Nowe wyzwania dla Dęblina

Plany inwestycyjne polskiej armii, z których część może dokonać się w niedalekiej przyszłości w Dęblinie, sprawiają, że władze miasta już dzisiaj myślą, jak wykorzystać tę szansę dla jego rozwoju.

– Jedna ze szkół Dęblina prowadzi kształcenie na kierunku technik – mechanik lotniczy. Chcemy pomóc tym młodym ludziom w zakładaniu nowych firm, poprzez utworzenie miejsca, w którym będą mogli się rozwijać i otrzymywać bezpłatne doradztwo w prowadzeniu działalności – tłumaczy burmistrz Beata Siedlecka.

– Mam nadzieję, że w kontekście zwiększonych wydatków na zbrojenie, odpowiednio przygotowana kadra stanie się cennym kooperantem dla zakładów wojskowych, zlokalizowanych na terenie Dęblina.

 

Miasto sukcesywnie inwentaryzuje i przygotowuje tereny inwestycyjne, kładąc nacisk na definiowanie stref aktywności gospodarczej w dokumentach planistycznych. Obecnie prowadzone są także prace nad ulgami inwestycyjnymi dla przedsiębiorców, chcących rozpocząć lub rozszerzyć działalność w mieście.

Podczas, gdy część polskich przedsiębiorstw boryka się ze spadkiem produkcji, spowodowanej kryzysem rosyjsko – ukraińskim, dla firm z branży zbrojeniowej, zlokalizowanych w Dęblinie, może nadejść czas obfitujący w zamówienia. Dla samego miasta będzie to oznaczało nowe miejsca pracy i sukcesywny rozwój gospodarczy.

Dęblin graczem w boju o duże kontrakty dla wojska

Rosnące wydatki na obronność, spowodowane konfliktami międzynarodowymi oraz planem modernizacji polskiej armii, mogą być szansą rozwojową dla samorządów, powiązanych z przemysłem zbrojeniowym.

 

Początek XXI wieku zaowocował konfliktami międzynarodowymi, które zagrażają pokojowi państw. Oczy całego świata zwrócone są w stronę sporu pomiędzy Rosją a Ukrainą. Bieżące wydarzenia mają wpływ na sektor obronny, uświadamiając poszczególnym krajom, że ich dotychczasowe inwestycje w obronność, mogą okazać się niewystarczające i nieefektywne.

 

Europa się zbroi

Szwedzki rząd zapowiedział, że w związku z zagrożeniem ze strony Rosji, zamierza w najbliższych 10 latach zwiększyć wydatki na zbrojenia. Planowany jest stopniowy zakup nowych samolotów, a nawet łodzi podwodnej. Litwa zwiększy w tym roku budżet obronny o 50 mln dolarów. Kraj zamierza za tę kwotę zakupić między innymi polskie zestawy rakiet przeciwlotnicznych „Grom”. Estonia, która już dziś wydaje na obronność 2 proc. swojego PKB deklaruje, że poziom ten ma zostać utrzymany.

 

– Najszybciej i najbardziej wiarygodnie na zagrożenie odpowiada region, który jest w niebezpieczeństwie. Teraz przekonanie społeczeństwa, że wydatki na siły zbrojne są potrzebne, jest stosunkowo łatwe – tłumaczy Mariusz Cielma z portalu DziennikZbrojny.pl. I dodaje, że do tej pory nawet na Łotwie, gdzie jest duża mniejszość rosyjska, nikt agresji militarnej się nie spodziewał.

 

Podczas ostatniego szczytu NATO, członkowie paktu ustalili, że agresja Rosji na Ukrainę to dzwonek alarmowy. Sojusznicy podczas spotkania zapowiedzieli zwiększenie wydatków na cele obronne do poziomu 2 proc. PKB w ciągu dekady. Władze sojuszu zgodnie twierdziły, że rozpoczynają proces odwracania tendencji do zmniejszenia wydatków na zbrojenia.

 

Rosną nakłady na polską armię

Kryzys rosyjsko – ukraiński także i w Polsce wymusił decyzje o przyspieszeniu wydatków na cele obronne, ujętych w podpisanym w grudniu 2012 roku „Planie modernizacji technicznej sił zbrojnych na lata 2013-2020”. Program wkracza właśnie w swoją decydującą fazę, czyli wyposażanie sił zbrojnych w nowy sprzęt.

 

− Plan modernizacji technicznej zakłada realizację 14 dużych programów, które mają odmienić oblicze wszystkich rodzajów sił zbrojnych i rodzajów wojsk. Na ten cel przeznaczymy ok. 130 mld zł −  podkreślał podczas tegorocznej XXII edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego sekretarz stanu w ministerstwie obrony narodowej Czesław Mroczek. − To ogromna nadzieja dla sił zbrojnych, ale także dla polskiego przemysłu obronnego, to szansa  na dynamiczny rozwój, na prawdziwy skok technologiczny − dodał Mroczek.

