Co dalej z rodzinnymi ogrodami działkowymi?

naborczykW połowie 2012r. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją 24 przepisy ustawy z dnia 8 lipca 2005r. o rodzinnych ogrodach działkowych. Według Trybunału Polski Związek Działkowców ma uprzywilejowaną pozycję względem innych organizacji zrzeszających działkowców. Zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny został przede wszystkim art. 10 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Stanowił on, że grunty stanowiące własność Skarbu Państwa lub własność jednostki samorządu terytorialnego, przeznaczone w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego pod rodzinne ogrody działkowe, były przekazywane nieodpłatnie w użytkowanie Polskiemu Związkowi Działkowców. Ponadto wskazywał on, że grunty te mogły być oddawane nieodpłatnie w użytkowanie wieczyste na rzecz tego związku. Jako jedyny przepis ustawy r.o.d. przestał obowiązywać z dniem ogłoszenia wyroku w TK. Pozostałe przepisy przestaną obowiązywać po upływie 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw. Z uwagi na mijający wraz z końcem roku okres vacatio legis wyznaczony przez TK dla pozostałych przepisów naglącą staje się potrzeba uchwalenia nowych przepisów regulujących funkcjonowanie ogrodów działkowych. Aktualnie w Sejmie znajdują się trzy projekty ustaw dot. ogrodów działkowych oraz jeden projekt nowelizacji istniejącej ustawy, zaproponowana przez SLD. Projekt ustawy, któremu, z uwagi na większość parlamentarną, należy poświęcić najwięcej uwagi, złożył Klub Parlamentarny PO. Najważniejszą zmianą przewidzianą w tym projekcie jest likwidacja Polskiego Związku Działkowców. Mienie tego Związku ex lege miałoby się stać mieniem Skarbu Państwa, z wyłączeniem tych składników mienia Polskiego Związku Działkowców, które znajduje się w granicach ogrodu działkowego, a także były niezbędne do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania ogrodu działkowego i były przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby będące do dnia wejścia w życie ustawy członkami Polskiego Związku Działkowców. W miejsce Polskiego Ogrodu Działkowców projekt ustawy przewiduje funkcjonowanie stowarzyszenia ogrodowego prowadzącego ogród, przez które należy rozumieć stowarzyszenie w rozumieniu ustawy z dnia 7 kwietnia 1989r. prawo o stowarzyszeniach, powołane w celu prowadzenia ogrodu, którego członkami są wyłącznie osoby korzystające z działek w danym ogrodzie lub ich małżonkowie, a w przypadku tworzenia nowego ogrodu, zainteresowani lub ich małżonkowie. Do przedmiotu działalności stowarzyszenia miałoby należeć m. in. zawierania z działkowcami umowy o korzystanie z działek; prowadzenie ewidencji działek wchodzących w skład ogrodu działkowego; gospodarowanie finansami ogrodu; utrzymanie infrastruktury w należytym stanie; informowanie właściciela gruntu o opróżnieniu działki. Stowarzyszenie byłoby jedynym podmiotem, który zostałby uprawniony do zawierania umów o prowadzenie ogrodów działkowych z właścicielem gruntu. Umowy takie zawierane byłby ze stowarzyszeniami ogrodowymi, które posiadałyby poparcie co najmniej połowy działkowców danego ogrodu działkowego lub, w przypadku nowego ogrodu działowego, ze stowarzyszeniami posiadającymi poparcie co najmniej połowy zainteresowanych. Projekt ustawy przewiduje, że umowy o prowadzenie ogrodu działkowego zawierane będą w formie pisemnej, pod rygorem nieważności, na czas nieoznaczony, chyba że strony postanowią inaczej. Podobna forma umowy została przewidziana dla działkowców, korzystających z ogrodów działkowych. Działkowiec będzie mógł zawrzeć umowę o korzystanie tylko z jednej działki. Do podstawowych obowiązków działkowca będzie należeć: utrzymanie działki w należytym stanie; przestrzeganie regulaminu ogrodu; ponoszenie wydatków związanych z utrzymaniem działki i uczestniczenie w kosztach związanych z utrzymaniem; prowadzeniem części wspólnych ogrodu działkowego i korzystania z działki w sposób nieutrudniający korzystania z ogrodu działkowego przez innych działkowców. Poza tym działkowiec będzie zobowiązany do uczestniczenia w pokryciu wydatków związanych z utrzymaniem i prowadzeniem ogrodu działkowego. Do opłat tych należeć będzie opłata roczna, składająca się na opłatę określoną w umowie zawartej pomiędzy właścicielem gruntu a stowarzyszeniem ogrodowym z tytułu oddania gruntu na prowadzenie ogrodu oraz korzystania z infrastruktury ogrodowej. Opłata roczna dla stowarzyszenia określona będzie w kwocie nie większej niż pięciokrotność wysokości podatku rolnego ustalona jak dla użytku rolnego, w rozumieniu ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym. Poza opłatą roczną o której mowa wyżej, działkowiec będzie zobowiązany do ponoszenia kosztu w postaci opłaty dodatkowej w wysokości 20% opłaty rocznej obliczonej dla działkowca oraz opłatę za korzystanie z mediów, koszty inwestycji wspólnych lub kredytu zaciągniętego na te inwestycje, koszty remontów i konserwacji części wspólnych oraz infrastruktury ogrodowej, wydatki na utrzymanie porządku i czystości i koszty prowadzenia ogrodu. W projekcie ustawy zrywa się w sposób zdecydowany z możliwością korzystania przez działkowca z przysługującej mu działki do celów mieszkaniowych bądź dla potrzeb prowadzenia działalności gospodarczej. Projekt ustawy zakłada, że ogrody działkowe będą stanowiły tereny zielone służące zaspokajaniu potrzeb działkowców w zakresie prowadzenia upraw ogrodniczych, wypoczynku i rekreacji. Na terenach ogrodów działkowych będzie można natomiast wybudować jedną altanę o powierzchni zabudowy do 25m2 w miastach, do 35 m2 poza granicami miast oraz wysokości do 5 m przy dachach stromych i do 4 m przy dachach płaskich. Przez altanę w tym wypadku należy rozumieć obiekt położony na terenie działki, przeznaczony do pobytu działkowca, służący odpoczynkowi lub rekreacji. Poza tym na terenie działki będzie można posadowić jeden obiekt gospodarczy, przez który należy rozumieć obiekt przeznaczony do celów gospodarczych, o powierzchni zabudowy do 15 m2 oraz wysokości do 4 m. Budowa