6100 zł kosztuje średnio metr mieszkania w Poznaniu

Osiedle przy ulicy Rolnej - Budimex-Nieruchomości

W Poznaniu nowe mieszkania wystawione są średnio po 6100 zł za metr. W ofercie deweloperów dominują ukończone lokale.

– Najdroższe są poznańskie kawalerki, które wycenione są na poziomie 6500 zł/mkw. Przeciętna cena mieszkań dwupokojowych  i trzypokojowych zbliżona jest do średniej stawki rynkowej w mieście – komentują wyniki najnowszej analizy poznańskiego rynku pierwotnego analitycy serwisu Dompress.pl.

Podają, że trzy z czterech mieszkań oferowanych w poznańskich inwestycjach to lokale gotowe. Tylko jedna czwarta mieszkań jest jeszcze w budowie.

– Mieszkanie deweloperskie w Poznaniu kosztuje średnio ponad 330 tys. zł, a oddane do użytku 340 tys. zł. Co ciekawe, metr lokalu w budowie wyceniony jest wyżej o 76 zł niż w lokalach, do których można odebrać klucze. Jeśli jednak przyjrzymy się średnim cenom całkowitym, to widać, że mimo wyższej stawki za metr, mieszkania w trakcie budowy są o prawie 20 tys. zł tańsze od gotowych. Jasno wynika z tego, że w inwestycjach, które ostatnio wprowadzane były na poznański rynek projektowane są znacznie mniejsze mieszkania – zwracają uwagę analitycy Dompress.pl.

Ponad połowa oferty deweloperów to mieszkania o metrażu od 40 do 60 mkw. Mniejsze lokale do 40 mkw. stanowią 16 proc. oferty. Większy niż 60 mkw. jest prawie co trzeci lokal.

Najwięcej inwestycji powstaje na Starym Mieście i w Grunwaldzie. Stare Miasto to dzielnica niejednolita. Południowa jej część obejmuje ścisłe centrum miasta z zabytkową zabudową. Nowe inwestycje powstają jednak w bardziej na północ wysuniętych jej obszarach. Największą popularnością wśród deweloperów cieszą się świetnie zlokalizowane, oddzielone parkiem od zabytkowej części miasta – Winogrady, w których powstają duże inwestycje mieszkaniowe.

W Starym Mieście jest też najwięcej w Poznaniu inwestycji w budowie, co trzecie mieszkanie jest tu jeszcze w trakcie realizacji. Drugim poznańskim zagłębiem mieszkaniowym jest Grunwald. Jego konkurencyjna pozycja, w porównaniu ze Starym Miastem dynamicznie rośnie.

Pod względem liczby ukończonych mieszkań bezkonkurencyjne są Jeżyce i Wilda. Ponad 90 proc. mieszkań  wystawionych w Jeżycach na sprzedaż jest już oddanych do użytkowania, a w Wildzie niespełna 80 proc.

Oferta deweloperska w stolicy Wielkopolski nie jest zróżnicowana cenowo. Prawie 90 proc. wystawionych na sprzedaż nowych mieszkań w Poznaniu zamyka się w cenie 7 tys. zł/mkw. Najtańszymi poznańskimi dzielnicami jest Wilda (średnio 5710 zł/mkw.) i Stare Miasto (5650 zł/mkw.). W Jeżycach przeciętna stawka wywoławcza przekracza 6220 zł/mkw., a w Nowym Mieście 5830 zł/mkw. Najdrożej jest w Grunwaldzie, gdzie stawka za 1 mkw. przewyższa średnią dla miasta i wynosi 6500 zł.

W Warszawie – od początku roku do końca III kw. wynajęto ponad pół miliona metrów kw. powierzchni biurowej

Brama Zachodnia_ kadr

Eksperci Jones Lang LaSalle podsumowali dane i trendy na rynku nieruchomości biurowych w Warszawie i największych miastach Polski na koniec III kw. 2013 roku.

Popyt

W III kw. 2013 w Warszawie odnotowano rekordowy popyt netto na poziomie 136 000 mkw. (184 600 mkw. brutto, czyli z przedłużeniami umów). W III kw. bank BZ WBK zawarł największą umowę typu pre-let w Centrum w tym roku (11 800 mkw., Atrium 1 realizowanym przez Skanska). Poza Centrum kontrakty tego typu zawarły: Polkomtel (22 680 mkw., Konstruktorska 4 – podpisana przed rozpoczęciem budowy) i Aegis Media (7 500 mkw., X2 Boutique Office). Inne duże transakcje to: relokacja Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych (5 800 mkw., Grójecka 127) oraz przedłużenia najmów podpisane przez takie firmy jak Sygma (6 400 mkw., Trinity Park II) oraz Sanofi-Aventis (5 500 mkw., North Gate).

Na największych rynkach biurowych w Polsce (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Katowice, Łódź, Szczecin i Lublin, z wyłączeniem Warszawy) w III kw. 2013 r. firmy wynajęły 65 000 mkw. biur (52 500 mkw. netto). Największą aktywność najemców w III kw. zaobserwowano w Katowicach i Krakowie, natomiast w okresie I – III kw. – w Krakowie i Wrocławiu. 47% (24 700 mkw.) popytu netto w III kw. stanowiły umowy przednajmu. Największe umowy tego typu w III kw. podpisał IBM (8 700 mkw., A4 Business Park I) oraz ING Services Polska (5 600 mkw., GPP Business Park II) w Katowicach. Inne znaczące transakcje zawarł Eurobank (odnowienie, 6 100 mkw., Wratislavia Center, Wrocław), BPH (przednajem, 3 100 mkw., Avia, Kraków) oraz Arvato Polska (nowa umowa, 2 000 mkw., Piastów Office Center, Szczecin).

