Pandemia studzi zapał krakowskich najemców

Widoczne na głównych rynkach regionalnych skutki pandemii Covid-19 nie ominęły również krakowskiego sektora biurowego. Spowolnienie gospodarcze wpływa na podmioty, których decyzje niczym efekt domina dotykają innych.

Koniec września 2020 roku przyniósł przekroczenie poziomu 1,5 mln m kw. zasobów biurowych w stolicy Małopolski, ale pozostałe wskaźniki nie mają już tak optymistycznego wymiaru.

Wolumen nowej powierzchni biurowej w trzecim kwartale, za sprawą czterech inwestycji, powiększył się o 38 000 m kw., co jest wynikiem zbliżonym do poprzednich kwartałów 2020 roku, kiedy na rynek trafiło odpowiednio 37 000 i 33 000 m kw.

Obserwując działania i plany deweloperów Kraków wciąż dynamicznie się rozwija pod kątem podaży na tle pozostałych rynków regionalnych w Polsce. Potwierdzeniem tego jest wolumen oddanej do użytku od stycznia do końca września powierzchni biurowej, która stanowiła 35% nowej podaży zrealizowanej w miastach regionalnych. Jednocześnie należy tutaj zaznaczyć, że w trakcie budowy znajduje się jeszcze 270 000 m kw. powierzchni, która jest również najwyższa w porównaniu do innych rynków regionalnych” – komentuje Jadwiga Małek, konsultant w Dziale Badań Rynku w Knight Frank.

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja i brak stabilizacji w bliskiej przyszłości wpływa na aktywność najemców i zmianę w strukturze podpisanych umów.

Ubiegłoroczny rekord popytu na krakowskim rynku biurowym niestety nie zostanie pobity, a dotychczasowe wyniki i prognozy pozwalają stwierdzić, że aktywność najemców będzie na znacznie niższym poziomie. W III kwartale 2020 roku wynajęto 25 000 m kw., co stanowiło zaledwie połowę wyniku osiągniętego w poprzednim kwartale. Dla porównania od stycznia do końca września 2019 roku popyt wyniósł 234 500 m kw. co pokazuje, że tendencja jest malejąca w dość widoczny sposób” – dodaje Aleksanda Markiewicz, Leasing Manager w krakowskim oddziale Knight Frank.

Ostrożność organizacji przejawia się również w decyzjach o wstrzymaniu ewentualnych relokacji. Blisko połowa podpisanych w trzecim kwartale umów miała charakter renegocjacji. Wysoki udział renegocjacji na całym rynku biurowym jest konsekwencją epidemii. W przypadku Krakowa, w analogicznym okresie w zeszłym roku udział renegocjacji był jednak na podobnym poziomie. Ewidentna zmiana w strukturze podpisanych umów nastąpiła natomiast w wyraźnym spadku umów typu pre-let, które w III kwartale 2020 wyniosły 8%, a w 2019 stanowiły 30%.

Jak wyjaśnia Aleksandra Markiewicz: „Poszukiwanie oszczędności oraz zmiana modelu pracy wymusiły na firmach przeanalizowanie zajmowanej dotychczas powierzchni. Praca hybrydowa częściowo zdalnie, a częściowo w biurze oraz chęć wygenerowania oszczędności spowodowały, że podnajem stał się atrakcyjną alternatywą. W przeciągu kilku ostatnich miesięcy byłam zaangażowana w kilka negocjacji opartych właśnie na tej formie, która jeszcze do niedawna nie miała takiego grona zwolenników, jak obecnie. Z naszych danych wynika, że na koniec trzeciego kwartału krakowski rynek podnajmu osiągnął 40 000 m kw., z czego 14 000 m kw. już znalazła podnajemców. Dowodzi to temu, że najemcy mimo pandemii potrzebują biur, a rynek stwarza im szanse na pozyskanie interesujących powierzchni na elastyczny okres najmu.”

Osłabiony popyt oraz kolejne oddane do użytku obiekty i znaczny udział renegocjacji w strukturze umów wpłynęły na dalszy wzrost współczynnika pustostanów, który na koniec września 2020 roku wyniósł 12,4% (zmiana 1,3 pp. kw./kw. oraz 3 pp. r/r).

fot. archiwum