hałasem i niekorzystną pogodą niż drzwi z uchylonym skrzydłem. W sekcji poświęconej okuciom okiennym można było także obejrzeć nową generację systemu VarioTec do okien antywłamaniowych. Pomimo swojego subtelnego i designerskiego wyglądu mechanizm pozwala na stosowanie skrzydeł z szerokimi pakietami szybowymi o ciężarze nawet do 130 kg. Ciekawym akcentem wystawy był również nowy system alarmowy SoundGuard, który uruchamia się w momencie próby włamania. Praktyczne rozwiązanie składa się z umieszczanego pod klamką alarmu i montowanego do szyby czujnika. Mówiąc o bezpieczeństwie, nie można pominąć systemu balustrad Schüco mocowanych bezpośrednio do ościeżnicy, co umożliwia producentom stolarki realizację modnych portfenetrów we wszystkich systemach okien i drzwi balkonowych Schüco z PVC-U.

fot. materiały prasowe

Smart kosiarka zadba o twój ogród

Technologie smart stają się naszą codziennością. Mamy do czynienia ze smart telefonami, smart domami, smart samochodami, czy smart ubraniami. Teraz również do tego kręgu dołączają smart ogrody. Inteligentnym ogrodem, wykorzystując najnowocześniejszą technologię, możesz zarządzać z każdego miejsca na świecie, gwarantując mu optymalne warunki rozwoju. Takie udogodnienia zapewnia nam GARDENA smart system.

GARDENA smart system to innowacyjne rozwiązanie dla właścicieli ogrodów. Dzięki niemu możemy zarządzać wszystkimi pracami pielęgnacyjnymi z poziomu telefonu. W zasięgu ręki jesteśmy w stanie kontrolować nasze zielone sanktuaria z każdego miejsca na świecie. Do lamusa odchodzą czasy, kiedy zaplanowany urlop sprawiał nam kłopot w postaci braku możliwości podlania kwiatów czy skoszenia trawy. Od teraz nie ma to znaczenia. Z dowolnego miejsca na ziemi, o każdej porze dnia i nocy, możemy wygodnie monitorować ogród, sterować urządzeniami należącymi do GARDENA smart system i tym samym odpowiednio dostosowywać zabiegi do bieżących potrzeb. Wystarczy, że ma się w kieszeni telefon, w którym na bieżąco śledzi się to, co dzieje się w ogrodzie. Co najistotniejsze, zdalnie można zaplanować prace. Zabiegi te dzięki GARDENA smart system, przestają być problemem.

Jeden system – wiele elementów

Podstawę GARDENA smart system stanowi aplikacja, za pomocą której możemy sterować wszystkimi pracami oraz inteligentna bramka GARDENA – główne centrum komunikacyjne, które zarządza poszczególnymi elementami systemu. Bramka na bieżąco gromadzi dane pochodzące z poszczególnych elementów systemu i przekazuje użytkownikowi aplikacji. GARDENA smart system to: robot koszący, sterownik nawadniania, czujnik – smart Sensor, hydrofor elektroniczny, inteligentna bateria oraz wtyczka wielofunkcyjna – smart Power.

Każdy pojedynczy komponent wykonuje określone zadanie w systemie:

  • Perfekcyjne koszenie zapewni robot smart Sileno. Funkcja SmartCut gwarantuje nam, że robot koszący nie pozostawia pasów, lecz równomiernie przystrzyżony trawnik. Robot pracuje tak cicho, że w trakcie pracy prawie go nie słychać, po czym w pełni automatycznie powraca do stacji ładującej. Czas koszenia można dowolnie zaprogramować za pomocą aplikacji i skorelować z porami nawadniania ustawionymi na smart sterowniku nawadniania.
  • Optymalne zarządzanie wodą jest gwarantowane przez smart sterownik nawadniania. Dzięki inteligentnej aplikacji i ustalonym opcjom programowania można ustawić system nawadniania w określonych odstępach czasu lub w sesji jednorazowej. Na podstawie wartości pomiarów temperatury powietrza, stopnia nasłonecznienia i wilgotności gleby wyznaczonych przez smart Sensor ustawiane są optymalne parametry sterownika nawadniania w danych warunkach otoczenia. W razie potrzeby można je w dowolnej chwili zmodyfikować z poziomu aplikacji.
  • smart Sensor odgrywa bardzo ważną rolę. Urządzenie to na bieżąco dostarcza aktualnych danych pomiarowych dotyczących: wilgotności gleby, intensywności światła i temperatury. Następnie wysyła je użytkownikowi aplikacji. Może również natychmiast reagować, gdy konieczne jest pilne działanie w ogrodzie, zwiększając lub zmniejszając częstotliwość cykli nawadniania.
  • Smart hydrofor elektroniczny spełnia dwie funkcje. Po pierwsze, może posłużyć do zaopatrzenia naszego domu w wodę. Ponadto może być również używany jako pompa ogrodowa, która będzie dostarczać wody roślinom. Informacje na temat funkcji pompy, ciśnienia i natężenia przepływu można uzyskać z aplikacji.
  • Akumulatory BLi-40/100 i BLi-40/160 również należą do GARDENA smart system. W tym przypadku aplikacja podaje dokładne informacje o poziomie ich naładowania, a także o oczekiwanym czasie pracy dla danego urządzenia.
  • Dzięki wtyczce wielofunkcyjnej ogrodnicy mogą zintegrować wszelkiego rodzaju zewnętrzne urządzenia elektryczne, takie jak źródła światła i muzyki z GARDENA smart system i w pełni cieszyć się swoim rajskim ogrodem.

