Archiwa tagu: nowe mieszkania

Mieszkanie dla Młodych – podsumowanie 9 miesięcy funkcjonowania programu

BGK, operator programu MdM informuje, że: ““Mieszkanie dla młodych” to rządowy program wsparcia osób w wieku do 35 lat w nabyciu pierwszego, nowego mieszkania. Polega on na udzieleniu ze środków budżetu państwa dofinansowania wkładu własnego oraz dodatkowego finansowego wsparcia w formie spłaty części kredytu. Dofinansowanie ma miejsce w związku z ubieganiem się o kredyt na nabycie mieszkania: lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, który będzie zaspokajał własne potrzeby mieszkaniowe nabywcy.”

Czytaj dalej

Budownictwo czynszowe alternatywa dla dużych, średnich i małych miast

boleslaw_meluchMożliwości finansowania społecznego budownictwa mieszkaniowego w Polsce – sytuacja

Istnieje duży, niezaspokojony popyt na mieszkania o umiarkowanych czynszach, co wynika z braku inwestycji gminnych w budownictwo komunalne. Jednocześnie sprywatyzowano wiele zasobów komunalnych znacznie zmniejszającego dostępność mieszkań o niskich czynszach. W dalszym ciągu poziom czynszów rynkowych jest relatywnie wysoki do dochodów gospodarstw domowych, co jest barierą dla wielu rodzin chcących wynająć odpowiedni lokal mieszkalny. A jednocześnie występują wysokie koszty obsługi kredytów hipotecznych, przy niskiej, w dalszym ciągu, zdolności kredytowej wielu rodzin.
Czytaj dalej

Coraz mniej mieszkań z rabatem

Salon Apartamenty Sowinieckadr

Wydaje się, że w mieszkaniówce kryzys już minął. Ceny mieszkań zaczynają wzrastać. Biura sprzedaży deweloperów wypełnione są klientami, którzy chcą kupić taniej i zdążyć zaciągnąć kredyt przed wprowadzeniem nowych przepisów. Jakie mieszkania są najczęściej wybierane? Czy można jeszcze liczyć na rabat?    

– Najbardziej pożądane przez klientów są gotowe lokale z tzw. segmentu popularnego. Wiąże się to z tym, że kupujący mają możliwość zobaczenia mieszkania i ponoszą niższe koszty obsługi kredytu hipotecznego – powiedział Tomasz Kaleta z LC Corp. Z uwagi na ograniczoną w ostatnich miesiącach podaż, okres sprzedaży mieszkań systematycznie się kurczy. Zauważa, że obecnie sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzanych do sprzedaży. – W początkowym okresie budowy sprzedają się przede wszystkim małe mieszkania, które często kupowane są w celach inwestycyjnych. Takich transakcji w ostatnich miesiącach jest coraz więcej. To efekt niskich stóp procentowych oraz niskich cen mieszkań, przez co taka a nie inna lokata kapitału staje się bardzo korzystna – dodał. Wyjaśnia, że w miarę postępu prac budowlanych pojawiają się chętni na większe lokale. Jednak największym zainteresowaniem w całym cyklu sprzedaży, cieszą się mieszkania z segmentu popularnego o najlepszej relacji liczby pomieszczeń do powierzchni. W tym segmencie rynku najważniejsza dla klientów, obok lokalizacji, jest cena całkowita za mieszkanie, która z kolei jest wypadkową powierzchni i ceny za mkw. Na największe rabaty można liczyć przy zakupie apartamentu, dużo niższe są one w tzw. segmencie popularnym. Wysokość upustów zależy od kilku czynników, w szczególności segmentu rynku, układu mieszkania i jego atrakcyjności, zaawansowania prac budowlanych, harmonogramu wpłat, oraz tego czy klient wraz z mieszkaniem kupuje miejsce postojowe lub komórkę lokatorską.

Według Kalety, w ostatnim kwartale wzrosła średnia cena mieszkań, więc również LC Corp podwyższyło ceny mieszkań dla niektórych z projektów. – Jeśli upusty są już przyznawane to dla małych mieszkań mają one charakter raczej symboliczny. O większych rabatach można myśleć przy mieszkaniach większych lub problematycznych – bez balkonu, z wystawką na północ, z dużą powierzchnią komunikacji. Prognozuje wzrost cen mieszkań w kolejnych miesiącach, zwłaszcza dla nowo wprowadzanych projektów, które przygotowywane w okresie „kryzysu” lepiej dopasowane są do potrzeb rynku.

Piotr Kijanka z Wawel Service potwierdza, że deweloperom łatwiej jest sprzedać tańsze projekty. – Sprzedaż lokalu wartego ponad pół miliona złotych trwa zwykle dłużej niż lokalu wystawionego za 230 tys. zł. Są też takie mieszkania, których sprzedaż trwa nawet kilka lat.

Zauważa, że na to, jak szybko sprzeda się mieszkanie składa się kilka czynników, ale w pierwszej kolejności kupców znajdują lokale o mniejszym metrażu i cenie, a w ostatniej mieszkania duże i drogie. – Według naszych wewnętrznych analiz przeciętna poszukiwana powierzchnia jest zbliżona do 50 m kw., a jedynie kilka procent kupujących szuka dużo większych lokali – podkreśla Kijanka. Zwraca też uwagę, że jeśli chodzi o metraż, wciąż najbardziej popularne są mieszkania dwupokojowe, o powierzchni 40 – 60 metrów kwadratowych. Takie lokale, ze względu na przeważający w Polsce model rodziny 2+1 lub 2+2 oraz zdolność kredytową nabywców, wydają się najbardziej rozsądnym wyborem. Przyznaje, że niezmiennie największą popularnością cieszą się mieszkania w lokalizacjach poza ścisłym centrum miasta, ale dobrze z nim skomunikowane, z rozbudowaną infrastrukturą. Zaznacza, że w ofercie Wawel Service jest szeroki wybór mieszkań kompaktowych. W krakowskich inwestycjach spółki blisko 80 proc.  oferty stanowią lokale tego typu.