takiej altany i budynku gospodarczego nie będzie wymagało pozwolenia na budowę. Natomiast na terenie działki zabroniona będzie hodowla zwierząt. W przypadku korzystania przez działkowców z altan i budynków gospodarczych w sposób sprzeczny z ich przeznaczeniem, wójt, burmistrz, prezydent miasta będzie mógł nałożyć na działkowca karę pieniężną w postaci decyzji administracyjnej, od której przysługiwać będzie odwołanie do właściwego samorządowego kolegium odwoławczego. W przypadku wykorzystania budynku na prowadzenie działalności gospodarczej, wysokość kary nie będzie mogła przekraczać pięciokrotności iloczynu powierzchni budynków posadowionych na działce i równowartości stawki za 1 m2 podatku od nieruchomości od budynków, związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, w wysokości określonej zgodnie z przepisami ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych w gminie, w której znajduje się ogród działkowy. Z kolei w przypadku wykorzystywania budynków na cele mieszkaniowe, wysokość kary nie może przekraczać trzykrotności iloczynu powierzchni budynków posadowionych na działce i równowartości stawki za 1 m2 podatku od nieruchomości. Kary te mogą być nakładane częściej niż raz w roku. Projekt ustawy zakłada możliwość likwidacji ogrodu działkowego, ale tylko w celu realizacji inwestycji celu publicznego, określonego w odrębnych przepisach (przede wszystkim art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami) bądź realizacji celu zgodnego z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Z upływem okresu wypowiedzenia umowy o prowadzenie ogrodu, wygasają także umowy o korzystanie z działek. Druga z ww. możliwości rozwiązania umowy o prowadzenia ogrodów działkowych, stwarza możliwości wykorzystania przez gminy tych terenów pod cele komercyjne, także w celu ich zbycia. Obecnie wiele terenów ogródków działowych położonych jest blisko centrów dużych miast, atrakcyjnych choćby dla deweloperów. Pozyskanie przez nich takich terenów pozwoliłoby im na realizacje inwestycji mieszkaniowych. Z kolei dla gmin wymierne korzyści przyniosłyby wpływy do budżetów lokalnych ze sprzedaży tych terenów, a następnie z poboru podatków i opłat lokalnych. Stąd, w przypadku uchwalenia ustawy w treści przedstawionej przez Klub Parlamentarny PO, wiele gmin zapewne zechce zmienić (uchwalić) miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów, na których obecnie znajdują się rodzinne ogrody działkowe, z przeznaczeniem na inne cele niż rodzinne ogrody działkowe. W przypadku wypowiedzenia przez właściciela gruntu umowy o prowadzenia ogrodu działkowego, będzie on zobowiązany do założenia nowego ogrodu wraz z odpowiednią infrastrukturą lub rozbudowy innego ogrodu, najpóźniej do dnia likwidacji ogrodu dla tych z działkowców, którym nie została zapewniona działka w innym ogrodzie. Nowy ogród będzie musiał zapewnić warunki odpowiednie do istniejących w likwidowanym ogrodzie, w szczególności odpowiadać powierzchni dotychczasowych działek osób zainteresowanych przeniesieniem do nowego ogrodu. Ponadto właściciel gruntu będzie miał obowiązek wypłacić na rzecz działkowca odszkodowanie za składniki majątkowe znajdujące się na działce, a stanowiące jego własność, a także zwrócić nakłady poniesione przez niego na budynki, budowle i infrastrukturę na częściach wspólnych. Dodatkowo w przypadku wypowiedzenia umowy o prowadzenie ogrodu w okresie wegetacji roślin, działkowcowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wartości przewidywanych plonów, według cen kształtujących się w obrocie rynkowym. W przypadku terenów atrakcyjnych, gmina, która w wielu przypadkach będzie właścicielem gruntu, niewątpliwie będzie się decydowała na wypowiedzenie umowy o prowadzenie ogrodu działowego. Poza projektem ustawy Klubu Parlamentarnego PO do Sejmu wpłynął również projekt ustawy przygotowany z inicjatywy obywatelskiej oraz przygotowany przez Klub Parlamentarny Solidarnej Polski. Projekt obywatelski, jako podstawową formę władania przez działkowca z przysługującej mu działki, zakłada zawieranie umów dzierżawy działkowej na wzór umowy dzierżawy przewidzianej w Kodeksie Cywilnym. Umowa taka uprawniałaby działkowca do używania gruntu i pobieranie z niego pożytku. Umowa miałaby mieć charakter nieodpłatny, tzn. nie byłby pobierany czynsz z tytułu korzystania z działki, co zbliżałoby tą umowę do umowy użyczenia. Zgodnie z tym projektem ustawa wprowadzałaby regułę ochrony praw nabytych i uregulowanie praw własnościowych do działki. Projekt ten jednakże zakłada realizację postulatów zawartych w wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczących wolności zrzeszania się działkowców. Projekt ustawy Klubu Parlamentarnego Solidarnej Polski zakłada, że działkowiec będzie mógł korzystać z działki albo w formie prawa własności, albo w formie użytkowania. Z kolei projekt nowelizacji istniejącej ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych przygotowany przez SLD zakłada, że podmiotem uprawnionym do władania ogrodem działkowym, który miałby zrzeszać działkowców, będzie organizacja pozarządowa, której celem będzie działalność wspomagająca rozwój wspólnot i społeczności lokalnych. Projekt zakłada również, że stanowiące własność Skarbu Państwa grunty, przeznaczone pod rodzinne ogrody działkowe lub będące dotychczas w użytkowaniu PZD podlegałyby komunalizacji na rzecz właściwej jednostki samorządu terytorialnego. Samorządy te miałyby przekazywać grunty organizacjom zrzeszającym działkowców w postaci użytkowania bądź użytkowania wieczystego. Organizacje te, wg tego projektu, miałyby zostać zwolnione ze wszelkich opłat (administracyjnych, skarbowych). Projekt ten nie przewiduje likwidacji Polskiego Związku Działkowców, a jedynie zmianę jego charakteru na stowarzyszenie podlegające wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego. Poza projektem Klubu Parlamentarnego PO politycy będą musieli się liczyć także z projektem przygotowanym przez Komitet Inicjatywy Obywatelskiej, pod którym podpisało się 920 tys. osób. Robert Naborczyk

