Gdańsk liderem Trójmiejskiego rynku mieszkaniowego

art

W Trójmieście na rynku mieszkaniowym liderem jest Gdańsk. Powstaje w nim ponad dwukrotnie więcej inwestycji niż w Gdyni. Za metr mieszkania w Gdańsku deweloperzy chcą średnio ponad 6000 zł. Gdynia jest nieco tańsza, nowe mieszkania wycenione są tam przeciętnie na poziomie 5570 zł/mkw.  

Trójmiejski rynek znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji, jeśli chodzi o dostępność mieszkań w nowym programie dopłat do kredytów Mieszkanie dla Młodych. Podczas, gdy w innych miastach tylko niewielki odsetek lokali zakwalifikuje się do MdM, w Gdańsku deweloperzy mają wystarczająco dużo takich lokali, żeby klienci mieli w czym wybierać.  

Limit przewidziany dla Gdańska w nowym programie dopłat to ponad 5718 zł/mkw. Tymczasem w kwocie do 5 tys. zł/mkw. na gdańskim rynku deweloperskim dostępne jest 30 proc. mieszkań. Kolejne 18 proc. jest wystawione do sprzedaży w cenie od 5 do 6 tys. zł/mkw. Analitycy dompress.pl szacują że, blisko połowę oferty rynku pierwotnego w tym mieście obejmą dopłaty. Najwięcej lokali kwalifikujących się do programu będzie można znaleźć w ukończonych gdańskich inwestycjach, w których cena metra jest niższa i wynosi średnio 5617 zł.

Do dopłat MdM zakwalifikuje się cała oferta firmy Euro Styl w inwestycji Nowy Horyzont w Borkowie koło Gdańska i na Osiedlu Cytrusowym w Kowalach pod Gdańskiem. Poza tym większość lokali na Osiedlu Nawigator w Gdyni i zdecydowana część mieszkań na Osiedlu Morskim w Pogórzu koło Gdyni.

Kryterium cenowe i metrażowe spełnią mieszkania w kilku inwestycjach, budującej na Pomorzu, Grupy Kapitałowej Inpro SA. Lokale wystawione na sprzedaż w trzech gdańskich osiedlach, w których dostępne są mieszkania w MdM, stanowią ponad połowę aktualnej oferty. Ceny ofertowe są w nich wyraźnie niższe niż limit przewidziany w nowym programie dopłat. Na Osiedlu Jabłoniowa można kupić mieszkanie już od 4266 zł za mkw. W Gdańsku Zaspie w inwestycji City Park stawki zaczynają się od 5508 zł/mkw., a na Osiedlu Wróbla Staw w gdańskim Jasieniu od 4536 zł/mkw. brutto. W ostatnim projekcie oferowane są mieszkania o metrażu już od 26 mkw. 

W Gdańsku, pod względem wielkości oferty deweloperskiej, bezkonkurencyjne są dwie południowe dzielnice – Chełm i Ujeścisko-Łostowice. Spory wybór mieszkań jest jeszcze w  Śródmieściu, Przymorzu i Wrzeszczu. W pozostałych rejonach miasta oferta jest uboższa.

W Gdyni nowe mieszkania są nieco tańsze niż w Gdańsku. W cenie do 5 tys. zł/mkw. kupimy 4 na 10 mieszkań, a w przedziale cenowym od 5 do 6 tys. zł/mkw. mieści się prawie co trzecie nowe mieszkanie. W przeciwieństwie do Gdańska, w Gdyni oddane do użytkowania mieszkania są droższe od tych w budowie. A ilość ukończonych inwestycji i tych w trakcie budowy jest porównywalna.

Gotowe mieszkania dominują w ofercie deweloperów w Sopocie, gdzie 3 na 4 lokale wystawione na sprzedaż są już gotowe. Sopot plasuje się w czołówce najdroższych lokalizacji w kraju. Powstają w nim zwykle kameralne inwestycje oferujące mieszkania w wyższym standardzie. Średnia stawka na sopockim rynku pierwotnym to 11 340 zł/mkw., choć w ofercie deweloperów można znaleźć też mieszkania wycenione poniżej 9 tys. zł/mkw. W takiej kwocie na pewno nie kupimy apartamentu w Dolnym Sopocie, czyli w samym sercu tętniącego życiem w sezonie kurortu, gdzie stawki deweloperskie utrzymują się w górnym pułapie cenowym dla miasta


Grunty budowlane wciąż w atrakcyjnych cenach

m.paluch.kw

Magdalena Paluch
17-11-2013 r.

Pierwszy kwartał 2013 r. pozwolił nam na zaobserwowanie wyraźnego spadku cen ofertowych działek budowlanych w atrakcyjnych lokalizacjach o ok. 10%, a w tych mniej poszukiwanych rejonach, poza granicami dużych  miast –  na poziomie nawet 30%.

Ceny gruntów budowlanych różnią się w zależności od ich lokalizacji. Najbardziej wygórowane ceny działek budowlanych utrzymują się w dużych miastach. W odległości mniej więcej 20-30 km od ich granic ceny gruntów budowlanych wyranie spadają, co daje szansę na znalezienie oferty z ceną już nawet od 50,00 zł za m2.

W Warszawie na Białołęce za działkę o pow. 1000 m2 trzeba zapłacić ok. 290.000,00 PLN. Grunt budowlany o pow. około 1190 m2 to koszt około 380.000,00 PLN, a działka o pow. ok. 1550 m2 kosztuje średnio 635.000,00 PLN. W dzielnicy Wola za działkę o pow. ok. 530 m2 trzeba zapłacić średnio 700.000,00 PLN, ana Bemowie za grunt budowlany o pow. około 550 m2 należy zapłacić około 825.000,00 PLN.

We Wrocławiu na Krzykach za działkę budowlaną o pow. około 750 m2należy zapłacić średnio 250.000,00 PLN, zaś grunt o pow. 1190 m2 to koszt około 475.000,00 PLN. Na Psim Polu za kwotę ok. 300.000,00 PLN można nabyć działkę o pow.973 m2. Grunt o pow. ok. 6150 m2 można nabyć na Psim Polu za kwotę 1.000.000,00 PLN.

W Bielanach Wrocławskich koszt gruntu budowlanego o pow. około 815 m2 wynosi ok. 470.000,00 PLN, lecz można też znaleźć wyjątkowo atrakcyjne oferty, np. działkę o pow. nieco ponad 900 m2, która kosztuje ok. 300.000,00 PLN.

W Białymstoku na osiedlu Bojary za grunt budowlany o pow. 630 m2 trzeba zapłacić średnio 299.000,00 PLN. W Dojlidach Górnych zaś można nabyć grunt budowlany o pow. ponad 1050 m2 już za kwotę około 160.000,00 PLN.

W Krakowie na Skotnikach za grunt o pow. około 700 m2 należy zapłacić ok.   300.000,00 PLN, a już w Opatkowicach za działkę o pow.2000 m2 zapłącimy ok. 360.000,00 PLN.

W Ostrowie Wielkopolskim w dzielnicy Zębców za kwotę 85.000,00 PLN można kupić działkę budowlaną o pow. około 750 m2. W dzielnicy Wenecja za grunt o pow. mniej więcej 925 m2 należy zapłacić średnio kwotę 61.000,00 PLN.

To, jaka będzie cena działki, mocno zależy od miejsca, w którym się ona znajduje.
Warto jednak poszukiwać okazji, ponieważ bardzo często zdarza się, że właściciele gruntów budowlanych chcą się sprzedać działkę w możliwie szybkim czasie. Aby zwiększyć jej atrakcyjność,  decydują się na obniżenie jej ceny ofertowej mniej więcej 15 – 20 % Może to być doskonała okazja do nabycia działki budowlanej w pożądanej lokalizacji w korzystnej cenie.

Magdalena Paluch
Analityk Rynku

Nowe projekty Ghelamco

 

Ghelamco_Plac Vogla2

Firma Ghelamco postanowiła rozszerzyć spektrum swojej działalności o obiekty handlowo-usługowe, realizowane według nowej koncepcji Lokalnych Ośrodków Handlu i Usług. Pierwsze trzy projekty dewelopera – Plac Vogla zaplanowany na warszawskim Wilanowie, Prochownia Łomianki oraz Pasaż Tukanów w Piasecznie – miały swoją premierę na forum międzynarodowym na targach MAPIC w Cannes.

W nowy sektor nieruchomości handlowo-usługowych Ghelamco wkracza z kameralnymi projektami typu „open air center”, które adresowane są do mieszkańców nowych osiedli mieszkaniowych i przedmieść, oczekujących rozwiązań dopasowanych do lokalnego charakteru i szytych na miarę ich potrzeb pod względem oferty handlowo usługowej. Ideą „open air center” jest zapewnienie wygodnego i przyjaznego miejsca codziennych zakupów i spotkań dla lokalnej społeczności, zlokalizowanego w bliskości miejsc zamieszkania, zrealizowanego w estetycznej formie architektonicznej wpisanej w charakter dzielnicy.

