Prace remontowe w domu – czy pandemia ‚zrobiła’ z nas majsterkowiczów?

Za nami wiosna inna niż wszystkie. Z powodu pandemii na trzy miesiące zamknięto galerie handlowe, małe sklepy handlowo-usługowe, a sklepy spożywcze działały przy bardzo dużych obostrzeniach. Wyjątkiem były markety budowlane, które wbrew otaczającej rzeczywistości codziennie przyjmowały tłumy klientów. W marcu, wzrost liczby kupujących zanotowały Castorama, Obi czy Leroy Merlin[1]. To pokazało, że zamknięci w domach Polacy gromadnie ruszyli po materiały i sprzęt budowlany, by czas pandemii wykorzystać na remont. Wielu z nas odkryło w sobie pasje, dzięki którym nowe oblicze zyskały wnętrza mieszkań, domów, ale i otaczające je ogrody.

Branża budowlana a pandemia

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych) zrealizowana na terenie kraju przez przedsiębiorstwa budowlane, o liczbie pracujących powyżej 9 osób, w marcu br. była wyższa o 3,7% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku[2]. Co prawda w kwietniu ten wskaźnik spadł, ale o zaledwie 0,9%. To pokazuje, że branża budowlana całkiem dobrze radzi sobie w czasie pandemii, czego dowodem były także tłumy w marketach budowlanych. W kolejkach ustawiali się zarówno fachowcy, których kalendarze – jak co wiosna – były po brzegi wypełnione zleceniami, jak i użytkownicy indywidualni. Ci drudzy, czas spędzany w domu postanowili wykorzystać na ciągle odkładane gruntowne porządki, drobne prace konserwacyjne, ale i całkiem poważne remonty.

Okazało się, że wielu z nas samodzielnie poradziło sobie z malowaniem pomieszczeń, wymianą brodzika prysznicowego czy konserwacją systemu rynnowego lub elementów drewnianej elewacji. Zanim zabrali się jednak do pracy, wielu buszowało w internecie lub ruszyło na zakupy do sklepów narzędziowych, by skompletować warsztat majsterkowicza. A tym, którzy do tej pory tego nie zrobili radzimy, co ma się w nim znaleźć.

Kompletowanie warsztatu majsterkowicza

To, jak powinien wyglądać domowy warsztat narzędziowy zależy od kilku czynników. Ważny jest zakres oraz intensywność prac, jakie planujemy samodzielnie wykonywać. Nie bez znaczenia jest także ilość miejsca, jaką możemy przeznaczyć na narzędzia, oraz zasobność portfela – zawsze jednak warto zainwestować w narzędzia wysokiej jakości, by służyły nam przez lata.

Jeśli należysz do osób, które do domowych awarii od razu wzywają fachowców, z pewnością wystarczą podstawowe urządzenia – miarka, młotek, kombinerki, śrubokręt oraz niewielki zestaw gwoździ, śrubek i kołków. To zwykle pozwoli poradzić sobie z małymi usterkami i drobnymi pracami montażowymi. Ale dla przysłowiowych „złotych rączek” to zaledwie początek. Prawdziwy zestaw majsterkowicza powinien zawierać różne elektronarzędzia – wiertarka (najlepiej udarowa), wkrętarka, ale też szlifierka, szczególnie jeśli jesteś fanem renowacji starych mebli. Przyda się też lutownica, pilarka czy wyrzynarka, a także klucze płasko-oczkowe w różnych rozmiarach, latarka czołówka, zestaw taśm i klejów oraz obowiązkowo dobra poziomica.

Narzędzia możemy trzymać w specjalnej skrzyni, chowanej w szafie, lub – jeśli możemy sobie na to pozwolić – stworzyć w garażu kącik majsterkowicza z tablicą i stołem z prawdziwego zdarzenia. Wszystko w zależności od potrzeb! Ale czy o czymś nie zapomnieliśmy? Oczywiście, drabina! To urządzenie niezbędne podczas wielu prac.