Podaż

Ponad 246 000 mkw. nowych biur zostało oddanych do użytku od początku roku w Warszawie (na sam III kw. przypadło 94 000 mkw.)

W III kw. 2013 r. zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w głównych miastach w Polsce poza stolicą zwiększyły się o około 60 400 mkw., w takich projektach jak m.in. Malta House (14 700 mkw., Poznań), Quattro Business Park III (12 200 mkw., Kraków), Lastadia Office (11 500 mkw., Szczecin) czy West House 1B faza I (6 000 mkw., Wrocław). W analizowanym okresie Poznań przekroczył poziom 300 000 mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. W aktywnej budowie pozostaje ok. 533 600 mkw. powierzchni biurowej, z czego 90 500 mkw. prawdopodobnie zasili największe rynki biurowe w IV kw. 2013 r. (46% tej powierzchni jest wynajęte), a kolejne 300 000 mkw. w 2014 r. W III kw. rozpoczęła się budowa 108 000 mkw. biur (poza Warszawą). Najwięcej nowej powierzchni powstaje w Krakowie, Wrocławiu i Katowicach.

Wskaźnik powierzchni niewynajętej

Wysoka aktywność budowlana, pomimo silnego popytu, wpływa na wzrost poziomu pustostanów w Warszawie, który na koniec III kw., osiągnął 10,9% (0,4 pp wyżej niż w II kw.).  Ponad 442 000 mkw. powierzchni biurowej w stolicy pozostaje bez najemców.

Na koniec III kw. 2013 r. współczynnik pustostanów utrzymywał się na stabilnym poziomie na pięciu z ośmiu głównych rynkach biurowych w Polsce (z wyłączeniem Warszawy). Zwyżkowe presje na wskaźnik w odniesieniu do II kw. odnotowano w Krakowie, Lublinie i Szczecinie. W IV kw. 2013 r. analitycy Jones Lang LaSalle nie spodziewają się większych zmian w tym obszarze.

Czynsze

Zwiększająca się dostępność powierzchni cały czas wywiera wpływ na najwyższe czynsze transakcyjne w Warszawie, które w III kw. wyniosły 22-24 euro i 14,50-14,75 euro za metr kwadratowy miesięcznie poza nim, np. na Mokotowie. Obecnie w najlepszych obiektach biurowych stawki czynszowe kształtują się od 11-12,5 euro w Lublinie, do 15,50 euro za metr kwadratowy miesięcznie we Wrocławiu.

Fot. Biurowiec Brama Zachodnia w Warszawie, materiały prasowe

W Krakowie trudno o dopłatę z MDM

Dolcan_Rudy Rydz Las_kadr

Tylko pojedyncze nowe mieszkania na krakowskim rynku będzie można kupić na kredyt z dopłatą w ramach programu Mieszkanie dla Młodych

Ceny obowiązujące na rynku deweloperskim w Krakowie znacznie przekraczają limit przewidziany dla miasta w MdM, który wynosi 4894 zł za mkw. Średnia stawka ofertowa na rynku pierwotnym to niecałe 6400 zł za mkw. mieszkania. Lokale w inwestycjach, których budowa została zakończona, są nieco droższe – przeciętna cena 1 mkw. wynosi 6560 zł za mkw. Na osiedlach, które dopiero powstają, metr lokalu oferowany jest za 6180 zł. – podają przedstawiciele serwisu Dompress.pl.

Z analiz portalu wynika, że trzy na cztery mieszkania wystawione do sprzedaży przez deweloperów w Krakowie są już ukończone. Przeciętnie za lokal trzeba wyłożyć ponad 360 tys. zł. Na osiedlach w budowie cena jest niższa, kształtuje się na poziomie 315 tys. zł. Co dziesiąte mieszkanie to kawalerka. Lokale do 40 mkw. stanowią 16 proc. całej oferty rynku pierwotnego. Biorąc pod uwagę ceny mkw., jednopokojowe lokale są wyceniane tylko o 100 zł wyżej od przeciętnej stawki w mieście.

W Krakowie, podobnie jak w innych miastach, w ofercie deweloperów przeważają mieszkania dwupokojowe (45 proc.). Co trzeci lokal to (36 proc.) mieszkanie z trzema pokojami. Tylko w nielicznych krakowskich inwestycjach deweloperzy mogą zaoferować lokale kwalifikujące się do dopłat. Są to na ogół pojedyncze oferty. Dlatego nowy program dopłat nie będzie miał raczej większego znaczenia dla rozwoju rynku mieszkaniowego w mieście.

W Krakowie mieszkania kwalifikujące się do dopłat można znaleźć w Łagiewnikach – Borku Fałęckim. W inwestycji Beskidzka deweloper oferuje kilka takich lokali. W tej samej dzielnicy w projekcie Zdunów są cztery mieszkania o powierzchni 30 i 40 mkw. mieszczące się w programowych limitach. W inwestycji przy Obozowej jest jeden taki lokal.

W Krakowie najwięcej mieszkań deweloperzy mają do sprzedania na Podgórzu. Bogatą ofertę nowych mieszkań można znaleźć też w Grzegórzkach, Bieżanowie-Prokocimiu, Dębnikach i Prądniku Czerwonym. Najwyższe ceny deweloperzy dyktują na krakowskim Starym Mieście. Za przyjemność zamieszkania w pobliżu Wawelu trzeba zapłacić ponad 10 tys. zł za mkw. mieszkania. Tanio nie jest też w Grzegórzkach, gdzie mieszkania wycenione są średnio po 8 tys. zł za metr.  