Tomasz Panabażys prezes Dolcan informuje, że klienci poszukują głównie mieszkań w przedziale cenowym między 300 a 350 tys. zł. – Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania dwupokojowe lub trzypokojowe do 55 mkw. Najszybciej sprzedają się mieszkania na piętrach, koniecznie z balkonem lub tarasem. Czas, w jakim lokale trafiają do właścicieli zależy od stopnia zaawansowania inwestycji. W wypadku mieszkań gotowych nie jest to czas dłuższy niż 2 miesiące. Obecnie najdłużej sprzedają się lokale z segmentu, który można określić jako średnia wyższa półka, oraz mieszkania o dużych metrażach. W związku z kryzysem, którego reperkusje są wciąż odczuwalne, klienci bardzo ostrożnie wydają każdą złotówkę i niechętnie decydują się na większe metraże. Chociaż ten trend zaczyna się powoli odwracać, nabywcy zaczynają poszukiwać też nieco większych mieszkań, to jednak te o największej powierzchni zwykle najdłużej czekają na nabywców. Polityka dotycząca negocjowania cen u każdego z deweloperów jest inna. – Jednak upusty zwykle zależą od metrażu danego mieszkania, jego układu, a także od specyfiki konkretnej inwestycji, głównie od jej położenia. Najczęściej w wypadku mieszkań najbardziej popularnych w danym czasie na rynku nabywcy mogą liczyć na mniejsze upusty. Tak jest obecnie w wypadku niewielkich mieszkań dwupokojowych.

Autor: Dompress.pl

 

Mieszkania z kredytem Mieszkanie dla Młodych tylko poza centrami miast

Dolcan_Rudy Rydz Las_kadr

Nowy program dopłat do kredytów nie będzie miał znaczącego wpływu na rynek deweloperski, bo obejmie zbyt małą część oferty.  

Program Mieszkanie dla Młodych, który zacznie obowiązywać od nowego roku ma pomóc młodym ludziom w zakupie pierwszego mieszkania lub domu. Osoby planujące z niego skorzystać nie będą miały łatwego zadania ze znalezieniem nieruchomości mieszczących się w limitach cenowych przewidzianych przez ustawodawcę. Chcąc dostać od państwa 10 do 20 proc. dopłaty do kredytu, trzeba będzie znaleźć na rynku deweloperskim nieruchomość w odpowiednio niskiej cenie.  

Mieszkania, które kwalifikują się do programu znajdują się na ogół tylko w inwestycjach położonych na obrzeżach miast. Spośród dużych aglomeracji najmniejszy wybór takich lokali będzie w Krakowie, gdzie tylko kilka procent nowych mieszkań wystawionych na sprzedaż będzie można kupić z dopłatą. A czy można budować ich więcej?      

W opinii Tomasza Panabażysa, prezesa zarządu firmy Dolcan, wysokie ceny gruntów oraz koszty związane z budową nie pozwalają już na większe i bardziej powszechne obniżanie cen mieszkań, szczególnie jeżeli chodzi o mniejsze metraże. Dalsze, znaczące obniżki cenowe musiałyby się odbić na standardzie i jakości budowanych lokali.    

Dopłaty będzie można uzyskać do mieszkań na osiedlu Kamyk Zielony i Konik Polny na Białołęce, Rudy Rydz i Rudy Rydz Las w Rembertowie i na Osiedlu Tęczowym we Włochach. Metraż lokali dostępnych z dopłatą przekracza 60 mkw. W następnych etapach osiedli bezczynszowych Dolcan planuje budowę mieszkań mieszczących się w limitach cenowych przewidzianych w programie.

Koszty budowy wyższe od limitów

Zdaniem Urszuli Hofman z Grupy Inwest, program będzie premiował inwestycje realizowane na obrzeżach Warszawy, gdzie koszty zakupu gruntów są relatywnie niższe. Wdrażany program dopłat, zakłada zbyt niskie  limity cen, jak na obecne realia rynku. Uzyskanie przewidzianych w MdM limitów cenowych jest bardzo trudne. Urszula Hofman wylicza, że koszt zakupu działki poza centrum Warszawy wraz z pracami projektowymi i uzyskaniem pozwolenia na budowę wynosi ok.1500-2000 zł (liczone do metra kwadratowego mieszkania). W dzielnicach takich jak Żoliborz, Bielany, Mokotów taki koszt sięga często 3000-4000 zł.  Sama budowa, w zależności od użytych materiałów i standardu wykończenia to dodatkowo koszt ok. 3500-4000 zł. Do tego dochodzą wydatki na obsługę inwestycji, marketing, itp. Grupa Inwest zamierza przygotować specjalną ofertę, żeby choć kilka mieszkań w realizowanych projektach spełniało wymogi programu.

Ewa Perkowska, dyrektor pionu handlowego w firmie Budimex Nieruchomości zwraca uwagę na negatywne skutki, jakie może przynieść program. Jak twierdzi, jeśli uwzględnić ceny gruntów w miastach takich jak Warszawa czy Kraków, należy jasno powiedzieć, że tańsze mieszkania będą powstawały jedynie na obrzeżach. I zastanawia się, czy taka polityka nie doprowadzi do dalszego, niekorzystnego rozlewania się polskich miast. Spośród inwestycji oferowanych przez Budimex Nieruchomości w Warszawie, Krakowie i Poznaniu do MdM zakwalifikują się mieszkania tylko w dwóch poznańskich projektach firmy, w osiedlu Na Smolnej i Przy Rolnej. W przekonaniu Ewy Perkowskiej, nowy program dopłat raczej nie wpłynie na sprzedaż mieszkań w Warszawie i Krakowie, bo w inwestycjach prowadzonych przez spółkę w tych miastach nie ma mieszkań w cenach mieszczących się w przewidzianych limitach.

Rozwój budownictwa na obrzeżach miast

Urszula Hofman sądzi, że dzięki programowi dopłat w Warszawie może nastąpić ożywienie sprzedaży mieszkań tylko w inwestycjach zlokalizowanych na Białołęce. Dlatego jak przypuszcza, po jego wejściu tylko w tej stołecznej dzielnicy wzrost sprzedaży będzie odczuwalny. Jak podaje serwis Dompress.pl, średnia cena metra na rynku deweloperskim w Białołęce kształtuje się na poziomie 5846 zł, tymczasem limit cenowy przewidziany w nowym programie dla Warszawy jest nieco wyższy.   

