Rok 2014 – przełomowy dla krakowskiego rynku mieszkaniowego

Stabilne ceny na rynku pierwotnym, szeroka oferta mieszkań i atrakcyjne warunki kredytowania – to najważniejsze czynniki, dzięki którym miniony rok został uznany za najlepszy dla krakowskiego rynku nieruchomości od zakończenia kryzysu finansowego. Czy w 2015 roku uda się powtórzyć sukces?

Rok rekordów i przełomów

W ubiegłym roku liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w województwie małopolskim przekroczyła 15 tys., podaje Główny Urząd Statystyczny. Taki wynik pozwolił na zajęcie drugiego miejsca w rankingu najbardziej aktywnych w sektorze deweloperskim regionów Polski. Małopolskę wyprzedziło tylko województwo mazowieckie.

Dobrą passę potwierdza także rekordowa sprzedaż nowych mieszkań w Krakowie. Jak podkreśla Instytut Analiz Monitor Rynku Nieruchomości, kupujących było o 25 proc. więcej niż średnia z poprzednich lat.

– Można uznać, że 2014 rok był najbardziej udanym rokiem od zakończenia kryzysu finansowego. Co najważniejsze, rekordowe wyniki nie spowodowały zniekształcenia rynku. Był to okres stabilny – zarówno dla sprzedających jak i kupujących – wyjaśnia Jerzy Kukliński, współwłaściciel firmy deweloperskiej Proins.

Ku zadowoleniu kupujących

Tym, co w największym stopniu zachęciło Krakowian do kupowania nieruchomości były z pewnością atrakcyjne ceny, które utrzymywały się na podobnym poziomie przez większość roku. Jak wynika z raportu Krajowego Rynku Nieruchomości, dopiero w IV kwartale 2014 r. odnotowano niewielki, niespełna 1-procentowy wzrost.

W efekcie, średnia cena mieszkań z rynku pierwotnego w Krakowie wyniosła 6673 zł/mkw., a przez większość ubiegłego roku cena przeciętnego mieszkania wahała się w granicach 6200 – 6400 zł. Jak podaje KRN, niezmiennie do najdroższych dzielnic należały: Stare Miasto z ceną – 11 665 zł/mkw. , Zwierzyniec – 8570 zł/mkw i Grzegórzki – 8234 zł/mkw. Popularnymi lokalizacjami były także Dębniki i Podgórze, gdzie ceny wzrosły do ok. 7000 zł/mkw.

Najlepsze dwupokojowe

Jakie mieszkania najczęściej wybierali mieszkańcy Krakowa? Według KRN, najchętniej kupowano 2-pokojowe (48 proc.) i 3-pokojowe (33 proc.). Dużo mniejszym zainteresowaniem cieszyły się natomiast lokale 4-pokojowe i 1-pokojowe. Znacznie wyższe były także ich ceny – za metr kwadratowy trzeba było zapłacić średnio 6,5 tys. zł.

– Wysokie ceny mieszkań 4-pokojowych wynikały przede wszystkim z tego, że były to w większości apartamenty o podwyższonym standardzie. Właśnie dlatego więcej osób wybierało np. mieszkania 2-pokojowe w tańszych lokalizacjach – mówi ekspert z Proins.

Pomogło wsparcie finansowe  

Poza stabilnymi cenami, do kupna nieruchomości zachęcały atrakcyjne warunki kredytowania. W ubiegłym roku Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu. Stopa referencyjna osiągnęła wysokość 2 punktów procentowych. W efekcie, bardziej opłacało się kupić mieszkanie na kredyt, niż je wynajmować. Na rynku pojawiła się również spora grupa inwestorów, którzy środki z lokat bankowych przeznaczyli na zakup mieszkań pod wynajem.

Stymulatorem rosnącej sprzedaży mieszkań był także program „Mieszkanie dla Młodych”. Ubiegły rok zakończono z 901 wnioskami o przyznanie dofinansowania. Jednak według KRN, taki bilans pierwszego roku funkcjonowania rządowej pomocy w stolicy Małopolski, nie powinien być powodem do zadowolenia.

Szczyt hossy przed nami?  

Dobre warunki udzielania kredytów i stabilne ceny zachęciły do aktywności na rynku także deweloperów.

– Duża aktywność deweloperów skutkuje wprowadzaniem do oferty nowych projektów. Kupujący mają coraz większy wybór i znacznie większe szanse na znalezienie wymarzonego mieszkania w preferowanej lokalizacji podkreśla Jerzy Kukliński z Grupy Proins.

Chociaż wyniki z 2014 roku będą trudne do powtórzenia, to dane GUS są obiecujące. Wynika z nich, że w 2015 roku podaż nieruchomości na rynku pierwotnym utrzyma się na wysokim poziomie, ponieważ jeszcze w ubiegłym roku deweloperzy otrzymali pozwolenia na budowę ponad 77 tys. mieszkań, czyli o 38,3 proc. więcej niż w 2013 roku. Dodatkowo, według analizy KRN, ceny mieszkań i poziom stóp procentowych będą utrzymywać się na stabilnym poziomie.

autor: Patrycja Grzybowska

fot. materiały prasowe