Wakacyjny apartament to też sposób na biznes

Wiele osób decydując się na inwestycje w nieruchomości często kupuje lokale pod kątem najmu długoterminowego. Uważają, że tak jest łatwiej, gdyż nie ma problemu z ich zarządzaniem i przygotowaniem dla najemcy.

Tymczasem to nieruchomości wakacyjne przynoszą największy zysk, a do tego można oddać je w zarząd wykwalifikowanym podmiotom. Szczególnie w ostatnich latach wczasy nad Bałtykiem zyskały na popularności. Wraz z nimi wzrasta zainteresowanie zakupem apartamentów nad morzem. Nie tylko na własne potrzeby ale i pod kątem inwestycji.

Niskie stopy procentowe sprawiają, że coraz częściej Polacy poszukują alternatywnych form lokowania kapitału, gdzie sam kapitał jest bezpieczny, a przychody będą wyższe niż odsetki z lokat. O ile samo ulokowanie nadwyżek kapitału w nieruchomości jest powszechnie znane, o tyle apartamenty dedykowane do najmu wakacyjnego w oczach klientów są często nowością.

– Jesteśmy firmą deweloperską, która realizuje inwestycje mieszkaniowe w stolicach trzech województw. Do tego budujemy osiedla z budynkami apartamentowymi nad polskim morzem. Wielu naszych klientów zaczynało od zakupu nieruchomości pod najem na cele mieszkaniowe, by później rozpocząć lokowanie swojego kapitału w nadmorskie apartamenty w kompleksie Porta Mare w Dziwnówku. Przekonał ich do tego rachunek ekonomiczny – mówi Monika Golec z firmy Budnex. – W wysokim sezonie z wynajmu lokalu dla czterech osób można uzyskać co najmniej 400 zł dziennie. Zakładając, że apartament wynajmujemy tylko przez 60 dni w roku, nasz przychód z takiej nieruchomości wyniesie 24 tys. zł. W dwa miesiące zarobimy więc tyle ile na mieszkaniu wynajmowanym w mieście przez rok.

Warto jednak pamiętać, że nieruchomości takie często wynajmowane są również podczas świąt i długich weekendów, co stanowi dodatkowy zysk dla właściciela. Nie można jednak zapominać o jeszcze jednym bardzo ważnym aspekcie. Z takiego apartamentu możemy korzystać w każdym wolnym terminie, spędzając urlop w miejscu, które nam odpowiada i w standardzie, do którego sami doprowadziliśmy apartament. 

fot. Porta Mare Wellness & SPA, Dziwnówek / mat. prasowe