Kierunek, który wybraliśmy to praktycznie nieobecna jeszcze w Polsce koncepcja lokalnych obiektów handlowo-usługowych, w których do każdego sklepu, czy punktu usługowego można wejść oddzielnym wejściem, bezpośrednio z ulicy. Powierzchnie takich obiektów nie są duże, oscylują w granicach 7 000 m2 – 12 000 m2, stanowiąc alternatywę dla typowych, wielkoformatowych centrów handlowych. Rozważamy lokalizacje w pobliżu dużych osiedli, gdzie często brakuje tego typu obiektów, a punkty handlowo-usługowe są rozproszone – mówi Jeroen van der Toolen, Dyrektor Ghelamco na Europę Środkowo-Wschodnią.

Jeden z pierwszych projektów handlowo-usługowych Ghelamco zrealizuje w Wilanowie. Plac Vogla to projekt o powierzchni ok. 11 000 m2. Koncepcja inwestycji przewiduje niską, w większości parterowązabudowę i obejmie wysokojakościowe, specjalistyczne sklepy spożywcze, szeroką ofertę restauracyjną, kawiarnianą oraz usługi. Kolejne tego typu realizacje Ghelamco zlokalizowane będą w podwarszawskim Piasecznie i Łomiankach. Obiekt w Piasecznie – Pasaż Tukanów obejmie około 30 lokali o łącznej powierzchni około 7 000 m2. Prochownia Łomianki o powierzchni  ok. 11 500  m2 powstanie na terenie dawnych Zakładów Drzewnych.

Odpis księgi wieczystej przez Internet już możliwy

ID-10034652Już od grudnia bieżącego roku możliwe będzie uzyskanie odpisu księgi wieczystej drogą on-line.Jest to jedna z kilku zmian, jakie ujrzą światło dzienne przed końcem 2013 roku.
Nowe regulacje mają usprawnić możliwość przeglądania ksiąg wieczystych drogą Internetową. Funkcja ta istnieje co prawda już od kilku lat, jednak ma szereg wad, które ograniczają do niej dostęp wielu osobom zainteresowanym zapisami w księgach.

Możliwość przeglądania ksiąg sama w sobie już jest innowacją, ale wchodzące w życie zmiany idą jeszcze dalej. Obecnie wydrukowana przez nas księga wieczysta nie zyskuje miana dokumentu w sensie prawnym. Osoba, która ją wydrukuje w domu robi to po prostu w celach informacyjnych, na własny użytek.

Jeśli natomiast zależy nam na prawnie istotnym odpisie z księgi wieczystej, który ma walor dokumentu urzędowego musimy osobiście pofatygować się do wydziału ksiąg wieczystych w sądach rejonowych i tam złożyć wniosek na urzędowym formularzu o wydanie odpisu uiszczając jednocześnie opłatę (30 złotych za odpis zwykły i 60 złotych za odpis zupełny). Jest to więc istotny mankament, który opóźnia, ogranicza dostęp do dokumentów. Mimo dostępu do ksiąg poprzez sieć, nadal by uzyskać odpis musi stawić się w sądzie rejonowym z wypełnionym wnioskiem, ewentualnie odwiedzić pocztę, odstać w kolejce i wysłać wniosek do sądu drogą listowną.

To właśnie obecnie ma się zmienić. Wniosek o udostępnienie odpisu z księgi złożymy poprzez Internet i poprzez Internet go uzyskamy. Taki odpis – po wydrukowaniu – będzie miał charakter i ważność dokumentu urzędowego. Co ważne, nowelizacja ustawy wprowadza także nowy dokument, który będziemy mogli uzyskać drogą internetową, a mianowicie wyciąg z księgi wieczystej. Będzie on się ograniczał tylko do udostępnienia tych danych, o które poprosimy (wskazane we wniosku działy księgi wieczystej).

Dla Kowalskiego istotną informacją może być także to, że uzyskanie elektronicznego odpisu z księgi wieczystej będzie tańsze niż do tej pory, w wersji tradycyjnej. Zgodnie z rozporządzeniem na ten temat odpis zwykły drogą elektroniczną ma kosztować 20 zł, odpis zupełny 50 zł (w wersji tradycyjnej jest to odpowiednio 30 i 60 zł).

Nowelizacja przepisów ma też ułatwić niektórym instytucjom dostęp do ksiąg, co powinno przyspieszyć procesy egzekucji należności i będzie korzystne dla wierzycieli.

Do tej pory jedynym sposobem wyszukiwania danej księgi wieczystej było szukanie po numerze. To znacznie ogranicza, jeśli nie znamy tego numeru, możliwość weryfikacji stanu majątkowego np. dłużnika itp.
Po wejściu w życie nowych przepisów wybrane instytucje i grupy zawodowe po uzyskaniu zgody Ministerstwa Sprawiedliwości, będą mogły wyszukiwać księgi po danych osobowych właściciela nieruchomości. Wystarczy znać tylko imię i nazwisko takiej osoby.
Jak tłumaczy ustawodawca, takie rozwiązanie pozwoli skuteczniej np. odszukiwać elementy majątku dłużnika w sądowym postępowaniu egzekucyjnym.

Co do instytucjonalnej możliwości wyszukiwania ksiąg tylko za pośrednictwem danych personalnych dłużnika, ta zmiana powinna przyspieszyć sądowe odzyskiwanie należności itp., choć część ekspertów wskazuje, że istotnym mankamentem takiego rozwiązania, jest fakt, że w nowelizacji nie uwzględniono radców prawnych i adwokatów. Oni nie będą mieli możliwości wyszukiwania ksiąg po danych osobowych, a byłoby to bardzo przydatne jeszcze przed złożeniem pozwu sądowego. Umożliwiłoby wierzycielowi zapoznanie się ze stanem majątkowym dłużnika i w celu zabezpieczenia swego roszczenia – ustanowienie np. zakazu zbywania nieruchomości.

Magdalena Paluch
Dział Analiz WGN

Wzrost czynszów na najdroższych ulicach handlowych świata

Hongkong_Causeway Bay 2 (low res)

Z opublikowanego dziś raportu firmy Cushman & Wakefield Main Streets Across the World (Główne ulice handlowe na świecie) wynika, że dzielnica Causeway Bay w Hongkongu została drugi rok z rzędu najdroższą lokalizacją handlową świata.

W jubileuszowej 25. edycji raportu przedstawiono informacje dotyczące rynku nieruchomości handlowych na świecie oraz wysokości stawek czynszu w 334 najlepszych lokalizacjach w 64 krajach w okresie 12 miesięcy do czerwca 2013 r. Główny ranking uwzględnia najdroższe ulice handlowe w poszczególnych krajach.

Pomimo nieznacznie mniejszego wzrostu czynszów w skali globalnej (o 3,2%) niż w poprzednich 12 miesiącach (wzrost o 4,5%), czynsze wzrosły lub utrzymały się na stabilnym poziomie w 285 lokalizacjach uwzględnionych w badaniu, czyli w 85% badanych ulic handlowych.

Za sprawą rywalizacji o ograniczoną powierzchnię handlową pomiędzy sieciami oferującymi produkty z górnej półki a najemcami spoza sektora towarów luksusowych czynsze w Causeway Bay wzrosły o 14,7%, pokonując barierę 3000 USD za stopę kwadratową po raz pierwszy w 25-letniej historii badań (3017 USD/st.kw. czyli 24 983 EUR/mkw./rocznie).

Dzielnica Causeway Bay zdetronizowała nowojorską Piątą Aleję w rankingu najdroższych ulica świata po raz pierwszy od 11 lat w okresie 2011/12. W porównaniu z poprzednim badaniem czynsze przy Piątej Alei utrzymały się na niezmienionym poziomie 2500 USD za stopę kwadratową (20 702 EUR/mkw.rocznie), ale pozwoliły jej zachować drugą pozycję w rankingu przed Polami Elizejskimi, które znalazły się na trzecim miejscu z czynszami wynoszącymi 1601 USD za stopę kwadratową (13 255 EUR/mkw./rocznie). Warto jednak zaznaczyć, że Pola Elizejskie znacząco zwiększyły swoją przewagę nad pozostałymi lokalizacjami w rankingu odnotowując trzeci największy wzrost czynszów w skali globalnej – aż o 38,5%.

Czynsze przy londyńskiej ulicy New Bond Street wzrosły o 15,6% do 1047 USD za stopę kwadratową (8 666 EUR/mkw./rocznie) za sprawą utrzymującego się popytu ze strony międzynarodowych marek luksusowych, dzięki czemu New Bond Street awansowała z szóstego na czwarte miejsce zestawienia najdroższych ulic handlowych świata, spychając tokijską dzielnicę Ginza (984 USD za stopę kwadratową czyli 8152 EUR/mkw./rocznie) na piąte miejsce. Drugi największy skok w rankingu w pierwszej dziesiątce (z ósmego na szóste miejsce) jest udziałem Via Montenapoleone w Mediolanie (906 USD/st.kw. czyli 7500 EUR/mkw./rocznie), gdzie czynsze wzrosły o 7,4%.

John Strachan z działu powierzchni handlowych na świecie w firmie Cushman & Wakefield, powiedział: „Piąta Aleja i Causeway Bay ponownie zachowały tytuł najdroższych lokalizacji handlowych świata. Jednak czynsze wzrosły w praktycznie wszystkich najważniejszych miastach, ponieważ międzynarodowe marki nadal rywalizują o najbardziej atrakcyjne powierzchnie przy ulicach handlowych cieszących się największym zainteresowaniem”.

