Archiwa tagu: lokale na wynajem

Czy 20% wkładu własnego to mit?

  • Większość banków* nie wymaga od klientów 20% wkładu własnego.
  • Oczekują jednak w zamian wykupu ubezpieczenia, zapłaty wyższej marży lub blokady zdeponowanych w banku środków.
  • Niektóre banki nie wymagają jednak żadnego dodatkowego zabezpieczenia, nawet przy 10% wkładzie własnym lub zamiast wkładu własnego oczekują jedynie ubezpieczenia.

Czytaj dalej

W Warszawie – od początku roku do końca III kw. wynajęto ponad pół miliona metrów kw. powierzchni biurowej

Brama Zachodnia_ kadr

Eksperci Jones Lang LaSalle podsumowali dane i trendy na rynku nieruchomości biurowych w Warszawie i największych miastach Polski na koniec III kw. 2013 roku.

Popyt

W III kw. 2013 w Warszawie odnotowano rekordowy popyt netto na poziomie 136 000 mkw. (184 600 mkw. brutto, czyli z przedłużeniami umów). W III kw. bank BZ WBK zawarł największą umowę typu pre-let w Centrum w tym roku (11 800 mkw., Atrium 1 realizowanym przez Skanska). Poza Centrum kontrakty tego typu zawarły: Polkomtel (22 680 mkw., Konstruktorska 4 – podpisana przed rozpoczęciem budowy) i Aegis Media (7 500 mkw., X2 Boutique Office). Inne duże transakcje to: relokacja Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych (5 800 mkw., Grójecka 127) oraz przedłużenia najmów podpisane przez takie firmy jak Sygma (6 400 mkw., Trinity Park II) oraz Sanofi-Aventis (5 500 mkw., North Gate).

Na największych rynkach biurowych w Polsce (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Katowice, Łódź, Szczecin i Lublin, z wyłączeniem Warszawy) w III kw. 2013 r. firmy wynajęły 65 000 mkw. biur (52 500 mkw. netto). Największą aktywność najemców w III kw. zaobserwowano w Katowicach i Krakowie, natomiast w okresie I – III kw. – w Krakowie i Wrocławiu. 47% (24 700 mkw.) popytu netto w III kw. stanowiły umowy przednajmu. Największe umowy tego typu w III kw. podpisał IBM (8 700 mkw., A4 Business Park I) oraz ING Services Polska (5 600 mkw., GPP Business Park II) w Katowicach. Inne znaczące transakcje zawarł Eurobank (odnowienie, 6 100 mkw., Wratislavia Center, Wrocław), BPH (przednajem, 3 100 mkw., Avia, Kraków) oraz Arvato Polska (nowa umowa, 2 000 mkw., Piastów Office Center, Szczecin).

Podaż

Ponad 246 000 mkw. nowych biur zostało oddanych do użytku od początku roku w Warszawie (na sam III kw. przypadło 94 000 mkw.)

W III kw. 2013 r. zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w głównych miastach w Polsce poza stolicą zwiększyły się o około 60 400 mkw., w takich projektach jak m.in. Malta House (14 700 mkw., Poznań), Quattro Business Park III (12 200 mkw., Kraków), Lastadia Office (11 500 mkw., Szczecin) czy West House 1B faza I (6 000 mkw., Wrocław). W analizowanym okresie Poznań przekroczył poziom 300 000 mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. W aktywnej budowie pozostaje ok. 533 600 mkw. powierzchni biurowej, z czego 90 500 mkw. prawdopodobnie zasili największe rynki biurowe w IV kw. 2013 r. (46% tej powierzchni jest wynajęte), a kolejne 300 000 mkw. w 2014 r. W III kw. rozpoczęła się budowa 108 000 mkw. biur (poza Warszawą). Najwięcej nowej powierzchni powstaje w Krakowie, Wrocławiu i Katowicach.

Wskaźnik powierzchni niewynajętej

Wysoka aktywność budowlana, pomimo silnego popytu, wpływa na wzrost poziomu pustostanów w Warszawie, który na koniec III kw., osiągnął 10,9% (0,4 pp wyżej niż w II kw.).  Ponad 442 000 mkw. powierzchni biurowej w stolicy pozostaje bez najemców.

Na koniec III kw. 2013 r. współczynnik pustostanów utrzymywał się na stabilnym poziomie na pięciu z ośmiu głównych rynkach biurowych w Polsce (z wyłączeniem Warszawy). Zwyżkowe presje na wskaźnik w odniesieniu do II kw. odnotowano w Krakowie, Lublinie i Szczecinie. W IV kw. 2013 r. analitycy Jones Lang LaSalle nie spodziewają się większych zmian w tym obszarze.

Czynsze

Zwiększająca się dostępność powierzchni cały czas wywiera wpływ na najwyższe czynsze transakcyjne w Warszawie, które w III kw. wyniosły 22-24 euro i 14,50-14,75 euro za metr kwadratowy miesięcznie poza nim, np. na Mokotowie. Obecnie w najlepszych obiektach biurowych stawki czynszowe kształtują się od 11-12,5 euro w Lublinie, do 15,50 euro za metr kwadratowy miesięcznie we Wrocławiu.

Fot. Biurowiec Brama Zachodnia w Warszawie, materiały prasowe

Rynek instytucjonalnego najmu mieszka w Polsce

concertoVerona4_wrocław_2010 (Large)

Polski rynek najmu – szansa dla inwestorów instytucjonalnych

Inwestowanie w nieruchomości mieszkaniowe na wynajem stało się znów popularne w wielu krajach zachodniej Europy, w tym w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Mimo dużej skali rynek nieruchomości realizowanych na wynajem w tych krajach nie nadąża za oczekiwaniami inwestorów instytucjonalnych, którzy coraz częściej szukają szans ekspansji za granicą. Polska należy już do grona czołowych państw Unii Europejskiej, w których inwestuje się w nieruchomości komercyjne, czy zatem inwestorzy instytucjonalni powinni zainteresować się również polskim rynkiem mieszkań na wynajem?

