Zima to też dobry czas na remont: Jak dobrać dekory do wnętrza?

Zima to doskonały czas na odświeżenie domowego wyposażenia. Nowa kuchnia, garderoba, a może regał na książki okalający wejście do pokoju? Możliwości są nieograniczone – tak samo jak w przypadku wyboru dekorów. O dostępnych rodzajach laminatów opowiadają eksperci ds. płyt w JAF Polska.

Wiele materiałów dostępnych na rynku jest ciężkich i trudnych w obróbce pod kątem przygotowania zabudowy na wymiar. Lite drewno się odkształca, a metal brudzi i może być niebezpieczny w dotyku. Marmur natomiast jest kruchy, jednak chłonie wszelkie ślady oraz zabrudzenia jak gąbka, co może być problematyczne w przypadku kuchennych blatów. Na szczęście współczesna gama dekorów i struktur sprawdzi się w każdych warunkach. Jakie możliwości mamy zatem w przypadku tego typu rozwiązania?

Natura i dekor

Drewno to dekor pierwszego wyboru. Wprowadza ono do pomieszczeń ciepły klimat i mile się kojarzy. Tego typu laminaty są również wygodniejsze w codziennym użytkowaniu od litego drewna. Jednak czy ich wygląd musi przypominać tylko dąb halifax? Wcale nie!

– Drewno to podstawa. Każdy z producentów ma w tym temacie coś ciekawego do zaoferowania. W przypadku firmy Kronospan, do dyspozycji mamy gamę płyt Kronodesign®, do złudzenia wyglądających jak prawdziwe drewno. Popularny dąb występuje tutaj w ponad 10 odmianach. Możemy do nich dobrać blat Square Edge – to nowoczesna wersja blatu roboczego z prostą krawędzią i obrzeżem ABS o grubości 1,5 mm – opowiada Rafał Pluta, z JAF Polska.

Jeżeli jednak zależy nam na bardziej luksusowym wyglądzie, warto zwrócić uwagę na włoskie dekory Cleaf. Wyróżniają się topowym wzornictwem i bardzo głębokimi strukturami. Są to panele drewnopochodne na bazie wysokogatunkowych płyt wiórowych, pokrytych laminatem HPL oraz wykończonych obrzeżem ABS. Różnicę robi autorska metoda produkcji, pozwalająca na uzyskanie głębszych i wytrzymalszych struktur.

Beton, kamień i metal

To, że przy budowie kuchni korzystamy z produktów drewnopochodnych wcale nie znaczy, że ich powierzchnia musi nawiązywać do naturalnego usłojenia. Oprócz dekorów drewnopodobnych i jednokolorowych, obecnie mamy do wyboru równie wiele dekorów stylizowanych na dowolną materię. Może to być mosiądz, marmur, a nawet gwiezdny pył. Duża w tym zasługa rozwoju w dziedzinie synchronizacji struktur. Dzięki temu dekory nie tylko wyglądają jak materiały z innej planety – dosłownie i w przenośni – ale także sprawiają takie wrażenie w dotyku. Jedne wiernie imitują beton, inne metal.

– Ciekawą propozycją w niecodziennym stylu są dekory Innovus, czyli dekoracyjna marka Sonae Arauco. W gamie inspirowanej najnowszymi trendami aranżacyjnymi czekają na nas gotowe rozwiązania – grupa dekorów pod nazwą Fantasies. W jej ramach zebrano dekory metalowe, ceramiczne oraz kamienne, których wzory imitują m.in. rdzę, beton, kamień, cement, marmur czy strukturę piaskowca. Paleta obejmuje dekory w 4 różnych grubościach – 16 mm, 18 mm, 25 mm i 38 mm. Mimo, że nazwa firmy w Polsce nie jest jeszcze aż tak rozpoznawalna, warto wiedzieć, że należy ona do międzynarodowego potentata w produkcji płyt. Jej wyroby charakteryzuje wyjątkowo wysoka jakość, które są przyjazne środowisku, antybakteryjne i solidne – mówi Robert Sikora, z JAF Polska.

Unikolory

Czy jednokolorowy dekor może być ciekawy? Odpowiedzią na to będzie… tępy mat! Ten nowy stopień matowości to teraz wiodący trend w świecie dekorów. Przykładem są powierzchnie PerfectSense Premium Matt od EGGER, Super Matt marki Innovus lub Kronospan. Do wyboru mamy jeszcze ultramatowy Cleaf i aksamitny w dotyku wariant Velour. We wnętrzach w stylu glamour możemy pokusić się o coś błyszczącego. Niezmiennie popularne są również białe fronty na wysoki połysk, choć wiele osób zwraca się w kierunku cieplejszych odcieni.

Nasze wnętrza odzwierciedlają nasz charakter oraz styl. Jednak aby domowe pomieszczenia w pełni spełniały indywidualne wymagania, potrzebne są materiały uwzględniające nawet najbardziej wysublimowane gusta. W związku z tym zamiast ograniczać się do jednego producenta, wybierzmy jeden dobrze zaopatrzony sklep.

fot. materiały prasowe