Słaba płeć i nieruchomości

Czy kobiety mogą odnieść sukces w tak bardzo zdominowanym przez mężczyzn świecie? Czy w tak bezlitosnej branży, jaką są nieruchomości, kobieta może poczuć się jak ryba w wodzie? Czy są jakieś kluczowe kompetencje pozwalające przebić się płci pięknej, ale i ponoć jednocześnie słabej? Niewątpliwie sukces w branży zależy nie tylko od płci, ale także od charyzmy, sposobu  przedstawiania oferty, a w konsekwencji sposobu negocjacji. I tu nasuwa się pytanie: jak radzi sobie kobieta podczas negocjacji? Jak radzi sobie kobieta w sytuacji, kiedy wie, że jej prowizja może być nawet 4-5cyfrowa?

Od dawien dawna wielu mężczyzn uważa kobiety za zbyt emocjonalne, nastawione tylko na współpracę istoty, które do wielu rzeczy podchodzą zbyt uczuciowo. Nic bardziej mylnego. Przykładem może być chociażby badanie, które  przeprowadziła Yael Itzhaki z Uniwersytetu w Tel Awiwie. Uczestniczyło w nim 554 studentów z USA i Izraela. Badanie polegało na rozgrywaniu różnych symulacji gier biznesowych. Studenci byli pilnie obserwowani i oceniani pod względem stosowanych strategii oraz wykazywania konkretnych kompetencji niezbędnych bądź pożądanych podczas negocjacji. Z badań jednoznacznie wynikało, że to właśnie kobiety wykazały się większą skutecznością negocjacyjną. Częściej niż mężczyźni doprowadzały do wygrania swojego zespołu. Co się przyczyniło do osiągnięcia zamierzonego celu? Współpraca wszystkich uczestników w grupie, ale i duży wpływ na grupę i integracja z nią. Dodatkowo, proponowały lepsze warunki i bardzo ułatwiały porozumienie obu stron. Warto w tym miejscu podkreślić, że mężczyźni podczas badania uważnie obserwowali kobiety i częściej uczyli się od nich nowych technik. Dodatkową ciekawostką jest próba badania: uczestnikami  nie byli długoletni negocjatorzy, ale zwykli studenci, którzy nie mieli szerokiego doświadczenia w negocjacjach, a strategie negocjacyjne znali głównie z zagadnień teoretycznych.

A może popatrzmy na przysłowiowa słabą płeć z drugiej strony: Czy kobiety są na tyle odważne, aby podjąć decyzję i wybrać mieszkanie, w którym zamieszkają na lata? Czy może na tle wielu ofert gubią się i nie są w stanie podjąć racjonalnej decyzji? Niejednokrotnie można usłyszeć od pośredników opinie, że to panie są bardziej zdecydowane i są w stanie szybciej podjąć decyzję o transakcji. Oczywiście, kobiety nie chcą ryzykować, że nie będą miały dachu nad głowa, dlatego wybierane przez nie oferty są obarczone mniejszym ryzykiem. Częściej decydują się na kupno mieszkania z rynku wtórnego. Już jest, stoi, więc wystarczy w nim zamieszkać. Nie ma ryzyka niedokończenia budowy, bankructwa dewelopera czy innych czynników losowych.
W momencie, kiedy razem z partnerem planują zakupić nieruchomość to najczęściej one przejmują inicjatywę i planują wszystko. Niejednokrotnie myślą o sprawach, o których nie pomyślą ich partnerzy, zawstydzając swoją pomysłowością i wszechstronnością nawet handlowców. Lepiej niż mężczyźni potrafią porównywać informacje na temat różnych ofert, nie mają skrupułów, aby powiedzieć jakie są mocne, jak i słabe strony danych projektów, czy potrafią analizować projekty architektoniczne, nie tylko pod kątem estetyki domu, ale przede wszystkim jego funkcjonalności, energooszczędności czy możliwości przyszłej modyfikacji. Myślą długofalowo, co jest bardzo ważne, choćby w przypadku ewentualnego powiększenia rodziny. Wbrew powszechnej opinii nie kierują się emocjami. Coraz częściej posiadają niezbędną wiedzę na temat stosowanych technik i materiałów. Okazuje się nawet, że podobnie jest w przypadku zakupu aut. Oczywiście, przy jego zakupie niezmiernie ważny jest kolor i design, ale także strona techniczna.

Z obserwacji deweloperów wynika, że to kobiety są w pewnym sensie motorem napędzającym skomplikowaną machinę, jaką jest realizacja marzeń o budowie domu. Można powiedzieć, że kobiety tworzą dom jeszcze przed jego wybudowaniem, a sama realizacja projektu jest jego dokończeniem, który już dawno opracowały. Dodatkową zaletą kobiet jest wyposażenie świeżo nabytego mieszkania. Umeblują je według własnego gustu, czyniąc przytulnym.

A jak kobiety sprzedają mieszkanie? Otóż, tak jak w przypadku zakupu, widzą znacznie więcej niż mężczyźni. Tak samo jest w przypadku sprzedaży; są bardziej skrupulatne już na samym początku, w momencie wystawiania oferty nieruchomości. Niejednokrotnie bardziej szczegółowo opisują każde pomieszczenie. Mężczyźni natomiast najchętniej napisaliby tylko jaki metraż, ile pokoi i jaka cena za metr kwadratowy. W momencie kiedy kobieta- pośrednik znajdzie potencjalnego kupca, lepiej niż mężczyzna przygotuje się do spotkania czy do prezentacji, będzie starała się użyć ciekawszych argumentów przemawiających za wyborem tego lokalu. Jednak, mimo bardzo sympatycznej rozmowy, nie ma co się nastawiać na duży upust. To raczej mężczyźni skłonni są do obniżek nawet o 1% większych niż słaba płeć.

Wnioski końcowe? Kobieta jest szyją,  która kręci głową – niejednokrotnie jej pomysły są realizowane przez panów i to właśnie panie są na tyle sprytne, że panowie nie zdaja sobie sprawy z ich przebiegłości. A „kobieta w biznesie” to coraz częściej spotykany widok. Niejednokrotnie kobieta na wysokim prestiżowym stanowisku odnajduje się lepiej niż mężczyzna.

Kończąc artykuł przychodzi mi na myśl jeden znany cytat Fryderyka Nietzsche: „Jak wiadomo kobieta potrafi zrobić z niczego trzy rzeczy: kapelusz, sałatkę i awanturę. I tym iłym kcentem zakończmy temat doskonałości kobiet w iedoskonałym świecie.

Anna Puchalska

Jedna myśl nt. „Słaba płeć i nieruchomości”

  1. to prawda że kobiety są lepsze w negocjacjach, a w biurach nieruchomosci meżczyzn jak na lekarstwo …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.