Odpowiedź brzmi: tak. Popyt na lokale czynszowe w Polsce rośnie, wspierany czynnikami demograficznymi i ekonomicznymi. Równocześnie brakuje nam mieszkań czynszowych o dobrej relacji jakości do ceny. Fundusze inwestycyjne posiadają już pewne doświadczenie na polskim rynku w inwestowaniu w portfele mieszkań na wynajem, choć w wielu przypadkach podejmowane przez nie decyzje dotyczące doboru produktu i momentu inwestycji były nietrafione. Obecna sytuacja rynkowa jest jednak bardzo korzystna dla inwestycji pod wynajem – pomimo stabilnego popytu na mieszkania na rynku pierwotnym i cen o 15-20% niższych niż w szczytowym okresie 2008 roku, istnieje znacząca nadwyżka podaży nowych lokali. Deweloperzy zmagający się z powolnym procesem sprzedaży oferują mieszkania po obniżonych cenach i wykazują rosnące zainteresowanie sprzedażą całych budynków. Dotyczy to zwłaszcza tych firm, które posiadają duże banki terenów inwestycyjnych. Z drugiej strony, w otoczeniu rynku przeważają czynniki wspierające rozwój tego sektora, począwszy od stabilnej sytuacji ekonomicznej, czynników demograficznych i trendów społecznych, poprzez kwestie prawne i podatkowe, ale także jakość pośrednictwa w wynajmie i zarządzania nieruchomościami. Zmienia się na korzyść także podejście polityków, widzących potrzebę wspierania rozwoju nowoczesnego budownictwa czynszowego w największych miastach w Polsce.

Główne czynniki wspierające rozwój sektora

Wśród najistotniejszych pozytywnych czynników w Polsce wymienić można stabilność ekonomiczną i polityczną oraz duży rynek krajowy. Sektor bankowy okazał się odporny na zjawiska kryzysowe i pozostaje stabilny, członkostwo w Unii Europejskiej gwarantuje bezpieczeństwo biznesu i stabilność regulacji prawnych, a sytuacja demograficzna kraju (wobec dużego udziału młodych osób w populacji), jest jedną z najkorzystniejszych w UE. Wiele czołowych międzynarodowych funduszy jest już obecnych w Polsce, głównie w segmencie nieruchomości komercyjnych, a dla inwestorów już działających w kraju nie ma żadnych barier wejścia przy poszerzaniu aktywności o rynek mieszkaniowy. Przepisy są przejrzyste, a regulacje podatkowe i biznesowe są porównywalne do stosowanych w innych państwach Unii. 

Pomimo, iż na polskim rynku mieszkaniowym dominują mieszkania o charakterze własnościowym, w ciągu ostatnich lat najem stał się alternatywą dla wielu gospodarstw domowych. Zwiększone wymagania przy udzielaniu kredytów hipotecznych, niepewność na rynku pracy oraz słabsze perspektywy wzrostu gospodarczego sprawiły, że rodziny podchodzą ostrożniej do długoterminowego zadłużenia. Typowa do tej pory wśród młodych par i singli strategia nabywania małych mieszkań na okres około 5 lat, a następnie przeprowadzki do mieszkań większych, stała się rozwiązaniem zbyt kosztownym.

Potrzeby mieszkaniowe i styl życia także ulegają zasadniczym zmianom na korzyść sektora najmu. Młodzi Polacy mają inne podejście do nieruchomości – symboliczna potrzeba posiadania własnego mieszkania zaczyna mieć mniejszą wartość, podczas gdy argumenty mobilności i płynności finansowej zyskują na znaczeniu. Napływ młodych ludzi do Warszawy i innych dużych miast Polski zwiększa zapotrzebowanie na mieszkania czynszowe, zwłaszcza ze strony studentów i osób poszukujących pracy. Rośnie zatem liczba głosów (w tym także pośród członków rządu, polityków i ekspertów oraz mediów) domagających się wsparcia dla rynku mieszkań czynszowych.

Plany inwestowania w mieszkania czynszowe ogłoszone przez BGK

Polski rząd zademonstrował ostatnio istotne zaangażowanie we wsparcie rynku mieszkań na wynajem. W dniu 18 czerwca 2013 r. wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk ogłosił plan utworzenia funduszu mieszkań czynszowych, który zainwestuje 5 mld złotych w około 20 tysięcy mieszkań. Według Ministerstwa Finansów fundusz powinien rozpocząć działalność w pierwszym kwartale 2014 roku, inwestycje będą rozłożone na 4 lata i będą się koncentrować na sześciu największych miastach w kraju.  

Fundusz zostanie powołany przez państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) i nadzorowany przez Komitet Nadzoru Finansowego. Dotychczas zaprezentowano jedynie ogólne założenia programu. BGK powoła najprawdopodobniej spółkę, wstępnie określaną jako BGK Nieruchomości, odpowiedzialną za tworzenie portfela i zarządzanie funduszem. Struktura funduszu ma być analogiczna do funduszy funkcjonujących na rynku nieruchomości komercyjnych.

Koncepcja funduszu zakłada stworzenie portfela składającego się głównie z niewielkich mieszkań o powierzchni użytkowej w przedziale 50 – 60 metrów kwadratowych. Fundusz będzie kupował całe budynki lub co najmniej wydzielone klatki schodowe, z kompletnie wykończonymi mieszkaniami. Taka skala zakupów da mu lepszą pozycję negocjacyjną wobec deweloperów i pozwoli na łatwiejszą kontrolę, zarządzanie najmem i samym obiektem w trakcie działalności. Mieszkania mają być wynajmowane za czynsze niższe od obecnych stawek rynkowych, zaś zwrot z kapitału ma wynieść 4%.  Standardowa umowa najmu ma być zawierana na jeden rok, zaś proces selekcji najemców nie jest jeszcze określony. Deklarowany cel programu to zwiększenie mobilności i ułatwienie wchodzenia na rynek pracy, zwłaszcza młodym ludziom.

Skala i jakość rynku najmu

Zdecydowana większość zarówno istniejących, jak i nowo budowanych w Polsce mieszkań należy do prywatnych właścicieli. Zgodnie z oficjalnymi statystykami (Spis Powszechny 2011), około 10,7% zasobów jest wynajmowane za subsydiowane czynsze, głównie w zasobach komunalnych i socjalnych (5.7%) lub na podstawie lokatorskiego prawa spółdzielczego (2.1%), a także w zasobach zakładowych (1.2%), skarbu państwa (1.2%) i towarzystw budownictwa społecznego (TBS; 0.5%). Pozostała część zasobów jest w większości zajmowana przez właścicieli, ale w pewnej części wynajmowana na  zasadach wolnorynkowych. Oficjalne dane szacują ten segment rynku na 2,2% gospodarstw domowych w kraju, ale liczba ta wydaje się co najmniej dwukrotnie niedoszacowana. Instytucjonalny, komercyjny rynek najmu ma znikomą skalę.  Najem wolnorynkowy, prowadzony przez prywatnych właścicieli jest najsilniej rozwinięty w największych polskich miastach i miejscowościach uzdrowiskowych.

