Częstsze „TAK” dla najmu okazjonalnego – podsumowanie akcji „Bezpieczny najem”

Polska Federacja Rynku Nieruchomości podsumowuje ogólnopolską akcję „BEZPIECZNY NAJEM” organizowaną wspólnie przez PFRN oraz serwis Morizon.pl od sierpnia do września. Wnioski? Konsumenci przekonują się do umów najmu okazjonalnego.

Jeszcze rok temu 80 proc. uczestniczących w akcji biur pośrednictwa podpisywało mniej niż 5 proc. tego rodzaju dokumentów. Obecnie w co czwartym takie umowy stanowią więcej niż 20 proc. wszystkich.

– Umowa najmu okazjonalnego, która niestety w moim przekonaniu wciąż nie jest w dostatecznym stopniu doceniana przez konsumentów, zabezpiecza interesy obu stron. Właściciel mieszkania zyskuje gwarancję, że w przypadku jej rozwiązania lokator opuści mieszkanie, poddając się rygorowi egzekucji w formie aktu notarialnego, a najemca pewność, że ustalona wysokość czynszu może ulec zmianie tylko w przypadkach ściśle określonych w dokumencie. Obecnie obserwujemy większe zainteresowanie konsumentów tego rodzaju umowami. Coraz więcej klientów biur pośrednictwa decyduje się na ich zawarcie – przyznaje Leszek A. Hardek, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Wykres_procent_umowy

Po pierwsze: bezpieczeństwo

W tegorocznej akcji „BEZPIECZNY NAJEM”, organizowanej wspólnie przez PFRN oraz serwis Morizon.pl, wzięło udział blisko 200 biur nieruchomości z całego kraju. W tym najgorętszym dla rynku okresie, a więc tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego, pośrednicy w obrocie nieruchomościami swoją wiedzą i doświadczeniem wspierali przede wszystkim studentów, bo to oni – w przypadku 58 proc. uczestniczących w akcji biur – byli głównymi odbiorcami ich działań. Pośrednicy pomagali żakom znaleźć odpowiednie mieszkanie i bezpiecznie przejść przez niezbędne do zakończenia transakcji procedury.

Wykres_przyczyny

– Gwarancja rzetelności i profesjonalizmu okazała się tu szczególnie ważna. W co czwartym biurze klienci skarżyli się, że padli wcześniej ofiarą nieuczciwych praktyk. Oszuści, którzy uaktywniają się w tym okresie oferowali adresy, często fikcyjne lub nieaktualne, żądając w zamian 200-500 zł. Co roku – mimo naszych ostrzeżeń – wpływają do PFRN tego rodzaju skargi – ubolewa Leszek A. Hardek.

Na fali najmu okazjonalnego

Tegoroczna akcja PFRN i serwisu Morizon.pl pokazała także większe zainteresowanie konsumentów umowami najmu okazjonalnego. W ubiegłym roku aż 80 proc. ankietowanych pośredników przygotowało mniej niż 5 proc. tego rodzaju dokumentów. W tym roku w co czwartym biurze zawarto więcej niż 20 proc. takich umów. A w kolejnych 15 proc. biur stanowiły one między 6 a 20 proc. wszystkich. 38 proc. biur zauważyło, że klienci chętniej niż podczas ubiegłorocznej akcji decydowali się na ich podpisywanie.

Wykres_zainteresowanie

– Równocześnie 62 proc. wciąż nie widzi zmian w postawie konsumentów. Jesteśmy jednak dobrej myśli. W ciągu roku sytuacja znacznie się poprawiła, w kolejnych latach powinno już być tylko lepiej – przekonuje Leszek A. Hardek.

Umowy najmu okazjonalnego gwarantują większą ochronę właścicielom nieruchomości, a przez to mogą być skuteczną receptą na obawy wynajmujących. Zdaniem 38,5 proc. pośredników jest to strach przed zadłużeniem mieszkania na skutek braku bieżących opłat za czynsz i media, a kolejne 23 proc. wskazuje na obawę przed obniżeniem standardu mieszkania. Drugie tyle mówi o trudnościach z wypowiedzeniem umowy. Przed zawieraniem umów najmu okazjonalnego klientów biur wciąż powstrzymuje: brak wystarczającej wiedzy na ten temat, niechęć przed dodatkowymi formalnościami i dodatkowe koszty (opłata ok. 250 zł, pobierana przez notariusza).