Martin Mahmuti, z Cushman & Wakefield w Europie, powiedział: „W 2014 r. utrzymają się ryzyka ekonomiczne, ale na większości rynków warunki będą się stopniowo poprawiać. Sieci handlowe będą nadal poszukiwać najlepszych i najbardziej pożądanych lokalizacji, ale ograniczona podaż i rosnące koszty czynszów będą stanowić przeszkodę dla niektórych marek i zmuszą je do poszukiwania alternatywnych lokalizacji w pobliżu głównych ulic. W przyszłości będzie rosło znaczenie miast, ale coraz większe zainteresowanie wykorzystywaniem wszystkich kanałów dystrybucji, w tym online, zarówno przyspieszy, jak i ułatwi realizację planów ekspansji”.

W pierwszym raporcie Main Streets Across the World opublikowanym w 1988 r. najdroższą lokalizacją handlową świata był Nowy Jork, a na kolejnych miejscach znalazły się Monachium, Tokio, Paryż i Londyn.

Ameryka Północna i Południowa

Pomimo spowolnienia gospodarczego i w niektórych przypadkach wzrostu podaży powierzchni handlowej czynsze w najlepszych lokalizacjach wzrosły najbardziej w skali regionalnej w Ameryce Północnej i Południowej o 5,8%, czyli mniej niż w latach 2011/12, gdy wzrost wyniósł 10,9%.

W porównaniu z latami 2011/12 w Stanach Zjednoczonych odnotowano mniejszy wzrost czynszów za najlepsze powierzchnie na poziomie 3,7%, natomiast w Kanadzie czynsze wzrosły zaledwie o 1,7%.

Największy wzrost czynszów w obu Amerykach o 14,6% odnotowano w Kolumbii, a w Argentynie czynsze wzrosły w ciągu roku o 11,5%. W sąsiedniej Brazylii znacząco zwiększyła się podaż powierzchni handlowej po oddaniu do użytku ponad 40 centrów handlowych, wskutek czego czynsze w tym kraju wzrosły tylko o 3,3%. 

W Meksyku ożywienie popytu i niewystarczająca podaż powierzchni handlowej wysokiej jakości przyczyniły się do wzrostu czynszów o 7,7%. Rynek handlowy w Chile nadal prężnie się rozwija, o czym świadczy nieprzerwany od czterech lat wzrost sprzedaży detalicznej do września 2013 r. 

W pierwszej dziesiątce najdroższych lokalizacji Ameryki Północnej i Południowej ponownie dominowały miasta amerykańskie, a najdroższą ulicą handlową była Piąta Aleja w Nowym Jorku. W okresie 12 miesięcy do czerwca 2013 r. odnotowano dynamiczny rozwój rynku produktów luksusowych w USA, o czym świadczą zawarte duże transakcje i umowy najmu powierzchni przy Piątej Alei z udziałem marek takich jak Ralph Lauren, Valentino i Cartier.

Matt Winn, dyrektor w firmie Cushman & Wakefield w Ameryce Północnej i Południowej powiedział: „Ożywienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej po raz kolejny przyczyniło się do wzrostu czynszów w obu Amerykach. Ze względu na niewielki poziom inwestycji i utrzymujące się zainteresowanie międzynarodowych sieci handlowych czynsze wzrosły nie tylko przy najbardziej prestiżowych ulicach handlowych takich jak Piąta Aleja, lecz także w innych lokalizacjach Nowego Jorku oraz w Miami i Waszyngtonie. Kolejne zrealizowane projekty w Ameryce Łacińskiej otworzyły przed handlowcami nowe możliwości. Ponieważ popyt w regionie nadal przewyższa podaż, czynsze mogą w najbliższym roku nadal rosnąć i osiągnąć rekordowy poziom”.

Azja i Pacyfik

Międzynarodowe sieci handlowe nadal interesują się krajami regionu Azji i Pacyfiku, o czym świadczy wzrost czynszów za najlepsze powierzchnie w minionym roku o 4,5%. Na uwagę zasługuje jednak zróżnicowany przebieg ich ekspansji na poszczególnych rynkach, generalnie wolniejszy wzrost i większe znaczenie podmiotów spoza sektora towarów luksusowych.

Głównym motorem wzrostu czynszów w regionie był ponownie Hongkong, gdzie wzrosły one o 21,8%. Ponadto za sprawą wyjątkowo dużych wzrostów czynszów pierwsze trzy miejsca w rankingu najdroższych ulic handlowych regionu Azji i Pacyfiku zajęły trzy najbardziej atrakcyjne lokalizacje handlowe Hongkongu.

Z raportu wynika, że Chiny nie straciły na atrakcyjności (6,8%). Pomimo spadku obrotów w sektorze towarów luksusowych i wzrostu podaży powierzchni handlowej szereg nowych podmiotów zadebiutowało na chińskim rynku, a kilka międzynarodowych marek realizowało plany ekspansji.

Spadek wydatków konsumpcyjnych w Korei Południowej (7,2%) niekorzystnie wpłynął na marki luksusowe, a spowolnienie w tym segmencie rynku wykorzystały popularne marki odzieżowe, które odnotowały wzrost sprzedaży.

Warunki i nastroje na japońskim rynku (6,2%) znacząco się poprawiły, do czego przyczynił się dobry wzrost gospodarczy i wysoki poziom wydatków konsumentów. Na Tajwanie czynsze wzrosły o 10% ze względu na szczególnie silny popyt ze strony sieci restauracji oraz międzynarodowych marek odzieżowych wkraczających na ten rynek. Utrzymujący się popyt na powierzchnie wśród marek odzieżowych i firm z sektora gastronomicznego odpowiadał za wzrost stawek czynszowych także w Indiach (o 2,1%).

Dzielnica Causeway Bay ze wzrostem czynszów o 14,7% jest obecnie najdroższą lokalizacją handlową nie tylko w regionie Azji i Pacyfiku, lecz także w skali globalnej. Jednak jej przewaga nad najbliższym konkurentem dzielnicą Central w Hongkongu nieznacznie się zmniejszyła w minionym roku dzięki wzrostowi czynszów w Central o 23,3%.

Michele Woo, z Cushman & Wakefield w Hongkongu, powiedziała: „Hongkońska dzielnica Causeway Bay jest nadal najdroższą lokalizacją handlową świata, a jej pozycję w światowych rankingach dodatkowo umocni ponowny wzrost sprzedaży towarów luksusowych. Ponadto osoby przyjeżdżające z Chin kontynentalnych do Hongkongu na jeden dzień również przyczyniają się do wzrostu wydatków na artykuły gospodarstwa domowego i produkty codziennego użytku. Trend ten prowadzi do zmiany struktury wydatków, w której obok towarów luksusowych coraz większy udział mają produkty ze średniego segmentu cenowego”.

EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka)

Czynsze w regionie EMEA wzrosły o 2,1%, do czego przyczyniły się coraz lepsze dane ekonomiczne w Europie, łatwiejszy dostęp do źródeł finansowania, bardzo wysoki popyt ze strony sektora towarów luksusowych i poprawa nastrojów konsumenckich. Na tym tle szczególnie wyróżnia się Europa Zachodnia (2,4%) i Wschodnia (2,6%). Wśród 33 krajów regionu EMEA objętych badaniem czynsze spadły tylko w siedmiu, a wzrosły lub utrzymały się na stabilnym poziomie w 26 lokalizacjach.

Wydarzeniem minionego roku w regionie EMEA był niewątpliwie wzrost czynszów o 16,3% we Francji. Odnotowano ponownie bardzo silny popyt na powierzchnie w najważniejszych lokalizacjach handlowych kraju – od 2011 r. otwarto we Francji ponad 100 sklepów, w tym nowych, rozbudowanych i odnowionych, a także tzw. pop-up stores, czyli sklepów otwieranych na krótki okres. Do wzrostu czynszów przyczynił się również napływ coraz większej liczby turystów i ograniczona podaż powierzchni.

Za wzrost czynszów w Wielkiej Brytanii (6,0%) ponownie odpowiada Londyn i jego główne ulice handlowe. Lokalizacje luksusowe takie jak New Bond Street, gdzie czynsze wzrosły aż o 15,6%, oraz Sloane Street w dalszym ciągu cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem najemców – o jeden sklep rywalizuje tam średnio ok. 10 międzynarodowych marek.

Trzeci najwyższy wzrost czynszów w regionie EMEA odnotowano w Norwegii (16,2%), natomiast Rosja może się pochwalić niemal równie imponującym wzrostem o 15,4%. Dzięki turystyce i zainteresowaniu międzynarodowych sieci handlowych segment najlepszych powierzchni w Austrii nadal się rozwija, o czym świadczy wzrost czynszów w minionym roku o 8,9%.

Warszawski Nowy Świat, najdroższa ulica handlowa Polski (120 USD/stopę kwadratową rocznie czyli 996 EUR/mkw./rocznie), zajął 45. pozycję (spadek czynszu o 2,4%). Zmiany stawek czynszowych na głównych ulicach handlowych w Polsce są wynikiem mniejszego niż się spodziewano wzrostu konsumpcji oraz zmiany oczekiwań najemców odnośnie możliwości generowania przychodów.

Z przeprowadzonego badania wynika również, że sytuacja poprawiła się także na słabszych rynkach. Najwyższe czynsze w Grecji i Irlandii spadły odpowiednio o 7,3% i 7,8%, ale zmniejszały się wolniej niż rok wcześniej. Natomiast czynsze na innych rynkach, na których obniżyły się w latach 2011/12, między innymi w Bułgarii i na Węgrzech, w tym roku ustabilizowały się lub nieznacznie wzrosły (np. w Portugalii o 2,6%).