Rośnie sprzedaż nowych mieszkań, ceny sztywne

skorosze kadr

W ostatnich miesiącach deweloperzy sprzedali w Warszawie znacznie więcej mieszkań niż wprowadzili do oferty rynkowej. W trzecim kwartale br. w stolicy nabywców znalazło ok. 4 tys. nowych mieszkań, podczas gdy w tym samym czasie weszło na rynek ok. 2,2 tys. Tym samym, oferta warszawskiego rynku pierwotnego zmniejszyła się do niespełna 17 tys. mieszkań, podaje Reas.

Poza wzrostem sprzedaży, w ostatnim czasie widoczne jest też wyraźne wyhamowanie spadku cen, a nawet ich odbicie na rynku deweloperskim. Duże zainteresowanie ze strony nabywców, które przekłada się na dobry poziom sprzedaży mieszkań powoduje, że deweloperzy nie są skłonni obniżać stawek.    

MDM bez wpływu na rynek

Od początku 2014 roku rynek mieszkaniowy wsparty zostanie przez nowy program dopłat do kredytów – Mieszkanie dla Młodych. Jednak w ocenie przedstawicieli większości firm deweloperskich, nowy system dopłat nie będzie miał dużego wpływu na poziom sprzedaży, bo niewiele mieszkań będzie się do niego kwalifikowało. Limity cen zostały ustalone na tak niskim poziomie, że w Warszawie MDM obejmie tylko 10 proc. oferty deweloperów.       

Finisz kredytu bez wkładu własnego  

Tymczasem, jeszcze w tym roku wiele osób zdecyduje się zapewne na zakup mieszkania, ze względu na zmianę przepisów dotyczących udzielania kredytów. Tylko do końca 2013 roku banki mogą pożyczać na 100 proc. wartości mieszkania, w styczniu przyszłego roku trzeba będzie mieć 5 proc. własnych oszczędności na wkład własny.

–  Osoby, które nie mają zgromadzonych oszczędności muszą złożyć wnioski kredytowe jeszcze w tym roku. Dlatego wielu klientów przyspiesza swoje decyzje zakupowe. Obserwujemy też rosnące zainteresowanie większymi mieszkaniami, o powierzchni powyżej 50 mkw. Do zakupu mieszkań na naszym Osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach skłania też oferowane przez nas wykończenie pod klucz w cenie mieszkania – wymienia Teresa Witkowska z Red Real Estate Development.   

Spada zdolność kredytowa

A w jakiej wysokości kredyt może dostać dziś średnio zarabiający singiel i rodzina? Jak podaje Invigo, singiel osiągający dochody na poziomie średniej krajowej (3757 zł, czyli ok. 2684 zł na rękę) może liczyć na 240 tys. zł kredytu hipotecznego. Przeciętnie zarabiająca rodzina z dwójką dzieci, nawet jeśli ma pewne obciążenia finansowe, pożyczy w banku ok. 450 tys. zł. Niestety w ostatnim czasie spada zdolność kredytowa osób pożyczających na mieszkania. Poza tym, jak podają analitycy, październik jest kolejnym miesiącem, w którym banki podnoszą swoje marże.  

fot. mieszkanie pokazowe w Skoroszach

Autor: RED Real Estate Development  

Rośnie zainteresowanie rynkiem hotelowym w Europie Środkowej

palace hotel praga_CiW

Wartość transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości hotelowych w regionie EMEA wzrosła w pierwszym półroczu 2013 o 38% w porównaniu z tym samym okresem 2012 roku. Wzrost ten wynika przede wszystkim ze sfinalizowania dużych transakcji portfelowych i obejmujących pojedyncze aktywa głównie w Europie Zachodniej. Jednak wobec ograniczonych możliwości inwestowania na najważniejszych rynkach zachodnioeuropejskich inwestorzy zaczynają ponownie coraz bardziej interesować się miastami w Europie Środkowej, z dużymi węzłami komunikacyjnymi, wynika z danych firmy Cushman&Wakefield.

W Czechach została niedawno zawarta transakcja sprzedaży pięciogwiazdkowego hotelu Palace w Pradze (124 pokoi), a w Polsce – trzygwiazdkowego hotelu Mercure w Zakopanem (288 pokoi). Według prognoz, w kolejnym półroczu właścicieli mogą zmienić kolejne hotele: dwa pięciogwiazdkowe i dwa czterogwiazdkowe w Czechach, jeden pięciogwiazdkowy na Węgrzech oraz co najmniej jeden pięciogwiazdkowy w Polsce.

Zwiększone zainteresowanie inwestycjami w regionie Europy Środkowej jest wynikiem systematycznego wzrostu obrotów i wskaźników RevPAR, czyli przychodów z jednego pokoju, w Bratysławie (10,7%), Budapeszcie (8,4%) i Pradze (2,4%) w pierwszej połowie 2013 r. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Natomiast w Warszawie po gwałtownym ożywieniu na rynku hotelowym w 2012 roku, za sprawą organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, w bieżącym roku odnotowano spadek wskaźników RevPAR. (RevPAR oznacza przychód z jednego pokoju i mierzy efektywność hoteli jako iloczyn średniej ceny i obłożenia).