 

Zgodnie z zapowiedzią MON, wydatki obronne w latach 2013 – 2016 planowane są na poziomie ok. 135,5 mld zł, w tym wydatki na modernizację techniczną wyniosą ok. 37,8 mld zł, czyli na poziomie 27,8% całości budżetu. Zaś w latach 2017-2022 planowane wydatki obronne to ok. 273,2 mld zł, z kwotą 102,1 mld zł na modernizację techniczną, co daje już kolejny niemal 10% wzrost wydatków na nowoczesną technikę. To bardzo dobra informacja dla miast, związanych z polską zbrojeniówką; Radomia, Kutna, Stalowej Woli czy Gliwic. Wśród nich znaczące miejsce zajmuje Dęblin.

 

Priorytety modernizacyjne Sił Zbrojnych RP w latach 2013 – 2020

– system obrony powietrznej i obrony przeciwlotniczej;

– śmigłowce wsparcia bojowego, zabezpieczenia i VIP;

– zintegrowane systemy wsparcia dowodzenia oraz zobrazowania pola walki;

– bezzałogowe systemy rozpoznawcze i rozpoznawczo-uderzeniowe;

– indywidualne wyposażenie i uzbrojenie żołnierza;

– symulatory i trenażery;

– lotnictwo transportowe;

– modernizacja wojsk rakietowych i artylerii;

– kołowe transportery opancerzone;

– przeciwpancerne pociski kierowane;

– zwalczanie zagrożeń na morzu;

– samolot szkolno-treningowy;

– modernizacja Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych.

źródło: MON

Mega kontrakt lotniczy

To właśnie w Dęblinie siedzibę posiada oddział Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A., czyli jednego z głównych graczy w przetargu na dostawę 70 wielozadaniowych śmigłowców dla różnych rodzajów wojsk. O zamówienie starają się lotnicze potęgi, wśród których znajduje się Eurocopter z maszyną EC 725, który w przypadku wygranej zapowiada kupno Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1, a w Dęblinie składanie silników nowej maszyny. Drugim oferentem jest Sikorsky, który produkuje w Mielcu Black Hawki, a trzecim Świdnik, należący do koncernu AgustaWestland, który oferuje armii śmigłowiec AW-149. Za potencjalną wygraną w tym historycznym dla polskiego lotnictwa przetargu idą pieniądze na inwestycje i miejsca pracy – co, w przypadku wygranej Eurocoptera – oznaczałoby niewątpliwy skok rozwojowy dla Dęblina.

 

Dęblińskie zakłady lotnicze o remontach i składaniu silników wiedzą wiele.

– Nasze zakłady to firma, która remontuje i obsługuje samoloty TS-11 „Iskra” oraz silniki TW3-117 i SO-3(W), a także elementy układów hydraulicznych, pneumatycznych oraz paliwowych takich jak: wzmacniacze hydrauliczne, dźwigniki, amortyzatory, zawory, pompy, hydro-akumulatory itp. – wylicza Waldemar Kozicki, dyrektor Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A., oddział Dęblin.

Spółka świadczy również usługi w zakresie pokryć galwanicznych i lakierniczych, metrologii, obróbki mechanicznej, badań nieniszczących i innych. W przedsiębiorstwie realizowane są także zadania dla tzw. „małego lotnictwa”.

Na terenie zakładów zbudowano takie konstrukcje jak: AirTech 01, Deko-6 „Whisper”, Deko-9 „Magic” czy nową wersję motoszybowca RF-9 z silnikiem ROTAX. Wśród kadry dęblińskiego oddziału Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 1 S.A. znaleźć można nie tylko fachowców, ale i prawdziwych entuzjastów lotnictwa.

Potencjalna wygrana w boju o nowe śmigłowce dla kadry WZL będzie oznaczała nie tylko pracę na lata, co w przypadku niestabilnego i trudnego rynku pracy Polski Wschodniej jest znaczące, ale także podnoszenie kwalifikacji i ciągłe szkolenia, w tym zagraniczne. A dla samego miasta – dalszy rozwój wysoko wykwalifikowanej kadry technicznej, świadczącej usługi na europejskim poziomie. I napływ pieniądza.

Oficjalnie mówi się już również o tym, że w kolejnych latach rozpisany zostanie także przetarg na śmigłowce bojowe – to dodatkowe miliardy złotych, które będą mogli zarobić wielcy gracze. Istnieje szansa, że skorzystają również i ci mniejsi, w tym 17-tysięczny Dęblin.

Koreańska technologia w Dęblinie

Do firm z branży obronnej, mających swoją siedzibę w Dęblinie, należą również Wojskowe Zakłady Inżynieryjne S.A., które w kwietniu br. w Seulu podpisały listu intencyjny z KIA Motors Corporations.

