Sprawdź, czy te elementy miały dobry wpływ również na twój portfel w 2017 roku

Rok 2017 r. zbliża się już do końca. Jak to zwykle bywa, obfitował on w wiele wydarzeń, zarówno pozytywnych jak i negatywnych.

Wydaje się jednak, że wiele osób będzie go dobrze wspominało, m.in. dzięki rosnącym płacom, spadkowi kursu franka czy wzrostom na giełdzie. Expander przypomina wydarzenia finansowe minionego roku, które korzystnie wpłynęły na stan naszego portfela.

Spadło bezrobocie, pensje wzrosły

Rok 2017 r. będziemy dobrze wspominać przede wszystkim dzięki koniunkturze gospodarczej. Dzięki niej poziom bezrobocia spadł do 6,6% (w październiku) i jest najniższy od lat. Dla przykładu, w Łodzi jest najlepszy od 1989 r. (6,5%). Najmniejsze jest ono w województwie wielkopolskim – zaledwie 3,8%.

Rosną też płace, które w sektorze przedsiębiorstw są o 6,5% wyższe niż przed rokiem. Średnia płaca to ok. 3280 zł na rękę, a lepiej oddająca rzeczywistość mediana to ok. 2635 zł[1]. Lepsze zarobki oraz brak trosk związanych z ryzykiem utraty pracy powoduje, że nie mamy obaw przed nabywaniem potrzebnych dóbr. Sprzedaż detaliczna w listopadzie była aż o 8,8% wyższa niż przed rokiem. Wiele wskazuje na to, ze grudzień również będzie pod tym względem bardzo dobry. Tegoroczne święta będę więc zapewne bardziej wystawne niż poprzednie. Podpowiadamy jednak, że w długim terminie najlepsze dla naszego portfela będzie, jeśli choćby część wyższych dochodów uda nam się zaoszczędzić.

Frank spadł do 3,60 zł, czyli o 12%

Dla osób spłacających kredyty we frankach szwajcarskich ten rok będzie dobrze wspominany dzięki istotnemu spadkowi kursu CHF. Na początku roku kosztował on aż 4,11 zł. Obecnie jest to ok. 3,60 zł, czyli aż o 12% mniej. Przełożyło się to na spadek raty o 244 zł, z 1870 zł do 1626 zł (dla kredytu na kwotę 300 000 zł na 30 lat zaciągniętego w styczniu 2008 r.). Zadłużenie takiego zobowiązania finansowego spadło natomiast aż o 71 tys. zł.  Co ważne, w przyszłym roku nadal możemy obserwować kolejne spadki kursu franka, o ile kontynuowany będzie trend osłabiania się CHF w stosunku do euro.

Na giełdzie można było zarobić aż 22%

W minionym roku dobrze można było zarobić na giełdzie. WIG wzrósł aż o 22%. Oczywiście wiele spółek zanotowało jeszcze większe zwyżki. Dla przykładu, akcje PKO BP zdrożały o 55%, a LPP o 60%. Pecha mieli jednak ci, którzy postawili na mniejsze spółki. Indeks sWIG80, obrazujący zmian ich cen, jest obecnie mniej więcej na tym samym poziomie co na początku roku. Oczywiście nawet w tej grupie spółek zdarzały się takie, które przyniosły wysokie zyski. Przykładem mogą tu być choćby Atal (52%) czy 11 bit studios (32%).

Powstało 124 tysiące mieszkań

Dla wielu Polaków mijający rok będzie wyjątkowy, gdyż wprowadzili się w nim do własnego, wymarzonego lokum. W 2017 r. oddano bowiem do użytkowania aż 124 tysiące mieszkań. To aż o 12,2 tys. (11%) więcej niż przed rokiem. Budowie i zakupom nieruchomości sprzyjała dobra sytuacja na rynku pracy oraz wciąż rekordowo niskie stopy procentowe, które sprawiają, że dość tanie i łatwo dostępne są kredyty hipoteczne.

[1] Oszacowano przyjmując, że mediana to zwykle ok. 80% średniej pensji

fot. archiwum