Nieruchomości inwestycyjne. Polski rynek mieszkaniowy: obniżki stóp impulsem popytowym w 2026 roku

Po kiepskim początku 2025 roku, w II połowie widać ożywienie po stronie popytu. W ciągu nadchodzących 12 miesięcy kupujący będą mogli przebierać w szerokiej ofercie i zaciągać kredyty hipoteczne na nowych, korzystniejszych warunkach.

Eksperci firmy JLL podsumowują 2025 rok na krajowym rynku mieszkaniowym i prognozują najbardziej istotne trendy w 2026 roku.

Sprzedaż mieszkań w 2025 r.

Kwartalna sprzedaż mieszkań w 2025 roku, szczególnie w jego I połowie kształtowała się na niskim poziomie, zbliżonym do kwartalnych wyników z 2024 roku. Dopiero w II połowie po stronie popytowej odnotowano ożywienie – seria obniżek stóp procentowych, zapoczątkowana w maju 2025 r., powoli zaczęła topić zamrożony popyt. Wynik sprzedaży za cały 2025 rok powinien być ok. 10% wyższy w porównaniu do 2024 r., kiedy to sprzedano około 39 tys. lokali. Jeśli chodzi o kolejne 12 miesięcy, eksperci JLL spodziewają się kilkunastoprocentowego wzrostu sprzedaży. Na rzecz kupujących przemawia także wysoka oferta mieszkaniowa zaostrzająca konkurencję między deweloperami, dzięki czemu klientom łatwiej jest negocjować ceny.

Nabywcy śledzą kolejne posiedzenia RPP i czekają na obniżkę stóp, spadek kosztów kredytów i wzrost zdolności kredytowej. Seria obniżek stwarza dobre perspektywy dla odłożonych w czasie zakupów z finansowaniem bankowym. W 2026 roku temat ten będzie wciąż aktualny – wtedy efekty cięć stóp i wzrost zdolności kredytowej staną się w pełni odczuwalne – komentuje Aleksandra Gawrońska, Director, Head of Residential Research, JLL Polska.

Mniejsze miasta regionalne znajdują się w trudnej sytuacji, gdyż na nich sprzedaż w głównej mierze opiera się na popycie kredytowym, a oprocentowanie kredytów, choć spadające, wciąż jest na wysokim poziomie. Uwagę warto jednak zwrócić na miejscowości satelitarne w głównych aglomeracjach, które konkurują z głównymi miastami o klienta, przyciągając go niższymi cenami bądź oferując bardziej atrakcyjny produkt, kosztem większej odległości do centrum metropolii

Niepewność utrzymująca się na rynku od 2022 roku pozostanie z uczestnikami rynku także w 2026 roku. Na decyzje zakupowe duży wpływ będą miały nastroje nabywców, te natomiast mogą być kształtowane zwłaszcza przez dalsze działania hybrydowe Rosji, rozwój sytuacji na Ukrainie i wydarzenia na polskiej scenie politycznej. Rok 2026 może przynieść jakąś formę zawieszenia działań wojennych na Ukrainie, ale mało prawdopodobny wydaje się trwały powrót do poczucia bezpieczeństwa z drugiej dekady XXI wieku.

Podaż nowych lokali w ciągu ostatnich 12 miesięcy

Deweloperzy, którzy już w 2023 roku zaczęli szykować nowe projekty pod program „Bezpieczny Kredyt 2%” i jego planowanego następcę, niedoszły program #naStart, nie spodziewali się drastycznego spadku popytu i wzrostu konkurencji. Nowe wprowadzenia udało im się wyhamować dopiero w II połowie 2025 roku. W wyniku trwającej przez kilka kwartałów nadwyżki nowej podaży nad liczbą sprzedawanych mieszkań, oferta w połowie 2025 na 6 największych rynkach w kraju osiągnęła rekordowy poziom (61,7 tys. mieszkań). W II połowie 2025 roku deweloperom udało się zmniejszyć nową podaż i lepiej dopasować ją do liczby sprzedanych jednostek. Eksperci JLL spodziewają się,mieszkań,oniec 2025 oferta powinna spaść do ok. 57 tys. mieszkań, lecz będzie nadal bliska rekordu.

