Zakupy offline wciąż mają przewagę

Według prognoz rynkowych wartość polskiego rynku e-commerce w 2018 roku przekroczy 50 mld złotych, a w 2020 osiągnie 70 mld. Mimo, że rynek handlowy on-line rozwija się 7-krotnie szybciej niż tradycyjny – pozycja tego drugiego nie jest zagrożona.

Tradycja górą

Rosnąca popularność e-commerce nie oznacza końca handlu tradycyjnego. Konsumenci są przyzwyczajeni do stacjonarnej formy dokonywania zakupów. Klient może przymierzyć ubranie, porównać jakość tkanin czy same produkty. Obecnie sprzedaż online i offline wzajemnie się przenikają. Stosujemy tak zwany efekt ROPO (research online, purchase offline), kiedy konsumenci śledzą towar w internecie, a następnie kupują go metodą tradycyjną i odwróconego ROPO (research offline, purchase online), kiedy konsument ogląda produkt w sklepie, aby zakupić go w Internecie.

– Intensywny rozwój handlu detalicznego powoduje wzrost oferty i dostępności towarów. Oba kanały sprzedaży funkcjonują jednak równolegle. Przykładowo, dane ze sprzedaży on-line pozwalają oszacować zapotrzebowanie konsumentów na dany towar w sklepie stacjonarnym, a tym samym mogą wpłynąć na projekt samego salonu. Rozwój technologiczny to dla zarządcy centrum handlowego duża szansa na wielokanałowość sprzedaży, ale również powód do zastanowienia się nad modyfikacją istniejącej oferty handlowej i wprowadzeniem dodatkowych udogodnień. Konsumenci są obecnie dużo bardziej wymagający niż 20 lat temu, kiedy powstawały pierwsze galerie handlowe w Polsce – komentuje Radosław Gadomski, Commercial Director BOIG Property Consulting

Bodziec do zmian

Rozwój handlu internetowego motywuje do zmian na wysoko nasyconym tradycyjnym rynku handlowym. Chcąc utrzymać przewagę konkurencyjną, centra handlowe powinny zadbać o zróżnicowaną ofertę dopasowaną do lokalnego rynku. Z tego względu już co czwarte centrum handlowe przechodzi modernizację – to dużo korzystniejsze niż budowanie nowych obiektów.

– Całkowite przemodelowanie centrum handlowego to rozwiązanie, na jakie zdecydowaliśmy się w naszym najnowszym projekcie Pomerania Outlet. Postanowiliśmy połączyć rozbudowane funkcje convenience i entertainment z ofertą wyprzedażową. Badając zapotrzebowanie lokalnej społeczności, doszliśmy do wniosku, że obiekt mixed used będzie atrakcyjnym dla konsumentów rozwiązaniem, które znacząco zwiększy odwiedzalność – komentuje Radosław Gadomski, Commercial Director w BOIG Property Consulting

Obiekt, którego otwarcie w nowej odsłonie planowane jest na koniec 2019 roku, położony jest w sercu 50-tysięcznej Rumii, przy głównej drodze prowadzącej z Trójmiasta nad polskie morze. Po zmianie Galerii Rumia w centrum Pomerania Outlet, na trzech kondygnacjach i ponad 16 700 mkw. zaplanowano 80 lokali handlowo – usługowych, strefę restauracyjną i rozrywkową. Istniejąca oferta rekreacyjno-rozrywkowa z pięciosalowym kinem i klubem fitness oraz sklepy pozwalające na codzienne wygodne zakupy, wśród których znajdują się m.in. Biedronka, Empik, Jysk, Rossmann, Pepco i KiK zostanie uzupełniona i poszerzona o salony innych rozpoznawalnych marek. Połowę centrum stanowić będzie strefa outletowa, która oparta zostanie na reorganizacji salonów części obecnych najemców oraz wprowadzeniu nowych marek. Ostatnią kondygnację zajmie strefa rozrywkowa. Do dyspozycji klientów będzie także parking z 460 miejscami.

fot. archiwum