Sale treningowe na liście życzeń najemców

Operatorzy sportowi coraz chętniej stawiają na powierzchnię w biurowcach. Klub fitness czy siłownia, mogą stać się niezłym chwytem marketingowym dla właścicieli tych budynków.

Rosnąca oferta nowoczesnych biur w Polsce zaostrza konkurencję między deweloperami. Jest to widoczne zwłaszcza na rynku warszawskim, gdzie współczynnik powierzchni niewynajętej wynosi, według danych firmy doradczej JLL, ok. 13 proc. Oznacza to, że w stolicy prawie 600 tys. mkw. biur świeci dziś pustkami. A, jak zapewniają analitycy JLL, po lekkiej obniżce w I kw. 2015 r., wskaźnik pustostanów będzie znów rosnąć wraz z pojawianiem się na rynku nowych projektów w tym i przyszłym roku. W takiej sytuacji, obok atrakcyjnych stawek czynszowych, czy dobrej lokalizacji, warto najemców zachęcić dodatkowymi usługami, np. świetnie wyposażonym klubem treningowym.

Siłownia czy klub fitness stają się zatem wartością dodaną nie tylko dla najemcy lecz także dla samego właściciela biurowca jak i też funduszy inwestycyjnych, aktywnie poszukujących na rynku polskim projektów typu „prime” czyli w doskonałych lokalizacjach i zabezpieczonych długoterminowymi umowami przez wiarygodnych najemców.

A dane pokazujące rozwój sportowego ducha wśród Polaków są bardzo optymistyczne. Na przykład, tegoroczna, trzecia edycja ORLEN Warsaw Marathon zgromadziła 40 tysięcy zawodników, podczas gdy w 2014 r. na starcie pojawiło się ok. 30 tysięcy biegaczy. Z kolei raport „The European Health & Fitness Market 2015” przygotowany przez firmę doradczą Deloitte z organizacją EuropeActive, wylicza, że w naszym kraju na koniec 2014 r. działało 2,5 tys. klubów fitness, z których korzystało 2,73 mln Polaków. Dla porównania, rok wcześniej, w 2,4 tys. klubów ćwiczyło 2,48 mln osób.

Nic więc dziwnego, że w takiej sytuacji kluby fitness, dotychczas działające głównie na osiedlach mieszkaniowych czy w galeriach handlowych, szukają alternatywnych możliwości rozwoju. Na ich celowniku znalazły się więc m.in. nowoczesne biurowce, które, jeśli są wynajęte w 100 proc., i do tego znajdują się w centrum miasta, zapewniają stały, odpowiedni catchment czyli liczbę klientów. Sieciowe marki, jak CityFit, McFit, Fitness24Seven czy Fit for Free, potrzebują z reguły 1200 – 2000 mkw., stawiając na Warszawę oraz inne duże miasta regionalne. Rekord pod względem wielkości wynajętej powierzchni pobił CityFit, który umiejscowił swój klub na dwóch poziomach, liczących w sumie ponad 2800 mkw., warszawskiego wieżowca Spektrum Tower. Z kolei warszawski Adgar Park West ma własny tor do biegania i jazdy na rowerze, kort do squasha, centrum fitness z nowoczesną siłownią, basen treningowy z systemem pływania oporowego, bieżnię antygrawitacyjną, umożliwiającą trening osobom otyłym i powrót do sportu po kontuzji oraz stacje do treningu rowerowego. Natomiast Miasteczku Orange pracownicy mogą skorzystać z oferty Gravitan Health & Sport Clubs a w biurowcu Focus czeka Calypso Fitness Club.

Na styl fit postawiła również spółka Torus, która w trójmiejskim projekcie biurowym Alchemia zaoferowała najemcom centrum sportowe, a w nim m.in. klub fitness, salę cardio i spinningu, strefę nowoczesnych form rehabilitacji, baseny, sauny oraz halę sportową ze strefą wspinaczki.

fot. materiały prasowe