Segment apartamentów w polskich miastach

MONETARynek mieszkań ekskluzywnych w Polsce, tj. apartamentów to segment całego rynku nieruchomości, których wyraźnie odczuł pogorszenie koniunktury. Ceny mieszkań luksusowych spadły o kilkadziesiąt procent w ciągu ostatnich kilku lat. Aby mieszkanie mogło zostać nazwane apartamentem, musi spełnić kilka formalnych wymogów. Powinno być wygodne i bardzo przestronne. Umowna dolna granica powierzchni mieszkalnej wynosi 10 m2. Wystarczy przejrzeć pobieżnie oferty na rynku by szybko zorientować się, że niewiele wystawionych na sprzedaż nieruchomości spełnia ten wymóg. Apartament powinien być ponadto luksusowo wykończony, być klimatyzowany i powinien znajdować się w prestiżowej lokalizacji. Dodatkowo najemca lub właściciel powinien mieć zapewniony parking. W budynku apartamentowym powinna też znajdować się ochrona i monitoring. Dynamika spadków cen uwidoczniona jest w przypadku apartamentów w średnich cenach ofertowych za m2. Najbardziej wygórowane ceny są w Warszawie. Tutaj trzeba zapłacić ok. 8 tys. zł. za m2.W Krakowie metr apartamentu kosztuje ok. 6,5 tys. zł. Wrocław, Trójmiasto i Poznań mają mniej więcej tą samą cenę za m2 – około 6 tys. zł. Łódź natomiast oferuje mieszkania luksusowe w cenie 5 tys. zł za m2. Przegląd apartamentów z rynku wtórnego dostępnych obecnie w sprzedaż potwierdza, iż określenie “apartament” jest bardzo mocno nadużywane. Na rynku pierwotnym ceny za luksusowe mieszkania w ciągu ostatnich 5 lat wyraźnie spadły – nawet o 40 procent. Za jedną z najbardziej prestiżowych lokalizacji w Polsce uważany jest wieżowiec powstający w Warszawie przy Złotej 44. 370.metrowy apartament kosztuje tam ok. 20 mln zł. We Wrocławiu, w wieżowcu Sky Tower, cena za m2 ponad 10 tys. zł. Na prestiżowym osiedlu Zielona Etiuda ceny 4 kondygnacyjnych willi zaczynają się od kwoty 8,5 tys. zł za m2. W Krakowie natomiast apartament w Wiślanych Tarasach kosztuje ponad 9 tys. zł za m2. W Trójmieście zaś do inwestycji mieszkaniowych noszących miano luksusowych z pewnością należy zaliczyć apartamenty w wieżowcu Sea Towers. Ceny apartamentów przy morzu to koszt minimum 9,5 tys. z za m2. Jak widać, rynek apartamentów w Polsce jest wyraźnie mniej dynamiczny, niż było to w latach wcześniejszych. Deweloperzy wolą bowiem inwestować w budownictwo z segmentu popularnego. Projekty będące w dalszym ciągu w sprzedaży zostały dość znacząco przecenione, ale ich ceny nie będą już raczej się obniżać. Z kolei powstające obecnie, nowe inwestycje, które wchodzą na rynek nieruchomości jako luksusowe apartamentowce odznacza ewidentnie większa dbałość o spełnienie zasad, jakie musi posiadać mieszkanie, by mogło nosić nazwę prawdziwego apartamentu. Marcin Moneta Dział Analiz WGN

Taniej na rynku domów

1373366942Rynek domów, od lat uważany za najbardziej stabilny cenowo, odnotowuje znaczne spadki cen. W ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy aż 56% sprzedających zdecydowało się na obniżki, dochodzące w ekstremalnych przypadkach nawet do 42% – wynika z danych WGN. Tak duże przeceny nie należą jednak do standardowych i wynikają najczęściej z przyczyn finansowych, jak np. utrata płynności finansowej, brak środków na spłatę kredytu i w konsekwencji zagrożenie licytacją komorniczą. Przeciętny poziom korekt w przypadku domów w średnim standardzie to 6-14%. Większe przeceny, o 20-32% dotyczyły najczęściej droższych nieruchomości, np. okazałych rezydencji z pierwotną ceną powyżej kilku milinów złotych, znajdujących się w ofercie od kilku lat. Sprzedaż drogiego, dużego domu o powierzchni około 200-300 mkw. nie jest obecnie łatwa. Na decyzję kupujących ma znaczny wpływ rachunek ekonomiczny związany z późniejszym eksploatowaniem takiej nieruchomości, w tym koszty mediów – przede wszystkim ogrzewania, wysokość podatku od nieruchomości, a także koszt zużycia paliwa, gdy jest to lokalizacja podmiejska. Do tego dochodzi konkurencyjna oferta nowoczesnych apartamentów, stanowiąca wygodną i bezpieczną alternatywę. Od kilku już lat bardzo ważnym kryterium ostatecznego wyboru oferty domu jest cena w powiązaniu z otrzymanym komfortem oraz kosztami eksploatacji. Przy czym komfort rozumiany jest jako funkcjonalność, wygoda użytkowania, zaspokajanie potrzeb mieszkańców – a nie zbędny luksus. Tak więc, największy popyt utrzymywał się na domy wolnostojące na działkach 800 – 1100 mkw. oraz w zabudowie szeregowej, o powierzchni około 90 – 150 mkw., wybudowane w ostatnich dziesięciu latach, w nowoczesnych energooszczędnych technologiach, w cenie 550 – 880 tys. złotych. W dużych miastach podaż takich ofert jest jednak wciąż niska, łatwiej o nie w lokalizacjach podmiejskich. Pomimo obniżek cen, na zakup domu w dużym mieście, w tzw. dobrej lokalizacji trzeba przeznaczyć od 900 tys. zł do 2 mln złotych. Ceny ofertowe rezydencji w lokalizacjach uznanych za prestiżowe są dwa lub trzy razy wyższe, ale i tu coraz częściej można znaleźć przeceny i okazje. Warto negocjować, ponieważ przy obecnej nadpodaży, sprzedający są bardziej elastyczni, zwłaszcza, gdy oferta nie znajduje kupca przez dłuższy czas, np. przez kilka lat. Z obserwacji rynku wynika, że pomimo rosnącego z roku na rok zainteresowanie kupnem domów w osiedlach deweloperskich, klienci nadal postrzegają ich ceny jako wysokie w stosunku do otrzymanego komfortu. Zwolennicy nowego domu decydują się częściej na zakup rozpoczętej budowy i kontynuowanie jej we własnym zakresie, co jest może bardziej uciążliwe, ale mniej ryzykowne, bo pozwala na rozłożenie kosztów na dowolny okres dostosowany do aktualnych możliwości finansowych. W przypadku decyzji o budowie na własną rękę, najczęściej poszukiwane są budynki w stanie surowym w cenie 250 – 400 tys. złotych, w okolicach podmiejskich, albo o około 100 – 150 tys. wyższej w granicach miasta. W opinii kupujących rozpoczęta budowa pozwala uniknąć przeciągającego się etapu projektowania, a następnie oczekiwania na decyzje administracyjne. Decydujący się na prowadzenie budowy jako alternatywę wybierają dom do remontu, jednak taka oferta musi mieć jakieś zachęcające atuty – przede wszystkim korzystną cenę oraz dobrą lokalizację, dużą działkę itp. Ważny jest też budynek, jego architektura, stopień zużycia, a co za tym idzie wielkość koniecznych nakładów inwestycyjnych. Małgorzata Battek Dział Analiz WGN