Do poprawy wyników istniejących hoteli przyczynił się również niski poziom aktywności deweloperskiej w regionie. Inwestorzy obecnie najbardziej interesują się zakupem dochodowych aktywów, ponieważ zazwyczaj są sprzedawane poniżej kosztów odtworzenia. Ze względu na ograniczony dostęp do finansowania projektów deweloperskich przez banki, wyższe koszty i dodatkowe ryzyko inwestorzy koncentrują się raczej na istniejących obiektach hotelowych niż na projektach inwestycyjnych.

Wyjątkiem od tego trendu jest nadal Polska, gdzie otwierane są kolejne nowe hotele, w tym DoubleTree by Hilton w warszawskiej dzielnicy Wawer oraz Renaissance na Lotnisku Chopina, które zostaną oddane do użytku do końca 2013 r. Aktywność deweloperska w Polsce utrzyma się na wysokim poziomie w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu, gdzie mogą powstać kolejne obiekty hotelowe, szczególnie w segmencie klasy ekonomicznej i średniej.

W ostatnich trzech latach otwarto w Pradze niewiele nowych hoteli, głównie klasy ekonomicznej i średniej, między innymi B&B, który został oddany do użytku w 2013 r. Natomiast na lato przyszłego roku przewidziano otwarcie Motel One. W Budapeszcie nie oddano do użytku znaczących obiektów hotelowych od czasu otwarcia pięciogwiazdkowego hotelu Buddha-Bar i czterogwiazdkowego Park Inn by Radisson. Natomiast w Bratysławie nie powstał w 2012 r. żaden nowy hotel, a w 2013 r. otwarto tylko jeden hotel czterogwiazdkowy Linder.

Fot. Cushman&Wakefield  

Nadchodzi stabilizacja na rynku budowlanym w Polsce

Ghelamco_Woronicza Qbik_ kadr

Ostatnie półtora roku było dla przemysłu budowlanego i firm działających w jego obrębie bardzo niekorzystnym okresem. Spadki produkcji budowlano-montażowej w połączeniu z ujemnymi wynikami mocno przerzedziły konkurencję na rynku. Wiele firm zbankrutowało lub zmuszone zostało do restrukturyzacji, co w wielu przypadkach łączyło się ze zwolnieniem części załogi. Najnowsze dane wskazują jednak na nadchodzącą fazę stabilizacji na rynku z perspektywami na większe ożywienie w 2015 r.

Według badania wśród pracowników wysokiego szczebla zarządzania oraz pionów operacyjnych 200 największych polskich firm budowlanych przeprowadzonego przez firmę badawczą PMR na potrzeby raportu „Sektor budowlany w Polsce, II połowa 2013 – Prognozy rozwoju na lata 2013-2016”, blisko jedna trzecia firm wykonawczych w 2012 roku nie wypracowała zysku a jedna na pięć poniosła straty finansowe.

Dane pozyskane od największych wykonawców potwierdzają także statystyki GUS. Wartość współczynnika poziomu kosztów dla przemysłu budowlanego w 2012 roku osiągnęła poziom 100,2%, co w praktyce oznacza, że poniesione przez firmy budowlane koszty nieznacznie przekraczały ich poziom przychodów. Najmniejszą opłacalnością charakteryzowały się roboty o charakterze inżynieryjnym – firmy realizujące zlecenia tego rodzaju dopłacały do kontraktów średnio 1,5% ich wartości. Pomimo, że w roku bieżącym przedsiębiorstwa nadal borykają się z konsekwencjami słabych wyników, sytuacja zdaje się nieco poprawiać, a wskaźnik rentowności w branży, mimo że wciąż ujemny, poprawił się z -2% po pierwszym półroczu 2012 roku do -0,1% w I półroczu roku bieżącego.

image002

Bieżący rok nie przyniesie jednak jeszcze wzrostu odsetka rentownych firm. Jedynie 65% spośród największych wykonawców przewiduje dodatni wynik finansowy w 2013 roku, o 5 punktów procentowych mniej niż w 2012 roku. Jednakże poprawie ulegnie struktura firm, które zysku nie odnotują. Strata netto dotknie 15% firm, wobec z 19% w roku 2012. Do 20% wzrośnie także odsetek firm, które z końcem 2013 roku, zgodnie z ich własnymi przewidywaniami, wyjdą na zero.

Poprawie uległ także wskaźnik poziomu kosztów − po I połowie 2013 roku osiągnął on wartość 99,7%. W zrealizowanym badaniu firmy które wypracowały dodatni wynik finansowy poproszone zostały o oszacowanie poziomu marż. Średnia uzyskiwana marża to 4,5%, zaś najczęściej firmy deklarowały, że nie przekroczyła ona 3%.

image004

W świetle wciąż słabej kondycji branży budowlanej, pewną nadzieję budzi fakt, że dzięki niskiemu poziomowi stóp procentowych wielu przedsiębiorców jest w stanie uzyskać kredytowanie na swoje zamierzenia inwestycyjne. Poprawia to strukturę popytową na usługi budowlane, a wykonawcom zapewni zapełnienie ich portfeli zleceń. Dodatkowym czynnikiem pozytywnie wpływającym na perspektywy dla rynku budowlanego są nadchodzące inwestycje w ramach nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, co jednak większy wpływ na rynek będzie miało dopiero w 2015 roku.

Ilustracja: Woronicza Qbik w Warszawie, Ghelamco    

Kto rozpędził samochody elektryczne?

tesla kadr

W świecie opanowanym przez silniki spalinowe, najnowsze pojazdy elektryczne zmieniają krajobraz przemysłu samochodowego.