W Warszawie, według ostatnich dostępnych oficjalnych danych pochodzących za spisu powszechnego z 2002 roku, 21% rodzin mieszka w wynajmowanych lokalach, a około połowę z nich stanowią mieszkania w budownictwie komunalno-socjalnym. Sektor najmu prywatnego pozostaje trudny do oszacowania, ponieważ duża część umów najmu nie jest oficjalnie rejestrowana w celu uniknięcia opodatkowania (pomimo niedawnego wprowadzenia przez rząd złagodzonego podatku ryczałtowego).

W segmencie wolnorynkowego najmu, biorąc pod uwagę kryteria jak takie jak jakość techniczna i standard wykończenia, wiek budynku, zarządzanie, czy kwestie prawne i związane z umowami, wyróżnić można dziś trzy główne typy wynajmowanych nieruchomości:

  • mieszkania w nowym budownictwie
  • mieszkania w starszym budownictwie o dobrym standardzie
  • mieszkania w starszym budownictwie o niskiej jakości.

Pierwszy typ głównie stanowią lokale w budynkach zrealizowanych w ciągu ostatnich 5-10 lat lub poddanych kompleksowej modernizacji. W przypadku tego typu mieszkań wysoki standard charakteryzuje zarówno same mieszkania, jak powierzchnie wspólne i otoczenie budynku. Właścicielami są najczęściej rodziny, które przeprowadziły się do większych mieszkań, z różnych powodów decydując się na zatrzymanie dotychczasowego lokalu.  Pozostałą część stanowią natomiast inwestorzy indywidualni i instytucjonalni. Właściciele najczęściej samodzielnie prowadzą relacje z najemcą i zajmują się sprawami związanymi z mieszkaniem lub zlecają to niewielkim agencjom. Czynsze reguluje standardowa umowa najmu, podpisywana najczęściej na okres jednego roku z możliwością przedłużenia.

Do drugiego typu mieszkań należą lokale wybudowane w okresie komunistycznym lub przedwojennym. O ile standard mieszkania jest zazwyczaj akceptowalny, to budynek oraz powierzchnie wspólne są często w kiepskim stanie. Tego typu lokale są najczęściej odziedziczone, po czym wynajmowane bez żadnych długoterminowych planów przy minimalnym zaangażowaniu środków finansowych na modernizację. Ponieważ czynsze mieszkaniowe nawet w takim zasobie są w dużych miastach dość wysokie, właściciele nie czują się zmuszeni do inwestowania w podwyższanie standardu lokali. Opłaty za najem są regulowane standardową umową na warunkach podobnych jak w przypadku pierwszego typu.

Różnica pomiędzy drugim a trzecim z wymienionych typów polega na tym, że standard mieszkań jest co najwyżej przeciętny, a duża część mieszkań wynajmowana jest bez jakiejkolwiek pisemnej umowy. Brak pewności związanej z zapewnieniem  ciągłości zamieszkania rekompensuje najemcy niski poziom czynszu.

Poziomy czynszu

W obliczu niewystarczającej liczby lokali mieszkaniowych oraz stosunkowo wysokich cen mieszkań, dla wielu rodzin wynajem jest jedynym rozwiązaniem umożliwiającym samodzielne zamieszkanie w największych aglomeracjach w kraju. Jest to szczególnie widoczne wśród młodych ludzi migrujących do miast w celach edukacyjnych bądź zawodowych, ale dotyczy także wielu ludzi chcących zamieszkać samodzielnie (np. dorosłych dzieci opuszczających rodzinny dom, czy byłych współmałżonków po rozwodzie).

W porównaniu do zarobków, poziom czynszów w Polsce jest stosunkowo wysoki. Najwyższe stawki, ale i zarazem największy wybór lokali jest w Warszawie. Tu miesięczny koszt wynajmu kawalerki o powierzchni 30 m kw. to około 1500 zł, co stanowi około jednej trzeciej przeciętnego wynagrodzenia w stolicy. Średnie czynsze za dwu i trzypokojowe lokale w Warszawie sięgają odpowiednio 2000 zł i 2900 zł, a średnie stawki czynszu przekraczają 46 zł (11 euro) za metr kwadratowy za miesiąc. Bardzo wysoki poziom czynszów w centrum miasta wyraźnie wpływa na średni poziom w całym mieście, jednak w dzielnicach oddalonych od centrum czynsze mogą być aż o 40% niższe. Na nieco mniejszych rynkach, takich jak Kraków, Wrocław, Poznań czy Trójmiasto,  stawki czynszu kształtują się na poziomie od 30 do 35 zł (7 – 9 euro) za metr kwadratowy za miesiąc. Mieszkania w peryferyjnych dzielnicach tych miast dostępne są za czynsze niższe niż w centralnych dzielnicach tych miast, choć różnica ta nie jest tak widoczna jak w Warszawie i sięga około 20%.

Obecna oferta mieszkań na wynajem w Polsce to głównie lokale własnościowe w spółdzielniach i wspólnotach. Standard wynajmowanych jednostek jest bardzo zróżnicowany. Na rynku warszawskim większość mieszkań to lokale zlokalizowane w budynkach pochodzących z okresu socjalizmu lub jest to budownictwo przedwojenne. Jedynie nieliczne z tych mieszkań poddane zostały kompleksowej modernizacji. Lokale mieszkalne w nowym budownictwie, zrealizowanym w ciągu ostatnich 10-15 lat zostały w większości sprzedane indywidualnym właścicielom, a  część tych zasobów została następnie przeznaczona na wynajem. 

Wynajem i zarządzanie nieruchomością

Proces wynajmu

Fundusze nastawione na długoterminowe inwestycje nie są zazwyczaj zainteresowane podejmowaniem wysokiego ryzyka związanego z poszukiwaniem najemców, ale kupują większe portfele nieruchomości, które zostały już wynajęte. Następnie zajmują się bieżącym zarządzaniem i wynajmowaniem lokali. Natomiast inwestorzy typu „Family Office”, których celem jest zbudowanie większego portfela, są gotowi wziąć na siebie ryzyko związane z wynajmowaniem mieszkań po zakupie nieruchomości od dewelopera. Innym rozwiązaniem jest umowa z deweloperem, która uzależnia zakup nieruchomości przez długoterminowego inwestora od wynajęcia określonej części mieszkań na uprzednio uzgodnionych z inwestorem warunkach. W każdym przypadku wynajęcie nowo wybudowanej inwestycji jest kluczowym elementem w modelu biznesowym.