Najdroższą ulicą handlową w regionie EMEA ponownie zostały Pola Elizejskie w Paryżu, które dzięki wzrostowi czynszów w ciągu roku o prawie 40% zwiększyły dystans dzielący je od New Bond Street w Londynie, drugiej najdroższej lokalizacji w Europie.

Christian Dubois, z Cushman & Wakefield w Paryżu, powiedział: „Najbardziej atrakcyjne ulice handlowe takie jak Pola Elizejskie czy luksusowe lokalizacje, w tym Avenue Montaigne, działają na międzynarodowe sieci handlowe jak magnes. Przyciągają nie tylko stosunkowo młode marki budujące sieć sklepów we Francji, lecz także nowe zagraniczne podmioty prowadzące ekspansję poza granicami kraju oraz sklepy już istniejące, które otwierają zmodernizowane formaty, aby stawić czoła coraz silniejszej konkurencji”.

fot.  Causeway Bay w Hongkongu, materiały prasowe

fot. Nowy Świat w Warszawie, materiały prasowe

Nowy butik BOHOBOCO w Domu Mody Klif w Warszawie

 

bohoboco kadr

Pod koniec listopada 2013 w Domu Mody Klif w Warszawie otwarty zostanie nowy butik – tym razem do grona najemców dołączył duet BOHOBOCO.

Marka BOHOBOCO powstała w 2009 roku i podbija polski rynek modowy. Jej założycielami są Michał Gilbert Lach i Kamil Owczarek; pracę rozpoczęli zaledwie cztery lata temu, a już dziś należą do absolutnej czołówki polskich projektantów. Ubrania BOHOBOCO szturmem zdobywają serca Polek, także tych z pierwszych stron gazet. Sukces konceptu BOHOBOCO
to przede wszystkim unikatowy kod marki w postaci mieszanki nowojorskiego luzu, londyńskiej awangardy, paryskiej elegancji i włoskiego dolce vita. Dzięki połączeniu prostych, ultraklasycznych form i ekskluzywnej elegancji, projekty Kamila i Gilberta są w stanie zadowolić gusta najbardziej wymagających wielbicielek mody. Z kolei zachowawcza i stonowana kolorystyka będąca znakiem rozpoznawczym marki sprawia, że kolekcje mają wyjątkowy i subtelny charakter.

Twórcy marki podkreślają, że u podstaw procesu projektowania leży przekonanie, iż najważniejsza jest osobowość człowieka, którą ubiór powinien w jak najpełniejszym stopniu wydobyć i podkreślić. Klasyczny design BOHOBOCO staje się bazą pozwalającą na eksperymenty z dodatkami tworzącymi nowe stylizacje. Kamil Owczarek i Michał Gilbert Lach są także twórcami intrygującego zapachu BOHOBOCO No 1, którego twarzą jest Marta Żmuda Trzebiatowska. Jest to kolejna, nowa marka, której propozycje modowe będą mogli już niebawem poznać Klienci warszawskiego Domu Mody Klif.

W kategorii „Project of the Year ” Dom Mody Klif zdobył nagrodę CEE Retail Real Estate Awards 2012. Jako jedyna galeria został wyróżniony w kategorii „Kampania Przebudowy /Rozbudowy/ Modernizacji Roku 2013 – Marketing Centrum Handlowego Roku 2013” w konkursie PRCH Retail Awards 2013.


Pokaz Macieja Zienia w kościele św. Augustyna w Warszawie

fot-marcin-palicki-zoom-3

Maciej Zień uwielbia zaskakiwać: jego oryginalne kreacje podbiły szturmem światowe wybiegi, a kolekcje płytek tworzone dla marki Tubądzin okazały się aranżacyjnym przebojem. Projektant dba także o nietuzinkową oprawę swoich pokazów.

Po stylizowanym na zamglony, jesienny las Torwarze czy wielopoziomowym parkingu w sercu miasta przyszedł czas na… kościół św. Augustyna w Warszawie.

Kolekcja „Jestem” przenosi twórczość Macieja Zienia w nowe obszary. W pierwszym odbiorze wydawałoby się, że bardzo odległe jego estetyce, ale są to tylko pozory.

Widać zmianę, która wydarzyła się w jego sposobie postrzegania nowoczesnej kobiety, jednak wciąż jest to kobieta silna, świadomie kreująca swój wizerunek. Patrząc na kolekcję w całości, pierwsze skojarzenie przywodzi na myśl odległe podróże, tym razem nie są to Paryż czy Mediolan, a coś bardziej nieznanego, można zaryzykować stwierdzenie podróż życia, wyprawa w przyszłość.

Mamy okazję obserwować niepokojącą konstelację, zbiór kreacji jako gwiazd, gdzie każda ma inną energię i światło, podobnie jak kobieta ubierana przez Macieja Zienia, każda jest inna i wyjątkowa.

Zień to nadal perfekcyjnie wykonane suknie z najlepszych materiałów, jednak ze zwiewnych, muślinowych sukienek pełnych romantyzmu niewiele pozostało. Dziś muślin w jego kolekcji to kryształowa organtyna czy nylonowa siatka, które pewnie i bez udawanej skromności połyskują złotem, srebrem i czernią, jak gdyby zostały dotknięte promieniami Słońca.

Sztywna, lakierowana skóra w spódnicach szczyci się swoją powierzchnią i pozuje z odrobiną arogancji sprawiając, że sylwetka staje się bardziej monumentalna, posagowa. Zestawiona z jedwabnym topem, który niczym odrębna galaktyka wypełniona kryształami Swarovskiego wspólnie dają efekt futurystycznej elegancji.

Mamy tu eksplozję kamieni Swarovskiego, które błyszczą dyskretniej, jakby zostały przykryte gwiezdnym pyłem, ujęte w zdecydowane i geometryczne wzory momentami wyglądają jak szereg przycisków w promie kosmicznym.

Elegancja i kobiecość to wciąż najważniejsze cechy dla projektów Macieja Zienia, niewątpliwie jednak jest to ich nowe oblicze pełne imponujących form i konstrukcji, które sugerują, jak ma wyglądać kobieca ekskluzywność obecnie i w przyszłości.

Nie można oprzeć się wrażeniu, że na oczach odbiorcy Zień z premedytacją zderzył ze sobą co najmniej dwie galaktyki, dwa światy, materialny i duchowy, dlatego nie bez przyczyny w kolekcji pojawiają się dwa istotne kolory, zieleń i błękit.

Nie jest to kwestia przypadku, a swoista dojrzałość i świadomość tego w jakim kierunku Projektant chce rozwijać swoją markę oraz w jaki sposób pragnie inspirować swoją muzę czyli kobietę.

Wygląda na to, że Maciej Zień ma wciąż bardzo dużo do powiedzenia i głowę pełną pomysłów. Z niecierpliwością czekamy na kolejne, kreatywne projekty: tak w świecie mody, jak i aranżacji wnętrz.

na zdjęciu: Maciej Zień, fot. Marcin Palicki, zoom 3, fot. materiały prasowe

Upusty do 50 tysięcy złotych u deweloperów

Sakura_ogród_kadr

Mimo poprawy koniunktury deweloperzy wprowadzają wiele ofert promocyjnych, co świadczy o dużej konkurencyjności na rynku mieszkaniowym. Zyskują na tym klienci.

Pomimo braku rządowego wsparcia przy zakupie mieszkań, deweloperzy nie mogą narzekać na małe zainteresowanie mieszkaniami. Większość największych firm w ostatnich miesiącach odnotowuje rekordowe wyniki sprzedaży. Nabywców przyciągają atrakcyjne ceny mieszkań, szczególnie w porównaniu z ofertami rynku wtórnego i liczne promocje. Nie czekając więc do nowego roku na nowy program dopłat, wiele osób decyduje się na zakup, bo teraz często mogą zyskać nawet więcej. Rośnie też liczba osób, które w nieruchomościach lokują zgromadzony kapitał.

Poza najbardziej lubianymi przez kupujących obniżkami cenowymi, deweloperzy proponują w swoich inwestycjach równego rodzaju pakiety promocyjne. Popularna staje się również sprzedaż mieszkań z wykończeniem pod klucz.

Proponowane rabaty są często imponujące. Jak zapewnia Alicja Dolińska, z firmy Dolcan, na oddanym do użytku Osiedlu Tęczowym w warszawskich Włochach, przy zakupie mieszkania o metrażu powyżej 80 mkw. klienci mogą zyskać nawet 40 tys. zł. Wybrane mieszkania w tej inwestycji oferowane są teraz w cenie 5500 zł za mkw., ale możliwe są jeszcze negocjacje.

W innych swoich stołecznych projektach firma oferuje szereg promocji poza cenowych. W zależności od metrażu na osiedlach Ogrody Ochota i Skierniewicka City klienci mogą skorzystać z takich pakietów promocyjnych jak wykończenie pod klucz, czy mieszkanie bez VAT, a przy wszystkich metrażach dostać kuchnie w cenie lub roczny czynsz gratis.

