Relacja z pierwszej polskiej edycji Szczytu Klimatycznego ToGetAir 2020 – część 2

Powietrze nie było jedynym żywiołem, o którym rozmawiano podczas drugiego dnia Szczytu. Dużo uwagi poświęcono też wodzie, której zaczyna powoli brakować, co często wielu z nas umyka.

Zgodnie ze statystykami Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej polskie zasoby wody pitnej są porównywalne do tych w suchym i pustynnym Egipcie. W dyskusji o roli polskich rzek i konieczności rozwoju małej retencji starli się przedstawiciele resortu (w osobie wiceminister Anny Moskwy), rządowego regulatora PGW „Wody Polskie” (w osobie Wojciecha Skowyrskiego, Dyrektora Departamentu przygotowania i realizacji inwestycji) i dr Przemysława Nawrockiego z organizacji ekologicznej WWF. Udało się jednak dojść do porozumienia, że na gospodarkę wodną trzeba patrzeć kompleksowo, bo żadne doraźne działania i podejmowane na szybko decyzje nie przynoszą zamierzonych efektów.

– Pierwszym zadaniem, z którym musimy się mierzyć jest dostarczanie wody mieszkańcom w odpowiedniej jakości i ilości. Konieczne jest też, by poprawić retencję i doprowadzić do stanu, w którym możemy gospodarować ok. 20 proc. wody, a nie 6,5 proc. jak dziś. W Hiszpanii ten wskaźnik sięga 40 proc. Dlatego też w Polsce musimy za każdym razem mieć to na uwadze, gdy planujemy strategie i finansujemy inwestycje – mówił Wojciech Skowyrski z PGW „Wody Polskie”. O konieczności poprawy małej retencji mówili też Artur Lorkowski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, profesor Andrzej Mizgajski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Marcin Deres, specjalista ds. gospodarki wodnej w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, oraz Tomasz Grochowski, Prezes Retencja.pl.

Zielona przyszłość zbudowana wspólnie

Tematy poruszone trzeciego dnia, który otworzyła kilkunastominutowym wystąpieniem Wicepremier i Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz, miały jeden wspólny mianownik. Był nim człowiek i jego miejsce w ekosystemie. Dyskutując o przyszłości nie sposób uniknąć tematu pandemii i jej wpływu na świat, w którym żyjemy. Jak podkreślali uczestnicy dyskusji, zamrożenie gospodarek, wielotygodniowa kwarantanna i niepewność co będzie dalej, to „żółta kartka” od planety, która jednoznacznie wskazuje, że obecny model rozwoju nie jest optymalny. Czas na zmiany.

Zbigniew Gryglas, Wiceminister Aktywów Państwowych przyznał, że sytuacja z pandemią i związane z nią zawirowanie światowej gospodarki była zjawiskiem, którego nikt się nie spodziewał. – Dziś możemy już wyciągnąć kilka wniosków. Na poziomie globalnym widzimy, że ten kierunek, w którym uczyniliśmy z Państwa Środka fabrykę świata jest niebezpieczny. Przesunęliśmy produkcję wszystkiego w tamte regiony i to była decyzja nierozważna. Oczywiście ona miała swoje uzasadnienie ekonomiczne, ale czas wrócić z produkcją do Polski – mówił.

O tym jak powinien wyglądać świat po pandemii i jaką rolę muszą w nim odegrać samorządy, biznes, rząd i organizacje pozarządowe rozmawiano podczas dwóch ostatnich paneli: „New Green Deal i odbudowa zielonej Polski po kryzysie” oraz „Razem dla klimatu – jak wspólnie budować zieloną przyszłość? O synergii działań od jednostek, przez międzynarodowe instytucje i biznes”. W obu tych, najliczniejszych panelach do dyskusji zasiedli wiceminister klimatu Adam Guibourgé Czetwertyński, Marszałek Województwa Śląskiego Jakub Chełstowski, prezes WWF Polska Mirosław Proppe, prezes Votum Energy Piotr Śmieja i dr Anna Dyląg, zewnętrzny ekspert Komisji Europejskiej oraz Łukasz Kolano, Executive Director UN Global Compact Network Poland. Do rozmowy dołączył się również Michael Stanley z Banku Światowego.

