Nowsze mieszkania popularne w Łodzi

Nabywcy mieszkań z łódzkiego rynku wtórnego chętniej wybierali lokale wybudowane w ostatniej dekadzie. Takie preferencje wpłynęły na podwyżkę przeciętnej ceny metra kwadratowego. Osobom planującym zakup lokalu za pomocą kredytu hipotecznego, eksperci radzą …

… zebranie jak największego wkładu własnego oraz unikanie nadmiernego zadłużenia, które pod wpływem wzrostu stóp procentowych może zagrozić stabilności domowego budżetu. Pomocą dla kredytobiorców mogą być też środki z programu MdM, dostępne od stycznia 2017 roku.

W Łodzi kupujemy nowsze mieszkania 

W ostatnich tygodniach na łódzkim rynku nieruchomości wtórnych doszło do wielu transakcji dotyczących lokali oddanych do użytku w ostatniej dekadzie. Zmiana ta  bardzo szybko wywarła istotny wpływ na średnią cenę nabywanych mieszkań. Podczas gdy w ostatnich miesiącach cena dość stanowczo zbliżała się do poziomu 3 000 zł za metr kwadratowy, nastąpiła podwyżka i powrót do najczęściej obserwowanych wartości. W ostatnim notowaniu średnia wyniosła już 3 542 zł za mkw.

– Nabywca za zakup mieszkania w Łodzi przeciętnie wydaje 182 tys. zł – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse. – To ponad dwukrotnie mniej niż w Warszawie. Jest to powód, dla którego wielu mieszkańców miasta dawnych fabrykanów kupuje tu mieszkanie, choć codziennie dojeżdża do pracy do stolicy. Z punktu widzenia ponoszonych kosztów jest to po prostu opłacalne rozwiązanie.

Warto zadbać o wysoki wkład własny

Osoba, która planuje kupić z pomocą kredytu mieszkanie w Łodzi, powinna przygotować się przede wszystkim na to, że musi dysponować przynajmniej 10% wkładem własnym.

– Oznacza to kwotę 19 481 zł w przypadku zakupu mieszkania o powierzchni 55 mkw., nabywanego po przeciętnej cenie – wylicza Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – Warto jednak posiadać jak największą sumę, gdyż dzięki temu zmniejszymy kwotę kredytu, a więc również jego koszt i ratę. Dla przykładu, przy minimalnym wkładzie rata wyniesie 927 zł, ale jeśli dysponujemy 20% wartości mieszkania, spadnie ona do poziomu 809 zł.

Starając się o kredy powinniśmypamiętać także o tym, aby nie przesadzać z kwotą zadłużenia. Obecnie mamy bowiem najniższe stopy procentowe w historii. W przyszłości mogą one jednak wzrosnąć. Gdyby powróciły choćby do poziomu z początku 2013 r., rata kredytu na opisane wyżej mieszkanie wzrosłaby z 927 zł do 1 186 zł.

Na koniec warto dodać, że w przypadku, gdy ktoś nie ma odpowiednio wysokich oszczędności, pieniądze na wkład własny może uzyskać dzięki programowi „Mieszkanie dla młodych”. Jednym z warunków uzyskania wsparcia jest to, że cena kupowanego mieszkania nie może być wyższa od limitu. W Łodzi wynosi on 4 254 zł za mkw. dla tych z rynku pierwotnego oraz 3 481 zł za mkw. z rynku wtórnego.

Ze względu na brak pieniędzy na dopłaty, w wielu przypadkach konieczne będzie wstrzymanie się z wnioskowaniem o dofinansowanie do stycznia 2017 r., kiedy dostępna stanie się pula 373 mln zł. Obecnie można starać się jedynie o dopłaty wypłacane w 2018 r. Problem polega jednak na tym, że nie wszyscy sprzedający zgodzą się na otrzymanie części zapłaty z tak dużym opóźnieniem. Dlatego właśnie wiele osób odkłada zakup do początku przyszłego roku. Jednak biorąc pod uwagę, jak duże było zainteresowanie dopłatami w tym roku, można przypuszczać, że pula pieniędzy zapewne szybko się skończy. Najprawdopodobniej wystarczy ich zaledwie na dwa lub trzy miesiące.

Źródło: raport Metrohouse i Expandera