Polacy inwestują w mieszkania

Rok 2020 uderzył w wiele sektorów gospodarki. Patrząc na to co się wydarzyło można powiedzieć, że pomimo licznych zawirowań, był wyjątkowo łaskawy dla rynku nieruchomości.

Co prawda najem uległ zamrożeniu, ale transakcji inwestycyjnych nie brakowało.

Dlaczego zakup?

Pomimo zadyszki jaką złapał rynek pierwotny i wtórny na początku pandemii, możemy zaliczyć ten rok do udanych. Po pierwszych covidowych miesiącach, mniej więcej w drugiej połowie roku, Polacy przyzwyczaili się i nauczyli się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Zaczęli też myśleć o bezpiecznych inwestycjach.

Ubiegły rok to okres najniższych poziomów stóp procentowych w historii. Praktycznie zerowe przychody z lokat i depozytów bankowych spowodowały powszechne wycofywanie kapitałów z banków i lokowanie ich w innych aktywach, w tym nieruchomościach. Czemu trudno się dziwić, gdyż nieruchomości postrzegane są – i słusznie – jako pewna i bezpieczna, długoterminowa inwestycja.

I tak oto z 200 mld zł, które wypłynęło z banków w ciągu ostatniego kwartału, aż 10% wpłynęło do rynku nieruchomości, głównie mieszkaniowych, mających ochronić kapitał przed spadkiem.

Ostani kwartał pokazał nam, że wśród osób pragnących w ten sposób ulokować pieniądze, dużym zainteresowaniem cieszą się mieszkania 2-3 pokojowe, do 65 mkw., które w przyszłości będzie łatwo sprzedać z zyskiem lub wynająć. Takich mieszkań nie brakuje w naszych inwestycjach, zarówno w lubelskiej – Apartamenty Poligonowa, jak i podwarszawskiej – Apartamenty Sienkiewicza 44.

Co z najmem?

Najem zapewne jeszcze przez dłuższą chwilę będzie przeżywał zastój, a wiąże się to bezpośrednio z lockdownem polskiej gospodarki.

W 2020 zaliczyliśmy tu widoczny spadek cen. Wstrzymany został wówczas ruch turystyczny, studenci przestali bywać na uczelniach, spadło zatrudnienie pracowników sezonowych, co następnie spowodowało zmniejszony popyt na wynajem mieszkań. Rynek najmu krótkoterminowego zamarł, a większość mieszkań, do niego przeznaczonych, trafiło do najmu długoterminowego. Wszystko to razem spowodowało zwielokrotnienie ilości ofert i automatyczne obniżenie stawek.

Dopóki sytuacja związana z obostrzeniami w naszym kraju nie ulegnie zmianie – w obszarze najmu mieszkań raczej nic się nie zmieni. W tym przypadku najemcy muszą uzbroić się w cierpliwość.

Rafał Wojtyna
dyrektor zarządzający RWP Development

fot. archiwum