W Krakowie najważniejsza jest cena i dobra lokalizacja
W Krakowie średnia cena nabywanych mieszkań wzrosła w stosunku do zeszłego roku o ponad 6%. W ostatnich miesiącach wyniosła ona 6 164 zł. Jeszcze tylko dwa miesiące zostały do kolejnej podwyżki wymaganego minimalnego wkładu własnego.
Jednak wiele wskazuje, że od nowego roku w kilku bankach nadal będzie można uzyskać kredyt hipoteczny, posiadając 10% wartości mieszkania.
Zainteresowanie lokalami blisko centrum
W ostatnich miesiącach średnia cena mkw. mieszkań w Krakowie wyniosła 6 164 zł. Jest to wartość wyższa od tej odnotowywanej przed rokiem o 6,3 proc.
– Najczęściej osoby zainteresowane nabyciem lokalu wybierają te, których wartość nie przekracza 350 tys. zł. Oznacza to, że największa liczba transakcji dotyczy nieruchomości trzypokojowych bądź mniejszych. Nabywcy zwracają jednak uwagę, by były one położone blisko centrum – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse.
Znaczną popularnością cieszą się mieszkania zlokalizowane na Grzegórzkach i Czyżynach. Większa liczba transakcji dotyczy lokali w budynkach powstałych po 2000 r., choć warto zauważyć, że nie brakuje również chętnych na tanią wielką płytę.
Niskie limity cenowe w MdM dla Krakowa
W III kw. 2016 roku, Kraków utrzymał pozycję wicelidera pod względem poziomu cen ofertowych nowych lokali oraz wielkości całkowitej oferty deweloperów. Dane portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że od lipca do września 2016r. średni ofertowy koszt zakupu nowych „M” w Krakowie wynosił 6 592 zł za mkw. Analogiczna wartość z całego 2015 r. oscylowała na poziomie 6 500 zł za mkw.
W stolicy Małopolski nadal najpopularniejsze są lokale deweloperskie z ceną 6 000 – 7 000 zł za mkw. (36% rynkowej podaży od lipca do września 2016 r.). – W III kw. 2016 roku, udział takich krakowskich mieszkań pozostał na prawie niezmienionym poziomie. Wyraźnie wzrósł natomiast odsetek lokali z ceną od 4 000 zł do 5 000 zł (+ 1,80 p.p. w porównaniu z II kw. 2016 r.) – wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Trzeba zdawać sobie sprawę, że do tej kategorii należą głównie mieszkania kosztujące prawie 5 000 zł za mkw. Lokale z ceną niższą od 4 800 – 4 900 zł za mkw. nadal są prawdziwą rzadkością na krakowskim rynku pierwotnym.
Od lipca do września 2016 roku, krakowscy beneficjenci programu MdM, nadal mogli narzekać na niskie limity cenowe. – Ta sytuacja nie ulegnie zmianie aż do początku kwietnia 2017 r. Pod koniec III kw. br. okazało się bowiem, że krakowski limit cenowy na następne sześć miesięcy wzrośnie tylko o 0,16% (z 5 239,30 zł za mkw. do 5 247,55 zł za mkw.) – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Identyczna zmiana (+0,16%) dotyczyła rynku wtórnego. Podobnie jak w Warszawie, limity cenowe dla używanych lokali z dopłatą, praktycznie nie dają szans na transakcję. Warto również wspomnieć, że mimo niskich wskaźników cenowych, krakowianie mają relatywnie duży wybór nowych lokali z terminem ukończenia w 2018 r. – dodaje. Takie dotowane mieszkania można kupować również przez cały IV kw. 2016 r.
Rośnie wymagany wkład własny
Osoby, które planują kupić w Krakowie mieszkanie powinny przygotować się na wprowadzenie pewnych zmian na rynku kredytów hipotecznych. Niezbyt pomyślną informacją jest to, że zostały już tylko dwa miesiące do czasu kolejnej podwyżki minimalnego wkładu własnego. Banki, które nie wykupią specjalnego ubezpieczenia, będą mogły udzielać kredytów tylko osobom posiadającym aż 20% wkładu własnego. Na szczęście wiele wskazuje na to, że w ośmiu bankach nadal będzie można uzyskać kredyt przy wkładzie własnym wynoszącym 10%.
Dobrą wiadomością jest natomiast to, że za dwa miesiące udostępniona zostanie kolejna pula pieniędzy przeznaczonych na dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”.
– Przypomnijmy, że obecnie można starać się jedynie o wsparcie na 2018 r. W styczniu ponownie pojawią się natomiast dopłaty dostępne od ręki. To z pewnością spowoduje wzmożony ruch na rynku nieruchomości – mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – W Krakowie MdM cieszy się dużym zainteresowaniem. Od początku jego działania osoby kupujące mieszkanie na tamtym rynku uzyskali dopłaty na kwotę 86 mln zł. Średnio wyniosła ona 27 047 zł.
Biorąc pod uwagę, jak szybko były wykorzystywane pieniądze na dopłaty w tym roku, można podejrzewać, że pula 373 mln zł nie wystarczy na długo.
– Prawdopodobnie już pod koniec roku wiele osób zacznie szukać mieszkań spełniających kryteria programu, a od stycznia rozpocznie się masowe składanie wniosków. Tak jak w tym roku pieniędzy najprawdopodobniej wystarczy do marca. Jeśli więc ktoś planuje kupić mieszkanie ze wsparciem MdM to nie powinien zwlekać – dodaje Jarosław Sadowski.
Źródło: raport Metrohouse i Expandera
fot. archiwum




