Za minimalną płacę Polacy będą mogli kupić więcej niż Niemcy
Minimalna pensja pozwala dziś poza centrum Warszawy kupić 0,27 m kw. mieszkania – wynika z szacunków HRE Investments. Daje to Polsce jedno z ostatnich miejsc w Europie. Obiecywana podwyżka najniższej pensji może odwrócić sytuację o 180 stopni, choć są pewne zagrożenia.
Zapowiedziana przez partię rządzącą podwyżka płacy minimalnej do 4 tysięcy brutto (z obecnych 2250 złotych brutto) oznacza, że dla osób zarabiających najmniej droga do własnych czterech kątów zostałaby skrócona z 11 do trochę ponad 6 lat – wynika z szacunków HRE Investments. Zakładamy przy tym, że osoba zarabiająca najniższą krajową chciałaby kupić 35-metrowe mieszkanie w stolicy, ale poza najdroższym obszarem centrum miasta.
| Możliwości nabywcze osób zarabiających płacę minimalną | |||
| Lokalizacja | Cena m kw. nieruchomości poza centrum miasta (przeliczone na PLN) | Minimalna płaca w 2019 roku (brutto; przeliczone na PLN) | Ile lat trzeba pracować, aby zarobić na 35-metrowe mieszkanie poza centrum miasta |
| Czechy, Praga | 13 933 zł | 2 238 zł | 18,2 |
| Francja, Paryż | 35 759 zł | 6 599 zł | 15,8 |
| Wielka Brytania, Londyn | 35 409 zł | 6 604 zł | 15,6 |
| Serbia, Belgrad | 5 589 zł | 1 341 zł | 12,2 |
| Słowacja, Bratysława | 9 252 zł | 2 256 zł | 12,0 |
| Węgry, Budapeszt | 7 815 zł | 1 950 zł | 11,7 |
| Polska, Warszawa | 8 483 zł | 2 250 zł | 11,0 / 6,2* |
| Chorwacja, Zagrzeb | 7 808 zł | 2 199 zł | 10,4 |
| Bułgaria, Sofia | 4 239 zł | 1 241 zł | 10,0 |
| Portugalia, Lizbona | 9 924 zł | 3 036 zł | 9,5 |
| Albania, Tirana | 3 022 zł | 928 zł | 9,5 |
| Estonia, Tallinn | 7 552 zł | 2 342 zł | 9,4 |
| Czarnogóra, Podgorica | 4 495 zł | 1 437 zł | 9,1 |
| Luksemburg, Luksemburg | 27 654 zł | 8 984 zł | 9,0 |
| Holandia, Amsterdam | 21 213 zł | 7 095 zł | 8,7 |
| Słowenia, Lublana | 11 378 zł | 3 846 zł | 8,6 |
| Litwa, Wilno | 6 892 zł | 2 407 zł | 8,4 |
| Malta, Valletta | 9 388 zł | 3 305 zł | 8,3 |
| Hiszpania, Madryt | 12 138 zł | 4 555 zł | 7,8 |
| Łotwa, Ryga | 4 807 zł | 1 865 zł | 7,5 |
| Rumunia, Bukareszt | 4 702 zł | 1 907 zł | 7,2 |
| Irlandia, Dublin | 17 602 zł | 7 184 zł | 7,1 |
| Niemcy, Berlin | 16 434 zł | 6 754 zł | 7,1 |
| Grecja, Ateny | 7 279 zł | 3 289 zł | 6,5 |
| Belgia, Bruksela | 11 222 zł | 6 913 zł | 4,7 |
| * przy uwzględnieniu wynagrodzenia na poziomie 4 tys. zł brutto | |||
| Opracowanie HRE Investments na podstawie danych Numbeo, Eurostatu i Google | |||
Polska w ogonie
Warto podkreślić, że bieżący poziom płacy minimalnej plasuje rodzimych pracowników z minimalnym wynagrodzeniem u dołu tabeli możliwości zakupowych Europejczyków. Na 25 krajów, dla których dostępne są odpowiednie dane, tylko w sześciu sytuacja jest gorsza niż w Polsce – to znaczy, że trudniej jest zarobić na własne „cztery kąty” otrzymując minimalną pensję. Dotyczy to przede wszystkim lokalizacji z relatywnie drogimi nieruchomościami – Pragi, Paryża i Londynu. W przypadku Pragi metr mieszkania poza centrum wyceniany jest już na niemal 14 tysięcy złotych, a w Paryżu i Londynie na ponad 35 tysięcy. Gorzej niż w Polsce jest też w Serbii. W Belgradzie choć cena metra wydaje się z pozoru niewygórowana (5,6 tys. zł), to też idzie ona w parze z niewysokim minimalnym wynagrodzeniem (równowartość 1,34 tys. zł brutto miesięcznie).