Negatywne skutki dla środowiska, wynikające z zastosowania benzyny, nie mogą być dłużej ignorowane. Ponadto, użytkownikom pojazdów, tankującym na stacjach benzynowych, nie pozostaje nic innego, jak akceptować rosnące ceny benzyny. Teraz dzięki samochodom z napędem elektrycznym, które niedawno pojawiły się na rynku, kierowcy mają inną, realną alternatywę. Będą mogli nie tylko zaoszczędzić na kosztach paliwa, ale też nigdy nie będą musieli płacić za wymianę oleju czy kontrolę spalin.

To zapewne wystarczające argumenty dla kierowcy, żeby porzucić samochód spalinowy i zastąpić go pojazdem elektrycznym. Niestety przemysł motoryzacyjny nie oferuje jeszcze rozwiązań zapewniających taki sam komfort jazdy, jak w przypadku samochodu z silnikiem spalinowym. Benzyna, ze wszystkimi kosztami, jakie ponosi środowisko naturalne, jest bardzo wydajnym sposobem na przechowywanie energii. O wiele bardziej skutecznym niż akumulator elektryczny. Ponadto, pojazdy elektryczne, aby zapewnić pełną wygodę posiadaczowi pojazdu, wymagają zbudowania kosztownej sieci stacji ładowania, podobnie jak istniejąca infrastruktura stacji paliwowych. Z oczywistych powodów oczekiwania kierowców samochodów elektrycznych nie mogą być takie same jak w stosunku do pojazdów spalinowych.

To powoduje, że samochody elektryczne, pomimo rosnącej sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, wciąż są produktem niszowym. Aby zachęcić społeczeństwo, rząd federalny oferuje zachęty w postaci ulg podatkowych w wysokości 7500 dolarów do każdego zakupu EV (Electric Vehicle). Władze stanowe oferują rabaty i kredyty, a także inne udogodnienia jak: zwolnienie z opłat na autostradach czy bezpłatne parkingi. Departamenty Energii i Transportu współpracują ze sobą nad zapewnieniem klientom przystępnych cen oraz wygody z użytkowania samochodów elektrycznych. Budowa infrastruktury jest priorytetem, ponieważ brak stacji ładowania powoduje niepokój kierowcy ze względu na ograniczony dystans, jaki udaje się pokonać na jednym „baku”. Na dodatek ładowanie trwa konkurencyjne długo w stosunku do napełniania paliwa na stacjach benzynowych.

Tymczasem kalifornijska firma produkująca samochody elektryczne, Tesla Motors, którą przed dziesięciu laty założył Elon Mask, wprowadza własne super stacje elektryczne. Są one najszybsze na świecie. Obecnie istnieje 21 takich stacji w Stanach Zjednoczonych. Do końca 2014 roku będzie ich wystarczająco dużo, aby podróżować od wybrzeża do wybrzeża. A do 2015 firma będzie miała stacje doładowania we wszystkich strategicznych punktach Ameryki. Na dodatek producent samochodów zaoferował nabywcom nowego modelu Tesla S sedan korzystanie z tych stacji ładowania za darmo!

Samochody Tesli Motors zostały entuzjastycznie przyjęte w Ameryce. Model S otrzymał najwyższą ocenę w historii rankingów konsumenckich. Czytelnicy pism Motor Trend i Automobile Magazine przyznali sedanowi tytuł „Samochód Roku 2013”. W ubiegłym miesiącu, Tesla dokonała udanego debiutu Sedana S na kontynencie europejskim. Na wybrzeżu Norwegii zainstalowano 6 Supercharger stacji. To tylko początek budowania infrastruktury w Europie. W 2014 roku będzie można dojechać z Norwegii do większości krajów Europy Zachodniej.

Elon Mask, wizjoner i przedsiębiorca XXI wieku ma już na swoim koncie kilka firm, które zmieniły istniejący porządek: m.in. firmę Spacex. W dniu 25 maja 2012 roku, statek kosmiczny Dragon przeniósł cargo na orbitę, do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Po raz pierwszy w historii ludzkości mała prywatna firma dokonała czegoś, co dotychczas było dane tylko agencjom wspieranym dużymi rządowymi pieniędzmi, jak NASA, która jeszcze do niedawna miała monopol na podróże kosmiczne. Słowa uznania należą się wizjonerom, jak Elon Mask, którzy zmieniają świat na lepsze. 

Lidia Paulińska-Thompson

źródło: Property Journal  10-11/2013

fot. dzięki uprzejmości Tesla Motors  

PROPERTY JOURNAL NA TARGACH EXPO REAL w Monachium

W dniach 7 – 9 października 2013 roku odbyły się 16. Międzynarodowe Targi Nieruchomości i Inwestycji EXPO REAL w Monachium. Tegoroczna edycja zgromadziła 1663 wystawców z 33 krajów. Targi Expo Real to jedne z największych targów branżowych w Europie. Targi stanowią idealną miejsce dla spotkań przedstawicieli różnych sektorów związanych z nieruchomościami, tj. deweloperów, inwestorów, menadżerów, architektów oraz przedstawicieli instytucji finansowych.

Wzorem lat ubiegłych wiele międzynarodowych firm ponownie zaprezentowało się w pawilonach narodowych jak Bułgaria, Finlandia, Francja, Włochy, Luksemburg, Holandia, Austria, Polska, Rumunia, Rosja, Szwajcarii, Hiszpania czy USA. Podczas trzech dni targów odwiedzający mieli okazję zapoznać się z bogatą ofertą inwestycyjną bardzo wielu regionów, z aktualnymi problemami i zagadnieniami stojącymi przed międzynarodową branżą nieruchomości, zdobyć cenną wiedzę na temat najnowszych trendów i innowacji na rynku nieruchomości, inwestycji i finansów. Jest to znakomita okazja do nawiązania międzynarodowych i interdyscyplinarnych kontaktów. Expo Real cieszy się dużym zainteresowaniem wystawców, mediów oraz zwiedzających.