Ograniczona oferta mieszkań, które obejmą dopłaty może sprawić, że program nie będzie cieszył się taką popularnością, jak zakładają to jego twórcy. Tomasz Panabażys uważa, że program Mieszkanie dla Młodych wywoła dużo większe zainteresowanie wśród nabywców nie na początku, ale w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy obowiązywania, podobnie jak miało to miejsce w przypadku programu Rodzina na Swoim. Ostatnie miesiące dopłat w ramach MdM zbiegną się z obowiązkiem wpłacania 20 proc. wkładu własnego przy zaciąganiu kredytów hipotecznych. Wówczas jednorazowa pomoc państwa, stanowiąca chociaż część wkładu własnego, będzie przez klientów bardziej pożądana. To prawdopodobnie podniesie zainteresowanie programem w ostatnim roku jego istnienia – uważa Tomasz Panabażys.

Już z początkiem przyszłego roku, wraz z wejściem nowego programu dopłat, zaczną obowiązywać przepisy, które uniemożliwią bankom udzielanie kredytów na 100 proc. wartości mieszkania. Osoby, które  nie będą miały zgromadzonych oszczędności na co najmniej 5 proc. wkładu własnego do kredytu nie będą mogły uzyskać finansowania w banku. Nowy program ma wesprzeć m.in. tą grupę nabywców mieszkań.

fot. Rudy Rydz, materiały prasowe

Upusty do 50 tysięcy złotych u deweloperów

Sakura_ogród_kadr

Mimo poprawy koniunktury deweloperzy wprowadzają wiele ofert promocyjnych, co świadczy o dużej konkurencyjności na rynku mieszkaniowym. Zyskują na tym klienci.

Pomimo braku rządowego wsparcia przy zakupie mieszkań, deweloperzy nie mogą narzekać na małe zainteresowanie mieszkaniami. Większość największych firm w ostatnich miesiącach odnotowuje rekordowe wyniki sprzedaży. Nabywców przyciągają atrakcyjne ceny mieszkań, szczególnie w porównaniu z ofertami rynku wtórnego i liczne promocje. Nie czekając więc do nowego roku na nowy program dopłat, wiele osób decyduje się na zakup, bo teraz często mogą zyskać nawet więcej. Rośnie też liczba osób, które w nieruchomościach lokują zgromadzony kapitał.

Poza najbardziej lubianymi przez kupujących obniżkami cenowymi, deweloperzy proponują w swoich inwestycjach równego rodzaju pakiety promocyjne. Popularna staje się również sprzedaż mieszkań z wykończeniem pod klucz.

Proponowane rabaty są często imponujące. Jak zapewnia Alicja Dolińska, z firmy Dolcan, na oddanym do użytku Osiedlu Tęczowym w warszawskich Włochach, przy zakupie mieszkania o metrażu powyżej 80 mkw. klienci mogą zyskać nawet 40 tys. zł. Wybrane mieszkania w tej inwestycji oferowane są teraz w cenie 5500 zł za mkw., ale możliwe są jeszcze negocjacje.

W innych swoich stołecznych projektach firma oferuje szereg promocji poza cenowych. W zależności od metrażu na osiedlach Ogrody Ochota i Skierniewicka City klienci mogą skorzystać z takich pakietów promocyjnych jak wykończenie pod klucz, czy mieszkanie bez VAT, a przy wszystkich metrażach dostać kuchnie w cenie lub roczny czynsz gratis.

Jesienne bonusy dla klientów przygotowała również firma Atlas Estates. W listopadzie i grudniu w stołecznej inwestycji ConceptHouse Mokotów w promocji „3 pokoje i świąteczne nas-troje” oferuje 20 wybranych apartamentów trzypokojowych w specjalnych cenach od 6500 zł brutto/mkw. Oznacza to, że kupujący mieszkanie na tym osiedlu mogą zaoszczędzić nawet do 45 tys. zł.

Osoby chcące zainwestować w większe lokale znajdą też okazyjne propozycje w ofercie firmy Ronson. Jak wyjaśnia Andrzej Gutowski z Ronson Development, w oddanych do użytku warszawskich projektach Sakura I na Mokotowie i Verdis I na Woli czteropokojowe mieszkania można teraz kupić z 10 proc. rabatem, w cenie 6600-6800 zł za metr. Mieszkanie o powierzchni 85 mkw. na osiedlu Sakura I, które dotąd kosztowało 620 tys. zł, obecnie jest do kupienia za 570 tys. zł, czyli w kwocie niższej o 50 tys. zł. Podkreśla, że promocją objęte są tylko największe lokale, ponieważ w wyniku poprawy koniunktury na rynku deweloperskim, mniejsze i najbardziej popularne mieszkania sprzedają się bardzo dobrze bez żadnych dodatkowych zachęt dla klientów. Firma nie planuje nowych promocji w swoich projektach.

W listopadowej promocji standardowe wykończenie w cenie mieszkania oferuje też spółka Atal w swojej łódzkiej inwestycji Nowe Polesie II we wszystkich lokalach. A Ewelina Juroszek z Atal zapowiada już przygotowywane przez firmę dla klientów świąteczne propozycje. – Kolejne bonusy przewidzieliśmy na grudzień. Promocje będą zróżnicowane w zależności od inwestycji. Poza popularnymi wśród klientów bonami zakupowymi, specjalna oferta obejmie miejsca garażowe czy komórki lokatorskie gratis, a także rabaty cenowe na wybrane mieszkania. Atal stworzył również specjalny program wykończenia wnętrz „Atal Design”. Wykończenie mieszkania pod klucz obejmuje także indywidualnie wykonany projekt łazienki. Klienci mogą wybrać jeden z trzech rodzajów wykończenia oferowanych w atrakcyjnych cenach: Standard (+300 zł/mkw.), Standard Plus (+400 zł/mkw.) oraz VIP (+500 zł/mkw.).

Grupa Developerska Geo z kolei proponuje swoim klientom pożyczki na wykończenie mieszkań. Poza tym, deweloper przygotował promocje cenowe w inwestycji Nowy Horyzont we Wrocławiu, w której mieszkania dostępne są teraz w mocno obniżonej cenie, już od 4882 zł  za metr. Stawki ofertowe spadły też na osiedlu Biała Polana, które firma buduje w Krakowie, gdzie obecnie można kupić lokal w cenie od 4977 zł za mkw.

