Stanowisko przedsiębiorców skupionych wokół Retail Institute w sprawie zamknięcia centrów handlowych

Decyzję dotyczącą zamknięcia galerii handlowych w Polsce uważamy za przedwczesną i nieuzasadnioną. Centra i sieci handlowe od marca ponoszą wysokie koszty utrzymania rygorystycznych wymogów sanitarnych, aby sklepy i przestrzenie wspólne w galeriach pozostały bezpieczne dla przebywających w nich osób.

Jak oceniają specjaliści, przy zachowaniu zalecanych standardów bezpieczeństwa, ryzyko zarażenia w tych miejscach było niewielkie. Straty jakie poniesie z tego tytułu gospodarka są dziś już trudne do oszacowania. Tak drastycznych rozwiązań można było uniknąć przywracając m.in. handel w niedziele.

– Wchodzimy w kolejny, niezwykle trudny czas dla branży i już dzisiaj wiadomo, że wiele firm nie wyjdzie z niego cało. Branża handlowa, po kolejnym lockdownie, nie podniesie się latami. Przetrwają tylko największe globalne spółki. Małe, rodzinne polskie przedsiębiorstwa, często działające lokalnie, kolejnego zamknięcia nie podźwigną. Mamy nadzieję, iż jutrzejsze rozporządzenie nie przerzuci ponownie na właścicieli galerii wszystkich obciążeń, dotyczących ograniczenia w funkcjonowaniu centrów Bez istotnych, symetrycznych narzędzi wsparcia najemców i wynajmujących z całą pewnością można spodziewać się fali upadłości i zwolnień pracowników jeszcze przed Wigilią – mówi Anna Szmeja, prezes Retail Institute.

Frekwencja w centrach handlowych kształtuje się dziś na średnim poziomie o 30 procent niższym w porównaniu do ubiegłego roku, a obroty najemców o 25 procent.

fot. archiwum