W wydarzeniu uczestniczył liczny zespół analityków i dziennikarzy redakcji Property Journal biorąc udział w wielu panelach i dyskusjach dotyczących bieżącej sytuacji i perspektyw na rynku nieruchomości i finansów w Polsce, Europie i na świecie.

Magdalena Paluch
Property Journal



zobacz-filmy


wywiady-realexpo-2013

Najem okazjonalny lokalu

r.naborczyk kadr minii

Najem okazjonalny lokalu w szerszy sposób chroni prawa właściciela lokalu niż typowa umowa najmu. Jest to forma korzystniejsza dla właściciela niż dla najemcy. Właściciel w szybszy sposób może odzyskać swoje mieszkanie w przypadku wygaśnięcia umowy.

Najem okazjonalny wprowadziły przepisy ustawy z 17 grudnia 2009 r. o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 3, poz. 13). Przepisy te weszły w życie 28.01.2010r. i miały na celu wyeliminowanie szarej strefy rynku najmu lokali mieszkalnych. Zachętą dla wynajmujących miało być wyłączenie przepisów dotyczących najmu okazjonalnego spod reżymu ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Najem okazjonalny kierowany jest przede wszystkim do osób, które posiadają swoje mieszkanie, nie mieszkają w nim i chcą je wynająć. Do umowy najmu okazjonalnego nie stosuje się przepisów o ochronie praw lokatorów, stąd przy najmie okazjonalnym nie mają zastosowania przepisy ograniczające właściciela przy zastosowaniu przez niego wzrostu czynszu, przepisy dotyczące specyfiki wypowiedzenia umowy i przede wszystkim w przepisy dot. eksmisji najemcy. Przy instytucji najmu okazjonalnego właściciel może podwyższyć czynsz na warunkach określonych w umowie najmu okazjonalnego.

Umową najmu okazjonalnego lokalu jest umowa najmu lokalu służącego do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, którego właściciel, będący osobą fizyczną, nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie wynajmowania lokali, zawarta na czas oznaczony, nie dłuższy niż 10 lat. Warunkiem zawarcia takiej umowy jest zgłoszenie przez właściciela zawarcie umowy najmu okazjonalnego lokalu naczelnikowi urzędu skarbowego właściwemu ze względu na miejsce zamieszkania właściciela, w terminie 14 dni od dnia rozpoczęcia najmu. Jeżeli najemca zażąda od właściciela potwierdzenia takiego zgłoszenia, ten jest zobowiązany mu je okazać. Umowa najmu okazjonalnego lokalu oraz zmiany tej umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności ad solemnitatem. Niedochowanie tej formy powoduje skutek bezwzględnej nieważności.

Zawarcie umowy najmu okazjonalnego lokalu może być uzależnione od wpłacenia przez najemcę kaucji zabezpieczającej pokrycie należności z tytułu najmu okazjonalnego lokalu przysługujących właścicielowi w dniu opróżnienia lokalu oraz ewentualnych kosztów egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu. Kaucja nie może przekraczać sześciokrotności miesięcznego czynszu za dany lokal, obliczonego według stawki czynszu obowiązującej w dniu zawarcia umowy najmu okazjonalnego lokalu. Kaucja nie jest obligatoryjnym elementem umowy najmu okazjonalnego, strony umowy mogą ją włączyć w jej treść. Kaucja podlega zwrotowi w ciągu miesiąca od dnia opróżnienia lokalu, po potrąceniu należności właściciela, jeżeli takie nie zostaną wcześniej przez najemcę uregulowane. Strony umowy najmu okazjonalnego swobodnie mogą ustalić opłaty, do których zobowiązany będzie najemca. Jeżeli strony pominą tą kwestię to najemca zobowiązany będzie do opłacenia oprócz czynszu innych opłat, które są niezależne od właściciela (np. podatek od nieruchomości).

Do umowy najmu okazjonalnego strony powinny załączyć w szczególności: 1) oświadczenie najemcy, w formie aktu notarialnego, o poddaniu się egzekucji oraz zobowiązaniu się do opróżnienia i wydania używanego lokalu po zakończeniu umowy w terminie wskazanym w żądaniu właściciela. Wynagrodzenie notariusza za ogół czynności notarialnych dokonanych przy sporządzeniu takiego oświadczenia wynosi nie więcej niż 1/10 minimalnego wynagrodzenia za pracę; 2) wskazanie przez najemcę innego lokalu, do którego może być przeprowadzona ewentualna eksmisja; w razie utraty możliwości zamieszkania we wskazanym lokalu najemca będzie musiał w terminie 21 dni podać inny taki lokal; 3) oświadczenie właściciela lokalu lub osoby posiadającej tytułu prawny do lokalu o wyrażeniu zgody na zamieszkanie najemcy i osób z nim zamieszkujących w lokalu wskazanym w oświadczeniu; na żądanie wynajmującego należy załączyć oświadczenie z podpisem notarialnie poświadczonym. Oczywiście katalog załączników jest otwarty, ww. załączniki stanowią essentialia negotii umowy najmu lokalu okazjonalnego.

