Prywatne wyspy najbogatszych

W ostatnim czasie rząd Malediwów przyjął ustawę, która przewiduje sprzedaż ichniejszych gruntów cudzoziemcom. Oznacza to, że każdy spoza Malediwów będzie mógł kupić sobie chociaż skrawek rajskiej wyspy. Warunki są dwa: inwestorzy wyłożą na ten cel minimum miliard dolarów, a także odzyskają 70 % terenu z Oceanu Indyjskiego. Co to oznacza?

Malediwy leżą ok. 2 metrów pod poziomem morza, co grozi ich całkowitym zalaniem. Nie zmienia to jednak faktu, że kawałek białej piaszczystej plaży i turkusowego morza może być nasz, a wybierać możemy spośród 1200 wysp.

O tym, że inwestycja w wyspy jest świetnym biznesem i niezłą lokatą kapitału wiedzą najbogatsi tego świata, nie tylko biznesmeni, ale również gwiazdy muzyki i filmu.

Johnny Depp, słynny Pirat z Karaibów nabył grecką wyspę Strongylo, położoną na Morzu Egejskim za 4,2 mln euro. W dobie obecnego kryzysu, Grecja chętnie wyprzedaje swoje wyspy. W ofercie ma ich koło czterdziestu. Najciekawszymi propozycjami są: największa w ofercie wyspa Dulichium (540 ha), znajdująca się na Morzu Jońskim za ok. 40 mln euro, najdroższa wyspa Omfori (450 ha) również zlokalizowana na Morzu Jońskim, wystawiona na sprzedaż za bagatela 50 mln euro, czy wyspa Gaia (17,4 ha), której cena wywoławcza kosztuje 3 mln euro. Cena nie jest wygórowana, a zakupem Gai zainteresowani są podobno Brad Pitt i Angelina Jolie-Pitt.

Wracając do Johnna Deppa, greckie Strongylo nie jest jego jedyną wyspiarską własnością. Tuż po nakręceniu pierwszej części Piratów z Karaibów, aktor zakupił w 2004 roku na własność kawałek Karaibów. Tym razem postawił na Little Hall’s Pond Cay, 45 hektarów bahamskiego klimatu za 3,6 mln dolarów. Johnny zbudował na niej ekologiczną, energooszczędną nieruchomość, która energię pozyskuje za pomocą paneli słonecznych.

Swojej własnej wyspy pozazdrościł Deppowi jego hollywoodzki przyjaciel, Nicolas Cage, który po sąsiedzku kupił w 2006 roku Leaf Cay za 3 mln dolarów. Aktor wybudował tam 19 nieruchomości oraz własne lotnisko.

Shakira i Roger Walters to gwiazdy, które na pozór niewiele mają ze sobą wspólnego. Okazuje się jednak, że oboje wraz z hiszpańskim piosenkarzem Alejandro Sanzem złożyli się na wyspę Bonds Cay, która kosztowała niebagatelną sumę 16 mln dolarów. Artyści uznali, że wyspa będzie rewelacyjnym miejscem, gdzie z dala od tłumów i paparazzi będą mogli tworzyć muzykę.

David Copperfield jest nie tylko iluzjonistą na scenie, ale również magikiem w biznesie. Na swojej prywatnej wyspie Musha Cay urządził luksusowy kurort za 50 mln dolarów, gdzie noc kosztuje 265 tys dolarów. Jak twierdzi sam Copperfield, obłożenie jest bardzo duże.

Jednak nie tylko Bahamy są idyllicznym krajobrazem dla zmęczonych wielkim światem gwiazd. Belize to malutki kraj zlokalizowany w Ameryce Środkowej, graniczące z Meksykiem i Gwatemalą. Swoją wyspę mają tutaj między innymi Bill Gates i Leonardo Di Caprio. O wyspie Gatesa właściwie niewiele wiadomo, poza tym, że nazywa się Grand Bogue Caye i… należy do Billa Gatesa. Podobnie jest z wyspą Leonadra Di Caprio, który zakupił Blackadore Caye. Krążą pogłoski, że aktor, który jest wielkim miłośnikiem ekologii, zbudował na wyspie proekologiczny resort dla najbogatszych.

Absolutnym zwycięzcą tego rankingu jest Eddie Murphy, amerykański aktor komediowy i muzyk, który swoją wyspę kupił „za gorsze”, czyli 15 mln dolarów, w czasach, kiedy posiadanie własnej wyspy nie było tak popularne. Specjaliści z rynku nieruchomości szacują, że wyspa obecnie jest warta około 75 mln dolarów. Zatem, gdyby popularny Książę z Nowego Jorku, zdecydowałby się zbyć wyspę, zarobił by na tym czterokrotnie więcej niż wydał.

Kupowanie własnej wyspy już dzisiaj nikogo nie dziwi i przestaje to być zabawą wyłącznie dla najbogatszych. Biorąc pod uwagę nieustanne zmiany na rynku nieruchomości, a także malejące ceny rajskich gruntów, może się okazać, że niedługo na południu Europy będziemy sąsiadować z plejadą gwiazd show businessu.

Katarzyna Surma

Property Journal