Pandemia a upadłość osób fizycznych

24 marca br. weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r. poz. 498), która wprowadza nowe regulacje dotyczące upadłości osób fizycznych. Jedną z istotniejszych zmian jest zrównanie sytuacji konsumentów i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą poprzez umożliwienie ogłoszenia upadłości na tych samych zasadach. Ekspertka z kancelarii prawnej Ecovis Legal Poland wyjaśnia, jakie efekty przyniesie przedsiębiorcom nowelizacja.

Część pracowników pracuje zdalnie, jednak wiele osób, dla których podstawą świadczenia pracy były umowy cywilnoprawne, aktualnie pozostaje w domach bez możliwości zarobkowania. Ciężką sytuację odczuwają również przedsiębiorcy, szczególnie drobni przedsiębiorcy prowadzący jednoosobowe działalności gospodarcze, którzy nie mogą świadczyć swoich usług, a wciąż ponoszą koszty związane z prowadzeniem własnego przedsiębiorstwa. Dla wielu z nich najbliższe tygodnie mogą okazać się decydujące w zakresie ustalenia, czy będą w stanie utrzymać zatrudnienie na tym samym poziomie, a nawet swoją dalszą działalność.

Rząd zaczął przygotowywać rozwiązania prawne wspierające przedsiębiorców w czasie epidemii, m.in. tarczę antykryzysową, rozłożenie na raty zaległości podatkowych, czy odroczenia terminów zaległości podatkowych. Z tymi zmianami zbiega się niezamierzenie wejście w życie nowelizacji ustawy Prawo upadłościowe, która od 24 marca br. wprowadza nowe regulacje związane z upadłością osób fizycznych. Nowelizacja ustawy zakłada, m.in. rezygnację z konieczności badania przez sąd ewentualnego zawinienia dłużnika w doprowadzeniu lub pogłębieniu stanu niewypłacalności na etapie ogłaszania upadłości. Możliwość ogłoszenia upadłości będzie uwarunkowana powstaniem stanu niewypłacalności, a ewentualne zawinienia dłużnika pozostanie na etapie ogłaszania upadłości poza zakresem badania przez sąd. Ogłoszenie upadłości osób fizycznych ma być prostsze i szybsze. Dzięki nowelizacji drobni przedsiębiorcy będą mogli ogłosić upadłość na takich zasadach, jak osoba fizyczna i nie będą już traktowani w tym zakresie tak samo, jak spółki prawa handlowego.

– Przy ogłaszaniu upadłości osoby fizycznej prowadzącej lub nieprowadzącej działalności gospodarczej nie będzie brane pod uwagę ewentualne zawinienie tej osoby przy doprowadzeniu do stanu niewypłacalności, względnie do jego pogłębienia. Należy jednak zauważyć, że aktualny stan epidemii i utrata w związku z tym możliwości osiągania dochodu przez niektóre osoby fizyczne i tak nie powinny być na gruncie dotychczasowych przepisów wiązane z zawinieniem dłużnika – mówi Magdalena Grochowska, z kancelarii prawnej Ecovis Legal Poland.

Zmiana również zakłada skrócenie postępowania w zakresie ogłaszania upadłości, w związku z m.in. wprowadzeniem możliwości skorzystania z uproszczonej procedury ogłoszenia upadłości bez wyznaczania sędziego – komisarza, dostępnego dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej.

Możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej będzie dostępna dla nowych grup dłużników, których decyzje finansowe i zaciąganie zobowiązań lub kolejnych zobowiązań mogłyby być wcześniej na gruncie dotychczasowych przepisów uznane za działanie zawinione. Wiąże się to ze wskazaną już wyżej nową regulacją, zgodnie z którą, w momencie ogłaszania upadłości w przypadku istnienia stanu niewypłacalności, sąd nie będzie brał pod uwagę ewentualnego zawinienia w doprowadzeniu lub pogłębieniu tego stanu.

– Wprowadzana nowelizacja spowoduje możliwość składania wniosków o ogłoszenie upadłości przez wszystkich dłużników, niestety także przez tych, którzy celowo lub bez minimalnej nawet staranności zaciągnęli kolejne zobowiązania. Nowe rozwiązania upraszczają procedurę i w założeniu mają skracać czas postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości osób fizycznych, co może wpłynąć na szersze zainteresowanie upadłością. Szczególnie w aktualnej sytuacji wprowadzonego stanu epidemii należy mieć na uwadze, że istnieje możliwość realnego oddłużenia w drodze ogłoszenia upadłości, co może być ostatnią deską ratunku, jeżeli inne instrumenty prawne wprowadzane w związku z epidemią nie okażą się pomocne w wystarczającym stopniu – dodaje ekspertka.