fot. Gardena

Utrzymanie zieleni wre – w ciszy i bez spalin

Piękne zielone tereny zewnętrzne to wizytówka każdego hotelu, która sprawia, że goście hotelowi częściej i chętniej przebywają na świeżym powietrzu i wracają do obiektu przy kolejnej okazji. Prace pielęgnacyjne terenów zieleni wykonywane są przy użyciu maszyn z napędem spalinowym, które generują szkodliwe spaliny. Dodatkowo hałasy towarzyszące pracy maszyn spalinowych są dla gości uciążliwe. Husqvarna rozwiązała ten problem w sposób cichy, ekonomiczny i przede wszystkim ekologiczny.

Z początkiem wiosny wokół obiektów hotelowych rozpoczynają się prace na terenach zielonych, trwające z dużą częstotliwością także przez okres letni i jesienny. Goście hotelowi cenią sobie ciszę i spokój podczas wypoczynku, który jest burzony przez głośne maszyny spalinowe pracujące w hotelowych ogrodach.

Pielęgnacja hotelowej zieleni przez ogrodników wymaga często użycia ciężkich i głośnych maszyn. Koszenie trawników, przycinanie żywopłotów, czy sprzątanie liści zwykle idzie w parze z hałasem, który ingeruje w komfort gości, zakłócając ich spokój podczas wypoczynku. Husqvarna postanowiła umożliwić ogrodnikom wykonywanie swoich czynności bez zbędnego hałasu, spalin i przede wszystkim bardziej ekonomicznie niż do tej pory. Maszyny akumulatorowe firmy Husqvarna to ciche, wydajne i ekologiczne urządzenia, więc mogą być używane o każdej porze dnia. Wśród produktów zasilanych wydajną baterią litowo-jonową znalazły się wykaszarki, podkaszarki, nożyce do żywopłotu, pilarki, dmuchawy, podkrzesywarki oraz kosiarki. Maszyny akumulatorowe są idealnym rozwiązaniem w miejscach, w których kładzie się nacisk na spokój i ciszę. Prace pielęgnacyjne nie muszą być już przeszkodą w codziennym funkcjonowaniu obiektów hotelowych.

„Produkty akumulatorowe Husqvarna stanowią innowacyjne połączenie zalet urządzeń zasilanych akumulatorem oraz mocy i osiągów klasycznych urządzeń spalinowych. Urządzenia bateryjne cechuje m.in.: lekka konstrukcja, wydajność, niski poziom hałasu oraz ergonomia. Dodatkowo silnik bezszczotkowy wywołuje minimalne drgania maszyny, przez co operator pracuje w bardziej komfortowych warunkach niż do tej pory” – mówi Paweł Przywózki, ekspert firmy Husqvarna.

To krok w nowym kierunku, a maszyny akumulatorowe konsekwentnie będą zastępować maszyny o silnikach spalinowych, ponieważ są ciche, lekkie, ekologiczne, tańsze w użytkowaniu i przede wszystkim tak samo wydajne. Użytkowanie maszyn posiadających akumulatory litowo-jonowe jest też wygodne i bezpieczne. Dodatkowo operator nie traci czasu, gdyż dzięki wymiennym akumulatorom może pracować bez przerwy.

„Podczas pracy wybraną maszyną, jeżeli zaistnieje konieczność doładowania akumulatora, można go doładować w dowolnym momencie i w każdym miejscu, w którym mamy dostęp do źródła prądu. Posiadając dwa akumulatory w zestawie, jesteśmy w stanie pracować bez postojów, wymieniając rozładowany akumulator na naładowany” – dodaje Paweł Przywózki.

fot. Husqvarna