W największych miastach order generic cialis Polski działa wiele dobrze funkcjonujących i wiarygodnych agencji najmu. Usługi obejmujące zarówno zarządzanie nieruchomościami, jak i obsługę procesu najmu, są obecnie oferowane przez dużych brokerów oraz małe, wyspecjalizowane firmy. Transparentność rynku najmu rośnie, choć sporo jest jeszcze do poprawienia. Jedynie znikoma część mieszkań wynajmowana jest przez agentów na podstawie umowy na wyłączność, dlatego mieszkania zazwyczaj prezentowane są jednocześnie w kilku różnych ofertach w Internecie. Ze względu na rozproszoną strukturę zasobów czynszowych wynajmu skuteczność działania agentów jest trudna do zmierzenia. Doświadczenie brokerów wskazuje, że odsetek pustostanów dla dobrze dopasowanych produktów można utrzymać na poziomie poniżej 5%. Z drugiej strony, wynajem produktu lokalu niedopasowanego do popytu jest niełatwym przedsięwzięciem. Zatem zasadniczą kwestią staje się właściwy dobór inwestycji na wynajem m.in. pod względem struktury, rodzaju oraz powierzchni mieszkań.  Istotne jest także dostosowanie produktu do konkretnej lokalizacji oraz rynku docelowego.

Zarządzanie nieruchomościami

Skuteczne zarządzanie nieruchomościami jest kolejną kluczową kwestią w przypadku nieruchomości na wynajem, których właścicielami są inwestorzy instytucjonalni. Pomimo braku rozwiniętego instytucjonalnego rynku najmu w Polsce, zebrano wiele  doświadczeń w zarządzaniu wspólnotami i spółdzielniami mieszkaniowymi. Ten typ usług ma w Polsce mocne profesjonalne podstawy, a znalezienie firmy posiadającej odpowiednie kompetencje i struktury niezbędne do zarządzania portfelem lokali mieszkalnych na wynajem nie jest trudne. Zarządcy nieruchomości w Polsce posiadają doświadczenie w prowadzeniu wspólnot, w tym w pobieraniu opłat eksploatacyjnych, co jest podobne do ściągania należności czynszowych oraz kaucji. Doświadczenia niektórych zarządców obejmują nie tylko rynek mieszkaniowy, lecz również usługi związane z wynajmem nieruchomości komercyjnych.

Fundusze nieruchomości zajmują się samodzielnie zarządzaniem portfelem lub zlecają te usługi na zewnątrz, natomiast zarządzanie nieruchomościami i procesem wynajmu najczęściej zlecają lokalnym firmom zewnętrznym. Usługi kompleksowego zarządzania aktywami w przypadku lokali czynszowych oferowane są obecnie jedynie przez kilka firm, co wytłumaczyć można tym, że inwestorzy instytucjonalni są dopiero na etapie budowy większych portfeli mieszkaniowych.

Regulacje prawne

Najem lokali mieszkalnych w Polsce regulują przede wszystkim przepisy Kodeksu cywilnego i Ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego („Ustawa o ochronie praw lokatorów”). Choć ta ustawa nie ma wielu pochlebnych opinii, to w praktyce nie stanowi poważnej przeszkody w rozwoju rynku najmu instytucjonalnego, który może potencjalnie funkcjonować w sposób zbliżony do modelu niemieckiego.

Zasady wyliczania opłat czynszowych

Polskie przepisy o najmie lokali nie przewidują żadnych ustawowych czy administracyjnych ograniczeń w ustalaniu wysokości czynszu najmu w chwili zawierania umowy, także w przypadku najmu instytucjonalnego. Strony mogą swobodnie negocjować początkową stawkę czynszu za korzystanie z lokalu i decydować czy umowa najmu ma zostać zawarta na czas oznaczony, czy nieoznaczony. Przepisy przewidują szereg racjonalnych ograniczeń podwyżek czynszu.

Co do zasady, wynajmujący ma prawo podwyższyć czynsz w przypadku, gdy nie uzyskuje przychodów z czynszu na poziomie zapewniającym pokrycie wydatków związanych z utrzymaniem lokalu, jak również zapewniającym zwrot kapitału i zysk. W takiej sytuacji podwyżka czynszu w skali roku może wynosić nie więcej niż równowartość 1,5% nakładów poniesionych na wybudowanie albo zakup lokalu (lub równowartość

10% nakładów poniesionych na trwałe ulepszenie istniejącego lokalu zwiększające jego wartość użytkową) powiększonych o godziwy zysk (definiowany w orzecznictwie jako zysk porównywalny ze stopą zwrotu z obligacji Skarbu Państwa) Przy czym pojęcie „godziwego zysku” nie ma wpływu na wysokość początkowego czynszu uzgadnianego w nowo zawieranych umowach najmu.

Co istotne, powyższe ograniczenia nie mają zastosowania, jeżeli podwyżka czynszu wynika z inflacji, wzrostu opłat niezależnych od wynajmującego (np. opłat za energię elektryczną, wodę, gaz itp.) lub, jeżeli w wyniku podwyżki wysokość czynszu w skali roku nie przekroczy 3% wartości odtworzeniowej lokalu (odpowiednie wskaźniki służące do obliczenia tej wartości dla poszczególnych miast i województw Polski, ustalone na podstawie danych statystycznych, są ogłaszane w wojewódzkich dziennikach urzędowych co 6 miesięcy).

Zgodnie z ustawa podwyżki czynszu mogą być dokonywane nie częściej, niż co 6 miesięcy, natomiast termin wypowiedzenia wysokości czynszu wynosi co najmniej 3 miesiące. Jeżeli najemca nie akceptuje nowych warunków finansowych, ma prawo skierować sprawę do sądu, który orzeknie, czy (i w jakim zakresie) podwyżka czynszu była uzasadniona w świetle przepisów ustawy. W postępowaniu sądowym ciężar udowodnienia zasadności podwyżki, spoczywa na wynajmującym.

Utrzymanie lokalu i zasady wypowiedzenia najmu

Ustawowe zasady podziału kosztów utrzymania lokali mieszkalnych są korzystne dla wynajmujących, ponieważ większość tego rodzaju kosztów obciąża najemcę. Przykładowo, najemca jest odpowiedzialny za utrzymanie podłóg, okien, drzwi, armatury łazienkowej, grzejników i pieców, natomiast obowiązki wynajmującego, co do zasady ograniczają się do utrzymania instalacji służących do odbioru mediów i wykonywania napraw konstrukcyjnych. Strony mogą jednak w umowie zmodyfikować zasady utrzymania lokalu.