Załączniki te świadczą o specyfice umowy najmu okazjonalnego. Wymagają przede wszystkim od najemcy więcej wysiłku niż przy typowej umowie najmu. Będzie potrzebna wizyta najemcy u notariusza, w związku z koniecznością złożenia przez niego oświadczenia o poddaniu się egzekucji, oraz, jeżeli wynajmujący tego zażąda, również złożenia oświadczenia przez właściciela lub innej osoby posiadającej tytuł prawny do lokalu o wyrażeniu zgody na zamieszkanie najemcy i osób z nim zamieszkujących w lokalu wskazanym w oświadczeniu najemcy. Ustawodawca ograniczył jednak wynagrodzenie notariusza za czynności notarialne przy sporządzeniu takiego oświadczenia do wysokości 1/10 minimalnego wynagrodzenia za pracę (w roku 2013r. będzie to kwota 160 zł).

W razie utraty możliwości zamieszkania w lokalu, wskazanym przez najemcę jako ten, w którym będzie mógł zamieszkać, najemca jest obowiązany w terminie 21 dni od dnia powzięcia wiadomości o tym zdarzeniu wskazać inny lokal, w którym mógłby zamieszkać w przypadku wykonania egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu, oraz przedstawić oświadczenie właściciela tego mieszkania lub innej osoby, której przysługuje prawo do tego mieszkania, pod rygorem wypowiedzenia umowy przez wynajmującego. Jak zostało już nadmienione przy umowie najmu lokalu okazjonalnego nie mają zastosowania przepisy dot. ogólnie pojętej eksmisji przewidzianej w ustawie o ochronie praw lokatorów. Procedura ta nastręcza właścicielowi wielu problemów przy nieuczciwym najemcy, stąd przy najmie lokalu okazjonalnego jest załączone oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji i wskazane przez niego mieszkania, do którego eksmisja miałaby się odbyć. Chodzi oczywiście o ochronę właściciela, który jest osobą fizyczną i zawodowo nie trudni się wynajmowaniem mieszkań.

Dla właściciela będącego osobą prawną lub przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą w postaci najmu lokali, będą mieć zastosowanie przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów. W przypadku nierzetelnego najemcy, który nie opuści lokalu mieszkalnego po rozwiązaniu z nim stosunku prawnego (umowy najmu), zaistnieje konieczność uzyskania przez właściciela wyroku sądowego nakazującego nieuczciwemu najemcy opuszczenie i opróżnienie mieszkania. Jednakże w wyroku tym sąd orzeka o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia wobec osób, których nakaz dotyczy. Wprawdzie obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego ciąży na gminie właściwej ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu, jednakże z uwagi na niewielki zasób mieszkań socjalnych uprawniony może czekać na taką ofertę nawet kilka lat, tym samym właściciel będzie musiał znosić pobyt na jego mieszkaniu niechcianego lokatora.

W ustawie o ochronie praw lokatorów zostały wskazane sytuacje, w których Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego. Są to: 1) kobiety w ciąży, 2) małoletniego, niepełnosprawnego lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą, 3) obłożnie chorych, 4) emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej, 5) osoby posiadającej status bezrobotnego, 6) osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały. Obowiązek przyznania uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wygasa w odniesieniu do ww. osób, jeżeli osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany. Ponadto Sąd może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego, w szczególności jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku.

Możliwość odzyskania mieszkania przez właściciela mieszkania w trybie postępowania sądowego o eksmisje jest utrudniona dla właściciela i rozłożona w czasie. W przypadku orzeczenia sądu o uprawnieniu do uzyskania mieszkania socjalnego, dodatkową trzeba mieć na uwadze osobę trzecią jaką jest gminą, w związku z obowiązkiem dostarczenia lokalu socjalnego. Jak wiadomo gmina w swoim zasobie nie posiada wielu mieszkań o takim przeznaczeniu, co dodatkowo wydłuża procedurę eksmisji lokatora. W takiej sytuacji właścicielowi przysługuje odszkodowanie za bezumowne korzystanie z mieszkania przez lokatora, które odpowiada wartości rynkowej czynszu najmu. Nierzadko zdarza się, że lokator w odniesieniu do którego orzeczono nakaz eksmisji, zawieszając go do czasu zaproponowania przez gminę lokalu socjalnego, nie ma środków finansowych na opłacenie odszkodowania. Wtedy właścicielowi przysługuje roszczenie o odszkodowanie od gminy, na której ciążył obowiązek dostarczenia lokalu socjalnego.

Z powyższego wynika jak ważne jest dla wynajmującego uniknięcie stosowania przepisów o ochronie praw lokatorów i zdecydowanie się na zawarcie umowy o najmie okazjonalnym. Umowa najmu okazjonalnego lokalu wygasa po upływie czasu, na jaki była zawarta, lub ulega rozwiązaniu po upływie okresu wypowiedzenia tej umowy. W przypadku nierzetelnego najemcy nie ma konieczności występowania do sądu celem uzyskania orzeczenia o eksmisji (w przeciwieństwie do najemcy, którego chronią przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów).

