Kultowa cukiernica z Fabryki Norblina na aukcji dla WOŚP

Ponad 85 lat temu na zamówienie fabryki Norblin, Bracia Buch i T. Werner powstała wyjątkowa cukiernica-kula w stylu art deco, którą zaprojektowała wybitna artystka czasu międzywojnia – Julia Keilowa. Aby uhonorować kilkusetletnią  tradycję warszawskiego platernictwa, Muzeum Fabryki Norblina zdecydowało się odtworzyć oryginalną metodę produkcji tego przedmiotu i stworzyć limitowaną, numerowaną serię reprodukcji, które już niebawem trafią do sprzedaży. Tymczasem premierowy, unikatowy egzemplarz z kolekcji z numerem „1” trafił na aukcję na rzecz 29. Finału WOŚP. Aukcja trwa do 8 lutego.

Muzeum Fabryki Norblina zdecydowało się na przywrócenie do życia kilkusetletniej tradycji warszawskiego platernictwa i odtworzyło jeden z najciekawszych projektów polskiego designu przemysłowego okresu międzywojennego. Cukiernica-kula została zaprojektowana ok. 1935 roku przez Julię Keilową na zlecenie Fabryki Norblin, Bracia Buch i T. Werner. Jej oryginał jest w tej chwili jednym z najbardziej poszukiwanych i pożądanych wśród miłośników warszawskiego platernictwa przedmiotów, a jeden z nich można podziwiać w ramach wystawy „Rzeczy warszawskie – Gabinet Sreber i Platerów Warszawskich” w Muzeum Warszawy.

Opracowanie wiernej i dokładnej reprodukcji trwało ponad 2 lata, a odpowiedzialny za to jest Tomasz Gil – utalentowany warszawski metaloplastyk. To właśnie jemu Muzeum powierzyło wykonanie tej precyzyjnej, rzemieślniczej pracy – cukiernica wytwarzana jest manualnie, drykowana (wyoblana) z jednego kawałka metalu, a na sam koniec pokrywana srebrem konserwatorskim. Reprodukcje z limitowanej i numerowanej kolekcji będą dostępne w sprzedaży już od lutego, a pamiątkowy, inaugurujący serię egzemplarz oznaczony numerem „1” został przekazany Fundacji WOŚP na licytację w ramach 29. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Aukcja potrwa do 8 lutego, a dostępna jest pod poniższym linkiem: https://allegro.pl/oferta/reprodukcja-cukiernicy-dla-fabryki-norblina-z-1935-10147788777

– Jesteśmy niezmiernie dumni, że udało się nam przywrócić do życia jeden z najbardziej ikonicznych platerów, jaki kiedykolwiek został wyprodukowany przez Fabrykę Norblina. Przedmiot, nad którym tak długo pracowaliśmy, jest wierną kopią cukiernicy z 1935 roku. Aby go wyprodukować, wykonawca musiał odtworzyć dawną metodę produkcji oraz narzędzia, które nie są już dziś używane. Prace te trwały ponad 2 lata – mówi Kinga Nowakowska, członek zarządu i dyrektor operacyjna Capital Park, odpowiedzialna za projekt rewitalizacji Fabryki Norblina. – Oryginał cukiernicy to prawdziwy biały kruk na rynku antyków. Sami intensywnie poszukujemy go, aby stał się częścią kolekcji, którą będzie można podziwiać po otwarciu kompleksu w ramach Muzeum Fabryki Norblina. Przygotowana przez nas limitowana i numerowana edycja reprodukcji trafi do regularnej sprzedaży jeszcze w lutym. Symboliczny dla nas, premierowy egzemplarz ofiarowaliśmy na tegoroczną aukcję dla WOŚP. Mamy nadzieję, że hojny darczyńca wspomoże wysoką kwotą 29. Finał, dedykowany otolaryngologii i diagnostyce głowy – dodaje K. Nowakowska.

Cukiernica został zaprojektowana przez Julię Keilową – jedną z najbardziej rozpoznawalnych artystek sztuki przemysłowej swojego pokolenia, rzeźbiarki i metaloplastyczki, absolwentki warszawskiej ASP. W swojej pracy skupiała się na sztuce użytkowej, ale przedmioty, które projektowała stanowiły też kompletne i atrakcyjne w swej formie arcydzieła wizualne. Jej talent szybko został dostrzeżony przez warszawskie firmy platernicze – projektowała dla zakładów Norblina, Frageta i Henennberga. Keilowa współpracowała z Instytutem Propagandy Sztuki, należała do pracowni rzeźbiarskiej Forma, była pedagogiem ceramiki. Jej prężnie rozwijającą się karierę przerwała II wojna światowa. Artystka podzieliła losy tysięcy warszawiaków pochodzenia żydowskiego, których miejsce i dokładna data śmierci pozostają nadal nieznane – zginęła najprawdopodobniej około 1943 r. w okupowanej Warszawie. Jej osoba będzie pełnić ważną funkcję w przyszłym zrewitalizowanym kompleksie – imieniem Julii Keilowej nazwana zostanie jedna z uliczek na terenie Fabryki.

Historia stanie się myślą przewodnią Muzeum Fabryki Norblina, które już w drugiej połowie tego roku, po zakończeniu rewitalizacji, opowie ją poprzez cztery ścieżki zwiedzania: Ludzie, Architektura i Budynki, Maszyny i Urządzenia oraz Wyroby. Każda z nich będzie przygotowana w kilku wariantach – dla dzieci, odwiedzających obiekt po raz pierwszy, jak i dla tych, którzy przyjdą tam, by poszerzyć swoją dotychczasową wiedzę o tym miejscu. Przestrzeń Muzeum będzie otwarta i pełna interaktywnych multimediów, stanowić ją będą przede wszystkim zabytki dawnej fabryki – budynki oraz maszyny i urządzenia ciągu technologicznego.

fot. materiały prasowe