Więcej kupujących pałace i dwory

zamekW pierwszym półroczu 2013 r., w porównaniu do drugiego   półrocza 2012 r., odnotowano zdecydowany wzrost (około 20%) sprzedaży nieruchomości zabytkowych. Pałace i dwory, które obecnie są w sprzedaży to obiekty, które w 75 % nie doczekały pełnej renowacji z różnych względów, czy to z braku środków na finansowanie inwestycji, czy zmiany planów właściciela. Szacuje się, że w Polsce jest około 10 tys. obiektów typu dworek, rezydencja, zamek, pałac. Najwięcej w tej kategorii nieruchomości jest rezydencji i dworków – ich liczbę szacuje się nawet na blisko 5900. Na pierwszym miejscu pod względem ilości zabytkowych pałaców, rezydencji, dworków i zamków jest Wielkopolska, w której znajduje się ponad 20 proc. wszystkich takich obiektów w Polsce (głównie szlacheckie dworki oraz arystokratyczne pałace przemysłowców). Drugi pod względem liczby takich obiektów jest Dolny Śląsk – 12 proc. (pałace arystokratów i przemysłowców), a trzecie Mazowsze – 11 proc. (liczne dworki i pałace polskich magnatów). Co dziesiąty obiekt historyczny znajduje się na Pomorzu Gdańskim. Różnice cenowe w przypadku nieruchomości typu pałace, zamki i rezydencje sięgają przedziału od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy złotych za metr kwadratowy. Zabytkowe obiekty pałacowe i dworskie cieszyły się największym zainteresowaniem inwestorów w latach 90-tych ubiegłego wieku. Wówczas ich ceny, w porównaniu z krajami Unii, były nieoszacowane nawet 20-krotnie. Druga fala wzmożonego zainteresowania pałacami i dworami przypadła na okres aktywnego rynku po wejściu Polski do UE, czyli na lata 2004 – 2006. Z kolei rok 2007, kiedy przyznano Polsce organizację mistrzostw EURO 2012, ukierunkował inwestorów na obiekty, które nadawałyby się na hotele, zwłaszcza w sąsiedztwie miast-gospodarzy. Przegląd ofert na rynku pałaców, zamków, dworków i rezydencji pozwala wyciągnąć wniosek, że istotnym składnikiem ceny oprócz powierzchni, położenia oraz stanu technicznego są kwestie ochrony konserwatora zabytków. Jeśli obiekt jest w rejestrze zabytków potencjalny inwestor jest zobowiązany konsultować wszelkie remonty, przebudowy czy też nowe inwestycje, w ścisłym sąsiedztwie budynku, z konserwatorem. Zabytkowy charakter obiektu wiąże się jednak również z pewnymi udogodnieniami. Inwestor może liczyć na pomoc finansową państwa i samorządu terytorialnego np. w postaci obniżenia o połowę ceny sprzedawanej nieruchomości, jeśli zadeklaruje się jej rewitalizację, różnego rodzaju ulgi podatkowe czy dotacje celowe na wykonanie odpowiednich prac konserwatorskich czy budowlanych, które mogą stanowić nawet 50–75 proc. całości inwestycji. W obecnym czasie zainteresowaniem inwestorów cieszą się zwłaszcza lokalizacje w pobliżu dużych ośrodków miejskich, niedaleko głównych tras komunikacyjnych oraz w rejonach atrakcyjnych turystycznie – w okolicach uzdrowisk i miejscowości wypoczynkowych. Takie nieruchomości kupowane są z przeznaczeniem na hotele, pensjonaty, ośrodki SPA, a także prywatne ośrodki lecznictwa zamkniętego, a zwłaszcza – co jest obecnie modne w Polsce – domy spokojnej starości. Zdarzają się jednak transakcje jak na przykład sprzedaż w czerwcu przez WGN zabytkowych ruin z 1576 r. w Niemojowie woj. dolnośląskie, w Górach Bystrzyckich, w dolinie Dzikiej Orlicy, które nabyli pasjonaci archeolodzy za cenę 47 tys. PLN.   Marcin Moneta

Property Journal na konferencji Mieszkania dla Seniorów w Krakowie

W dniach 27 – 28 czerwca 2013 r. w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa, odbyła się dwudniowa konferencja „Mieszkania dla Seniorów”.

Tematem przewodnim było wypracowanie rozwiązań dla rosnących wyzwań sektora publicznego i prywatnego. Celem konferencji było przede wszystkim przeprowadzenie pierwszej w Polsce debaty na temat senior housing oraz sformułowanie wniosków dla projektów senioralnych, między innymi dzięki wykorzystaniu doświadczeń zagranicznych. Ponadto konferencja umożliwiła nawiązanie kontaktów pomiędzy uczestnikami projektów senior housing.

Pierwszego dnia, podczas czterech sesji, zostały poruszone zagadnienia ekonomii społecznej w sektorze senior housing i podejście do problemu w tej tematyce na świecie. Rozmawiano także na temat źródeł finansowania, oraz posłużono się konkretnymi przykładami ze świata.

Drugiego dnia tematyka wykładów dotyczyła kwestii przyszłości, doświadczeń i szans dla sektora senior housing. Rozważano również, jakimi metodami można finansować inwestycje.

Konferencja była okazją do odbycia wielu interesujących spotkań i nawiązania kontaktów biznesowych, również międzynarodowych.

Dwudniowe spotkanie w jednej z najbardziej prestiżowych w Krakowie sal konferencyjnych w Urzędzie Miasta zwieńczyła wizyta w spółdzielni mieszkaniowej DOMY POGODNEJ JESIENI – najdłużej działającej tego typu instytucji.

Organizatorami konferencji byli Europejski Instytut Nieruchomości, Miasto Kraków oraz SBDiM.

Patronem Medialnym był m.in. Property Journal.

Magdalena Paluch

zobacz-filmy

++mieszkania-dla-seniorow ++Boleslaw-Meluch ++Piotr-Soltys ++Andrzej-Jaglo ++Jacek-Kolibski ++Piotr-Mync ++Zbigniew_Szczerba ++Jari-Rastas ++Greta-Garniss ++Sergio-Urbani ++Maciej-Feliksiak ++Malgorzata-Jantos ++Stanislawa-Golinowska ++Janusz-Lipinski ++Luciano-Capaldo
zobacz-galerie

XVIII Kongres PFRN – podsumowanie

Zdjęcie0407W dniach 16-17 maja 2013 roku Wrocław był miejscem, do którego przybyli pośrednicy w obrocie nieruchomościami, zarządcy nieruchomości, rzeczoznawcy majątkowi i sympatycy rynku nieruchomości z Polski i zagranicy. W tych dniach odbywał się bowiem doroczny Kongres Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, którego gospodarzem było Dolnośląskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.

Osiemnastemu Kongresowi PFRN przyświecało hasło: Nowe czasy, nowe wyzwania, rzeczywistość polskiego rynku nieruchomości, które wyznaczyło kierunki przygotowanej części merytorycznej kongresu, jak również rozmów kuluarowych toczących się w przerwach. Branża nieruchomości mocno odczuła skutki spowolnienia gospodarczego. Obecna sytuacja gospodarcza nie jest łatwa, a na dodatek Sejm przegłosował ustawę, która zlikwidować ma zasady świadczenia usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami i zarządzania nieruchomościami.

Pani Ewa Mańkowska – Wicewojewoda Dolnośląski podczas ceremonii otwarcia powiedziała, że jest przekonana, iż przedstawiciele branży nieruchomości poradzą sobie z wyzwaniami, które stoją przed nimi, a kompetencje i przestrzeganie standardów zawodowych nadal pozostaną zasadniczym elementem pracy na rynku nieruchomości.