Dla osób zdecydowanych na zakup mieszkania w Krakowie, w kameralnej inwestycji Wężyka w Czyżynach i w budynkach B1 i B2 na osiedlu Borkowska firma Wawel Service ma gratisowe komórki lokatorskie. Jak zapewnia Piotr Kijanka z Wawel Service, na osiedlu Borkowska, pierwszej w regionie inwestycji, w której oferowane są tanie w eksploatacji mieszkania energooszczędne, klienci mogą otrzymać dodatkowo dopłaty do kredytu hipotecznego w ramach programu NFOŚiGW w wysokości 11 tys. zł.

Mieszkanie dla Młodych szansą i wyzwaniem dla deweloperów

1

Rządowy projekt „Mieszkanie dla Młodych”, który ruszy w styczniu 2014 roku to dla deweloperów szansa na jeszcze lepsze wyniki sprzedaży. Jednocześnie, zaspokojenie potrzeb beneficjentów programu stanowić będzie dla branży niemałe wyzwanie.

Przyjęty 17 września przez  Senat i podpisany przez prezydenta projekt rządowego programu „Mieszkanie dla Młodych” przewiduje dopłaty wyłącznie dla osób, które zdecydują się na zakup nieruchomości na rynku pierwotnym. Chociaż program w obecnie proponowanym kształcie jest korzystny dla deweloperów, limity cenowe i warunki obliczania wysokości dopłat stanowić będą również wyzwanie. Firmy deweloperskie będą musiały zaoferować mieszkania o metrażach i cenach pozwalających klientom uzyskać rządowe dopłaty, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiej jakości wykonania i atrakcyjnych lokalizacji.

Niewątpliwym atutem „MDM” jest to, że skorzystać z niego będą mogły również osoby decydujące się na zakup lub budowę domu. To dobra wiadomość dla deweloperów działających w tym segmencie rynku, lecz podobnie jak w przypadku budownictwa wielorodzinnego, rządowy program będzie miał wpływ na przyszłą ofertę.

Metraże

Powierzchnia większości mieszkań objętych programem nie będzie mogła przekraczać 75m2. W przypadku domów, limit ten wyniesie 100m2. Mimo to, przewiduję, że mieszkania i domy o powierzchni zbliżonej do górnych limitów, stanowić będą zdecydowaną mniejszość wśród nieruchomości nabywanych z pomocą „MDM”. Duże metraże pozostaną domeną klientów powyżej 35-go roku życia, a zatem niemogących skorzystać już z kredytu preferencyjnego. Takie osoby nie potrzebują rządowego wsparcia, a mieszkania i domy traktują jako lokatę kapitału.  O tych klientach również należy pamiętać, dlatego oferty deweloperskie będą musiały zawierać zarówno nieruchomości dostosowane do wymagań osób korzystających z „MDM”, jak i te spełniające wymagania zamożnych klientów planujących zakup kolejnych mieszkań i domów.

Limit cenowy

Limitem ceny 1 m² powierzchni użytkowej mieszkania nabywanego w ramach „MDM” będzie średnia arytmetyczna dwóch ostatnio ogłoszonych wartości wskaźników przeliczeniowych kosztu odtworzenia 1 m² powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Występować będą 3 kategorie limitów: obowiązujące dla stolic województw, dla gmin sąsiadujących ze stolicami i dla pozostałych miejscowości w danym województwie. Oznacza to, że sytuacja firm deweloperskich działających w różnych częściach kraju będzie bardzo zróżnicowana. Tam, gdzie koszty budowy są niskie, nie będzie potrzeby by wprowadzać zasadnicze zmiany w ofercie. W przypadku miast wojewódzkich jednak, gdzie koszty związane z budową są wyższe, deweloperzy będą musieli szczególnie zadbać o swój rachunek ekonomiczny.

Kredytowanie

Nie bez znaczenia pozostanie sytuacja na rynku kredytów hipotecznych. Analitycy zwracają uwagę, że będą one drożały, a w dodatku od początku 2014 roku kredytobiorcy będą musieli dysponować wkładem własnym. Ponadto, Rada Polityki Pieniężnej będzie najpewniej stopniowo podnosić stopy procentowe.
Te czynniki mogą nieco spowolnić rozwój rynku pierwotnego nieruchomości, lecz „MDM” ma potencjał by zniwelować ich wpływ.

Po rekordowym lecie…

W tym roku branża uniknęła wakacyjnego zastoju. Popyt na mieszkania był stabilny, głównie dzięki niebywale niskim stopom procentowym. To bezpośrednio przełożyło się na niskie koszty kredytów i ich większą dostępność. Co ciekawe, zainteresowanych zakupem nieruchomości wciąż przybywa i rynek notuje nadal szybki wzrost. Ceny nieruchomości są dziś zbliżone do tych obowiązujących w 2006 roku, który poprzedził nieruchomościowy boom. Nawet uwzględniając przewidywane działania RPP sądzę, że budownictwo mieszkaniowe czeka dobry czas. Zyskają przede wszystkim Klienci i zaradni, elastyczni deweloperzy, którzy sprostają wyzwaniom „MDM”.

Efektywność programu leży zatem w dużej mierze w rękach deweloperów. Ci, którzy wykażą się elastycznością i tam gdzie to konieczne będą budować taniej, jednocześnie oferując wysoką jakość, mogą na „MDM” skorzystać.

komentarz Marcina Antczaka, Wiceprezesa FB ANTCZAK

fot.  Inwestycja FB Antczak – Osiedle w Kościelnej Wsi koło Kalisza, materiały prasowe

 

 

Nowe mieszkania we Wrocławiu nawet poniżej 4 tys. zł za mkw.

Agrestowa_Aleja_Wroclaw_Atal_S.A.

Stawka ofertowa za nowe mieszkanie we Wrocławiu to średnio 5880 zł/mkw. Jednak w kilku inwestycjach zlokalizowanych w dzielnicach Fabryczna i Psie Pole można znaleźć pojedyncze oferty w kwocie nawet poniżej 4 tys. zł za metr kwadratowy. Co czwarte mieszkanie wystawione na sprzedaż na wrocławskim rynku pierwotnym nie kosztuje więcej niż 5 tys. zł/mkw., wynika z danych portalu Dompress.pl.

