Deweloperzy chętniej korzystają z zewnętrznych biur sprzedaży

Budownictwo to w Polsce jedna z kluczowych gałęzi gospodarki. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2020 roku zasoby mieszkaniowe na terenie kraju liczyły ponad 15 mln mieszkań o łącznej powierzchni 1118,8 mln mkw.

Z kolei w sierpniu br. deweloperzy w całej Polsce ruszyli z budową 14 tys. mieszkań, czyli o 28 % więcej niż rok wcześniej. Branża deweloperska musiała jednocześnie pogodzić się z obecnością pandemii koronawirusa, która przyniosła ze sobą na rynek nowe trendy. Jednym z nich jest outsourcing sprzedaży.

Jak wynika z raportu firmy Applover, zeszłoroczny globalny rynek w branży outsourcingu wart był 92,5 mld USD, czyli o 6,9 mld USD więcej niż jeszcze w 2018 roku. Co więcej, zdaniem twórców raportu usługi te będą znacznie bardziej popularne w tzw. krajobrazie postpandemicznym. Zjawisko outsourcingu jest dobrze zakorzenione również na polskim rynku, ale teraz opanowuje nowe terytoria – usługi te zyskują bowiem coraz większą popularność także w branży sprzedażowej oraz nieruchomości. Wszystko to za sprawą pandemii koronawirusa, która w kulminacyjnych momentach wymusiła na inwestorach zmianę podejścia do zarządzania sprzedażą.

– Wielu deweloperów odczuło skutki pandemii i zmuszonych było m.in. do zamykania swoich biur sprzedaży z powodu zwolnień chorobowych pobieranych przez handlowców. Tylko obecnie prowadzimy rozmowy z ponad dwudziestoma podmiotami, zarówno tymi mniejszymi jak i dużymi, na temat możliwości przejęcia sprzedaży budynków. Zewnętrzna firma daje gwarancję obsadzenia biur sprzedawcami – niezależnie od kwarantanny, choroby, macierzyńskiego czy urlopów – mówi Katarzyna Tworska z firmy redNet 24.

Mniej zadań realizowanych przez dewelopera oznacza bardziej optymalne wyniki finansowe. Outsourcing deweloperski pozwala przede wszystkim na zapewnienie ciągłości sprzedaży, szybszą realizację harmonogramu oraz większą elastyczność i brak kosztów stałych – bez konieczności rozbudowywania i utrzymywania struktury pracowników. To również dostęp do działu monitoringu i analiz rynku, dzięki czemu zewnętrzne firmy mogą umiejętnie zarządzać cenami nieruchomości oraz całą ofertą – wyłączając lub włączając poszczególne mieszkania z i do portfolio inwestycji na jej danym etapie. Zewnętrzne firmy zapewniają deweloperom także dodatkową oszczędność czasu, m.in. poprzez obsługę aktów notarialnych, dokumentów bankowych czy odbiór nieruchomości.

– Po trzech kolejnych falach pandemii, deweloperzy którym przyszło mierzyć się z nowymi wyzwaniami, zaczęli dostrzegać plusy współpracy z zewnętrznymi firmami. Często duzi rynkowi gracze nie decydują się na budowanie struktur dla projektów w innych miastach, tam gdzie wcześniej nie budowali i zlecają taką sprzedaż na zewnątrz. Za współpracą przemawia także sposób rozliczenia – uzależniony wyłącznie od sprzedaży. Wydaje się, że ewentualne kolejne fale pandemii mogą wzmocnić ten trend jeszcze bardziej – dodaje ekspertka.

Jak widać, obecnie nie tylko rozwój technologiczny, ale także działania sprzedażowe czy marketingowe wymagają wsparcia doświadczonych specjalistów. Dzięki outsourcingowi będą mogły sobie na to pozwolić nie tylko największe firmy, ale także mniejsze przedsiębiorstwa, którym udaje się utrzymać działalność na wysokim poziomie, pomimo trwającej pandemii.

fot. archiwum