Jaką drabinę wybrać?

Drabina to podstawowe narzędzie w warsztacie majsterkowicza. A że jest to często niemały wydatek, przed zakupem warto dobrze się zastanowić. Jak dokonać dobrego wyboru?

– Na pewno warto postawić na renomowanych producentów – będziemy mieć wówczas gwarancję wysokiej jakości produktu i wielu lat bezawaryjnego użytkowania. Jeśli potrzebujemy drabinę do mieszkania lub domu, raczej nie decydujmy się na najbardziej zaawansowane, wieloelementowe modele – z uwagi na charakter i miejsce prac nie będziemy w stanie wykorzystać nawet połowy jej funkcji. Dlatego najlepiej odpowiedzieć sobie na pytanie, jak często oraz w trakcie jakich prac będziemy z drabiny korzystać, a odpowiedź przyjdzie sama – radzi Marek Banach, ekspert firmy KRAUSE, producenta drabin dla profesjonalistów i użytkowników indywidualnych.

W mieszkaniach najlepiej sprawdzają się niewysokie modele wolnostojące, z wygodną platformą roboczą oraz wysokim pałąkiem bezpieczeństwa.

– Ze względu na różnorodność prac remontowych, do ich wykonywania rekomenduję drabinę wolnostojącą Secury z funkcjonalną półką. Kompaktowa forma, lekka konstrukcja, funkcjonalne rozwiązania i szybkie rozkładanie – to wszystko zapewni łatwość obsługi i zagwarantuje komfort użytkowania. Podczas sprzątania, malowania czy drobnych prac elektrycznych doskonale sprawdzi się system MultiGrip, czyli obszerny rozkładany pojemnik na narzędzia i akcesoria, ze specjalnym uchwytem na wiadro. Dzięki niemu ograniczymy do minimum uciążliwe wchodzenie i schodzenie z drabiny, a tym samym skrócimy znacząco czas pracy – podpowiada ekspert.

Ale właściciele domów z ogrodem muszą rozważyć już inne rozwiązanie. – Podczas prac na wysokość w domu oraz jego otoczeniu doskonale poradzą sobie drabiny przegubowe oraz trzyelementowe drabiny wielofunkcyjne. Pierwsze można wykorzystywać na wiele sposobów – w zależności od potrzeb mogą służyć jako drabiny przystawne, wolnostojące, a nawet podest roboczy (wraz z dodatkowym elementem w postaci platformy), idealny do długotrwałych prac na niedużej wysokość– wyjaśnia Marek Banach. Co ważne, wiele drabin przegubowych pozwala na stabilne ustawienie na schodach, a to znacząco zwiększa funkcjonalność urządzenia i bezpieczeństwo prac w wymagających warunkach. Drabiny trzyelementowe to z kolei idealne rozwiązanie do prac wokół domu. Pozwolą komfortowo dostać się na dach, w celu jego przeglądu czy sprzątania (w przypadku dachu płaskiego), wyczyścić rynny czy umyć wysokie okna. Stabilna konstrukcja nawet mało doświadczonym użytkownikom zagwarantuje wygodne warunki pracy.

Moda na samodzielne prace remontowe w domu trwa, a wiele z nich jest łatwiejszych niż mogłoby nam się wydawać. To nie oznacza jednak, że firmy remontowe pozostaną bez zleceń. Zapotrzebowanie na takie usługi jest wciąż ogromne, ale teraz może nieco skróci się czas oczekiwania na wolny termin w kalendarzu fachowców?

[1] Badania z kondycji marki – YouGov BrandIndex, prowadzonego w Polsce w dniach 20 lutego – 19 marca przez agencję Inquiry: Castorama odnotowała wzrost liczby klientów o 6,2 proc, a Obi o 5,7 proc.

[2] Dane meldunkowe dla miesięcy marzec i kwiecień 2020 r.

fot. Krause