Jeśli nie biurko, to co? Trzy sposoby na kącik biurowy w sypialni

Gdy z dnia na dzień stanęliśmy wobec perspektywy pracy zdalnej, gabinet domowy okazuje się szczególnie przydatny. Ale nie nieodzowny, bo nawet ci, którzy nie dysponują oddzielnym pomieszczeniem dedykowanym celom zawodowym, mogą zorganizować sobie komfortową przestrzeń do pracy.

Często to sypialnia jest jedynym miejscem, w którym udaje się wygospodarować kącik biurowy, gdyż tylko tam możemy liczyć na chwilę odosobnienia i koncentracji z dala od strefy dziennej, gdzie gromadzą się domownicy. Tyle że w pokoju, którego znaczną część zajmują łóżko i szafa, nie zawsze uda się zmieścić pełnowymiarowe biurko. A praca czeka… Z pomocą przychodzi marka Komandor i jej trzy sposoby na wygospodarowanie kącika biurowego w sypialni.

Sposób pierwszy: mebel na wymiar

Alternatywą dla tradycyjnego biurka może być mebel wykonany na wymiar, będący stosunkowo prostym w zaprojektowaniu i montażu rozwiązaniem skrojonym na miarę konkretnego wnętrza i potrzeb jego właściciela. Nie sposób odmówić mu też funkcjonalności. Długi blat, usytuowany pod oknem, pozwoli nie tylko pochylić się nad zawodowymi obowiązkami i cieszyć się widokiem zieleni, ale też ukryje kaloryfer i zapewni dodatkowe miejsce do postawienia pamiątkowych zdjęć, książek czy bibelotów.

Mebel na indywidualne zamówienie dobrze sprawdzi się też w rogu pokoju, gdy do tej pory kąt ten nie został zagospodarowany, na przykład ze względu na kłopotliwe umiejscowienie pod skosem dachowym. Jeśli nad blatem zamontujemy otwarte półki, a pod spodem umieścimy kontener czy półkę z szufladami na kółkach, stworzymy w ten sposób profesjonalną, ale i przytulną przestrzeń w ramach home office. W tym wypadku nie do przeceniania jest fakt, że zamawiając biurko na wymiar, nie tylko mamy wpływ na jego kolor czy materiał, który będzie korespondował z pozostałymi meblami, ale możemy też perfekcyjnie dopasować rozmiar do wnęki czy przestrzeni podokiennej.

 

Sposób drugi: miejsce w szafie

A co, jeśli dotychczasowy projekt sypialni przeznaczał całą dostępną przestrzeń na łóżko, szafę i komodę, nie przewidując miejsca na dodatkowe, nawet tak proste jak blat, umeblowanie? Wtedy pomyślmy o domowym biurze schowanym w istniejącej już szafie. To pomysł, który zyskuje na popularności dzięki możliwości błyskawicznego przeobrażenia stanowiska pracy w uporządkowaną strefę sypialnianego relaksu.

Wykorzystywane w ciągu dnia biurko z komputerem, panoszącymi się dokumentami i kolorowymi segregatorami, usytuowane w jednej z przestrzeni wewnątrz szafy, po zakończeniu pracy ukrywamy za przesuwnymi drzwiami. W takich to systemach od lat specjalizuje się Komandor. Dzięki temu w ciągu kilku chwil przechodzimy nie tylko mentalnie, ale i fizycznie z trybu praca – w rytm domowy. To szczególnie ważne dla tych, którzy cenią sobie work-life balance, wizualną harmonię i czytelny podział pomieszczeń zgodnie z ich wiodącymi funkcjami.

Sposób trzeci: toaletka

Kiedy żadne z powyższych rozwiązań nie przypadnie nam do gustu, a typowe biurko koliduje estetycznie z wizją stylowej sypialni, powinniśmy rozważyć jeszcze jedną możliwość. To toaletka, która w ciągu dnia przejmie funkcję biurka, by rankami i wieczorami służyć pomocą przy pielęgnacji urody.

 

Odpowiednie jej zaprojektowanie, z podziałem na miejsce na kosmetyki i dokumenty okaże się możliwe, gdy zdamy się na doświadczonych fachowców. Korzystając z szerokiej palety materiałów, perfekcyjnie dopasują meble nie tylko do wnętrza i jego wymiarów, ale także do wiodącej kolorystyki pozostałych sypialnianych mebli.

 

Równie dobrze możemy wybrać gotowy mebel, a wśród tych produkcji Komandora na szczególną uwagę zasługuje biurko i toaletka w jednym z linii One, której lekki, delikatny charakter osiągnięto dzięki zastosowaniu ażurowego metalowego stelaża, pełniącego funkcję nóg. Z kolei wąskie szuflady pomieszczą najpotrzebniejsze kosmetyki i dokumenty nie przytłaczając pomieszczenia, co więcej, dopasowują się idealnie do innych elementów kolekcji: łóżka, szafki nocnej i komody.

To rozwiązanie skrojone na miarę estetów, którzy lubią myśleć, że sypialnia nawet, gdy połączona z kącikiem biurowym, to wciąż przede wszystkim miejsce do odpoczynku i spania, z którego nie należy robić rozbudowanego centrum dowodzenia.

Tak więc, gdy do głosu dopuścimy pomysłowość, elastyczność i rozsądne planowanie, może się okazać, że brak domowego gabinetu przestanie spędzać nam sen z powiek.

fot. materiały prasowe