Otwierając XVIII Kongres PFRN, prezydent Leszek A. Hardek w swoim przemówieniu stwierdził: „Kiedy trudno prowadzić dialog z władzą musimy liczyć sami na siebie. Jednakże biorąc pod uwagę, że mimo wszystko udało się zgromadzić tak liczne grono osób zainteresowanych wiedzą, trendami, wymianą doświadczeń, jestem spokojny o przyszłość.”

„Najważniejsze zjawiska współczesnej polszczyzny” to temat, który rozpoczął część merytoryczną spotkania nieruchomistów, w ramach wykładu inauguracyjnego poprowadzonego przez prof. Jana Miodka. Jarosław Święcicki – Prezes zarządu Melog.com, zaprezentował analizę badań przeprowadzonych wśród osób prywatnych planujących aktualnie transakcję na rynku nieruchomości. Zdecydowana większość klientów nie ma zdeklarowanych poglądów co do usługi pośrednictwa – chcą dobrej oferty, w dobrej cenie, od firmy, do której mogą mieć zaufanie, tak więc wysoka jakość usług, dbanie o własny wizerunek i skuteczne komunikowanie to wartości, które są kluczem do przekonania nieprzekonanych.

Zgromadzonych uczestników rynku nieruchomości ucieszyły dobre wieści z amerykańskiego rynku nieruchomości, które zaprezentował przybyły z USA John Budz. Ceny nieruchomości w Stanach Zjednoczonych zaczęły rosnąć, ożywił się rynek nabywców nieruchomości. Jeszcze kilka lat temu informacje dostępne wyłącznie dla biur i pośredników, stały się obecnie dostępne dla szerokiej masy konsumentów na stronach takich jak Trulia, Zillow czy Realtor.com. i co najważniejsze, 91% klientów, którzy korzystają z Internetu finalizują transakcje zakupu nieruchomości korzystając z usług pośrednika.

Po zakończeniu części merytorycznej XVIII Kongresu PFRN o godz. 20.00 rozpoczęła się Gala Wieczorna, podczas której wręczono Złote Odznaki, Wyróżnienia PFRN oraz ustanowione po raz pierwszy przez Dolnośląskie SPON nagrody „Złote DOSPONY”.

Drugi dzień kongresu rozpoczął sie wykładem Jerzego Śliwy pt. „Jak zaoszczędzić na konflikcie, czyli sztuka mediacji dla pośrednika i zarządcy”. Swoją ogromną wiedzą podzieliły się również prof. Ewa Kucharska – Stasiak oraz prof. Elżbieta Mączyńska, które poruszały tematykę uwarunkowań rozwoju rynku nieruchomości, przyszłości i wyzwań.

Podczas kongresu zagadnieniem istotnym zarówno w trakcie rozmów kuluarowych, jak i oficjalnych był temat związany z zawodami pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomości, szczególnie, że równolegle w Senacie odbyło się głosowanie na temat ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów w zakresie przyszłości tych zawodów. Debatą o nowej rzeczywistości zawodów zakończył się XVIII Kongres Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Property Journal na Targach MIPIM in Cannes 2013

Największe w Europie Targi Inwestycji i Nieruchomości – MIPIM w Cannes odbyły się w marcu b.r. Jest to spotkanie najbardziej wpływowych graczy z wszystkich sektorów międzynarodowego rynku nieruchomości. W targach uczestniczyło 1,85 tys. wystawców z 80 krajów, 20 tys. akredytowanych uczestników, 4,3 tys. inwestorów, 415 dziennikarzy; powierzchnia wystawiennicza zajęła 19 tys. mkw. Honorowym krajem tegorocznych targów MIPIM była Turcja, która może poszczycić się niezwykle rozwiniętym i dynamicznym sektorem budowlanym.
MIPIM to nie tylko ogromna platforma dla międzynarodowych spotkań przedstawicieli branży nieruchomości komercyjnych z całego świata obfitujących w wielomilionowe kontrakty. Dostarcza również bardzo ciekawą ofertę informacji merytorycznych, poprzez liczne panele dyskusyjne i konferencje. Jednym z nich jest Nowe Forum Innowacji, na którym zaprezentowano najbardziej pomysłowe rozwiązania na powiększenie aktywów majątkowych. Pośród polskich firm znalazła się również WGN reprezentowana przez doświadczony zespół ekspertów rynku nieruchomości inwestycyjnych z wybraną specjalną ofertą ponad 200 nieruchomości komercyjnych.

Patronem medialnym Targów był Property Journal.

Paulina Michniak, Alicja Dębiec

zobacz-filmy

+reportaz mipim13 rics norton-rose cefic eastgate jastrzebie wroclaw porty-lotnicze amw

zobacz-galerie

XVIII Kongres PFRN – podsumowanie

W dniach 16-17 maja 2013 roku Wrocław był miejscem, do którego przybyli pośrednicy w obrocie nieruchomościami, zarządcy nieruchomości, rzeczoznawcy majątkowi i sympatycy rynku nieruchomości z Polski i zagranicy. W tych dniach odbywał się bowiem doroczny Kongres Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, którego gospodarzem było Dolnośląskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.

Osiemnastemu Kongresowi PFRN przyświecało hasło: Nowe czasy, nowe wyzwania, rzeczywistość polskiego rynku nieruchomości, które wyznaczyło kierunki przygotowanej części merytorycznej kongresu, jak również rozmów kuluarowych toczących się w przerwach. Branża nieruchomości mocno odczuła skutki spowolnienia gospodarczego. Obecna sytuacja gospodarcza nie jest łatwa, a na dodatek Sejm przegłosował ustawę, która zlikwidować ma zasady świadczenia usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami i zarządzania nieruchomościami.

Pani Ewa Mańkowska – Wicewojewoda Dolnośląski podczas ceremonii otwarcia powiedziała, że jest przekonana, iż przedstawiciele branży nieruchomości poradzą sobie z wyzwaniami, które stoją przed nimi, a kompetencje i przestrzeganie standardów zawodowych nadal pozostaną zasadniczym elementem pracy na rynku nieruchomości.

Otwierając XVIII Kongres PFRN, prezydent Leszek A. Hardek w swoim przemówieniu stwierdził: „Kiedy trudno prowadzić dialog z władzą musimy liczyć sami na siebie. Jednakże biorąc pod uwagę, że mimo wszystko udało się zgromadzić tak liczne grono osób zainteresowanych wiedzą, trendami, wymianą doświadczeń, jestem spokojny o przyszłość.”