W 2026 roku deweloperzy, choć zadowoleni z ożywienia popytu, będą starali się dopasować nową podaż do sprzedaży. Skupią się także na dostępnej już ofercie, co będzie dla nich kluczowym działaniem, aby zachować płynność w finansowaniu projektów w toku. Sukcesywnie będą jednak uzupełniać podaż – liczba mieszkań wprowadzonych do oferty w skali roku powinna być o ok. 5% wyższa niż w 2025 roku. W Warszawie sytuacja może być odmienna, wraz ze wzrostem sprzedaży wzrośnie prawdopodobnie także oferta.

Zjawisko wyraźnej nadpodaży jest także widoczne na mniejszych rynkach, takich jak Szczecin czy Katowice. Częściowo w ofercie dłużej pozostają lokale typowo inwestycyjne, na które dziś brakuje popytu. Warto także podkreślić, że większość nabywców na mniejszych rynkach to klienci posiłkujący się kredytem hipotecznym, dla których oprocentowanie w 2024 i 2025 r. było zbyt wysokie, aby podjąć się spłaty miesięcznej raty kredytu lub ich zdolność kredytowa nie była wystarczająca do zakupu mieszkania.

Ceny

Średnia cena mieszkań w ofercie, liczona dla 6 największych rynków łącznie ustabilizowała się, a w II połowie roku uległa nawet niewielkiej obniżce. W skali roku odnotowano wzrost średniej ceny o 3-4%. W poszczególnych miastach sytuacja była jednak zróżnicowana – w Łodzi w skali roku spodziewamy się spadku średniej ceny o 2%, a w Trójmieście wzrostu o 5%.

– Wyhamowanie wzrostu cen – a w niektórych miastach nawet ich korekta – wynika ze spadku sprzedaży mieszkań oraz zaostrzenia konkurencji. Co więcej, wejście w życie ustawy o jawności cen we wrześniu 2025, nie przemawiało za podniesieniem cen, a raczej pokazaniem korzystnych ofert, co miało na celu przyciągnięcie klientów do zakupu. Wcześniej jawność cen ofertowych była indywidualną decyzją każdego dewelopera, a strategie sprzedaży często opierały się na elastycznym zarządzaniu cenami, promocjach i selektywnym monitorowaniu konkurencji. Ustawa wprowadzająca większą transparentność cenową zmobilizowała sektor do adaptacji i wdrożenia standardów znanych z innych branż – komentuje Anna Karaś, JLL Polska.

W 2026 roku spadek kosztów kredytu względem lat poprzednich zmobilizuje część potencjalnych klientów do realizacji odłożonego w czasie zakupu mieszkania. Popyt nieco wzrośnie, jednak nie na tyle, aby deweloperzy zaczęli dynamicznie podnosić ceny mieszkań. Oferta jest wciąż wysoka, dlatego spodziewamy się, że w 2026 roku średni wzrost cen w poszczególnych miastach wyniesie od 2 do 3% rok do roku, czyli będzie zbliżony do inflacji – prognozuje Aleksandra Gawrońska, JLL Polska.

Co jeszcze będzie się działo w 2026 roku?

Mijające 12 miesięcy było czasem odpływu inwestorów indywidualnych z rynku mieszkaniowego. Ich udział, który przez lata stanowił około jednej trzeciej zakupów, wyraźnie się skurczył, co miało bardzo duży wpływ na spadek sprzedaży w 2024 i 2025 roku. Inwestorzy indywidualni byli zniechęcani przez zapowiedzi opodatkowania trzeciego i kolejnego mieszkania, wprowadzenie podatku katastralnego czy ograniczeń w najmie krótkoterminowym. Dodatkowo atrakcyjność inwestowania w najem znacząco spadła w porównaniu do ubiegłych lat. W 2026 r. nadal obserwować będziemy niepewność dotyczącą tego, czy nowe regulacje (i w jakim kształcie) zostaną wprowadzone. Zapewne najszybciej pojawią się zmiany w zakresie najmu krótkoterminowego, ponieważ ten element jest związany także z rozporządzeniem Unii Europejskiej, która nakłada na Polskę dostosowanie przepisów wewnętrznych w I połowie 2026 r.