Jesienne bonusy dla klientów przygotowała również firma Atlas Estates. W listopadzie i grudniu w stołecznej inwestycji ConceptHouse Mokotów w promocji „3 pokoje i świąteczne nas-troje” oferuje 20 wybranych apartamentów trzypokojowych w specjalnych cenach od 6500 zł brutto/mkw. Oznacza to, że kupujący mieszkanie na tym osiedlu mogą zaoszczędzić nawet do 45 tys. zł.

Osoby chcące zainwestować w większe lokale znajdą też okazyjne propozycje w ofercie firmy Ronson. Jak wyjaśnia Andrzej Gutowski z Ronson Development, w oddanych do użytku warszawskich projektach Sakura I na Mokotowie i Verdis I na Woli czteropokojowe mieszkania można teraz kupić z 10 proc. rabatem, w cenie 6600-6800 zł za metr. Mieszkanie o powierzchni 85 mkw. na osiedlu Sakura I, które dotąd kosztowało 620 tys. zł, obecnie jest do kupienia za 570 tys. zł, czyli w kwocie niższej o 50 tys. zł. Podkreśla, że promocją objęte są tylko największe lokale, ponieważ w wyniku poprawy koniunktury na rynku deweloperskim, mniejsze i najbardziej popularne mieszkania sprzedają się bardzo dobrze bez żadnych dodatkowych zachęt dla klientów. Firma nie planuje nowych promocji w swoich projektach.

W listopadowej promocji standardowe wykończenie w cenie mieszkania oferuje też spółka Atal w swojej łódzkiej inwestycji Nowe Polesie II we wszystkich lokalach. A Ewelina Juroszek z Atal zapowiada już przygotowywane przez firmę dla klientów świąteczne propozycje. – Kolejne bonusy przewidzieliśmy na grudzień. Promocje będą zróżnicowane w zależności od inwestycji. Poza popularnymi wśród klientów bonami zakupowymi, specjalna oferta obejmie miejsca garażowe czy komórki lokatorskie gratis, a także rabaty cenowe na wybrane mieszkania. Atal stworzył również specjalny program wykończenia wnętrz „Atal Design”. Wykończenie mieszkania pod klucz obejmuje także indywidualnie wykonany projekt łazienki. Klienci mogą wybrać jeden z trzech rodzajów wykończenia oferowanych w atrakcyjnych cenach: Standard (+300 zł/mkw.), Standard Plus (+400 zł/mkw.) oraz VIP (+500 zł/mkw.).

Grupa Developerska Geo z kolei proponuje swoim klientom pożyczki na wykończenie mieszkań. Poza tym, deweloper przygotował promocje cenowe w inwestycji Nowy Horyzont we Wrocławiu, w której mieszkania dostępne są teraz w mocno obniżonej cenie, już od 4882 zł  za metr. Stawki ofertowe spadły też na osiedlu Biała Polana, które firma buduje w Krakowie, gdzie obecnie można kupić lokal w cenie od 4977 zł za mkw.

Dla osób zdecydowanych na zakup mieszkania w Krakowie, w kameralnej inwestycji Wężyka w Czyżynach i w budynkach B1 i B2 na osiedlu Borkowska firma Wawel Service ma gratisowe komórki lokatorskie. Jak zapewnia Piotr Kijanka z Wawel Service, na osiedlu Borkowska, pierwszej w regionie inwestycji, w której oferowane są tanie w eksploatacji mieszkania energooszczędne, klienci mogą otrzymać dodatkowo dopłaty do kredytu hipotecznego w ramach programu NFOŚiGW w wysokości 11 tys. zł.

Rozpoczęło się nowe życie Twierdzy Modlin

Modlin10_kadr

Dzień 31 października 2013 roku odmienił losy jednej z najbardziej spektakularnych pod względem historycznym i militarnym budowli Europy – Twierdzy Modlin. Tego dnia spółka Konkret SA oraz Agencja Mienia Wojskowego podpisały akt notarialny, przekazujący własność Twierdzy poznańskiemu inwestorowi. Już wkrótce część obiektu udostępniona zostanie w celach rekreacyjnych, a następnie tworzona będzie nowoczesna przestrzeń miejska według koncepcji smart city.

Akt notarialny podpisali: Wiesław Jan Prusiecki, prezes spółki Konkret SA oraz delegowany przez prezesa Agencji Mienia Wojskowego, Krzysztofa Michalskiego, zastępca dyrektora odpowiedzialny za zagospodarowanie nieruchomości. O sprzedaży 58 hektarów terenu wraz z zabytkowymi zabudowaniami Twierdzy Modlin przesądził otwarty przetarg, który został rozstrzygnięty w sierpniu tego roku. Inwestor nabył nieruchomość za kwotę 35 mln zł z 50% bonifikatą, co stanowi zaledwie ułamek całkowitych kosztów planowanej inwestycji. Szacowany nakład na odbudowę obiektu to około miliard złotych na przestrzeni 6-10 lat.
Jesteśmy zadowoleni, że dzięki pozytywnemu rozstrzygnięciu przetargu i podpisaniu aktu notarialnego Twierdza Modlin ma szansę na nowe, lepsze życie. Trzeba z radością stwierdzić, że funkcja koszarowa odchodzi już w zapomnienie. Dziś nie potrzeba nam takiej ilości wojsk i fortec. Potrzeba nam pomysłowo zaadaptowanych miejsc i przestrzeni, gdzie można nie tylko przyjemnie spędzać czas, ale też uczyć się czy robić interesy –podsumowuje Krzysztof Michalski, prezes AMW.

Jak podkreśla inwestor, by zaangażować się w rewitalizację obiektu takiej skali, trzeba umieć marzyć, nie tracąc z oczu perspektywy biznesowej. Grupa Konkret planuje wdrożyć na terenie Twierdzy Modlin koncepcję smart city ¬– nowoczesnego i funkcjonalnego miasta. Ma być ono zaprojektowane w oparciu model „work, live, educate and play”, który zakłada zastosowanie wysokich technologii w celu wykorzystania kapitału społecznego mieszkańców oraz ochrony historycznej zabudowy i środowiska naturalnego.

Patrząc na Twierdzę, widzę przede wszystkim ogromny potencjał tego miejsca, możliwości i szanse, jakie wynikają z jego historii. Chcemy, by obiekt ten był stopniowo przywracany ludziom – początkowo w formie terenów rekreacyjnych i zabezpieczonych obiektów historycznych, później w formie idealnego miejsca do życia, pracy i zabawy. – mówi Wiesław Jan Prusiecki, prezes Grupy Konkret.

Priorytetem w trakcie rewitalizacji Twierdzy będzie ochrona substancji historycznej tego miejsca. Plany pierwszych działań obejmują szeroko zakrojone prace konserwatorskie oraz inwentaryzację. Na ten cel inwestor zabezpieczył już kwotę 48 mln zł. W kolejnych etapach Konkret położy nacisk na promocję kulturowego i społecznego potencjału Twierdzy Modlin. Prowadzone będą prace, mające na celu powołanie wirtualnego centrum kultury – digital open air museum – zbioru wszystkich materiałów audiowizualnych dotyczących Twierdzy. Cyfryzacja zebranych dokumentów oraz zdjęć pozwoli na zdalne zwiedzanie obiektów historycznych.

Projekt wirtualnego centrum kultury stanie się istotnym elementem adaptacji „żywego pomnika historii” na cele kulturalne. Twierdza Modlin stanie się ważnym ośrodkiem animowania, propagowania i realizacji wydarzeń artystycznych. Zapewnienie obiektowi dodatkowej funkcji kulturalnej podniesie rangę regionu i kraju, oferując rzeszom artystów, amatorów i profesjonalistów niesamowitą scenerię dla prezentacji swoich dokonań. Publiczności da natomiast okazję bliskiego kontaktu ze sztuką i historią.

Najbliższe prace na terenie Twierdzy Modlin

 

 

W celu zabezpieczenia zabytkowych obiektów Grupa Konkret w pierwszej kolejności dokona niezbędnych napraw w poszyciu dachu oraz zagwarantuje jego odpowiednie odwodnienie. Prace obejmą ponadto wymianę stolarki okiennej i drzwiowej.

Wśród priorytetów znajduje się również uformowanie nowych wałów oraz utwardzenie już istniejących tak, by zagwarantować dostęp do Twierdzy wszystkim zwiedzającym. Jednym z istotnych punktów planu poznańskiego inwestora jest bowiem rewitalizacja terenów zielonych i rekreacyjnych, aby wkrótce mogły służyć one turystom i okolicznym mieszkańcom.

W kolejnych etapach Grupa Konkret planuje położyć większy nacisk na promocję kulturowego i społecznego potencjału Twierdzy Modlin. Już teraz prowadzone są rozmowy z urzędami, organizacjami turystycznymi, stowarzyszeniami działającymi wokół twierdzy oraz potencjalnymi organizatorami przedsięwzięć kulturalnych – tak, aby zaoferować przyszłym partnerom Twierdzy współudział w tworzeniu wizji tego niezwykłego miejsca.

Konkret SA to poznański inwestor, działający w obszarze nieruchomości oraz branży HORECA, od 1998 roku aktywny na rynku deweloperskim. Działalność spółki obejmuje: odbudowę i adaptację obiektów historycznych, budowę i zarządzanie galeriami handlowymi, a także przygotowanie gruntów oraz planów pod parki technologiczne i osiedla.

fot. Grupa Konkret, materiały prasowe

 

Mieszkanie dla Młodych szansą i wyzwaniem dla deweloperów

1

Rządowy projekt „Mieszkanie dla Młodych”, który ruszy w styczniu 2014 roku to dla deweloperów szansa na jeszcze lepsze wyniki sprzedaży. Jednocześnie, zaspokojenie potrzeb beneficjentów programu stanowić będzie dla branży niemałe wyzwanie.

