Nieruchomości komercyjne. Od Boomersów do Zetek. Jak jedno biuro może odpowiadać wszystkim?
W jednej firmie mogą dziś współpracować osoby, które pamiętają świat bez internetu, i takie, które nigdy nie znały rzeczywistości bez smartfona. Ta bezprecedensowa na rynku pracy różnorodność pokoleniowa sprawia, że projektowanie biur staje się znacznie bardziej złożone niż jeszcze dekadę temu. Współczesna przestrzeń pracy nie może być już wyłącznie estetyczna – musi odpowiadać na odmienne style komunikacji, koncentracji, współpracy i korzystania z technologii.
Zdaniem architektów z pracowni BIT CREATIVE przyszłość należy do biur projektowanych nie dla jednego modelu pracy, lecz dla różnorodności.
Cztery pokolenia pod jednym dachem
W wielu firmach współpracują obecnie osoby rozpoczynające karierę zawodową i pracownicy z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Baby Boomers, Pokolenie X, Millenialsi oraz Generacja Z wnoszą do firm odmienne doświadczenia zawodowe, kompetencje i oczekiwania wobec środowiska pracy. Różnice nie ograniczają się wyłącznie do stosunku do technologii. Dotyczą także sposobu budowania relacji, organizowania zadań, podejścia do współpracy czy rozumienia zawodowej efektywności.
Jeszcze do niedawna wiele firm próbowało odpowiadać na te wyzwania za pomocą jednego, uniwersalnego modelu biura. Dziś coraz wyraźniej widać, że takie podejście przestaje działać. Przestrzeń, która sprzyja skupieniu i poczuciu stabilności jednej grupy pracowników, dla innej może być zbyt sztywna i ograniczająca.
– Największym wyzwaniem w projektowaniu biur nie jest dziś estetyka, lecz umiejętność pogodzenia różnych stylów pracy w ramach jednej przestrzeni. Gdy w jednej organizacji współpracują przedstawiciele aż czterech pokoleń, nie ma już miejsca na uniwersalne rozwiązania. Coraz rzadziej mówimy o biurze jako zbiorze stanowisk, a coraz częściej jako o środowisku, które wspiera koncentrację, współpracę, kreatywność i budowanie relacji – w zależności od tego, czego pracownik potrzebuje w danym momencie – mówi Barnaba Grzelecki, właściciel pracowni projektowej BIT CREATIVE.
Koniec ery uniwersalnego biura
Przez lata biura projektowano według stosunkowo prostych schematów. Dominowały indywidualne gabinety lub później otwarte przestrzenie typu open space, które miały odpowiadać większości pracowników. Tymczasem współczesne organizacje funkcjonują znacznie bardziej dynamicznie, a sama praca coraz częściej przybiera charakter zadaniowy i projektowy.
Przedstawiciele starszych pokoleń często cenią przewidywalność, uporządkowane środowisko i stałe miejsce pracy. Dla wielu z nich własne biurko pozostaje symbolem przynależności do organizacji oraz elementem budującym komfort wykonywania codziennych obowiązków. Z kolei młodsze pokolenia znacznie swobodniej poruszają się pomiędzy różnymi zadaniami, narzędziami i przestrzeniami. Nie oczekują jednego stanowiska pracy, ale możliwości wyboru miejsca odpowiedniego do aktualnej aktywności.
To właśnie dlatego coraz większe znaczenie zyskuje projektowanie oparte na scenariuszach pracy, a nie na stanowiskach pracy. Punktem wyjścia staje się pytanie nie o to, gdzie siedzi pracownik, lecz czego potrzebuje w danym momencie dnia.
Jak pracują poszczególne pokolenia?
Choć każda osoba jest inna i nie sposób sprowadzać pracowników do prostych kategorii wiekowych, można zauważyć pewne tendencje, które pomagają lepiej rozumieć współczesne środowisko pracy.
Baby Boomers oraz część przedstawicieli Pokolenia X często preferują pracę stacjonarną i wysoko cenią bezpośrednie relacje zawodowe. Ważne są dla nich przewidywalność procesów, wyraźnie określone role oraz komfort wynikający ze stabilnego otoczenia.
Młodsza część Pokolenia X i Millenialsi funkcjonują zazwyczaj w modelu bardziej elastycznym. Chętnie pracują projektowo, regularnie współpracują z różnymi zespołami i sprawnie przechodzą między pracą indywidualną a spotkaniami. Oczekują przestrzeni, która wspiera zarówno koncentrację, jak i wymianę pomysłów.