Co do jednego praktycznie wszyscy byli zgodni: musimy zacząć myśleć o rozwoju w sposób bardziej zrównoważony. – Oparcie się wyłącznie na PKB ma swoje ograniczenia. Pamiętajmy, że ten wskaźnik zaczął być stosowany w czasach, gdy rzeczywistość wyglądała zgoła inaczej. Wymyślono go w sytuacji, gdy na świecie żyło niewiele ponad 2 mld ludzi, a działalność gospodarcza odciskała na tyle małe piętno na przyrodzie, że ta sama się regulowała i szybko wracała do naturalnego stanu. Dziś na świecie żyje już 7,5 mld ludzi, a skala i wpływ działalności człowieka są tak duże , że natura już sobie z nim nie radzi – mówił Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen PKN Orlen.

Doktor Marcin Żurowski, z Fundacji Compesari Insitute wskazywał przy tym, że wielu przedsiębiorców nie interesuje się zrównoważonym rozwojem, bo nie dostrzega, że może uzyskać dzięki temu oszczędności. – Albo to my za mało o tym mówimy – dodał. Podkreślił też, że wiele podmiotów dużo bardziej niż na konkretnym dofinansowaniu skorzystałoby na odbiurokratyzowaniu pewnych procesów, np. pozwoleń na budowę.

Podobnego zdania był Jacek Cieplak, zastępca Rzecznika MŚP. – Przedsiębiorcom należałoby po prostu nie przeszkadzać i nie dokładać nowych elementów, które tylko komplikują obecny system – mówił, przekonując, że firmy potrafią zadbać o środowisko we własnym zakresie i wcale nie potrzebują do tego tylu regulacji, które są stosowane obecnie.

Zakończenie Szczytu Klimatycznego nie oznacza, że jego uczestnicy – a także organizatorzy – mogą osiąść na laurach. W nadchodzących tygodniach, po opracowaniu rekomendacji dla rządu, samorządu i biznesu, wystartuje bowiem kampania społeczna, która ma uświadomić wagę małych, codziennych wyborów, które w dłuższej perspektywie przekładają się na makro zmianę. Cel jest prosty. Przy zaangażowaniu ekspertów, znanych osobowości medialnych i przedstawicieli różnych grup społecznych trafić do jak najszerszego grona odbiorców z pozytywnym przekazem, że „Twoja zmiana nawyków ma znaczenie”, bo „Razem dla klimatu” możemy dużo więcej zdziałać, niż każde z nas w pojedynkę.

Od czego zacząć zmiany? – Wiele zależy od naszych codziennych decyzji. One przekładają się później na oczekiwania względem samorządów, rządu i biznesu. Od tych świadomych wyborów bardzo dużo się zaczyna. Warto przy tym, by decyzje, które podejmujemy uwzględniały wszystkich uczestników rynku i były szeroko akceptowalne – mówi Małgorzata Golińska, Wiceminister Środowiska.

O konieczności współpracy na rzecz wspólnego dobra wiele mówił też Adam Struzik, Marszałek Województwa Mazowieckiego. – Każdy program realizowany z funduszy własnych czy europejskich jest zawsze konsultowany z szerokim gronem interesariuszy: organizacji pozarządowych, społeczeństwem. Przynosi to najlepsze efekty. Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiej współpracy – mówił.

– My akurat jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że dla nas ekologia nie jest tylko dodatkiem do głównej działalności, ale centrum tego co robimy. Dlatego nie oglądamy się na dotacje, czy regulacje tylko sami wychodzimy naprzeciw potrzebom świata, który chcemy, by stawał się coraz czystszy – mówił Jacek Ławrecki, dyrektor ds. komunikacji w Fortum. To międzynarodowa firma energetyczna, która dostarcza klientom prąd, ciepło i chłód, a także inteligentne rozwiązania dla zrównoważonych miast, wytwarzając ponad 64 proc. energii elektrycznej bez emisji CO2.

Dyskusje w trakcie Szczytu Klimatycznego TOGETAIR 2020 były punktem wyjścia do dalszej pogłębionej dyskusji, która zostanie ujęta w formie całościowego raportu, o tym co i jak zrobić, by przestawić gospodarkę na innowacyjne, zielone tory, jednocześnie nie wywracając jej do góry nogami. Po spotkaniu Rady Programowej, podsumowującym Szczyt, powstaną rekomendacje dla wszystkich grup społecznych.

fot. materiały prasowe