Umowa najmu, czy to zawarta na czas oznaczony, czy nieoznaczony, może zostać wypowiedziana przez wynajmującego wyłącznie z przyczyn wyraźnie wskazanych w ustawie o ochronie praw lokatorów (np. powstanie 3-miesięcznej zaległości czynszowej oraz bezskuteczny upływ dodatkowego 1-miesięcznego terminu na uregulowanie zaległości, rażące naruszenie umowy najmu przez najemcę czy podnajęcie lokalu przez najemcę bez uprzedniej pisemnej zgody wynajmującego). Najemca ma natomiast prawo rozwiązać umowę najmu zawartą na czas nieoznaczony bez podania przyczyny za 3-miesięcznym wypowiedzeniem, chyba że umowa najmu przewiduje inny termin wypowiedzenia. Umowę najmu zawartą na czas oznaczony najemca może wypowiedzieć wyłącznie w przypadkach w niej przewidzianych.

Dochodzenie zaległości czynszowych i zasady eksmisji

Dochodzenie zaległości czynszowych ułatwiają uproszczone procedury i obniżone stawki opłat sądowych przewidziane w Kodeksie postępowania cywilnego. Postępowanie sądowe może być długotrwałe, gdy chodzi o eksmisję lokatora, co może stanowić ryzyko dla wynajmującego. Sytuacja w tej mierze poprawia się jednak z każdym rokiem.

Zasady eksmisji, opartej na prawomocnych orzeczeniach sądowych, uległy ostatnio złagodzeniu. Jednocześnie gminy zostały zobowiązane do zapewnienia lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego dla eksmitowanych najemców. Jeżeli najemca nie opuści lokalu po wydaniu przez sąd wyroku (lub w dacie wygaśnięcia umowy najmu), wynajmujący ma prawo do odszkodowania w kwocie odpowiadającej wartości rynkowej czynszu za każdy miesiąc bezumownego korzystania. Jeżeli gmina nie zapewni eksmitowanemu najemcy lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego, wynajmujący ma prawo dochodzić wobec gminy roszczeń odszkodowawczych. Zgodnie z orzecznictwem, w takich okolicznościach odpowiedzialność za zapłatę odszkodowania obciąża solidarnie gminę i najemcę.

Podsumowanie

System przepisów o najmie lokali mieszkalnych w Polsce jest pod wieloma względami zbliżony do przepisów prawa niemieckiego regulujących stosunki wynajmujący-najemca. Z prawnego punktu widzenia inwestowanie w lokale przeznaczone na wynajem w Polsce opiera się na racjonalnych podstawach, a obecnie obowiązujące przepisy nie utrudniają prawidłowego wykonywania umów najmu lokali.

Modele inwestowania

Obecna sytuacja na rynku mieszkaniowym oraz zmiany w podejściu i postrzeganiu najmu przez polskie społeczeństwo, tworzą możliwości sprzyjające okoliczności inwestowania w mieszkania na wynajem. Spodziewamy się, że szans w tym sektorze polskiego rynku poszukiwać będą głównie następujące trzy grupy inwestorów instytucjonalnych:

Fundusze oportunistyczne poszukujące nieruchomości z problemami (distressed properties)

Inwestorzy ci poszukują szczególnych okazji, wynikających z problemów niektórych deweloperów ze sprzedażą mieszkań: istnieje znaczna liczba projektów – zarówno takich, które niebawem zostaną ukończone, jak i tych już wybudowanych, w których liczba sprzedanych mieszkań jest niewielka. Fundusze oportunistyczne mogą nabywać mieszkania lub pule mieszkań w projektach w wielu różnych inwestycjach. Jednocześnie rośnie zaangażowanie banków w rozwiązywanie problemów swoich klientów i, co za tym idzie, chęć wspierania przez banki alternatywnych rozwiązań pozwalających uniknąć niepotrzebnych rezerw i odpisów.

Fundusze budujące portfele lokali na wynajem (inwestor-pośrednik)

Takie fundusze koncentrują swoją działalność na średnioterminowym procesie tworzenia portfela mieszkań w celu późniejszego odsprzedania w całości długoterminowemu inwestorowi lub sprzedaży pojedynczych lokali indywidualnym nabywcom. W tym celu podpisują umowy z deweloperami posiadającymi atrakcyjne działki na wybudowanie przez nich, jako fee-deweloperów, budynków z lokalami na wynajem. Model biznesowy zakłada najczęściej wyjście z inwestycji po 5-10 latach działania.

Fundusze długoterminowe

Obejmują inwestorów długoterminowych, oczekujących  relatywnie niskiego ryzyka, takich jak firmy ubezpieczeniowe czy fundusze emerytalne, zainteresowanych nabywaniem projektów do portfela spełniającego określone warunki: inwestycja za minimum 25-30 milionów euro (tj. 300-500 jednostek); w pełni funkcjonujące i wynajęte duże nieruchomości (każda powyżej 100 jednostek); w pełni wynajęte lokale (lub o ograniczonej liczbie pustostanów); jasna sytuacja własnościowa (nie „ser szwajcarski”, lecz całe budynki/bloki/skrzydła).

W odróżnieniu od funduszy oportunistycznych, fundusze emerytalne oczekują minimalnego ryzyka, nie zaś indywidualnie ustalanych rozwiązań o spekulacyjnym charakterze. Stabilni, długoterminowi najemcy są cenieni przez nie bardziej niż płacący wyższe czynsze najemcy krótkoterminowi.

Przykład modelu inwestycyjnego

Końcowi inwestorzy (fundusze długoterminowe, najczęściej emerytalne) patrzą na ekonomię skali i koncentrują się na stworzeniu portfela z dobrze dobranymi nieruchomościami. Aby zaspokoić ich oczekiwania powinno się wcześniej zbudować całość lub część portfela, obejmującego szereg dobrze prosperujących nieruchomości czynszowych.

Wnioski

Rynek najmu instytucjonalnego jest nowo powstającym sektorem polskiego rynku mieszkaniowego. Obecnie jedynie mała część zasobów lokali mieszkaniowych należy do inwestorów instytucjonalnych: niektóre fundusze zainwestowały już w projekty buy-to-let i przetarły szlaki kolejnym inwestorom. Pomimo tego, że pierwsze portfele lokali czynszowych odnotowują niskie udziały pustostanów, rentowność na tej działalności jest niewielka, ponieważ zakupy inwestycji dokonywane były w okresie boomu, kiedy ceny mieszkań były najwyższe. Z drugiej strony, dzięki tym przykładom przetestowano już praktyczne funkcjonowanie na rynku funduszy z mieszkaniami na wynajem i potwierdzono istnienie popytu na mieszkania czynszowe wynajmowane na wolnorynkowych zasadach przez prywatne instytucje. Nowi inwestorzy mogą wyciągać wnioski z błędów popełnionych przez poprzedników, a obecne warunki rynkowe zdają się potwierdzać, że nadeszła odpowiednia chwila na wejście na polski rynek.

