Rynek deweloperski w Polsce po II kwartale 2014

Deweloperzy wprowadzili na rynek rekordową liczbę mieszkań; pomimo bardzo dobrej sprzedaży liczba mieszkań w ofercie wzrosła po raz pierwszy od dwóch lat – wynika z raportu firmy REAS, podsumowującego monitoringu rynku pierwotnego w II kwartale 2014 roku.

Liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży wyraźnie wzrosła już trzeci kwartał z rzędu. W okresie kwiecień – czerwiec do sprzedaży wprowadzono ponad 14 tys. mieszkań, o prawie 50% więcej niż w poprzednim kwartale. Liczba transakcji liczona łącznie dla sześciu rynków zmniejszyła się o ok. 6% w porównaniu z I kwartałem 2014 roku i wyniosła niecałe 10,4 tys. mieszkań. Pomimo to, oznacza to utrzymanie czwarty kwartał z rzędu rekordowej liczby transakcji, nie notowanej na polskim rynku mieszkaniowym od okresu szczytu boomu, czyli początku 2007 roku.

K.Kirejczyk kadrKazimierz Kirejczyk, prezes REAS, komentując wyniki powiedział: – Bardzo dobra sprzedaż począwszy od połowy 2013 roku przekonała deweloperów do dynamicznego zwiększenia liczby nowych inwestycji. Wzrost liczby mieszkań w ofercie jest korzystny dla nabywców: oznacza większy wybór przy stabilnych cenach. Jednocześnie, obecny poziom cen pozwala deweloperom na uzyskiwanie zadowalających wyników finansowych, a to ułatwia z kolei pozyskiwanie kredytów. Banki znalazły sposób na finansowanie wielu deweloperów na zasadach zgodnych z ustawą deweloperską, choć nadal duża część oferty nie jest objęta ochroną za pomocą rachunków powierniczych.

K.Kuniewicz kadrKatarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań i analiz rynku w REAS, dodaje: – W ostatnich czterech kwartałach sprzedano na analizowanych rynkach blisko 41,9 tys. lokali, o ponad 16% więcej niż w rekordowym dotychczas roku 2007. Aby sprzedaż była tak wysoka, mieszkania musieli kupować nabywcy z wielu różnych grup. Zarówno ci korzystający z dopłat w ramach programu MdM, jak i ci, którzy kupowali mieszkania za ceny mieszczące się w limicie, choć nie korzystali z dopłat. Aktywni byli nabywcy dokonujący zakupu za gotówkę lub korzystający ze zwykłego kredytu bankowego. Nadal zauważalne były osoby kupujące lokale na cele inwestycyjne – pod wynajem. Dobrej sprzedaży sprzyjały nadal niskie stopy procentowe – i relatywnie niskie ceny, ale także rosnące przekonanie, że oferta zaczyna się kurczyć, a ceny zaczynają rosnąć.

fot. materiały prasowe