Dobra sytuacja na rynku mimo symptomów pogorszenia wskaźników makroekonomicznych

Od początku roku rynki akcji są niezmiennie mocne, z pewną przewagą rynków rozwiniętych nad rozwijającymi się. Dobra sytuacja utrzymuje się pomimo tego, że raportowane ostatnio wskaźniki PMI są mierne, a nowe publikowane dane są słabsze niż oczekiwania, co może wskazywać na pogorszenie sytuacji makroekonomicznej.

Branża usługowa zachowuje się lepiej niż przemysł i widzimy to zjawisko na wszystkich rynkach. Jest to w naszej opinii odreagowanie po bardzo słabym grudniu 2018, najgorszym od czasu depresji. Mimo to sytuacja nadal jest napięta, a rynek twierdzi, że nie będzie w tym roku kolejnych podwyżek stóp. Najprawdopodobniej FED widzi zagrożenia dla gospodarki i próbuje im wyprzedzająco przeciwdziałać. W ubiegłym roku wszystkie klasy aktywów traciły, w tym roku wszystkie, poza surowcami rolnymi, rosną.

Rozmowy pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi, które mają zapobiec pogarszaniu relacji handlowych, dominują wśród tematów, które interesują inwestorów na całym świecie. Wszystko wskazuje na to, że obu stronom zależy na osiągnięciu porozumienia. Nie wiemy jednak, na jakich warunkach i kiedy może ono nastąpić: czy przywróci sytuację sprzed wojny handlowej, czy będzie nowym, dodatkowym impulsem do wzrostu. Rynek obecnie spodziewa się, że gospodarkę światową dotknie jedynie krótkotrwałe spowolnienie w I i II kwartale 2019 r., a później nastąpi odbicie.

W gospodarkach europejskich sytuacja jest podobna jak na świecie. Jedynie w Niemczech przewidywania są bardziej pesymistyczne, co pokazują szczególnie słabe wyniki sektora automotive.

Rynki surowców rosną, bo gospodarka chińska słabnie i rynki spodziewają się tam stymulacji fiskalnej. Rosną ceny złota, metali szlachetnych i ropy naftowej. To dość zrozumiałe, skoro zaogniła się sytuacja polityczna w Wenezueli i nie wiadomo, jak będą rozwijały się relacje z Iranem.

Komentarz Michała Milewskiego, zarządzającego Funduszami Union Investment TFI

fot. archiwum