Ceny nowych mieszkań wykazują ciągły trend spadkowy, a inwestorzy mogą dodatkowo liczyć na rabaty. W zmieniających się warunkach rynkowych deweloperzy poszukują alternatywnych źródeł przychodów w celu utrzymania funkcjonowania spółek. Zainteresowani są współpracą z funduszami pracą jako fee-deweloperzy oraz dostarczaniem produktu dopasowanego do wymogów długoterminowego najmu. Jednak to nie tylko podaż stara się wytworzyć popyt. Trendy demograficzne i zmiany w podejściu do najmu, mobilność płynności ludzi/ gotowość do mobilności napędzają zapotrzebowanie na rozwiązania typu buy-to-let. Produkt oferowany przez instytucjonalny rynek najmu gwarantuje lepszą jakość, zarządzanie i bezpieczeństwo dla długoterminowych najemców niż istniejąca oferta.

Kolejnymi argumentami są: stabilne otoczenie rynkowe, polityczna wola stworzenia rynku najmu instytucjonalnego i rozsądne regulacje prawne dla sektora najmu. Także zapewnienie profesjonalnego zarządzania nieruchomościami i procesem najmu nie stanowi dziś problemu. Istnieją wystarczające doświadczenia funkcjonowania na rynku najmu mieszkań w Polsce funduszy inwestycyjnych, zarówno polskich, jak i zagranicznych.  Finansowanie przez polskie i zagraniczne banki dostępne jest zarówno dla deweloperów, jak i inwestorów instytucjonalnych.

 

Autorzy:

Wojciech Koczara – CSM Cameron McKenna

Grażyna Wiejak-Roy – PwC Polska

Maximilian Mendel – Reas

 

Źródło: Property Journal  8-9/2013

Biurowe stolice Europy rodkowej

Prague_Quadrio kadr

Warszawa pozostaje największym rynkiem biurowym Europy Środkowej pod względem wolumenu transakcji najmu, istniejących zasobów i planowanej podaży nowej powierzchni – wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Cushman & Wakefield, porównującego cztery biurowe stolice regionu – Bratysławę, Budapeszt, Pragę oraz Warszawę. Całkowite zasoby powierzchni biurowej we wszystkich czterech miastach wynoszą obecnie ponad 11,5 mln mkw., co świadczy o ich znaczeniu jako kluczowych lokalizacji biznesowych.

Istniejące zasoby i podaż

Firma Cushman&Wakefield przeanalizowała rynek biurowy w stolicach państw Europy Środkowej na podstawie danych na koniec czerwca 2013 r. Warszawa przoduje pod względem całkowitych zasobów powierzchni biurowych spośród czterech stolic regionu. W stolicy Polski, w drugim kwartale, zasoby przekroczyły 4 mln mkw. Drugim rynkiem jest Budapeszt z ponad 3,164 mln mkw. Przewiduje się, że zasoby w Pradze powinny osiągnąć poziom 3 mln mkw. do połowy 2014 r. Bratysława dysponuje z kolei 1,466 mln mkw. powierzchni biurowej. W pierwszej połowie 2013 r. nowa podaż w Europie Środkowej wyniosła 197 700 mkw.

Pod koniec czerwca 2013 r. w Europie Środkowej w budowie pozostawało ponad 845 tys. mkw., z czego blisko 448 tys. mkw. w Warszawie i 291 400 mkw. w Pradze. Największym kompleksem biurowym w regionie, jaki oddany zostanie do końca 2013 r., będzie Miasteczko Orange, które dostarczy Warszawie 44 tys. mkw. nowej powierzchni. W dłuższej perspektywie w Warszawie najwięcej nowej powierzchni przybywać będzie na tzw. Bliskiej Woli, która jest atrakcyjną lokalizacją dla najemców szukających biur na obrzeżach Centralnego Obszaru Biznesu. Jedynie w okolicach samego Ronda Daszyńskiego w najbliższych latach pojawi się ponad 100 tys. mkw. nowej powierzchni biurowej.

Czeska Praga odnotowuje znaczny wzrost nowych inwestycji biurowych w centrum miasta (w dzielnicy Praga 1). W budowie pozostaje obecnie 77 tys. mkw. powierzchni biurowej klasy A, która po ukończeniu zwiększy zasoby w tej dzielnicy o prawie 40%. Największy realizowany tam projekt, Florentinum (41 tys. mkw.), zostanie oddany do użytku w 2014 r.

„Biorąc pod uwagę liczbę planowanych projektów i aktywność najemców Warszawa i Praga dominują w regionie. Zwiększająca się podaż zaostrzy konkurencję między deweloperami, którzy będą starali się zawierać jak najwięcej umów przednajmu. Najemcy będą z kolei wywierali większą presję na deweloperach zarówno jeśli chodzi o czynsze, jak i zachęty pozaczynszowe. W dalszej perspektywie poprawa sytuacji ekonomicznej w Europie może przełożyć się na zmniejszenie tej presji. W Budapeszcie obserwujemy stabilizację rynku. W Bratysławie w dalszym ciągu możemy mówić o rynku najemcy” – mówi Jonathan Hallett z Cushman&Wakefield w Europie Środkowej.

„Rynek powierzchni biurowych w Warszawie w pierwszej połowie 2013 r. charakteryzował się rekordowo wysokim popytem na poziomie ponad 330 tys. mkw. Znaczącą część transakcji najmu stanowiły renegocjacje i konsolidacje firm zainteresowanych zwiększeniem efektywności powierzchni i redukcją kosztów. Podaż jest również rekordowo wysoka. Do końca 2015 r. deweloperzy planują dostarczyć na rynek warszawski ok. 500.000 mkw., z czego w budowie znajduje się ponad 400.000 mkw. Wskutek tego wzrasta wskaźnik pustostanów, który obecnie wynosi nieznacznie powyżej 10% i może wzrosnąć jeszcze bardziej. Powoduje to dużą presję na stawki czynszu i zaostrza konkurencję między deweloperami o pozyskanie najemców w ramach umów przednajmu” – mówi Richard Aboo z działu powierzchni biurowych w polskim oddziale Cushman&Wakefield.