Na osiedlach, które są jeszcze w budowie ceny są niższe. Takie lokale kosztują przeciętnie 5730 zł/mkw. Za mieszkanie, w którym można od razu zamieszkać trzeba zapłacić więcej. W inwestycjach ukończonych deweloperzy chcą średnio 6050 zł/mkw. Za nowe mieszkanie oferowane we Wrocławiu trzeba wydać przeciętnie 327 tys. zł.

Osobom zainteresowanym zakupem niedrogich mieszkań, przedstawiciele portalu polecają uwadze raczej osiedla w trakcie realizacji niż gotowe budynki. Przytaczają wyniki analizy, z których wynika, że lokal w budowie kosztuje 295 tys. zł, a ukończony średnio 363 tys. zł. Podobnie jak w innych miastach, większość wrocławskiej oferty stanowią mieszkania ukończone. W budowie jest co trzeci oferowany lokal.

We Wrocławiu ponad połowa mieszkań budowana jest na Krzykach. Dobra infrastruktura, jaką dysponuje dzielnica sprawia, że chętnie wybierają ją zarówno deweloperzy, jak i kupujący. W tej dzielnicy powstają inwestycje oferujące mieszkania w różnym standardzie. Metr kosztuje średnio nieco ponad 6 tys. zł. Tańsze mieszkania można znaleźć w dzielnicy Fabryczna (5160 zł/mkw.) i Psie Pole (5310 zł/mkw.). Natomiast chcąc zamieszkać na wrocławskim Starym Mieście należy przygotować się na większy wydatek, rzędu 7840 zł za metr, a w Śródmieściu 7530 zł/mkw.

Rozwój wrocławskiego rynku pracy pozwala firmom deweloperskim śmiało planować kolejne inwestycje. We Wrocławiu powstaje tysiące nowych miejsc pracy, stąd zapotrzebowanie na mieszkania raczej nie zmaleje. Stolica Dolnego Śląska jest, poza Warszawą i Krakowem, największym w Polsce ośrodkiem skupiającym centra usług outsourcingowych. A międzynarodowe korporacje wciąż otwierają w mieście kolejne ośrodki. Wrocław i Kraków odnotowują największy wzrost zatrudnienia w tym sektorze. Od początku 2012 roku do maja 2013roku we Wrocławiu powstało ponad 5,5 tys. nowych miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług biznesowych.

Na zdjęciu: inwestycja Atal SA przy ul. Agrestowej we Wrocławiu, fot. materiały prasowe

Zbyt niskie limity cen w programie Mieszkanie dla Młodych

Magdalena Paluch
02-11-2013 r.
kapelanka kraków kadr

Pierwszego stycznia 2014 roku zacznie funkcjonować nowy program państwowego wsparcia przy zakupie mieszkania z rynku pierwotnego.

Program Mieszkanie dla Młodych ma pomóc młodym małżeństwom i osobom samotnym do 35. roku życia w zakupie pierwszego mieszkania. Bezdzietna rodzina i singiel dostaną dofinansowanie w wysokości 10 proc. ceny mieszkania, natomiast rodzina posiadająca potomstwo w wysokości 15 proc. Jeżeli w okresie pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko – będzie można liczyć na dodatkowe 5 proc. Ponadto dopłaty będą obejmować koszty zakupu 50 metrów kwadratowych nowych mieszkań do powierzchni całkowitej 75 m kw., a także kupna domu gdzie powierzchnia użytkowa nie przekroczy 100 m kw. Pomoc państwa ma obejmować także osoby budujące domy systemem gospodarczym gdzie będzie możliwość odzyskania części VAT za materiały użyte do budowy.

Niestety obecne limity cen metra kwadratowego, do których państwo dofinansuje zakup mieszkania w ramach programu, są ustalone znacznie poniżej cen ofertowych mieszkań z rynku pierwotnego, dostępnych na rynku. Korzystając z państwowej pomocy przy zakupie mieszkania możemy mieć spory problem, szczególnie w takich miastach jak Warszawa, Kraków i Wrocław, czyli na największych rynkach gdzie te limity cen są nawet o kilkadziesiąt procent niższe od średnich stawek metra kwadratowego. Troszkę lepiej sytuacja ta wygląda w Poznaniu i Gdańsku.

Limity cen metra kwadratowego, do którego możliwe będzie dofinansowanie w ramach rządowego wsparcia wynoszą odpowiednio: w Warszawie – 5864 zł, w Krakowie – 4894, we Wrocławiu – 4774, w Poznaniu – 5604, w Gdańsku – 5718 zł a w Katowicach – 4695 zł.

Limity te są bardzo niskie w stosunku do aktualnych średnich cen ofertowych nowych mieszkań w WGN, szczególnie w takich miastach, jak Wrocław czy Kraków. Okazuje się, że bardzo trudno znaleźć tak tanie mieszkania z rynku pierwotnego lub ewentualnie są to tylko pojedyncze oferty.
 
W Warszawie średnie ceny metra kwadratowego mieszkań z rynku pierwotnego wynoszą w 6720 zł i oznacza to, że są wyższe od limitów cenowych programu o prawie 1000 zł co przekłada się na 12,5 proc. Wśród mieszkań, które mieszczą się w limitach państwowych znajdziemy pojedyncze oferty.

W Krakowie oferenci sprzedają nowe mieszkania  w cenie 6130 zł za metr kwadratowy i jest to stawka wyższa o 24 proc. od zakresu cenowego nowego programu.

We Wrocławiu, gdzie średnie ceny metra nowego mieszkania wynoszą aktualnie aż 6120 zł, stawki są wyższe od limitów państwowych aż o 28 proc.

W Gdańsku średnia cena metra kwadratowego mieszkania z rynku pierwotnego wynosi 5700 zł i mieści się więc na poziomie limitu cenowego dla tego miasta. W stolicy Wielkopolski natomiast, gdzie obecnie za metr kwadratowy zapłacimy tyle co w Gdańsku, cena ta jest nieznacznie wyższa (100 zł) od limitu cen dla programu Mieszkania dla Młodych.

W Katowicach sytuacja prezentuje się najlepiej. Tutaj średnia cenowa wynosząca 4495 zł jest o 200 zł  poniżej założonych przez program „widełek” cenowych.

Jak widać większość aktualnych limitów cenowych metra kwadratowego jest zbyt wysoka, albo znajduje się w górnej granicy średnich cenowych największych rynków mieszkaniowych w kraju (wyjątek Katowice). Teoretycznie można by przypuszczać, że w zaistniałej sytuacji deweloperzy dostosują swoje cenniki do limitów programu i spadną ceny mieszkań nowych w takich miastach jak Warszawa, Kraków i Wrocław.