„Najważniejsze zjawiska współczesnej polszczyzny” to temat, który rozpoczął część merytoryczną spotkania nieruchomistów, w ramach wykładu inauguracyjnego poprowadzonego przez prof. Jana Miodka. Jarosław Święcicki – Prezes zarządu Melog.com, zaprezentował analizę badań przeprowadzonych wśród osób prywatnych planujących aktualnie transakcję na rynku nieruchomości. Zdecydowana większość klientów nie ma zdeklarowanych poglądów co do usługi pośrednictwa – chcą dobrej oferty, w dobrej cenie, od firmy, do której mogą mieć zaufanie, tak więc wysoka jakość usług, dbanie o własny wizerunek i skuteczne komunikowanie to wartości, które są kluczem do przekonania nieprzekonanych.

Zgromadzonych uczestników rynku nieruchomości ucieszyły dobre wieści z amerykańskiego rynku nieruchomości, które zaprezentował przybyły z USA John Budz. Ceny nieruchomości w Stanach Zjednoczonych zaczęły rosnąć, ożywił się rynek nabywców nieruchomości. Jeszcze kilka lat temu informacje dostępne wyłącznie dla biur i pośredników, stały się obecnie dostępne dla szerokiej masy konsumentów na stronach takich jak Trulia, Zillow czy Realtor.com. i co najważniejsze, 91% klientów, którzy korzystają z Internetu finalizują transakcje zakupu nieruchomości korzystając z usług pośrednika.

Po zakończeniu części merytorycznej XVIII Kongresu PFRN o godz. 20.00 rozpoczęła się Gala Wieczorna, podczas której wręczono Złote Odznaki, Wyróżnienia PFRN oraz ustanowione po raz pierwszy przez Dolnośląskie SPON nagrody „Złote DOSPONY”. Drugi dzień kongresu rozpoczął sie wykładem Jerzego Śliwy pt. „Jak zaoszczędzić na konflikcie, czyli sztuka mediacji dla pośrednika i zarządcy”. Swoją ogromną wiedzą podzieliły się również prof. Ewa Kucharska – Stasiak oraz prof. Elżbieta Mączyńska, które poruszały tematykę uwarunkowań rozwoju rynku nieruchomości, przyszłości i wyzwań.

Podczas kongresu zagadnieniem istotnym zarówno w trakcie rozmów kuluarowych, jak i oficjalnych był temat związany z zawodami pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomości, szczególnie, że równolegle w Senacie odbyło się głosowanie na temat ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów w zakresie przyszłości tych zawodów. Debatą o nowej rzeczywistości zawodów zakończył się XVIII Kongres Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Patronem medialnym Kongresu był Property Journal.

Zdjęcia źródło: PFRN

Od nieruchomych plakatów do interaktywnych cyfrowych obrazów

Lidia Paulińska-Thompson Jeszcze nie tak dawno centra handlowe i sklepy detaliczne nęciły klienta reklamą w postaci plakatu, bannera lub świecącego neonu. Mapę w centrum handlowym trzeba było samemu znaleźć i prześledzić, aby znaleźć drogę do wybranego miejsca.  Dla ułatwienia sklepy z określonym asortymentem zaznaczone były na planie wybranym kolorem. Na przykład butiki z butami zaznaczano na niebiesko, z ubraniami na czerwono, a z akcesoriami na zielono. Przed wejściem do nich menadżerowie ustawiali plakat-stand z informacją o specjalnej promocji czy wyprzedaży. Możliwości były ograniczone jedynie do nieruchomych obrazów.     Od kilku lat świat reklam zmienia się nie do poznania. Dzieje się to dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym, które pozwoliły na wprowadzenie dotykowych ekranów i interaktywnych tablic informacyjnych. Teraz ta sama mapa w centrum handlowym, zamiast używania kolorów, zmienia się za dotknięciem w inną reklamę. Na przykład dotknięcie nazwy restauracji otworzy okno z menu, godzinami otwarcia czy kuponem promocyjnym. Interaktywne reklamy dają też możliwość zmiany treści oferty w zależności od sezonowych promocji, nadchodzących świąt czy specjalnych okazji. Interaktywna wymiana informacji z klientem ułatwia i zapewnia pełne zadowolenie z zakupów. Bez frustracji i straty czasu na poszukiwanie danego produktu od sklepu do sklepu. Tablica interaktywna, będąca mapą centrum handlowego, nie tylko wskaże nam drogę do określonych sklepów, ale również zamieni się w wyszukiwarkę produktu. Jeśli klient szuka kaloszy, to interaktywna tablica podświetli sklepy, które mają w asortymencie tego typu obuwie. Te technologiczne rozwiązania znajdują zastosowanie również w budynkach biurowych. Interaktywna mapa poda informacje odnośnie firm znajdujących się w danym budynku, czym się one zajmują i jak do nich dotrzeć. Tablice informacyjne mogą być wykorzystywane nie tylko w budynkach zamkniętych, ale również w miejscach publiczych; na otwartych przestrzeniach, jak stacje komunikacji miejskiej czy chociażby ogrody zoologiczne. I tak, za dotknięciem interaktywnej tablicy w punkcie, gdzie znajduje wybieg dla lwów można zobaczyć podgląd na żywo z tego wybiegu oraz usłyszeć głos spikera informujący kiedy odbędzie się następne karmienie. Interaktywne tablice informacyjne ewoluują podobnie jak nasze ekrany telewizyjne. Stają się coraz większe. Dzisiaj pojedynczy panel może osiągać wysokośc 150 centymetrów. Ale przecież te panele można połączyć ze sobą i zbudować ścianę reklamową o dowolnych wymiarach. I wtedy hulaj dusza! źródło: Property Journal 2-3/13  

