Pustułki mieszkają na dachu Galerii Wileńskiej

Pasieka, na którą składa się 5 uli i 250 tys. pszczół, rośliny, skrzynki lęgowe i chronione gatunki ptaków. Brzmi jak opis ogrodu na wsi czy agroturystyki? Nic bardziej mylnego – to wszystko znajduje się na dachu Galerii Wileńskiej. Do grona mieszkańców dachu centrum niedawno dołączyły pustułki, które zostały zaobrączkowane. Obrączkowanie polega na znakowaniu ptaków metalowymi obrączkami zakładanymi na nogę. Jest to jedna z najbardziej popularnych metod służących badaniu życia ptaków.

– Galeria Wileńska od lat angażuje się w działania proekologiczne, które w efekcie mają doprowadzić do poprawy warunków życia na Ziemi. Dach centrum jest miejscem przyjaznym dla naszej planety – mieści się tam 5 uli, w których łącznie miód produkuje aż 250 tys. pszczół. Pierwsze miodobranie już za nami – mówi Marta Chojnacka, dyrektor Galerii Wileńskiej. – Ostatnio na dachu Galerii Wileńskiej zamieszkały także pustułki, których 5 piskląt zaobrączkowaliśmy. Pustułka należy do gatunków chronionych i właśnie dzięki takim inicjatywom zapobiegamy ich wyginięciu – dodaje dyrektor centrum.

Pustułka jest niewielkim sokołem, zbliżonym wielkością do gołębia. Ma smukłą sylwetkę, długi ogon oraz wąskie skrzydła. Szacuje się, że w Polsce gniazduje do 4,9-5,1 tys. par tych ptaków. Najmniej licznie pustułka występuje na północy Polski. Ostatnimi czasy w dużych miastach zauważa się wzrost liczebności tego gatunku.

– Pustułki są gatunkiem objętym ścisłą ochroną i wymagają także ochrony czynnej, czyli np. zakładania skrzynek lęgowych. Dzięki obrączkowaniu możemy się dowiedzieć, jak daleko pustułki się przemieszczają. Być może za kilka lat zaobrączkowane ptaki wrócą do budki na Galerii Wileńskiej, żeby mieć tu swoje pisklęta – mówi Mariusz Grzeniewski, ornitolog. – Zaobrączkowane pisklęta mają około dwóch tygodni i za kolejne dwa będą gotowe do pierwszego samodzielnego lotu – tłumaczy właściciel firmy Apus.

fot. materiały prasowe