Magdalena Paluch

Analityk Rynku

Plomba lub kamienica – które mieszkanie lepiej wybrać?

ID-10034650Wieli osobom zależy na mieszkaniu w centrum. Niestety w dużych miasta często lokale takie są już po prostu niedostępne. Alternatywą w tym przypadku najczęściej pozostaje nowe mieszkanie deweloperskie w plombie powstałej pomiędzy starszymi budynkami. Co jednak jest bardziej opłacalne? Mieszkanie w plombie? A może mieszkanie w kamienicy?

Wrocław jest miastem, w którym panuje bardzo ścisła zabudowa. Z tego możliwość inwestowania na szerszą skalę w tym miejscu przez deweloperów jest mocno ograniczona. Plomby stanowią w takich sytuacjach doskonałe rozwiązanie.
Czy jednak plomby są tańsze? Wcale nie musi tak być. Czasami ceny mieszkań w plombie są większe od cen mieszkań w kamienicach.
Co jednak ważne, mieszkań w plombie na sprzedaż jest wielokrotnie mniej – w WGN obecnie to 10 obiektów, w przypadku kamienic ogłoszeń znajdziemy 6 razy więcej.
Mimo, że średnio to kamienice są droższe, to jednak takie porównanie zdarzają się sytuacje, gdzie sytuacja jest wprost odwrotna. Największe wyceny uzyskują oczywiście kamienice zlokalizowane na Starym Mieście.
Odpowiedź na pytanie co się bardziej opłaca; czy nowa plomba, czy mieszkanie w kamienicy, jest więc ciężka do sprecyzowania. W przypadku kamienic częściej możemy trafić zarówno na mieszkania bardzo tanie, jak i bardzo drogie. Plombynatomiast wydaje się, że trzymają dosyć stabilnie stawki cenowe.
Porównanie tych dwóch typów obiektów, jest też po części porównaniem cen z rynku pierwotnego i wtórnego. Tu okazuje się, że w WGN, w skali całego kraju nieznacznie droższe są mieszkania używane, przy czym różnica to zaledwie około 100 zł. Za mieszkania z rynku pierwotnego oferenci w WGN chcą średnio 3660 zł, za mieszkania z drugiej ręki 3770.

Często można jednak natrafić na oferty, które pokazują, że starsze mieszkania są wyceniane nieznacznie wyżej od nowych. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź może być podobna, jak w przypadku kamienic: częściej są one bowiem usytuowane w atrakcyjnych, centralnych lokalizacjach, niedostępnych dla deweloperów. Z drugiej strony trzeba brać pod uwagę fakt, że do mieszkania nowego w stanie deweloperskim będzie trzeba jeszcze dopłacić, choćby na wykończenie, które często sięgają około 10 proc. wartości nabytej nieruchomości.

Marcin Mometa
Dział Analiz WGM

W Krakowie trudno o dopłatę z MDM

Dolcan_Rudy Rydz Las_kadr

Tylko pojedyncze nowe mieszkania na krakowskim rynku będzie można kupić na kredyt z dopłatą w ramach programu Mieszkanie dla Młodych

Ceny obowiązujące na rynku deweloperskim w Krakowie znacznie przekraczają limit przewidziany dla miasta w MdM, który wynosi 4894 zł za mkw. Średnia stawka ofertowa na rynku pierwotnym to niecałe 6400 zł za mkw. mieszkania. Lokale w inwestycjach, których budowa została zakończona, są nieco droższe – przeciętna cena 1 mkw. wynosi 6560 zł za mkw. Na osiedlach, które dopiero powstają, metr lokalu oferowany jest za 6180 zł. – podają przedstawiciele serwisu Dompress.pl.

Z analiz portalu wynika, że trzy na cztery mieszkania wystawione do sprzedaży przez deweloperów w Krakowie są już ukończone. Przeciętnie za lokal trzeba wyłożyć ponad 360 tys. zł. Na osiedlach w budowie cena jest niższa, kształtuje się na poziomie 315 tys. zł. Co dziesiąte mieszkanie to kawalerka. Lokale do 40 mkw. stanowią 16 proc. całej oferty rynku pierwotnego. Biorąc pod uwagę ceny mkw., jednopokojowe lokale są wyceniane tylko o 100 zł wyżej od przeciętnej stawki w mieście.

W Krakowie, podobnie jak w innych miastach, w ofercie deweloperów przeważają mieszkania dwupokojowe (45 proc.). Co trzeci lokal to (36 proc.) mieszkanie z trzema pokojami. Tylko w nielicznych krakowskich inwestycjach deweloperzy mogą zaoferować lokale kwalifikujące się do dopłat. Są to na ogół pojedyncze oferty. Dlatego nowy program dopłat nie będzie miał raczej większego znaczenia dla rozwoju rynku mieszkaniowego w mieście.

W Krakowie mieszkania kwalifikujące się do dopłat można znaleźć w Łagiewnikach – Borku Fałęckim. W inwestycji Beskidzka deweloper oferuje kilka takich lokali. W tej samej dzielnicy w projekcie Zdunów są cztery mieszkania o powierzchni 30 i 40 mkw. mieszczące się w programowych limitach. W inwestycji przy Obozowej jest jeden taki lokal.

W Krakowie najwięcej mieszkań deweloperzy mają do sprzedania na Podgórzu. Bogatą ofertę nowych mieszkań można znaleźć też w Grzegórzkach, Bieżanowie-Prokocimiu, Dębnikach i Prądniku Czerwonym.
Najwyższe ceny deweloperzy dyktują na krakowskim Starym Mieście. Za przyjemność zamieszkania w pobliżu Wawelu trzeba zapłacić ponad 10 tys. zł za mkw. mieszkania. Tanio nie jest też w Grzegórzkach, gdzie mieszkania wycenione są średnio po 8 tys. zł za metr.