Najmłodsza Generacja Z postrzega natomiast biuro jako jedno z wielu środowisk pracy. Dla cyfrowych tubylców naturalne jest równoczesne korzystanie z kilku kanałów komunikacji, szybkie przełączanie się między zadaniami oraz swobodne funkcjonowanie w świecie online i offline. Biuro ma być dla nich miejscem doświadczeń, współpracy i budowania relacji, a nie wyłącznie lokalizacją wykonywania obowiązków.
– Wbrew obiegowym opiniom różnice między pokoleniami nie są problemem, który należy niwelować. To ogromny potencjał organizacji. Warunkiem jest jednak stworzenie takiej przestrzeni, która nie premiuje jednego stylu pracy kosztem innych. Dobrze zaprojektowane biuro pozwala każdemu znaleźć miejsce odpowiadające jego potrzebom i charakterowi wykonywanych zadań – podkreśla architekt Jakub Bubel z pracowni BIT CREATIVE.
Od open space’u do ekosystemu miejsc pracy
Najciekawszym trendem obserwowanym obecnie przez projektantów jest odchodzenie od myślenia o biurze jako jednej, jednorodnej przestrzeni. Zamiast tego powstają wielowarstwowe środowiska pracy, w których użytkownicy mogą swobodnie wybierać pomiędzy różnymi typami miejsc.
Obok klasycznych stanowisk coraz częściej pojawiają się kameralne strefy koncentracji, budki telefoniczne zapewniające prywatność podczas rozmów online, pokoje projektowe przeznaczone do pracy zespołowej, nieformalne przestrzenie spotkań czy wygodne lounge’e zachęcające do spontanicznych rozmów. Co istotne, wszystkie te funkcje współistnieją w ramach jednego biura, tworząc spójny organizm odpowiadający na różnorodne potrzeby użytkowników.
Zmienia się również podejście do samej aranżacji. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania modułowe, które umożliwiają szybkie przekształcanie przestrzeni wraz ze zmieniającymi się potrzebami organizacji. W czasach dynamicznych zmian biznesowych elastyczność staje się równie ważna jak estetyka.
Personalizacja zamiast standaryzacji
Jeszcze niedawno sukces projektu biura mierzono stopniem standaryzacji. Dziś coraz częściej o jakości przestrzeni decyduje jej zdolność do oferowania różnych doświadczeń użytkownikom o odmiennych potrzebach.
– Pracownicy oczekują możliwości wyboru. Jednego dnia potrzebują ciszy i skupienia, innego intensywnej współpracy z zespołem, a jeszcze innego miejsca sprzyjającego kreatywnym spotkaniom. Biuro przyszłości nie narzuca jednego sposobu pracy, lecz daje narzędzia do samodzielnego kształtowania środowiska odpowiadającego konkretnym zadaniom. – podkreśla architekt Jakub Bubel.
To podejście coraz mocniej wpisuje się również w strategie employer brandingowe. Przestrzeń staje się nie tylko miejscem wykonywania obowiązków, ale także elementem budowania doświadczenia pracownika i kultury organizacyjnej firmy.
Przestrzeń dla różnorodności
Współczesne biuro przestaje być projektowane dla konkretnej grupy wiekowej. Nie jest już ani biurem dla młodych, ani dla doświadczonych pracowników. Staje się przestrzenią dla różnorodności – miejscem, w którym spotykają się odmienne kompetencje, doświadczenia i style pracy.
– Najlepsze biura nie są dziś tymi najbardziej spektakularnymi wizualnie, ale tymi, które potrafią pogodzić wiele różnych potrzeb w ramach jednej przestrzeni. Architektura coraz częściej pełni rolę cichego mediatora między pokoleniami. Jeżeli użytkownicy mogą pracować w sposób zgodny ze swoimi preferencjami, różnice przestają dzielić, a zaczynają wzajemnie się uzupełniać – podsumowuje Barnaba Grzelecki.
W świecie, w którym pod jednym dachem pracują osoby rozpoczynające karierę zawodową i eksperci z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, uniwersalne biuro przestaje istnieć. Przyszłość należy do przestrzeni elastycznych, wielofunkcyjnych i otwartych na różnorodność – bo to właśnie ona staje się dziś największym kapitałem nowoczesnych organizacji.
fot. Fotomohito / materiały prasowe






