Rząd chce odwrócić tabelę
Na drugim biegunie znajdziemy Madryt, Rygę, Bukareszt, Dublin i Berlin, gdzie droga do własnego „M” nawet przy minimalnej pensji wynosi mniej niż 8 lat. Jeszcze lepiej jest w Atenach (6,5 lat) oraz Brukseli, gdzie wartość 35-metrowego lokalu poza centrum odpowiada mniej niż 5-letniej płacy minimalnej brutto.
Jeśli polski rząd faktycznie zdecydowałby się na podniesienie płacy minimalnej do zapowiadanych 4 tysięcy brutto, to rodzimy wynik z dołu tabeli wystrzeliłby niemal na sam szczyt. Jak wspomniano wyżej droga do własnych 35 metrów skrócona zostałaby bowiem do niewiele ponad 6 lat – o ile oczywiście w międzyczasie rosnące możliwości nabywcze nie doprowadziłyby do wzrostu cen mieszkań.
Rosnący popyt przełoży się na ceny
Co warto podkreślić – powyższe szacunki opierają się na danych o pensjach brutto. Od nich pracownicy – stosownie do swojej konkretnej sytuacji muszą jeszcze opłacać podatki i składki na ubezpieczenie. W praktyce więc wyniki zaprezentowane powyżej mogą się bardzo różnić w zależności od konkretnego przypadku, w jakim dany pracownik się znajduje.
Ponadto oczywiście mówimy tu o zapowiedzi zmian minimalnego wynagrodzenia „nad Wisłą” w perspektywie 2023 roku. W tym czasie stać się może wiele, co może doprowadzić do tego, że pierwotnie zarysowany pomysł będzie ewoluował. Gdyby jednak doszło do tak wyraźnego wzrostu płacy minimalnej, to musimy się liczyć z efektami, które pośrednio także wpływać będą na możliwości nabywcze Polaków. Wcześniej wspomniany wzrost cen mieszkań wynikający ze wzrostu popytu na nie, to tylko jedna z potencjalnych zmian.
Przypadek Węgier pokazuje, że gwałtowny wzrost płacy minimalnej (o ponad połowę w latach 2000-2002) może narazić pewną grupę (10%) z grona osób najsłabiej zarabiających na utratę pracy.
Ponadto wszystkich konsumentów może dotknąć wzrost poziomu cen (inflacja). Ten nie powinien jednak w pełni skonsumować wzrostu wynagrodzeń. Przynajmniej częściowo wzrosnąć powinny też realne możliwości finansowe obywateli. Po prostu przedsiębiorcy są odgórnie zmuszani do tego, aby przekazywać większą część zysków swoich firm na fundusz wynagrodzeń.
Wzrost płac powinien też skutkować inwestycjami w automatyzację i wzrost efektywności pracy. Jest to tylko garść efektów, których można się spodziewać po gwałtownym wzroście minimalnego wynagrodzenia. Dopiero praktyka pokaże czy bilans tych zmian będzie pozytywny czy negatywny.
Bartosz Turek
główny analityk HRE Investments