 

Polska na mieszkaniowym zakręcie?

wiśniowa kadr
 

Ministrowie i eksperci o przyszłości sektora mieszkaniowego – PZFD, NBP, ZIG

Konferencja Dni Dewelopera
2013 – 2 października 2013
Wrocławskie Centrum
Kongresowe, ul. Wystawowa 1, Wrocław

Już w najbliższą środę, 2 października 2013 szerokie grono ekspertów rozmawiać będzie o obecnej i prognozowanej sytuacji na rynku budownictwa mieszkaniowego, zarówno o wpływie na polską gospodarkę, jak i sytuacji statystycznego „Kowalskiego”. Według statystyk i ekspertów w Polsce wciąż brakuje ok. 1,2-1,5 mln mieszkań. Na 1000 mieszkańców w Polsce przypada 352 mieszkania. Dla porównania w Danii 472, a w Niemczech 470. Pod tym względem jesteśmy ostatni w Europie – jakie są modele by skrócić dystans do Europy?

Podczas konferencji Dni Dewelopera 2013, politycy i eksperci rozmawiać będą m.in. o rządowym programie Mieszkanie dla Młodych po przyjęciu ustawy podczas piątkowego głosowania w sejmie; strategii w zakresie dostępu do mieszkań w programie Prezydenta RP – Dobry Klimat dla generic cialis coupon code Rodziny; dostępności do kredytów hipotecznych dla klientów. Ponadto przedstawione zostaną niepublikowane dotąd dane z sektora mieszkaniowego – m.in. specjalnie przygotowane opracowanie PwC (PricewaterhouseCoopers) na temat rynku najmu w Niemczech, we Francji i Anglii – różnice i podobieństwa jako punkt wyjścia do debaty nad tym obszarem rynku w Polsce, a także raporty okresowe: Narodowego Banku Polskiego nt. budownictwa mieszkaniowego oraz Reas – ilość mieszkań i sytuacja na rynku deweloperskim w 2013 roku.

Goście paneli:

• Premier Jan Krzysztof Bielecki

• Minister Olgierd Dziekoński – Kancelaria Prezydenta RP

• Minister Piotr Styczeń – Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gosp. Morskiej

• Prezydent Jose Manuel Galindo Cueva – UEPC – Europejska Unia Deweloperów

• Andrzej Reich – Komisja Nadzoru Finansowego

• Piotr Kuszewski – Bank Gospodarstwa Krajowego

• Jacek Furga – Związek Banków Polskich

• Grzegorz Kiełpsz – Polski Związek Firm Deweloperskich

• Kazimierz Kirejczyk – Reas

• Ryszard Petru – Prowadzący konferencję – Przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich, Partner PWC Polska

Il. Apartamenty Wiśniowa, Wrocław (materiały prasowe)

Stabilne ceny mieszka, restrykcyjne banki

OSIEDLE ALPHA_URSUS_RED_1 (Large)

W ostatnim czasie ceny mieszkań ustabilizowały się. Wahania stawek miały charakter raczej kosmetyczny. Dziś kupimy mieszkania znacznie taniej niż kilka lat temu.

Na rynku deweloperskim najbardziej atrakcyjne cenowo oferty można znaleźć w segmencie budownictwa popularnego. Nowe mieszkania w większości przypadków są teraz tańsze od tych z drugiej ręki. Nie należy się już raczej spodziewać, żeby najbardziej poszukiwane na rynku lokale o metrażu 35 – 55 mkw. można było kupić w znacząco niższej cenie. Tym bardziej, że coraz częściej słychać głosy zwiastujące raczej odbicie cen.

Z ostatnich danych ZBP wynika, że stawki transakcyjne mieszkań nie legły w ciągu ostatnich miesięcy specjalnym zmianom. W drugim kwartale br. osoby zaciągające kredyty mieszkaniowe płaciły za 1 mkw. mniej więcej tyle samo, jak na początku roku. Różnice, które występowały w poszczególnych miastach były niewielkie. Największy wzrost cen odnotowany został we Wrocławiu, gdzie 1 mkw. kosztował średnio o 74 zł więcej. Stawka transakcyjna zmalała najbardziej w Poznaniu, w którym kupujący wykładali za mieszkania przeciętnie o 43 zł mniej za metr.

Trudno liczyć na dopłatę

W Warszawie mieszkanie kupowane latem kosztowało średnio niewiele ponad 400 tys. zł. Jak czytamy w raporcie Związku Banków Polskich, za metr kwadratowy płaciliśmy w stolicy ok. 7165 zł. Oznacza to, że w przyszłym roku w Warszawie trudno będzie skorzystać ze wsparcia finansowego w ramach programu Mieszkanie dla młodych. Żeby dostać dopłatę trzeba będzie znaleźć mieszkanie, którego cena nie będzie przekraczać 6 095 zł/mkw. Program obejmie jedynie niedużą liczbę najtańszych stołecznych inwestycji.

Program dopłat niewiele zmieni na rynku. Dlatego już teraz deweloperzy proponują nowe rozwiązania. Red Real Estate Development w swoich inwestycjach w Warszawie i Poznaniu wprowadził nowy standard sprzedaży, oferując wykończenie mieszkania pod klucz w cenie. Na stołecznym osiedlu przy Skoroszewskiej w zakupionym mieszkaniu można od razu zamieszkać, bo jego budowa dobiegła już końca. I nie jest to oferta, która dotyczy tylko dużych lokali. Najmniejsze dostępne dwójki mają powierzchnię ok. 50 mkw. Kupując lokal kredytem można sfinansować w tym przypadku także wykończenie.

Banki nie chcą ryzykować

A trzeba przyznać, że kredytobiorcy nie mają teraz łatwo. Spadkowi liczby zaciąganych kredytów winne są bowiem same banki potent 20mg levitra. Z raportu Związku Banków Polskich (ZBP) wynika, że w drugim kwartale bieżącego roku banki udzieliły tylko o blisko 6 proc. więcej kredytów niż w pierwszych trzech miesiącach 2013 roku. Istotne przy tym, że początek tego roku miał najgorszy od czterech lat bilans, jeśli chodzi o liczbę zaciąganych kredytów hipotecznych.