Przyjęty 17 września przez  Senat i podpisany przez prezydenta projekt rządowego programu „Mieszkanie dla Młodych” przewiduje dopłaty wyłącznie dla osób, które zdecydują się na zakup nieruchomości na rynku pierwotnym. Chociaż program w obecnie proponowanym kształcie jest korzystny dla deweloperów, limity cenowe i warunki obliczania wysokości dopłat stanowić będą również wyzwanie. Firmy deweloperskie będą musiały zaoferować mieszkania o metrażach i cenach pozwalających klientom uzyskać rządowe dopłaty, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiej jakości wykonania i atrakcyjnych lokalizacji.

Niewątpliwym atutem „MDM” jest to, że skorzystać z niego będą mogły również osoby decydujące się na zakup lub budowę domu. To dobra wiadomość dla deweloperów działających w tym segmencie rynku, lecz podobnie jak w przypadku budownictwa wielorodzinnego, rządowy program będzie miał wpływ na przyszłą ofertę.

Metraże

Powierzchnia większości mieszkań objętych programem nie będzie mogła przekraczać 75m2. W przypadku domów, limit ten wyniesie 100m2. Mimo to, przewiduję, że mieszkania i domy o powierzchni zbliżonej do górnych limitów, stanowić będą zdecydowaną mniejszość wśród nieruchomości nabywanych z pomocą „MDM”. Duże metraże pozostaną domeną klientów powyżej 35-go roku życia, a zatem niemogących skorzystać już z kredytu preferencyjnego. Takie osoby nie potrzebują rządowego wsparcia, a mieszkania i domy traktują jako lokatę kapitału.  O tych klientach również należy pamiętać, dlatego oferty deweloperskie będą musiały zawierać zarówno nieruchomości dostosowane do wymagań osób korzystających z „MDM”, jak i te spełniające wymagania zamożnych klientów planujących zakup kolejnych mieszkań i domów.

Limit cenowy

Limitem ceny 1 m² powierzchni użytkowej mieszkania nabywanego w ramach „MDM” będzie średnia arytmetyczna dwóch ostatnio ogłoszonych wartości wskaźników przeliczeniowych kosztu odtworzenia 1 m² powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Występować będą 3 kategorie limitów: obowiązujące dla stolic województw, dla gmin sąsiadujących ze stolicami i dla pozostałych miejscowości w danym województwie. Oznacza to, że sytuacja firm deweloperskich działających w różnych częściach kraju będzie bardzo zróżnicowana. Tam, gdzie koszty budowy są niskie, nie będzie potrzeby by wprowadzać zasadnicze zmiany w ofercie. W przypadku miast wojewódzkich jednak, gdzie koszty związane z budową są wyższe, deweloperzy będą musieli szczególnie zadbać o swój rachunek ekonomiczny.

Kredytowanie

Nie bez znaczenia pozostanie sytuacja na rynku kredytów hipotecznych. Analitycy zwracają uwagę, że będą one drożały, a w dodatku od początku 2014 roku kredytobiorcy będą musieli dysponować wkładem własnym. Ponadto, Rada Polityki Pieniężnej będzie najpewniej stopniowo podnosić stopy procentowe.
Te czynniki mogą nieco spowolnić rozwój rynku pierwotnego nieruchomości, lecz „MDM” ma potencjał by zniwelować ich wpływ.

Po rekordowym lecie…

W tym roku branża uniknęła wakacyjnego zastoju. Popyt na mieszkania był stabilny, głównie dzięki niebywale niskim stopom procentowym. To bezpośrednio przełożyło się na niskie koszty kredytów i ich większą dostępność. Co ciekawe, zainteresowanych zakupem nieruchomości wciąż przybywa i rynek notuje nadal szybki wzrost. Ceny nieruchomości są dziś zbliżone do tych obowiązujących w 2006 roku, który poprzedził nieruchomościowy boom. Nawet uwzględniając przewidywane działania RPP sądzę, że budownictwo mieszkaniowe czeka dobry czas. Zyskają przede wszystkim Klienci i zaradni, elastyczni deweloperzy, którzy sprostają wyzwaniom „MDM”.

Efektywność programu leży zatem w dużej mierze w rękach deweloperów. Ci, którzy wykażą się elastycznością i tam gdzie to konieczne będą budować taniej, jednocześnie oferując wysoką jakość, mogą na „MDM” skorzystać.

komentarz Marcina Antczaka, Wiceprezesa FB ANTCZAK

fot.  Inwestycja FB Antczak – Osiedle w Kościelnej Wsi koło Kalisza, materiały prasowe

 

 

Nowe mieszkania we Wrocławiu nawet poniżej 4 tys. zł za mkw.

Agrestowa_Aleja_Wroclaw_Atal_S.A.

Stawka ofertowa za nowe mieszkanie we Wrocławiu to średnio 5880 zł/mkw. Jednak w kilku inwestycjach zlokalizowanych w dzielnicach Fabryczna i Psie Pole można znaleźć pojedyncze oferty w kwocie nawet poniżej 4 tys. zł za metr kwadratowy. Co czwarte mieszkanie wystawione na sprzedaż na wrocławskim rynku pierwotnym nie kosztuje więcej niż 5 tys. zł/mkw., wynika z danych portalu Dompress.pl.

Na osiedlach, które są jeszcze w budowie ceny są niższe. Takie lokale kosztują przeciętnie 5730 zł/mkw. Za mieszkanie, w którym można od razu zamieszkać trzeba zapłacić więcej. W inwestycjach ukończonych deweloperzy chcą średnio 6050 zł/mkw. Za nowe mieszkanie oferowane we Wrocławiu trzeba wydać przeciętnie 327 tys. zł.

Osobom zainteresowanym zakupem niedrogich mieszkań, przedstawiciele portalu polecają uwadze raczej osiedla w trakcie realizacji niż gotowe budynki. Przytaczają wyniki analizy, z których wynika, że lokal w budowie kosztuje 295 tys. zł, a ukończony średnio 363 tys. zł. Podobnie jak w innych miastach, większość wrocławskiej oferty stanowią mieszkania ukończone. W budowie jest co trzeci oferowany lokal.

We Wrocławiu ponad połowa mieszkań budowana jest na Krzykach. Dobra infrastruktura, jaką dysponuje dzielnica sprawia, że chętnie wybierają ją zarówno deweloperzy, jak i kupujący. W tej dzielnicy powstają inwestycje oferujące mieszkania w różnym standardzie. Metr kosztuje średnio nieco ponad 6 tys. zł. Tańsze mieszkania można znaleźć w dzielnicy Fabryczna (5160 zł/mkw.) i Psie Pole (5310 zł/mkw.). Natomiast chcąc zamieszkać na wrocławskim Starym Mieście należy przygotować się na większy wydatek, rzędu 7840 zł za metr, a w Śródmieściu 7530 zł/mkw.

Rozwój wrocławskiego rynku pracy pozwala firmom deweloperskim śmiało planować kolejne inwestycje. We Wrocławiu powstaje tysiące nowych miejsc pracy, stąd zapotrzebowanie na mieszkania raczej nie zmaleje. Stolica Dolnego Śląska jest, poza Warszawą i Krakowem, największym w Polsce ośrodkiem skupiającym centra usług outsourcingowych. A międzynarodowe korporacje wciąż otwierają w mieście kolejne ośrodki. Wrocław i Kraków odnotowują największy wzrost zatrudnienia w tym sektorze. Od początku 2012 roku do maja 2013roku we Wrocławiu powstało ponad 5,5 tys. nowych miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług biznesowych.

Na zdjęciu: inwestycja Atal SA przy ul. Agrestowej we Wrocławiu, fot. materiały prasowe

SEGRO zwycięzcą CIJ Real Estate Awards 2013

SEGRO's team at_CIJ Awards gala fot. Tod Orłowski_kadr

Inwestycja SEGRO Business Park Warsaw, Żerań zwyciężyła w tegorocznym konkursie CIJ Real Estate Awards 2013 w kategorii „Industrial / Warehouse Investment Transaction of the Year”. Uroczyste wręczenie nagrody odbyło się 30 października 2013 roku podczas oficjalnej gali w hotelu The Westin Warsaw.

 

Nagrody CIJ Awards zostały wręczone przez Construction & Investment Journal, wiodący magazyn poświęcony rynkowi nieruchomości w Europie Środkowo-Wschodniej, już po raz dwunasty. Od 13 lat Roberts Publishing Media Group organizuje konkurs w czeskiej Pradze, a obecnie również w Polsce, Słowacji, Rumunii oraz na Węgrzech. W jury konkursu zasiadają najbardziej cenieni specjaliści w dziedzinie nieruchomości. Nagrody CIJ Awards to jedne z najważniejszych wyróżnień branżowych przyznawanych nieruchomościom komercyjnym i firmom działającym w sektorze, które osiągnęły najwyższy poziom profesjonalizmu. W tym roku transakcja SEGRO zwyciężyła w kategorii „Industrial / Warehouse Investment Transaction of the Year”.

