Historycznie niski PMI niemieckiej gospodarki

Wskaźnik PMI Niemiec najniżej od 10 lat; FED zgodnie z oczekiwaniami rynków obniżył stopy procentowe o 25 pb; mBank czeka na kupca.

Światowa gospodarka spowalnia – potwierdzają to słabe dane makroekonomiczne szczególnie widoczne w eurostrefie. Wskaźnik PMI, obrazujący stan koniunktury w niemieckiej branży przemysłowej, jest najsłabszy od kryzysu finansowego w 2009 roku. Aktywność w sektorze usługowym spadła do 52,5 pkt, najniżej w tym roku. Trzeba przy tym zaznaczyć, że odczyty powyżej 50 pkt. oznaczają ekspansję, a poniżej kurczenie się danej branży. Niestety poniżej oczekiwań są także inne wskaźniki wyprzedzające.

Amerykańska rezerwa federalna po raz drugi w tym roku obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Taka decyzja FED była powszechnie oczekiwana przez ekonomistów i analityków, dlatego została odebrana w neutralny sposób. Negatywne informacje z realnej gospodarki są równoważone przez wypowiedzi i działania szefów banków centralnych oraz polityków, przez co rynki od kilku miesięcy trwają w impasie i oczekiwaniu na kierunek, w którym nastąpi wybicie.

Minął kolejny tydzień bez znaczących postępów w trwającej już ponad rok wojnie handlowej pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem. Dodatkowo na horyzoncie pojawiło się nowe widmo ryzyka w postaci rozpoczęcia procedury impeachmentu wobec prezydenta Donalda Trumpa, któremu m. in. zarzuca się, że wywierał naciski na prezydenta Ukrainy, by zaszkodzić swojemu potencjalnemu rywalowi w przyszłych wyborach prezydenckich. Na tym etapie trudno powiedzieć, jak procedura usunięcia prezydenta ze stanowiska wpłynie na rynki. Izba Reprezentantów wszczęła śledztwo.

W Polsce czekamy na wykładnię TSUE w sprawie kredytów finansowych we frankach szwajcarskich. Orzeczenie ma być ogłoszone 3 października. Przewidywane są różne scenariusze działań, mniej lub bardziej negatywne dla polskich banków – najbardziej niekorzystny może oznaczać 60-70 mld odpisów na portfelach kredytowych. Dziś trudno przewidzieć, jakie będą decyzje polskich sądów i jaka będzie liczba osób występujących na drogę prawną. 

W tym tygodniu pojawiła się informacja, że Commerzbank, właściciel mBanku, zdecydował o jego sprzedaży. Decyzja ta wpisuje się w plan rządu dotyczący repolonizacji banków. Pojawiają się już pierwsze spekulacje, kto mógłby być zainteresowany kupnem banku. W gronie tym wymienia się m.in. PZU i PKO BP.

Robert Burdach
zarządzający funduszami akcji w Generali Investments TFI

fot. archiwum