 

Calkowite zasoby

Transakcje najmu

Całkowity wolumen transakcji najmu w pierwszej połowie roku we wszystkich czterech miastach wyniósł prawie 692 tys. mkw. To wynik lepszy zarówno od pierwszej, jak i drugiej połowy 2012 r. (popyt w pierwszej połowie 2012 r. w Europie Środkowej wyniósł 625 900 mkw.). Świadczy to o rosnącym zainteresowaniu najemców Europą Środkową.

Największy udział w mountainwest apothecary, cialis popycie brutto w Europie Środkowej mają firmy zagraniczne, które przyciąga wysoko wykwalifikowana kadra, niższe koszty najmu, dobry standard budynków i stabilność gospodarcza. Region ten jest również atrakcyjny dla dużej liczby międzynarodowych firm zainteresowanych otwarciem centrów outsourcingowych, które coraz częściej świadczą zaawansowane usługi dla biznesu.

Wolumen transakcji najmu

Największą nową transakcją najmu zawartą w regionie w pierwszej połowie 2013 r. było wynajęcie 13 000 mkw. powierzchni w kompleksie biurowym Ochota Office Park w Warszawie przez podmiot z sektora publicznego. Natomiast największą renegocjację umowy najmu odnotowano w Pradze, gdzie Raiffeisen Bank wynajął ponownie 20 700 mkw. w City Tower. W Warszawie w dalszym ciągu podpisuje się najwięcej umów przednajmu spośród wszystkich stolic Europy Środkowej (prawie 52 tys. mkw. w pierwszej połowie roku).

Analitycy odnotowali również rekordowy wynik współczynnika ekspansji, czyli liczby metrów kwadratowych, o jakie najemcy zdecydowali się poszerzyć już wynajęte powierzchnie. Stało się to głównie dzięki rekordowej w skali całego regionu powierzchni prawie 39 tysięcy metrów kwadratowych, o jaką powiększyli swoje biura najemcy w Budapeszcie w pierwszym kwartale 2013 r.

Czynsze

Najwyższe odnotowywane czynsze w Centralnych Obszarach Biznesu we wszystkich czterech stolicach pozostają stabilne. Jedynie w Warszawie nieznacznie spadły i wynoszą obecnie 25,50 EUR/mkw./miesiąc. W Pradze i Budapeszcie najwyższe czynsze w najlepszych obiektach, w najbardziej prestiżowych lokalizacjach, wynoszą 21 EUR, a w Bratysławie 15 EUR za mkw. miesięcznie. Czynsze są na atrakcyjnym poziomie w porównaniu ze stawką 112 EUR/mkw./miesiąc w londyńskiej dzielnicy West End – najdroższej lokalizacji biurowej świata (według raportu Cushman&Wakefield Office Space Across the World 2013).

 Powierzchnia w budowie

Pustostany

Wskaźnik pustostanów w Europie Środkowej wyniósł 14,1% w pierwszej połowie 2013 r. i był wyższy od średniej pięcioletniej, głównie za sprawą wzrostów w Warszawie i Bratysławie w ostatnich kilku kwartałach. Prognozuje się jego dalszy wzrost w całym regionie w wyniku oddawania do użytku nowej powierzchni spekulacyjnej i nadpodaży na rynku. Współczynnik pustostanów jest najwyższy w Budapeszcie (19,9%), aczkolwiek stopniowo się obniża od drugiego kwartału 2012 r., w którym wyniósł 21,3%. Najniższy wskaźnik pustostanów obserwuje się w Warszawie (10,5%).

Absorpcja

Średni roczny poziom absorpcji jest stosunkowo stabilny pomimo rosnącej aktywności najemców w Europie Środkowej w ostatnich trzech latach. Od końca 2010 r. wolumen wynajętej powierzchni rósł o ok. 70 000 mkw. kwartalnie, czyli o ok. 50% mniej niż w czasach sprzed kryzysu w latach 2007-2008. Natomiast aktywność najemców mierzona w oparciu o popyt brutto wskazuje na trend wzrostowy. Świadczy to z jednej strony o nieustannym poszukiwaniu przez dotychczasowych najemców sposobów na optymalizację kosztów nieruchomości, a z drugiej strony o wolniejszym tempie rozwoju rynku powierzchni biurowych w Europie Środkowej.

Rynek inwestycyjny

W pierwszej połowie 2013 r. łączna wartość transakcji inwestycyjnych na najważniejszych rynkach nieruchomości Europy Środkowej, tj. w Polsce, Czechach oraz na Słowacji i Węgrzech, wyniosła 1,72 mld euro. Największym zainteresowaniem inwestorów nadal cieszył się sektor biurowy, na który przypadło 62,5% wolumenu transakcji inwestycyjnych w tym okresie.

 „Od początku 2013 r. największy wolumen obrotów na rynku inwestycyjnym ponownie odnotowano w Warszawie, a największą dotychczas transakcją na stołecznym rynku była sprzedaż kompleksu biurowego New City funduszowi Hines Global REIT. Na rynku biurowym Europy Środkowej największą transakcją pojedynczej nieruchomości była sprzedaż obiektu The Park w Pradze. Inwestorzy nadal interesują się najlepszymi w swojej klasie aktywami, które oferują wyjątkowo dobre wyniki i stabilność przychodów pomimo rosnącej nowej podaży. W związku z tym przewidujemy znaczny wzrost aktywności inwestycyjnej w sektorze nieruchomości biurowych w obu krajach do końca bieżącego roku” – powiediał James Chapman z Cushman&Wakefield.

 

 

 

Rynek spoywczy w Polsce bdzie si rozwija

DSC00654 mini

Początek bieżącego roku przyniósł spowolnienie na rynku spożywczym w Polsce. Zgodnie z prognozami PMR, poprawa nastąpi w drugiej połowie roku, co będzie odzwierciedleniem ogólnej sytuacji gospodarczej w kraju. W całym 2013 roku rynek artykułów spożywczych w Polsce osiągnie wartość ponad 233 mld zł, 1,5% więcej w stosunku do roku poprzedniego, jak wynika z najnowszego raportu „Handel detaliczny artykułami spożywczymi w Polsce 2013. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2013-2016”.

Kryzys na światowych rynkach finansowych miał znaczny wpływ także na Polski rynek spożywczy. Choć skala osłabienia rozwoju gospodarczego była na niższym poziomie niż dla innych europejskich krajów, to jednak z upływem lat wpływała na zmieniające się zachowania klientów i przede wszystkim wielkość zarobków i wydatków. Niestabilna sytuacja osłabiła siłę nabywczą konsumentów i zdewaluowała ich optymizm zakupowy.