Zakup SEGRO Business Park Warsaw, Żerań o wartości 43,2 mln euro był już drugą transakcją zrealizowaną przez SEGRO w rejonie Warszawy. We wrześniu 2012 roku SEGRO nabyło kompleks Ożarów Business Centre (aktualnie SEGRO Business Park Warsaw, Ożarów) za kwotę 14,1 miliona euro. Transakcje znacząco wzmocniły pozycję rynkową SEGRO w Warszawie zwiększając powierzchnię oferowaną przez SEGRO w rejonie warszawskim do prawie 140 000 m². Parki są doskonale zlokalizowane i odpowiadają na zapotrzebowanie na miejską przestrzeń logistyczną firm z sektora handlu detalicznego, obsługujących klientów w centrum miasta. W efekcie ostatniej transakcji SEGRO dysponuje w Polsce portfelem nieruchomości, wynoszącym niemal 800 000 m² nowoczesnej powierzchni magazynowej.

„To wielki zaszczyt znaleźć się w gronie tegorocznych zwycięzców konkursu CIJ. Cieszymy się, że doświadczenie i osiągnięcia SEGRO zostały docenione przez znawców rynku. Strategia naszej firmy zakłada zwiększenie obecności w wybranych najważniejszych konurbacjach oraz w ich okolicy,  poprzez reinwestowanie kapitału w zakup atrakcyjnych nieruchomości oraz  własne dewelopmenty. SEGRO Business Park Warsaw, Żerań stanowi doskonałe uzupełnienie naszego obecnego portfela, składającego się głównie z najwyższej klasy magazynów wielkopowierzchniowych typu „big box”. Korzystając z okazji chciałabym podziękować zespołowi SEGRO oraz naszym doradcom, którzy przyczynili się do zawarcia tej transakcji.” –  powiedziała Bożena Krawczyk z  SEGRO na Europę Centralną.

 

na zdjęciu: Bożena Krawczyk, Dyrektor Inwestycyjny SEGRO na Europę Centralną oraz Paweł Sapek, Dyrektor SEGRO ds. Rozwoju na Europę Centralną , fot. Tod Orłowski / materiały prasowe

 

 

Wysoka aktywność budowlana na rynku magazynowym w Polsce

Tulipan Park Stryków_kadr

Operatorzy logistyczni nadal główną grupą najemców, ale rośnie rola sieci handlowych, Okolice Warszawy przekraczają granicę 2 milionów mkw. podaży, wysoka aktywność budowlana i więcej inwestycji spekulacyjnych – to główne wnioski płynące z raportu Jons Long LaSalle „Rynek powierzchni magazynowych w III kw. 2013”.

Po obiecującej pierwszej połowie roku, kiedy na rynku zanotowano znaczny wzrost popytu, wyniki za III kwartał okazały się być nieco skromniejsze. Niemniej jednak, rynek osadzony jest dziś na solidnych podstawach, a oczekiwania co do wyników za cały 2013 rok są optymistyczne.

Mniejszy popyt w III kwartale

Całkowity popyt na powierzchnie magazynowe i przemysłowe wyniósł 329 000 mkw., co oznacza spadek o 29,8% wobec poprzedniego kwartału oraz wynik niższy o 23,4% od III kw. 2012 r.

Nowe umowy, które zawarto na 179 000 mkw., stanowiły 54% tego wolumenu, co było wynikiem podobnym do zanotowanego przed rokiem. Pozostałe 150 000 mkw. to powierzchnia wynajęta w ramach odnowień umów. Większość nowego popytu koncentrowała się na trzech rynkach: w Centralnej Polsce (28% udziału w popycie netto), okolicach Warszawy (27%) i w Trójmieście (17%). Z kolei odnowienia umów stanowiły ważny czynnik napędzający popyt na rynkach Wrocławia, Poznania i na Górnym Śląsku, gdzie ich udział w całkowitym popycie stanowił odpowiednio 79%, 73% i 66%.

Dwie największe transakcje w III kw. zawarła sieć handlowa Żabka, która poza odnowieniem najmu 26 000 mkw. w SEGRO Logistics Park w Poznaniu wynajęła dodatkowe 25 000 mkw. w SEGRO Logistics Park Gdańsk. Kolejne znaczące umowy dotyczyły sieci Dino, która wynajęła 22 000 mkw. w Logistic City w Piotrkowie Trybunalskim oraz operatora ID Logistics, który zajmie 20 000 mkw. w budynku AB Logistyka w Grójcu.
Spośród sektorów, z 33,5% udziałem w nowym popycie na czele znaleźli się ponownie operatorzy logistyczni. Ich przewaga nie była jednak aż tak wyraźna jak w poprzednich kwartałach. Sieci sklepów, które znalazły się na drugim miejscu w tym rankingu wynajęły jedynie o 1 000 mkw. mniej, a ich udział popycie netto wyniósł 32.9%.

Podaż – rośnie aktywność budowlana


W III kw. rynek powierzchni magazynowych powiększył się o kolejne 89 000 mkw., w takich projektach jak m.in. Prologis Park Wrocław V (36 000 mkw.), Tulipan Park Warszawa (24 000 mkw.) czy park Ideal Idea III (10 000 mkw. Warszawa).

W analizowanym okresie, tzw. Okolice Warszawy przekroczyły granicę podaży 2 mln. mkw. dzięki czemu znacząco umocniły się na pozycji największego regionu magazynowego w Polsce. Łącznie ze strefą Warszawa Miasto, region stolicy oferuje dziś prawie 2,6 miliona mkw., co stanowi ponad 35% całkowitej krajowej podaży. Na kolejnym miejscu znajduje się Górny Śląsk (1,41 mln mkw. ) oraz Poznań i Polska Centralna (po 1,02 mln mkw. każdy). Podaż powierzchni magazynowej w Polsce wyniosła na koniec III kw. 7,39 mln mkw.

Na koniec III kw. w całej Polsce w budowie pozostawało 342 000 mkw. powierzchni (najwięcej od IV kw. 2011 r.). Deweloperzy są szczególnie aktywni w Polsce Centralnej (74 000 mkw., z czego 50 000 mkw. przypada na powstający dla Castoramy obiekt BTS w Strykowie), Poznaniu (61 000 mkw.), Górnym Śląsku (44 000 mkw.), Wrocławiu (42 000 mkw.) oraz w Trójmieście (41 000 mkw.).

Udział projektów spekulacyjnych (niezabezpieczonych umowami najmu) w powstających obiektach jest nadal niewielki (ok. 18%). Jednak coraz większa powierzchnia w budowie przekłada się także na większy wolumen powierzchni spekulacyjnej, obecnie to już 63 000 mkw. To dobra wiadomość dla regionów, które odczuwały ostatnio niedobory dostępnej powierzchni, jak np. Poznań.

Współczynnik powierzchni niewynajętej lekko w dół

Udział pustostanów wyniósł w III kw. 10,3% (spadek o 0,3% względem Q2). Największa zmiana dokonała się w Polsce Centralnej (spadek z 18,1% do 14,9%), głównie w efekcie rosnącego poziomu najmu w Piotrkowie Trybunalskim. Odwrotnie na Górnym Śląsku – wzrost wskaźnika pustostanów z 5,8% do 8,4% był efektem wyprowadzki najemców z obiektów w Mysłowicach i Chorzowie. Wysoką dostępnością charakteryzują się Okolice Warszawy (13,1%), najmniejszą (3,4%) – Poznań.

Zmieniająca się dostępność powierzchni wpływa na czynsze

W III kw. zmiany poziomu czynszów odnotowano w dwóch regionach – w Poznaniu (wzrost stawek o 1%) i na Górnym Śląsku (spadek średnio o 2,5%). Pozostałe regiony cechowała umiarkowana stabilność. Najniższe czynsze są dziś oferowane w Okolicach Warszawy, najwyższe zaś na rynkach małych, o niskiej podaży i dostępności, takich jak Kraków, Szczecin czy Trójmiasto.

Il. Tulipan Park, Stryków, materiały prasowe

 

 

Zbyt niskie limity cen w programie Mieszkanie dla Młodych

Magdalena Paluch
02-11-2013 r.
kapelanka kraków kadr

Pierwszego stycznia 2014 roku zacznie funkcjonować nowy program państwowego wsparcia przy zakupie mieszkania z rynku pierwotnego.

Program Mieszkanie dla Młodych ma pomóc młodym małżeństwom i osobom samotnym do 35. roku życia w zakupie pierwszego mieszkania. Bezdzietna rodzina i singiel dostaną dofinansowanie w wysokości 10 proc. ceny mieszkania, natomiast rodzina posiadająca potomstwo w wysokości 15 proc. Jeżeli w okresie pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko – będzie można liczyć na dodatkowe 5 proc. Ponadto dopłaty będą obejmować koszty zakupu 50 metrów kwadratowych nowych mieszkań do powierzchni całkowitej 75 m kw., a także kupna domu gdzie powierzchnia użytkowa nie przekroczy 100 m kw. Pomoc państwa ma obejmować także osoby budujące domy systemem gospodarczym gdzie będzie możliwość odzyskania części VAT za materiały użyte do budowy.