Po wygaśnięciu lub rozwiązaniu umowy najmu okazjonalnego lokalu, jeżeli najemca dobrowolnie nie opróżnił lokalu, właściciel musi jedynie doręczyć najemcy żądanie opróżnienia lokalu, sporządzone na piśmie opatrzonym urzędowo poświadczonym podpisem właściciela. Żądanie opróżnienia lokalu zawiera w szczególności: oznaczenie właściciela oraz najemcy, którego żądanie dotyczy; wskazanie umowy najmu okazjonalnego lokalu i przyczynę ustania stosunku z niej wynikającego; termin, nie krótszy niż 7 dni od dnia doręczenia żądania najemcy, w którym najemca i osoby z nim zamieszkujące mają opróżnić lokal. W przypadku bezskutecznego upływu terminu, właściciel składa do sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu. Do wniosku załącza się: żądanie opróżnienia lokalu wraz z dowodem jego doręczenia najemcy albo dowodem wysłania go przesyłką poleconą; dokument potwierdzający przysługujący właścicielowi tytuł prawny do lokalu, którego opróżnienia dotyczy żądanie właściciela; potwierdzenie zgłoszenia umowy do urzędu skarbowego.

Umowa najmu okazjonalnego skraca procedurę odzyskania własnego mieszkania, upraszcza procedurę eksmisyjną i pomija kwestię ochronę lokatora w przypadku wstrzymania w stosunku do niego eksmisji w przypadku przyznania mu prawa do lokalu socjalnego. Sprawia to, że zawarcie umowy najmu okazjonalnego jest atrakcyjną alternatywą dla osób chcących wynająć swoje mieszkanie.

Raz jeszcze należy zaznaczyć, że do umowy najmu okazjonalnego nie stosuje się przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, poza art. 2, art. 6 ust. 3, art. 10 ust. 1-3, art. 11 ust. 2 pkt 1-3, art. 13, art. 18 ust. 1 i 2 oraz art. 19a-19d ustawy dot. właściwie obowiązku najemcy dbania o należyty stan mieszkania. Stąd warto zdecydować się na zawarcie umowy najmu w takiej właśnie formie.

Robert Naborczyk

Źródło: Property Journal, listopad 2013

Ile za nowe mieszkanie w Warszawie ?

dompress kadr

Za metr mieszkania od dewelopera w Warszawie musisz wyłożyć ponad 7 tys. zł.

 

Dzisiejsza oferta deweloperów różni się od tej sprzed kilku lat. Większość mieszkań, które można kupić na stołecznym rynku pierwotnym jest już gotowych. Według danych portalu Dompress.pl, 7 na 10 mieszkań wystawionych do sprzedaży w stolicy jest już oddanych do użytkowania. Tylko niespełna 29% lokali jest w trakcie budowy. Nowe mieszkanie w Warszawie kosztuje średnio ponad 7 200 zł za mkw. W inwestycjach w budowie można kupić lokal nieco taniej, przeciętnie o ponad 200 zł/mkw. mniej. Średnia stawka ofertowa na stołecznym rynku deweloperskim jest zbliżona do przeciętnej ceny, po jakiej nabywane były w Warszawie mieszkania (z rynku pierwotnego i wtórnego) w drugim kwartale bieżącego roku. Związek Banków Polskich w podał bowiem w swoim ostatnim raporcie, że stołeczne nieruchomości kupowane były w połowie roku średnio po 7 165 zł/mkw.  

Gdzie powyżej średniej

Analitycy portalu przyjrzeli się ofercie poszczególnych warszawskich dzielnic. Najwyższe stawki ofertowe jak zwykle dotyczą mieszkań budowanych w centrum miasta. W Śródmieściu za metr nowego mieszkania trzeba zapłacić 9 800 zł. Deweloperzy dyktują tu wyższe ceny nie tylko ze względu na lokalizację, ale również wyższy standard powstających budynków.  

Powyżej średniej stawki dla miasta plasują się ceny w lubianych przez warszawiaków Mokotowie (8 800 zł/mkw.) i Ursynowie (7 820 zł/mkw.). O ile jednak na Mokotowie dużo się buduje, to na Ursynowie nie znajdziemy zbyt wiele nowych inwestycji. Do tanich dzielnic nie należy też Wola, w której za 1 metr deweloperzy liczą sobie przeciętnie 8 160 zł. Ze względu na dużą dostępność terenów pod budowę ta atrakcyjnie położona dzielnica przechodzi teraz transformację. Nie tylko najwięcej się w niej buduje, ale realizację następnych dużych inwestycji mieszkaniowych zapowiedzieli już kolejni inwestorzy.      

Białołęka najtańsza

Wola pod względem ilości projektów deweloperskich zdetronizowała Białołękę, w której jeszcze w ubiegłym roku budowało się w Warszawie najwięcej. Na Białołęce wciąż jednak jest najtaniej. Z analizy ofert portalu Dompress.pl wynika, że mieszkania deweloperskie w tej najdalej na północ wysuniętej dzielnicy miasta wystawione są do sprzedaży średnio za 5400 zł/mkw. A już na sąsiednim Targówku nowe lokale kosztują prawie 6 800 zł/mkw. Deweloperzy aktywni są też na Pradze Południe i na Bemowie. W tych dzielnicach za metr chcą średnio 6 600 zł.  

Firmy deweloperskie zaangażowały się też w projekty na Żoliborzu, gdzie w poprzednich latach niewiele się budowało. Chcąc kupić mieszkanie w tej zielonej części miasta trzeba przygotować się na wydatek rzędu ponad 7 500 zł/mkw.

Stołeczna aglomeracja to niezwykle aktywny rynek deweloperski, który nie ma sobie równych w kraju. Zapotrzebowanie na mieszkania w Warszawie jest jednak tak duże, że inwestorzy mają tu dobre perspektywy rozwoju. Aż jedna czwarta pieniędzy, które Polacy pożyczają na zakup nieruchomości przypada właśnie na stolicę.  

autor: Dompress.pl

fot. materiały prasowe

Translate »