2012 rok był kontynuacją zaobserwowanych w ubiegłych latach trendów. Z jednej strony konsumenci stali się bardziej wrażliwi cenowo, a z drugiej, rezygnując z innych wydatków (niespożywczych), nie chcą rezygnować z codziennych drobnych przyjemności. Dodatkowo druga połowa roku, a zwłaszcza ostatni kwartał uwidoczniły znaczne spowolnienie, które bezpośrednio wpłynęło na rynek spożywczy, a wielu detalistów (szczególnie w segmencie hipermarketów) zanotowało spadki obrotów. Negatywne impulsy wystąpiły także w pierwszej połowie 2013 roku.

Powodem tego była kumulacja kilku czynników. Po pierwsze, na dynamikę rozwoju gospodarki wpłynęły negatywne informacje ze świata. Po drugie, brak jasnych perspektyw co do pozytywnego rozwoju sytuacji wymusił u konsumentów zwiększoną potrzebę oszczędzania. Kolejnym powodem są rosnące koszty utrzymania, które, przy braku realnego wzrostu płac, powodują zawężenie środków przeznaczanych na konsumpcję.

Aż 67% dorosłych Polaków zapytanych w lipcu 2013 roku przez PMR oceniło, że ich wydatki na żywność w ejaculation volume pills review 2013 roku wzrosły rok do roku, w tym dla co trzeciego wzrost ten był znaczący. W poprzedniej fali badania z października 2012 roku, te wartości kształtowały się na poziomie odpowiednio 72% i 45%. Co pokazuje, że skala powiększających się wydatków jest wciąż bardzo dużym problemem.

W konsekwencji polscy klienci coraz bardziej racjonalizują swoje koszyki zakupowe, starając się mądrze dysponować budżetem. W tegorocznym badaniu połowa ankietowanych zadeklarowała, że w ostatnim czasie zmieniła swoje zwyczaje zakupowe. Co trzeci respondent stwierdził, że choć kupuje tyle samo, co rok wcześniej, to większą uwagę zwraca na ceny.

Trendy te zauważają również detaliści, którzy niską cenę coraz częściej wykorzystują do długookresowych kampanii promocyjnych. Coraz większą też uwagę skupiają na markach własnych, które – bardziej atrakcyjne cenowo dla klientów – są dla sieci bardziej opłacalne.

Początek bieżącego roku przyniósł spadki wartości sprzedaży w przypadku wielu sieci. Np. Tesco odnotował spadek na poziomie ponad 8% w pierwszym kwartale, a nawet Biedronka pomimo wzrostu sprzedaży w drugim kwartale osiągnęła wynik l-f-l na poziomie 2%, czyli najniższym odnotowanym w ostatnim czasie. Polepszenie sytuacji jest prognozowane na koniec 2013 roku, jednak jego skala nie będzie odbiegać znacząco od wyników odnotowywanych w ostatnich latach. Według naszych prognoz, rynek wzrośnie zaledwie o 1,5% rok rocznie, do 233,5 mld zł.

Polepszenie sytuacji będzie następowało powoli, ponieważ nie przewiduje się znaczących pozytywnych wydarzeń w nadchodzących latach. Nowe inwestycje związane z budżetem UE na lata 2014-2020, silny Polski eksport to tylko część z wydarzeń, które będą chronić gospodarkę od recesji. Dodatkowo, po latach oszczędzania, można oczekiwać ponownego wzrostu wydatków na artykuły, które w czasach zaciskania pasa były ograniczane.

 

Rośnie popyt na nieruchomości komercyjne

arkady kadrW pierwszym półroczu 2013 roku wartość transakcji inwestycyjnych wyniosła 1,73 mld euro, ale w drugiej połowie roku może być znacznie wyższa.

W drugim kwartale 2013 łączna wartość transakcji inwestycyjnych na rynkach nieruchomości Europy Środkowej, tzn. w Polsce, Czechach, Rumunii, na Słowacji i na Węgrzech, wyniosła 631 mln euro, czyli więcej niż w tym samym okresie 2012 roku. Od początku roku zainwestowano w Europie Środkowej ok. 1,73 mld euro, co oznacza wzrost o 24% w porównaniu z I półroczem 2012 r. (zamknięto 52 transakcje w porównaniu z 31 transakcjami w I półroczu 2012). Zważywszy na znaczny wolumen transakcji na zaawansowanym etapie, bliskich finalizacji, wartość obrotów za cały bieżący rok może przekroczyć ubiegłoroczny wynik – wynika z danych Cushman&Wakefield.

W drugim kwartale 2013 r. dominującą pozycję w Europie Środkowej nadal zajmowała Polska, na którą przypadło niemal 72% łącznej wartości inwestycji, natomiast w Czechach i na Słowacji zainwestowano tylko po niespełna 100 mln euro. W Rumunii i na Węgrzech nie odnotowano większych transakcji inwestycyjnych, mimo iż w pierwszym kwartale br. zainwestowano na Węgrzech 159 mln euro.

Największym zainteresowaniem inwestorów nadal cieszył się sektor biurowy, na który przypadło 50% łącznego wolumenu transakcji inwestycyjnych w drugim kwartale 2013 r. Wartość inwestycji w nieruchomości biurowe jest już piąty kwartał z rzędu wyższa niż w sektorze handlowym. Natomiast w sektorze nieruchomości magazynowych poziom aktywności inwestycyjnej spadł w porównaniu z dwoma poprzednimi kwartałami – jego udział w łącznych obrotach wyniósł tylko 10%.

Wśród najważniejszych transakcji należy wymienić zakup biurowca Senator w Warszawie przez Union Investment, zakup przez Unibail-Rodamco udziałów w kompleksie Złote Tarasy od m.st. Warszawy oraz zakup Apollo Business Center IV w Bratysławie przez Ceska Pojistovna. Swoją aktywność na rynku inwestycyjnym Europy Środkowej w drugim kwartale br. zaznaczyli również Bluehouse i Standard Life.

W Europie Środkowej uzgodniono szereg dużych transakcji, które po sfinalizowaniu mogą znacząco zwiększyć wolumen inwestycji w drugim półroczu. Wybrane transakcje to:

  • Silesia City Center w Katowicach – 412 mln euro,
  • Galeria Dominikańska we Wrocławiu – 151,7 mln euro,
  • Portfel Charter Hall (Szczecin, Wrocław, Gliwice, Katowice, Kraków) – 174,5 mln euro.