Modne, zachodnie inwestycje – condohotele

Jest taki moment w roku, szczególnie przed sezonem urlopowym, gdy na rynku nieruchomości zewsząd słyszymy obcojęzyczne i nie do końca zrozumiałe zwroty, takie jak np. „condohotel”. Choć nazwa bardzo intryguje i wydawać się może nie do końca zrozumiała, to samo znaczenie jest już nam, Polakom, znane od jakiegoś czasu.

Condohotel to nic innego jak inwestycja hotelarska, sfinansowana przez dewelopera, która jest połączeniem hotelu z apartamentami na wynajem. Najprościej rzecz ujmując, w condohotelu kupujemy jednostkę mieszkalną, która nierzadko przypomina standardowe mieszkanie, gdzie możemy mieszkać w określonym przez siebie czasie, a przez resztę roku lokal wynajmowany jest na zasadach hotelowych.

Na pomysł stworzenia condohoteli wpadli Amerykanie, którzy jako pierwsi zaczęli budować takie nieruchomości w okolicach Florydy przeszło 35 lat temu. Najsłynniejsze z nich to Shelborne, Alexander czy Casablanca.

Możliwość zakupu takiej jednostki mieszkalnej w condohotelu mają właściwie wszyscy – przykładowo przedsiębiorcy czy osoby fizyczne. Należy rozróżnić zakup mieszkania na wynajem od zakupu mieszkania w obiekcie typu condo. Pierwsza inwestycja to po prostu zakup mieszkania w dosłownie każdej części Polski i przeznaczona na wynajem długo- lub krótkoterminowy. Inwestycja w obiekcie typu condo to zakup mieszkania w hotelu, zazwyczaj cztero lub pięciogwiazdkowym, położonym w atrakcyjnej turystycznie miejscowości.

To świetna opcja dla kogoś, kto chce nie tylko wypocząć we własnym mieszkaniu w  kurorcie, ale również na tym zarobić. W zależności od warunków zawartych w podpisanej umowie, w pokoju czy apartamencie w condohotelu możemy spędzić od dwóch do sześciu tygodni, a zysk z wynajmu lokuje się na poziomie 6-10 % wartości nieruchomości w skali roku.

Średnia cena apartamentu w pięciogwiazdowym hotelu typu condo nad polskim morzem wynosi 350 tys. zł netto (w najtańszej opcji). Pewny roczny przychód z wynajmu to 24 tys. zł netto (rentowność w okolicach 6,9 %, bez uwzględnienia ryczałtu). Oczywiście tak wysoki przychód jest wynikiem całorocznego wynajmu, gdzie właściciel zmuszony jest do rezygnacji z używania apartamentu na własne cele. Z kolei średnia cena lokalu w górach to 255 tys. netto, a gwarantowany przychód z wynajmu wynosi ok. 17 tys. w ciągu dwóch lat (rentowność ok. 7 %).

Kupno nieruchomości w condohotelu ma sporo zalet. Jest to dobra opcja inwestycyjna dla kogoś, kto chce mieć gwarantowany przychód z najmu i w ten sposób chociażby spłacać kredyt hipoteczny. Przychód ten jest wyższy niż oferowane przez banki lokaty, a także wyższy niż zwykły wynajem całoroczny w standardowym mieszkaniu czy apartamencie. Ma to związek w faktem, że hotele typu condo budowane są w miejscowościach o dużym potencjale turystycznym, gdzie ceny najmu są zazwyczaj wyższe. W opcji condo unikamy też problemów związanych z najemcami na dłuższy czas i tak możemy uniknąć nieprzyjemności związanych z niepłaceniem czynszu przez najemców. Sporą zaletą jest również możliwość skorzystania z udogodnień typowo hotelowych – SPA, groty solne, solaria, baseny czy siłownie.

Nie musimy się przejmować sprawami czysto administracyjnymi, ponieważ całym hotelem, jak i wynajmem, zajmuje się specjalistyczna firma, my, jako inwestorzy, czerpiemy tylko zyski. Funkcjonowanie condohotelu jest zbliżone do funkcjonowania typowej wspólnoty mieszkaniowej – mimo licznych właścicieli lokali nad sprawnym funkcjonowaniem czuwa wspólnota, czyli wynajęta firma. Każdy z lokali ma założoną księgę wieczystą, a więc może stanowić odrębny przedmiot obrotu gospodarczego. Nie jest to jednak lokal mieszkalny w rozumieniu ustawy, zatem nie ma możliwości zameldowania się w nim.

Jakkolwiek by nie zachwalać licznych zalet hoteli typu condo, należy pamiętać, że chociażby ze względu na cenę zakupu takiego lokalu, jest to zabawa wyłącznie dla najbogatszych. Istnieje oczywiście możliwość wzięcia kredytu na taką inwestycję, ale banki zdecydowanie rzadziej udzielają takowych.

Renata Żak