W ocenie przedstawicieli Związku Banków Polskich proces decyzyjny przy akceptacji wniosków kredytowych, restrykcyjne wymaganie formalne w połączeniu z ogromną ostrożnością banków sprawiły, że wiele osób kupujących mieszkania sięga po własne oszczędności. Część kredytobiorców ogranicza również wielkość zobowiązań.
Ostatnie obniżki stóp procentowych teoretycznie powinny przyczynić się do wzrostu zdolności kredytowej potencjalnego klienta banku. Okazuje się jednak, że na wyższe kwoty mogą wciąż liczyć tylko osoby nieźle zarabiające. Szczególnie utrudniony dostęp do kredytów mają w tej chwili osoby prowadzące działalność gospodarczą i zatrudnione na tzw. umowach śmieciowych. Nie mniej, wysokość przeciętnie zaciąganego kredytu na mieszkanie wzrosła w ostatnich miesiącach o kilka procent do ponad 200 tys. zł.

Niskie oprocentowanie hipotek

Nadzieję na poprawę sytuacji na rynku kredytowym daje udany lipiec, który może być początkiem lepszego drugiego półrocza tego roku. Kredytobiorcom sprzyjają teraz mniejsze oprocentowanie, dzięki niskim stopom procentowym, co przekłada się na mniejsze obciążenie miesięczną ratą spłaty. Ale uwaga, banki udzielają teraz głównie kredytów w złotych. Udział kredytów walutowych to niespełna 1 proc. całego portfela nowych zobowiązań.
Istotną wiadomością dla wielu osób chcących zamieszkać na swoim może okazać się też to, że od 2014 roku będą musiały posiadać minimum 5 proc. wartości nieruchomości na wkład własny. Już teraz banki zaczynają bardziej restrykcyjnie podchodzić do kredytobiorców, którzy nie dysponują żadnymi zaoszczędzonymi środkami. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że zaciąganych jest coraz mniej kredytów z mniejszym niż 20 proc. wkładem własnym. Wśród umów podpisanych między kwietniem a czerwcem tego roku połowa jest takich, gdzie kredytobiorcy pokryli samodzielnie ponad jedną piątą ceny kupowanej nieruchomości.

Jest i dobra wiadomość. Banki będą mogły wydłużyć z 25 do 30 lat przyjmowany teraz okres spłaty zobowiązania do wyliczenia zdolności kredytowej. Nie należy jednak spodziewać się, że pozwoli to na istotną poprawę zdolności kredytowej, choć trochę powinna się ona zwiększyć.

Sta nas na dwa pokoje

OSIEDLE ALPHA_URSUS_RED_1 (Medium)

W czasie rynkowego boomu mieszkania sprzedawały się na przysłowiowym pniu, nawet w inwestycjach, których budowa jeszcze się nie rozpoczęła. Dziś niezbyt chętnie kupowane są lokale w początkowej fazie realizacji projektu, bo w ofercie deweloperów jest dostępnych wiele gotowych mieszkań. W ciągu kilku ostatnich lat rynek pierwotny bardzo się zmienił. Teraz można wybierać też wśród mieszkań, do których od razu można odebrać klucze, przy czym nie są to tylko, jak kiedyś, lokale o dużych powierzchniach, na które chętnych jest znacznie mniej. W pięciu największych miastach, w których najwięcej się buduje: w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i w Gdańsku, zmniejsza się liczba mieszkań oferowanych na starcie budowy, albo nawet przed jej rozpoczęciem.

Gotowe najbardziej poszukiwane

Osoby chcące kupić nowe mieszkanie znacznie chętniej decydują się na zakup w inwestycji, która jest już gotowa. Jeśli mogą się od razu w lokalu zamieszkać, wiele zyskują. Nie ponoszą kosztów kredytu, który musiałyby uruchomić w trakcie budowy i jednocześnie płacić w tym czasie czynszu, jeśli wynajmują mieszkanie. Co więcej, jak zwraca uwagę Teresa Witkowska z Red Real Estate Development, osoby które zdecydują się zamieszkać w jednej z inwestycji, które buduje spółka, także wykończenie lokalu mogą objąć kredytowaniem. Deweloper oferuje teraz wykończenie pod klucz w cenie mieszkania, zarówno na poznańskim osiedlu Red Park i w zakończonym już osiedlu Alpha, które powstało na warszawskich Skoroszach. Taką formę promocji doceniają szczególnie osoby z niską zdolnością kredytową. W tej samej kwocie kupują już wykończone mieszkanie, które finansują jednym kredytem i od razu mogą się do niego przeprowadzić.

Apetyty większe od możliwości

Analiza wykazała, że osoby poszukujące mieszkań chcą nabyć większy is valium addictive lokal niż faktycznie kupują. Przedmiotem obrotu są najczęściej małe mieszkania dwupokojowe, ponieważ takie są realne możliwości nabywcze większości osób. Deklarowane preferencje badanych znacząco od nich odbiegają. W Warszawie minimalna poszukiwana powierzchnia wynosi 54 mkw., w pozostałych analizowanych miastach minimalny, akceptowany metraż to 40 do 50 mkw. Jedną z przyczyn weryfikacji wcześniejszych założeń są ograniczenia w dostępie do kredytów. Zdolność kredytowa wielu osób okazuje się ostatecznie niższa niż zakładana. Od przyszłego roku na drodze do zamieszkania na swoim stanie dodatkowo nowa rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego zakazująca bankom udzielania kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości. Dziś jeszcze bez większych problemów można uzyskać taki kredyt. Według analityków rynku finansowego trudniej ma być już w grudniu tego roku.

Konieczny wkład własny

Od stycznia 2014 r. osoba starająca się o kredyt hipoteczny będzie musiała wyłożyć z własnych oszczędności co najmniej 5 proc. wartości nieruchomości. Od 2015 roku trzeba będzie mieć już 10 proc. wartości mieszkania, w 2016 roku – 15 proc., a od 2017 roku – 20 proc. Jeśli chodzi o ofertę deweloperską, choć topnieje, jest jeszcze w czym wybierać. Według redNet Property Group, w największych polskich miastach do kupienia jest niemal 46 tys. nowych mieszkań. O około 10 tys. mniej niż rok temu. I taka tendencja spadkowa będzie się nadal utrzymywać w najbliższym czasie, bo deweloperzy sprzedają więcej mieszkań niż wprowadzają na rynek. W samej Warszawie wystawionych na sprzedaż jest ok. 17,4 tys. nowych lokali. Jak podaje redNet Property Group, w Krakowie na właścicieli czeka 9,3 tys. lokali, a we Wrocławiu prawie 7 tys. mieszkań. Pozostałe rynki deweloperskie są już znacznie mniejsze.

Autor: RED Real Estate Development