Porozumienie dotyczy pełnego transferu technologii, związanej z produkcją lekkich pojazdów wojskowych KIA KM 420 do dęblińskich zakładów.

Na potrzeby Sił Zbrojnych RP w Dęblinie produkowane będą nowoczesne samochody terenowe o napędzie 4×4, przetestowane w różnych warunkach atmosferycznych. Wojskowe Zakłady Inżynieryjne S.A. uzyskają prawo odsprzedaży pojazdów do krajów trzecich oraz pełne wsparcie technologiczne KIA Motors. Niewykluczone, iż produkcja obejmie również sektor prywatny. Koreański koncern docenił wieloletnie doświadczenie dęblińskich zakładów inżynieryjnych w zakresie budowy i remontów pojazdów dla armii.

– Spółka jest partnerem handlowym i kooperacyjnym największych firm cywilnych oraz przedsiębiorstw handlu zagranicznego. Remontowany i zmodernizowany przez zakłady sprzęt jest eksploatowany przez Wojsko Polskie, uczestniczące w misjach pokojowych w ramach struktur ONZ i NATO – wyjaśnia Konrad Golczak, prezes Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych S.A. w Dęblinie. – Do podstawowych produktów firmy należą pojazd opancerzony Germaz, trał elektormagnetyczny zaprojektowany do zainstalowania na wszystkich typach czołgów, przeznaczony do unieszkodliwiania min, które reagują na pole magnetyczne wytwarzane przez pojazdy mechaniczne. W ofercie znajdują się również poduszkowce, pojazdy przeznaczone dla patrolów saperskich, czy stacje oczyszczania wody w kontenerach KSWE. Zakład zajmuje się również modernizacjami opancerzonych transporterów gąsienicowych, czołgów pomostowych czy transporterów pływających – tłumaczy prezes.

Podpisanie listu intencyjnego z KIA Motors poprzedziło kilka miesięcy rozmów bilateralnych i stanowi istotny czynnik ekonomiczny nie tylko dla samego zakładu.  Zawarte porozumienie niesie ze sobą korzyści również dla sił zbrojnych i gospodarki oraz przyczynia się do rozwoju polskiego potencjału.

Obecnie trwają rozmowy dotyczące kolejnego transferu technologii. Tym razem chodzi o pojazd KLTV, który został zaprezentowany polskiej delegacji podczas wizyty w Korei.

Nowoczesne szkolenie pilotów

Dęblin jest od lat ściśle powiązany nie tylko z międzynarodowym przemysłem zbrojeniowym, ale także z kształceniem kadr na potrzeby wojsk lotniczych.

– To właśnie tutaj narodziła się legenda polskiego lotnictwa wojskowego, dlatego Dęblin nosi dumną nazwę Stolicy Polskich Skrzydeł. To zasługa przede wszystkim Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, która kształci międzynarodowe kadry lotnicze. Jest jedną z najlepszych tego typu placówek w Europie i na świecie –wyjaśnia Beata Siedlecka, burmistrz Dęblina.

Studenci Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych zdobywają wiedzę w specjalnościach pilotaż i nawigacja, działalności instruktorsko-metodycznej, czy realizowania zadań, związanych z przygotowaniem kadry do działań w strukturach NATO. Absolwenci uczelni to nie tylko przyszli mundurowi – w chwili obecnej szkoła kształci ok 2 tys. studentów cywilnych.

Bogate tradycje szkoleniowe, związane z historią lotnictwa polskiego, sprawiają, że resort obronny prowadzi wiele inwestycji na terenie Dęblina. Najbardziej spektakularną inwestycją ostatnich lat była modernizacja lotniska wojskowego. Port lotniczy, budynek symulatorów lotu, strażnica straży pożarnej – to tylko niektóre nowoczesne obiekty, wybudowane na lotnisku w Dęblinie. – Tak dużych inwestycji nie było od kilkudziesięciu lat – przyznaje kpt. Grzegorz Grabarczuk, oficer prasowy 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego.

W ramach realizacji planu modernizacji polskiej armii, w lutym br. w Dęblinie podpisano także umowę z włoską firmą Alenia Aermacchi S.p.A. na dostawę dla Sił Zbrojnych RP zintegrowanego systemu szkolenia zaawansowanego (Advanced Jet Trainer- AJT). W ramach polsko-włoskiej umowy w latach 2016-2017 do 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie zostanie dostarczonych 8 nowych samolotów szkolenia zaawansowanego M-346 (z możliwością pozyskania dodatkowych 4 samolotów w terminie późniejszym), symulatory, komputerowe systemy wspomagania szkolenia oraz pakiet logistyczny. Umowa zabezpiecza również szkolenie personelu technicznego i latającego.

loga do artykułu

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013

ARTYKUŁ SPONSOROWANY / fot. materiały prasowe