Refleksje dotyczące rozwoju przestrzennego w Polsce

Janusz Stanisław Lipiński Europejski Instytut Nieruchomości, TUP Rozwój przestrzenny w Polsce powinien być zgodny z szerszą wizją i perspektywiczną strategią rozwoju kraju, opisaną w dokumencie rządowym „Polska 2030. Trzecia fala nowoczesności. Długookresowa strategia rozwoju kraju” (Polska 2030). W dokumencie tym wyodrębniono trzy zasadnicze obszary rozwoju kraju: I. Konkurencyjność i innowacyjność gospodarki, II. Równoważenie potencjału rozwojowego regionów Polski, III. Efektywność i sprawność Państwa. Rozwój przestrzenny kraju występuje zasadniczo w II obszarze rozwojowym i opisany jest dokładniej w przyjętym wcześniej przez Radę Ministrów  dokumencie ”Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju”. Polska koncepcja przestrzennego zagospodarowania kraju (KPZK) i jej cele strategiczne oparte są o konstytucyjną zasadę „rozwoju zrównoważonego”, tzn. suspensywnego, długoterminowego, chroniącego zasoby dla teraźniejszego i przyszłego rozwoju materialnego i duchowego. Cel strategiczny wg KPZK to: „Efektywne wykorzystanie przestrzeni kraju i jej terytorialnie zróżnicowanych potencjałów rozwojowych dla osiągania ogólnych celów rozwojowych – konkurencyjności, zwiększenia zatrudnienia, sprawności funkcjonowania państwa oraz spójności w wymiarze społecznym, gospodarczym i terytorialnym w długim okresie.” Od strony realizacji celu strategicznego wizję sposobu zarządzania rozwojem przestrzennym kraju  w roku 2030 ujęto w KPZK w sposób następujący:
  • „W 2030 roku polski system zarządzania przestrzenią jest zgodny z zasadą subsydiarności, lecz ma charakter hierarchiczny, to znaczy niższe poziomy planowania uwzględniają zamierzenia ważne z punktu widzenia kraju i regionu. Jest integralnym elementem systemu zarządzania rozwojem kraju.”
  • „Polityka przestrzenna jest programowana zasadniczo na czterech różnych poziomach zarządzania: • krajowym, • regionalnym, • lokalnym, • w obszarach funkcjonalnych…”
” System prawny dotyczący planowania przestrzennego w roku 2030 jest czytelny, spójny i stabilny. Podstawą systemu jest ramowy akt prawny o charakterze przekrojowym, obejmujący zarówno przestrzeń lądową, jak i obszary morskie RP.”
  • „System instytucjonalny zapewnia realizację wizji rozwoju kraju  w hierarchicznym systemie planowania i zarządzania. Racjonalne zarządzanie przestrzenią zapewniają instytucje państwowe o wysokiej sprawności i jakości postępowania.”
  • „System administracyjny zapewnia efektywną koordynację działań różnych podmiotów w przestrzeni – cele formułowane w ramach polityki przestrzennej na różnych poziomach planowania społeczno-gospodarczego i przestrzennego są realizowane przez całą administrację publiczną.”
  • „Udział obywateli i organizacji pozarządowych w procesie planowania rozwoju, w tym planowania przestrzennego, jest powszechną zasadą, wynikającą z potrzeby uwzględniania różnorodnych interesów na etapie tworzenia dokumentu przed skierowaniem go do realizacji.”
Celem przedstawionych poniżej refleksji nie jest ocena lub kontestowanie zaproponowanej w powyższych dokumentach rządowych strategii rozwoju Polski i sposobów jej realizacji. Zakładając poprawność i słuszność zawartych tam założeń, skupię się na analizie stanu obecnego oraz działaniach koniecznych do osiągnięcia zaplanowanych w strategii celów. Analiza stanu gospodarki przestrzennej w Polsce Wedle ocen specjalistów, po dwudziestu latach żywiołowego rozwoju polskiego rynku nieruchomości, stan gospodarki przestrzennej przekroczył punkt krytyczny i jej negatywny wpływ na ogólne procesy rozwojowe odczuwa już każdy przeciętny obywatel. Skomplikowany i mało efektywny system prawa połączony z niedowładem organizacyjnym i merytorycznym instytucji publicznych powoduje utrudnienia w planowaniu i realizacji przedsięwzięć budowlanych, pogarszanie się ładu przestrzennego i konkurencyjności polskiego rynku nieruchomości. W środowiskach profesjonalnych i szerzej rozumianej opinii publicznej zaczyna się utrwalać przekonanie, że bez znaczącej poprawy tej dziedziny nie da się przyspieszyć pozostałych obszarów życia gospodarczego i społecznego. W rządowej Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, w rozdziale V opisującym cele polityki przestrzennej kraju, w opisie źródeł i skutków nieuporządkowanej gospodarki przestrzennej w Polsce autorzy wskazują na następujące symptomy braku ładu przestrzennego: „• na poziomie kraju – częste niedostosowanie sposobów użytkowania i zagospodarowania do wartości przyrodniczych, kulturowych i krajobrazowych oraz wynikająca z tego postępująca fragmentacja systemów przyrodniczych i degradacja krajobrazów kulturowych, • na poziomie regionalnym i subregionalnym – niszcząca wobec wartości przestrzeni, rozrzutna ekonomicznie i społecznie suburbanizacja, zwłaszcza rozpraszanie zabudowy wiejskiej i brak koordynacji zabudowy terenów wzdłuż głównych dróg, • na poziomie lokalnym – niska jakość przestrzeni publicznej, chaos w formach zabudowy i architekturze zespołów urbanistycznych, ich niekompletność i presja na tereny otwarte, destrukcja systemów ekologicznych miast, braki w wyposażeniu terenów urbanizowanych i terenów wiejskich w infrastrukturę techniczną i społeczną, nienadążającą za rozwojem zabudowy mieszkaniowej.” Podsumowując, przyczyny daleko niezadawalającego stanu gospodarki przestrzennej w Polsce, można  określić w sposób następujący:
  • Skomplikowany, niespójny i wewnętrznie sprzeczny system prawa regulującego zagadnienia rozwoju przestrzennego.
  • Niesprawny i rozproszony (nie-hierachiczny) system planowania przestrzennego połączony z  niedowładem zarówno egzekucji prawa jak i prakseologicznej, ekonomicznej i społecznej regulacji/koordynacji systemu.
  • Brak właściwej ochrony interesu publicznego oraz postępująca anarchizacja w realizacji interesu prywatnego i grupowego, wpływające negatywnie na ograniczenie konfliktów między użytkownikami przestrzeni.
  • Niestabilna i niespójna polityka przestrzenna sektora publicznego w  obszarze wspierania działalności gospodarczej.
  • Kryzys przywództwa przejawiający się ignorowaniem lub pomijaniem tematyki rozwoju przestrzennego w głównym nurcie polityki państwa.