Niestety obecne limity cen metra kwadratowego, do których państwo dofinansuje zakup mieszkania w ramach programu, są ustalone znacznie poniżej cen ofertowych mieszkań z rynku pierwotnego, dostępnych na rynku. Korzystając z państwowej pomocy przy zakupie mieszkania możemy mieć spory problem, szczególnie w takich miastach jak Warszawa, Kraków i Wrocław, czyli na największych rynkach gdzie te limity cen są nawet o kilkadziesiąt procent niższe od średnich stawek metra kwadratowego. Troszkę lepiej sytuacja ta wygląda w Poznaniu i Gdańsku.

Limity cen metra kwadratowego, do którego możliwe będzie dofinansowanie w ramach rządowego wsparcia wynoszą odpowiednio: w Warszawie – 5864 zł, w Krakowie – 4894, we Wrocławiu – 4774, w Poznaniu – 5604, w Gdańsku – 5718 zł a w Katowicach – 4695 zł.

Limity te są bardzo niskie w stosunku do aktualnych średnich cen ofertowych nowych mieszkań w WGN, szczególnie w takich miastach, jak Wrocław czy Kraków. Okazuje się, że bardzo trudno znaleźć tak tanie mieszkania z rynku pierwotnego lub ewentualnie są to tylko pojedyncze oferty.
 
W Warszawie średnie ceny metra kwadratowego mieszkań z rynku pierwotnego wynoszą w 6720 zł i oznacza to, że są wyższe od limitów cenowych programu o prawie 1000 zł co przekłada się na 12,5 proc. Wśród mieszkań, które mieszczą się w limitach państwowych znajdziemy pojedyncze oferty.

W Krakowie oferenci sprzedają nowe mieszkania  w cenie 6130 zł za metr kwadratowy i jest to stawka wyższa o 24 proc. od zakresu cenowego nowego programu.

We Wrocławiu, gdzie średnie ceny metra nowego mieszkania wynoszą aktualnie aż 6120 zł, stawki są wyższe od limitów państwowych aż o 28 proc.

W Gdańsku średnia cena metra kwadratowego mieszkania z rynku pierwotnego wynosi 5700 zł i mieści się więc na poziomie limitu cenowego dla tego miasta. W stolicy Wielkopolski natomiast, gdzie obecnie za metr kwadratowy zapłacimy tyle co w Gdańsku, cena ta jest nieznacznie wyższa (100 zł) od limitu cen dla programu Mieszkania dla Młodych.

W Katowicach sytuacja prezentuje się najlepiej. Tutaj średnia cenowa wynosząca 4495 zł jest o 200 zł  poniżej założonych przez program „widełek” cenowych.

Jak widać większość aktualnych limitów cenowych metra kwadratowego jest zbyt wysoka, albo znajduje się w górnej granicy średnich cenowych największych rynków mieszkaniowych w kraju (wyjątek Katowice). Teoretycznie można by przypuszczać, że w zaistniałej sytuacji deweloperzy dostosują swoje cenniki do limitów programu i spadną ceny mieszkań nowych w takich miastach jak Warszawa, Kraków i Wrocław.

Magdalena Paluch

Analityk Rynku

Gdzie sprzedano najwięcej nowych mieszkań?

mipim 2012_ptaszek

W ostatnich miesiącach najwięcej mieszkań sprzedało się w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. W tych miastach oferta rynku deweloperskiego zmalała najbardziej.

Rekordowo wysoki poziom sprzedaży mieszkań przy niedużej liczbie rozpoczynanych inwestycji może być powodem oczekiwanego odbicia cen na rynku deweloperskim. W ostatnich trzech miesiącach deweloperzy poprawili znacznie swoje wyniki sprzedaży. Na sześciu głównych rynkach w kraju, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi firmy deweloperskie sprzedały 9,6 tys. mieszkań (w porównaniu z II kw. roku jest to o 18 proc. więcej). W tym czasie do sprzedaży weszło tylko 5,3 tys. nowych lokali. Większa liczba sprzedanych mieszkań niż wprowadzonych na rynek to nie przypadek. Jak podaje w swoim najnowszym raporcie firma Reas, oferta deweloperska kurczy się już od ponad roku.

Przez ostatni rok nabywców znalazło 33,5 tys. mieszkań z rynku pierwotnego, a do oferty rynkowej trafiło o ponad 10 tys. lokali mniej (23 tys.). Obecnie w analizowanych, największych miastach dostępnych jest 44 tys. nowych mieszkań, a przed rokiem było ich ponad 55 tys.

W ciągu trzech ostatnich miesięcy mieszkania najlepiej sprzedawały się w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. W tych miastach oferta deweloperów zmalała najbardziej. W samej Warszawie w trzecim kwartale nabywców znalazło ok. 4 tys. mieszkań, podczas gdy w tym samym czasie wprowadzono do sprzedaży niespełna 2,2 tys. Teraz w stolicy można wybierać spośród 17 tys. ofert.   

Szybsze tempo sprzedaży i regularnie topniejąca oferta deweloperów może wywołać efekt, zapowiadanego już od jakiegoś czasu, odbicia cen na rynku pierwotnym. O nadpodaży trudno już mówić. Jak oblicza Reas, w Warszawie nowych mieszkań zabrakłoby już po roku i trzech miesiącach, gdyby na rynku nie pojawiały się nowe projekty.  

– Wiele osób wybiera mieszkania deweloperskie, bo często są tańsze niż te z drugiej ręki, a większość oferowanych w Warszawie mieszkań jest już gotowych. A jeśli dodatkowo wykończenie, jak na naszym stołecznym Osiedlu Alpha jest gratis, to dla klientów wielka wygoda, bo zaraz po zakupie mogą myśleć o przeprowadzce. Dobra sprzedaż mieszkań na rynku deweloperskim w ostatnim czasie jest związana z konkurencyjnością jego oferty w porównaniu z rynkiem wtórnym – wyjaśnia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.   

Na dobre wyniki sprzedażowe wpływa też pozytywnie niskie oprocentowanie kredytów ze względu na obniżkę stóp procentowych. W prawdzie banki wciąż bardzo dokładnie przyglądają się potencjalnym kredytobiorcom, ale rata kredytu jest na tyle niska, że zakup mieszkania nie wiąże się z wyższymi kosztami niż jego wynajem. Część osób kupuje, bo chce zdążyć pożyczyć od banku na całość mieszkania, co od początku przyszłego roku nie będzie już możliwe. Na rynku pojawiło się również wielu inwestorów, którzy lokują kapitał w nieruchomości, bo lokaty stały się mało opłacalne.

Przede wszystkim zaś wiele osób decyduje się na zakup, bo nie liczy już na dalsze obniżki cen. A zdaniem analityków Reas, stawki na rynku deweloperskim w przyszłym roku mogą nawet nieco wzrosnąć.


zródło: Red Real Estate Development

Plomba lub kamienica – które mieszkanie lepiej wybrać?

ID-10034650Wieli osobom zależy na mieszkaniu w centrum. Niestety w dużych miasta często lokale takie są już po prostu niedostępne. Alternatywą w tym przypadku najczęściej pozostaje nowe mieszkanie deweloperskie w plombie powstałej pomiędzy starszymi budynkami. Co jednak jest bardziej opłacalne? Mieszkanie w plombie? A może mieszkanie w kamienicy?

Wrocław jest miastem, w którym panuje bardzo ścisła zabudowa. Z tego możliwość inwestowania na szerszą skalę w tym miejscu przez deweloperów jest mocno ograniczona. Plomby stanowią w takich sytuacjach doskonałe rozwiązanie.
Czy jednak plomby są tańsze? Wcale nie musi tak być. Czasami ceny mieszkań w plombie są większe od cen mieszkań w kamienicach.
Co jednak ważne, mieszkań w plombie na sprzedaż jest wielokrotnie mniej – w WGN obecnie to 10 obiektów, w przypadku kamienic ogłoszeń znajdziemy 6 razy więcej.
Mimo, że średnio to kamienice są droższe, to jednak takie porównanie zdarzają się sytuacje, gdzie sytuacja jest wprost odwrotna. Największe wyceny uzyskują oczywiście kamienice zlokalizowane na Starym Mieście.
Odpowiedź na pytanie co się bardziej opłaca; czy nowa plomba, czy mieszkanie w kamienicy, jest więc ciężka do sprecyzowania. W przypadku kamienic częściej możemy trafić zarówno na mieszkania bardzo tanie, jak i bardzo drogie. Plombynatomiast wydaje się, że trzymają dosyć stabilnie stawki cenowe.
Porównanie tych dwóch typów obiektów, jest też po części porównaniem cen z rynku pierwotnego i wtórnego. Tu okazuje się, że w WGN, w skali całego kraju nieznacznie droższe są mieszkania używane, przy czym różnica to zaledwie około 100 zł. Za mieszkania z rynku pierwotnego oferenci w WGN chcą średnio 3660 zł, za mieszkania z drugiej ręki 3770.

Często można jednak natrafić na oferty, które pokazują, że starsze mieszkania są wyceniane nieznacznie wyżej od nowych. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź może być podobna, jak w przypadku kamienic: częściej są one bowiem usytuowane w atrakcyjnych, centralnych lokalizacjach, niedostępnych dla deweloperów. Z drugiej strony trzeba brać pod uwagę fakt, że do mieszkania nowego w stanie deweloperskim będzie trzeba jeszcze dopłacić, choćby na wykończenie, które często sięgają około 10 proc. wartości nabytej nieruchomości.

Marcin Mometa
Dział Analiz WGM

Translate »