Uchwalanie planów ogólnych i ich wpływ na podaż oraz ceny gruntów pod zabudowę

Proces uchwalania przez gminy planów ogólnych do połowy 2026 roku to jeden z najważniejszych czynników, który w najbliższych latach będzie wpływał na stronę podażową. Okres przejściowy, aż do uchwalenia planów, charakteryzuje się dużą niepewnością, która może wpływać na transakcje na rynku ziemi. Grunty, które w planach ogólnych zostaną przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową, zyskają na wartości z powodu ograniczonej podaży i pewności prawnej. Z kolei tereny wykluczone z zabudowy może czekać spadek wartości. Dla rynku mieszkaniowego oznacza to podwójne wyzwanie. Wyższe ceny gruntów nieuchronnie przełożą się na wzrost cen mieszkań. Jednocześnie niepewność i potrzeba weryfikacji banków ziemi mogą czasowo ograniczyć podaż nowych projektów deweloperskich. Choć celem reformy jest uporządkowanie przestrzeni, w krótkiej perspektywie generuje ona ryzyko i zmusza cały sektor do adaptacji do nowej rzeczywistości planistycznej.

Ustawa schronowa

Inwestycje mieszkaniowe, na które zostaną złożone wnioski o pozwolenie na budowę od 1 stycznia 2026 roku, będą musiały posiadać miejsca doraźnego schronienia (MDS), co zapewne podniesie koszty ich całościowej realizacji. Pierwsze projekty z MDS mogą teoretycznie pojawić się w sprzedaży w drugiej połowie 2026 roku, ale zdecydowana większość nowej podaży w 2026 roku będzie realizowana na podstawie wniosków złożonych przed końcem 2025 roku. W przypadku Warszawy i Trójmiasta wpływ na koszty będzie widoczny na większą skalę zapewne w 2027 roku, a w Poznaniu czy Łodzi prawdopodobnie jeszcze później ze względu na ogromny zapas niewykorzystanych pozwoleń.

Realizacja polityki państwa w zakresie mieszkalnictwa społecznego i komunalnego

W sierpniu 2025 r. Prezydent RP podpisał ustawę o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw, zakładającą rozwój budownictwa publicznego. Państwo zrezygnowało zatem ze wspierania zakupów mieszkań na własność na rzecz mieszkalnictwa społecznego i komunalnego. Zgodnie z deklaracją, rocznie ma powstawać ok. 25 tys. takich mieszkań. Przyszłość tego programu jest ściśle uzależniona nie tylko od finansowania budżetowego w kolejnych latach, ale również od determinacji spółek i samorządów oraz od dostępu do grantów, niezbędnych do minimalizowania kosztów kredytów i utrzymania niskich czynszów przy jednocześnie wysokich kosztach realizacji.

Regulacje związane z zielonym ładem

Polska jest ostatnim krajem w UE, który nie wdrożył klas energetycznych dla budynków wielorodzinnych. Wprowadzenie ich planowane jest na połowę 2026 roku. Wprowadzenie klas energetycznych w innych krajach spowodowało gwałtowne spadki cen mieszkań o najniższych parametrach energetycznych (do 40%), ale także w klasach „średnich”. Duża część prywatnych zasobów mieszkaniowych w polskich metropoliach, zrealizowanych w technologii „wielkiej płyty”, w latach 1970-1990, znajdzie się w środku klasyfikacji. Samorządy będą miały duże problemy z zasobami mieszkaniowymi komunalnymi, zwłaszcza w mniejszych miastach. Znaczna część nieocieplonych domów wiejskich wybudowanych przed 1990 rokiem zostanie zapewne sklasyfikowana w najniższych klasach energetycznych.

fot. materiały prasowe

 

Translate »