Współczesny wymiar kolejowego modernizmu

Wiek XX przeminął bezpowrotnie, zapisując się w historii polskiej architektury między innymi nurtem modernizmu. Pozostawione nam w darze dziedzictwo skłania do refleksji nad sposobem ochrony reliktów tego okresu. Zadanie przed którym stajemy to znalezienie formuły funkcjonowania tego typu obiektów we współczesnych warunkach i przekształcanie ich w nową jakość bez zatracenia wartości kulturowej. Jedną z najcenniejszych realizacji polskiego modernizmu, z racji zachowania autentycznej tkanki zabytkowej, jest dworzec PKP w Piasecznie z 1934 r.

Budynek został oddany do użytku wraz z linią kolejową łączącą Kraków z Warszawą. Inwestycja miała wymiar strategiczny i polityczny – jej rolą było m.in. zespolenie terenów dawnych zaborów. W Polsce wybudowano w tym czasie wiele dworców i stacji, których architekturę zdominował popularny wówczas nurt narodowy. Budynki użyteczności publicznej stylizowano głównie na dwory szlacheckie. W latach 30. XX wieku powoli zaczęto odchodzić od tej maniery na rzecz modernizmu. W tym czasie na mapie Polski pojawiło się kilka nowych dworców, z których najokazalszą i najbardziej awangardową formę zyskał ten w Piasecznie. Budynek stacyjny zaprojektowano w sposób prosty i funkcjonalny, w konwencji charakterystycznej dla okresu przedwojennego. Dworzec piętrowy, asymetryczny, pozbawiony ornamentów stwarzał wówczas wrażenie nowoczesnego i wytwornego. Przewidziany od strony peronu wykusz o opływowym kształcie pierwotnie krył w sobie nastawnię semaforów. Jednak mijający czas widocznie odcisnął na Dworcu swoje piętno, przez co budynek – będący wizytówką miasta – stracił po latach walory estetyczne, popadając sukcesywnie w ruinę. Po rewitalizacji zainaugurowanej w maju 2014 r., a zakończonej pod koniec 2015 r., budynek będący świadectwem poprzedniej epoki znów zasługuje na miano perły polskiej architektury. Obiekt o prostej i eleganckiej sylwecie, utworzonej przez zestawienie kubicznych brył o wyważonych proporcjach, podkreślonych kontrastowymi zestawieniami kolorystycznymi i materiałowymi, harmonijnie wpisuje się w otoczenie. Nowe życie w budynek dworca tchnęła pracowania projektowa Sema architekci Maciej Utliński. Prace budowlane, obejmujące m.in. izolację oraz ocieplenie ścian fundamentowych i remont elewacji, zrealizowało PBH Remar Rafał Makowski.

Oprócz poprawy wizerunkowej dworca i nadbudowy części biurowej, głównymi zmianami były te wewnątrz, funkcjonalne. W półokrągłej, nadwieszonej części obiektu, gdzie pierwotnie znajdowała się nastawnia semaforów, ulokowano restaurację. Instalacje przeniesiono z kolei do pawilonu poza budynkiem, oddzielając w ten sposób infrastrukturę od dworca, a wygospodarowaną przestrzeń udostępniając pasażerom kolei i najemcom komercyjnym. Miejsce restauracji nigdy wcześniej nie było w ten sposób wykorzystywane, a jest to jedna z piękniejszych stref dworca, do tego z ciekawym widokiem.

Jak mówi arch. Maciej Utliński, który wspólnie z Jarosławem Kraską projektował i nadzorował przebudowę dworca: – Przy tego typu inwestycjach zawsze pojawia się pytanie o pierwotne założenia autora i o to, co możemy współcześnie dodać czy zmienić, żeby nie zatracić autentycznego wyrazu opracowanego przez niego projektu. Naszym celem jako architektów, jest tworzenie miejsc, w których chce się przebywać, i które oddziałują na swoich użytkowników. Na to składa się przemyślane rozwiązanie funkcji, ale także coś, co trudno określić, a co jest kombinacją użytych środków, materiałów, kolorów, czy nawet światła i zapachu.

– Z dużym szacunkiem odnosiliśmy się do pięknego, pochodzącego z roku 1934 budynku. Staraliśmy się zachować pierwotną formę piaseczyńskiego dworca, co nie było łatwe, bo jego autor nie jest niestety znany, a materiały źródłowe były trudno dostępne – mówi arch. Jarosław Kraska i dodaje: – Jego architektura jest aktualna również dzisiaj, dlatego nowe elementy staraliśmy się dodać w taki sposób, aby uzyskać kontrast z zachowanymi detalami poprzez zastosowane materiały i kolory, ale szukając spójności w samej formie. Te starania przyniosły efekt szczególnie w momencie, kiedy tuż po rozpoczęciu robót – w czerwcu 2014 r. – budynek został wpisany do rejestru zabytków. Nie trzeba było modyfikować generalnych rozwiązań projektowych, chociaż bez zmian się nie obeszło. Konieczne okazało się m.in. zachowanie oryginalnej posadzki w holu, a także docieplenie ścian tynkiem ciepłochronnym, a nie jak pierwotnie planowano styropianem.

Do wykonania prac rewitalizacyjnych elewacji użyto wysokiej jakości materiałów firmy Baumit takich jak: obrzutka wstępna VorSpritzer, tynk ciepłochronny ThermoPutz, zaprawa klejowo-szpachlowa biała StarContact White, siatka z włókna szklanego StarTex, zaprawa przyczepna biała MC 55 W, podkład gruntujący UniPrimer, silikonowa farba elewacyjna SilikonColor.

– Na produkty Baumit zdecydowaliśmy się nie po raz pierwszy. Stosujemy je ze względu na jakość, bogatą ofertę materiałową i – co ważne – kolorystyczną. W przypadku dworca PKP bardzo ważne było spełnienie wymagań konserwatora odnośnie tynku ciepłochronnego – ostatecznie zastosowaliśmy tynk Baumit ThermoPutz. Ze względu na charakter uzgodnień istotna była dostępność tego materiału i jego barwa, a także profesjonalna obsługa inwestycji ze strony firmy Baumit – mówi arch. Maciej Utliński.

fot. fasadaroku.pl