Działania konieczne do poprawy stanu gospodarki przestrzennej na tle systemu organizacji planowanych zmian systemowych Zgodnie z celami długookresowej strategii rozwoju kraju, postulowane zmiany systemu gospodarki przestrzennej powinny być przeprowadzone w pełnej integracji z planami rozwoju społeczno-gospodarczego. A więc dokumentem wyjściowym jest strategia rozwojowa „Polska 2030”, którą można rozumieć jako zbiór zasad określających politykę rozwoju Polski  i konsekwentnie „KPZK 2030” jako zespół wytycznych w zakresie rozwoju przestrzennego kraju. Optymalnie byłoby, żeby odpowiednie agendy rządowe (Ministerstwo Rozwoju Regionalnego – MRR) przyjęły w pierwszej kolejności Plan Działań – harmonogram rzeczowo-czasowy opisujący i koordynujący wdrożenie KPZK 2030 przyjętej przez Radę Ministrów w dniu 13 grudnia 2011 r.. Projekt Planu Działań opracowany został w Departamencie Koordynacji Polityki Strukturalnej MRR w październiku 2012 r. „Zidentyfikowane w KPZK 2030 problemy i wynikające z nich kierunki zmian zostaną doprecyzowane, w tym koncepcja nowego systemu prowadzenia polityki zagospodarowania przestrzennego. Budowa nowego systemu zakłada: sprawność systemu planowania przestrzennego, praworządność w planowaniu i realizowaniu procesów rozwoju przestrzennego, wdrożenie do systemu gospodarowania przestrzenią instrumentów ekonomicznych oraz kreowanie korzystnych warunków dla działalności gospodarczej z zachowaniem ochrony interesu publicznego. … Konieczne jest wypracowanie w drodze publicznej dyskusji, akceptowalnych rozwiązań godzących różne interesy i konflikty stanowiące naturalny element gry o przestrzeń. Debata nad docelowym modelem systemu, który będzie podstawą stanowienia prawa, musi być przeprowadzona w sposób nie pozostawiający wątpliwości co do jawności, niezależności i słuszności przyjmowanych rozwiązań.” Według Planu Działania najważniejsze do wykonania zadanie to opracowanie koncepcji nowego systemu prowadzenia polityki zagospodarowania przestrzennego na wszystkich poziomach (krajowym, regionalnym, lokalnym oraz obszarach funkcjonalnych). Jest to zadanie MRR oraz Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej (MTBiGM). Przed przyjęciem całego nowego systemu, MRR planuje dokonać wstępnych „usprawnień” w następujących Ustawach: „z dnia 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawy z dnia 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej.” Projekt Planu Działania nie podaje, co konkretnie byłoby przedmiotem tych wstępnych „usprawnień”. Ani też, kiedy by miały one być zrealizowane oraz w jakim trybie. Nie jest też jasne, jaka jest pozycja przyjętej KPZK 2030 w procesie definiowania koncepcji nowego systemu gospodarki przestrzennej. Choć z drugiej strony, już w następnym etapie Planu Działania, można przeczytać, że KPZK 2030 jest punktem odniesienia do wydania przez MRR decyzji dotyczącej „kryteriów i sposobu stwierdzenia zgodności planów zagospodarowania przestrzennego województw.” Warto też w tym miejscu przypomnieć o powołanej wcześniej przez Radę Ministrów Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego (KKPB). Jej obszar działania zakreślony jest jak na razie dwiema ustawami: prawem budowlanym i ustawą o planowaniu (ale tylko na poziomie lokalnym) a efektem pracy ma być „kompleksowa regulacja procesu inwestycyjno-budowlanego”. Czy zatem, z punktu widzenia realizacyjnego Planu Działania, jest to pierwsza próba dokonania „usprawnień”, tym razem w obszarze „procesu inwestycyjno-budowlanego” ?  Ale na zdrowy rozum, proces inwestycyjno-budowlany powinien być częścią gospodarki przestrzennej,  dlaczego więc nie ma o nim mowy w Planie Działania ? Poza tym wiele przedsięwzięć inwestycyjno-budowlanych wykracza daleko poza obszar regulowany planami miejscowymi, jak więc można je „kompleksowo uregulować” bez pełnej ustawy o planowaniu ? Czy jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy jest próba zachowanie przyjętego podziału kompetencji pomiędzy MRR (planowanie i rozwój od poziomu regionalnego w górę…) a MTBiGM (planowanie i działalność budowlana na poziomie lokalnym…) ? Obserwując prace KKPB (planowane na 4 lata) można by odnieść wrażenie, że jej uczestnicy i konsultanci zewnętrzni nie ograniczają dyskusji tylko do poziomu postulowanych zmian w prawie budowlanym oraz systemie planowania na poziomie lokalnym, ale w pierwszej kolejności próbują sformułować ogólne zasady hierarchicznego docelowo systemu planowania, interpretując treści zawarte w KPZK 2030  oraz długoterminowej strategii Polska 2030. Co zresztą wydaje się logiczne i słuszne ale jednocześnie wykraczające znacznie poza oficjalne zadania Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego. Czy zatem można sformułować przypuszczenie, że konieczny proces zmian w systemie gospodarki przestrzennej od samego początku skażony jest grzechem pierworodnym dualizmu organizacyjno-kompetencyjnego i brakiem jasnego systemu całościowej koordynacji procesu reform ? Wydaje się zatem, że organizacja procesu reform gospodarki przestrzennej powinna się odbywać w następujący sposób:
  • Na samym początku, w wyniku dyskusji wszystkich najważniejszych interesariuszy rozwoju kraju będących przedstawicielami szerzej rozumianego społeczeństwa obywatelskiego, istniejąca długoterminowa strategia Polska 2030 (jako model rozwoju Polski) powinna uzyskać status oficjalnej polityki rozwoju państwa polskiego. „Liderem polityki rozwoju”, biorącym za niego odpowiedzialność polityczną, powinien być członek rządu na poziomie wicepremiera.
  • Następnie każdy główny obszar strategiczny powinien uzyskać „lidera obszaru rozwoju”, który odpowiadał by za: doprecyzowanie polityki rozwoju danego obszaru i realizację polityki głównie poprzez koordynację działań wszystkich zaangażowanych interesariuszy.  Liderem „obszaru rozwojowego” powinien być członek rządu na poziomie ministra konkretnego resortu.
  • Dla przypomnienia wymieniam trzy główne obszary rozwoju: 1/ konkurencyjność i innowacyjność gospodarki,(liderem może być Minister Gospodarki) 2/ równoważenie potencjału rozwojowego regionów (liderem powinien być Minister Rozwoju Regionalnego) 3/ efektywność i sprawność państwa (liderem byłby Minister Administracji i Cyfryzacji).
  • Jeśli chodzi o interesujący nas rozwój gospodarki przestrzennej, należy ona do filarów 2-drugiego obszaru rozwojowego kraju. Częścią polityki równoważenia potencjału rozwojowego regionów mogą być bardziej szczegółowe polityki: urbanistyczne, architektoniczne, miejskie, itd.. Lider tego obszaru rozwojowego mógłby koordynować prace pozostałych interesariuszy, w tym rekomendowanych przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej (np. Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego). Zachowane byłyby w ten sposób podstawowe zasady prakseologicznego zarządzania danym obszarem polityki rozwoju.
Podsumowanie Istnieje pilna potrzeba reformy systemu gospodarki przestrzennej w Polsce. Zaniechanie tych reform lub ich nieskuteczne i słabo zorganizowane wdrożenie pogłębi tylko chaos przestrzenny i stanie się poważną barierą rozwoju Polski.
  • Rozwój gospodarki przestrzennej jest częścią szerszego procesu rozwoju państwa polskiego i jako taki powinien być koordynowany w ramach całościowej polityki rozwoju kraju.
  • Dotychczasowe próby reformy systemu gospodarki przestrzennej przebiegają w sposób mało skoordynowany, prowadzą do rozproszenia wysiłków i istnieje uzasadniona obawa, że poszczególne inicjatywy nie przyniosą w rezultacie wartości dodanej.
Ze względu na zaawansowanie przygotowań do reformy procesu rozwojowego ze strony instytucji rządowych, a także aktywny udział wielu środowisk zawodowych (np. TUP, KPZK PAN, itd.) i organizacji pozarządowych, najbliższy rok będzie decydujący z punktu widzenia zbudowania dojrzałej i efektywnej struktury organizacyjnej, w ramach której Polacy ciągle mają szansę wykorzystać ogromny potencjał tkwiący w gospodarce przestrzennej kraju.  źródło: Property Journal 2-3/13  
Translate »